Dariusz Mioduski skonfrontował się z kibicami Legii na twitterowym pokoju Legia Talk. To pierwsza tego typu aktywność prezesa stołecznego klubu. Były ataki na Czesława Michniewicza („za obecną sytuację w 90% odpowiedzialny jest były sztab Legii”), próby obrony Radosława Kucharskiego (ma oko do piłkarzy i jest uczciwy), a także mocne słowa w kierunku dyrektora sportowego („opierdalam go od czasu do czasu za to, bo sam się wkurwiam”). Mioduski uznał też, że Legia miała najlepsze warunki do treningu w Europie Centralnej, a Kastrati to najszybszy skrzydłowy na kontynencie. Generalnie – kwiatków nie zabrakło. Spisaliśmy dla was to, co miał do powiedzenia prezes Legii.

„Odpowiedzialny jest w 90% sztab”. Mioduski na Legia Talk

O wzięciu udziału w Legia Talk:

Miałem sporo głosów: „po co się w to ładujesz?” Od samego początku gdy została mi zaprezentowana taka koncepcja, czułem, że to pewnego rodzaju szansa, by rozmawiać bezpośrednio. Dziennikarze mają to do siebie, że potrzebują sensacji czy kolorytu, by ich artykuły były poczytne. Przez to cała dyskusja w mediach nie jest obiektywna i często jest zabarwiona emocjami. Patrzę na to jak na szansę, żeby rozmawiać bezpośrednio i mieć możliwość wyjaśnienia pewnych rzeczy, które mam w głowie bezpośrednio. Mam nadzieję, że to przyczynek do formuły, którą będziemy powtarzać cyklicznie.

Co by zrobił inaczej, gdyby raz jeszcze objął klub z dzisiejszą wiedzą:

Próbuję być skromny, że się nie znam na piłce. Ale powiedzmy sobie szczerze: od siedmiu lat, jestem bardzo pilnym studentem tego, co się dzieje w piłce. Nie od strony tego, czy zawodnik gra w tę czy w tamtą stronę, a jak to funkcjonuje i działa. Gdybym miał tę wiedzę cztery lata temu, prawdopodobnie parę rzeczy bym zrobił inaczej. Główną rzeczą byłyby kwestie dotyczące trenerów. Uważam, że w pewnym sensie popełniłem błąd, ale jest bardzo małe zrozumienie, z czego ten błąd wynika. Błąd był popełniany zawsze w nadziei, że on nie będzie popełniony. Dopiero z perspektywy czterech lat widzę, że to był błąd. A wynikał on po prostu być może… Nie wiem, czy to jest kwestia ambicji, czy nienawidzenia przegrywania. Ale ten błąd wynikał z tego, że dla mnie zawsze najważniejszym celem było wygranie mistrzostwa Polski.

W momencie, gdy ja widziałem, że trener nie dowiezie mi tego celu, bo kryzys, przez który musiałby przejść, jego długość, możliwości trenera na ogarnięcie tego kryzysu, jego panowanie nad szatnią, jego posłuch – nie dawało mi nadziei, że to może się stać w relatywnie krótkim czasie. Decydowałem się na zmianę. Zawsze wybór nie był optymalny, będący wynikiem długiej analizy. Zawsze musieliśmy działać w pośpiechu na bazie tego, co akurat było dostępne. Zwykle był to wybór trenera, który był w pewnym sensie przeciwnością poprzednika, po to, żeby mógł ogarnąć tę sytuację jak najszybciej.

W wyniku tego stawały się dwie rzeczy: pozytywna i negatywna. Pozytywna – praktycznie za każdym razem wygrywaliśmy mistrzostwo Polski. Nigdy w historii Legii nie było tyle mistrzostw, ile było w ciągu ostatnich iluś lat. Druga, negatywna – wybór tego trenera zwykle okazywał się nieoptymalny, bo trener miał inne wady, nie radził sobie z tym wszystkim, bo po prostu nie był gotowy na to z takich czy innych względów. Osobowościowych, taktycznych czy jakichkolwiek innych, by prowadzić Legię przez dłuższy okres. Gdybym dzisiaj mógł zrobić to na nowo, pewnie odpuściłbym jakieś mistrzostwo. Pewnie to pierwsze. Dzisiaj łatwo jest powiedzieć. Większość z tego pokoju wie, w jakiej atmosferze to się działo i jaka była presja na mnie, żeby jednak dostarczyć tytuł. I ja tej presji się poddałem, bo chciałem dowieźć to mistrzostwo. I to był błąd. Ale z drugiej strony, gdy sobie pomyślę, co byłoby, gdybym nie dowiózł tego mistrzostwa, no to nie wiem, jakby to wszystko wyglądało. Nie myślałem wtedy bardziej długoterminowo, a krótkoterminowo na zasadzie co nam wygra mistrzostwo w nadziei, że będzie dobrze. Potem okazywało się, że ta nadzieja to jest matka głupich i nie można działać w taki sposób. Nawet przy ostatnim wyborze trenera Michniewicza, to był podobny kazus. Zobaczenia, że nie ma szans w tym układzie trenerskim, który był, żeby to ogarnąć i się zakwalifikować. Chciałem wziąć kogoś, kto będzie miał takie cechy, które na to pozwolą. I znowu okazało się, że tak się stało. Ale znowu – jednak patrząc na całokształt tego, co było zrobione nawet przed mistrzostwem, widziałem, że to idzie w złym kierunku i czeka nas prawdopodobnie kolejny problem. Dzisiaj mając taki komfort i widząc, że to mistrzostwo jest mało realne, czy też nierealne statystycznie rzecz biorąc, nie chciałem popełnić tego błędu, a już teraz wejść na ścieżkę normalnych, długoterminowych decyzji.

O przedłużeniu kontraktu Bartosza Kapustki:

Zawsze o niego walczyłem. I rok wcześniej niż przyszedł, i dwa. Nigdy nie byliśmy w stanie go pozyskać z rożnych względów, głównie finansowych. Miał dobre warunki, a agenci dbali o jego interesy. Dla mnie jest ważnym zawodnikiem nie tylko ze względu na grę w piłkę. Ma charakter i cechy, które mi się bardzo podobają. Mimo że nie ma go na boisku, w trudnych momentach potrafi zabrać głos i pokazuje swój charakter. Nie mamy kontraktu z Bartkiem do końca sezonu. Mamy jednostronną opcję przedłużenia i wszyscy wiedzą, że skorzystamy z tej opcji. Mamy więc jeszcze 1,5 roku kontraktu. Dlatego, że właśnie jest po kontuzji, wychodzimy do niego i mówimy: myślmy o przyszłości. Zakładając, że to jest twoje drugie kolano i jest ryzyko, że nie zawsze będziesz grać w piłkę, ale też się leczył, a może nawet częściej się leczył, jesteśmy w stanie wziać to ryzyko, bo doceniamy cię jako piłkarza i osobę. Rozmowy się zaczęły. Jest naszym zawodnikiem przez 1,5 roku, a sadzę, że będzie to dłużej.

O poprzednich dyrektorach sportowych:

Był Michał Żewłakow, który był po przejęciu stu procent udziałów przeze mnie. Było oczywiste i szybko zapadła decyzja, że z Michałem dalej nie będziemy współpracować. Później dyrektorem sportowym został Radek Kucharski. Ivan Kepcija? Nie był dyrektorem sportowym, a dyrektorem technicznym, a więc pod dyrektorem sportowym. Był bardziej odpowiedzialny za pomoc przy układaniu całego pionu sportowego włącznie z akademią. Był ważną osobą, ale nie decyzyjną, jeśli chodzi o kluczowe kwestie.

