post

Opublikowane 10.07.2021 15:27 przez

Jakub Olkiewicz

To był naprawdę fajny czas. Za nami miesiąc piłkarskiej fiesty, o jaką przed imprezą nawet byśmy nie śmieli prosić. Niemal każdego dnia mogliśmy oglądać mecze, na które czeka się latami, niemal w każdej fazie otrzymywaliśmy kapitalne historie zasługujące na książkowe reportaże. Gdyby nie rozczarowanie w wykonaniu reprezentacji Polski, moglibyśmy śmiało tatuować sobie herb imprezy, bo pewnie wielu z nas lepsza piłkarska przygoda spotka nieprędko, a być może nawet wcale.

Dlatego uważam, że konstruowanie jedenastki turnieju opartej na jedenastu najmocniejszych piłkarzach nie jest najlepszym sposobem na podsumowanie tej wędrówki. Tak, ona stała wielką piłką, świetnym futbolem. Wyjątkowymi umiejętnościami technicznymi poszczególnych zawodników, kunsztem taktycznym selekcjonerów, fantazją piłkarzy, którzy grali o wiele radośniej i bardziej ofensywnie niż we własnych klubach. Ale przecież stała też bardzo wysoko pod kątem narracji, pod kątem snucia gawędy o poszczególnych futbolistach czy całych drużynach.

Dlatego zamiast typowej jedenastki turnieju, zdecydowałem się na wybranie jedenastu najmocniejszych punktów. U mnie „mocnym” punktem jest zarówno strzelenie pięknej bramki, jak i – na przykład – odbudowanie się po serii błędów. Subiektywny przegląd jedenastu historii, które sprawiły, że zapamiętam ten turniej na długo.

USTAWIENIE: 3-4-1-2 / 3-4-2-1 / 3-5-2 / no rany, trzech stoperów, wahadłowi i na nich

Nie będę oszukiwał – zakochiwałem się w tym ustawieniu już w trakcie sezonu Ekstraklasy, potem przydarzyła się Chelsea Tuchela oraz Legia Michniewicza, gdzieś po drodze zaś całkiem obiecująco wypadły pierwsze próby zaimplementowania takiej strategii w Polsce przez Paulo Sousę. Uważam, że to jest system, który zdecydowania uatrakcyjnia piłkę nożną. Stoperzy, którzy tak naprawdę stają się cofniętymi rozgrywającymi. Wahadłowi, którzy po pierwsze sami sporo tworzą pod bramką rywala, a po drugie – umożliwiają to samo swoim przeciwnikom, dzięki czemu co i rusz padają niemal hokejowe wyniki. Do tego środek pola, który za sprawą trzech stoperów jest dość mocno odciążony z zadań stricte defensywnych. Na papierze to wygląda bardzo fajnie, w rzeczywistości bywa różnie, ale kurczę – Dania, Atalanta, Inter, wspomniana Chelsea, momentami nawet Raków. Być może nie zawsze idzie się cieszyć ze zwycięstw, ale zawsze da się podczas meczów emocjonować, oglądać gole, być może dla rywala, ale zawsze.

Jestem pewny, że trzech stoperów i wahadła to jest w różnych kombinacjach i modyfikacjach przyszłość sezonu 2021/22. A wówczas możemy liczyć, że będzie to sezon bez bezbramkowych remisów, za to z częstym przekraczaniem bariery over 3,5 gola.

STROJE: NIEBIESKO-CZARNE PIONOWE PASY

Zawsze miałem słabość do tych dwóch kolorów, a odkąd tata powiedział mi, że Zawisza Bydgoszcz to nasi najwierniejsi przyjaciele – również do takiego układu barw na koszulkach. Zawisza akurat na Euro 2020 nikogo nie wysłał (Góralski był blisko, ale przeszkodziła mu kontuzja), natomiast przecież jestem też sympatykiem Interu Mediolan. A od niedawna – również Atalanty Bergamo.

I właśnie Atalanta jest wyłączną przyczyną, czemu w ogóle w swojej jedenastce turnieju postanowiłem obok ustawienia wybrać model koszulek. Ten turniej w dużej mierze należał do piłkarzy z Bergamo, nawet jeśli nie odgrywali kluczowych czy wiodących ról, to jednak – dokładali cegiełkę do drużyn, które nas po prostu oczarowały. Najbardziej charakterystyczny przykład to oczywiście Joakim Maehle, który stanowi jedno z odkryć imprezy. Ustawiony nieco inaczej niż w klubie pokazał, jakie możliwości daje dynamiczny, dobrze wyszkolony technicznie i pojętny taktycznie prawonożny lewy wahadłowy. Oglądało się to z przyjemnością, a gdzieś z tyłu głowy była cały czas świadomość – w Bergamo Maehle gra na prawej stronie, na lewej jest Gosens.

No właśnie, Gosens. Najlepszy indywidualny występ turnieju? Możemy pisać, że Semedo mu rozwinął dywan, ale znamy przecież zawodników, którzy i na czerwonej puchowej wykładzinie byliby w stanie się spektakularnie wywrócić. Gosens po prostu zrobił mecz, zresztą jedyny w pełni udany dla Niemców. A Pessina? O, to jest historia. W ogóle miał nie jechać na turniej, został powołany w miejsce kontuzjowanego Sensiego (Inter Mediolan, przypominam!). W pierwszym składzie wyszedł na Walijczyków, gdy Mancini realizował swoją ambicję zaoferowania szansy turniejowej każdemu z 26 piłkarzy w zespole. Strzelił gola. Potem poprawił drugim, w dogrywce z Austrią. Przydatny był również w półfinale.

A Pasalić, który odmienił razem z Orsiciem oblicze Chorwatów z Hiszpanią? Nawet Zapata z Murielem, chociaż akurat niespecjalnie im się to Copa America udało, przywiozą do Bergamo brązowe medale. Jedno jest pewne – w te wakacje na orlik tylko w koszulce Zawiszy albo Interu, mam szczęście posiadać obie.

BRAMKARZ: KASPER SCHMEICHEL

Zastanawiam się do teraz – gdyby Schmeichelowi strzelić dziesięć razy dokładnie w taki sposób jak Pohjanpalo w meczu Finlandii z Danią – ile razy by skapitulował? Nie chciałem do tej jedenastki naginać rzeczywistości, wrzucać w środek pomocy Eriksena, iść po linii najmniejszego oporu z Maehle. Dla mnie Dania na tym turnieju to opowieść, którą trzeba opowiadać wciąż i wciąż, od początku do końca, by się nam dobrze utrwaliła. I mam wrażenie, że tym kluczowym bohaterem opowieści, który scala wszystkie wątki, jest Kasper Schmeichel.

