Reprezentacja Polski pod wodzą Paulo Sousy zagrała przeciwko Albanii jedno z najtrudniejszych do jednoznacznej oceny spotkań. Z jednej strony – cieszy zwycięstwo 4:1, odniesione pomimo licznych osłabień. Z drugiej – niepokoi, że defensywa biało-czerwonych znów dała się zaskoczyć. Za kadencji Sousy łatwo tracone bramki stały się już właściwie smutną normą dla naszej kadry.

Kolejny mecz, kolejny stracony gol. Co jest nie tak z naszą defensywą?

Postanowiliśmy nieco głębiej przeanalizować ten temat.

Dziurawa defensywa za kadencji Sousy

  • (eliminacje do mistrzostw świata) Węgry 3:3 Polska
  • (el. do MŚ) Polska 3:0 Andora
  • (el. do MŚ) Anglia 2:1 Polska
  • (mecz towarzyski) Polska 1:1 Rosja
  • (mecz towarzyski) Polska 2:2 Islandia
  • (mistrzostwa Europy) Polska 1:2 Słowacja
  • (ME) Hiszpania 1:1 Polska
  • (ME) Szwecja 3:2 Polska
  • (el. do MŚ) Polska 4:1 Albania

Dziewięć meczów, piętnaście straconych goli. Horror.

Fakty są nieubłagane. Jak dotąd biało-czerwoni pod wodzą Paulo Sousy zachowali czyste konto tylko raz. W starciu z Andorą. Pewnie w kolejnym meczu portugalski selekcjoner trochę te marne statystyki podreperuje, ostatecznie mierzymy się z San Marino, ale to tak naprawdę bez większego znaczenia. Istotne jest, że reprezentacja Polski w defensywie nie potrafi skutecznie powstrzymywać ani ekip topowych (okej, zrozumiałe), ani ekip mocnych (bolesne, lecz powiedzmy, że do zaakceptowania), ani nawet ekip zwyczajnie przeciętnych. Takich jak Albania, która i tak wczoraj była szalenie nieskuteczna.

Sytuacja jest zresztą tym bardziej rażąca, że za kadencji poprzedniego selekcjonera nasi obrońcy – zwłaszcza etatowy duet stoperów, czyli Kamil Glik i Jan Bednarek – na ogół zbierali dość pozytywne recenzje za swoje występy. W ofensywie prezentowaliśmy totalną bryndzę, lecz w destrukcji było przyzwoicie, nie licząc może potyczek w Lidze Narodów z Włochami czy Holandią. Choć w sumie to nawet w starciach z tymi ekipami największym blamażem dla polskiej kadry był jej styl, polegający na całkowitym oddaniu pola przeciwnikowi, a nie końcowe rezultaty poszczególnych spotkań. Krótko mówiąc: drużynę dowodzoną przez Brzęczka łatwo było zdominować, lecz wbicie jej gola przysparzało już trudności nawet późniejszym mistrzom Europy.

Ciśnie się zatem na usta pytanie: co się popsuło? Dlaczego dziś właściwie każdy potrafi nas skaleczyć?

Zarejestruj się na Fuksiarz.pl

Graj mecze EARLY PAYOUT. Drużyna prowadzi 2:0 w dowolnym momencie, wygrywasz zakład

Hybryda, która nie działa

Tak naprawdę trudno jednoznacznie powiedzieć, w jakim ustawieniu reprezentacja Polski broni dostępu do swojej bramki, od kiedy za stery w kadrze chwycił Paulo Sousa. Sam portugalski szkoleniowiec spopularyzował w Polsce pojęcie „formacji hybrydowej” i rzeczywiście chyba najbezpieczniej będzie się go trzymać. Na papierze często mamy więc do czynienia z trójką stoperów i duetem wahadłowych, lecz w praktyce Polacy nierzadko ustawiają się po prostu w czteroosobowym bloku defensywnym, ponieważ jeden z formalnych wahadłowych – głównie Kamil Jóźwiak – de facto gra jako skrzydłowy.

Tak prezentuje się uśrednione ustawienie polskiej kadry w starciu z Albańczykami:

Tak w spotkaniu ze Szwecją:

Widać wyraźnie, że wahadłowy występujący na lewej stronie boiska zwykle otrzymuje od Sousy nieco więcej obowiązków defensywnych. Oczywiście inaczej wyglądało to w spotkaniach, do których podeszliśmy nastawieni bardzo ofensywie, żeby wymienić choćby konfrontacje z Węgrami czy Słowacją. W tych meczach obaj wahadłowi grali długimi fragmentami bardzo wysoko, co zresztą nie wyszło nam na zdrowie. Z kolei wyjazdowe spotkanie z Anglią to jak dotąd jedyny przypadek, gdy Sousa faktycznie wystawił linię obrony złożoną z pięciu zawodników, którym dodatkowo pomagali głęboko cofnięci Krychowiak i Moder.

Na Wembley prezentowało się to tak:

Warto sobie jednak zadać pytanie, czy aby na pewno cała ta hybrydowa koncepcja Sousy ma rację bytu w polskich realiach. Zanim jednak poszukamy odpowiedzi, rzućmy okiem, jakie piątki obrońców i (formalnie) wahadłowych dobierał jak dotąd Portugalczyk w meczach o stawkę:

  • (Węgry) Reca – Bednarek – Helik – Bereszyński – Szymański
  • (Anglia) Rybus – Bednarek – Glik – Helik – Bereszyński
  • (Słowacja) Rybus – Bednarek – Glik – Bereszyński – Jóźwiak
  • (Hiszpania) Puchacz – Bednarek – Glik – Bereszyński – Jóźwiak
  • (Szwecja) Puchacz – Bednarek – Glik – Bereszyński – Jóźwiak
  • (Albania) Rybus – Bednarek – Glik – Bereszyński – Jóźwiak

Pomijamy starcie z Andorą, bo tam w zasadzie graliśmy całym zespołem na połowie przeciwnika.

Powyżej 5,5 gola w meczu Polska – San Marino? Kurs: 1,80 w Fuksiarzu!

Sousa zaczął swoją pracę z kadrą od nieco już zapomnianego eksperymentu z posadzeniem na ławce Kamila Glika. Miał bowiem podstawy by przypuszczać, że doświadczony stoper niespecjalnie pasuje do jego taktycznych pomysłów, w ramach których linia obrony ustawia się dość wysoko, musi być bardzo mobilna i aktywna w budowaniu ataków. Eksperyment potrwał jednak zaledwie przez 60 minut meczu z Węgrami. Przy wyniku 0:2 Sousa skapitulował i wpuścił zawodnika Benevento na murawę, chcąc ratować kompletnie rozklekotaną defensywę biało-czerwonych. Powrotu do gry bez Glika nie było – najwyraźniej selekcjoner uznał, że lepiej walczyć o punkty z nie do końca pasującym do założeń Glikiem niż z kimkolwiek, kto mógłby go ewentualnie zastąpić.

Sousa dość szybko spostrzegł również, że ani Glik, ani Bednarek, ani Helik – bardzo łagodnie rzecz ujmując – nie błyszczą w rozegraniu piłki. Akcję przyspieszyć potrafią tylko długim podaniem. Stąd dość kontrowersyjna idea z obsadzeniem Bartosza Bereszyńskiego na pozycji pół-prawego stopera. Oczywiście, jak już wspominaliśmy, zadania obrońców naszej kadry są dość płynne, dlatego w trakcie spotkań „Bereś” często gra po prostu jako prawy obrońca. Ale nie zawsze.

