Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama

STAŁO SIĘ! DAMIAN SMYK Z PUCHAREM FUKSIARZA!

redakcja

Autor:redakcja

18 maja 2021, 17:46 • 4 min czytania 8 komentarzy

Nic już na to nie poradzimy. Błędy w losowaniu, być może też w mechanice turnieju, prawdopodobnie zresztą do zaniechań dochodziło na każdym etapie, a ostateczny efekt to wypadkowa nawarstwiających się problemów. Damian “Dwa Punkty” Smyk wygrał pierwszą edycję Pucharu Fuksiarza (czyli słynnego “PUCHARZU”), w którym niemal cała redakcja Weszło walczyła o tytuł najlepszego ekstraklasowego typera. Co więcej – Damian “Dwa Punkty” Smyk w finale ograł Jana “Jeden Punkt” Mazurka, co dość dobrze oddaje, jak trudna do logicznego wytypowania jest nasza rodzima liga.

STAŁO SIĘ! DAMIAN SMYK Z PUCHAREM FUKSIARZA!

Zacznijmy od podziękowań – za moment Damian, Janek i Leszek, który wywalczył trzecie miejsce, zostaną obsypani kasą a stanie się tak, ponieważ turniej nakręcał Fuksiarz.pl, któremu możecie podziękować w naszym imieniu poprzez rejestrację. Chłopaki dali nam kawał dobrej zabawy, zwłaszcza, gdy rzut monetą Pawła Paczula (Paweł Paczul miał monetę, wyobrażacie sobie?) zadecydował o odpadnięciu Rokiego już w fazie grupowej.

Teraz część oficjalna, dekoracja zwycięzców. Wynik finału? Cóż, minimalna, ale jednak wygrana dwupunktowca, który udowodnił swoją przewagę nad jednopunktowcem. Mazurek fajnie wykombinował z Wisłą Kraków, tutaj zdobył zresztą gola przy jednoczesnej utracie bramki przez Smyka. Przeszarżował jednak w meczu Śląska Wrocław, który zdecydowanie rozważniej wytypował Smyk. Decydujące okazało się spotkanie w Płocku, gdzie Smyk dobrze przewidział mocny początek gospodarzy.

Jan Mazurek

Śląsk Wrocław – Stal Mielec: powyżej 1,5 gola gospodarzy (2,47)

Piast Gliwice – Wisła Kraków: X2 (2,70)

Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama

Jagiellonia Białystok – Lechia Gdańsk: poniżej 2,5 gola (2,30)

Damian Smyk

Piast Gliwice – Wisła Kraków: Piast i poniżej 4,5 gola w meczu (1,80)

Wisła Płock – Zagłębie Lubin: Wisła w pierwszej połowie powyżej 0,5 gola (1,92)

Śląsk Wrocław – Stal Mielec: 1X i powyżej 1,5 gola (1,90)

Równie ciekawe starcie mieliśmy też w małym finale, gdzie zmierzyli się czarny koń turnieju, młody i ambitny Jan Piekutowski, oraz weteran i wyjadacz, stary zgryźliwy tetryk, Leszek Milewski. Młodość, która tak świetnie poradziła sobie w fazie grupowej, tym razem musiała ustąpić doświadczeniu. Bój był zażarty, bo obu typerom weszły po dwa zakłady, ale Leszek nie pozostawił wątpliwości w kwestii kursów. Jego 2,37 i 2,50 to zupełnie inna bukmacherska waga niż Jankowe 1,90 i 2,12. Wobec tego zwycięzcą meczu o 3. miejsce i jednocześnie brązowym medalistą stał się sympatyczny tetryk.

Leszek Milewski

Cracovia – Warta Poznań: obie drużyny strzelą gola (1,80)

Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama

Lech Poznań – Górnik Zabrze: poniżej 2,5 gola (2,37)

Pogoń Szczecin – Raków Częstochowa: powyżej 1,5 gola Rakowa (2,50)

Jan Piekutowski

Śląsk Wrocław – Stal Mielec: 1X i powyżej 1,5 gola (1,90)

Cracovia – Warta Poznań: X2 i poniżej 3,5 gola (2,12)

Wisła Płock – Zagłębie Lubin: X2 i poniżej 3,5 gola (2,20)

***

Przypomnijmy jeszcze, że na miejscach 5-8 zameldowała się sympatyczna czwórka: Wojciech Piela, Piotr Stolarczyk, Michał Kołkowski oraz Kamil Gapiński. Pozostałych uczestników turnieju niech historia zapomni, bo niektórzy tak się skompromitowali w fazie grupowej, że powinni się na stałe przebranżowić na I ligę (pozdrowienia dla Radomia).

Właśnie, ciekawostki statystyczne:

  • najlepszym typerem był bezsprzecznie Leszek Milewski – 13 trafionych typów na 18 prób to kapitalny wynik, wrażenie robi zwłaszcza 7/9 w fazie grupowej, gdy zdarzało się wszystkim zaryzykować z uwagi na zasady konkursu
  • największym fuksiarzem? Chyba Janek Mazurek, który już w fazie grupowej miał mniej trafiony typów od Kowala (4 do 5), ale wygrał dzięki trafianiu “w odpowiednich momentach. Przez cały turniej trafił 9 typów – a ostatecznie skończył ze srebrnym medalem
  • największym pechowcem jednak Kowal – pięć trafionych typów w grupie, lepszy wynik od niego mieli tylko Piela i Milewski. No i co? Trzecie miejsce w grupie. Tu zresztą przykuwa też uwagę Wojtek Piela, który w grupie celował z 66-procentową skutecznością, ale w ćwierćfinale przegrał 1:3 z Mazurkiem
  • jeden z nas trafił tylko 1 typ na dziewięć. Ale za to ma naprawdę spoko info transferowe, a poza tym nietrafianie w Ekstraklasie wcale nie świadczy o braku znajomości tej ligi. Czasem wręcz przeciwnie.

***

To co? Koniec mistrzostw, do widzenia.

Przypominamy wam przy okazji, że grając na Fuksiarz.pl możecie załapać się na fajne promocje. Jak Early Payout, na przykład z meczów Premier League czy Bundesligi. Co to oznacza? Ano to, że możecie postawić na przykład na West Ham United, a jeśli ten będzie prowadzić dwoma golami, ale to roztrwoni – i tak wygrywacie. Proste, intuicyjne, korzystne. Zarejestruj się w Fuksiarz.pl i odbierz bonus powitalny.

Najnowsze

Komentarze

8 komentarzy

Loading...