Trzy lata temu zacząłem z grubej rury. Nie wpuszczono mnie na pokład samolotu do Moskwy, moja wiza miała zacząć obowiązywać 50 minut po przylocie. Musiałem w kilka godzin ogarnąć alternatywny transport do Rosji i znaleźć sposób na przejazd przez Białoruś, do czego normalnie potrzebna jest wiza, na którą czeka się dwa tygodnie. I choć z kulisów mojego szalonego wyjazdu na mundial powstała fajna historia, to muszę z dumą zakomunikować, że wyciągnąłem mityczne wnioski.

Białek z Rosji: To Euro, a nie podróż służbowa!

Dotarłem do Sankt Petersburga.

Bezproblemowo.

No, prawie.

Ale spokojnie – czasy są takie, że jeszcze przeczytacie o tej czy tamtej wpadce organizacyjnej.

***

W pociągu do Gdańska atmosfery Euro jeszcze nie czuć, ale atmosferę wielkiej wyprawy już tak. Współtowarzysz z przedziału z wielkim entuzjazmem argumentuje plany utworzenia bezpośredniego połączenia kolejowego Łódź – Chiny, zachwala Gruzję, gdzie można napić się w centrum miasta piwa za siedem złotych.

W autobusie do Kaliningradu już Rosja na całego. Jestem jedynym Polakiem, bo Rosja wciąż ma zamknięte granice. Chcesz się przejechać na wycieczkę? Sorry, wizy turystycznej nie dostaniesz. Nie zamierzam narzekać, bo dzięki temu na wyrobienie swojej czekałem trzy dni, a nie dwa tygodnie. Wniosków w zasadzie nie ma. Centrum wizowe w ostatnich dwóch tygodniach mogło służyć równie dobrze za miejsce spotkań dziennikarzy z różnych redakcji.

Pod granicą kierowca wyprasza z autokaru, poleca samodzielne pokonanie granicy, za którą czeka inny autobus, z rosyjskim kierowcą. Sposób na to, by przewoźnik oszczędził na testach PCR? Być może.

Wszyscy maski. To Rosja, a nie Polska, nie ma masek, nie jedziemy – rzuca na powitanie kierowca po rosyjskiej stronie, a ja mam w głowie nie tylko znajomości, które zaczynały się nieco milej, ale i obawę, że do spraw covidowych Rosjanie będą podchodzili z większą dbałością o restrykcje niż my.

Przekraczam granicę, dojeżdżam do Kaliningradu i przesiadam się w samolot do Sankt Petersburga. O przyczynach tych wygibasów logistycznych jeszcze wam napiszę, ważne jest co innego.

Otóż trzeba czytać maile od UEFA.

No dobra, przeczytałem wszystkie wytyczne. Ale skoro miałem dopiętą logistykę na ostatni guzik, skoro wiza na czas, skoro wnioski z przeszłości wyciągnięte, moja czujność została lekko uśpiona. A UEFA pisała jasno:

Ważna uwaga: na pytanie kontroli granicznej o cel podróży prosimy odpowiedzieć „podróż służbowa”.

Nie zrozumiałem powagi tego komunikatu. Bo w rzeczywistości, jeśli odrzucilibyśmy ten oficjalny ton, miał on brzmieć:

Ważna uwaga: na pytanie kontroli granicznej o cel podróży nie wspominaj nic o Euro 2020.

Dlaczego? Nie wiem. Może to niekompetencja celników, może jakieś problemy wewnętrzne, ale stało się, zapomniałem, chlapnąłem:

Jadę na Euro. W Kaliningradzie mam samolot do Sankt Petersburga.
– A bilet na mecz gdzie?
– Bilet? Jadę jako dziennikarz, jeszcze nie odebrałem akredytacji…
– To na Euro jedzie i biletu nie ma?