Wydawać by się wszakże mogło, że zawodnik Sampdorii powinien być jednym z głównych beneficjentów zatrudnienia Paulo Sousy, lecz jako prawy wahadłowy/boczny pomocnik. Wprost wymarzona dla niego fucha, czyż nie? Tylko na kim wówczas spoczęłaby odpowiedzialność za inicjowanie naszych ataków? Podczas Euro 2020 Bereszyński wykonał w sumie 206 podań (166 celnych) – zdecydowanie najwięcej w naszej ekipie. Zagrane przez niego piłki przemierzyły przeszło 1100 metrów tak zwanego dystansu progresywnego. To o kilkaset metrów więcej niż w przypadku Glika czy Bednarka. Warto też zwrócić uwagę, że Bereszyński grał na niższej skuteczności podań od tej dwójki – zdecydowanie częściej podejmował ryzyko, starał się przyspieszać grę.

Problem polega na tym, że obłożony taką stertą zadań Bereszyński popełnia po prostu mnóstwo błędów w defensywie.

Dwa obrazki z meczu z Albanią:

Dwukrotnie Bartek dał się wyciągnąć ze strefy na czym wydatnie skorzystali Albańczycy, przeprowadzając dwie podobne akcje polegające na dorzuceniu futbolówki w nasze pole karne z głębi pola, niemalże jak ze stałego fragmentu gry, w kierunku nabiegających napastników.

Za pierwszym razem straciliśmy gola na 1:1, więc przyjrzymy się tej akcji bliżej.

Kamil Glik spostrzegł zbliżające się niebezpieczeństwo. Zauważył, że w bloku defensywnym brakuje Bereszyńskiego, a Jóźwiak jest ustawiony szeroko, co otworzyło korytarz do posłania górnego podania na wolne pole w stronę oznaczonego żółtą linią, rozpędzającego się Albańczyka. Były defensor AS Monaco postanowił zatem skorygować ustawienie, lecz wyszła z tego całkowita katastrofa. Glik złamał linię spalonego, Bednarek nie upilnował rywala, Szczęsny wpuścił strzał z ostrego kąta. Zabawili się tutaj z nami reprezentanci Albanii. Pięknie pograne, trzeba im to oddać. Tam przecież była jeszcze opcja podania do pustaka.

Nie chodzi nam jednak tutaj o to, by czepiać się Bereszyńskiego. Odnosimy bowiem wrażenie, że po prostu nie ma w tej chwili w Polsce zawodnika, który na jego pozycji w tym systemie taktycznym mógłby spisać się lepiej. Wczoraj po wejściu na boisko Pawła Dawidowicza nasza defensywa nie była szczelniejsza.

Akcja, po której spóźniony Glik sprokurował niepodyktowany ostatecznie rzut karny? Dziura między nim a Dawidowiczem.

Kontra, po której mogliśmy dostać kontaktową bramkę? Otwarty korytarz po naszej prawej stronie.

Gdybyśmy cofnęli się do mistrzostw Europy, takich obrazków pokazalibyśmy wam znacznie więcej, bo i poważniejsi rywale testowali wtedy naszą defensywę. Co tu zresztą dużo analizować – obrona biało-czerwonych w takim kształcie po prostu nie działa. Taka jest prawda, to widać gołym okiem. Jóźwiak w destrukcji zachowuje się wręcz fatalnie, często bardziej przeszkadza Bereszyńskiemu, dając mu złudne poczucie asekuracji, niż pomaga w powstrzymywaniu przeciwników. Z kolei Glik ewidentnie nie nadąża z łataniem dziur i popełnia coraz więcej kosztownych pomyłek. On zawsze jako obrońca grał na dużym ryzyku, więc jego błędy z zasady ważą sporo. O lewej stronie dzisiaj akurat piszemy mniej, lecz to wcale nie oznacza, że tam wszystko działa jak należy. Przeciwnie.

Nawet współpraca na linii Glik – Bednarek nie wygląda najlepiej, choć to przecież duet zgrany ze sobą od lat. To sporego kalibru kamyk do ogródka Paulo Sousy. Mijają kolejne miesiące, a postępów w naszej grze obronnej nie widać. Co oznacza, że selekcjoner powinien dokonać wreszcie jakichś korekt. Można zrozumieć jego przywiązanie do pierwotnej koncepcji, ale chyba czas spojrzeć prawdzie w oczy, bo wczoraj mieliśmy po prostu furę szczęścia.

Czy przeciętniacy mogą grać nieprzeciętnie?

Osobną kwestią jest postawa w destrukcji naszych środkowych pomocników, na czele rzecz jasna z mającym ostatnio fatalną prasę Grzegorzem Krychowiakiem, ale tej – jak mawiał klasyk – „puszki z Pandorą” nie chcemy już w tym tekście otwierać. To materiał do osobnej analizy.

Musimy jednak przyznać, że trochę współczujemy trenerowi Sousie. Portugalczyk objął kadrę już zakwalifikowaną na mistrzostwa Europy, postawiono więc przed nim zadania wykraczające poza wygrywanie kolejnych spotkań. Miał przestawić w drużynie narodowej wajchę w kierunku ofensywy, kreacji. Dokonać swoistego przełomu. Jeszcze kilka(naście) miesięcy temu wydawało się bowiem, że poukładanie gry obronnej w ekipie biało-czerwonych to w zasadzie łatwizna. Bednarek łączony był wówczas w brytyjskich mediach z transferem do klubu walczącego o wyższe cele niż Southampton, weteran Glik występował na boiskach Serie A. Piątkowski rozkwitł w Częstochowie i trafił do szlifierni piłkarskich talentów z Salzburga. Helik zbierał pochlebne recenzje w Championship, Bielik był bohaterem Derby County, Walukiewicz grał we Włoszech. Szalony komfort dla selekcjonera, a nie zaczęliśmy wymieniać bocznych defensorów.

Trójka z tyłu? Śmiało, panie Sousa. Mamy do tego ludzi.

Albania wygra z Węgrami? Kurs: 3,00 w Fuksiarzu!

Dzisiaj sprawy mają się jednak inaczej. Lata lecą. Glik spadł do Serie B i wbrew pogłoskom nie znalazł zatrudnienia w klubie z włoskiej ekstraklasy. Bednarek zaliczył słabą wiosnę, obecnie ma zaś kłopoty z regularną grą w ekipie „Świętych”. Walukiewicz chwilowo przepadł. Bielika niszczą urazy. Helik został negatywnie zweryfikowany przez selekcjonera. O Bereszyńskim, Jóźwiaku, Rybusie czy Puchaczu też trudno powiedzieć, by znajdowali się na fali wznoszącej. Albo grają w swoich klubach mało, albo przeciętnie. Sprawny selekcjoner i z takiego materiału ludzkiego powinien ulepić lepiej działającą defensywę, to jasne. Ale nie ma już mowy o komforcie. Pozostały wyłącznie zgryzoty, wątpliwości i trudne do rozwikłania dylematy.