O Radosławie Kucharskim:

Zdecydowałem, że chcę zainwestować w Radka Kucharskiego, mimo że nie przychodził z doświadczeniem jako dyrektor sportowy. Ivan Kepcija funkcjonował w tych rolach na świecie i był pomocą. Radek zadecydował, by wrócić do Legii z szefa skautów na Europę Środkową Manchesteru United. Założenie było takie, że ja będę w niego inwestował, a on będzie się rozwijał.

Prawda jest taka, że były jakieś koncepcje, ale wszyscy się uczyliśmy. Ja – jak funkcjonuje klub. Radek też. Można powiedzieć: po co się uczysz na Legii, idź gdzie indziej. Jak się popatrzy na rynek dyrektorów sportowych, proszę mi pokazać dyrektora, który ma doświadczenie i jest tak dobry w tym, co robi, że Legia powinna go zatrudnić. Nie mamy tradycji dyrektora sportowego, kompetencji, szkoły. Tak samo jest, jeśli chodzi o prezesów klubów.

Dlaczego trener jest informowany o transferach na ostatniej prostej (padł przykład Yuriego Ribeiro, o którym Czesław Michniewicz dowiedział się dzień wcześniej, że nazajutrz będzie w klubie):

Mamy specyficzną sytuację z trenerem Michniewiczem. Nie sądzę, by taka sytuacja miała miejsce z poprzednimi trenerami, czy Vuko czy Magierą. To nie jest dobra rzecz dla klubu, gdy nie ma komunikacji pomiędzy trenerem pierwszej drużyny i dyrektorem sportowym w zakresie budowania drużyny. Niestety muszę powiedzieć, że jeśli chodzi o trenera Michniewicza, trochę inna jest rzeczywistość od tego, co było prezentowane w mediach. To nie jest tak, ze trener Michniewicz przyszedł z konkretnymi koncepcjami dotyczącymi profilu gry zawodników. Powiedział, że chce piłkarzy mobilnych, ale mobilnych to każdy chce. To nie jest wystarczający opis tego, co się chce. To nie tak, ze miał konkretne spojrzenie na transfery. Był bardzo pasywny w tych rzeczach. Dopiero po naszej lekkiej awanturze, gdzie w mediach zaczął narzekać, pojawił się mail do Radka Kucharskiego z sześcioma pozycjami, na których widział wzmocnienia. Dokonaliśmy w końcu osiem, a nie sześć transferów.

Druga rzecz jest taka, że procesy transferowe są bardzo trudne. Zachowanie poufności jest tutaj bardzo istotne. Mieliśmy sytuacje z wcześniejszych transferów – jednego czy dwóch – gdzie wcześniejsze konsultacje spowodowały, że nazwiska zaczęły się pojawiać na rynku i straciliśmy te transfery. Trener Michniewicz zarzekał się, że to nie od niego wychodzą te informacje, które zaczęły pojawiać się w mediach, które są z nim zaprzyjaźnione To powodowało, że była nieufność we współpracy. Czekaliśmy do ostatniego momentu. Michniewicz pracował z naszą grupą, żeby wypracować profile zawodników Legii. Uzgodniliśmy je, a także nasz model gry. On się pod takim dokumentem nawet podpisał, a jeśli chodzi o zastosowanie w życiu, wyglądało to inaczej. Nie było zaufania. To był duży problem. Dla klubu, dla mnie, dla wszystkich.

O tym, że Radosław Kucharski nie potrafi odebrać telefonu:

Radek Kucharski ma ileś bardzo dobrych cech, które powodują, że jest dyrektorem sportowym. Nie planuję zmian. Te cechy są dwie. Pierwsza – jego wiedza i umiejętność oceny zawodników, wyszukania ich i doprowadzenia do transferów, które chcemy w miarę naszych możliwości. Tę wiedzę bardzo cenię. Przez ostatnie lata pokazał, że większość jego transferów było udanych. Szereg transferów był też nieudanych, ale nie znam żadnego klubu, w którym wszystkie transfery są udane. A nasz procent raczej udanych i bardzo udanych jest bardzo duży.

Druga cecha, która jest dla mnie równie ważna, to tak zwana uczciwość. W swoim czasie biznesowym nigdy nie spotkałem się z takim środowiskiem jak piłkarskie. Gry agentów, interesów. To wypaczone środowisko. Uczciwość i poczucie, że ktoś nie robi czegoś bokiem, są bardzo rzadko spotykane, nawet patrząc na kluby z całej Europy. Podłączenie pod grupy wpływów i agentów to częste zjawisko. Wszyscy w tym graja. Radek Kucharski nie dał mi żadnego powodu, by podważać jego uczciwość. To coś, co jest bardzo cenne i rzadkie.

Natomiast Radek Kucharski ma również sporo wad. Użyję mocnego słowa – opierdalam go od czasu do czasu za to, bo sam się wkurwiam. Jedną z tych wad są jego umiejętności komunikacyjne. I to nie tylko do ludzi z zewnątrz. Tylko że ja nie mogę mu zarzucić, że on to robi, bo kogoś olewa. On pracuje non stop, jest na telefonie. A liczba agentów, którzy podsyłają swoje pomysły, a potem się oburzają, że on ich nie realizuje, że nie bierze ich piłkarzy, jest tak duża, że się jedzie po nim równo, bo po prostu on nie jest podatny na tego typu rzeczy. I dlatego jest też średnio lubiany w środowisku. Nie daje się kontrolować przez różnego rodzaju osoby. On musi pracować nad kompetencjami komunikacyjnymi, jeśli chce być dyrektorem z najwyższej półki, a ma ku temu potencjał. Będzie musiał nieźle zapierniczać, by tam dojść i się zmienić w tym aspekcie, bo te narzekania w dużej mierze są prawdą. I to jego wady.

Czy Radosław Kucharski zostaje w Legii i o Pawle Tomczyku:

Tak, Radek Kucharski zostaje. Nie ma powodu, żebym coś zmieniał. Pion sportowy będzie pewnie jakoś dostosowywany. Musimy wykorzystać tę sytuację, którą mamy, żeby pewne rzeczy naprawić. To nie tak, że wszystko działa cudownie i jestem zadowolony. To dlatego ściągamy również Pawła Tomczyka, który ma wiele cech i trochę doświadczenia jako dyrektor sportowy w Rakowie. Jego umiejętności i cechy uzupełniają się z tymi, które ma Radek. To dołożenie umiejętności, których czasami Radkowi brakuje. Dogadują się i myślą o piłce w podobny sposób. Wydaje mi się, że ta kombinacja zadziała.

O rozmyciu odpowiedzialności:

Nie ukrywam, że cala sytuacja doprowadziła mnie do tego, że mam szczerze dosyć. Role są dzielone, ale nie do końca. Każdy niby wspiera i ma swoje zdanie. Chcę w prosty sposób doprowadzić do tego, że podział ról i odpowiedzialność będą jasne. Dzisiaj nasza drużyna jest de facto nieprzygotowana fizycznie do sezonu i winny jest prezes, mimo że prezes stworzył najlepsze warunki do treningu w Europie Centralnej. Takie, o jakich można tylko pomyśleć, pod każdym względem. To nieakceptowalne dla mnie, to nie jest fair. Osoby odpowiedzialne za przygotowanie czy pion sportowy – musi to być jasno podzielone. Zdaje sobie sprawę z drugiej strony, że nikt nie jest idealny. Ja i nikt z was. Każdy ma jakieś braki. W każdej organizacji trzeba łączyć braki, tak jak na boisku. Jeśli chcemy napastnika, który potrafi strzelać z prawej i lewej nogi, jest szybki i dobrze gra głową, musimy zapłacić 50 milionów. Ale możemy rozwiązać to tak, że ściągniemy dwa profile piłkarzy, którzy będą się uzupełniać. Tak samo Paweł Tomczyk ma cechy, które będą uzupełniały Radka Kucharskiego. Odpowiedzialność musi być jednak jasna.

