Przybyłko: – Rozmawiałem z Legią, ale Chicago Fire było konkretne

Paweł Paczul

27 stycznia 2022, 20:43 • 1 min czytania

Reklama
Przybyłko: – Rozmawiałem z Legią, ale Chicago Fire było konkretne

Kacper Przybyłko trafił do Chicago Fire i już w debiucie – na razie sparingowym – strzelił swoją pierwszą bramkę. W rozmowie z portalem Meczyki.pl mówił między innymi o zainteresowaniu Legii.

Przybyłko stwierdził: – Było blisko Legii, ale oni chyba koncentrują się na lecie. To normalne, że zimą nie ma aż tyle pieniędzy. Były rozmowy, były plany, ale na końcu dnia Chicago było jedynym klubem, który od razu dał ofertę, walczył i dał do zrozumienia, że im na mnie zależy. Nie czekali nawet jednego dnia, tylko od razu działali. To było najważniejsze. Pamiętam, że nawet jak odchodziłem do Ameryki w 2018 roku, to miałem propozycje z klubów polskiej Ekstraklasy. Korony Kielce! Znałem tam trenera, Gino Lettieriego. Wszystko było dogadane, warunki były ustalone, a potem jak przyszło do podpisania, to na papierze zmienili sobie cyferki. No ludzie… To już nie chodzi o pieniądze, ale rozmawiamy jak dorośli, a wy w ciula walicie.

Przybyłko rozegrał w MLS do tej pory 80 spotkań. Strzelił 34 gole.

Fot. Newspix

Reklama
Paweł Paczul

Na Weszło pisze głównie o polskiej piłce, na WeszłoTV opowiada też głównie o polskiej piłce, co może być odebrane jako skrajny masochizm, ale cóż poradzić, że bardziej interesują go występy Dadoka niż Haalanda. Zresztą wydaje się to uczciwsze niż recenzowanie jednocześnie – na przykład - pięciu lig świata, bo jeśli ktoś przekonuje, że jest w stanie kontrolować i rzetelnie się wypowiedzieć na tyle tematów, to okłamuje i odbiorców, i siebie. Ponadto unika nadmiaru statystyk, bo niespecjalnie ciekawi go xG, półprzestrzenie czy rajdy progresywne. Nad tymi ostatnimi będzie się w stanie pochylić, gdy ktoś opowie mu o rajdach degresywnych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Suche Info

Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
16
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”