Na granicy były otwarte dwa okienka do kontroli. W autobusie jechało jakieś 15 osób. Żeby pokazać wam skalę problemu, jaki wywołały moje słowa „jadę na Euro”, posłużę się ilustracją – jedno okienko obsłużyło cały autokar w 20 minut, a ja stałem jak ten dureń przez 40 minut i tłumaczyłem się moim rosyjskim połamanym bardziej niż – nie przymierzając – nasza kadra, doprowadzając czekających pasażerów może nie do wkurwienia, ale sporej irytacji na pewno.

Ale co mogłem zrobić? Dla celniczki hasło „jadę na Euro” to jasny komunikat – masz bilet na mecz, masz Fan ID, czyli dokument, który zwalnia cię z posiadania wizy (przysługuje on każdemu posiadaczowi wejściówek na mecz). A ja biletu nie mam, akredytację odbiorę dopiero w Sankt Petersburgu. A że masz wizę? A że jesteś na liście UEFA? A że masz wydrukowane oficjalne potwierdzenie, że jesteś akredytowanym dziennikarzem? To nie jest argument, który kończy dyskusję.

To argument, który zaczyna jeden telefon, drugi telefon, trzeci telefon, konsultację z jednym celnikiem, drugim celnikiem, trzecim celnikiem. Zwłaszcza w sytuacji, gdy Rosja zamknęła swoje granice dla turystów, którzy nie mogą aplikować o wizę.

W pewnym momencie usłyszałem już nawet, że nie mogą mnie wpuścić. Nie powiem – zapachniało historią sprzed trzech lat. W głowie zacząłem kreślić wizje, w których łapię stopa powrotnego gdzieś pod granicą z obwodem kaliningradzkim.

Ale na szczęście ktoś kumaty przekazał w końcu informację, że mogę zostać wpuszczony. 40 minut czekania przy okienku na granicy, ale można odetchnąć z ulgą – jedziemy dalej, Rassija wita może nie otwartymi ramionami, ale jednak wita.

***

Zamawiać?

Zakazy chyba nie są tu respektowane.

***

Skąd te logistyczne wygibasy, a więc podróż przez Kaliningrad? Droga lądowa to bite 30 godzin w autobusie, lot Warszawa – Sankt Petersburg kosztował przed turniejem bimbaliony, była jeszcze inna, trzecia opcja – lot z przesiadką w Wielkiej Brytanii. Opcja niedroga, opcja bardzo wygodna czasowo, opcja, w którą celowałem, ale i opcja, na której można było się przejechać jeszcze bardziej niż ja trzy lata temu.

Musicie wiedzieć, że każdy kraj-gospodarz ma swoje przepisy covidowe. Akredytowanemu dziennikarzowi przysługuje możliwość ominięcia niektórych (wpływy UEFA robią swoje), ale istnieją też przepisy, których nawet armii lobbystów Ceferina nie udało się obalić.

A jednym z nich jest to, że po przylocie do Rosji z Wielkiej Brytanii obowiązuje czternastodniowa kwarantanna. I nieważne, czy jesteś obywatelem UK, czy tam mieszkasz, czy tylko wpadłeś na dwie godziny przesiadki z Polski, nie wyściubiłeś nosa poza lotnisko, grzecznie poszedłeś do bramki i tam poczekałeś na lot. Nawet podróż tranzytem z Wielkiej Brytanii to kwarantanna, a negatywny test PCR w jej obliczu to tylko ciekawostka. Dwa tygodnie odsiadki, radź sobie, podziwiaj Rosję zza hotelowego okna czy gdzie tam wylądujesz.

Teoretycznie możliwe jest, by Anglia zagrała w Sankt Petersburgu ćwierćfinał. Wyczuwam, że mogłyby się zacząć wtedy niezłe cyrki.

Stadion w Kaliningradzie, jedna z aren mundialu 2018.

