post

Opublikowane 21.09.2021 11:31 przez

Kamil Warzocha

Jeśli ktoś śledzi Ekstraklasę od początku XXI wieku, postać Ryszarda Wieczorka nie powinna być mu obca. Jego przygoda trenerska na najwyższym szczeblu jest niejednoznaczna, bo pamiętamy zarówno sukcesy, jak i niepowodzenia. Nieudane misje ratunkowe, ale też świetne wyniki z Koroną Kielce, Odrą Wodzisław i obecnie KKS-em Kalisz, z którym nasz rozmówca otarł się o awans po awansie z trzeciej ligi do pierwszej. Teraz, przy okazji starcia pucharowego z Pogonią Szczecin, sprawdzamy, co u niego słychać. Wróciliśmy do przeszłości, pogadaliśmy o żyłce hazardzisty, zaszufladkowaniu, rozwoju zawodowym, sztuce zarządzania ego, szczerości w środowisku, krytyce i ogółem perspektywie na wiele spraw nie tylko piłkarskich.

500 PLN ZWROTU BEZ OBROTU – ODBIERZ BONUS NA START W FUKSIARZ.PL!
Mecz pucharowy z Pogonią będzie dla trenera pierwszym spotkaniem od czasów prowadzenia Górnika, kiedy trzeba było mierzyć się z klubem z Ekstraklasy. Wiąże się z tym jakieś inne uczucie?

Nie, nie, nie przesadzajmy! Pogoń jest czołowym zespołem w najwyższej lidze, a my jesteśmy takim ligowym szaraczkiem. Nie ma co się oszukiwać – mamy małe szanse.

Nie taki ligowy szaraczek, skoro nie tak dawno zabrakło mu zwycięstwa w finale baraży, żeby awansować do 1. ligi.

Musi pan pamiętać, że Kalisz ponad rok temu był w trzeciej lidze.

Okej, może awans po awansie nie byłby tutaj najlepszym rozwiązaniem.

Byliśmy blisko, natomiast mamy pewne problemy z funkcjonowaniem. Rotacja w składzie jest duża, zawodnicy chcą grać na wyższym poziomie. Ciągle trzeba budować drużynę, ale tak się dzieje, gdy w klubie są dobre wyniki, bo poszczególni piłkarze błyszczą. Tak jak Mateusz Żebrowski, który poszedł do Arki Gdynia. To samo stało się z Nestorem Gordillo, naszym najlepszym zawodnikiem na wiosnę. Kiedy wiele pozytywnych rzeczy się skumuluje, to jest okej. Jesteśmy jednak klubem drugoligowym, w którym trudno taki stan utrzymać przez długi czas. Ważne postacie odchodzą, a jak już chcemy kimś je zastąpić pod koniec okienka, widzimy, że to drogi biznes. Mimo że w Kaliszu jest stabilność finansowa, to jednak się nie przelewa.

Przykład KKS-u Kalisz, Kotwicy Kołobrzeg czy Legionovii to zupełnie inny świat niż realia Ekstraklasy. Czas spędzony w niższych ligach musiał trenera wiele nauczyć.

Uczymy się całe życie! Jak patrzę na to, co działo się 20 lat temu i porównuję do czasów obecnych, to widzę ogromną rewolucję. Dlatego zawód trenera jest tak ciekawy, bo ciągle trzeba się adaptować. Umiejętność wkomponowania się w nowe trendy działania jest kluczowa, można rozwinąć się w każdym aspekcie.

Ktoś mógłby pomyśleć, że trener Wieczorek, który wchodził w świat trenerki na początku XXI wieku w Odrze Wodzisław, może za nowościami nie nadążać.

Nic bardziej mylnego. Gdybym nie potrafił się dostosować, nie mógłbym dzisiaj funkcjonować na szczeblu centralnym. Nawet mając młodych asystentów, którzy mogą mieć szersze spojrzenie na różne sprawy niż ja, sam muszę się dokształcać. Zresztą jeszcze w czasach Górnika za pierwszej kadencji pisało się o mnie „trener Wieczorek z komputerem, wow!”. Ludzie się dziwili, mówiąc, że piłka jest przecież taka prosta. A ja chciałem wprowadzać coś nowego, uczyłem się obsługi programów, żeby przedstawić zawodnik różne rzeczy wizualnie.

Tak naprawdę praca z piłkarzem to prosta sprawa. Mamy materiał, który trzeba obrobić. Wydarzenia boiskowe trzeba nagrać, potem wyciągnąć z nich kluczowe fragmenty, a na koniec przeanalizować z zawodnikiem. I tak w kółko z myślą o rozwoju. Dzisiaj nagrywamy również trening, mamy do tego narzędzia, z czego bardzo się cieszę. Nie mam z tym problemu, a jak jeszcze jako doświadczony trener otoczę się młodymi trenerami, którzy są sprawniejsi i szybsi, to tworzy się fajna mieszanka.

Rozwój jest niepodważalny i potrzebny. Ale może czegoś trenerowi brakuje w nowej generacji futbolu?

Piłka nożna to przede wszystkim umiejętności, które każde pokolenie posiada. To się nie zmienia. Kiedyś byli piłkarze z ery Kazimierza Górskiego, dziś zachwycamy się Robertem Lewandowskim. Kolejni młodzi piłkarze są w kolejce, oni w założeniu będą błyszczeć za 5-10 lat. Największe zmiany widzę oczywiście w otoczce wokół piłki. Psychologia, łatwy dostęp do ludzi, którzy mogą pomóc. Teraz sportowiec musi mierzyć się z większymi pokusami, wcześniej nie było ich tak dużo. Dochodzi jeszcze kontrola własnego ciała, treningi indywidualne, dodatkowi trenerzy, z których korzysta się poza klubem. Dzisiaj też więcej jest zawodników oczytanych, robiących studia. W moich czasach piłkarz był prostszy, choć te rzeczy, które wymieniłem, są oczywiście na plus dla obecnej generacji.

Natomiast jeśli chodzi o zmiany negatywne, uważam, że całe to towarzystwo jest zdecydowanie za miękkie. Bardziej podatne na krytykę, mniej odporne psychicznie, gorzej radzące sobie z czynnikami zewnętrznymi. Presja ze strony kibiców, presja gry na wyjazdach… Mentalność ogółem jest słabsza. Kiedyś na boiskach bardziej się paliło, nie brakowało mocnych charakterów. Nie było zmiłuj się, przebacz. Dzisiaj, gdy do kontaktu dojdzie nawet w treningu, zawodnicy potrafią się na siebie obrazić. Mówią „po co mnie kopiesz?”.

Kolejną kwestią są warunki treningu. Kiedyś graliśmy w śniegu, mieliśmy słabe nawierzchnie, sztucznych nie było. To sprawiało, że musieliśmy starać się jeszcze bardziej, żeby wyrobić umiejętności techniczne. Teraz, gdyby piłkarz musiał choć przez chwilę potrenować tak jak kiedyś, to zacząłby płakać. Wiadomo – bo to „pan piłkarz”, który tylko na równiutkiej nawierzchni może pokazać pełnię swoich możliwości. Oczywiście pamiętając, że nie można generalizować i wszystkich wrzucać do jednego worka. Chodzi tu o charakter, charakter i jeszcze raz charakter, z którego potem zawsze wynika jakość. Nikt nad sobą się nie użalał, tylko rywalizował, co polepszało poziom.

To zresztą kolejna kwestia, czyli fakt, że często jak piłkarze przegrywają rywalizację o pozycję w składzie, to później nie chcą się o nią bić. Są grzeczni, wychowani. Rodzice przywożą ich na trening, wkładają im chusteczki do nosa w tylnej kieszonce, dają ortalioniki, żeby się nie przeziębili. Zostają wychowani w inny sposób, dlatego jak coś zabiera im się ze strefy komfortu, to mają problem, żeby się odnaleźć. To jest ogromna różnica względem przeszłości, aczkolwiek trzeba przyznać, że dzisiaj piłkarze mają trochę łatwiej ze zrobieniem jakiejś kariery.

Fajnie, jakby wykuwanie charakteru łączyło się z umiejętnościami. Są trenerzy, którzy chętnie jechaliby tylko na tym pierwszym.

Ja takim trenerem nie jestem. Zresztą zauważyłem, że w niższych ligach odporność psychiczna zawodników jest słabsza, co tym bardziej powinno nakierowywać na rozwiązania techniczne, nie siłowe i wolicjonalne.

Czyli pomysł na grę w Kaliszu to tworzenie, nie przeszkadzanie? Zresztą kiedyś trener powiedział, że wzoruje się na Juventusie.