***

Czasami byliśmy za daleko od siebie, zbyt szeroko. Nie najlepiej rotowaliśmy i nie tworzyliśmy przewagi w ofensywie. Ponadto w środku pola musimy być dużo silniejsi – powiedział Sousa po meczu z Albanią. Niejako na potwierdzenie wniosków, jakie można było wysnuć na bazie analizowanych przez nas sytuacji, gdzie szwankowała rotacja w obronie. – Wszystko jednak zaczyna się od wprowadzenia piłki. Zawodnicy nie zawsze prezentują w klubach to, czego my wymagamy w reprezentacji. Czasami jest to widoczne, ale to proces, który potrzebuje czasu, aby zbudować pewność siebie i lepiej kontrolować i kreować grę. Nie zawsze jesteśmy regularni, ale musimy ciągle iść tą samą drogą. Piłkarze pokazują, że chcą tu być i to robić, a to jest dla mnie bardzo ważne.

Komunikat selekcjonera jest zatem jasny – istotnych zmian w meczowej strategii reprezentacji Polski w najbliższym czasie nie będzie. Sousa dalej ma zamiar obsadzać poszczególnych zawodników w rolach, które niekoniecznie są im bliskie na co dzień w klubach. To upór, a może świadomość, że na żadne głębsze zmiany nie ma już czasu i lepiej nie wprowadzać dodatkowego chaosu? Pewnie i jedno i drugie. Tak czy owak – kadra znalazła się na drodze, z której nie zawróci przed końcem eliminacji do mistrzostw świata w Katarze. Oby tylko nie okazało się, że jest to ślepa uliczka.

POLECAMY NAJNOWSZY STAN KADRY:

fot. FotoPyk

Suche Info
25.09.2022

Feio: – Mam w głowie Motor Lublin w Ekstraklasie

Goncalo Feio, który w wieku trzydziestu dwóch lat zaczyna samodzielną pracę trenerską, zadebiutował w roli trenera Motoru Lublin, który pokonał Hutnik Nową Hutę w wymiarze 3:1.  – W tamtym sezonie dostałem ofertę od ekstraklasowego klubu. Rozgrywki wchodziły jednak w decydującą fazę, nie wyobrażałem sobie, że w takim momencie opuszczę Raków. Niedawno były rozmowy z klubem z Ekstraklasy i dwoma z pierwszej ligi. Konkretna była zwłaszcza oferta z zaplecza Ekstraklasy. Ostatecznie wybrałem […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

„Jeśli kogoś peszy gestykulacja Lewego, nie jest gotowy do gry na tym poziomie”

Robert Lewandowski dużo gestykulował i krzywił się na bierność reprezentacyjnych kolegów podczas sromotnie przegranego meczu z Holandią w Lidze Narodów. Po wszystkim wybuchła dyskusja, czy przypadkiem zachowanie kapitana kadry nie ma złego wpływu na mniej doświadczonych piłkarzy z jego drużyny.  – On nie chce nikogo dyskredytować tylko zachęcić do większego zaangażowania. Machaniem rękoma, czy też krzykiem daje kolegom wskazówki, żeby szli do przodu i odważniej zaatakowali. Trudno mu się dziwić, przecież jako najlepszy piłkarz, […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Narodowy Model Parzącej Piłki. Kadra, która patrzy na to, jak inni grają

Z Holendrami grać otwartej piłki nie możemy. I z Belgią też nie. Ze Szwedami nie mogliśmy, bo przecież to mecz o dużej stawce. Przyjdą mecze z ogórkami pokroju Gibraltaru i San Marino w eliminacjach, to będziemy mogli się wykazać. Ale gdy rywal narzuca tempo, to stajemy obok niego i patrzymy, jak wystukuje tempo i cieszy się piłką. Dla nas piłka przy nodze to problem, gdy dla innych to szansa. To bodaj największy kłopot nie tylko kadry, ale generalnie polskiej piłki […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Boniek: – Denerwuje mnie, że w tym kraju wszystko zależy od jednego człowieka

Zbigniew Boniek lubi prowokować, lubi dyskutować, lubi polemikę, jak mawia klasyk. W wywiadzie dla Kwartalnika Sportowego opowiedział trochę o swojej naturze i denerwującej go rzeczywistości.  – Lubię podpuszczać, ale próg bólu u nas jest bardzo niski. Wylew chamstwa i hejtu jest niesamowity. Poza tym bardzo się zradykalizowaliśmy, podzieliliśmy. Kiedyś były kabarety, każdy się śmiał. Dziś jak pan się śmieje, może trafić do prokuratury. […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Southgate broni swojego stanowiska

Reprezentację Anglii trawi kryzys. Drużyna Garetha Southgate’a nie wygrała od pięciu spotkań i nie strzeliła gola z gry od ponad czterystu pięćdziesięciu minut. Coraz częściej spekuluje się, że poleci głowa selekcjonera.  Synowie Albionu właśnie przegrali z Włochami w Lidze Narodów, w której spadli z dywizji A do dywizji B. – Znamy swój poziom, swoje umiejętności. Wiemy, co poprawić, wielki turniej nas nie zaskoczy. Myślę, że jestem właściwą osobą do poprowadzenia reprezentacji Anglii na mundialu. Tak będzie […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Milik z golem czy memem? TYPUJEMY MECZ WALIA – POLSKA!

25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Narodowy Model Parzącej Piłki. Kadra, która patrzy na to, jak inni grają

Z Holendrami grać otwartej piłki nie możemy. I z Belgią też nie. Ze Szwedami nie mogliśmy, bo przecież to mecz o dużej stawce. Przyjdą mecze z ogórkami pokroju Gibraltaru i San Marino w eliminacjach, to będziemy mogli się wykazać. Ale gdy rywal narzuca tempo, to stajemy obok niego i patrzymy, jak wystukuje tempo i cieszy się piłką. Dla nas piłka przy nodze to problem, gdy dla innych to szansa. To bodaj największy kłopot nie tylko kadry, ale generalnie polskiej piłki […]
25.09.2022
Weszło
24.09.2022

Klich utknął w martwym punkcie, a miejsce w kadrze na mundial odjeżdża

Rok temu taki tytuł brzmiałby idiotycznie. W końcu Mateusz Klich był wtedy jednym z najważniejszych piłkarzy Leeds United. No ale czasy się zmieniły. Trener „The Peacocks” również. I choć Polak na początku kadencji Jessego Marscha dalej odgrywał istotną rolę w zespole „Pawi”, w tym sezonie nie jest już tak kolorowo. Polski pomocnik stracił miejsce w składzie. Ba, na domiar złego wcale nie zapowiada się, aby uległo to zmianie, przez co jego […]
24.09.2022
Piłka nożna
24.09.2022

„Gdy zobaczyłem, ile trenują na obozie Sivassporu, trochę mnie to przeraziło”

Gdy Karol Angielski przychodził do Radomiaka, wielu kibiców tego klubu kręciło nosem. Dwa lata później napastnik z Kielc odszedł do Sivassporu za 650 tys. euro, ustanawiając klubowy rekord sprzedażowy. Dziś rozmawiamy z nim o kulisach transferu do Turcji, problemach w radomskiej szatni w ostatniej rundzie, przeskoku treningowym, kuriozalnej prezentacji, pokojach modlitw na stacji benzynowej i występie z CFR Cluj w koszulce za dużej o kilka rozmiarów. Zapraszamy.  Twój agent Daniel Weber w transferowym […]
24.09.2022
Weszło
23.09.2022

Probierz przywitał się z młodzieżówką. Porażką

Szybka informacja dla tych, którzy obawiali się o Michała Probierza, gdy ten został selekcjonerem młodzieżówki – wystawił do gry jedenastu młodych Polaków i przeżył. A czy ma powody do zadowolenia? No, to już trochę inna kwestia. Na początku ustalmy jedną rzecz – to nie tak, iż patrzysz na tę drużynę i myślisz sobie, że ci goście zaraz podbiją Europę na młodzieżowym poziomie i większość z nich bezboleśnie przeskoczy też na seniorski, lądując z czasem w pierwszej kadrze (a jeśli nie w centrum, to w okolicach). […]
23.09.2022
Weszło
23.09.2022

Milik i reprezentacja. Czy sprawa jest już beznadziejna?