O tym, że Marek Papszun nie bierze piłkarzy z akademii i nie dogaduje się z Markiem Śledziem:

Nie chcę wypowiadać się o tym, czy coś funkcjonuje w Rakowie czy nie. Słyszałem oczywiście głosy, że ta relacja jest trudna. Jestem tego mocno świadom. Rozumiem podejście Marka Papszuna i takie podejście powinien mieć każdy trener Legii. Głównym celem Legii jest wygrywanie trofeów. I granie w europejskich pucharach. Ośrodek i akademia są sposobem i narzędziami, żeby ten sportowy cel osiągać. Moim zdaniem i takie było moje zdanie też pięć lat temu – dzisiaj, bez tej naszej inwestycji w infrastrukturę, boiska, akademię i ośrodek, uderzylibyśmy o ścianę. Bylibyśmy wyprzedzani przez Pogoń czy Lecha. Nie bylibyśmy w stanie kupować zawodników, nie mając możliwości, by ich wychować i sprzedać. To noga, na której stoimy.

Kto odpowiada za obecny wynik i jak wyglądały letnie transfery:

Rozumiem, że mamy trudną sytuację w tabeli, jeśli chodzi o ligę. Ale proszę o trochę obiektywizmu. Czy pikujemy? Właśnie zdobyliśmy mistrzostwo i gramy w pucharach, nawet z niemałymi sukcesami. Mamy problem, jeśli chodzi o ligę. Jestem pierwszym, który ten problem widzi. Nie można go lekceważyć i próbuję działać. Mam diagnozę, co się stało i kto jest odpowiedzialny za to. Mogę powiedzieć, że w 90% odpowiedzialny za to jest sztab, który był w Legii.

Drużyna z zeszłego sezonu zdobywała mistrzostwo Polski, ale od meczu z Pogonią grała kiepsko, gdy spojrzymy na każdą statystykę. Nie potrafiliśmy strzelać goli. Jedyne gole strzelaliśmy, gdy mieliśmy nadzwyczajną dyspozycję Tomka Pekharta, który zagrał sezon życia i dwóch wahadłowych, którzy zagrali bardzo dobry rok. Jeden z nich został sprzedany. To główna osoba, która opuściła Legię. Paweł Wszołek? To trener nie chciał Pawła Wszołka. Gwilia? Trener nie chciał Gwilii. Nie odszedł nikt inny istotny. Vesović? Nie odszedł dlatego, że go nie chcieliśmy. Gdzie jest dzisiaj Vesović, co on dzisiaj robi?

Dzisiaj mamy o wiele silniejszą drużynę niż w końcówce zeszłego sezonu. Na każdej pozycji są zmiennicy i konkurencja. Oczywiście, mamy kiepską sytuację, bo mamy dziewięciu zawodników z poważnymi kontuzjami. Trudno było to przewidzieć. I to problem, z którym sobie radzimy. Oprócz Juranovicia nie odszedł nikt, kto miał wpływ na nasze sukcesy, a przyszło dziewięciu jakościowych zawodników. Popatrzmy realistycznie i obiektywnie na zawodników, których mamy dzisiaj i jak można to porównać. W zeszłym sezonie mieliśmy najlepszego zawodnika ligi, najlepszego strzelca, Luquinhasa, który się wybijał, Juranovicia. Doszli do nas zawodnicy, którzy byli albo podstawowymi zawodnikami w silnych drużynach, albo królami strzelców lub blisko w swoich ligach, albo liderami asyst jak Josue, Emreli czy Rose, który grał 3,5 tysiąca minut w Arisie czy Ribiero, który przez dwa lata grał non stop w Nottingham Forrest. Wszyscy dzisiaj są pod formą. Każdy jeden jest gorszy niż był. Co, oni zapomnieli grać w piłkę? To kto jest winien tego, jak oni dzisiaj wyglądają? Ja? Mamy najszybszego zawodnika w Europie na skrzydle, który nam wygrał mecz ze Spartakiem.

Jedyną pozycją, na której nie mamy takiego piłkarza jak wcześniej, jest prawe wahadło. Na każdej pozycji mamy zawodników, którzy byli w swoich ligach topowymi zawodnikami. Taki Abu Hanna był w jedenastce ligi ukraińskiej na lewej stronie obrony. Oni nie grają w Legii. Nie są wprowadzani. Na treningach nie ma koncentracji. Są kontuzje. A potem myślimy, że będą robić różnicę. Nie było indywidualizacji, komunikacji, co robić, przygotowania tej drużyny do gry na dwóch-trzech frontach. To się działo od dawna. Ja to widziałem i to spowodowało pewne kwestie. Mieliśmy Łukasza Bortnika, który przygotowywał drużynę od strony fizycznej przez ostatnie dwa lata, robił to bardzo dobrze i został zwolniony. Przyprowadzono faceta, który nie wiedział, co robi. Wyglądamy dzisiaj wszyscy gorzej, wszyscy są pod formą i nikt mi nie powie, że to wynika z tego, że zamiast Juranovicia jest Johansson. Dobry trener, który potrafi skoncentrować się na rozwoju zawodników, jest w stanie sobie z tym wszystkim poradzić.

Główny problem jest taki, że wyciśnięto tę drużynę jak cytrynę i nie zrobiono nic, by ten sok się w tej drużynie znowu znalazł. Musimy przejść przez proces odbudowy zespołu. W poprzednich sezonach nie graliśmy w pucharach. Nowy trener dołączał do nas nie w listopadzie, a we wrześniu. Mógł dojść treningami do swojej koncepcji i już w październiku to działało. A dzisiaj, ze względu na Europę, to trwało. Szansa była duża. Nawet trener Michniewicz powiedział, że nigdzie nie miał tyle czasu na wyjście z kryzysu – Termalice, Pogoni, Jagiellonii, Zagłębiu, nigdzie nie miał tego jak u nas – bo dałem czas i nie chciałem pochopnie działać. Ale mamy drużynę, która jest rozwalona i którą trzeba odbudować.

O obsadzie bramki:

To jedyna rzecz, którą w mailu napisał trener Michniewicz i której nie dostał. Mianowicie – drugiego doświadczonego bramkarza. To sprawa, która otarła się o mnie. Wyrażałem swoją opinię. Założenie było takie, że Artur Boruc zostaje, ale nie będzie eksploatowany non stop. Będzie grał w istotnych meczach, ale będzie też pełnił rolę mentora i wprowadzał naszych młodych utalentowanych bramkarzy do gry. Były rozważania, czy ściągamy drugiego doświadczonego bramkarza. Wiedzieliśmy, że jak będzie ściągnięty drugi doświadczony, to nie ma możliwości, żeby nasi młodzi bramkarze dostali jakąkolwiek szansę. Podjęliśmy świadomie decyzję, że to nie tak ma być. Szczycimy się naszą szkołą bramkarzy. Mamy najlepszego trenera wszech czasów. (…) Jestem przekonany, że gdybyśmy ściągnęli drugiego bramkarza, to byłaby pełna jazda, co my robimy, bo nie pozwalamy grać wychowankom w pierwszym zespole. Boruc nie miał być tak eksploatowany. Jego kontuzja to po prostu fizyka. Był za bardzo eksploatowany. Tak nie miało być. Ale jak trener ma do wyboru doświadczonego, który ma pewność, zawsze pójdzie w tym kierunku. Patrząc na wyniki w lidze, jasne, że gdyby był Artur, nie byłoby tak źle. Z drugiej strony po meczu z Napoli główną postacią, o której pisała włoska prasa, był Czarek Miszta.