Dokładnie, choć wiadomo, że trzeba dostosować się do panujących warunków. Ktoś mógł zaszufladkować trenera Wieczorka i mówić „wiek go ogranicza”. Nie no, udowadniam, że nie. Dla mnie jedną z najważniejszych rzeczy – obok nacisku na kreatywną grę – jest przygotowanie motoryczne. Mam wiedzę od takich ludzi jak profesor Jan Chmura czy dr. Bartosz Ochman, korzystam z szeregu badań i zawsze staram się ciągnąć zawodnika za uszy, żeby pod względem fizycznym wprowadzić go na wyższy poziom – to daje mi wiedza na temat wysiłku fizycznego i zależności z tego wynikających. Chodzi o progi diagnostyczne – pobór tlenu, czyli bazę, pewne pułapy. Wy jako eksperci i dziennikarze widzicie to potem w finalnej formie, w liczbie sprintów czy szybkich biegów. Ale żeby ich liczba była zadowalająca, trzeba zadbać o podstawy i zdolności regeneracyjne podczas wysiłku.

Wracając do taktyki, kiedy trenowałem w Ekstraklasie, nikt nie stosował ustawienia z trójką obrońców. To zrozumiałe, bo trudno było się wychylać i wchodzić w buty rewolucjonisty. Ja zawsze szukałem nowych inspiracji, najpierw zrobiłem to w Rybniku. Wtedy awansowaliśmy z drugiej do pierwszej ligi, graliśmy nowym ustawieniem. Wtedy podpatrywałem Juventus z Bonuccim i Chiellinim, a przede wszystkim Pirlo jako łącznikiem w obrębie całej formacji. Dla mnie to gra ofensywna, a ja bardzo lubię taką stosować. Z tego zasłynęła przecież Odra Wodzisław i Korona Kielce.

Muszę też powiedzieć, że przy całej mojej wiedzy potrzebuję w klubie trochę czasu, żeby te wszystkie elementy wprowadzić. Jak spojrzymy na moją przygodę trenerską, to tam, gdzie miałem komfort pracy, wyniki były bardzo dobre. Dwa razy czołówka w Ekstraklasie z Odrą Wodzisław, awanse z Koroną Kielce i Rybnikiem. To są rzeczy, które możemy rozbierać na czynniki pierwsze. Ale zawsze ktoś będzie przypominał, że trener Wieczorek spuścił z ligi jakiś klub. Nikt nie chce dopytywać, skąd to wynika. Może ja też popełniałem błędy, bo przejmowałem kluby w momentach, w których inni nie chcieli tego zrobić. Ale to wynika z mojego charakteru, bo jestem odważnym człowiekiem. Dla mnie nie ma rzeczy niemożliwych i z takim podejściem prowadzę teraz zespół w drugiej lidze.

Żyłka hazardzisty.

Zgadza się. Taki byłem i nadal jestem. Kiedyś jakiś bardzo mądry trener powiedział, że dopóki masz wątpliwości, dopóty jesteś trenerem. Mam je ciągle, np. zastanawiam się, jakie zawodnik ma rezerwy. Jako szkoleniowiec albo rozwijam zdolności motoryczne zawodnika, albo staram się podnosić umiejętności, które są słabe. Próbuję też przemycać zachowania wielkich klubów na mój poziom, jak choćby szybkie przejście z obrony do ataku i odwrotnie. Oczywiście chciałoby się to robić z lepszymi piłkarzami, nie obrażając tych, których prowadzę. Ale trudno się mówi! W każdym razie wypalony nie jestem, wciąż się uczę i rozwijam. Żyję piłką.

Da się odczuć, że trener żyje piłką 24/7.

Bardzo lubię ten zawód, a szczególnie gdy mogę pracować z ludźmi, którzy wiedzą, czego od nich wymagam. Moi asystenci w Kaliszu błyskawicznie łapią wszystko, a do tego ja mogę się czegoś od nich nauczyć. Nie jestem alfa i omegą, nie mam patentu na wiedzę. To nie jest tak, że trener Wieczorek jest zamknięty w sobie i nieomylny. To mówią ludzie, którzy mnie nie znają i mi zazdroszczą. Proszę spytać ludzi z mojego piłkarskiego otoczenia, ile czasu im poświęcam. Oni mają się przy mnie realizować, tak samo piłkarze, podczas gdy ja staram się to kontrolować. Kiedy widzę, że któryś z asystentów robi świetną robotę, to daję mu coraz trudniejsze zadania. Lubię widzieć zaangażowanie, z którego wynika rozwój.

Ludzie jeszcze wypominają trenerowi świeższe i nieudane przygody z klubami Ekstraklasy?

Zawsze tacy będą. Jak pracowałem w Ekstraklasie, to uodporniłem się psychicznie na takie rzeczy. Pomógł mi charakter wyciągnięty z boisk, znałem smak rywalizacji. Znałem więc siłę krytyki, którą dzisiaj nazywamy hejtem. Pan jest młody, pan zobaczy za pięć, dziesięć czy piętnaście lat wraz z poznawaniem kolejnych ludzi, że trzeba być silnym. Ludzi trzeba przeżyć, tych niewłaściwych trzeba od siebie odsuwać, żeby przetrwać z własną wizją. Sam musiałem wielu piłkarzy odsunąć, żeby ruszać do przodu.

Tak więc jeśli ktoś mnie krytykuje, to myślę sobie, że nie podobała mu się współpraca ze mną. I ja się zgadzam! Nie może być przecież tak, że wszystkich zdołam uszczęśliwić, że każdego będę głaskał po plecach. Gdyby tak było, dzisiaj prawdopodobnie byśmy nie rozmawiali, bo już dawno nie byłoby mnie na rynku trenerskim. Siedziałbym sobie na emeryturce od 10 lat, miałbym jakieś układy, układziki. Tylko że oszukiwałbym samego siebie. Były takie momenty, kiedy nawet moich byłych kolegów z szatni musiałem od drużyny odsuwać. Podejmowałem trudne decyzje, miałem na tyle duży opór, żeby to robić. Ale musiałem, bo widziałem, że z nimi nie zrobiłbym kolejnego kroku naprzód.

Kiedy przegrywam, pojawia się możliwość, żeby ktoś mi dopiekł. Dzisiaj nawet człowiek, który nie za wiele w życiu prywatnym sobą reprezentuje, może zalogować się do mediów społecznościowych i tam poczuć się mocnym. Pisze „Wieczorek spuścił Piasta Gliwice z ligi, nie nadaje się”. Stara śpiewka, to jest już nudne i śmieszne. Istnieje taka grupa ludzi, na którą tego typu komentarze wpływają. Im jest ona większa, tym bardziej konkretne nazwisko może stracić w oczach kolejnych osób, nawet tych poważniejszych poza Internetem. Kilka niesprawdzonych opinii i już można zostać skreślonym. Dlatego nawet większe kluby mają czasami problem, żeby zaryzykować. Boją się stawiać na ludzi kompetentnych, mających wiedzę i doświadczenie, którym gdzieś kiedyś z różnych powodów nie wyszło. Wolą bezpieczne rozwiązania, nie chcą narazić się na falę hejtu. Taki czynnik ma swoje znaczenie w podświadomości.

Kiedyś trener powiedział, że nie wie, czy warto być w tym zawodzie do końca szczerym. Po latach doświadczeń podtrzymuje pan tę wątpliwość?

Gdybym czasami bardziej zachowywał się jak dyplomata, był wstrzemięźliwy, być może ugrałbym w swojej przygodzie trenerskiej trochę więcej. Tylko że takie podejście kłóciłoby się z moim charakterem. Mówię o rzeczach wprost, nie na okrętkę. Jak widzę, że coś jest białe, to mówię, że jest białe. Po co czarować rzeczywistość? W Polsce szczerość nie jest popularna, niestety nie zawsze mile widziana wśród klubowych działaczy.

Piłkarze wolą szczerość, nawet jeśli ma zaboleć.

Taką zasadę wyznaję. Mój pracodawca zawsze może się spodziewać, że o swoich zawodnikach będę mówił tak jak jest naprawdę. Ten się nie rozwija, tam trzeba bardziej doświadczonego piłkarza, tutaj brakuje jakości i tak dalej. W rozmowach o transferach i budowaniu drużyny muszę być czasami bezwzględny. Wtedy pojawiają się oczywiście komplikacje, bo z jakimś piłkarzem trzeba rozwiązać umowę, a innemu znaleźć nowy klub. Jestem jednak trenerem, który trudne rozmowy w tej postaci lubi. Biorę je na siebie, nawet gdy w klubie mógłby odpowiadać za to prezes czy dyrektor sportowy. Nigdy nie oceniam za plecami, nie dopuszczam do takich sytuacji.

