Startuje Ekstraklasa, radujemy się, choć pewnie po piętnastu minutach pierwszego meczu wszelki entuzjazm nam przejdzie. Jak zawsze łudzimy się też, że nowi zawodnicy na polskiej ziemi naprawdę coś konkretnego wniosą, a nasza liga dla wielu z nich wcale nie była piątym wyborem. A już całkiem serio: podobnie jak w kilku poprzednich okienkach, niewiele nowych twarzy wygląda na wejściu zniechęcająco pod każdym względem. Przeważnie da się znaleźć niejeden pozytywny punkt zaczepienia, czasami nawet jest ich bardzo dużo. I właśnie tymi nowymi twarzami się zajmiemy. Czyjej postawy będziemy w następnych tygodniach i miesiącach najbardziej ciekawi?

Dziesięć najciekawszych nowych twarzy w Ekstraklasie

Najciekawsi nowi piłkarze w Ekstraklasie

Gwoli wyjaśnienia. Pod pojęciem „nowe twarze” mamy na myśli te faktycznie całkowicie nowe, czyli nie braliśmy pod uwagę zawodników wracających do ligi, którzy swoją kartę w Ekstraklasie już wcześniej zapisali. Nie miało znaczenia, czy chodziło o powrót po roku jak u Dominika Furmana, czy po blisko siedmiu latach jak w przypadku Daniego Quintany. Już tu grałeś, generalnie cię znamy, kryteria są inne.

Ograniczyliśmy się do dziesięciu nazwisk, mimo że kandydatów było więcej. Całkiem ciekawie zapowiada się ten portugalsko-latynoski zaciąg Radomiaka, choć można mieć wątpliwości, czy nie zaburzono proporcji. Sprowadzony przez Śląsk Wrocław Caye Quintana był podstawowym piłkarzem Malagi w Segunda Division. Na tym szczeblu grał także Otar Kakabadze z Cracovii, będący niemalże etatowym reprezentantem Gruzji. Nieoczekiwanym zaskoczeniem in plus może być w Wiśle Płock Anton Krywociuk. Bassekou Diabate z Lechii Gdańsk ma kuriozalną kompilację video na YouTube, ale to 21-latek z występami w reprezentacji Mali. W zestawieniu dominują nazwiska z Legii i Wisły Kraków, a i tak jeszcze 2-3 przyciągały uwagę.

Ostatecznie stanęło na poniższej dziesiątce.

Cracovia w top3 na koniec sezonu? Kurs 7.50 na Fuksiarz.pl

Filip Balaj (Cracovia)

Zawodnicy mający dobre liczby na Słowacji często jakoś nie potrafią się odnaleźć w Ekstraklasie, czego najnowszym przykładem losy Samuela Mraza. Niedawny król strzelców ligi słowackiej kompletnie nie sprawdził się w Zagłębiu Lubin. Filip Balaj staje więc przed dużym wyzwaniem, ale trzeba przyznać, że na papierze ten transfer wygląda dobrze. Chłopak w sierpniu skończy 24 lata, w razie spełnienia oczekiwań będzie jeszcze do sprzedania za dobre pieniądze. Przyszedł już w maju, poznał zespół, przepracował cały okres przygotowawczy, w sparingach zapewnił zwycięstwo nad Sturmem Graz i trafił do siatki Termaliki. W ostatnim sezonie zdobył 16 bramek dla średniaka ViOn Zlate Moravce, z czego 13 w fazie zasadniczej. Na tym etapie był na Słowacji liderem klasyfikacji strzelców.

Znaki zapytania? To jego pierwszy naprawdę udany sezon. Wcześniej za bardzo nie błyszczał. Zimą 2018, po jednej niezłej rundzie w FC Nitra, przeszedł do Żyliny, ale na dłużej nigdy nie wywalczył sobie miejsca w składzie, przez co statystykami nie imponował. W każdym razie – jeśli koledzy będą mu dobrze dorzucać ze skrzydeł, może być z niego duży pożytek.