Chyba nie było w czwartek naszych szeregach gościa, na którego kibice bardziej by wyczekiwali. Dla wielu brak Arkadiusza Milika w wyjściowej jedenastce był wręcz rozczarowaniem. Napastnik Juventusu pojawił się z ławki, zagrał 45 minut i… dołożył kolejną cegłę do swojego wizerunku. Wizerunku zawodowego partacza. Wizerunku napastnika, którego przerasta trafienie w bramkę. Wizerunku gościa, dla którego nie ma sytuacji nie do zmarnowania, gdy tylko zakłada biało-czerwoną koszulkę.  Dopóki Milik nie pojawił się na boisku, wszyscy […]
23.09.2022
Piłka nożna
23.09.2022

Świątek vs futbol. Iga przegrywa tylko z reprezentacją

Sukcesy Igi Świątek śledzi coraz więcej widzów w Polsce. Równie wielu odbiorców mają spotkania Barcelony z Robertem Lewandowskim. W bezpośrednim zestawieniu popularności obojga sportowców w kraju wygrywa tenisistka, a za granicą piłkarz. To nie są jedyne ciekawe dane płynące z ExpressVPN. Przed derbami Madrytu w sieci rozgorzała dyskusja na temat oprawy spotkań LaLiga. Mecz Barcelony z Cadiz zapowiedziano półtoragodzinnym studiem, natomiast na spotkanie Realu z Atletico poświęcono tylko kilka chwil przed pierwszym gwizdkiem […]
23.09.2022
Liczba komentarzy: 74
Subscribe
Powiadom o
guest
74 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Duży Ogór
Duży Ogór
1 rok temu

Niestety ani Jędrzejczyk, ani Pazdanawaro ani Piszczu już w kadrze nie grają. Biorąc po uwagę bardzo słabe mecze w wykonaniu Beresia (chyba nasz nasłabszy zawodnik na Euro zaraz po Krysi i Nieszczęsnym) może warto byłoby się zastanowić nad powrotem Jędzy do pierwszego składu?
Poza tym coraz starszy Glik oraz elektryczny Bednarek i nie nadający się na wahadło Józio…. Wystawić Józia na wahadle to tak jakby dać tam Grosickiego gdzie ani jeden ani drugi nie umie bronić i się nie nauczy.

Widzew
Widzew
1 rok temu
Reply to  Duży Ogór

Jedzą i beres series to parodysci polskiej piłki. Mowisz że bedi lujowy, a sprzatal smrud po rybusie i gliku. Nie znasz się i tyle.

Pavelek
Pavelek
1 rok temu
Reply to  Widzew

Jędza ostatnio dobrze gra

Gmoch
Gmoch
1 rok temu
Reply to  Pavelek

Bo na co dzień (tydzień) gra przeciwko Gajosom, Arakom, Furmanom czy Jankowskim. W pucharach mieli dobre drużyny, ale nie potęgi. Puścić Jędzę przeciw takiej Anglii to jeszcze następnego dnia nie przestanie się kręcić. Kiedyś miał poziom kadry, ale teraz nie jest już tak zwrotny, wolniej reaguje, nie nadąża i nadrabia faulami. Trochę coś tam zyskuje ustawieniem. Gdyby grał w takiej Stali czy Jagiellonii to byłby rekordzistą pod względem kartek. Jakoś w Legii często pomarańczowe kartki uchodzą mu płazem.

Dariusz Miotuski
Dariusz Miotuski
1 rok temu
Reply to  Duży Ogór

Jędrzejczyk to debil i niech spierdala jak najdalej od Kadry, niech kaleczy cweLkę

Pan Zygmunt
Pan Zygmunt
1 rok temu
Reply to  Duży Ogór

Jedza jest zwrotny jak Dawidowicz, a Wy go jeszcze chcecie na bok wsadzac

Robert
Robert
1 rok temu
Reply to  Duży Ogór

Jak wy musicie miec zryte berety ta antylegijnoscia.Szkoda mi was.Jedza w dzisiejszej formie jest lepszy od naszych stoperow.

Gmoch
Gmoch
1 rok temu
Reply to  Robert

Nie jest. W ogóle jest problem z obrońcami, ale akurat Jędza to nie jest rozwiązanie. l
Wsadza się go do kadry tylko dla tego, że w niej nie gra. Wystarczyłby jeden mecz z taką Albanią i skończyłoby się wciskanie.

Zakola na dupie
Zakola na dupie
1 rok temu

Było się uczyć języków. A tak ani me, ani be i zero zrozumienia.

Pinker
Pinker(@pinker)
1 rok temu

Czesiek w Legii w pucharach europejskich:
8 meczy
9 straconych goli

O ile stracone gole ze slavią czy Dinamem można usprawiedliwić, o tyle z Bodo/Glimtem czy… Florą już niezbyt.

Taktyk, geniusz.

Gdyby Czesiek zagrał taki sam mecz jak Sousa z Albanią, to byście piali z zachwytu – że to kunszt trenerski, że zaplanowana taktyka itp…

Nie bronię Sousy – bo mnie zawiódł w tym meczu, ale mam zamiar pokazywać „obiektywność” względem selekcjonera a c711.

ble
ble
1 rok temu
Reply to  Pinker

Rożnica jest taka, że na chwile obecną Michniewicz wprowadził Legie od dłuższego czasu europejskich pucharów, a Sousa nie osiągnął jeszcze nic. Różnica jest taka, że Portugalczyk ma w obronie do dyspozycji najlepszych polskich pilkarzy, a trener Warszawian Hołownie i Wieteske – tak bardzo jesteś obiektywny.

Pinker
Pinker(@pinker)
1 rok temu
Reply to  ble

Różnica jest taka, że Czesław ma piłkarzy do dyspozycji praktycznie codziennie od ponad roku (może realnie wpłynąć na ich przygotowanie, może nauczyć taktyki jak by była itp) i nadal nie ma żadnych automatyzmów w grze.Sousa zaś bazuje na zawodnikach w danym momencie ich formy, ma mniej czasu na drożenie taktyki.

Czesław też ma możliwość zakupu piłkarzy do swojego zespołu (to, że sie nie dogaduje z Mioduskim to już inna sprawa), Sousa musi rzeźbić TYLKO z osobami z naszym obywatelstwem.

Co do pucharów – wcześniej Legia tez grała, w fazie grupowej np. 2015/2016 LE, 2016/2017 LM później LE, 2017-2019 nie miała kwalifikacji do grupy LM/LE, 2019-2020 także. Więc Czesiek nie jest kimś wyjątkowym.

Pavelek
Pavelek
1 rok temu
Reply to  Pinker

Pierdolisz

Gmoch
Gmoch
1 rok temu
Reply to  Pinker

Tego w ogóle nie da się porównać. Nie ma na czym oprzeć porównań.

