Legia bez Boruca. Luquinhas pod znakiem zapytania

redakcja

Autor:redakcja

25 września 2021, 15:37 • 2 min czytania

Reklama
Legia bez Boruca. Luquinhas pod znakiem zapytania

Jak podaje portal Legia.net, Artur Boruc doznał urazu i nie zagra z Rakowem Częstochowa. Kontuzja dotyczy pleców. Niepewny jest także występ motoru napędowego ofensywy – Luquinhasa.

Nie ma na razie informacji o tym, jak poważny jest uraz 41-letniego bramkarza. Wiadomo jednak, że w tym prestiżowym meczu zastąpi go Cezary Miszta, co z jednej strony jest dla Legii dobrą informacją (młodzieżowiec na boisku), z drugiej – złą, bo Miszta popełnił ostatnio błąd w Pucharze Polski, gdy najpierw odbił prosty rzut wolny przed siebie, kreując niejako okazję dla Wigier Suwałki, a później dał sobie strzelić między nogami. Trudno raczej dyskutować z tezą, że tu i teraz to Artur Boruc jest pewniejszym bramkarzem.

Luquinhas? Piłkarz narzeka na problem z mięśniem czworogłowym. Czesław Michniewicz mówił na konferencji prasowej (cytat za oficjalną stroną Legii):

Luquinhas ma problem z mięśniem czworogłowym. Zgłosił to już po poprzednim meczu z Górnikiem Łęczna, stąd też zmieniliśmy Brazylijczyka w drugiej połowie. Wiemy, jak ważny jest to dla nas zawodnik. On opiera swoją grę na dynamice i kontakcie z przeciwnikiem. Początkowo myśleliśmy, że jest to tylko lekkie obicie. Okazało się jednak, że to coś poważniejszego. Przed nami kolejne badania i potem podejmiemy decyzję, czy Luquinhas będzie brany pod uwagę przy ustalaniu 20-stki meczowej na spotkanie z Rakowem. Jeżeli nie, to zrobimy wszystko, aby ten piłkarz był gotowy na rywalizację z Leicester.

Reklama

Pod znakiem zapytania stoją także występy Mattiasa Johanssona i Andre Martinsa. W perspektywie meczu z ekipą z Premier League można zakładać, że Czesław Michniewicz nie będzie chciał ryzykować pogłębienia problemów zdrowotnych.

Fot. FotoPyK

Najnowsze

Suche Info

Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
16
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”