Muris Mesanović (Termalica)

Wydaje się, że to naprawdę ciekawy napastnik jak na beniaminka Ekstraklasy. Mesanović przez ostatnie półtora roku grał w znacznie mocniejszej tureckiej ekstraklasie i w tym czasie strzelił dziewięć goli – najpierw trzy dla Kayserisporu, a potem sześć dla Denizlisporu, w którym dzielił szatnię m.in. z Radosławem Murawskim. Wcześniej także pokazywał, że potrafi regularnie posyłać piłkę do bramki: zaliczył dwucyfrowy sezon w Slavii Praga (2016/17, mistrzostwo Czech), a przed wyjazdem nad Bosfor w ciągu rocznego pobytu w Mladzie Boleslav uzbierał 16 trafień. Gdyby zaraz na początku drugiego sezonu w Slavii nie doznał poważnej kontuzji kolana, dziś zapewne byłby w innym miejscu.

Nie jest to zawodnik przyszłościowy (31 lat), ale na tu i teraz jest w stanie sporo dać Termalice. Jak czytamy w piątkowym „Przeglądzie Sportowym”, do transferu do Polski zachęcił go jego kuzyn Adi Mehremić, czyli stoper Wisły Kraków. Wydaje się, że świni ligowemu rywalowi nie podłożył.

W tym momencie największe zmartwienie Mesanovicia to… kontuzja lewego obrońcy Marcina Grabowskiego, który był pierwszym młodzieżowcem do grania. W tej sytuacji najbliższy składu wydaje się napastnik Kacpier Śpiewak, a wtedy Bośniak musiałby posadzić na ławce Romana Gergela.

Lindsay Rose (Legia Warszawa)

W nim największa nadzieja na podniesienie poziomu środka obrony Legii, który w obecnym zestawieniu nie gwarantuje solidności nawet z Florą Tallin. Rose przyszedł bardzo późno i to obecnie jego główny mankament, ale papiery ma mocne. Przez poprzednie dwa sezony był absolutnie kluczową postacią Arisu Saloniki, który w obu przypadkach wchodził do eliminacji europejskich pucharów. Wcześniej zaliczył blisko sto występów w Ligue 2 i ponad 60 we francuskiej ekstraklasie. Wiosną 2015 tworzył nawet duet stoperów Lyonu z Samuelem Umtitim. Na dłuższą metę jednak nigdy w Ligue 1 nie ustabilizował swojej pozycji, o czym świadczy fakt, że jego bilans na tym poziomie rozkłada się aż na cztery kluby (Valenciennes, Lyon, Lorient, Bastia).

Jak już Rose dojdzie do pełnej dyspozycji, należy oczekiwać, że stanie się podstawowym zawodnikiem Legii. Na razie zdążył zadebiutować w Superpucharze z Rakowem i – nie ma co ukrywać – wypadł niezbyt zachęcająco.

To zawodnik, który w przyszłości może być silnym punktem zespołu. Ale na dziś brakuje mu jeszcze rytmu meczowego. Miał dziś kilka sytuacji, w których Artur Jędrzejczyk rozgrywałby piłkę od tyłu, a on szukał prostszych rozwiązań. Ale można to zrozumieć, to jego pierwszy mecz w nowym klubie po dłuższej przerwie. Myślę, że mógł się troszeczkę lepiej zachować przy straconej bramce. Od niego zaczęło się podanie w poprzek, i z tego był korner, po którym padł gol. Ale miał też udział przy sytuacji, po której trafiliśmy w poprzeczkę. Odebrał wysoko piłkę i mieliśmy z tego poprzeczkę Lopesa. Przyjrzymy się dokładnie jego grze, przeanalizujemy ją wspólnie z nim, ze sztabem. Dopiero się uczy naszej drużyny. Zagrał z konieczności, bo Artur Jędrzejczyk grający na tej pozycji, nie mógł wystąpić – oceniał jego występ Czesław Michniewicz, cytowany przez Legia.net.

Matej Hanousek (Wisła Kraków)

Przez ostatnie dwa i pół roku grał najwięcej z lewych obrońców Sparty Praga. Furory nie zrobił, trener Pavel Vrba teraz z niego zrezygnował, ale to nie znaczy, że nie będzie mocnym punktem Wisły Kraków, do której został wypożyczony. „Biała Gwiazda” pilnie potrzebowała konkretnego ruchu na tę pozycję i 28-letni Czech kimś takim się wydaje. Mimo wszystko w Sparcie za ładne oczy się nie gra, a on w jej barwach wystąpił 80 razy. Dopiero co rywalizował w Lidze Europy z Milanem, Lille i Celtikiem, który z nim w składzie udało się rozbić u siebie 4:1. Hanousek dość późno wypłynął na szerokie wody, wcześniej cała jego kariera seniorska dotyczyła Dukli Praga i FK Jablonec, co tłumaczy, dlaczego Wisła to jego pierwszy zagraniczny klub.