Ewidentnie wstrząśnięty sytuacją z pierwszego meczu, choć wraz z Kjaerem zachowali najwięcej zimnej krwi w chwili walki o życie kolegi z drużyny. Ten pierwszy mecz zostawił ślad na całym świecie futbolu, ale najmocniej było to widać w grze i zachowaniach Schmeichela. A przecież to jest gość, który i bez tego miał pod górkę w kwestiach mentalnych. Jego cała kariera bramkarska to przecież ściganie się z legendą ojca, nawet jeśli przez te wszystkie lata już tysiąc razy udowadniał swoją wartość. Ale teraz, na Euro? Gdy Dania zaczęłą naprawdę poważnie liczyć się w walce o zwycięstwo w całym turnieju, co przecież już raz w historii im się udało? Kasper Schmeichel to jest piękna sprawa, bo on na pewno nie osiągnął tyle, co Peter, jeśli liczymy czystą piłkę nożną. Stary Schmeichel wygrał wszystko, czasem po kilka razy, do tego jeszcze z reprezentacją osiągnął bezprecedensowy sukces.

Ale Kasper wygrał… Hm. Inaczej? Mocniej? Szukam odpowiedniej skali porównawczej – nie jesteś w stanie wygrać ligi pięć razy z Fergusonem, Beckhamem i Giggsem po swojej stronie, ale jesteś w stanie to zrobić raz, jako piłkarz Leicester City, na które przed sezonem nie stawiał nikt. Nie jesteś w stanie wygrać Euro, ale jesteś w stanie mentalnie i piłkarsko podnieść się po dwóch porażkach, dotrzeć do półfinału, który zresztą przegrywasz w szalenie kontrowersyjnych okolicznościach. Gdy Schmeichel wyłapał próbę Kane’a, pomyślałem sobie, że dorównał Peterowi. Zresztą, ta jego interwencja po główce Maguire’a, wygrane oko w oko ze Sterlingiem… Jeden z najlepszych piłkarzy na tym etapie turnieju. Gdyby nie próbował łapać, tylko sparował tego karnego do boku, gdyby dowiózł Danię do karnych, gdzie mieliby już tę psychiczną przewagę, bo Schmeichel chwilę wcześniej powstrzymał Kane’a…

Możemy gdybać. Natomiast Kasper ma miejsce w jedenastce mojego serca. Także za genialną wymianę z konferencji prasowej przed meczem z Anglią. Kasper, it’s coming home. „It’s coming home? Has it ever been home?”. Bezczelny łebek z Leicester City. Dlatego wszyscy tak kochali tamtą lisią bandę. I dlatego Kasper nie musi czuć kompleksów, gdy po raz setny przez media społecznościowe przewijają się obrazki z kariery jego ojca.

TRÓJKA STOPERÓW: GIORGIO CHIELLINI, DALEY BLIND, HARRY MAGUIRE

Rzuty karne to test charakteru nawet na koniec podwórkowego meczu blok na blok. Imponują mi ci wszyscy ludzie, którzy wykonują je podcinką w meczach o punkty, szczerze zazdroszczę każdemu, który tę zieloną milę pomiędzy środkiem boiska a jedenastym metrem pokonuje pewnym krokiem, z uśmiechem na twarzy. Ale to, co odstawił Chiellini jeszcze przed serią karniaczków… Mateusz Święcicki napisał:

Christian Vieri powiedział kiedyś, że Chiellini jest najgorszym z możliwych rywali, bo cię kopie, brutalnie fauluje, uderza łokciami, sam często symuluje, by po chwili żartować, przytulać się do ciebie, śmiać. Nigdy nie wiesz, o co mu chodzi.

Trochę kojarzy się z Gimenezem, który kryjąc Suareza dopytywał go o wymowę nazwisk i inne pierdoły, kompletnie pozbawiając napastnika jakichkolwiek strzępków koncentracji. Nie wiem, na ile Chiellini to planuje, a na ile jest po prostu typem, który w D&D zawsze wybiera charakter chaotyczny neutralny. Nie wiem, na ile to strategia obliczona na zaszczepienie pewności siebie wśród kolegów, a na ile po prostu szczere rozbawienie przebiegiem losowania. No ale gdybym jako żołnierz widział tak zachowującego się dowódcę, gdybym jako piłkarz widział takiego kapitana, chyba nawet ze mnie, najkruchszego mentalnie człowieka w całej łódzkiej A-klasie, zeszłoby ciśnienie przed karnymi. Trochę głupio wrzucać tu Chielliniego wyłącznie za uśmiechy, kuksańce i podniesienie Alby, więc przypominam – to też po prostu bardzo dobry stoper, który wraz z Bonuccim trzyma 1/3 boiska w łapskach. Tak, raz się pogubił, przy golu Moraty, ale czysto piłkarsko to jest i tak ścisły top na tej pozycji.

Dodaję do Chielliniego jeszcze coś, co podoba mi się w całej reprezentacji Włoch. Oni każdą udaną interwencję defensywną fetują, jakby strzelili gola. Tam dowolne udane zagranie służy do wzajemnego budowania poczucia siły i jedności. Chiellini w tym bryluje, odgrywa jedną z głównych ról. Jak to Leszek Milewski ładnie napisał – gość robi za szwagra dla całego świata. Kto nie lubi szwagrów?

*

Daley Blind znajduje się tutaj jako przedstawiciel Holandii i to przedstawiciel wybitnie typowy. Jego wprowadzanie piłki do gry można oglądać godzinami. Jego piękne, długie przerzuty to jest maestria. Z Macedonią Północną ocierał się momentami o perfekcję, siedem dokładnych długich podań, dwa kluczowe, na whoscored.com dojechał z ratingiem powyżej 8,00. No ale jak to Holender, z Czechami już słabiutko, po czerwonej de Ligta posypał się i Blind, ostatecznie bardzo szybko powrócił do domu. Podczas fazy grupowej gdzieś mi mignął tweet – Blind to piłkarz niemal kompletny, technika, przewidywanie, ustawianie się, drybling, podanko, jest naprawdę wszystko. Poza intensywnością, poza wytrzymywaniem tych okresów, gdy jego drużyna zaczyna cierpieć, gdy kończy się granko, a zaczyna bieganko.

Dlatego zresztą odbił się pewnie od Premier League i nie powrócił do jakiejś ligi pośredniej, tylko od razu do kochanego Ajaksu Amsterdam.