O Marku Papszunie (wątek powracał kilka razy):

Marek Papszun sam powiedział ostatnio w Canal+, że podejmie decyzję i da znać prezesowi Świerczewskiemu do końca roku. W pełni to akceptuję i szanuję. To była przesłanka, dlaczego wypowiedziałem się na ten temat publicznie. Krążyło wokół tego tematu wiele różnego rodzaju plotek, postępowała destabilizacja klubu – propozycje czy gry agentów. Chciałem to przeciąć i powiedzieć w transparentny sposób, jakie są nasze plany. Nie jest to zaskoczenie, bo dużo się o tym pisało.

Wszyscy wiedzą, że Marek Papszun był też zawsze transparentny w Rakowie, deklarując, że praca w Legii by go interesowała, jeśli przyjdzie taka oferta. Z punktu widzenia wszystkich zainteresowanych, to nie było nic nowego czy szokującego. Po prostu po raz pierwszy ktoś powiedział o tym w normalny sposób. Moim celem było głównie to, by wyeliminować całą destabilizację, która była wokół Legii. Moim interesem była Legia, nie Raków.

Będę wiedział na sto procent na koniec roku, czyli za jakieś trzy tygodnie. Według mnie to temat bardzo poważnie rozważany przez trenera Papszuna. Moja pozycja na ten temat jest znana. Jest ileś powodów dla których zdecydowałem, żeby to jasno powiedzieć. Głównym jest to, że jestem przekonany, że to dobry trener dla Legii.

To nie jest trener na takiej zasadzie, na jakiej były zmiany trenerskie w ostatnich latach. Nie tylko za mojej kadencji, ale też poprzedniej. Po raz pierwszy to jest decyzja, która jest wynikiem bardzo głębokiej analizy. I również przygotowania klubu do posiadania trenera, który wie jak pracuje, jak chce grać w piłkę, jak chce trenować, z jakich narzędzi korzystać i jakiej infrastruktury potrzebuje. To jest kompletnie zgodne z tym, co mamy w naszej strategii, w dokumentach, które zostały przyjęte. To wszystko jest spójne. Świadomy wybór. Tzw. Truskawką na torcie jest to, ze Marek Papszun jest z Warszawy, czuje ten klub, wie w co potencjalnie wchodzi, to jego trenerska ambicja. Wszystko gra. Życie pokaże, jak będzie.

Bardzo się cieszę, że trener Papszun ma silny charakter. Nie lubię takich, którzy  kiwają głowami i mówią, jak wszystko jest pięknie. Nie cierpię ludzi bez mocnego charakteru. To, że ktoś ma wizję i przekonanie do niej – odpowiada mi to i tego szukam. Jest jeden warunek: to musi być zgodne z tym, co ja chcę. Po tych długich analizach wygląda na to, że wizja i sposób działania trenera Papszuna bardzo mi odpowiadają.

Marek Papszun nie musiał być wymyślany. Obserwujemy go od dłuższego czasu. Wiedzieliśmy, że ma ambicje, by być w Legii. Jest z Warszawy. W konsekwentny sposób pracuje na swoją pozycję. Ktoś się zapytał: dlaczego nie trzy lata temu? Wtedy nie miałbym takiego komfortu, że trener Papszun byłby gotowy, by wejść do Legii Warszawa. Dzisiaj po tym, co zrobił w Rakowie, sukcesach, doświadczeniu, mam o wiele większy komfort, chociaż spodziewam się, ze nawet trener Papszun będzie zaskoczony, jak jest trudno w Legii w porównaniu do Rakowa. Tak samo jak był zaszokowany tym trener Michniewicz z tak olbrzymim doświadczeniem.

Fot. FotoPyK

Suche Info
24.09.2022

Afonso Sousa z pięknym golem w reprezentacji U-21 [WIDEO]

Piłkarz Lecha Poznań, Afonso Sousa popisał się kapitalnym trafieniem dla reprezentacji Portugalii U-21 w wygranym 4:1 towarzyskim meczu z Gruzją. 22-letni pomocnik pojawił się na boisku w 46. minucie, zmieniając Andre Almeidę. Poniżej jego kapitalne trafienie z dystansu. Zdjął pajęczynę! Znakomity gol Afonso Sousy w barwach młodzieżowej reprezentacji w towarzyskim meczu z Gruzją. pic.twitter.com/rGW7JcduQS — Radek Misiura (@Radek_Misiura) September 24, 2022 Afonso Sousa trafił […]
24.09.2022
Suche Info
24.09.2022

Groźne zderzenie Ronaldo z bramkarzem. CR7 zalał się krwią [WIDEO]

Już po niespełna piętnastu minutach meczu Czechy – Portugalia w Lidze Narodów doszło do nieprzyjemnego starcia z udziałem Cristiano Ronaldo. CR7 w walce o piłkę zderzył się z Tomaszem Vaclikiem. Rozbił nos i zaczął mocno krwawić. Na szczęście nic poważnego nie stało się Portugalczykowi po tym starciu z czeskim bramkarzem i mógł wrócić do gry. Lekarze zatamowali krwawienie, a z nosem Cristiano Ronaldo jest wszystko w porządku. Cristiano Ronaldo znokautowany w meczu Czechy […]
24.09.2022
Weszło
24.09.2022

Michniewicz: – Mecz ze Szwecją? To już nowa reprezentacja

Na konferencji prasowej przed meczem z Walią, na której przepytano Czesława Michniewicza i Wojciecha Szczęsnego, padło wiele konkretów. Nasz bramkarz uważa, że za dużo dyskutujemy na temat formacji. Selekcjoner uderza w podobne tony twierdząc, że nie ma znaczenia, czy wyjdziemy trójką czy ósemką obrońców, liczy się wykonywanie założeń. Jednocześnie zauważa, że w porównaniu do zespołu, który wywalczył awans w Chorzowie, to już nowa drużyna. Dowiedzieliśmy się o sytuacji Szymańskiego (odniósł drobną kontuzję na rozgrzewce przed meczem z Holandią), Dawidowicza (wrócił […]
24.09.2022
Suche Info
24.09.2022

Eden Hazard: – Czuję się dobrze w Realu, ale chcę grać więcej

Przed meczem Belgia – Holandia w Lidze Narodów Eden Hazard, kapitan reprezentacji „Czerwonych Diabłów” wziął udział w konferencji prasowej, gdzie wypowiedział się o swojej aktualnej sytuacji w Realu Madryt i o budowaniu optymalnej formy na mistrzostwa świata w Katarze. – Przechodziłem przez trudne momenty. Chcę grać, a nie gram. Czuję się dobrze w Realu Madryt. Po prostu gram mniej (śmiech). Jednak kiedy gram, gram dobrze. To delikatna sytuacja… Chcę grać więcej. Wiem, że mogę […]
24.09.2022
Suche Info
24.09.2022