Z autopsji mogę powiedzieć, że jako zawodnika bardzo denerwowali mnie trenerzy, którzy nie potrafili konstruktywnie porozmawiać. Wyjaśnić, co z czego wynika, dlaczego trenujemy tak a nie inaczej, czego mi brakuje… Mając dzisiejszą wiedzę, staram się wychodzić takim oczekiwaniom piłkarzy naprzeciw. Przede wszystkim chcę poznać limity wysiłkowe zawodnika, co w moim mniemaniu jest rzeczą kluczową. Kiedy wymagamy od zawodnika, żeby zrobił coś, czego w danym momencie nie potrafi, robimy mu w ten sposób krzywdę. Dzięki badaniom wysiłkowym i testom wiem więcej, dzięki czemu mogę dyskutować z zawodnikiem, w jaką stronę chcę z nim iść. Staram się być otwarty, wchodzić w konfrontację. Piłkarz ma wiedzieć, dlaczego jest tak a nie inaczej, żeby mógł lepiej się rozwijać.

Zdarzały się tak twarde orzechy do zgryzienia, że trudno było trzymać się takich zasad?

Tacy byli, są i będą. Miałem piłkarzy, którzy w sytuacjach spornych potrafili przyznać się do błędu, przepraszali. Ale również takich, którzy niby przytakują, a tak naprawdę myślą o czymś innym, bo mają swoje zdanie i uważają, że wiedzą lepiej.

Dlatego zawód trenera to sztuka zarządzania ego.

Dokładnie, ale to zupełnie normalnie. Nie może być inaczej. Nie ma opcji, żeby byli piłkarze tylko grzeczni, układowi, bo byśmy zagłaskali się na śmierć. Szczerze mówiąc, bardzo lubię zawodników, ich jest mała garstka, którzy staną przede mną i powiedzą “Trenerze, co trener na to? Widziałbym to tak i tak”. Wtedy pojawia się pole do dyskusji, zapraszam takiego delikwenta do wymiany argumentów. To mi się podoba, bo ktoś broni swoich racji w konstruktywny sposób, a ja nie mam problemu, żeby przyznać rację piłkarzowi. Najgorsi są ci, którzy w rozmowie w cztery oczy nie pisną żadnego słówka sprzeciwu, a za moimi plecami wyrażają swoje niezadowolenie. Proszę mi wierzyć, poznałem wszystkie typy piłkarzy. W piłce nie zaskoczy mnie już nic.

To nie jest takie oczywiste, bo istnieją trenerzy, którzy widzą w dyskusyjnym tonie zawodnika nawet obrazę własnego majestatu.

Wiadomo – każdy trener ma jakiś poziom tolerancji. Jeśli rozmawiamy pod kątem stricte sportowym, nie powinniśmy się oburzać. Natomiast są też zawodnicy, przez których za bardzo przemawia ego. Wówczas rodzi się problem. Ktoś ma własną dyscyplinę, nie przystosowuje się do zasad panujących w grupie, chodzi własnymi ścieżkami. To wynika z charakteru, tylko że tacy prędzej czy później odpadają. Są męczący nie tylko dla sztabu, ale również dla swoich kolegów. Kiedy do klubu przychodzi znaczące nazwisko, na początku mogą przymknąć na to oko, acz w pewnym momencie cierpliwość się kończy i pojawia się myśl “dlaczego on może więcej?”. Takie osobowości trzeba próbować wkomponować, lecz czasami niestety pojawia się ściana.

Padło w naszej rozmowie wiele słów o charakterze. Czy ten charakter wznieca w panu taką moc, żeby jeszcze zawalczyć o angaż w klubie Ekstraklasy, przypomnieć o swoim nazwisku?

Nie ma nic lepszego dla człowieka od możliwości, która trzyma cię na określonym poziomie adrenaliny. Oczywiście trzeba trafić na dobry grunt, ale ja czuję się dzisiaj gotowy, jeśli chodzi o prowadzenie klubu Ekstraklasy. Powiem nawet, że w ostatnim okresie byłem na kilku rozmowach w poważnych klubach, również ekstraklasowych. To nie jest tak, że ktoś o Wieczorku całkowicie zapomniał. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś ktoś doceni, jakim jestem człowiekiem i trenerem. Przypomni sobie, że jestem w stanie rozwinąć zespół czy klub na przykładzie choćby Kalisza. Na wielu płaszczyznach tutaj pomogłem, a mógłbym robić to samo na wyższych szczeblach. Mam większe doświadczenie, jestem lepszym trenerem niż w przeszłości. Tak więc – czekam na szansę.

ROZMAWIAŁ KAMIL WARZOCHA

Fot. Newspix

Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
15.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Napoli w gazie, maszyna Kaczmarka, potknięcie Pogoni

Za nami okno reprezentacyjne, a to oczywiście oznacza, że znów pełno meczów ligowych do obstawienia. Nie będziemy wam jednak dawać byle typów od czapy, losowych zdarzeń i tym podobnych. Tutaj chodzi przede wszystkim o to, żeby spojrzeć na liczby. Liczby to fakty, a fakty analizuje się łatwiej. Co za tym idzie – staramy się szacować […]
15.10.2021
Weszło
09.10.2021

Fuksiarz da wam piątaka za każdego gola Polski z San Marino!

Polska gra z San Marino. Wy wiecie i my wiemy mniej więcej, co to oznacza – jest duże prawdopodobieństwo, że sobie postrzelamy, a Robert Lewandowski w jednym spotkaniem zapewni sobie tytuł najskuteczniejszego snajpera w 2021 roku. A co my będziemy z tego mieć? Jeśli jesteście Fuksiarzami, to na przykład piątaka za każdego gola biało-czerwonych. Nasi […]
09.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
08.10.2021

Wygrana Węgrów, czerwona kartka, mało goli – typy na eliminacje

Przerwa na kadrę jest jak sernik. Jedni lubią, inni nie. Chociaż sernik większość lubi. A czy większość lubi przerwę na kadrę? Dobra, dość rozkmin filozoficznych. Czas na rzetelne podejście do typów. Jak co tydzień w piątek podrzucamy wam garść ciekawych zakładów na weekend. Bez wróżenia z kropli deszczu na szybie, żadnego tak-mi-się-zdaizmu. Szukamy typów, które […]
08.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
01.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Ajax w formie, rzuty rożne Zagłębia i mało goli w Szkocji

Urocze w bukmacherce są hasła, które wręcz ocierają się o wróżbiarstwo. „Przyśniło mi się, czuje w kościach, mam czutkę” – kto z typerów nigdy tak nie pomyślał. Sęk w tym, że różnica między wróżbiarstwem a szacowaniem prawdopodobieństwa jest cienka, płynna i czasem wręcz niezauważalna. My zaczynamy nowy cykl na Weszło, gdzie będziemy wam podrzucali typy […]
01.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
17.09.2021

Obstawiaj Premier League w Fuksiarz.pl i zgarnij freebet!

Siemanko premierligowe świry. Przed nami piąta kolejka ligi angielskiej, więc siadamy w fotelach i wiadomo co dalej. A skoro już ligowa piłka na Wyspach Brytyjskich wraca do gry, warto rzucić okiem na promocję Fuksiarz.pl. Ten legalny polski bukmacher w najbliższy weekend rozdaje freebety za obstawianie meczów Premier League. Sprawa jest prosta – Fuksiarz.pl – da […]
17.09.2021
Uncategorized
20.08.2021

Taśma miesiąca – trzynaście zdarzeń i 2,5 tysiąca w kieszeni

Dzisiaj w „Weszło Fuksem” polecamy wam spektakularne tasiemki. Trafić pięć zdarzeń na kuponie – cóż, to już jest satysfakcja. O jakichś mocnych treblach nawet nie mówimy, bo to klasyka weekendu. Ale trafić TRZYNAŚCIE (!) zdarzeń na kuponie… Ukłony po sam pas. Jak co tydzień zapraszamy was na przegląd najciekawszych trafionych kuponów w Fuksiarzu z zeszłego […]
20.08.2021
Weszło
17.10.2021

Lech przekonał się na własne oczy, że wcale nie musi być tak, jak zawsze

To nie jest przyklepanie tytułu dla Lecha. Ale to prawdopodobnie jest koniec marzeń Legii o mistrzostwie. Legia bowiem nie musi się ścigać tylko z Lechem, ale też z Lechią, z Rakowem, pewnie i z Pogonią. A przede wszystkim musi się ścigać się z własną słabością. Kojarzycie ten legendarny wywiad Arkadiusza Malarza z Sonią Śledź? Legia […]
17.10.2021
Ekstraklasa
17.10.2021

Liga na szczycie będzie ciekawsza, ale już chyba bez Legii

Tym meczem Legia Warszawa miała udowodnić, że nic jej jeszcze w Ekstraklasie nie uciekło, że w niej również potrafi wykrzesać z siebie coś ekstra. Podejmując Lecha Poznań nie była obciążona zmęczeniem po bojach w Lidze Europy, mogła się w pełni skoncentrować wyłącznie na krajowym podwórku. I co? I nic, mistrz Polski doznał szóstej porażki w […]
17.10.2021
Tenis
17.10.2021