Natomiast z Holandii wybrałem go również dlatego, że to bliski kumpel Eriksena, w dodatku dzielący z nim kawałek historii. Blind zasłabł w 2019 podczas meczu towarzyskiego z Herthą. Już wcześniej zapalenie mięśnia sercowego, potem wszczep, wątpliwości, czy w ogóle uda się powrócić na boisko. Nawet jeśli to jest piłkarz tylko na dobrą, słoneczną pogodę, a nie do walki na noże w deszczu – chciałbym go docenić za całokształt kariery, zwłaszcza, że przecież w tym Ajaksie nie odcina kuponów, ale pisze kolejne bardzo sympatyczne rozdziały. Kibicowałem Holendrom również z uwagi na historię Blinda, kompletnie mnie nie dziwi, że tak szybko odpadli.

*

Harry Maguire znalazł się w tym zestawieniu z dwóch powodów. Po pierwsze – to jest kawał byka na murawie, przy stałych fragmentach pożera przestrzeń razem z rywalami, nawet nie popija. Pewny w obronie, nieprzyjemny dla napastników, nawet tych z najwyższej półki, przydatny przy centrach, których Anglia daje w meczu po kilkanaście. Z Duńczykami przez moment to wyglądało niemal karykaturalnie – Saka i Sterling w oczywisty sposób szukali fauli na 30.-40. metrze od bramki Schmeichela z nadzieją, że chwilę później Maguire dołoży swoją ogromną głowę do wbitej w szesnastkę piłki.

Natomiast jest też drugi powód i tu znowu mamy do czynienia z fantastyczną historią. Otóż Maguire jest w świecie ultra-profesjonalnych Lewandowskich i Ronaldo interesującym przeszczepem z minionej epoki. O Maguirze pięknie napisał nasz felietonista, Melodroma.

Harry Maguire, ostatni prawdziwy angielski piłkarz. Nie umie nawet zrobić elastico, za to potrafi bardzo wysoko kopnąć piłkę do góry, jak przystoi brytyjskiemu obrońcy. Trafił na okładki gazet po tym, jak pojechał do Grecji na all inclusive, najebał się, zrobił trzodę w knajpie, pobił z jakimiś typami, szarpał z policjantami, a potem próbował ich przekupić. Nie potrafi używać komputera.

Kto nigdy nie zrobił trzody w knajpie, niech sobie tutaj wstawi Leonardo Bonucciego.

WAHADŁA: ATILLA FIOLA ORAZ LEONARDO SPINAZZOLA

Zacznijmy od Spinazzoli, bo tutaj niczego nowego nie wymyślę. To jest scenariusz jeden do jednego z historii Tsubasy Ozory, z kart powieści Adama Bahdaja, ze scenariusza kina familijnego na Polsacie o 9.30 w niedzielę. Gra turniej życia, ciągnie drużynę, w decydującym momencie bez asysty rywala, po prostu zrywając się do szybszego biegu, łapie kontuzję, która wyklucza go z grania na pół roku. Koledzy z kadry dedykują mu zwycięstwo, zastępujący go Emerson robi co może, ekipa prześlizguje się do finału. W międzyczasie to chwytające za serce powitanie Leonardo przez kolegów z zespołu, w międzyczasie te wszystkie gesty wsparcia na każdym kroku.

Brakuje jeszcze tylko odwiedzin w sali rehabilitacyjnej z medalami. Brakuje już tylko zaproszenia, by wyszedł o kulach na środek boiska i wzniósł puchar za wygrane mistrzostwa. Jutro zobaczymy, czy ta bajka będzie miała happy end, natomiast Spinazzola na ostatniej prostej łyknął w moim składzie Maehle.

Na drugiej stronie musi zaś być Atilla Fiola. Za imię. Za nazwisko. Za bycie Węgrem. Ale tak już zupełnie serio – jak on wtedy ośmieszył tych wszystkich Francuzów… Mistrzowie świata, ekipa, która może wystawić trzy równorzędne jedenastki i każda będzie faworytem meczu z Węgrami. Fiola nie tylko kasował na ostro Karima Benzemę, nie tylko mocno stawiał się Kylianowi Mbappe. On także napędził, a potem osobiście wykończył atak na 1:0. Pamiętam, jak wszyscy podskoczyliśmy w domu, zwłaszcza, że od początku uczulałem rodzinę, że tym razem nasi dostaną ciężkie wciry. Zmuszenie Francuzów do tego, by jedynego gola strzelili po klasycznej ladze Llorisa na napastnika to jest wyczyn. Węgrzy w tym turnieju zagrali trzy naprawdę fajne mecze, napisali w całości całkiem fajną historię. Być może lepszy piłkarsko był Kleinheisler. Być może badziej symboliczny był Szalai, który miał w Bundeslidze 40 goli mniej od Lewandowskiego, ale momentami prowadził na oparach te węgierskie szarże.

Ale Fiola to Fiola. Mój rocznik, stary gość. Nigdy nie wyściubił nosa poza ligę węgierską. Jeśli mnie Wikipedia nie myli – zagrał w życiu ponad 400 spotkań na profesjonalnym poziomie, strzelił w tym czasie siedem goli, zazwyczaj jakimś kasztanom z Węgier. No i mistrzom świata, faworytom Euro, w zremisowanym z nimi meczu. Mocno zastanawiałem się nad Denzelem Dumfriesem, ale umieścił go już u siebie Leszek. Zresztą bardzo ładnie o nim opowiedział Janek. 

Salka konferencyjna amatorskiego holenderskiego klubu VV Smitshoek. Trwa spotkanie zawodników z trenerami. Ni to odprawa, ni to pogadanka, ni to zgromadzenie. Ktoś się śmieje, ktoś opowiada kawał, komuś w plecaku brzęczy piwko. To nie wielki świat futbolu. Młodsi mają szkołę, starsi mają pracę, piłka nożna to dla nich hobby. Ale to jedna z tych rozmów w drużynie, kiedy szkoleniowcy pytają podopiecznych: „co chcielibyście robić w przyszłości?”. Kilku chłopaków odpowiada na poważnie, kilku kiwa głową w niewiedzy, kilku rzuca coś żartobliwego. I wtedy głos zabiera Denzel Dumfries.

– Chcę zostać zawodowym piłkarzem, zagrać w reprezentacji Holandii. 

Wszyscy się śmieją. Trenerzy też. 

– Denzel, umówmy się: nawet tutaj nie jesteś najlepszy. 

ŚRODEK POLA: LUKA MODRIĆ, OŁEKSANDR ZINCZENKO, MISLAV ORSIĆ

Zacznę od Zinczenki, bo tutaj sprawa jest banalna. Genialny gol ze Szwecją. Równie genialna asysta ze Szwecją. A potem to.