Mattias Johansson (Legia Warszawa)

Jeżeli Josip Juranović jednak tego lata odejdzie z Legii, wydaje się, że ma godnego następcę. Johansson gdzie by się nie zjawiał (Alkmaar, Panathinaikos, Genclerbirligi), szybko wywalczał sobie plac i go nie oddawał. Jesienią wrócił do reprezentacji Szwecji i zanotował trzy występy – towarzyskie z Rosją i Danią oraz z Portugalią w Lidze Narodów. Pewnie po cichu liczył, że pojedzie na Euro 2020. W Legii na razie wchodził na końcówki z Bodo/Glimt, ale już się pokazał z dobrej strony, zaliczając asystę przy golu Pekharta w meczu rewanżowym.

Krótko: będziemy zaskoczeni, jeżeli Johansson na dłuższą metę nie sprawdzi się przy Łazienkowskiej.

Jan Kliment (Wisła Kraków)

Chłopak po przejściach. Nie mając dużego doświadczenia w piłce seniorskiej wypromował się hat-trickiem na młodzieżowym EURO i za ponad milion euro został kupiony przez VfB Stuttgart. Zagrał kilka meczów w Bundeslidze i nawet strzelił gola Hoffenheim. Zdarzało mu się tworzyć duet napastników z Timo Wernerem. Na wypożyczeniu w Broendby miał świetne wejście w sezon 2017/18 (cztery gole, pięć asyst po ośmiu kolejkach). Na dłuższą metę jednak brakowało mu liczb, a na dodatek w kwietniu 2018 zerwał więzadła w kolanie i wypadł łącznie na 15 miesięcy.

Jan Kliment odbudował się w ostatnim sezonie w FC Slovacko. 10 bramek i 5 asyst w czeskiej ekstraklasie to na tyle dobry dorobek, by zakładać, że ma szansę stać się podstawowym napastnikiem Wisły Kraków i uzbierać dwucyfrową liczbę trafień. Zapewne nie stanie się to od razu, bo z powodu problemów zdrowotnych stracił trochę czasu w okresie przygotowawczym. W ataku grali wtedy Hubert Sobol i Przemysław Zdybowicz, a nawet Dor Hugi.

Wisła Kraków pokona Zagłębie Lubin w 1. kolejce Ekstraklasy? Fuksiarz płaci po kursie 2.37

Dor Hugi (Wisła Kraków)

Osiem goli i osiem asyst w minionym sezonie austriackiej ekstraklasy to nie są statystyki, które można zlekceważyć, zwłaszcza że Izraelczyk wykręcił takie liczby w najsłabszym w stawce SKN St. Poelten. Zespół ten po barażach spadł na drugi szczebel. Wcześniej Hugi był też konkretny na zapleczu ojczystej ekstraklasy. Jasne, poziom niezbyt wysoki, ale jednak widać, że ma pewną powtarzalność, że nie ogranicza się do chwilowych przebłysków.

Oczywiście fakt, że dobrze szło mu w Austrii niczego nie przesądza. Denis Thomalla przychodząc do Lecha Poznań miał za sobą sezon z dziesięcioma bramkami dla SV Ried, a pamiętamy, jak skończył się jego pobyt przy Bułgarskiej. Mimo to trudno się dziwić, że oczekiwania względem Hugiego są dość duże. Niewykluczone, że zacznie sezon na „dziewiątce”, bo ze względu na wspomniane kłopoty Klimenta w odwodzie pozostają jedynie Sobol ze Zdybowiczem. Nie będzie to dla niego jakaś wielka nowość. Najczęściej występuje na skrzydle, ale w każdym ze wcześniejszych klubów bywał także napastnikiem.