Ons Jabeur tworzy historię. Patrzy na nią cały arabski świat

Już jutro Ons Jabeur stanie się pierwszą osobą z krajów arabskich – bez względu na płeć – która zadebiutuje w najlepszej „10” tenisowego rankingu w singlu. Dla Tunezyjki droga do tego osiągnięcia była naprawdę długa. Zwłaszcza, że pochodzi z kraju, w którym zawodowy tenis wcześniej niemal nie istniał. Dziś już istnieje, w dużej mierze za […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

LIGA MINUS: CZY LEGIA SPADNIE Z LIGI CZ. II

Liga Minus świeżutko po hicie Ekstraklasy? Bardzo proszę. W galowym składzie – Wojciech Kowalczyk, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul i Jakub Białek – zapraszamy o godz. 20. 
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Obrazek dnia? Młodzieżowcy dający trzy punkty Cracovii

To była całkiem przyjemna przystawka przed daniem głównym, jakim jest mecz Lecha z Legią. Cracovia potrafiła zagrać fajnie w piłkę, aczkolwiek poprzeczka nie była dzisiaj zawieszona zbyt wysoko. Warta może i potrafiła kilka razy zmusić do wysiłku Hrosso, ale czy zasłużyła choćby na wywiezienie punktu? Skąd, nic z tych rzeczy. Najpierw „Pasy” kontrolowały mecz, a […]
17.10.2021
Bundesliga
17.10.2021

Bawarski walec rozjechał Bayer

Mecz na szczycie Bundesligi? Tak, właśnie w ten sposób należało zapowiadać starcie Bayeru Leverkusen z Bayernem Monachium. Problem w tym, że na murawie przyszło nam oglądać raczej potyczkę gołej dupy z batem niż konfrontację równorzędnych przeciwników z czuba ligowej tabeli. Koniec końców Bawarczycy wyjątkowo dotkliwie poobijali swoich przeciwników, a Robert Lewandowski dołożył dwa kolejne trafienia […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Obrazek dnia? Młodzieżowcy dający trzy punkty Cracovii

To była całkiem przyjemna przystawka przed daniem głównym, jakim jest mecz Lecha z Legią. Cracovia potrafiła zagrać fajnie w piłkę, aczkolwiek poprzeczka nie była dzisiaj zawieszona zbyt wysoko. Warta może i potrafiła kilka razy zmusić do wysiłku Hrosso, ale czy zasłużyła choćby na wywiezienie punktu? Skąd, nic z tych rzeczy. Najpierw „Pasy” kontrolowały mecz, a […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Drodzy „Portowcy”, czas ogarnąć się na wyjazdach

Im dalej w sezon, tym bardziej patrzymy na ręce Pogoni Szczecin. Pisaliśmy już kilkukrotnie, że wymówki się kończą i ekipa trenera Runjaicia swoją moc na papierze musi udowodniać na boisku. Na razie wygląda to w porządku, jeśli spojrzymy w tabelę. Przed tą kolejką dwa punkty straty do Lecha Poznań, fajnie, fajnie. Ale gdy rozkładamy poczynania […]
17.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
15.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Napoli w gazie, maszyna Kaczmarka, potknięcie Pogoni

Za nami okno reprezentacyjne, a to oczywiście oznacza, że znów pełno meczów ligowych do obstawienia. Nie będziemy wam jednak dawać byle typów od czapy, losowych zdarzeń i tym podobnych. Tutaj chodzi przede wszystkim o to, żeby spojrzeć na liczby. Liczby to fakty, a fakty analizuje się łatwiej. Co za tym idzie – staramy się szacować […]
15.10.2021
Weszło
14.10.2021

Takiego Piotra Zielińskiego chcemy w kadrze oglądać

Nie ma w reprezentacji Polski innego piłkarza, który wywoływałby tak skrajne emocje jak Piotr Zieliński. Jedni go wielbią, drudzy krytykują nawet dla zasady. Czasami zawiesza mu się poprzeczkę za nisko, a niekiedy wręcz przeciwnie – stawia odrealnione oczekiwania. Niewielka jest grupa nawet wśród nas, dziennikarzy i ekspertów, która potrafi ocenić jego pułap jak należy. Dlatego […]
14.10.2021
Weszło
14.10.2021

Katarski horyzont, czyli z kim Polska może zagrać w barażach?

Zostały jeszcze dwie kolejki do zakończenia eliminacji do mundialu w Katarze. My powoli możemy szykować się do starć w barażach, bo drugie miejsce w grupie mamy już prawie w kieszeni. Tym bardziej że ekipa Paulo Sousy ma na rozkładzie Węgry i Andorę, czyli – umówmy się – rywali, z których powinniśmy wycisnąć przynajmniej cztery punkty. […]
14.10.2021
Weszło
12.10.2021

W razie porażki nie wysyłajmy Paulo Sousy na szafot

Odnoszę wrażenie, że nawet gdyby Paulo Sousa jako pierwszy człowiek na świecie poleciał rakietą na księżyc, to i tak podniosłyby się głosy narzekania, że wystartował z Lizbony, a nie Warszawy. Lubimy podważać czyjąś robotę dla zasady, podążyć w tej kwestii za tłumem. Lubimy łączyć fakty w sposób, który na pierwszy rzut oka ma sens, lecz […]
12.10.2021
Liczba komentarzy: 56
Subscribe
Powiadom o
guest
56 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Janusz
Janusz
26 dni temu

A ja tak zapytam – dlaczego Weszło wyłączyło możliwość oceniania komentarzy?

saf
saf
26 dni temu
Reply to  Kamil Warzocha

Mi wyskakuje „Nie wolno głosować na ten komentarz” https://ibb.co/L9ndzv1

Konrad
Konrad
26 dni temu
Reply to  saf

Dokładnie mam tak samo. Weszło nas zbanowało 🙂

lol
lol
26 dni temu
Reply to  saf

Też nie moge od rana oceniać.

Turbo_Lover
Turbo_Lover
26 dni temu
Reply to  lol

Ja mam to samo.

Macmon
Macmon (@macmon)
26 dni temu
Reply to  saf

Też tak miałem. Sprawdziłem na górze po prawej i… okazało się, że jestem niezalogowany. Zalogowałem się więc i teraz wszystko hula jak trzeba.

Janusz
Janusz
25 dni temu
Reply to  Macmon

Jeśli portal wprowadza prawo do głosowania tylko dla zalogowanych, to praktycznie zawsze dlatego, że mu się oceny do tej pory nie podobały. Smutne.

AaaZet
AaaZet
26 dni temu
Reply to  Kamil Warzocha

Nic kurwa nie gra, nie grało i kurwa nie będzie grało! Jesteście dziadami!
Chciałem postawić +panu redaktorowi i „nie wolno glosować na ten komentarz”!

AaaZet
AaaZet
26 dni temu
Reply to  AaaZet

Bardzo przepraszam za te kurwy pana Redaktora, chciałem napisać, że gówno gra. HaHaHa…

D. Szeliga jebany na 4 baty dławiący się jądrami
D. Szeliga jebany na 4 baty dławiący się jądrami
26 dni temu
Reply to  Janusz

od tej pory tylko czlonkowie redakcji moga oceniac. Moze i lepiej, np. Gapinski bedzie mogl nadal minusowac nieprzychylne opinie

smyq
smyq
26 dni temu
Reply to  Janusz

Ten system po prostu jest zrypany od dawna. Albo się nie da dać plusa, albo po zjechaniu do komentarzy dowiadujesz się, ze automatycznie dałeś już wszystkim. xD

Turbo_Lover
Turbo_Lover
26 dni temu
Reply to  smyq

Chcialem dac Ci plusa, ale nie moge 😉

Eirik Vilhjalmsson
Eirik Vilhjalmsson
26 dni temu

Fajny wywiad. Wieczorek zdecydowanie nie gryzie się w język, ale jego utyskiwania na obecne problemy (zwłaszcza mentalne) piłkarzy nie są narzekaniem starego dziada. Zwraca uwagę na zmiany mentalne w piłkarzach, których wszyscy jesteśmy świadkami.Trochę za mało rozmowy o historii, ale widać, że samego Wieczorka niespecjalnie rajcuje wyłaczne wracanie do przeszłości. Jak na gościa tak dlugo siedzącego w polskiej piłce – całkiem chwalebna cecha.

AaaZet
AaaZet
26 dni temu
Reply to  Kamil Warzocha

Nie wolno głosować na ten komentarz!

uncommon man
uncommon man
26 dni temu

Dobry piłkarz, ale podobno trudny człowiek. Fajny wywiad, dawno nie było artykułu o Richardzie. Dobrze wiedzieć, że mu się powodzi.

Blizbor
Blizbor (@blizbor)
26 dni temu

„Dzisiaj, gdy do kontaktu dojdzie nawet w treningu, zawodnicy potrafią się na siebie obrazić. Mówią „po co mnie kopiesz?”.”