Natomiast zwracam też uwagę na chorwacki duet. Luka Modrić to klasa sama w sobie, nieprawdopodobne było zwłaszcza to utrzymywanie piłki w momentach, gdy Chorwacja była spychana do obrony przez kolejnych rywali. Właściwie w każdym meczu miała takie momenty, zazwyczaj w chwilach, gdy ciśnienia nie trzymali obrońcy lub Livaković. Lagi do przodu padały łupem przeciwników, którzy z miejsca montowali kolejny atak. Z Hiszpania to momentami wyglądało wręcz karykaturalnie, jak na tych filmach animowanych, gdzie bohater próbuje wyrzucić bumerang, a on uparcie wraca, trafiając go prosto w czoło. I wtedy pojawia się Modrić, którzy przytrzymuje, rozrzuca, zbiera na siebie pierwszy ciężar pressingu, by oddać piłkę lepiej ustawionym i posiadającym więcej czasu kolegom.

No a przy tym czyste konkrety. Udane dryblingi, podania, wreszcie tamten fantastyczny gol, jeden z lepszych na turnieju, a wszystko w wieku, gdzie wielu piłkarzy siedzi już w studiu, omawiając szczegółowe kolejne sytuacje. Modrić to gracz o wyjątkowej jakości i wyjątkowej roli – lider w takim klasycznym znaczeniu tego słowa, gość, który pojawia się wszędzie tam, gdzie występuje jakiś problem, który pomaga najsłabszym, który podsadza najniższych, pozwala błyszczeć najbardziej uzdolnionym. No lubię typa, nic nie poradzę. Zwłaszcza, gdy został uniewinniony w procesie Mamicia, choć długo wydawało się, że w tej sporze jest po tej niewłaściwej stronie.

Do tego Mislav Orsić, który jest jednocześnie częścią mojego hołdu dla Zlatko Dalicia. Co on wymyślił z tą Hiszpanią, to ja nawet nie próbuję zrozumieć. W pewnym momencie na boisku było chyba pięciu napastników, jeden lewy obrońca, dwóch pomocników i stoperów. Mam wrażenie, że gdyby Dalić na ławce tego dnia miał jeszcze Bartosza Śpiączkę, to też by go wpuścił, bo na murawę wrzucał już totalnie losowo każdego, kto potrafi grać z przodu. Orsić nie ma podjazdu do CV, którymi dysponują jego kumple – Perisić, Rebić, nawet Vlasić czy Pasalić. 28-latek gra w Dinamie Zagrzeb, a trzeba pamiętać, że wszyscy najbardziej ekscytujący piłkarze Dinama zazwyczaj wyjeżdżają przed 21. urodzinami. Co więcej – Orsić faktycznie ma za sobą zagraniczne przygody, po których powrócił do kraju. Ale tak jak jego kumple zwiedzają ligę włoską czy angielską, tak Orsić ma w CV:

  • Koreę Południową
  • Słowenię
  • Chiny

W meczach o punkty dla reprezentacji Chorwacji Orsić zagrał przed turniejem dokładnie 166 minut. Ogółem brał udział w dziewięciu spotkaniach, z czego trzy to sparingi, do tego jeszcze niezbyt istotna Liga Narodów. I co? Orsić wjeżdża, daje gola, dokłada asystę, a z nim na boisku Chorwacja nieomal karci Hiszpanię, bo przecież Kramarić czy Gvardiol też mogli dołożyć po sztuce. Kurczę, a przecież pamiętajmy, że chwile wcześniej Orsić załadował hat-tricka Tottenhamowi Jose Mourinho. Piłkarz, którzy duża część swojej kariery spędził na wędrówkach między ligą chińską i koreańską. To jest kawał historii. Szkoda, że tu akurat bez pięknej puenty, bo Chorwaci tamtego dnia nie tylko odpadli, ale jeszcze przerżnęli ze Szwajcarią wyścig o najładniejszą opowieść napisaną 28 czerwca.

NAPAD: ALVARO MORATA, ROBERT LEWANDOWSKI

Na koniec dwie oczywistości. Morata – poświęciłem temu osobny tekst, nie chcę się powtarzać. 

W skrócie – to gość, który potrafił się rozpłakać na boisku po golu przeciw Fehervarowi – tak mocno przejmował się swoją nieskutecznością w barwach Chelsea. Zamiast uczucia wielkiej ulgi, że wreszcie się odblokował – szlochy w ramię Williana, w meczu LIGI EUROPY. Potem te wywiady przed Euro i już w trakcie turnieju, roztrzęsiony głos, człowiek właściwie zdemolowany presją, krytyką, czasem zwykłą nienawiścią, bo trudno nazwać „krytyką” wulgarne ataki na rodzinę Moraty. Morata zresztą partolił te kolejne okazje, spieprzył prawie wszystko, co było do spieprzenia.

Ale z Włochami doniósł Hiszpanię do dogrywki i karnych. Wziął piłkę, odpowiedzialność i presję na siebie. Poszedł środkiem, tam, gdzie Włosi są najsilniejsi. Sklepał sobie z Olmo drogę między stoperami, pewnie pokonał Donnarummę. Wydawało się, że właśnie się odkupił nawet u najtwardszych nienawistników.

No a potem ten fatalny karny. Co za ból. Co za zwroty akcji. Co za typowo futbolowe zdarzenie – piłka nożna najpierw rozbudza nadzieje, oferuje złote góry, pokazuje piękną przyszłość, by potem to wszystko nagle odebrać. Klasyczna piłka nożna, klasyczny futbol, klasyczny Morata.

Do tego dokładam Lewandowskiego. Uniósł. „Dostarczył”. Postrzelał, pomobilizował, sam przeszedł drogę od zera ze Słowacją i zmarnowanej setki z Hiszpanią, do bohatera, który przestawił Laporte, a potem sam ruszył po punkty ze Szwecją. Zmienił się na przestrzeni turnieju z trybu: „genialny w klubie, rozczarowujący w chwilach próby w kadrze” w opcję: „genialny w klubie, trochę osamotniony w kadrze”. Liczę, że to jest symboliczne wzięcie na barki roli lidera nie tylko ze Szkotami czy Irlandczykami, w meczach eliminacyjnych, gdy Lewandowski w pojedynkę niósł całą drużynę. Liczę, że to jest początek ostatniego okresu reprezentacyjnej kariery Lewandowskiego – gdy będzie nam wygrywał te najważniejsze mecze. Być może w barażach o mundial, być może na samym mundialu, bo pewnie to nas za moment czeka.