Josue (Legia Warszawa)

Trudno nie być ciekawym, co zaprezentuje gość, który cztery razy wystąpił w reprezentacji Portugalii, 37 razy w FC Porto (5 goli, 10 asyst) czy 33 razy w Galatasaray (4 gole, 5 asyst). Ostatnio Josue grał w Izraelu, gdzie miał opinię zawodnika przewyższającego umiejętnościami tamtejszą ligę, ale jednocześnie człowieka bardzo konfliktowego, z którym nie wygrywa się trofeów. Wszystko więc sprowadza się do tego, żeby w Legii udało się okiełznać jego charakterek i wyeksponować zalety przy jednoczesnym ukryciu wad. Zadanie może być ułatwione ze względu na obecność w zespole dwóch rodaków, w tym jego znajomego z dawnych lat Andre Martinsa.

Jak dotąd Josue dostał pół godziny z Florą. Rzuciło się w oczy, że tytanem biegania nie jest i przeważnie szuka krótkiego, kombinacyjnego grania. Czekamy na próbkę jego umiejętności przy strzałach z dystansu, z których zawsze słynął.

Mahir Emreli (Legia Warszawa)

Wygląda na to, że Legia wygrała los na loterii, biorąc bardzo dobrego napastnika z mało obserwowanej ligi, który poprzez Polskę chce się dostać na Zachód. Emreli całą dotychczasową karierę spędził w Karabachu, który rok temu boleśnie pokazał „Wojskowym” miejsce w szeregu. Reprezentant Azerbejdżanu z miejsca kupił kibiców, strzelając dwa gole Bodo/Glimt w swoim debiucie. W rewanżu zaliczył asystę, a w Superpucharze z Rakowem doprowadził do remisu w doliczonym czasie. Najsłabiej wypadł w duecie z Pekhartem przeciwko Florze. To zawodnik znacznie bardziej uniwersalny i mobilny niż Czech, teoretycznie mogli ze sobą dobrze współpracować, ale w praktyce tego nie widzieliśmy. Pytanie, jak to będzie funkcjonowało na dłuższą metę, bo jeśli Pekhart zostanie, trudno zakładać, żeby szybko usiadł na ławce jako aktualny król strzelców Ekstraklasy, który dopiero co był uczestnikiem EURO.

Podolski strzeli przynajmniej 15 goli? Kurs 10.00 u Fuksiarza

Lukas Podolski (Górnik Zabrze)

Największe nazwisko, jakie kiedykolwiek sprowadzono do polskiej ligi. Na starcie czynników zachęcających jest tyle samo co znaków zapytania. Podolski ma już 36 lat, ale nie przyszedł do Górnika z Malediwów, tylko z tureckiej ekstraklasy. Nie błyszczał w niej, ale ciągle funkcjonował na poważnym poziomie. W Zabrzu jego poziom motywacji zapewne będzie zupełnie inny, lepszy. Nie jest zniszczony przez kontuzje. Umiejętności mu zostały, kwestie fizyczne powinien nadrobić w kilka tygodni.

Klub z Roosevelta już teraz mocno zyskał marketingowo i oby na tym się nie skończyło.

Wątpliwości? Rola jurora w niemieckim „Mam Talent”, która czasami może kolidować z meczami i która ogólnie wygląda trochę groteskowo w kontekście profesjonalnego piłkarza. Dalej – ryzyko zbytniego uzależnienia zespołu od jednego zawodnika oraz to, że Poldi jednak zwyczajnie rozczaruje, gdy z uwagą będą go kryć rywale. Czytając i słuchając jego wywiadów odnosimy wrażenie, że mocno się asekuruje co do tego, ile jest w stanie dać Górnikowi na boisku. Jeśli to tylko krygowanie się, to w porządku. Jeśli jednak praktyka potwierdzi, że pewnego poziomu już nie przeskoczy, trener Jan Urban może mieć problem. Tak czy siak, nikogo na kilka godzin przed startem sezonu nie jesteśmy tak ciekawi, jak Podolskiego. I chyba nie jesteśmy tu osamotnieni.