Nowy
Nowy
1 rok temu

Niestety nasza obrona nie istnieje.

Rektosigmoidoskopista
Rektosigmoidoskopista
1 rok temu

Sousa upiera się na taktykę do której nie ma wykonawców, to jest właśnie różnica między trenerem klubowym który może dopasować sobie piłkarzy do taktyki, a trenerem średniej reprezentacji, który musi dobrać taktykę do zasobów ludzkich, które akurat na kluczowych w tej formacji pozycjach u nas są bardzo słabe.

fan kibolkiewicza
fan kibolkiewicza
1 rok temu

zaraz Cie tu zlinczują zwolennicy portugalskiego bajkopisarza

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie
1 rok temu

Poproszę propozycję taktyki, do której „mamy wykonawców”. Fakty są takie, że nasi obrońcy są chujowi. No tak po prostu, chujowi są, do dupy, nie nadają się do gry ma poziomie międzynarodowym, choćby ich tam stało w linii z sześciu. To nie jest przypadek, że nasz najlepszy, najcudowniejszy obrońca jest aktualnie rezerwowym średniaka Premier League, a w żadnym lepszym klubie nie gra w obronie kompletnie NIKT.

Rektosigmoidoskopista
Rektosigmoidoskopista
1 rok temu

Problem w tym że ta taktyka eksponuje oprócz środkowych obrońców nasz drugi największy problem czyli obstawa wahadeł. Z Jóźwiakiem jako swoim wahadłowym to nawet Virgil van Dijk czy inny Nesta miałby szansę się skompromitować

lelumpolelum
lelumpolelum
1 rok temu

Niemcy nie miały lewego obrońcy na poziomie, to zdobyli mistrzostwo ze stoperem na tej pozycji. U nas nie ma wahadłowych, a ten z uporem się w to pcha. Dziwne moim zdaniem.

Nurni Flowenol
Nurni Flowenol(@nurni-flowenol)
1 rok temu

Zaczynając od bramki. Nie podzielam euforii, że „Wojtek wrócił na dobre tory”. Proszę zwrócić uwagę na pewną rzecz. Już na około minutę- półtora przed utratą bramki Szczęsny ładnie wyszedł i wyłapał dośrodkowanie, to na plus, ale warto zauważyć, że już wznowienie było bez pomysłu i z lękiem w oczach co mam zrobić. Wprowadził nerwowość krótkim zagraniem zamiast pokazać kolegom, „mamy jeden zero, idźcie wysoko kopne na Robercika”. To nie wstyd wykopać piłkę przez bramkarza i nie wstyd czasem kopnąć w trybuny.

Glik- już nie chroni tak dobrze jak BlachoTrapez. Jest wolny a co za tym idzie jego główny atut czyli gra ciałem i blok nie działa, bo ciężko się oprzeć o powietrze a do zawodnika drużyny przeciwnej pasowałoby dobiec. Inna sprawa, że słabo gra piłką, chociaż to jeszcze dałoby się kamuflować przy innym środku pola.

Bednarek- nie jest dla mnie liderem tej defensywy i myślę, że na przestrzeni kilku lat się nie stanie, bo dzisiaj od obrońcy wymaga się nieco więcej niż wybić, obrońca musi być rozgrywającym. Jest jeszcze młody, życzę mu dobrze, ale nie przekonuje mnie.

Rybus- tymczasowo spoko, ale szału nie ma. Powiedzmy sobie szczerze Jordi Alba to to nie jest, mimo zarostu i kopania w większości lewą nogą.

Bereszyński- dobrze, że dobrze czuje się na tej pozycji, pomimo bólu pachwiny. Czy nasza reprezentacja podziela to dobre samopoczucie to inna kwestia.

Krychowiak- napisałem już wiele komentarzy o tym, że to piłkarz wstrzymujący grę i widzę, że słowo „hamulcowy” się przyjęło, nie tylko na tym portalu ale i na innych. Mniemam, że chłopaki z redakcji czytają moje rzadkie komentarze. Chciałbym powiedzieć, że to dobrze, ale dobrze będzie dopiero wtedy gdy Pan Grzegorz zamiast na kadrę uda się z Panią Celią na daczę. Nie będę się powtarzał jak jakaś kataryna, że bez Piłkarza na tej pozycji nie będzie działało nic. Potrzebujemy lidera w koszulce z numerem 10 a nie -moim zdaniem na ten moment kariery- celebryty.

Tak po krótce, reszta: Frankowski- widać że we francji trzeba się ścigać i mieć pod nogą, dał tego wczoraj trochę. Moder- uważam, że jego najbardziej ogranicza to, że do gry w piłkę nożną na środku pomocy jest wystawiony sam. Jóźwiak- nie jest Błaszczykowskim i pewnie nie będzie, bo Błaszczu w jego wieku to kręcił bundesligą. Buksa- strzelił ale tak poza tym nie uważam żeby się wyróżniał. Lewandowski pomimo, że też nie szczędziłem mu wielu krytycznych słów w tematyce około piłkarskiej, jest niesamowity.

Linetty do składu, uważam, że widać w nim jakość i mądrość boiskową- potrzebne mu tylko zaufanie.

Dodatkowo dla mnie obronę bym budował zerkając na Walukiewicza, Piątkowskiego, Fila/ę (tego co poszedł z lechii do francji)

El polako
El polako
1 rok temu
Reply to  Nurni Flowenol

Bednarek z Albania był szefem. Niedos że gra na stoperze, to sprzatal smrud po rybusie i gliku. Dla mnie to szew.

solaris
solaris
1 rok temu
Reply to  Nurni Flowenol

Jest tylko jeden szkopuł. Błaszczykowski w wieku 23 lat tą Bundesligą nie kręcił. W sezonie 2008/09 Błaszczykowski rozegrał 29 meczów w BVB, strzelił 3 bramki i miał 7 asyst, rozkręcił to się topiero w sezonie 2021/13 kiedy w 41 meczach w BVB strzelił 14 bramek i miał 15 asyst.

ziemniak
ziemniak
1 rok temu
Reply to  Nurni Flowenol

Większych głupot dawno nie czytałem

AaaZet
AaaZet
1 rok temu
Reply to  ziemniak

No to miałeś okazję.

AaaZet
AaaZet
1 rok temu
Reply to  Nurni Flowenol

Zerkając na Walukiewicza ptak ci narobił w obie gałki oczne i gówno widziałeś.

qdlaty81
qdlaty81
1 rok temu

Z gówna bata nie ukrecisz.
Przynajmniej strzelamy gole
Za Wuja nie dalo sie tego ogladac

Idę na piwo (ale to nie ten)
Idę na piwo (ale to nie ten)
1 rok temu

Zdjęcie dobrane jakby doradzał Pawłowi Zagumnemu.

fan kibolkiewicza
fan kibolkiewicza
1 rok temu

Ten system nie pasuje naszym zawodnikom, i nie potrafią tak grać. Już eksperyment Nawałki pokazał to, że my musimy grać czwórką z tyłu i skrzydłami. Klasyczne 4-4-2 albo 4-5-1. Portugalski bajkopisarz rozpierdolił obronę i tyle.Niech mi tu żaden naiwniak nie bredzi, że to błędy indywidualne decydują. Tak były te błędy alby było mnóstwo bramek straconych, kiedy zawiniło kilku zawodników. A jeśli w stratę bramki jest zamieszanych kilku zawodników to wiadomo, że coś jest nie tak z taktyką, systemem gry. Co, kurwa wszyscy nagle zapomnieli jak mają grać? Dodajmy jeszcze do tego eksperymenty geniusza, który testuje jednych a w najważniejszych meczach testuje innych, to już mamy efekty. Tylko debile zafascynowani nawijaniem makaronu na uszy, tego nie zrozumieją.