***

Kto był o włos? Unai Simon w bramce, co za historia z Chorwatami, co za dyspozycja ze Szwajcarią, choć tu i tak go przyćmił Sommer. Pedri, młodziutki gość, który pierwsze niecelne podanie z Włochami zanotował w 119. minucie meczu. Dowbyk z Ukrainy. Chłopak w życiu by nie pojechał na turniej, gdyby nie kontuzje. W życiu nie pojawiłby się na murawie, gdyby nie kolejne dwa urazy. A tu nagle strzela gola na wagę awansu w doliczonym czasie gry dogrywki w fazie pucharowej. Goran Pandev, którego od dzisiaj będą mieć na sztandarach wszystkie gwiazdy ze słabych pilkarsko państw, jako przykład, że nawet Macedonia Północna może strzelić gola na wielkiej imprezie. Dolberg. Acerbi. Olmo.

Ech, to był piękny, naprawdę piękny turniej. Choć jeszcze trwa – ja w sumie już za nim tęsknię.

Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
17.09.2021

Obstawiaj Premier League w Fuksiarz.pl i zgarnij freebet!

Siemanko premierligowe świry. Przed nami piąta kolejka ligi angielskiej, więc siadamy w fotelach i wiadomo co dalej. A skoro już ligowa piłka na Wyspach Brytyjskich wraca do gry, warto rzucić okiem na promocję Fuksiarz.pl. Ten legalny polski bukmacher w najbliższy weekend rozdaje freebety za obstawianie meczów Premier League. Sprawa jest prosta – Fuksiarz.pl – da […]
17.09.2021
Uncategorized
20.08.2021

Taśma miesiąca – trzynaście zdarzeń i 2,5 tysiąca w kieszeni

Dzisiaj w „Weszło Fuksem” polecamy wam spektakularne tasiemki. Trafić pięć zdarzeń na kuponie – cóż, to już jest satysfakcja. O jakichś mocnych treblach nawet nie mówimy, bo to klasyka weekendu. Ale trafić TRZYNAŚCIE (!) zdarzeń na kuponie… Ukłony po sam pas. Jak co tydzień zapraszamy was na przegląd najciekawszych trafionych kuponów w Fuksiarzu z zeszłego […]
20.08.2021
#WeszłoFuksem
11.08.2021

Osiem tysięcy w kieszeni na połączeniu portugalsko-francusko-polskim

Coraz częściej przy robieniu cyklu „Weszło Fuksem” wychodzi z nas klasyczny janusz. Czujemy wręcz, jak rośnie nam nos, czerwienieją poliki i z jakąś taką większą estymą zerkamy na białe podkoszulki… Trudno nie zazdrościć ludziom, którzy trafiają takie kupony. A co dzisiaj mamy w „Weszło Fuksem”? Ostatnie niedobitki z Igrzysk w Tokio, sporo trafionych meczów tenisowych, […]
11.08.2021
#WeszłoFuksem
30.07.2021

Tona szczęścia w ESA, ekspert z Tokio i badminton na wagę trzech stówek

Łączny kurs 18.88 na treblu z Ekstraklasy. 7/7 z Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Zwycięstwo Legii zagrane za tysiaka. Trebel na live z igrzysk. Taki sympatyczny zestaw kuponów mamy dla was w naszym cyklu #WeszłoFuksem. Co tydzień wybieramy najciekawsze kupony z Fuksiarza, żeby uplastycznić i unaocznić wam, że komuś naprawdę wchodzą te szalone kupony! Różnie układał […]
30.07.2021
Weszło
21.07.2021

Podolski zostanie królem strzelców albo zaliczy bramkę sezonu?

Lukas Podolski trafił do Górnika Zabrze i jest to oczywiście piękna historia, tak wyczekiwany powrót do domu, natomiast dalej też musi być coś dopisane. Już na boisku. Nie wystarczy, że Podolski się uśmiechnie i sprzeda parę ładnych zdań. Potrzebne są też bramki, asysty, wpływ na zespół. Wszyscy się zastanawiamy – jak to z Podolskim w […]
21.07.2021
#WeszłoFuksem
14.07.2021

Euro, Copa America, tenis i UFC – czyli jak obłowić się w Fuksiarzu

Euro za pasem, zatem codzienne typowanko też za nami. No chyba, że ktoś lubi typować hokeja w poniedziałek, we wtorek i środę Ligę Mistrzów, w czwartek Ligę Europy, a w weekend Ekstraklasę i między to wplata siatkówkę. Tak czy siak – czas podsumować wasze najlepsze kupony w cyklu „Weszło Fuksem”. Co mamy dzisiaj? UFC, Euro, […]
14.07.2021
Weszło
21.09.2021

Podpuścić i skasować, który to już odcinek?

Klasyczny Inter Mediolan. Chciałoby się nawet może napisać: klasyczny Antonio Conte, gdyby nie fakt, że Conte już z San Siro się rozstał. Podczas dzisiejszego spotkania z Fiorentiną Inter zaprezentował całą gamę swoich dobrze znanych sztuczek. Handanović wyczyniający cuda w bramce. Pozorny bałagan w pierwszym okresie gry. Przetrzymanie wzmożonego pressingu rywala. I wreszcie ten kluczowy moment: […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Hej, Pogoń. Nie startuj już w Pucharze Polski. Nigdy

Drodzy „Portowcy”, jesteście fajnym klubem, dokonujecie sensownych ruchów, macie na siebie pomysł, macie w mieście klimat do piłki, dobrze szkolicie młodzież, budujecie okazały stadion. Jako że trudno nie pałać do was w ostatnich latach sympatią, chcemy podsunąć wam pewien pomysł. Z czystej życzliwości. Gorąco prosimy o przemyślenie go na najbliższym spotkaniu pionu sportowego. Nasz pomysł […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Jaga w defensywie? Kabaret. I to taki marnej jakości

Sezon ledwie się na dobre zaczął, a Jagiellonia ma już na koncie trzy spotkania, w których przyjęła od rywali trzy bramki. Udało się to Górnikowi Zabrze jeszcze w sierpniu. A na przestrzeni tygodnia białostoczanie przyjęli trójkę od Wisły Płock i Lechii Gdańsk. Dzisiaj Jaga gładko dostała w trąbę u siebie i pożegnała się z Pucharem […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Gdzie Szymański? Czemu Płacheta? – powołania Sousy | Smykałka #19

21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Kamil Grosicki i stolica. Związek, który nie mógł przetrwać