Fot. Newspix

Suche Info
06.10.2022

Oficjalnie: Lopetegui zwolniony z Sevilli

Julen Lopetegui został zwolniony z Sevilli. Hiszpańskie media informowały o tym scenariuszu w trybie dokonanym jeszcze przed meczem Ligi Mistrzów z Borussią Dortmund. Andaluzyjski klub poinformował oficjalnie o swojej decyzji. Jeśli mecz z niemiecką ekipą mógłby uratować Lopeteguiego, to coż – nie udało się. Sevilla przegrała w nim aż 1:4. To nie słabe wyniki w Champions League (jeden punkt w trzech meczach) zaważyły jednak o posadzie byłego selekcjonera reprezentacji Hiszpanii. Większe […]
06.10.2022
Liga Mistrzów
05.10.2022

Real zdominował Szachtar, ale i tak najadł się strachu

W środowy wieczór zobaczyliśmy prawdopodobnie najlepszy Real Madryt w tym sezonie, ale bez zgrzytu i tak się nie obyło. Królewscy całkowicie zdominowali Szachtar Donieck, ale ten i tak potrafił pokonać Andrija Łunina. Cel podstawowy został jednak osiągnięty. 2:1, trzy punkty zostają na Bernabeu, więc sytuacja w Lidze Mistrzów stała się bardzo komfortowa.  Na pierwszy rzut oka można by było stwierdzić, że w środowym spotkaniu Ligi Mistrzów na Santiago Bernabeu był tylko jeden faworyt i był nim […]
05.10.2022
Piłka nożna
05.10.2022

Potter rzucił zaklęcie Cruciatusa na Milan. Chelsea się bawiła, a rywal cierpiał

W serii o Harrym Potterze zaklęcie Cruciatus było używane przez bohaterów tego świata do torturowania swojego przeciwnika. Chelsea pod wodzą Pottera, ale Grahama, przejechała się po Milanie w środowy wieczór Ligi Mistrzów. Rossoneri cierpieli. Byli bezradni, a The Blues w końcu zagrali dobry, widowiskowy mecz.  Chelsea musiała wygrać z Milanem, a najlepiej w dobrym stylu, żeby pokazać swoim kibicom, że dalej jest świetnym zespołem, który może wygrywać z kozakami i prezentować styl, który cieszy […]
05.10.2022
Suche Info
05.10.2022

Komplet wyników w środowych meczach Ligi Mistrzów

Czas na krótkie podsumowanie środowych meczów Ligi Mistrzów. Było kilka pogromów, było kilka niespodzianek. Jak na realia fazy grupowej Champions League – wydarzyło się naprawdę sporo. Zacząć wypada od kolejnego popisu strzeleckiego Manchesteru City. Ekipa Pepa Guardioli złapała naprawdę niesamowity gaz w ofensywie, w dużej mierze za sprawą niemożliwego do wyhamowania Erlinga Haalanda, który zdobył dzisiaj dwa gole w starciu z Kopenhagą. A spędził na boisku tylko 45 […]
05.10.2022
Suche Info
05.10.2022

Wojciech Szczęsny zawalił gola w Lidze Mistrzów [WIDEO]

Niestety, ale Wojciech Szczęsny nie popisał się w starciu Juventusu z Maccabi Hajfa. Polski golkiper ewidentnie pokpił sprawę, otwierając gościom drogę do zdobycia kontaktowego gola w Turynie. Sami zobaczcie: PARTNEREM PUBLIKACJI O LIDZE MISTRZÓW JEST KFC. SPRAWDŹ OFERTĘ TUTAJ ! 2-1 () pic.twitter.com/iFuyZtlvbL — EuroFoot (@eurofootcom) October 5, 2022 Ewidentnie źle zachował się Polak. Na jego szczęście, już po paru chwilach „Stara Dama” opanowała sytuację i podwyższyła […]
05.10.2022
Siatkówka
05.10.2022

Siatkarski cud w Łodzi! Polki pokonały USA 3:0!

