OFICJALNIE: Pięć zmian w meczach Premier League

Paweł Paczul

31 marca 2022, 22:11 • 1 min czytania

Reklama
OFICJALNIE: Pięć zmian w meczach Premier League

Wczoraj informowaliśmy, że dziś dojdzie do spotkania w Premier League, które zdecyduje o pięciu zmianach w trakcie meczu. Tak też się stało – kluby mogą przeprowadzać pięć roszad.

Przypomnijmy: tylko w 2020 roku liga zezwalała na pięć zmian Potem wrócono do trzech, kiedy większość rozgrywek przyjęła tę nowinkę. Premier League więc też – od nowego sezonu – do tego wraca. W komunikacie napisano: – Kluby zgodziły się na zmianę zasad dotyczących zawodników rezerwowych. Od przyszłego sezonu zespoły będą mogły stosować pięć zmian, które będą dokonywane trzykrotnie w trakcie meczu, z dodatkową możliwością w połowie spotkania. W sumie w protokole meczowym może być wpisanych dziewięciu zawodników rezerwowych.

Co jeszcze z nowinek? Koniec powszechnego testowania zawodników na Covid. Badani będa tylko piłkarze z objawami choroby.

Czytaj więcej o Premier League:

Reklama

Fot. Newspix

Paweł Paczul

Na Weszło pisze głównie o polskiej piłce, na WeszłoTV opowiada też głównie o polskiej piłce, co może być odebrane jako skrajny masochizm, ale cóż poradzić, że bardziej interesują go występy Dadoka niż Haalanda. Zresztą wydaje się to uczciwsze niż recenzowanie jednocześnie – na przykład - pięciu lig świata, bo jeśli ktoś przekonuje, że jest w stanie kontrolować i rzetelnie się wypowiedzieć na tyle tematów, to okłamuje i odbiorców, i siebie. Ponadto unika nadmiaru statystyk, bo niespecjalnie ciekawi go xG, półprzestrzenie czy rajdy progresywne. Nad tymi ostatnimi będzie się w stanie pochylić, gdy ktoś opowie mu o rajdach degresywnych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

Papszun o Urbańskim: Jeśli chce wrócić na swój poziom, musi ciężko pracować

Wojciech Piela
5
Papszun o Urbańskim: Jeśli chce wrócić na swój poziom, musi ciężko pracować

Suche Info

Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
16
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”