Pięknie pokazuje dlaczego jesteśmy w dupie i byliśmy kiedyś jeszcze bardziej.

Nabuzowane osiłki zniszczyły niejednemu juniorowi karierę, bo ten założył im siatę na treningu.

Typ kompletnie nie rozumie, że sport to był, jest i będzie biznes i piłkarze są po to, żeby grać mecze dla publiczności.

I typ myśli, że takie przedstawienie sprawy jest, że dojdzie do kontaktu lekkiego i się zawodnicy obrażają, a prawda jest taka, że dawni maczo specjalnie próbowali łamać nogi na treningu.

Pamiętam swój pierwszy trening z pierwszym zespołem, który wtedy grał w czwartej lidze – byłem „za miękki”, tj. jak mi dwa razy zajebali po Achillesach, bo „nie próbuj kiwać młody, to nie ulica!” po prostu… przestałem kiwać. I jak w juniorach większość moich atutów to był właśnie kiwka i dokładnie podanie, to mnie zneutralizował własny trener. I potem prezes mnie jeszcze ojebał na karcie zawodnika i tyle mojej kariery + 20 moich kolegów, których nie było stać 10 tys. złotych w 2006 roku.

Jebany beton, pierdol się Wieczorek, to nie zawodnicy są słaby, to taki beton jak ty jest skurwiały do szpiku kości, jebani faszyści, którzy przemocą chcą swoje frustracje na innych wyładowywać.

Poza tym to byłeś chujowym „manadżerem”.

Gracjan
Gracjan
26 dni temu
Reply to  Blizbor

Czyli wedlug Ciebie wszystkie zespoly grajace w Championship i nizej sa prowadzone przez sfrustrowanych faszystow? xD

Blizbor
Blizbor (@blizbor)
26 dni temu
Reply to  Gracjan

Ty myślisz, że w Championship co grają? Jedziesz jakimiś stereotypami, Norwich, Brendfort, Leeds i reszta ekip nie grali topornej piłki. Awansowali grają płynny futbol, czasem masz ekipę, która gra topornie, ale nie sądzę, że w Championship czy niżej kopią się po Achillesach na treningach, żeby pokazać „pashun”.

Gracjan
Gracjan
26 dni temu
Reply to  Blizbor

Nie raz mialem okazje przygladac sie treningom zespolow z nizszych klas rozgrywkowych w PL i nie przypominam sobie sytuacji, zeby ktos kogos specjalnie kopal po achillesach lub chcial zrobic komus krzywde.

Ogolnie wydaje mi sie, ze Ty od ponad 15 lat nie mozesz zrozumiec, ze chamski zwod na zamach nie czyni z Ciebie wytrawnego dryblera i temu wylewasz swoje frustracje

Pojedz do Szkocji lub do Irlandii, to dopiero zobaczysz co to jest ciezki trening ^^

Blizbor
Blizbor (@blizbor)
26 dni temu
Reply to  Gracjan

Dokładnie, obecne pokolenie się pozbyło debilnych nawyków. Też gram, też trenuję i taka gra w amatorskiej i pół-amatorskiej piłce ci daje wilczy bilet.

Ale kiedyś było inaczej.

StaryPaprykarz
StaryPaprykarz
26 dni temu
Reply to  Blizbor

Coś w tym jest … jak dziś pamiętam pierwszy (i ostatni) trening, na który zaprosił mnie – po konsultacji z trenerem – koleżka z lokalnej drużyny okręgowej, bo trochę potrafił człowiek w Akademickich MP pokopać, ale trenować regularnie nie było czasu :> Stwierdziłem, że „a ch**, spróbuję”. Jako, że to była okręgówka i sprzęt był „we własnym zakresie”, to aż sobie kupiłem nowe, zajebiste korki UMBRO za 450 zł, co dla ówczesnego studenta było dość sporym wydatkiem 😀

Trening, wszystko ładnie pięknie, trener zadowolony, ja z deczka podjarany, że bez problemu radzę sobie w treningu z „profesjonalnymi” graczami … no i ch** – na koniec gierka sparingowa… ciach! brameczka i asysta na początek… no i za moment – ciach! – siateczka na kwadratowym stoperze, najstarszym zawodniku w zespole (chyba był ich kapitanem ogólnie jak dobrze pamiętam)… krzywy uśmiech, teksty pozostałych „hehe, to żeś młody Kajtka przedziurawił”, 5min. później – kosa fchuj od drewniaka… uciekałem, przeskoczyłem, skurwiel wjebał mi się w powietrzu – ze 2 fikołki zajebałem :> Nowy but rozpierdolony na całej długości, 6 szwów pod kostką… chyba i tak wyszedłem na tym całkiem spoko, bo chłopaki potem mówili, że sytuacja wyglądała tragicznie 😀 Reakcja trenera: „hehe, Kajtek, kurwa, nie przesadzaj, bo się młody zrazi”, moja reakcja – więcej się u tych rzeźników nie pojawiłem; stwierdziłem, że jednak lepiej kopać amatorsko 🙂

Także tego… ja wiem, że piłka nożna to sport nie dla miękkich ludzi, pretensji nie miałem, bo i ja byłem czasem „zadaniowcem” i lubiłem sobie szybko skrzydłowego na swojej stronie „ustawić”, co z reguły dla niego kończyło się boleśnie, a dla mnie „żółtkiem” w pierwszych 10min. meczu… ale co innego mecz, emocje (uszczerbku na zdrowiu powyżej 7 dni nigdy chyba nie spowodowałem 😉 ), a co innego takie kurestwo na treningu, które ma na celu tylko i wyłącznie stłamszenie i „ustawienie młodego”, żeby „nie fikał i nie kiwał” 😉

KKK
KKK
26 dni temu
Reply to  StaryPaprykarz

K… jaka moralność Kalego. Ja kogoś ustawiam – dobrze. Mnie ustawiają – źle.

StaryPaprykarz
StaryPaprykarz
26 dni temu
Reply to  KKK

Widzisz różnicę psi pędzlu pomiędzy sytuacją meczową, gdzie doskonale wiesz, że absolutnie nie możesz przesadzić, bo skończy się to fatalnie dla ciebie i twojej drużyny i wszystko co „planujesz” zrobić „krzywo”, robisz fchuj na miękko, a pierdolonym TRENINGIEM, gdzie stary kutas za darmo chce i planuje złamać ci jebaną nogę, bo go przedziurawiłeś minutę wcześniej ??? Czy w dupie byłeś, gówno widziałeś, a piłka nożna tylko w TV???

Sam jesteś kurwa Kali psia pompo … możesz mi sadzić od ch**ów złamanych, ale proszę mnie nie … OCZERNIAĆ !!! 😀

Stefan1916
Stefan1916
26 dni temu
Reply to  StaryPaprykarz

Lepiej Kali jak psia pompa… albo chuj… a ty gdzie grałeś zawodowcu-amatorze? W Pogoni? Wątpię…

Taki tam
Taki tam
26 dni temu
Reply to  Blizbor

Właśnie dlatego ze dałeś sobie narzucić czyjś styl grania było powodem że zostałeś miękkim ciękim bolkiem. I przy okazji pewnie gówno osiągnąłeś, bo z takim uległym charakterem ciezko o jakiś sukces 🙂 to nie hejt, tylko propozycja abyś przemyślał swoje życie

owca w wilczej skórze
owca w wilczej skórze
26 dni temu

Tak, kiedyś to było sumsiod, tęsknimy za socjopatami typu Ledwoń którzy się chwalili że chcą rywala uszkodzić…

To jest właśnie ta mentalność w Polsce której nie cierpie w piłcę. Że musi być „walka” i „walka” jest najważniejsza. Nie, ważniejsze jest myślenie, poruszanie głową na szyi, ruszanie szarymi komórkami. Dość imbecyli „przerwij, podaj do najbliższego/wybij w aut”. Dość Ledwoniów, Świerczewskich, Góralskich w piłce.

AaaZet
AaaZet
26 dni temu
Reply to  Kamil Warzocha

Nie wolno glosować na ten komentarz!

Blizbor
Blizbor (@blizbor)
26 dni temu
Reply to  Kamil Warzocha

Ale jaki gorszy rozwój piłkarzy jak coraz więcej naszym gra za granicą na wysokim poziomie?
To jakieś pierdolenie oderwane od rzeczywistości, pokolenie, które wyszkoliło Wieczorka grało w polskim pierdolniku głównie, a „gwiazdą” tego pokolenia był Kosecki, który był w rotacji w klubach jak Atletico, Nantes, Montpellier gdzie strzelił razem ledwie 20 goli w kilku sezonach. Albo al-Kowalczyk, które kariera w Betisa była legendarda w tamtych czasach a dzisiaj byłby uznany jako odrzut i stracona kariera.