W pierwszej części historii Kamila Grosickiego zajrzeliśmy do Szczecina, który był domem dla dwóch zespołów Pogoni. Gdy Dariusz Adamczuk z kumplami i kibicami budowali od zera projekt „Pogoń Nowa”, jeden z najzdolniejszych wychowanków w historii Portowców debiutował pośród brazylijskiej kolonii Antoniego Ptaka. Dziś opisujemy kolejny etap jego wędrówki. Z rodzinnego Szczecina Grosicki wyjechał do Legii […]
21.09.2021
Ekstraklasa
21.09.2021

Stadion Radomiaka z trzema, a nie dwiema trybunami? Jest taki plan

Co jakiś czas zaglądamy do Radomia, a konkretniej – na budowę nowego stadionu w tym mieście. Inwestycja, która może posłużyć za scenariusz do sequelu „Niekończącej się opowieści” powoli idzie do przodu. W ostatnich tygodniach można usłyszeć optymistyczne prognozy, a z naszych ustaleń wynika, że miasto chciałoby, żeby w pierwszym etapie budowy powstał obiekt z trzema, […]
21.09.2021
Brama dnia
21.09.2021

Pojedynek bocznych obrońców | BRAMA DNIA

We wczorajszej „Bramie dnia” głosowanie było bardzo wyrównane, ostatecznie zatriumfował w nim Roy Makaay. Dzisiaj też spodziewamy się twardej walki. Do boje staje dwóch bocznych defensorów – Gianluca Zambrotta oraz Leighton Baines. GIANLUCA ZAMBROTTA VS LAZIO (21.09.2008) Gianluca Zambrotta swoją bogatą karierę kończył w barwach Milanu. Zdobył dla ekipy Rossonerich tylko dwa gole, zresztą nigdy […]
21.09.2021
Prasówka
21.09.2021

„Lech jest głównym faworytem do tytułu. Jeśli przegra, to sam ze sobą”

W tym tygodniu piłkarski świat się nie zatrzymuje. Liga się skończyła, więc zaczynamy Puchar Polski. Z tej okazji w prasie podsumowania i zapowiedzi. W „Przeglądzie Sportowym” Kamil Kosowski zachwyca się Lechem Poznań. – Trzeba sobie jasno powiedzieć, że Lech to w tej chwili główny kandydat do zdobycia tytułu. Przy napiętym terminarzu Legii, która gra w Lidze […]
21.09.2021
Weszło
20.09.2021

Termalica powinna mieć karnego, a Papeau należała się czerwona kartka

Ledwie odetchnęliśmy po sędziowskich emocjach z poprzedniej kolejki, a tu już trzeba siadać do analizy kolejnej serii gier. Taki nasz przykry los. Czy tym razem było sporo kontrowersji? Niezbyt wiele. Ale musimy zweryfikować dwa błędy sędziowskie. Zaczynamy jednak od sytuacji, której nie korygujemy w naszej „Niewydrukowanej Tabeli”. Mecz Lecha z Wisłą, obrońca gości dostaje piłką […]
20.09.2021
Brama dnia
20.09.2021

Snajper Makaay czy bombardier Lampard? | BRAMA DNIA

Czas na kolejny odcinek „Bramy dnia”. Dzisiaj cofamy się do 20 września 2003 roku, gdy londyńska Chelsea rozbiła Wolverhampton, a Bayern zremisował u siebie z Bayerem. Kto popisał się piękniejszym golem – Frank Lampard czy Roy Makaay? Do głosowania jak zawsze zapraszamy wraz z Gatigo. FRANK LAMPARD VS WOLVES (20.09.2003) Tak bawiła się Chelsea w […]
20.09.2021
Na zapleczu
20.09.2021

Skra nie może grać ani trenować w Częstochowie, miasto nie pomaga

Kielce, Łódź, Rzeszów, Legnica, Bielsko-Biała, Sosnowiec, Głogów, Gdynia. To nie trasa nowej odsłony kolarskiego wyścigu w stylu Tour de Pologne, tylko trasa Skry Częstochowa, która walczy o ligowe punkty w całym kraju. W całym kraju tylko nie u siebie, bo pod Jasną Górą beniaminek nie zagrał ani razu i prędko się to nie zmieni. Całkiem […]
20.09.2021
Felietony i blogi
20.09.2021

Gole w USA, Francji i Japonii, asysty we Włoszech i Rosji. Świetny weekend Polaków | STRANIERI

O takie weekendy z Polakami w ligach zagranicznych nic nie robiliśmy. Za nami chyba najlepszy weekend biało-czerwonych od początku sezonu. Sporo bramek od Stanów Zjednoczonych przez Niemcy po Japonię. Do tego parę asyst, dużo dobrych występów bramkarzy i po prostu pozytywnych akcentów związanych z naszymi zawodnikami. Łapcie świeżutki przegląd stranierich. Trochę przyszło nam na to poczekać, […]
20.09.2021
Weszło
21.09.2021

Kamil Grosicki i stolica. Związek, który nie mógł przetrwać

W pierwszej części historii Kamila Grosickiego zajrzeliśmy do Szczecina, który był domem dla dwóch zespołów Pogoni. Gdy Dariusz Adamczuk z kumplami i kibicami budowali od zera projekt „Pogoń Nowa”, jeden z najzdolniejszych wychowanków w historii Portowców debiutował pośród brazylijskiej kolonii Antoniego Ptaka. Dziś opisujemy kolejny etap jego wędrówki. Z rodzinnego Szczecina Grosicki wyjechał do Legii […]
21.09.2021
Weszło
18.09.2021

Stan Futbolu już od 10.00!

Sporo się działo w polskiej i zagranicznej piłce, zaskakujące wyniki w Ekstraklasie, udany występ Legii Warszawa w Lidze Europy – jest o czym gadać w ten piekny sobotni poranek. Na program omawiająćy bieżące zdarzenia zaprasza dzisiaj Adam Kotleszka i jego goście: Wojciech Kowalczyk z Weszło, Adam Gołaszewski z Piłki Nożnej oraz Maciej Łuczak oraz Jan […]
18.09.2021
Felietony i blogi
15.09.2021

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Im dłużej patrzę na obecne wyczyny Legii Warszawa – a właśnie trwa przerwa w retransmisji meczu ze Spartakiem Moskwa – tym bardziej wydaje mi się, że przez te wszystkie lata byliśmy o krok od normalności. Bo że nie było normalnie – to jest chyba jasne dla wszystkich. Nie może być tak, że Lech bije rekordy […]
15.09.2021
Weszło
14.09.2021

Kamil Grosicki, czyli polski Brazylijczyk w szalonej Pogoni

Wszyscy wiemy, że Kamil Grosicki w Szczecinie przyszedł na świat. Wszyscy wiemy, że od dziecka był kibicem tego klubu, że zawsze podkreślał swoje więzy z Portowcami, że obiecywał zakończenie kariery w swoim rodzinnym klubie i że danego słowa dotrzymał. Ale już jego pierwsza przygoda z Ekstraklasą w barwach Pogoni to tak zamierzchła prehistoria, że właściwie […]
14.09.2021
Weszło
08.09.2021

LIVE: Mamy remis z Anglią!