Brazylijczyk z Karabachu zagra dla Polski? „Toczyły się dyskusje na ten temat”

Kady Iuri Borges Malinowski piłkarz Karabachu Agdam w rozmowie z serwisem Futbolinfo.az wyznał, że jeden z przedstawicieli PZPN pytał Brazylijczyka o jego pochodzenie i chęć reprezentowania Polski. W I rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów Lech Poznań mierzył się z Karabachem Agdam. Mistrzowie Polski mile nie wspominają tego dwumeczu, a w szczególności rewanżu, w którym rywale pokazali im lekcję futbolu. Azerowie wygrali 5:1, a dwa gole w tym meczu były autorstwa Kady’ego, bohatera całego […]
24.09.2022
Suche Info
24.09.2022

Wzruszający wpis Zalewskiego w dzień rocznicy śmierci ojca

Dokładnie rok temu zmarł Krzysztof Zalewski, ojciec Nicoli, obecnego reprezentant Polski. Piłkarz AS Romy opublikował wzruszający wpis na Instagramie, którym uczcił jego pamięć.  – Jak ten czas szybko leci, już minął rok odkąd odszedłeś, a wydaje się jakby to było wczoraj. Spójrz na to zdjęcie.. to zawsze było Twoje marzenie, NASZE marzenie. Zawsze mi powtarzałeś: „Czekam tylko na Twój debiut w reprezentacji, a potem mogę odejść”, wydawało się, że to było zrobione […]
24.09.2022
Weszło
24.09.2022

Michniewicz: – Mecz ze Szwecją? To już nowa reprezentacja

Na konferencji prasowej przed meczem z Walią, na której przepytano Czesława Michniewicza i Wojciecha Szczęsnego, padło wiele konkretów. Nasz bramkarz uważa, że za dużo dyskutujemy na temat formacji. Selekcjoner uderza w podobne tony twierdząc, że nie ma znaczenia, czy wyjdziemy trójką czy ósemką obrońców, liczy się wykonywanie założeń. Jednocześnie zauważa, że w porównaniu do zespołu, który wywalczył awans w Chorzowie, to już nowa drużyna. Dowiedzieliśmy się o sytuacji Szymańskiego (odniósł drobną kontuzję na rozgrzewce przed meczem z Holandią), Dawidowicza (wrócił […]
24.09.2022
Weszło
24.09.2022

Klich utknął w martwym punkcie, a miejsce w kadrze na mundial odjeżdża

Rok temu taki tytuł brzmiałby idiotycznie. W końcu Mateusz Klich był wtedy jednym z najważniejszych piłkarzy Leeds United. No ale czasy się zmieniły. Trener „The Peacocks” również. I choć Polak na początku kadencji Jessego Marscha dalej odgrywał istotną rolę w zespole „Pawi”, w tym sezonie nie jest już tak kolorowo. Polski pomocnik stracił miejsce w składzie. Ba, na domiar złego wcale nie zapowiada się, aby uległo to zmianie, przez co jego […]
24.09.2022
Inne sporty
24.09.2022

Hurkacz nie obroni tytułu w Metz

Hubert Hurkacz mógł wykorzystać to, że większość czołowych tenisistów globu zameldowało się na Pucharze Lavera. I wygrać słabiej obsadzony turniej w Metz, który zresztą zgarnął już w zeszłym roku. Ale niestety Polak – mimo przekonującej gry w poprzednich rundach – został zatrzymany na etapie półfinałów przez Lorenzo Sonego. Tym samym maleją szanse naszego tenisisty na udział w ATP Finals. Niezwykle cicho było w ostatnich tygodniach wokół Huberta Hurkacza. […]
24.09.2022
Weszło
24.09.2022

Costly jest legendą, Rengifo strzelał Argentynie. Ligowi snajperzy w reprezentacjach

Ekstraklasa napastnikami stoi. Nie wierzycie? Wystarczy zerknąć na powołania do drużyn narodowych. Co prawda w kadrze biało-czerwonych snajperów z rodzimej ligi nie ma, za to coraz częściej sięgają po nich selekcjonerzy innych reprezentacji. Na wrześniowe zgrupowania wyjechało aż siedem „dziewiątek” znad Wisły, dlatego postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się losom naszych zagranicznych strzelb. Czy mieliśmy kiedyś sytuację, w której Ekstraklasa mogła pochwalić się powołaniem dla dwóch zawodników do tak silnych drużyn narodowych jak Chile […]
24.09.2022
Weszło
24.09.2022

Mamy czego zazdrościć Węgrom?

Wyrównane boje z potęgami podczas Euro 2020. Teraz dwa triumfy nad Anglią oraz zwycięstwo nad Niemcami w Lidze Narodów. Reprezentacja Węgier, mimo ograniczonego potencjału czysto piłkarskiego, nie przestaje zaskakiwać. Podopieczni Marco Rossiego imponują taktycznym zdyscyplinowaniem i regularnie potwierdzają, że dziś na Starym Kontynencie każdy musi się ich obawiać. Czyżbyśmy mieli zatem czego Madziarom zazdrościć, mimo że na papierze skład reprezentacji Polski prezentuje się bardziej okazale? Cóż, […]
24.09.2022
Weszło
24.09.2022

Polska na trzech środkowych obrońców. Czy to nie jest obecnie fanaberia?

Nie jest tak, że Czesław Michniewicz uparł się na granie trójką z tyłu, bo wychodzimy również na czterech obrońców, zresztą tak było w kluczowym starciu ze Szwecją. Niemniej skoro z Holandią – na 60 dni do mistrzostw świata – zobaczyliśmy trzech środkowych, ten wariant zdecydowanie jest na stole. Pytanie, czy słusznie? Na przykład Tomasz Łapiński w naszej wczorajszej rozmowie stwierdził, że zdecydowanie nie: – Nie potrafimy tak grać. Nie wiem, ile potrzebujemy przykładów, by się o tym […]
24.09.2022
Liczba komentarzy: 56
Subscribe
Powiadom o
guest
56 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Essa
Essa
9 miesięcy temu

Vesović to mocno średni grajek i chciał bardzo dużo zarabiać, ale co to jest za tekst „gdzie jest dzisiaj Vesovic?”

Vesovic zagrał 70% meczów w Karabachu w lidze w tym sezonie. Karabachu, który rok temu skopał Legii dupę 3:0 xD

Jemu też się udziela kibicowski syndrom idiotów, że kluby ze wschodu mają klękać przed polskim panem :)?

Krzysztof
Krzysztof
9 miesięcy temu
Reply to  Essa

A dlaczego pominąłeś europejskie puchary w których ten reprezentant Czarnogóry na 990 minut możliwych na boisku przebywał zaledwie przez 127!!! minut.
Przecież to jest zaledwie 14%.
I to pokazuje prawdziwą wartość Vesovića,a nie 63% gry w lidze w której Karabach wygrywa wysoko większość meczów.

Essa
Essa
9 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof

Karabach wygrywa wysoko, bo w przeciwieństwie do Legii umie wykorzystywać przewagę finansową nad przeciwnikami z krajowego podwórka.

Tak jest, nieważna liga, liczą się TYLKO minuty w Lidze Konferencji. PRAWDZIWA WARTOŚĆ ZAWODNIKA.