Napisalibyśmy, że w podobny scenariusz wierzyli tylko niepoprawni optymiści, ale nawet to stwierdzenie mijałoby się z prawdą. Jeżeli już znalazłoby się te parę osób, które zakładało że dziś reprezentacja polskich siatkarek pokona mistrzynie olimpijskie z USA, te osoby zapewne powiedziałyby, że będzie to wygrana po pięciosetowym meczu na styku. Ale dziś kibice zgromadzeni w łódzkiej Atlas Arenie i przed telewizorami, na własne oczy zobaczyli prawdziwy cud. Polska rozgromiła Stany Zjednoczone 3:0, dzięki czemu znacznie […]
05.10.2022
Weszło
04.10.2022

Jędrzejczyk słusznie wyleciał, a Raków powinien mieć rzut karny za faul na Lopezie

Czasem jest tak, że po meczach budzących emocje kibice czepiają się sędziów, którzy nie trzymali ciśnienia. Po spotkaniu Lecha Poznań z Legią Warszawa sporo głosów krytyki dotyczyło sędziego Lasyka. Ale naszym zdaniem Lasyk poprowadził ten mecz bardzo dobrze. W „Niewydrukowanej” zajmujemy się błędami kluczowymi. My wiemy, że sporo było w tym starciu żółtych kartek, głównie dostawali je piłkarze Legii Warszawa. Sęk w tym, że odwinęliśmy sobie te kartki i właściwie każda […]
04.10.2022
Weszło
04.10.2022

Czy Piast Gliwice zaliczy jeszcze kiedyś dobrą jesień?

Przed tym sezonem można było wierzyć, że Piast udanie wejdzie w nowe rozgrywki i będzie kontynuował to, co zbudował wiosną 21/22, kiedy przegrał ledwie dwa spotkania i zawędrował dość wysoko w tabeli. W przeciwieństwie do poprzednich lat nie stracił bowiem na rynku transferowym lidera tak jak wtedy, gdy odchodzili kolejno Valencia, Felix i Świerczok. Niestety: Piast jesienią znów cieniuje i obok Lechii trzeba go chyba nazwać największym rozczarowaniem 1/3 sezonu. W ostatnich […]
04.10.2022
Ekstraklasa
03.10.2022

Babol Szromnika, paździerz Śląska

Śląsk z Wartą od dwóch lat lubili sobie wzajemnie postrzelać, w ich meczach do tej pory padały średnio prawie cztery gole. Dziś jednak trudno było ostrzyć sobie zęby na bramkową kanonadę, bo jedni i drudzy od początku sezonu nie imponują skutecznością. No i do miana widowiska to spotkanie miało całkiem daleko. To jak z czekoladą i wyrobem czekoladopodobnym – obok siebie nie stały. Na pewno wiemy, kto przed meczem sobie nie wyostrzył, ale zmysłów. Na początku meczu poważny […]
03.10.2022
Ekstraklasa
03.10.2022

Osuszanie przemoczonych ubrań. O mentalności Legii

Dochodzi jedna trzecia ekstraklasowego sezonu. Legia kręci się w ścisłej czołówce zaledwie pół roku po zimowaniu na przedostatnim miejscu w ligowej tabeli, a jednak niemała część stołecznego środowiska szepcze, że Koście Runjaiciowi nie wypada ogłaszać wszem i wobec swojego zadowolenia po bezbramkowym remisie z Lechem Poznań w meczu, który najpewniej na wyrost nazywany jest Derbami Polski.  – Popsuliśmy Lechowi święto – mówił niemiecki trener Legii po spotkaniu, w którym jego drużyna […]
03.10.2022
Weszło
03.10.2022

Kluby wybrały radę nadzorczą i zatwierdziły umowę z Canal+. Prezes Animucki na wylocie?

Kilka dni temu informowaliśmy o podpisaniu przedwstępnej umowy z telewizją Canal+ na transmitowanie spotkań Ekstraklasy w latach 2023–27. Dziś o godzinie 13.00 rozpoczęło się Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy Ekstraklasy SA, podczas którego przedstawiciele wszystkich klubów mają m.in. zatwierdzić nowy kontrakt telewizyjny. Będzie też wybierana nowa rada nadzorcza spółki zarządzającej ligą, co w dalszej kolejności może doprowadzić do pewnej zmiany. Chodzi o prezesa Ekstraklasy. W kuluarach mówi się, że pozycja […]
03.10.2022
Ekstraklasa
03.10.2022