Inny przykład pokazuje Rzym, do którego miałem lecieć na mecz Włochów ze Szwajcarią, ale odwołano mi loty (a musicie wiedzieć, że to największe wyzwanie logistyczne na Euro – loty, które przez pandemię co chwilę są odwoływane). Jeśli chciałbym polecieć tam prosto z Rosji, musiałbym przestrzegać we Włoszech tzw. „koncepcji bańki”, która zakłada, że poruszam się tylko na linii lotnisko – hotel – stadion – hotel. Zgłoszono by mnie do włoskiego sanepidu, który mógłby w każdej chwili zadzwonić z propozycją odwiedzin (to oczywiście jedna z tych propozycji nie do odrzucenia). Fiasko przy kontroli oznaczałoby złamanie przepisów i odsiadkę w kwarantannie. UEFA pisała w swoich wytycznych, że zakazane jest nawet chodzenie do sklepu. Obiad na mieście? Zapomnij.

Wiadomo – przepisy przepisami, życie życiem, pewnie nikt nie wsadziłby mnie do ciupy za pójście po pastę do zębów jak Heiko Herrlicha. Gdybym jednak z tej samej Rosji poleciał nie od razu do Włoch, a wrócił do Polski i stamtąd udał się do Rzymu, koncepcja bańki by mnie nie obowiązywała. Nie byłoby żadnej kwarantanny, mógłbym robić wszystko, czego dusza zapragnie.

Absurd? Trochę tak.

Mam nadzieję, że poczuliście klimat tych mistrzostw z perspektywy osoby, która chce zobaczyć więcej niż jeden mecz – batalia z przepisami, batalia z liniami lotniczymi, batalia z covidem.

Obawiam się, że podczas turnieju będzie jeszcze niejedna okazja, by o tych bataliach opowiedzieć.

Rozpisałem sobie logistykę turniejową i kilka scenariuszy po wyjściu z grupy. Będzie dobrze.

***

Spędziłem kilka godzin w Kaliningradzie i muszę wam powiedzieć, że to wspaniała podróż w czasie. Chcesz się poczuć jak w Polsce z przełomu wieków? Lepszej możliwości prawdopodobnie nie znajdziesz.

Najbardziej charakterystyczny budynek, pewien symbol miasta, to Dom Sowietów. Wielki kloc, ikona brutalizmu, która nigdy nie została oddana do użytku i teraz straszy widokiem niemal z każdego punktu Kaliningradu.

Jaka jest jego historia?

Po wojnie pruski Królewiec przeszedł pod panowanie ZSRR. Dumne władze radzieckie chciały odciąć się od wszystkiego, co kojarzyło się z przeszłością, a więc Leonid Breżniew zdecydował, by wysadzić szczątki pruskiego zamku, który znajdował się tam, gdzie dziś stoi Dom Sowietów. W jego miejsce miała powstać obszerna budowla, kojarząca się z rozmachem i dobrobytem Związku Radzieckiego, do której miała przenieść się cała administracja obwodu kaliningradzkiego. To miał być symbol – to już jest nasze, jesteśmy tu teraz na własnych zasadach, a one oznaczają lepsze czasy.

Budynku nie udało się ukończyć, bo – parafrazując klasyka – grunty były złe, a poza tym grunty były złe. Użytkowanie go groziło rychłym zawaleniem przez niestabilność podłoża, pod budynkiem zostały jeszcze szczątki pozamkowych piwnic. Zamiast armii urzędników, w Domu Sowietów mieszka wilczur, który odstrasza sympatyków zwiedzania opuszczonych budowli.

Jeśli chcecie podziwiać to cudo na własne oczy, spieszcie się – podobno niebawem ma zostać wyburzone.

***

Typowe, kaliningradzkie osiedle, jakich w tym mieście wiele. Spędzanie czasu na tym balkonie musi być wielką przyjemnością.

***

Brutalizm widać nie tylko w Domu Sowietów, ale i kaliningradzkich blokach. Szare, smutne, zaniedbane i cholernie surowe. Jeśli komuś podoba się krakowski hotel Forum, będzie wniebowzięty.