Spojrzeliśmy na skład Anglików. Przeżegnaliśmy się. Spojrzeliśmy na skład Polaków. Pomodliliśmy się. Z takim przygotowaniem można zasiąść przed telewizorem i oddać się w pełni uciechom dla ducha, które zaoferują nam dzisiaj najlepsi piłkarscy synowie dwóch narodów. Tego odrobinę mocniejszego, ze Sterlingiem, Kanem, Maguirem czy Walkerem, oraz tego odrobinę słabszego, z Dawidowiczem, Puchaczem i Krychowiakiem. Ale […]
08.09.2021
Felietony i blogi
08.09.2021

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Nie znałem tej historii, a przede wszystkim nie znałem odbioru tej historii w samej Anglii. Jest rok 1989. Polska już piłkarsko zjeżdża z najważniejszych scen, szybko wychodzi na jaw, że ta sztafeta pokoleń, która pozwoliła sukces 1974 roku powtórzyć też w 1982, została w jakiś sposób przerwana. Nie będzie nowego Deyny, ani Bońka, nie będzie […]
08.09.2021
Liczba komentarzy: 7
Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
zygmuncik
zygmuncik
2 miesięcy temu

Ustawienie z trójką stoperów – na czterech półfinalistów grał nim jeden, ten najsłabszy. Na pewno przyszłość?

janek kos
janek kos
2 miesięcy temu

W meczach eliminacyjnych do Euro Lewandowski w pojedynke niosl cala druzyne ? Przeciez najwazniejsze bramki strzelal Piatek.

Bimber
Bimber
2 miesięcy temu
Reply to  janek kos

Chodziło mi raczej o eleminacje do mundialu i euro 2016 gdzie np lewy ładował bramy dunczykom czy Romuni albo strzelił w ostatniej akcji meczu na 2:2 w Szkocji

Krzysztof
Krzysztof
2 miesięcy temu

A teraz wyobraźcie sobie Lewego w Italii zamiast Immobile na tym konkretnym Euro, kiedy Lewy jest aż tak dobry, a Włochy też. Zostałby królem strzelców i być może nawet powalczyły z rekordem Platiniego.

Don Klar
Don Klar
2 miesięcy temu

Kibicowanie niebiesko-czarnym dlatego ze od lat kibole z Bydgoszczy lubia sie wymieniac transportem koksu i kradzionymi radiami z grupa przestepcza noszaca dla niepoznaki bialo-czerwono-biale szaliki to slaby argument.

Rangouren
Rangouren
2 miesięcy temu

Tak często mnie niegdyś irytowałeś swoimi artykułami, że na długie miesiące przestałem Cię czytać.
Ale to, co odjebałeś w trakcie tego Euro – majstersztyk.
Wraz z Leszkiem sprawiliście, że człowiek codziennie czekał na nowy felieton.
Czapki z głów.
Fenomenalna robota.

Dzięki!

Saffron
Saffron
2 miesięcy temu

Najkruchszy mentalnie człowiek w łódzkiej A-klasie – Jakubie, proszę tak o sobie nie mówić 🙂

Suche Info
22.09.2021

EFL Cup: Klich i Bednarek przechodzą dalej, Everton odpada

We wtorkowy wieczór rozegrało się kilka meczów EFL Cup. Grała połowa Premier League, a więc streścimy wam pokrótce, co działo się na angielskich boiskach. Liverpool gładko opędzlował Norwich 3:0. Czy zagrał Przemysław Płacheta? No cóż, bez zaskoczenia – nie było go w kadrze meczowej. Juergen Klopp dość lajtowo podszedł do tematu, nie zagrał nikt z […]
22.09.2021
Weszło
21.09.2021

Podpuścić i skasować, który to już odcinek?

Klasyczny Inter Mediolan. Chciałoby się nawet może napisać: klasyczny Antonio Conte, gdyby nie fakt, że Conte już z San Siro się rozstał. Podczas dzisiejszego spotkania z Fiorentiną Inter zaprezentował całą gamę swoich dobrze znanych sztuczek. Handanović wyczyniający cuda w bramce. Pozorny bałagan w pierwszym okresie gry. Przetrzymanie wzmożonego pressingu rywala. I wreszcie ten kluczowy moment: […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Bez niespodzianki: Zagłębie opędzlowało rezerwy Śląska

We wtorkowych meczach Pucharu Polski doszło tylko do jednej niespodzianki. Co chcemy przez to powiedzieć? Ano to, że Zagłębie Lubin zgodnie z oczekiwaniami spokojnie poradziło sobie z rezerwami Śląska Wrocław. Był to mecz dla Zagłębia… co najmniej niewygodny. Gdyby lubinianom zdarzyła się wpadka z rezerwami lokalnego rywala – a „Miedziowi” wielokrotnie udowadniali, czy to z […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Ryszard Wieczorek: – Mam nadzieję, że będzie to nawóz pod rozwój klubu

Zakurzony Ryszard Wieczorek góruje dziś nad renomowanym Kostą Runjaiciem. Co miał do powiedzenia po meczu? Cytujemy za oficjalną stroną Pogoni: – Źle zaczęliśmy mecz, myślę, że zjadła nas trochę trema. Zbyt łatwo dopuszczaliśmy Pogoń pod bramkę i straciliśmy gola. To nas odblokowało. Zaczęliśmy grać swoją piłkę. Mieliśmy dwa stałe fragmenty gry, wyrównaliśmy i uwierzyliśmy w […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Runjaic: – Puchary rządzą się swoimi prawami

Tak! Mamy to! Czuliśmy, że to słynne hasło padnie już w pierwszej rundzie. I padło. Kosta Runjaic stwierdził na pomeczowej konferencji prasowej, że „puchary rządzą się swoimi prawami”. Brawo! To są wypowiedzi, o które nic nie robiliśmy! Natomiast nie chcemy tylko szydzić, bo Runjaic wziął na siebie pełną odpowiedzialność za ten mecz. Na spotkaniu z dziennikarzami […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Hej, Pogoń. Nie startuj już w Pucharze Polski. Nigdy