rajo
rajo
1 rok temu

amen

Tomasz
Tomasz
1 rok temu

Co ty pierdolisz chłopie…przecież takie takie ustawienie to nie jest żadna sztuka tajemna. Wielu z nich gra w systemie z wahadłami w swoich klubach! Więc nie róbmy sobie jaj, że to jest jakiś mega hit taktyczny. Sugerujesz, że polscy zawodnicy potrafia tylko grać w systemie 442…jebnij się w czoło.

fan kibolkiewicza
fan kibolkiewicza
1 rok temu
Reply to  Tomasz

Wiem, że jesteś oczadziały zagranicznym trenerem ale myśle, że potrafisz wymienić zawodników, którzy grają w swoich klubach w systemie 3-5-2. Wymieniaj pajacu tych pół-prawych, pół-lewych stoperów, tych wahadłowych…

solaris
solaris
1 rok temu
  • Bartosz Bereszyński w zeszłym sezonie w swoim klubie w ustawieniu z trójką obrońców rozegrał 3 mecze (1 raz jako pół-lewy, 2 razy jako pół-prawy)
  • Michał Helik w zeszłym sezonie w swoim klubie w ustawieniu z trójką obrońców rozegrał 26 meczów (22 razy jako pół-lewy, 1 raz jako środkowy, 3 razy jako pół-prawy)
  • Paweł Dawidowicz w zeszłym sezonie w swoim klubie w ustawieniu z trójką obrońców rozegrał 25 meczów (7 razy jako pół-lewy, 7 razy jako środkowy, 11 razy jako pół-prawy)
  • Kamil Glik w zeszłym sezonie w swoim klubie w ustawieniu z trójką obrońców rozegrał 8 meczów (4 razy jako pół-lewy, 3 raz jako środkowy, 1 raz jako pół-prawy)
  • Kamil Piątkowski w zeszłym sezonie w swoim klubie w ustawieniu z trójką obrońców rozegrał 27 meczów (16 razy jako pół-lewy, 1 raz jako środkowy, 10 razy jako pół-prawy)
  • Jarosław Jach w zeszłym sezonie w swoim klubie w ustawieniu z trójką obrońców rozegrał 10 meczów (6 razy jako pół-lewy, 1 raz jako środkowy, 3 razy jako pół-prawy)
  • Paweł Jaroszyński w zeszłym sezonie w swoim klubie w ustawieniu z trójką obrońców rozegrał 10 meczów (6 razy jako pół-lewy, 0 raz jako środkowy, 4 razy jako pół-prawy), drugą połowę sezonu rozegrał głównie jako lewy wahadłowy
  • Sebastian Walukiewicz w zeszłym sezonie w swoim klubie w ustawieniu z trójką obrońców rozegrał 4 mecze (1 raz jako pół-lewy, 2 razy jako środkowy, 1 raz jako pół-prawy), drugą połowę sezonu rozegrał głównie jako lewy wahadłowy
fan kibolkiewicza
fan kibolkiewicza
1 rok temu
Reply to  solaris

Ci co mogą grać, rozegrali raptem po kilka meczy na sezon. Ci co rozegrali więcej, albo są niepowoływani, albo niewystawiani do składu jak Piątkowski albo są NIEUDANYMI EKSPERYMENTAMI zagranicznego trenera jak Dawidowicz czy Helik. Zrozumiałeś oczadziały cymbale?

Maaaa
Maaaa
1 rok temu

Nie kompromituj się dalej bambusie bo śmieszny jesteś.

Maaaa
Maaaa
1 rok temu

PS. Bambusie, tak samo Sousa rozjebał Glika w Benevento, nie? No i Bednarka w Southampton.

Weź pierdolnij głową w ścianę i przestań wyzywać innych parchu z gimnazjum.

fan kibolkiewicza
fan kibolkiewicza
1 rok temu
Reply to  Maaaa

rozjebał system ty debilu.

Che
Che
1 rok temu

Chyba zapomnieliście o. Kędziorze.

Nurni Flowenol
Nurni Flowenol(@nurni-flowenol)
1 rok temu

aaa i jeszcze jedno, branie obecnie pod uwagę Puchacza w kadrze to nieporozumienie. Myślę, ze pewniejszy byłby na tej pozycji Gikiewicz. Ogólnie jak widzę co się dzieje z tą kadrą od pewnego czasu to tragifarsa.

fan kibolkiewicza
fan kibolkiewicza
1 rok temu
Reply to  Nurni Flowenol

W obronie się gubi a w ataku to jezdziec bez głowy.

Greg
Greg
1 rok temu

Glik się zwyczajnie zestarzał, a Bednarek nie dźwiga presji bycia liderem, gdy Glika nie ma obok niego. Dawidowicz wiecznie elektryczny w kadrze. Zostaje Bielik ale z taką ilością kontuzji słabo to wygląda.

Widzew
Widzew
1 rok temu
Reply to  Greg

Co ty piepszysz. Bednarek był szefem z Albania, sprzatal smrud po rybusie i gliki

Daro
Daro
1 rok temu

Piątkowskiemu dać szansę ..bo jeśli nie z San Marino to kiedy ???? On nie boi się piłki( rozegrać,przedryblować )

Jarek
Jarek
1 rok temu

Prosta sprawa, Krychowiak gra bo ma kwity … Glik młodszy nie będzie, a Bednarek chwilowo wypadł z obiegu w Southampton. Bereszyński szczyt w Sampdorii zaliczył 2/3 lata temu, kiedyś brylował w spekulacjach transferowych.. teraz prase zajmuje wypychanie młodzieży za granicę. Rybus, Puchacz … to wgl obrońcy ?

Daro
Daro
1 rok temu

U nas większość z kadrowiczów technicznie nie bardzo ..dlatego gra z kontry wychodzi najlepiej.Żeby grać atakiem pozycjnym piłka musi kleić się do nogi.Może czas porozglądać się i wybrač ludzi bez nazwiska jeszcze ale z
perspektywą na rozwój

Zeszlo
Zeszlo
1 rok temu

Do ustawienia, które zaproponował Sousa potrzebni są w defensywie pilkarze techniczni, szybcy. Więc albo zmienimy obrońców na takich właśnie albo pozostaje zmiana ustawienia. Jeśli nadal chcemy grać w dotychczasowym schemacie to przyjrzałbym się bliżej grajkom młodego pokolenia : Piątkowskiemu, Walukiewiczowi, Nawrockiemu… Ale do tego musi być też odpowiedni środek pola. Na przykład taki Krychowiak jest po prostu za wolny (mam na myśli szybkość kreowania akcji, podań, doskoku do rywala, a nie szybkosc w pogoni za piłką). W lidze rosyjskiej gra mu się lepiej bo tam ma więcej przestrzeni.

ambermozart
ambermozart
1 rok temu

poprostu jesteśmy chujowi. trochę naszych wyjechało do Serie A, bo byli stosunkowo tani jak na swoją jakość i już pismaki uwierzyły, że mamy kadrę na poziomie półfinału MŚ. Szczyt mieliśmy za Nawałki, kiedy cały trzon kadry szczęśliwie trafił w życiową formę i tyle. Teraz wracamy na swój poziom. Brzęczek najwyraźniej to widział i ulepił co mógł – chujowe zespoły zawsze grają defensywnie, bo to łatwiejsze. A, ze mamy Lewego? No mamy, robo co może i dlatego zawsze coś strzelimy. Ale to jeszcze nie znaczy, że możemy sobie grac ultra ofensywnie

AaaZet
AaaZet
1 rok temu
Reply to  ambermozart

Celny komentarz. A Ksysiu Stanowski już przed Euro mówił w hejt parku, że duża grupa naszych pilkarzy to tzw. ligowy dżemik.

