Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama

Adama Traore w Barcelonie, czyli przykład rozsądnej prowizorki

Kamil Warzocha

Autor:Kamil Warzocha

30 stycznia 2022, 14:50 • 5 min czytania 24 komentarzy

Piłkarz chaotyczny, nieprzewidywalny nawet dla samego siebie, jednowymiarowy i nieskuteczny – to część opinii określająca Adamę Traorę, nowego piłkarza Barcelony. Ale istnieje też druga strona medalu, która czyni wypożyczenie Hiszpana z Wolverhampton ruchem jak najbardziej rozsądnym. Zresztą – “Duma Katalonii” w obecnej sytuacji finansowej i tak nie może specjalnie wybrzydzać. Klub musi korzystać z okazji rynkowych lub bliskich koneksji z poszczególnymi agentami, żeby chociaż w prowizoryczny sposób wzmacniać ekipę Xaviego. Traore, choć ma swoje wady utrudniające grę na najwyższym poziomie, jest tego doskonałym przykładem.

Adama Traore w Barcelonie, czyli przykład rozsądnej prowizorki

500 PLN ZWROTU BEZ OBROTU – ODBIERZ BONUS NA START W FUKSIARZ.PL!

Co zaoferuje Adama Traore Barcelonie?

Najpierw zacznijmy może od tego, czego Traore nie jest w stanie zaoferować. Chodzi o skuteczność pod bramką rywala, która jest piętą achillesową Hiszpana. Niejednokrotnie na Wyspach mówiło się, że to piłkarz irytujący. Liczba zmarnowanych przez niego okazji czasami tak przybierała na rozmiarach, że kibice Wilków” mieli go dosłownie dość, chętnie wyrażając swoje stanowisko w mediach społecznościowych. Choćby w tym sezonie Traore na przestrzeni 23 występów strzelił tylko jednego gola. Pod względem ofensywnych wejść w pole karne jest w czołówce Premier League, ale potem szwankuje wykończenie. Poza tym zero asyst, okrągłe zero.

Z czego to wynika? Na pewno ze słabszego momentu w karierze, lecz winy można upatrywać również w nowym trenerze Wolverhampton, który nie do końca potrafi wykorzystać potencjał Traore. Nie było przecież przypadku w tym, że pod wodzą trenera Santo w sezonie 2019/2020 Hiszpan wykręcił 6 goli i 12 asyst we wszystkich rozgrywkach. Kolejną kampanię miał już zdecydowaną gorszą pod względem konkretów (trzy gole, trzy asysty), ale mimo to zawsze, aż do dziś, brylował w jednej statystyce. To liczba udanych dryblingów – absolutny top nawet w skali Europy. Biorąc pod uwagę pięć najlepszych lig na świecie, tytuł najlepszego dryblera dzierży właśnie Adama Traore.

No więc na półroczny okres Barca zagwarantowała sobie usługi skrzydłowego, który po prostu robi ogromny wiatr w bocznych strefach boiska. Jest mistrzem w jednej dziedzinie, acz słabo radzi sobie w innej. Gdyby udało mu się obie jakoś scalić na sensownym poziomie, nie byłoby herezją stwierdzenie, że Traore byłby dzisiaj poza zasięgiem i Barcelony, i Wolverhampton. Ale że jego mankamenty niezbyt ulegają zmianie przez lata, wiele wskazuje na to, że 26-latek pewnego sufitu nie zdoła już przeskoczyć. A przynajmniej tak było do tej pory.

Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
  • 2014/2015 (zaplecze La Liga): 4 gole, 14 asyst
  • 2015/2016 (Aston Villa): jeden gol i dwie asysty
  • 2016/2017 (Middlesbrough): jedna asysta
  • 2017/2018 (Middlesbrough): 5 goli, 12 asyst
  • 2018/2019 (Wolves): jeden gol, trzy asysty
  • 2019/2020 (Wolves): 6 goli, 12 asyst
  • 2020/2021 (Wolves): trzy gole, trzy asysty
  • 2021/2022 (Wolves do połowy sezonu): jeden gol

Słabości Traore oczywiście nie oznaczają, że ten piłkarz Barcelonie się nie przyda. Zważywszy na obecne okoliczności, to rozsądna transakcja. Nie dość, że Barca płaci grosze za wypożyczenie i nie ma obowiązku wykupu, to jeszcze uzupełnia brakujący profil w drużynie. Dembele jest na wylocie, natomiast Fati wypadł na wiele tygodni z powodu kontuzji. Abde nie jest obecnie skrzydłowym na miarę pierwszego składu Barcelony, a dalej… No właśnie, dalej bryndza. I w tej bryndzy ktoś taki jak Adama Traore paradoksalnie może zostać gwiazdą.