Drodzy „Portowcy”, jesteście fajnym klubem, dokonujecie sensownych ruchów, macie na siebie pomysł, macie w mieście klimat do piłki, dobrze szkolicie młodzież, budujecie okazały stadion. Jako że trudno nie pałać do was w ostatnich latach sympatią, chcemy podsunąć wam pewien pomysł. Z czystej życzliwości. Gorąco prosimy o przemyślenie go na najbliższym spotkaniu pionu sportowego. Nasz pomysł […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Jaga w defensywie? Kabaret. I to taki marnej jakości

Sezon ledwie się na dobre zaczął, a Jagiellonia ma już na koncie trzy spotkania, w których przyjęła od rywali trzy bramki. Udało się to Górnikowi Zabrze jeszcze w sierpniu. A na przestrzeni tygodnia białostoczanie przyjęli trójkę od Wisły Płock i Lechii Gdańsk. Dzisiaj Jaga gładko dostała w trąbę u siebie i pożegnała się z Pucharem […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Węgry bez kibiców. Kara za mecz z Anglią

Mecz z reprezentacją Anglii i rasistowskie oskarżenia w tle? Brzmi znajomo. Ale tak, jak podczas meczu Polaków do żadnych incydentów nie doszło, a burza wokół Kamila Glika okazała się wyolbrzymioną do granic historią, tak węgierska federacja poniesie konkretne konsekwencje. Za co? Ano za to, że z trybun padały obraźliwe hasła względem angielskich piłkarzy, zwłaszcza w […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Kontuzja Baszkirowa. Kilka tygodni przerwy

Złe wieści dla Zagłębia Lubin. Jewgienij Baszkirow doznał urazu. Klub komunikuje, że czeka go kilka tygodni przerwy. Jeszcze nie są znane szczegóły urazu Rosjanina, który dopiero przejdzie detaliczne badania. Wiadomo, że kontuzja dotyczy kolana. Baszkirow wystąpił w ostatnim meczu lubinian z Bruk-Betem, ale został zmieniony w przerwie. W tym sezonie czterokrotnie znalazł się w wyjściowym składzie. […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Gdzie Szymański? Czemu Płacheta? – powołania Sousy | Smykałka #19

21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Klopp napisał wzruszający list do chorego na raka kibica

Juergen Klopp to świetny człowiek. Niewiele jest w wielkiej piłce postaci, które wzbudzałyby tak dużą sympatię. Kiedy dowiedział się, że jeden z kibiców Liverpoolu walczy z rakiem, napisał do niego list, by go wesprzeć. Niestety, historia nie zakończyła się happy endem. Chory na nowotwór Chris zmarł. Jego brat wrzucił na Twittera list, jaki wysłał szkoleniowiec […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Kamil Grosicki i stolica. Związek, który nie mógł przetrwać

W pierwszej części historii Kamila Grosickiego zajrzeliśmy do Szczecina, który był domem dla dwóch zespołów Pogoni. Gdy Dariusz Adamczuk z kumplami i kibicami budowali od zera projekt „Pogoń Nowa”, jeden z najzdolniejszych wychowanków w historii Portowców debiutował pośród brazylijskiej kolonii Antoniego Ptaka. Dziś opisujemy kolejny etap jego wędrówki. Z rodzinnego Szczecina Grosicki wyjechał do Legii […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Patologia. Piłkarz celowo złamał rywalowi nos

Niższe ligi mają swój kapitalny urok, ale niestety przynoszą też mroczne historie – czasem wręcz rodem z kryminałów. Taka właśnie wydarzyła się na austriackich boiskach, gdzie rosyjski zawodnik, niejaki Raschid Arsanukajew, dopuścił się niewiarygodnego chamstwa. Historia wydarzyła się na boiskach dziewiątej ligi w Austrii, konkretnie w meczu Göfis Satteins 1b i FC Viktoria 62 Bregenz. Arsanukajew […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Robert Lewandowski odebrał Złotego Buta

Usiądźcie wygodnie i cieszcie się tą chwilą. Robert Lewandowski został właśnie pierwszym Polakiem w historii futbolu, który sięgnął po Złotego Buta. W teorii już to wiedzieliśmy, ale to dziś RL9 odebrał tę prestiżową nagrodę, więc formalności zostały dopięte. 41 bramek okazało się wyczynem, którego nie przebił nikt. Podczas oficjalnej gali gratulacje Polakowi składali Herbert Heiner, […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Kolejna kontuzja Thiago Alcantary

Są tacy piłkarze, którzy mają w sobie cząstkę geniuszu, ale kontuzje zabijają ją kawałek po kawałku. Najlepszym przykładem jest rzecz jasna Marco Reus, ale nie tylko. Thiago Alcantara także jest często trapiony przez urazy albo poważne problemy zdrowotne. Okazuje się, że pomocnik Liverpoolu znów z tego powodu znajdzie się poza grą. Jak informuje angielskie „Sky […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Kto stracił najwięcej na pandemii? Barcelona i Juventus

Włoska „La Gazzetta dello Sport” wraca do tematu strat, jakie największe kluby piłkarskie świata poniosły z powodu pandemii. Składają się na nie zamknięte trybuny, sklepy klubowe i wiele innych spraw, które powiększały dziurę w budżecie. Które kluby straciły na tym najwięcej? Straty, o których mówią włoskie media, idą w setki milionów euro. Na szczycie listy […]
21.09.2021
Ekstraklasa
21.09.2021

Stadion Radomiaka z trzema, a nie dwiema trybunami? Jest taki plan

Co jakiś czas zaglądamy do Radomia, a konkretniej – na budowę nowego stadionu w tym mieście. Inwestycja, która może posłużyć za scenariusz do sequelu „Niekończącej się opowieści” powoli idzie do przodu. W ostatnich tygodniach można usłyszeć optymistyczne prognozy, a z naszych ustaleń wynika, że miasto chciałoby, żeby w pierwszym etapie budowy powstał obiekt z trzema, […]
21.09.2021
Skoki
21.09.2021

Gregor Schlierenzauer zakończył karierę!

Jego dorobkiem medalowym można by obdzielić kilku zawodników. Gdy wchodził do Pucharu Świata, był fenomenem, z miejsca gotowym rywalizować o najwyższe cele. I choć kilku ostatecznie nie zrealizował, to i tak przeszedł do historii jako legenda skoków narciarskich. Legenda, którą w pewnym momencie wyhamowały kontuzje i wypalenie. Od dobrych kilku lat Gregor Schlierenzauer był już […]
21.09.2021