Twarde stanowisko w sprawie maseczek w autokarze mogło sugerować, że w Rosji wciąż trwa mocna batalia z pandemią. Ale okazało się to tylko mylącą pokazówką. W mieście nikt za bardzo nie przejmuje się maseczkami – i nie mam na myśli oczywiście świeżego powietrza, a miejsca zamknięte. Galerie, knajpy, autobusy – niektórzy noszą maseczki, ale generalnie to już tylko niezbyt istotny dodatek. Może to pochopny wniosek, ale w narodzie widać duże zaufanie do szczepionki Sputnik.

***

Jeszcze nie zobaczyłem, jeszcze nie zwyciężyłem, ale już przynajmniej przybyłem. I z tego miejsca serdecznie zapraszam do moich tekstów każdego, kto będzie chciał poczuć klimat tego kuriozalnego Euro.

Czy będę na meczach Polaków? Będę.

Czy oprócz tekstów możecie liczyć na vlogi? Możecie.

Czy nie zatrzyma mnie pandemia? Może.

Nie mam pojęcia, jak będzie wyglądało to Euro. Ale mam pewność, że – ze względu na kuriozalne rozmieszczenie miast-gospodarzy i pandemię – to będzie najdziwniejszy turniej w historii reprezentacyjnej piłki. I oby zgrzyt na granicy okazał się dobrym znakiem – niech to nie będzie tylko podróż służbowa, a normalna, pełnoprawna, wesoła impreza.

Siatkówka
05.07.2022

Druga porażka Grbicia. Polacy przegrali z Iranem

Na ostatni turniej Ligi Narodów Polacy przyjechali do Gdańska. Wcześniej w Ottawie zanotowali trzy zwycięstwa, ulegając tylko Włochom, a w Sofii nie dali szans między innymi Brazylii czy USA. W ojczyźnie mieli walczyć o wygranie fazy zasadniczej, ale zaczęli… od falstartu. Dziś w ERGO Arenie ulegli Iranowi po pięciu emocjonujących setach (25:21, 23:25, 22:25, 27:25, 7:15).  Mecze z historią Wiadomo, że gdy spotykają się Polska z Iranem, na parkiecie często dzieją się ciekawe rzeczy. […]
05.07.2022
Suche Info
05.07.2022

Trener Karabachu: „Zagraliśmy dobrze, a w rewanżu zagramy jeszcze lepiej”

Lech Poznań wygrał 1:0 z Karabachem Agdam w pierwszym meczu 1. rundy eliminacji do Ligi Mistrzów. Mimo niekorzystnego wyniku, szkoleniowiec przyjezdnych, Gurban Gurbanow, pozytywnie ocenił postawę swojego zespołu. – Przegraliśmy ten mecz, ale uważam, że zagraliśmy dobrze. Jestem przekonany, że za tydzień w rewanżu zagramy jeszcze lepiej. Przed przerwą, kiedy straciliśmy jedynego gola, na pewno nie byliśmy zespołem gorszym od Lecha. Powiedziałbym nawet, że zagraliśmy lepiej od gospodarzy – […]
05.07.2022
Weszło
05.07.2022

Van den Brom: Nie mówcie, że Ekstraklasa jest słaba

– Musieliśmy być dzisiaj odpowiedzialni w tyłach. Dlatego zagraliśmy nieco inaczej. To nie jest „mój” sposób gry w piłkę, to nie DNA klubu. Ale sytuacja była inna. Liga Mistrzów, pierwszy mecz sezonu, bardzo wymagający rywal. To wszystko razem wzięte sprawiło, że podjęliśmy decyzję o takiej grze – powiedział John van den Brom po zwycięstwie Lecha Poznań nad Karabachem (1:0). Spisaliśmy najważniejsze wątki z pomeczowej konferencji trenera Kolejorza. O samym […]
05.07.2022
Weszło
05.07.2022