A pokolenie, które wyszkolił Wieczorek było jeszcze gorsze, bo zagraniczne gwiazdy to były Niedzielany i Jelenie, i nimi się jaraliśmy.
Obecne miękkie pokolenie gra 3 poziomy wyżej. Takie kariery jak Niedzielana to byłby wyśmiewane obecnie a on miał pewny plac w kadrze w tamtych czasach.

Nie, to pokolenie nie jest „miekkie psychicznie” tylko się szanuje i wie, że trening to ma być trening, czyli przygotowanie do meczu a nie plac zabaw dla psycholi.

Olo
Olo
26 dni temu

Ta mentalność Polska jest wszędzie nie tylko w sporcie. Chłop to ma się narobić fizycznie, najlepiej gołymi rękoma, bo jak klikasz w te komputry w korpo to jesteś laluś w rurkach a nie facet. Wystarczy wyjechać na zachód i zobaczyć jak pracują Angole lub Niemcy a jak jebie polska husaria. Typowe Janusze, a po 40stce udary, zawały, renta na kręgosłup itd. I polski AlfaJanusz takim tyraniem nawet nie dożyje emerytury, a taki Harry czy Jürgen co mieli łeb na karku to na starość piją drinka pod palmami.

Honotu
Honotu
26 dni temu
Reply to  Olo

Hahaha pięknie to ująłeś. W miejscu gdzie mieszkam trzeba zapierdalać od rana do wieczora bo w przeciwnym razie jesteś pizda, a nie facet. Jak pracujesz przed komputerem tak jak ja, to jesteś uważany za nieroba. No bo co to poklikać w kąkuter i tyle kasy wziąć? Co? No kto to widzioł. Najlepiej jeszcze podczas urlopu robić remont przez bite 2 tygodnie a później narzekać, że się jest znerwicowanym dziadem ze skłonnościami do różnego rodzaju chorób związanych z pracą ponad siły. W tym kraju jak jesteś wyluzowany i nie zapierdalasz jak bezmyślny robot, to jesteś śmieciem i leserem. Robota, robota, ni ma czasu na przyjemności. Normalnie można oszaleć. No nic, ja po 40 bedę na miejscu Angoli i Niemców o których wspomniałeś wyżej, a dziady z taką mentalnością skończą w ośrodkach rehabilitacyjnych.

Stefan1916
Stefan1916
26 dni temu
Reply to  Honotu

A co jak nie dożyjesz tej czterdziestki? Niezbadane są wyroki boskie… szczególnie gdy chodzisz w rurkach.

mechanikabg
mechanikabg
26 dni temu

A co na ten temat sądzi Marek Śliwowski – były piłkarz Legii Warszawa?

Tadeusz Turkawka
Tadeusz Turkawka
26 dni temu
Reply to  mechanikabg

Marek nie wiem, ale Macieja na pewno warto zapytać xD

zuy_pan
zuy_pan (@zuy_pan)
26 dni temu

„Kolejną kwestią są warunki treningu. Kiedyś graliśmy w śniegu, mieliśmy słabe nawierzchnie, sztucznych nie było. To sprawiało, że musieliśmy starać się jeszcze bardziej, żeby wyrobić umiejętności techniczne”

Fajna bzdura, pewnie właśnie w ten sposób umiejętności techniczne trenują w Hiszpanii czy Holandii, wypuszczają dzieciaki na kartoflisko i każą panować nad piłką co skacze jak pojebana, na pewno to tak działa. Tak swoją drogą to technika jaką mieli piłkarze z pokolenia Wieczorka dzisiaj by nie starczyła na grę w 3 lidze, no ale co tam, typ sobie coś ubzdurał, co zresztą tłumaczy dlaczego trenuje KKS Kalisz, a nie nic poważnego.

To nawet trampkarz wie, że jak boisko jest chujowe, to umiejętności techniczne nic nie znaczą, a zamiast tego trzeba grać na pałę i na siłę, bo szybka gra po ziemi czy nawet prowadzenie jest niemożliwe. No ale Wieczorek mówi, że technikę wyrabia się na kartoflisku pokrytym śniegiem XD

Blizbor
Blizbor (@blizbor)
26 dni temu
Reply to  zuy_pan

Zgadzam się z drugą częścią, ale nie z pierwszą. Hiszpanie i Holendrzy nie wypuszczają dzieci na kartofliska, mają „stoły” do treningu. Nie da się nauczyć techniki na nieprzewidywalnej nawierzchni.

Michał
Michał
26 dni temu
Reply to  Blizbor

Nie załapałeś ironii.

Blizbor
Blizbor (@blizbor)
26 dni temu
Reply to  Michał

Och, tak, nie złapałem 😀

juri
juri
26 dni temu

” nie wolno głosować na ten komentarz”

Jurgen Guardiola
Jurgen Guardiola (@jurgen-guardiola)
26 dni temu

Kolejny wywiad z trenerem, który może kiedyś miał wyniki, dziś już jest na uboczu plus narzekanie na to co jest teraz. Już to wszystko wiemy – każdy ma diagnozy i lubi trochę się pokazywać, że on jest ok, a to cała rzeczywistość nie domaga. Winnych brak, rozwoju brak, postępów brak, wciąż się nie liczymy. Każdy pracujący w piłce niezależnie od funkcji i poziomu dokłada swoją cegiełkę do tego stanu. Polecałbym ludziom polskiej piłki mniej gadania, więcej pracy w ciszy, a praca to żmudna i niewdzięczna. Wiem. No i co z tego? Ja nikomu w futbolu pracować nie każę. Autor odpisuje więc od razu napiszę – nie czepiam się formy i całości wywiadu. Odnoszę się do tego samego smędzenia, które słyszę już trzecią dekadę.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
26 dni temu

Weszło komentarze wam się zepsuły.. Ni uja + i -, już nawet na moderacji oszczedzacie? KTS u akcje się nie nie sprzedają Barca w ryj.. A nie Al Paris Shit Gay wygrali…

renegat
renegat
26 dni temu

bardzo ladny wywiad. trzeba z perspektywy czasu docenic klase trenera Wieczorka. pamietam swego czasu jako chlopak z centrum Polski troche oburzalem sie na to, ze jakis maly klubik z poludnia, z Wodzislawia, smie rywalizowac w najwyzszej klasie rozgrywkowej. a w dodatku jeszcze prezentowal sie bardzo dobrze. to byla ewidentnie zasluga trenera Wieczorka. wyglada na to, ze kolejnego w duzej mierze niedocenionego fachowca w polskiej rzeczywistosci paradoksow i dzialania wbrew zdrowemu rozsadkowi.
[…]
jesli chodzi o szczegoliki, to zgodze sie za to z trenerem Wieczorkiem tylko polowicznie w innej kwestii, to znaczy gry trojka obroncow. to troche inaczej wyglada. to prawda, ze trenerzy w Polsce bali sie wychodzic z tego typu rewolucja, ale to po czesci skutek wielkiej krytyki w naszej lidze za gre bodajze wielu klubow i reprezentacji „nienowoczesnym systemem” z 3 srodkowych obroncow w latach 90-tych (wtedy czolowe kluby w Europie graly 4). to wlasciwie jest po czesci taki powrot do tych czasow. a moze wtedy wlasnie polscy trenerzy wyprzedzali swoje czasy albo lepiej rozumieli slabe i silne strony zawodnikow czy lepiej rozumieli taktyczne konwenanse? w moimi przekonaniu, aby grac 4 obroncow trzeba posiadac naprawde co najmniej dwoch swietnych bocznych obroncow. Polska bodajze w ostatnich latach miala tylko jednego – Lukasza Piszczka. i to dzieki Kloppowi. jeszcze przed powrotem do systemu 3 obroncow przez Conte, bylem zdania, ze to wlasnie ten system, przynajmniej w polskim wydaniu, ma przyszlosc. niestety, moj glos nie jest substancjonalny.
[…]
dla pragnacych spelniac sie czy robic kariere w pilce, polecam starac sie o jakis staz (nawet nie marzac o asystenturze) u trenera Wieczorka.
[…]
przy okazji pozwole sobie na mala dygresje w stosunku do prezesow Stanowskiego i Bonka. ostatnio jakis tam wywiad przyapdkowo mi sie napatoczyl i redaktor Stanowski wyglaszal jakies peany pochwalne dla Zbigniewa Bonka za jego prezesure, madrosc, etc. heh? ok, moge sie zgodzic, ze cwaniak to jest pierwszorzedny i potrafi sie ustawic w roznych srodowiskach. ale dla mnie, wymiernikiem tego co osiagnal z PZPN, jest Narodowy Model Gry, ktory Ryszard Komornicki slusznie nazwal papierem toaletowym. to, ze PZPN zaczal wiecej zarabiac?? tak, ale przeciez juz chyba kazdy sredniej klasy przedstawiciel handlowy w Polsce, nauczyl sie jak dzialac w przedsiebiorstwie albo nim zarzadzac, aby zrobic progres. naprawde, zawiodlem sie na Panu, p. Krzysztofie.
[…]
i na koniec smiem sobie pozwolic na dwie male podpowiedzi dla redaktora Kamila Warzochy. jego sprawa czy z nich skorzysta… pierwsza, to przeprowadzenie wywiadu z Ryszardem Komornickim na temat papieru toaletowego, czyli Narodowego Modelu Gry. to wielce interesujacy watek (no chyba, ze juz o tym bylo na Weszlo, a ja przegapilem). a druga sprawa, to wywiad z p. Slawomirem Majakiem. dlaczego, kiedy zaczal trenerke, zrobil awans dla bodajze Drwecy Nowe Miasto Lubawskie, nikt nie zauwazyl, ze mamy ciekawego, zdolnego trenera. nawet sam Widzew Lodz, ktory przegral z nim rywalizacje, nie siegnal po niego. jaka jest tego przyczyna? Boniek rozdaje tam karty, czy moze ktos ma Majaka za jakiegos alkoholika czy zaszufladkowal go w inny sposob?? to bardzo ciekawe, dlaczego tak zdeprecjonowano tego zasluzonego pilkarza i niewatpliwie utalentowanego szkoleniowca?

