Probierz atakuje Pogoń. Niezbyt celnie

Paweł Paczul

02 sierpnia 2021, 15:17 • 4 min czytania

Reklama
Probierz atakuje Pogoń. Niezbyt celnie

Michał Probierz użył wczoraj bardzo popularnej konstrukcji. Mianowicie, jeśli wyrażacie opinię i w środku zdania pojawia się „ale”, to wszystko przed „ale” nie ma większego znaczenia. Na przykład: jestem tolerancyjny, ale gejów nie lubię. No, wiadomo o co chodzi. I w ten sposób Probierz niby nie chciał atakować Kosty Runjaicia i Pogoni, ale (!) jednak zaatakował. Tylko czy słusznie i celnie?

Trener stwierdził: – Nie chcę porównywać, bo Koście życzę jak najlepiej, ale słyszę, że Pogoń wszystko robi super, a my wszystko źle, tyle że my w cztery lata zdobyliśmy Puchar, Superpuchar i dwa razy graliśmy w pucharach.

Czyli nie chciał porównywać, ale jednak porównał i wyszło mu, że Cracovia stoi nieźle z wynikami, natomiast jest krytykowana, a Pogoń wcale nie jest lepsza, choć ciągle chwalona. Generalnie rozumiemy hiperbolę, lecz Probierz po prostu mija się z prawdą jeśli chodzi o same podstawy. Tylko u nas można było w ostatnim czasie przeczytać, że szczecinianie mają problem w ofensywie, że pora się zastanowić, czy nie zjada ich minimalizm, bo wygrywanie 1:0 jest w porządku, ale łatwo o wpadki.

MICHAŁ PROBIERZ – KOSTA RUNJAIĆ. PORÓWNANIE

Jednak okej, to jest pewne pole do dyskusji, subiektywnych odczuć. Jak natomiast wygląda suche porównanie pracy Runjaicia i Probierza?

Reklama

To prawda – Probierz ma więcej trofeów niż Runjaic. Ale Dean Klafurić ma mistrzostwo z Legią, Probierz nie ma tytułu z Cracovią, więc co, powinniśmy lepiej oceniać Chorwata? Oczywiście, że nie, to tak nie działa. Chodzi nam o to, że Probierz po prostu zaczął swoją pracę z wyższego pułapu. Tak, jeszcze w rozgrywkach 16/17 Pasy biły się o utrzymanie, natomiast sezon wcześniej skończyły sezon na czwartym miejscu i weszły do pucharów.

Wysoka pozycja Pasów za Probierza nie powinna więc uchodzić za jakąś mega sensację. Zawsze tam były możliwości niezłych wyników, ale z nich nie korzystano. Probierz miał to zmienić. Problem polega jednak na tym, że w lidze nigdy nie przebił Jacka Zielińskiego. Też zajął maksymalnie czwarte miejsce. Trudno tutaj więc dostrzec jakiś spektakularny skok do przodu.

CASHBACK NA START 50% DO 500 ZŁOTYCH W FUKSIARZU

Ale oczywiście pucharu i superpucharu nikt mu nie zabierze, nie mamy zamiaru tego deprecjonować. Szczególnie cenne jest pierwsze trofeum, po drodze Pasy ograły choćby Legie, potem obrońcę tytułu, Lechię. To się docenia.

Reklama

Tylko że z drugiej strony musimy pamiętać, iż Runjaić wchodził do zupełnie innego, trudniejszego środowiska. On też przyszedł w sezonie 17/18, natomiast sporo po jego rozpoczęciu i musiał się bić o utrzymanie po fatalnej kadencji Skorży. To się naturalnie udało. A patrząc szerzej, Pogoń przed jego przyjściem i po powrocie do Ekstraklasy, najwyżej była na szóstym miejscu. Żaden to potentat. Tymczasem z Runjaiciem rzeczywiście udało się zrobić progres. Trzecie miejsce, brązowy medal.

Czy to faktycznie musi ważyć mniej niż zdobycie Pucharu Polski w kontekście Pogoni? Można się zastanawiać.

MICHAŁ PROBIERZ – KOSTA RUNJAIĆ. NIEZROZUMIAŁY ATAK

Dalej: Probierz twierdzi, że dwa razy grał w pucharach. No, powiedzmy. Bardziej w eliminacjach do pucharów i obie próby zakończyły się dostaniem w łeb, najpierw ze Słowakami, potem ze Szwedami (tracąc gola po kilkunastu sekundach). Pogoń też odpadła na pierwszej przeszkodzie. Nie chcemy dyskutować o stylu tych pożegnań. Tutaj po prostu nie ma czego porównywać, więc jednocześnie – nie ma się czym chwalić. Na miejscu Probierza trudno byłoby nam wspominać Europę.

A kto rozwija lepiej piłkarzy, kto pozwala klubowi zarobić? Probierz od sezonu 17/18 sprzedał zawodników za sześć milionów euro. Runjaić od 18/19, tak mu liczmy, za około 14. Zaraz pewnie dojdzie jeszcze wielka suma za Kozłowskiego. Przykłady Benedyczaka, Buksy, Walukiewicza czy Piotrowskiego pokazują, że Runjaić potrafi swoim piłkarzom pomóc w rozwoju. W podobnym czasie Probierz może odpowiedzieć w zasadzie tylko Piątkiem, może jeszcze Helikiem. Tutaj nie mamy wątpliwości, że wygrywa Runjaić.

Reklama

cashback na start fuksiarz

Na koniec wyobraźcie sobie, że Runjaić i Probierz odchodzą ze swoich zespołów, a wy jesteście trenerami. Do którego zespołu wolelibyście trafić? Do Cracovii z bandą przeciętnych obcokrajowców, zespołu, który pozbawiony jest większej tożsamości, czy do Pogoni, która ma fundamenty i działa według określonych zasad? No, jest to pytanie z tezą, ale trudno inaczej. Dziś projekt sygnowany między innymi nazwiskiem Runjaicia ma więcej sensu niż ten krakowski.

Tak więc – nie do końca rozumiemy ten atak. Cracovia nawet nie grała w tej kolejce z Pogonią, a Probierz jakby się ucieszył, że Portowcy polecieli z pucharów. Lepiej skupić się na własnym podwórku i zastanowić, czy rzeczywiście jest tak dobrze, jak w swojej walce Probierz chciałby to przedstawiać w mediach.

Fot. FotoPyk

Reklama
Paweł Paczul

Na Weszło pisze głównie o polskiej piłce, na WeszłoTV opowiada też głównie o polskiej piłce, co może być odebrane jako skrajny masochizm, ale cóż poradzić, że bardziej interesują go występy Dadoka niż Haalanda. Zresztą wydaje się to uczciwsze niż recenzowanie jednocześnie – na przykład - pięciu lig świata, bo jeśli ktoś przekonuje, że jest w stanie kontrolować i rzetelnie się wypowiedzieć na tyle tematów, to okłamuje i odbiorców, i siebie. Ponadto unika nadmiaru statystyk, bo niespecjalnie ciekawi go xG, półprzestrzenie czy rajdy progresywne. Nad tymi ostatnimi będzie się w stanie pochylić, gdy ktoś opowie mu o rajdach degresywnych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Weszło