Velde znów nie wykorzystał szansy

Zwykło mówić się, że zwycięzców się nie sądzi. Musimy dziś jednak znów pochylić się nad Kristofferem Velde, który ma za sobą kolejny bezbarwny mecz naznaczony błędami. Dostał kolejną szanse w Lechu, tym razem mając czystą kartę u nowego szkoleniowca. I szansę tę zmarnował. Nie tego spodziewano się po transferze Norwega. Sama obecność Kristoffera Velde w pierwszej jedenastce zelektryzowała kibiców Lecha Poznań. Dlaczego John van den Brom od razu chce […]
05.07.2022
Suche Info
05.07.2022

Inaki Williams będzie reprezentował Ghanę

Inaki Williams stracił nadzieję na występy w reprezentacji Hiszpanii. 27-letni napastnik Athleticu Bilbao podjął zatem decyzję, że zaakceptuje zaproszenie na zgrupowanie kadry Ghany. Williams w hiszpańskiej drużynie narodowej już wprawdzie zadebiutował, lecz tylko w spotkaniu towarzyskim. Z tego względu wciąż może sobie pozwolić na zmianę barw. Rodzice napastnika pochodzą z Ghany, a tamtejsza federacja mocno zabiegała o pozyskania gracza Athleticu. No i w końcu się udało. – Dzisiaj zaczyna się nowe […]
05.07.2022
Suche Info
05.07.2022

Andrzej Strejlau pożegnał Janusza Kupcewicza. „Na zawsze zostaniesz w sercach”

Na swoim koncie twitterowym Andrzej Strejlau pożegnał Janusza Kupcewicza. 20-krotny reprezentant Polski wczoraj nieoczekiwanie  zmarł. – Niespodziewanie odszedł do boskiej drużyny medalista mistrzostw świata, Janusz Kupcewicz. Znakomity technik i taktyk, imponował kreowaniem gry w klubach i reprezentacji oraz kolejnym pokoleniom młodzieży. Na zawsze zostaniesz, Janusz, w sercach nie tylko sportowej społeczności – napisał Strejlau. Żal po stracie przyjaciela wyraził też w rozmowie z „Faktem” Grzegorz Lato. – Cały […]
05.07.2022
Weszło
03.07.2022

Piłkarze z północy i ich perypetie. Dlaczego nie potrafimy ściągać stamtąd zawodników?

Ściąganie piłkarzy z północy Europy, czyli ze Skandynawii plus Finlandii i – rzadziej – Islandii, mogłoby się wydawać, że jest dla polskich klubów ciekawym kierunkiem. No nie jest to szlak szczególnie egzotyczny. Jak ktoś tu trafi, to da się założyć, że wie, jaki sport przyjechał uprawiać i generalnie powinien sobie dać radę. A jednak często widać, że ci zawodnicy są mniejszym lub większym rozczarowaniem. Dlaczego? Podobnie jak w przypadku analizy ruchów […]
03.07.2022
Weszło
29.06.2022

Moulin: Gol z Realem? Każdy o tym marzy, specjalnie grałem bliżej ich bramki!

Thibault Moulin ma za sobą karierę, której wielu może mu zazdrościć. Grał w młodzieżowej reprezentacji Francji, strzelił bramkę Realowi Madryt w Lidze Mistrzów. Dotknął też drugiej strony: chciał kończyć z piłką, wylądował w szóstej lidze francuskiej. Teraz razem z Wieczystą Kraków awansował do trzeciej ligi i opowiedział nam o wszystkim, czego doświadczył na murawie. Jak często słyszałeś pytanie: dlaczego Wieczysta Kraków? Ha, bardzo często! W zasadzie zawsze ludzie pytają […]
29.06.2022
Weszło
26.06.2022