Bez widoków na strzelaninę. Śląsk zagra z Wartą

Przed poniedziałkowym meczem, zamykającym 11. kolejkę Ekstraklasy, jedna prośba – o gole. Bo biorąc pod uwagę dotychczasową skuteczność Śląska Wrocław i Warty Poznań, całkiem prawdopodobne, że może i zobaczymy dwie bramki, ale niestety nie zdobyte, a te stojące w polach karnych. Śląsk zebrał trafień dziewięć i to drugi najgorszy rezultat w lidze (wspólnie z ostatnią Lechią Gdańsk). Warta zgromadziła ich osiem i w zestawieniu najsłabszych może patrzeć na gospodarzy dzisiejszej rywalizacji z góry. Brawo! Śląsk […]
03.10.2022
Liczba komentarzy: 8
Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Baobab
Baobab
1 rok temu

Podolski najwiekszy i najlepszy transfer w historii

Stat
Stat
1 rok temu

Cały tekst spoko, ale mam drobną uwagę odnośnie prognozy tego co wniesie zawodnik w nawiązaniu do indywidualnych osiągnięć/statystyk w poprzednich klubach. Pomijam już nawet (choć to więcej warte) wchodzenie w szczegóły, czyli np ile rozegrał minut (zamiast ile meczów), natomiast podkreśliłbym charakterystykę (nie mylić z poziomem) rozgrywek 🙂 ofensywa austriacka bardzo przypomina choćby holenderską, a w tamtejszych meczach regularnie pada po kilka goli (prawie nigdy nie ma wyniku z 0-1 bramek), w przeciwieństwie choćby do Ligue 2, gdzie właśnie tych goli pada mało. Jaki z tego wniosek? Ten sam zawodnik, nawet w identycznych jakościowo klubach, strzeliłby zapewne zupełnie inną liczbę bramek.

Trochę podobnie wygląda sytuacja w przypadku statystyk piłkarzy z takich ligowych hegemonów, jak Slavia Praga, Ludogorets Razgrad, czy Dinamo Zagrzeb. Slavia w zeszłym sezonie 0 porażek w 34 meczach (aż 85 strzelonych goli) 😉 Dinamo 3 porażki w 36 meczach (84 strzelone gole), a bułgarski odpowiednik nieznacznie gorzej od wymienionych. Chodzi o to, że po prostu w tamtejszych warunkach nie jest żadnym wybitnym osiągnięciem strzelnie 10 czy 13 goli z perspektywy ichniego napastnika, a jednocześnie jest błędem myślenie w stylu „no to nawet w takiej Wiśle Kraków 10 goli powinien wpakować skoro tam w przecież podobnej/słabszej lidze wykręcił podobny/lepszy wynik”.

znachor
znachor
1 rok temu
Reply to  Stat

Kliment to ogórek przy Forbsie. Nie strzeli nawet 5 bramek.

Stat
Stat
1 rok temu
Reply to  znachor

A tego to ja nie wiem, bo nie oglądałem nigdy chłopaka 🙂 może gdybym choć jego z 1000min zobaczył to bym miał jakąś opinię. Natomiast nawet o napastniku, nie tylko bramki świadczą czy to dobry/słaby zawodnik. Są różne role i zadania boiskowe, i choćby wymieniony Felicio gra dość podobnie do Exposito – z reguły wnoszą sporo do gry, nawet jeśli nie mają na koncie wielu bramek. To istotna wartość wpływająca na rezultat drużyny, de facto kosztem ich statystyk. To wręcz przeciwność takiego Ishaka czy Pekharta, którzy w dobrych warunkach mogą zakręcić około 20 goli, ale oprócz liczb… no nie wnoszą zbyt wiele.

Tak z ciekawości – oglądałeś mecze Klimenta w Czechach, Niemczech lub Danii? Albo inaczej, na czym budujesz opinię?

Wislak93
Wislak93
1 rok temu

7 na 10 najciekawszych transferów to Wisła i Legia. Jak za starych, dobrych czasów.

janusz ekspert
janusz ekspert
1 rok temu
Reply to  Wislak93

niestety sa nowe czasy, w ktorych w waszym klubie-wydmuzce o wszystkim decyduje zakompleksiony bileter, a na trybunach u was decyduja o wszystkim 60.

Wislak93
Wislak93
1 rok temu
Reply to  janusz ekspert

Pierdol się.

janusz ekspert
janusz ekspert
1 rok temu

„tytanem biegania nie jest i przeważnie szuka krótkiego, kombinacyjnego grania”
W takim razie chyba zabladzil 🙂