Tymek Puchacz, weź przeloguj, nie krzyśkuj tutaj 🙂

PS
Przypominam, że Karabach zgnoił Legię 3:0 na wyjeździe. Czyli żaden z przedstawicieli Legii nie powinien się wypowiadać o tym klubie lekceważącym tonem.

Maciej
Maciej
9 miesięcy temu

Pudel palnął, że na dobrego napastnika trzeba wydać 50 milionów, a kilkanaście minut później, że niektórzy piłkarze są oderwani od rzeczywistości „nie to co my”. Jak tu gościa traktować poważnie?

Arek
Arek
9 miesięcy temu

Biedny idiota

przewalek0122
przewalek0122
9 miesięcy temu

Hmmm… no ja mam jakies wrazenie, ze Kudlacz kadzil tak kiedys Magierze jak dzisiaj Papszunowi…

Lukas
Lukas
9 miesięcy temu

Tam przepadnie każdy trener , który będzie miał inną wizję niż Kucharski. Nie ma znaczenia czy to będzie Papszun czy ktokolwiek inny. Trener przedstawi swoją wizję wzmocnień , a dostanie kogoś innego bo Kucharski uzna że wie lepiej. To nie zadziała. Nigdy

Big Tam
Big Tam
9 miesięcy temu
Reply to  Lukas

z Probierzem w Cracovi tez nie zadziałał a sam o wszystkim decydował.

Maciej
Maciej
9 miesięcy temu
Reply to  Big Tam

Ale Papszun to nie Probierz. Papszun nie decyduje sam o wszystkim. Ma wizje jak druzyna ma grac i decyduje o zawodnikach ktorzy pasuja/nie pasuja do wizji. I to dziala. A Probierz widocznie jest innym czlowiekiem ktorego wizja nie zadzialala.

Lukas
Lukas
9 miesięcy temu

Teraz zajebisty jest Papszun. Ale czy jeszcze nie dawno Michniewicz był zajebisty. A Magiera ? Trener na lata

Rafal
Rafal
9 miesięcy temu

Kucharski zostaje… oj cos mi podpowiada ze pierwszy wyleci… w koncu to mioduski powiedzial

Ams
Ams
9 miesięcy temu

Czy on jest chory psychicznie?

Volksdeutch
Volksdeutch(@volksdeutch)
9 miesięcy temu
Reply to  Ams

TAK

jej
jej
9 miesięcy temu

w ogóle ktoś wie jak ten gościu się dorobił? czy po prostu pochodzi z bogatej rodziny jak młody rutek i wszystko dostał na tacy? ciężko mi uwierzyć, że ktoś tak ograniczony umysłowo został bogaty w sposób uczciwy i od zera. ale przynajmniej fajnie dla ekstraklasy, bo jest beka, jest o czym pisać i co czytać i legia spadnie

Ambermozart
Ambermozart
9 miesięcy temu
Reply to  jej

Przyssał się do Kulczyka który miał już tak rozwinięty biznes, że małpa dałaby radę go poprowadzić. To zresztą obecnie standard przy każdym wielkim biznesie – nie da się go położyć. Czego Mioduski jest przykładem – jak prowadzi swój to ciągle musi dokładać

Volksdeutch
Volksdeutch(@volksdeutch)
9 miesięcy temu
Reply to  Ambermozart

ssał kulczykowi?

Maciej
Maciej
9 miesięcy temu
Reply to  Volksdeutch

xD

D. Szeliga
D. Szeliga
9 miesięcy temu
Reply to  jej

przez wiele lat nosił teczkę za kulczykiem, to i coś mu skapnęło z biznesów ze skarbem państwa
a czy się jakoś wielce dorobił? kupił legię za pieniądze legii, ot taki to biznesmen

lalala
lalala
9 miesięcy temu
Reply to  jej

Mioduski był wysoko postawionym menedżerem u Kulczyka i dostał bardzo sowity pakiet „na odpierdol” przy zwolnieniu, pewnie po to, żeby siedzieć cicho.

Księgowo zostało to jakoś cudownie wytłumaczone, chodziło o jakieś 140-160 mln zł.

PiotrekB
PiotrekB(@piotrekb)
9 miesięcy temu

Akurat z tym ze CM odpowiada ze forme sie zgadzam bo kto jak nie trener – pominmy najnowsze nabytki ale nawet Pekhart, Mladen, Slisz – oni graja slabo a nie jest to wina Szopena. Tylko CM.
Wiadomo że kazdy sie wybiela ale wg mnie faktycznie CM mial naprawde dobre warunki pracy jak na nasz kraj.
Do tego bronicie CM że niby kiedy mial to i tamto zrobic. Kurde to po co on ma to UEFA Pro? dla samego papiera? po co jezdzil na staze do roznych innych trenerow? to nie wiedzial że jest calkiem spora szansa na awans i granie co 3 dni? no sorry.

Zostane zjechany ale wg mnie odpowiedzialnosc za obecny stan to 50% CM, 25% Szopen i 10% Kucharski i 15% pilkarze

Big Tam
Big Tam
9 miesięcy temu
Reply to  PiotrekB

ja się zgodzę. Piłkarze wyglądają jak zdechlaki. Przeciez Mioduski ich nie trenuje. A weszło tylko broni Czesia.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
9 miesięcy temu
Reply to  PiotrekB

Weszlo broni Czesia711 jak te przygłupy z PO.. Jak niepodległości.. Ewentualnie Kto nie z Mieciem tego zmieciem.. O Czesławie albo dobrze albo zbluzgają bez merytorycznych argumentów

Justice
Justice
9 miesięcy temu

’– Bardzo się cieszę, że trener Papszun ma silny charakter. Nie lubię takich, którzy kiwają głowami i mówią, jak wszystko jest pięknie. Nie cierpię ludzi bez mocnego charakteru. To, że ktoś ma wizję i przekonanie do niej – odpowiada mi to i tego szukam. Jest jeden warunek: to musi być zgodne z tym, co ja chcę.’

Lubię jak macie własne zdanie jeśli jest takie same jak moje xD

Ambermozart
Ambermozart
9 miesięcy temu
Reply to  Justice

Jak widać różnica między „prezes ma rację” a „uważam tak samo jak prezes” jest ogromna 😉

kol. Zenon
kol. Zenon
9 miesięcy temu

z dyskusji wygląda, że to bardzo poukładane wszystko i przemyślane, że no było kilka błędów jak zawsze w życiu, ale zostały dostrzeżone i zrozumiane, że Michniewicz miał niewiarygodnie dużo czasu i że wiedział o wszystkim o czym miał wiedzieć, że prezes mimo 7-letniego doświadczenia nadal jest skromny i zdaje sobie sprawę, że ciągle musi się uczyć, że akademia bramkarzy najlepsza na świecie … no więc czemu Legia po tych wszystkich pieknych doświadczeniach ma najgorszy sezon od 147 lat, czemu na jedynce ma najstarszego bramkarza, czemu zmienia trenerów w liczbie co roku 2 szt., Kapustka no fajnie, że świetny człowiek, ale jeśli to było główne kryterium jest zakontraktowania to raczej słabe, no i ta legendarna transparentność wszystkich :D, a już szczególnie P.Papszuna, który nie przerwał zdecydowanie i oficjalnie żadnych spekulacji dot. Legii, tylko „dam znać do końca roku”. …. zresztą w sumie co mnie to obchodzi, dla mnie ten cały wywiad mógłby się zakończyć w dwóch zdaniach „Moje pieniądze więc wypierdalac wszyscy” i drugie zdanie jako odpwiedz na każde pytanie „BO TAK, to moje pieniądze, więc wypierdalac wszyscy !!”.