Starboy. Jak Aleksandar Prijović podbija świat

Czarne Ferrari 812 stoi przed knajpą w dzielnicy Belgradu — Vracar. Stolica kraju jest skąpana w słońcu, ale to jeszcze nie ta pora dnia, żeby żar przeganiał ludzi z ulic. Jest poranek, a w jednej z okolicznych kawiarni espresso pije wytatuowany gość o posturze strażnika więziennego. Aleksandar Prijović za moment odstawi filiżankę i wsiądzie do superszybkiego auta, podgłośni tradycyjną, serbską muzykę i zacznie kolejny dzień królewskiego życia, na które pracował przez ostatnie kilka lat. Kochają […]
26.06.2022
Weszło Extra
18.06.2022

Nie liczy się cel, tylko droga

Piłka nożna nie jest wartością samą w sobie, ale może stać się jedyną radością w życiu. Tak w pewnym momencie było w przypadku Mariusza Musialskiego. Z pozoru miał wszystko. Był bogaty i poważany, obracał się w świecie show-biznesu. Pracował jako menadżer zespołu IRA, jest też autorem lub współautorem wielu przebojów tego zespołu. W swoim otoczeniu mógł być stawiany za przykład człowieka, któremu się udało. Świat alkoholu i narkotyków zaczął […]
18.06.2022
Weszło Extra
05.06.2022

Pan z restauracji i chłop z baru

Jak dogaduje się zięć z teściem, a jak pan z restauracji z chłopem z baru? Czy kopią się pod stołem? Czy nawet małpę da się nauczyć czytania z promptera? Dlaczego wcale nie chcą być bohaterami własnego programu? Dlaczego Rafał Wolski nie jest wybitnym komentatorem? Ile mogą powiedzieć o człowieku jego notatki? Skąd Wojciech Jagoda wytrzasnął swoją gadkę o wycieczkach do zoo i oglądaniu orangutanów? Czego nigdy nie zrobiliby podczas programu na żywo, […]
05.06.2022
Weszło Extra
24.05.2022

Paulina Zarzeczna: – Tata był w domu skromny i nieśmiały

Od śmierci Pawła Zarzecznego minęło już ponad pięć lat. Paulina Zaczeczna, jego córka, opowiada nam o nieznanej dotąd twarzy wybitnego dziennikarza. Poznajemy Pawła, który w domu nie mówi o sobie i potrafi zawstydzić się po zwykłym prezencie. Dlaczego Paulina dowiedziała się o zawodzie ojca w momencie, gdy ten napisał o wyjściu na dziwki? Jak Paweł podrywał zakonnicę? Czemu to Paulina jest jego największym sukcesem? Kiedy odczuła na własnej skórze, że prawda […]
24.05.2022
Liczba komentarzy: 23
Subscribe
Powiadom o
guest
23 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Grzesiek
Grzesiek
1 rok temu

Fajna relacja, czekam na dalsze. Dobry fragment o wilczurze. Ale Panie Jakubie, „w domie”? Tak nie wypada.

Co imię?
Co imię?
1 rok temu

Właściwy człowiek, na właściwym miejscu.

qdlaty81
qdlaty81
1 rok temu

Piękny ten Dom Sowietów 😀

mechanikabg
mechanikabg
1 rok temu

Możecie mówić co chcecie, ale Białek już pokazał pare lat temu z Rosji, że jako korespondent absolutny top.

Kobe
Kobe
1 rok temu

Czy jeśli przechodzi się pieszo to nie trzeba mieć testu? Czy te testy sprawdzają w ogóle?