Łabut
Łabut
1 rok temu

Problemem są słabi piłkarze. Ciekawą tezę słyszałem w foot trucku mianowicie kto z z reprezentacji Polski odgrywa ważną rolę w poważnym klubie ( w sensie znaczącym w europie). W ostatnim meczu byli to Lewandowski i Szczęsny reszta jest rezerwowymi albo grają w słabych klubach. Taki materiał nie będzie powalał stylem i tym bardziej nie rozumiem rozczarowania i jakichś żądań kibiców czy „ekspertów”

fan kibolkiewicza
fan kibolkiewicza
1 rok temu
Reply to  Łabut

Nawałka miał podobnych piłkarzy, ale wtedy idioci twojego pokroju powiedzą,że miał fure szczęścia.

Łabut
Łabut
1 rok temu

Idioci mojego pokroju stwierdzą ze Nawałka zmarnował spory potencjał. Nieporównywalny w żaden sposób z obecną kadrą. Wtedy brakowało tylko dobrego selekcjonera. Na taką kadre jak miał Nawałka niestety troche poczekamy.

fan kibolkiewicza
fan kibolkiewicza
1 rok temu
Reply to  Łabut

Idiota to mało. Nawałka – ćwierćfinał Euro – zmarnowany potencjał. Portugalski bajkopisarz – ostnie miejsce w grupie za Słowacja – ma za słabych piłkarzy. No kurwa, jaki trzeba mieć zryty beret, żeby wysrać cos takiego. A kogo oprócz Piszczka, nie ma do dyspozycji trener z zagranicy? Błaszczykowskiego? Przypomne, że był on po słabym sezonie, z konruzjami i pojechał na Euro dzięki intuicji Nawałki. Po za tym rozwinął się teraz Zieliński więc nie pierdol pajacu o tym, że prtugalski nawijacz makaronu na uszy, nie ma kadry na wyjście z grupy ze Słowacją.

Maaaa
Maaaa
1 rok temu

Ale Ty jesteś zjebany xD

Tak, obecny skład niczym się nie różni od tego z Euro 2016.

Piszczek – jeden z czołowych PO na świecie od 2011.

Błaszczykowski – pomimo kontuzji jeszcze grał w Fiorentinie i dał sporo na Euro.

Glik – przed transferem do Monaco.

Krychowiak – jego prime.

Grosicki – był w jako takim rytmie w Rennes.

Milik – nie męczył się z kontuzjami, strzelał w Ajaxie.

Do tego doszli Pazdan, Mączyński, Jędza którzy zagrali turniej życia.

Z obecnej kadry do tamtej to wzieloby się na pewno Lewego w obecnej formie i pewnie Zielińskiego.

Obsrany Adam natomiast po strzeleniu bramki urządzał obronę Częstochowy.

Potem ten sam Adam pojechał na Mundial z zawodnikami kontuzjowanymi lub bez formy i dostał mocno w cymbał.

Jesteś zjebany xD

fan kibolkiewicza
fan kibolkiewicza
1 rok temu
Reply to  Maaaa

Milik – autorski wymysł Nawałki, który wziął do reprezentacji 18 latka z Górnika.
Błaszczykowski – prawie niegrający, ryzyko Nawałki, że go wziął, bo były głosy, które mówiły, że to bez sensu. Sousa by go nie wziął tak jak nie wział Grosickiego.
Pazdan, Mączyński, Jędrzejczyk – mniej lub bardziej nieoczywiste wybory Nawałki, które się sprawdziły i pokazały, że miał facet trenerskiego nosa. Glik, Krychowiak zgoda, ale oni tez podnieśli swoją wartość grając w reprezentacji.
I teraz najlepsze: Nawałka się obsrał po prowadzeniu, natomiast odważny Sousa się nie obsrywał bo w prawie każdym meczu dostawał w łeb na początek:-) Ty kurwa wiesz co bredzisz, zaczadzony zjebie?

Szczepek
Szczepek
1 rok temu

Autor się przyłożył. Spoko artykuł.

Nie jestem robotem
Nie jestem robotem
1 rok temu

fajna analiza ale zamiast fotek radziłbym wrzucać filmiki

Arek
Arek
1 rok temu

Na ratunek …. Wieteska

Mayox
Mayox
1 rok temu

Powiedzmy sobie wprost – póki co wyniki są gorsze niż za Brzeczka, gra nie lepsza… trener z Polski zostałby już wywalony z roboty za takie przedstawienia…

Bernardeschi
Bernardeschi
1 rok temu

Korzystając z okazji, że omawia się tu defensywę reprezentacyjną chciałbym wyrazić swoje uznanie dla Macieja Rybusa. Z seniorską kadrą rozpoczął przygodę już niemal 12 lat temu! Zaczynał on na pozycji skrzydłowego, ale już od kilku lat gra na lewej obronie. Nie wiem jak inni, ale ja nie pamiętam ani jednego meczu w którym czymś by się wyróżnił czy to z przodu czy z tyłu. Wczoraj nie zanotowałem również żadnej groźnej akcji ofensywnej jego autorstwa (może coś przeoczyłem, choć wątpie). W defensywie również nie był zbyt widoczny, przez co nie można mu zarzucić, że popełniał błędy. Idealny przykład piłkarza-widmo tzn. niby go wszyscy widzą, gdy jest odgrywany hymn, nawet w trakcie meczu zdarzy mu się znaleźć w oku kamery, ale innych dowodów jego istnienia brak. Człowiek, który z pewnością nawet bez stroju moro i malowania twarzy na ciemno-zielono mógłby się zakamuflować na tle dżungli. Przykład tego, że możesz być zwykłym przeciętniakiem w każdym elemencie swojego rzemiosła, ale jak nie będziesz się zbytnio wychylać to możesz utrzymywać się na wysokim poziomie przez lata (udziały w 3 z 4 ostatnich turniejach z udziałem naszej kadry – z Euro 2016 wyeliminowany przez kontuzje) a ponadto niektórzy ludzie ze środowiska wciąż będą cię uważać za w miarę perspektywicznego zawodnika (mimo 32 lat na karku). W moim odczuciu jesteś Maćku fenomenem nie tylko sportowym ale i socjologicznym, inspiracją dla wielu młodych ludzi nie widzących u siebie żadnych szczególnych predyspozycji. Dziękuję!

solaris
solaris
1 rok temu
Reply to  Bernardeschi

Największym atutem Rybusa jest to, że się nie wypierdala jak Wawrzyniak ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruby Ziut
Gruby Ziut
1 rok temu
Reply to  solaris

Z perspektywy czasu, to Wawrzyniak nie był taki zły. Rybus nie jest od niego lepszy. Niestety.