Zenon
Zenon
9 miesięcy temu

Co to za koleś jest to… Ja pierniczę….

Adrian
Adrian
9 miesięcy temu

90% winy Michniewicza to się zgadza, ale 100% twojej winy, że zatrudniłeś tego nieudacznika 711

Andrzej
Andrzej
9 miesięcy temu

Trzeba przyznać rację w 1 kwestii Bortnik znał się na rzeczy Legia za jego czasów była dobrze przygotowana piłkarze go chwalili, ale niestety Czesiu się z nim pokłócił i go wypierzdielił i od tego momentu mniej więcej widzieliśmy Legie człapiącą. Jak się poczyta tu i uwdzie to ten Jastrzębski to niezły bajerant ale niestety z wiedzą i metodami z początków lat 90 i to idzie w 100% na byłego trenera.

Big Tam
Big Tam
9 miesięcy temu
Reply to  Andrzej

tu i ówdzie gamoniu.

vooterson
vooterson
9 miesięcy temu
Reply to  Andrzej

co to za firma gdzie pracownik Czesio wyp…a kolegę z roboty, a prezes Darek nad tym publicznie ubolewa ?! 😉

Jerzy Kukułka
Jerzy Kukułka
9 miesięcy temu

oby jak najdluzej byl prezesem

Maciej
Maciej
9 miesięcy temu
Reply to  Jerzy Kukułka

Amen!

Grzegorz
Grzegorz
9 miesięcy temu

Przecież za rok bedzie to samo ględzenie czemu Papszun nie dał rady z wizja wielkiej Legii, nie bylo z nim komunikacji, były konflikty itp itd Trzeba bardzo, bardzo oszukiwać siebie zeby wierzyc ze Papszun u Miodka wypali jakkolwiek. Dla niego plus ze praktycznie zawsze bedzie mogl kiedys wrócić do Swierczewskiego wiec to jak z wyjazdem pilarza za granice – po hajs, cv, nowe doświadczenia a droga z powrotem zawsze jakas bedzie dla Papszuna. Natomiast Raków na miękko co sezon moze sprzedawać 1-2 grajków za 5-7mln eur łącznie, budżet płacowy jest zdrowy i podnoszony, autonomia pelna itd Lepszego miejsca zeby miec swoj autorski projekt, byc polskim Fergusonem to Papszun nie bedzie miał nigdzie a juz na pewno nie w Legii.

poznanski raper peja
poznanski raper peja
9 miesięcy temu

„…i dwóch wahadłowych, którzy zagrali bardzo dobry rok. Jeden z nich został sprzedany. To główna osoba, która opuściła Legię. Paweł Wszołek? To trener nie chciał Pawła Wszołka.”

„Oprócz Juranovicia nie odszedł nikt, kto miał wpływ na nasze sukcesy”

xD

Ambermozart
Ambermozart
9 miesięcy temu

Ej, Miodek, a jak już wiedziałeś, że zatrudniasz zadaniowca z wadami to nie dało się dać mu kontraktu tylko do końca sezonu i od razu szukać lepszego? Jakiś zakaz był? Jak potrzebuję hydraulika na raz to nie podpisuję z nim umowy by przychodził codziennie przez 3 lata

Phoenix(L)k
Phoenix(L)k
9 miesięcy temu

Typowa polityka el pudello:
Rozmawiać o ściągnięciu drugiego doświadczonego bramkarza tuż po pożegnaniu Radka Cierzniaka…

Robert
Robert
9 miesięcy temu

Fajne jest, że Szopen powiedział, że Czesio nie przygotował drużyny do występów na kilku frontach. Wcześniej zawsze tak Legia była przygotowywana na walkę na wielu frontach…. tylko za twojej kadencji nigdy nie grała w pucharach uefa dopiero przyszedł Czesio i zrobiła awans hahahaha….
Już 190 mln długu i widmo spadku. Papszun na 5 lat zakontraktowany z najwyższą pensja w historii.
A jak Papszun nie zrobi awansu do pucharów uefa i w lidze będzie średni szło (co jest bardzo prawdopodobne bo to trener dopiero na dorobku, który pracował w ekstraklapie tylko w jednym klubie i to bez takiej presji jak w Legii) to co po pół roku go wyrzucisz i jeszcze 4,5 roku będziesz musiał mu płacić. Chłopie zniszczysz ten klub finansowo i moralnie daj sobie spokój weź się za developerkę albo inne biznesy bo załatwisz ten klub na lata.

Volksdeutch
Volksdeutch(@volksdeutch)
9 miesięcy temu
Reply to  Robert

I Czesio wygrał wszystko w tej grupie LE

Pani z przedszkola
Pani z przedszkola
9 miesięcy temu

Typowy ,,leśny dziadek,, , tylko oczywiście działający w nowych dekoracjach i realiach. Mnie zawsze zastanawia, jak tacy ludzie dorobili się pieniędzy, no bo przecież, żeby być właścicielem klubu, to trzeba jakoś zapłacić. Niby ,,komuny,, już nie ma, a przecież ciągle jest…

Lecę na piwo
Lecę na piwo
9 miesięcy temu

Pudel lubi ludzi z charakterem i wizją.. Ale ta wizja musi być taka jaką on ma hehe:-)

Przemek
Przemek
9 miesięcy temu

To zdanie „Patrzę na to jak na szansę, żeby rozmawiać bezpośrednio i mieć możliwość wyjaśnienia pewnych rzeczy, które mam w głowie bezpośrednio.” trochę dziwnie brzmi. Mimo to, bardzo fajnie zebrane „kwiatki” pana prezesa.

Wacek
Wacek
9 miesięcy temu

Miodku bez klasowego bramkarza chuja ugracie, a Boruc się wam rozsypał w ważnym momencie. Daliście dupy. Miszta na razie jest kiepski, to poziom rezerw.

Napirek
Napirek(@napirek)
9 miesięcy temu

Jak byłem dzieckiem marzyłem sobie, że jak będę bogaty to kupię sobie legię i swoją działalnością (przemyślaną) doprowadzę ją do ruiny. Miało to kosztować kupę kasy ale co tam na marzenia nie można sobie żałować. A tu proszę – marzenia się spełniają i w dodatku nie muszę nic za to płacić. Darku, dziękuję Ci z całego serca, tak trzymaj!

michał
michał
9 miesięcy temu

czesław odpowiada za sukcesy a nie za porazki……za porazki odpowiada własciciel klubu-chyba logiczne nie?”eksperci” stwierdzili ,że czesław jest ekstra trenerem i żadne wyniki tego nie zmienią…….

Marian
Marian
9 miesięcy temu

„Próbuję być skromny, że się nie znam na piłce. Ale powiedzmy sobie szczerze: od siedmiu lat, jestem bardzo pilnym studentem tego, co się dzieje w piłce”

Biedny idiota…

fakty po faktach
fakty po faktach
9 miesięcy temu

„Nie lubię takich, którzy kiwają głowami i mówią, jak wszystko jest pięknie. Nie cierpię ludzi bez mocnego charakteru. To, że ktoś ma wizję i przekonanie do niej – odpowiada mi to i tego szukam. Jest jeden warunek: to musi być zgodne z tym, co ja chcę.”
kurwa to musi być fejk; nie wierzę, że typ to powiedział 😀

badziewiak
badziewiak(@badziewiak)
9 miesięcy temu

Mi brakowało pytania:
Panie prezesie, czy dalej uważa pan, że najzdolniejsi polscy piłkarze powinni trafiać do Legii i ta powinna ich dalej sprzedawać do Europy.?