Blaugran
Blaugran
19 dni temu
Reply to  renegat

3-5-2 to grano od wieków. W takim CM3 w Bundeslidze to drużyna roku była wybierana na tym schemacie. Jedyna różnica, że tam był libero. Więc nie byliśmy wizjonerami. Ewolucja piłki. Jak cały świat uznawał za nowoczesne ustawienie 4-4-2, to my graliśmy archaicznym 3-5-2, które nijak się ma do aktualnego systemu, bo stworzyła się taka płynność pozycji, że za kolejne 20-30 lat, to ciężko będzie sztywno ustalić formacje.

renegat
renegat
19 dni temu
Reply to  Blaugran

i tak i nie. w kazdym razie gdzies od polowy lat 90 a juz na pewno od poczatku XXI-wieku, jestesmy tylko odbiorcami taktyki. regres polskiej mysli szkoleniowej niestety postepuje wraz z upadkiem pilki w wykonaniu ligowym. nie ma u nas nawet az tak glebokich przemyslen o ten stan rzeczy, jak chociazby u sasiadow z Czech.

Janek1988
Janek1988
26 dni temu

No i właśnie dzięki takim rzeźnikom ja opisał to jeden z Was jesteśmy w dupie. Bo jak można założyć siatkę staremu,idola okręgówki i kumpli pod sklepem co ma się za chuj wie co. To trzeba młodemu najlepiej nogę złamać. To ten stary powinien się albo przyłożyć do treningów albo dać sobie spokój,bo już umysł nie nadąża za ruchem.

Ragazzo
Ragazzo
26 dni temu

Taki nastawiony do tego, że pokolenie młodych piłkarzy grzeczne i w ogóle do kitu, a jego Kalisz został pojechany przez rezerwy Śląska gdzie biegają 17-20 latkowie

Nie jestem robotem
Nie jestem robotem
26 dni temu

Wieczorkowi to chyba nie chodziło o łamanie kości z premedytacją na treningach tylko o to , że obecne pokolenie piłkarzy to , niestety , w przygniatającej większości rozkapryszone miękkie cipki turlające się po murawie po najlżejszym dotknięciu rywala .
Nie rozumiem też pojawiającego się w komentarzach deprecjonowania czasów gdy
„gwiazdami „reprezentacji byli Jeleń czy inni .
Awansowaliśmy wtedy do wielkich imprez ??
Awansowaliśmy ( a o awans do takich ME było trudniej za czasów Beenhakkera niż obecnie ) Dostawaliśmy w palnik w ME czy MŚ ???
Dostawaliśmy !!
Podobnie jak obecne pokolenie super – reprezentantów .
Co do samego Wieczorka … hmm chyba sam się sprowadził na ten margines trenerski na którym jest obecnie . Startował z dość „wysokiego C ” a potem , niestety , zjazd w dół .
Ale pewne momenty ( pierwszy sezon Korony w ekstraklasie ) będę wspominał zdecydowanie dobrze … choć niedosyt zawsze będzie

Tadeusz Turkawka
Tadeusz Turkawka
26 dni temu

Nie rozumiem też pojawiającego się w komentarzach deprecjonowania czasów gdy
„gwiazdami „reprezentacji byli Jeleń czy inni .
Awansowaliśmy wtedy do wielkich imprez ??
Awansowaliśmy ( a o awans do takich ME było trudniej za czasów Beenhakkera niż obecnie ) Dostawaliśmy w palnik w ME czy MŚ ???
Dostawaliśmy !!„. Zgadzam się z tym w 100%. Dobrze wyszedł nam jeden turniej, ale w latach 2000-2010 raczej nie było szans żeby w jednej grupie na turnieju znalazły się Irlandia Północna i Ukraina (może któraś z drużyn jako gospodarz). Za Beenhakkera wyszliśmy z grupy z Portugalią i Serbią. W obecnych czasach (powiedzmy, że po Euro 2012) porównywalna (a nawet słabsza) do tego była tylko grupa za Nawałki do Euro i za Fornalika. Za Nawałki graliśmy dobrze, ale też mieliśmy szczęście (tak jak w grupie z Portugalią), bo Szkocji nie udało nam się pokonać, ale Niemcy spięli na nich dupę, a i Gruzja zaskoczyła w jednym meczu. Nie przeczę też, że Beenhakker spierdolił eliminacje w łatwej grupie do Mundialu w RPA. Ale nie o to chodzi. Ja właśnie też nie rozumiem ciągłej krytyki czasów, kiedy w składzie reprezentacji grał „tylko” Jeleń. Wyniki kadry w stosunku do potencjału były bardzo podobne, a może nawet lepsze. W piłce klubowej też wbrew pozorom nie było gorzej. Przecież w 2011 mieliśmy dwie drużyny w Lidze Europy. Potem powtórzyło się to tylko raz. Dlatego nie jest tak, że wtedy było chujowo, a teraz jest zajebiście. Lewandowski nie jest produktem żadnych czasów, tylko swojej pracy, charakteru i umiejętności korzystania z pracy trenerów, na których trafił w klubach. Zieliński gra w Napoli, ale Serie A to nie jest ten poziom, co kilkanaście lat temu. Jest Klich i Bednarek, ale czy któryś z nich przyczynił się do wielkiego sukcesu kadry? Nie, bo takiego od dawna nie było. Bardzo się cieszę, że Lewy jest tam gdzie jest, ale czasy się zmieniły, jeden piłkarz może poprowadzić drużynę w jednym, góra dwóch meczach. Ale nie w turnieju, co pokazało Euro. Jasne, że odbiór kadry przez to, że mamy Lewego jest lepszy. Ale tak naprawdę jako zespół jesteśmy w podobnym miejscu, jak w 2006 czy 2008.

Realista
Realista
26 dni temu

Już za samo wspomnieniekiedyś to było…” należy stwierdzić, że odleciał. Świat się zmienia, podejście do piłki również. Nie warto grać zawodowo w piłkę z perspektywą utraty zdrowia dla idei i w celu potwierdzenia w opinii trenera charakteru.

Hagrid zaliczył Hermione
Hagrid zaliczył Hermione
26 dni temu

Tak, za miękkie. Pacanie po prostu najlepsi piłkarze świata sprzed 40 lat nie wytrzymaliby tempa zapewne nawet w polskiej ekstraklasie obecnie

Tadeusz Turkawka
Tadeusz Turkawka
25 dni temu

A najlepsi obecni nie byliby najlepsi kiedyś. Więcej fauli, mniejsza regeneracja itd. Takie porównywanie jest bez sensu. Byli najlepsi w swoich czasach i tyle.

Leon
Leon
25 dni temu

Piłkarze mają grać w piłkę, a nie urządzać na murawie ogniska.