Tomaszoo
Tomaszoo
1 rok temu

Jedyny piłkarz który został przedstawiony w dobrym świetle i wymieniony tylko raz jest Kamil Piątkowski. Zagrał może kilkadziesiąt minut nie zaliczył żadnej wpadki miał parę fajnych zagrań asos a dalej go powołuje niby jest w tej kadrze a go nie ma a jak miał debiut w Salzburgu to był najlepszym zawodnikiem. Dla mnie to dywersja i działanie na szkodę reprezentacji to co Sousa robi z naszą obrona. Wystawia bereszyńskiego który w każdym meczu pośrednio strzela samobója lub nawet kilka

solaris
solaris
1 rok temu

1. Nawałka: 2,1 bramek strzelonych
2. Sousa: 2,0 bramek strzelonych
3. Janas: 1,9 bramek strzelonych
4. Fornalik: 1,8 bramek strzelonych
5. Beenhakker: 1,6 bramek strzelonych
6. Brzęczek: 1,5 bramek strzelonych
7. Engel: 1,4 bramek strzelonych
8. Smuda: 1,3 bramek strzelonych

1. Brzęczek: 0,8 bramek straconych
2. Beenhakker: 1,0 bramek straconych
3. Smuda: 1,1 bramek straconych
Janas: 1,1 bramek straconych
Engel: 1,1 bramek straconych
6. Nawałka: 1,2 bramek straconych
Fornalik: 1,2 bramek straconych
8. Sousa: 1,7 bramek straconych

Nie można powiedzieć, że nic nie drgnęło w kwestii ofensywy (zwłaszcza, że Sousa nie miał jeszcze takiego dwumeczu jak:
* Nawałka z Gibraltarem – 15:1 czy Armenią 8:2, które podwyższyły Nawałce statystykę bramek strzelonych o 0,3
* Fornalik z San Marino – 10:1, podwyższający mu wynik o 0,4
* Beenhakker z San Marino – 12:0, podwyższający mu wynik o 0,2
* Janas z Azerbejdżanem – 11:0, podwyższający mu wynik o 0,1)

fan kibolkiewicza
fan kibolkiewicza
1 rok temu
Reply to  solaris

To teraz podaj srednią punktów na mecz i napisz z kim do tej pory wygrali. Albania i …

Foo
Foo
1 rok temu
Reply to  solaris

Owszem, strzelamy gole za każdym razem (wraz z ostatnim meczem Brzęczka to już 10, imponująca seria), ale samą ofensywą zdominować można Albanię, a nie drużyny z którymi mamy mierzyć się w barażach (a to może być Hiszpania lub Holandia).

marcinw13
marcinw13
1 rok temu

A co jeśli mamy słabą obronę, bo mamy po prostu słabych obrońców i pomocników kiepskich w destrukcji?
W tej sytuacji żaden trener nic nie pomoże.
Większym problemem niż kiepska gra w obronie jest to, że przeciwnik nas zdominował.
Tutaj można zrobić duże postępy.
Ale to już trener musi umieć w taktykę.

Anonimowy_Anonim
Anonimowy_Anonim
1 rok temu

Jak dla mnie to powinniśmy spojrzeć prawdzie w oczy. Za Brzęczka grali gówno i teraz za Sousy też grają gówno. Powinniśmy przestać skupiać krytykę na selekcjonerach a zacząć rozliczać piłkarzy z tego co pokazują.

Tomas
Tomas
1 rok temu

Ja bym powiedział więcej… Co jest z naszym bramkarzem, defensywą, pomocą? Bo atak mamy zajebisty (lewy)

XEDOS
XEDOS
1 rok temu

Maik Nawrocki potrafi wyprowadzić piłkę z obrony i jest w bardzo dobrej formie. Czemu go nie ma w kadrze, to pytanie retoryczne.

Michał
Michał
1 rok temu

Problemem jest to, że gości, których u nas przyjęło się określać jako „solidny europejski poziom” jest w tej Europie mnóstwo. Środkowi obrońcy w meczu z Albanią grają w Empoli, Atalancie i Romie. Nawet tam taki Glik mógłby nie mieć miejsca w 11. U nas utarła by się opinia, że mamy solidnych obrońców z topowej defensywnej ligi. Po prawej biega Hysaj. U nas miałby pewny plac, bo dla takiego Bereszyńskiego jest to poziom nieosiągalny. Nie ma co porównywać go do Jóźwiaka, bo to koleś, który nie ma liczb w słabej drużynie Championship. Rybus? Niby sprawdził się w tej Rosji, ale tam daje radę nawet toporny Augustyniak. Czas przestać uważać, że mamy wyróżniających się obrońców, bo połowa europejskich reprezentacji ma porównywalny potencjał. Nie twierdzę, że nie da się z takimi grać lepiej, ale naprawdę czas się obudzić i przestać myśleć w ten sposób.

Łukasz
Łukasz
1 rok temu

Obecnie mamy Lewego piłkarza Top level i 10 zawodników klasy ledwo International level. Niestety ale Sousa nie ma wykonawców do swojego planu gry. Uważam ze mamy obecnie słabszy skład personalny niż za Nawalki.

Robert
Robert
1 rok temu

Coraz mniej popieram Souse.Jesli w tym sezonie Jedza Wieteska i Nawrocki sorawdzili z trudnymi przeciwnikami to dlaczego nie sorawdzi ich z San Marino?!Tym bardziej ze oni graja w jego systemie tzn wahadla.Ma gotowa formację a do tego przy slabszym Jozwiaku moze wziąć Kaminskiego.Ci ci nie sa deklami a sa ponad podzialami .Przyznają mi racje.Mam nadzieje ze po Anglii dotrze to do Sousy i zrobi rewolucje w tylach.

Bernardeschi
Bernardeschi
1 rok temu

Kurde, ale na serio chcecie skreślać Helika po dwóch czy tam trzech meczach w kadrze? Wejście miał oczywiście słabe, ale Glik przez cały ten rok pokazuje, że nie ma sensu już na niego stawiać, bo wcale to lepiej nie wygląda. Dużo się mówi o jego mitycznym liderowaniu defensywą, ale na czym ono ostatnio polega? Łamanie linii spalonego, nienadążanie za rywalem, gra na alibi w momencie, gdy trzeba blokować dośrodkowanie lub strzał – to są zachowania Kamila z tegorocznych spotkań z Węgrami, Anglią, Słowacją i Albanią po których padały gole. Chyba, że tej drużynie potrzeba takiego bożyszcza pismaków w postaci nieruchawego klocka, który stoi gdzieś obok i rzuca mięsem – coś jak dyrektor w banku – to wtedy rzeczywiście defensywa nie da sobie bez niego rady.

AaaZet
AaaZet
1 rok temu

Pytacie, co jest nie tak? Skupię się tylko na trzech środkowych obrońcach. Otóż nic z nimi nie jest nie tak. Bereszyński po prostu nie nadaje się półprawego środkowego (tak mówi np. „Bobo” Kaczmarek) a Kamilek i jJasieczek od wielu miesięcy są w słabej formie. Jak ktoś nie wierzy, to proszę sprawdzić, ile goli potracili Święci i Benevento z Polakami w składzie. Tak więc tych trzech nie ma co się czepiać, bo z piasku bicza nie ukręcisz.