Duży Ogór
Duży Ogór
9 miesięcy temu

„Próbuję być skromny, że się nie znam na piłce. Ale powiedzmy sobie szczerze: od siedmiu lat, jestem bardzo pilnym studentem tego, co się dzieje w piłce”

LoL no właśnie właśnie panie Szopen , co jakiś czas chlapniesz pan totalną głupotę do mediów i wtedy mamy potwierdzenie że tak się znasz na piłce jak Wojciechowski (o tyle różnica że za jego czasów Polonia była chociaż w czubie tabeli a jak z Legią każdy widzi..). Jedyne co że te inwestycje poszły w akademie bo reszta działań pokazuje że za sterami klubu siedzi laik który w dodatku niczego nie potrafi się nauczyć, nawet (o zgrozo!) na własnych błędach.

Hram
Hram
9 miesięcy temu

Ten facet musiał być bardzo mocno gnębiony przez rówieśników w dzieciństwie.

Maciej
Maciej
9 miesięcy temu
Reply to  Hram

I teraz to ewidentnie procentuje 🙂

Legionista od 1986
Legionista od 1986
9 miesięcy temu

„Próbuję być skromny, że się nie znam na piłce. Ale powiedzmy sobie szczerze: od siedmiu lat, jestem bardzo pilnym studentem tego, co się dzieje w piłce.”

No cóż, chyba po prostu brakuje talentu.

„Zawsze musieliśmy działać w pośpiechu na bazie tego, co akurat było dostępne.”

Czy teraz jedyną dostępną opcją na ogarnięcie b. poważnego kryzysu był trener II-ligowy? Kto weźmie odpowiedzialność za zatrudnienie Gołębiewskiego?

„Nigdy w historii Legii nie było tyle mistrzostw, ile było w ciągu ostatnich iluś lat.”

Warto dodać, że połowę zdobył poprzedni zarząd.

„A nasz procent raczej udanych i bardzo udanych jest bardzo duży.”.

Abu Hanna, Johansson, Rose, Ribeiro, Celhaka, Charatin – ostanie okno. Żaden z wymienionych nie pomógł w tej rundzie. Faktycznie procent bardzo duży.

„opierdalam go od czasu do czasu za to, bo sam się wkurwiam”

Naprawdę takie przeklinanie na pokaz, żeby udać jak się jest przejętym jest żenujące.

„Tak, Radek Kucharski zostaje. Nie ma powodu, żebym coś zmieniał.”

Abu Hanaa, Johansson, Rose, Ribeiro, Celhaka, Charatin

„Nie ukrywam, że cala sytuacja doprowadziła mnie do tego, że mam szczerze dosyć.”

Czyli jest nadzieja. Alleluja!

„Czy pikujemy? Właśnie zdobyliśmy mistrzostwo i gramy w pucharach, nawet z niemałymi sukcesami.”

Czyli obecna sytuacja jest wciąż lekceważona. Jeden z podstawowych warunków do spadku jest spełniony.

„Mogę powiedzieć, że w 90% odpowiedzialny za to jest sztab, który był w Legii.”

Ja wiem, że obwinianie zwolnionych przez zarządzających to standard w korporacjach, żeby udawać, że ma się czyste rączki. Ale powiedzmy wprost: to standard obrzydliwy. Tą wypowiedzią Mioduski prezentuje się jako bardzo nieciekawy pracodawca.

„Dzisiaj mamy o wiele silniejszą drużynę niż w końcówce zeszłego sezonu. Na każdej pozycji są zmiennicy i konkurencja”.

Abu Hanaa, Johansson, Rose, Ribeiro, Celhaka, Charatin. Głupi czy po prosu kłamie?

„Doszli do nas zawodnicy, którzy byli albo podstawowymi zawodnikami w silnych drużynach, albo królami strzelców lub blisko w swoich ligach, albo liderami asyst”.

Czyli nie ma żadnej obserwacji, a kupujemy na podstawie Transfermarkt. Niby to przeczuwałem, ale teraz niestety już wiem. Wstyd, po prostu.

O bramkarzach: „Podjęliśmy świadomie decyzję, że to nie tak ma być.”

Efektem jest parę punktów zawalonych przez Misztę i, w mniejszym stopniu, Tobiasza. Brawo.

„Po raz pierwszy to jest decyzja, która jest wynikiem bardzo głębokiej analizy.”

No faktycznie znalezienie takie noname’a jako Papszun wymagało niewątpliwie głębokiej analizy. Geniusz.

„Nie cierpię ludzi bez mocnego charakteru. […] Jest jeden warunek: to musi być zgodne z tym, co ja chcę.”

A na koniec mamy już czysty kabaret.

Skoro Mioduskiemu tak emocjonalnie zależy na Legii jak o tym mówi, to może zrobić dla niej jedną, najlepszą rzecz: poszukać wiarygodnego inwestora i sprzedać udziały.

Kikkhull
Kikkhull(@kikkhull)
9 miesięcy temu

Doszedłem do Kapustki i na resztę szkoda czasu. Zawsze chciał gościa co raz błysnął.

Fan Kazimierza D.
Fan Kazimierza D.
9 miesięcy temu

Dużej klasy oszust wykorzystuje sytuacje że trener ma zakneblowane
usta przez 2 lata. Inaczej koniec z forsą. Za 2 lata nikt nie będzie pamiętał co było. Będzie wałkowane zwolnienie drugiego albo trzeciego trenera i pan Spaniel będzie ochlapywał gównem kolejnego zwolnionego trenera bo nie awansował do I ligi.
Te gadanie o jego wielkim majątku, to wymysł PR. Spłacił wspólników pieniędzmi klubowymi a potem tylko pożyczał na konto Legii. A spłacenie pani Aldony Wejchert nastąpiło pieniędzmi wypracowanymi przez Leśnodorskiego z zysków klubu i gamoń Miodek tylko się przyglądał. Do gadania Miodka radzę podchodzić z dużym dystansem,
prawie zawsze kłamie.

1981
1981
9 miesięcy temu

Teraz pierdzieli że od meczu z Pogonią w tamtym sezonie widział że drużyna się nie rozwija i jest coraz gorzej a we wrześniu po wywalczeniu awansu do pucharów mówił że zaczynają z Piekarskim rozmawiać o przedłużeniu umowy z Michniewiczem…

Mat
Mat
9 miesięcy temu

kretyn. ale bogaty, więc może 🙂

Maciej
Maciej
9 miesięcy temu

Jako kibic Piasta powiem wam, że z przyjemnością obserwuję sytuację w Legii. Od lat było tak, że w walkę o tytuł była zamieszana Legia. Nawet jak Piast zdobywał mistrza, to Legia była druga w kolejce. Tam nie ma opcji „odpuszczamy sezon” – tam się albo wygrywa, albo umiera.

A Marek Papszun, moim zdaniem, powinien sobie odpuścić, jak nie chce mieć gigantycznej porażki w CV. Legia musi spaść, musi się odbić od dna. A dno jest w drugiej a może nawet trzeciej lidze, razem z rezerwami. Czujecie to? Legia vs Legia 2, w sobotnie popołudnie, wymarzony szlagier w trzeciej lidze 🙂 I oczywiście na koniec albo remis, albo wygrana Legii 2 😀