FałszywyProfil
FałszywyProfil
25 dni temu

To jest właśnie chyba ta „polska myśl szkoleniowa” , chyba ją odnaleziono

Glikson
Glikson
25 dni temu

Wieczorek spuścił Piasta Gliwice z ligi. Nie nadaje się

Suche Info
17.10.2021

Michniewicz: – Martwię mnie porażki, nie moja przyszłość

Czesław Michniewicz nie zostanie zwolniony z Legii Warszawa po porażce z Lechem Poznań. Dla sternika drużyny mistrza Polski to jedyny pozytywny sportowy aspekt tego wieczoru.  – Nie martwię się o swoją przyszłość, martwię się szóstą porażką. Co będzie, to będzie. Pracuję najlepiej jak potrafię. Początek sezonu mieliśmy trudny, walczyliśmy w pucharach. Cel nadrzędny, jaki postawiono […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Lech przekonał się na własne oczy, że wcale nie musi być tak, jak zawsze

To nie jest przyklepanie tytułu dla Lecha. Ale to prawdopodobnie jest koniec marzeń Legii o mistrzostwie. Legia bowiem nie musi się ścigać tylko z Lechem, ale też z Lechią, z Rakowem, pewnie i z Pogonią. A przede wszystkim musi się ścigać się z własną słabością. Kojarzycie ten legendarny wywiad Arkadiusza Malarza z Sonią Śledź? Legia […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Michniewicz nie zostanie zwolniony

Na Łazienkowskiej wrze. Niedawno pisaliśmy, że Legia Warszawa złapała pucharową zadyszkę w lidze, że Czesławowi Michniewiczowi kończą się wymówki, które tłumaczą słabą grę na krajowym podwórku. Teraz już wiadomo, że to nie zadyszka, a kryzys, że wymówek nie ma już żadnych. Legia przegrała z Lechem w hicie kolejki i znacznie skomplikowała sobie szanse na obronę […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Bednarek: – Mistrzostwa nie zdobywa się w październiku

W hicie kolejki Lech pokonał Legię i wielu uznało, że karty już są rozdane – mistrz Polski odpada z rywalizacji o zwycięstwo w polskiej Ekstraklasie, co równocześnie można interpretować jako wielką szansę dla Kolejorza. Filip Bednarek uważa jednak, że ani pozycja lidera w październiku, ani wygrana nad Legią nie mają większego znaczenia dla ostatecznych ligowych […]
17.10.2021
Uncategorized
17.10.2021

Kamiński: – Zrobiliśmy kolejny krok w walce o mistrzostwo

Jakub Kamiński, ubrany w okolicznościową koszulkę sławiącą jednobramkowe zwycięstwo nad Legią, na antenie Canal Plus Sport opisywał swoje emocje związane z triumfem w hicie Ekstraklasy. Tak wyglądała rozmowa, tak prezentowała się koszulka. Wygrana w Warszawie, powrót na pozycję lidera, kolejny przystanek na drodze do mistrzostwa? 🏆 W ekipie @LechPoznan humory dopisują, co dobrze oddaje też […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Skorża: – Udało nam się być sobą

Szczęśliwy Maciej Skorża podsumował wygraną Lecha z Legią w hicie Ekstraklasy. – Udało nam się być sobą. Nie ukrywam jednak, że liczyłem na ciut lepszą grę. To nie jest marudzenie, bo najważniejszy pozostaje wynik. Dużo nas to zwycięstwo kosztowało. Były fragmenty meczu, w których niepotrzebnie daliśmy Legii za dużo miejsca. Nie byliśmy cierpliwi w szukaniu […]
17.10.2021
Ekstraklasa
17.10.2021

Liga na szczycie będzie ciekawsza, ale już chyba bez Legii

Tym meczem Legia Warszawa miała udowodnić, że nic jej jeszcze w Ekstraklasie nie uciekło, że w niej również potrafi wykrzesać z siebie coś ekstra. Podejmując Lecha Poznań nie była obciążona zmęczeniem po bojach w Lidze Europy, mogła się w pełni skoncentrować wyłącznie na krajowym podwórku. I co? I nic, mistrz Polski doznał szóstej porażki w […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Krychowiak z golem w lidze rosyjskiej

Grzegorz Krychowiak strzelił gola w meczu 11. kolejki rosyjskiej ekstraklasy z Ufą. Reprezentant Polski, grający z opaską kapitana na ręce, wykorzystał rzut karny w 85. minucie meczu Krasnodaru z Ufą. Było to trafienie wyrównujące na 1:1. Krasnodar zajmuje szóste miejsce w lidze rosyjskiej. W tej chwili ma na koncie dwa gole i dwie asysty w […]
17.10.2021
Tenis
17.10.2021

Ons Jabeur tworzy historię. Patrzy na nią cały arabski świat

Już jutro Ons Jabeur stanie się pierwszą osobą z krajów arabskich – bez względu na płeć – która zadebiutuje w najlepszej „10” tenisowego rankingu w singlu. Dla Tunezyjki droga do tego osiągnięcia była naprawdę długa. Zwłaszcza, że pochodzi z kraju, w którym zawodowy tenis wcześniej niemal nie istniał. Dziś już istnieje, w dużej mierze za […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

LIGA MINUS: CZY LEGIA SPADNIE Z LIGI CZ. II

Liga Minus świeżutko po hicie Ekstraklasy? Bardzo proszę. W galowym składzie – Wojciech Kowalczyk, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul i Jakub Białek – zapraszamy o godz. 20. 
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Lech prowadzi z Legią po golu Ishaka (wideo)

Nie można, nie można tak nonszalancko podchodzić do krycia Mikaela Ishaka we własnym polu karnym. Tym bardziej, jeśli do dośrodkowania ze stojącej piłki przymierza się Pedro Rebocho. A jednak, piłkarze Legii popełnili ten błąd i stracili bramkę.  Lech prowadzi w hicie Ekstraklasy. To był świetnie wykonany rzut wolny przez piłkarzy Macieja Skorży. Pedro Rebocho zawiesił, […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Dramatyczna sytuacja podczas meczu Newcastle-Tottenham

To jeden z tych momentów, kiedy piłka nożna schodzi na drugi plan. Mecz Newcastle z Tottenhamem musiał zostać przerwany, ponieważ pomocy medycznej potrzebował jeden z kibiców na jednej z trybun St. James' Park. Odtwarzamy całą sytuację za Guardianem.  41. minuta. Tottenham prowadzi 2:1 z Newcastle. Coś się dzieje. Sergio Reguilon zaczyna wskazywać na zebrany na […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Nieuznany piękny gol Jędrzejczyka

Ależ to byłby początek hitowego meczu tej kolejki Ekstraklasy między Lechem i Legią. Artur Jędrzejczyk załadował bardzo ładnego gola z woleja i już cieszył się z wyprowadzenia swojej drużyny na prowadzenie, ale wtedy szybko zagwizdał sędzia Tomasz Musiał, który dopatrzył się zagrania ręką stopera mistrza Polski.  Jak wyglądała ta sytuacja? Josue mocno dośrodkował z rzutu […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Obrazek dnia? Młodzieżowcy dający trzy punkty Cracovii

To była całkiem przyjemna przystawka przed daniem głównym, jakim jest mecz Lecha z Legią. Cracovia potrafiła zagrać fajnie w piłkę, aczkolwiek poprzeczka nie była dzisiaj zawieszona zbyt wysoko. Warta może i potrafiła kilka razy zmusić do wysiłku Hrosso, ale czy zasłużyła choćby na wywiezienie punktu? Skąd, nic z tych rzeczy. Najpierw „Pasy” kontrolowały mecz, a […]
17.10.2021
Bundesliga
17.10.2021

Bawarski walec rozjechał Bayer

Mecz na szczycie Bundesligi? Tak, właśnie w ten sposób należało zapowiadać starcie Bayeru Leverkusen z Bayernem Monachium. Problem w tym, że na murawie przyszło nam oglądać raczej potyczkę gołej dupy z batem niż konfrontację równorzędnych przeciwników z czuba ligowej tabeli. Koniec końców Bawarczycy wyjątkowo dotkliwie poobijali swoich przeciwników, a Robert Lewandowski dołożył dwa kolejne trafienia […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Bayern ze średnią 4,33 gola na mecz za czasów Nagelsmanna

Bayern potrafi być istnym walcem. Kiedy się rozpędza, kiedy przyspiesza, kiedy wchodzi w swój rytm, lepiej nie podchodzić, lepiej nie prowokować. Dobitnie pokazuje to początek kadencji Juliana Nagelsmanna i fakt, że gigant z Bawarii potrzebował zaledwie dwunastu spotkań pod wodzą nowego szkoleniowca, żeby przekroczyć barierę pięćdziesięciu strzelonych bramek. Coś niesamowitego.  Jak rozstrzeliwał się Bayern? 1:1 […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Pierwsze gole Polaków dla Cracovii w tym sezonie

Cracovia wygrała z Wartą. Czy to nas dziwi? No niespecjalnie, bo sześć poprzednich ligowych spotkań Pasy nie przegrały, więc jest ciągłość, jest trwałość dobrej serii. Dziwi i szokuje, oczywiście pozytywnie, nas coś zupełnie innego. Ano to, że gole dla ekipy Michała Probierza strzelali Polacy. Pierwszy raz w tym sezonie.  Rzut oka na dotychczasowe mecze Cracovii […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Atalanta obserwuje Kamińskiego

Jakub Kamiński doskonale wszedł w nowy sezon Ekstraklasy. W dotychczasowych dziesięciu ligowych występach zgromadził ładny bilans: cztery gole, trzy asysty, jedno kluczowe podanie. Na razie skupia się na prowadzeniu Lecha w stronę mistrzostwa na stulecie klubu, ale gdzieś na horyzoncie jawi mu się perspektywa zagranicznego transferu. Na hitowym meczu z Legią obserwować go będą m.in […]
17.10.2021