Marcin Kamiński odchodzi ze Stuttgartu

redakcja

Autor:redakcja

20 maja 2021, 16:12 • 2 min czytania

Reklama

Dobiega końca przygoda Marcina Kamińskiego z VfB Stuttgart. Niemiecki klub ogłosił dziś – ustami trenera, Pellegrino Matarazzo – że kontrakt z Polakiem nie zostanie przedłużony.

Czy jesteśmy zaskoczeni? Ani trochę. Dla Kamińskiego była to przygoda słodko-gorzka, swoje momenty w Stuttgarcie miał, natomiast ostatni sezon jest dla niego kompletnie stracony. Zaczął sezon w wyjściowym składzie z Freiburgiem i… od razu, po pierwszym meczu, wylądował na ławie. Ogółem w pierwszej jedenastce znalazł się trzy razy, raz wszedł na samą końcówkę.

Ogólny bilans po tych pięciu latach, od kiedy wyjechał z Lecha? 54 mecze w Bundeslidze (też na wypożyczeniu w Fortunie), dwa awanse do elity, 32 mecze na zapleczu. Matarazzo pochwalił „Kamyka” na pożegnanie: – Nigdy nie doświadczyłem w mojej karierze tak pozytywnego zachowania. Jego rola była ograniczona, były pewne komplikacje. Ale radził sobie w tym doskonale.

Obstawiaj mecze Bundesligi

Wysokie kursy na FUKSIARZ.pl!

Reklama

Co dalej? Niemieckie media piszą, że Kamiński budzi zainteresowanie Schalke 04. Kilka tygodni temu zapytaliśmy go o gotowość zejścia do 2. Bundesligi: – Szczerze powiem – nie chciałbym. Bo już przez to przeszedłem i uważam, że mam takie by poradzić sobie w pierwszej lidze. Mając wybór, na pewno wybrałbym 1. Bundesligę, ale wiadomo – życie pisze różne scenariusze i na wszystko trzeba być przygotowanym – mówił Kamiński.

No, ale chyba jednak będzie trzeba.

Fot. newspix.pl

Najnowsze

Suche Info

Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
16
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”