Nie zapominajmy też, że to wychowanek “Dumy Katalonii” i to taki z prawdziwego zdarzenia, bo w stolicy Katalonii przed wyjazdem do Anglii spędził 11 lat. Nie ma zatem obaw z perspektywy kibica Barcelony, że ten kolos na szybkich nogach nie będzie gryzł trawy za herb. Aha, no i patrząc na dotychczasowe osiągi Traore, pół-żartem można określić pewien wzór w jego karierze. Co trzeci sezon mocno wyskakuje z formą, a kolejny taki okres przypada na sezon 2022/2023. Nie chcemy nic Barcelonie sugerować…

Lepienia reprezentacji Hiszpanii 2.0 ciąg dalszy

Odkąd Xavi jest trenerem Barcelony, widać, jaka filozofia mu przyświeca. Otóż z każdym transferem “Duma Katalonia” coraz bardziej upodabnia się do kształtu reprezentacji Hiszpanii. Gdyby katalończykom udało się ściągnąć w zimowym okienku jeszcze Alvaro Moratę, co mocno utrudniło Atletico Madryt, mielibyśmy sytuację niecodzienną. Zdecydowana większość składu byłaby wówczas zbudowana z ważnych postaci kadry Luisa Enrique. Co prawda Adama Traore nie jest w układance “Lucho” pierwszoplanową postacią, jednak nie bez powodu były trener Barcelony zabrał go na Euro 2020. To zawodnik o charakterystyce, która w Hiszpanii jest na wymarciu. Warto mieć takiego zadaniowca pod ręką.

Traore na tle swoich rodaków na podobnej pozycji wyróżnia się przede wszystkim warunkami fizycznymi. Jest niebywale szybki, a do tego silny, co w połączeniu z dryblingiem daje mieszankę wybuchową. Nie jest to może gracz stworzony do ataku pozycyjnego, jaki w głównej mierze preferuje Hiszpania, ale też nie ciało obce, bo  Enrique należy przecież do wyznawców futbolu bezpośredniego. Jako że Xavi czerpie garściami zarówno od Enrique, jak i Guardioli, najwyraźniej Traore musi być dla niego przekonującą opcją do różnych rozwiązań taktycznych podobnie jak Ferran Torres.

Adama Traore tańszą i lepszą wersją Dembele?

Przed Xavim niewątpliwie ciekawe i niełatwe zadanie: wykrzesać z Traore to, co potrafi robić najlepiej i co docenia w nim Luis Enrique, a także popracować nad wadami. Hiszpański skrzydłowy może pohasać na skrzydełku jak Dembele bez strachu, że po drodze do bramki się połamie, wygrać masę pojedynków, ale narracja ulega zmianie, gdy dochodzi do starcia oko w oko z bramkarzem. Gdyby trenerowi Barcy udało się nauczyć Traore podejmowania decyzji z większym spokojem, niewykluczone, że klub skusiłby się nawet na definitywny transfer za 30 mln euro latem 2022 roku.

Adama Traore, okaz profesjonalizmu dający potencjalne liczby na poziomie 5 bramek i 10 asyst w lidze brzmi lepiej od srogo przepłaconego Dembele o zupełnie innej mentalności. Kto wie, może to właśnie produkt La Masii okaże się tym gościem, którego kibice chcieli widzieć, patrząc na Francuza. To wizja nader optymistyczna, ale, tak na koniec, sami spójrzcie:

Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
  • Dembele od sezonu 2019/2020 (oczywiście okres poszatkowany kontuzjami): 13 bramek, 7 asyst
  • Traore od sezonu 2019/2020: 10 bramek i 16 asyst

Oba dorobki nie powalają, ale o czymś jednak mówią. W skali ogólnej Adama Traore jest jedynie solidnym piłkarzem na swojej pozycji. Nie z półki, na którą docelowo powinna spoglądać Barcelona z myślą o odbudowaniu swojej wielkości. Na tle Dembele i pozostałych konkurentów Hiszpan posiada jednak wystarczające argumenty, żeby chociaż dać mu szansę.

WIĘCEJ O PIŁKARZACH BARCELONY:

Fot. Newspix

W Weszło od początku 2021 roku. Filolog z licencjatem i magister dziennikarstwa z rocznika 98’. Niespełniony piłkarz i kibic FC Barcelony, który wzorował się na Lionelu Messim. Gracz komputerowy (Fifa i Counter Strike on the top) oraz stały bywalec na siłowni. W przyszłości napisze książkę fabularną i nakręci film krótkometrażowy. Lubi podróżować i znajdować nowe zajawki, na przykład: teatr komedii, gitara, planszówki. W pracy najbardziej stawia na wywiady, felietony i historie, które wychodzą poza ramy weekendowej piłkarskiej łupanki. Ogląda przede wszystkim Ekstraklasę, a że mieszka we Wrocławiu (choć pochodzi z Chojnowa), najbliżej mu do dolnośląskiego futbolu. Regularnie pojawia się przed kamerami w programach “Liga Minus” na WeszłoTV i Weszłopolscy” w Kanale Sportowym. Często w bluzie… Naruto.

Rozwiń

Najnowsze

Hiszpania

Hiszpania

Henry do Xaviego: Mógłbym cię porównać tylko do Guardioli

wstellmach
3
Henry do Xaviego: Mógłbym cię porównać tylko do Guardioli

Komentarze

24 komentarzy

Loading...