AmberMozart
AmberMozart
1 rok temu
Reply to  Kobe

myslę, ze chodziło o test dla kierowcy, który w takiej sytuacji nie musi sobie robić

siames
siames(@siames)
1 rok temu

7 lat temu byłem na Bialorusi na mistrzostwach swiata w hokeju, jak miało sie bilet na jakis mecz to normalnie wjazd na białorus bez wizy. Kupiłem jakies tikety na Kazachstan Czechy czu uj wie co. Jak wyjezdzałem na granicy kontrola, dobrze ze miałem jakis pomietolony bilet z tego hokeja bo by mnie tam trzymali w nieskonczonosc. Jeszcze mi gosc rzuca na granicy „zszto ty zdjełał z tym bilietom” jakby to qrwa niewiadomo co było.

ddt
ddt
1 rok temu
Reply to  siames

Ja pierdolę, to był dokument, na podstawie którego wjeżdżasz do kraju, gdzie normalnie obowiązuje wiza. I zdziwiony, że kazali Ci go pokazać. No jaja.
Nie mam pojęcia, na jakim świecie niektórzy żyją.

AmberMozart
AmberMozart
1 rok temu
Reply to  ddt

w korwinlandzie, w którym „im sie należy i chuj”

siames
siames(@siames)
1 rok temu
Reply to  ddt

Dokument mowisz, szkoda ze nikt o niego nie pytał przy wjezdzie

Grzesiek
Grzesiek
1 rok temu
Reply to  siames

Bo mu się nie chciało albo nikt na niego nie patrzył. Ale miał prawo to zrobić w każdej chwili. Podobnie jak z kontrolerem biletów. Może nie sprawdzać biletu, ale jak zacznie sprawdzać, to nikt się nie dziwi. Jak można nie rozumieć tak prostych rzeczy?

Rado
Rado
1 rok temu

Jeżeli lecisz z UK do Rosji i robisz po przylocie test i jest on negatywny to z kwarantanny wychodzisz.

AmberMozart
AmberMozart
1 rok temu
Reply to  Rado

w teori. ale zaryzykowałbyś, majac inne opcje? nigdy nie wiesz na kogo trafisz na miejscu

psitas2
psitas2
1 rok temu

Relacja z MŚ18 była straszna, ale póki co zaczynasz w znacznie lepszym tonie. Tak trzymać

tomek
tomek
1 rok temu

nie ma żadnej pandemii (no chyba, że coroczną grypę też nazwiemy pandemią) są tylko decyzje skorumpowanych polityków

AmberMozart
AmberMozart
1 rok temu
Reply to  tomek

a tak konkretnie to kto przekupił tych wszystkich polityków na całym świecie? i wszystkie wielkie organizacje typu UEFA? i właściwie w jakim celu?

Wuja-Dyniowicz
Wuja-Dyniowicz
1 rok temu
Reply to  AmberMozart

Szkoda słów na człekokształtnych.

Michu Kołkowski
Michu Kołkowski
1 rok temu

Fajna relacja – oby zapału starczyło do końca mistrzostw 🙂 Powodzenia Kuba 🙂

floro flores
floro flores(@floro-flores)
1 rok temu

Michu kiedy jakiś ciekawy tekścior? Dawno nie było

Michu Kołkowski
Michu Kołkowski
1 rok temu
Reply to  floro flores

Haha. Zastanawiałem się właśnie skąd się wziął ten nick (bo uzupełnia mi się automatycznie) i teraz mi uświadomiłeś ze to była podszywka ale chyba dzisiaj albo wczoraj wjechał jakiś fajny tekst od Micha.

Jupiter
Jupiter
1 rok temu

Co ciekawe Obwód Kaliningradzki jest 3 najbogatszym obwodem w Rosji.

Mietek
Mietek
1 rok temu
Reply to  Jupiter

Według jakiego kryterium? Przejrzałem sobie na szybko tabelki typu PKB na głowę i wszędzie Kaliningrad jest gdzieś daleko na liście. Bogate oprócz oczywistej Moskwy i Pitera są Baszkiria, Tatarstan, Krasnodar, jeszcze kilka regionów bogatych w surowce.

Iron
Iron
1 rok temu

Reklama na reklamie. Chyba trzeba adblocka zainstalować.