– Kiedy miałem 10 lat, chodziłem do szkółki Barcelony w LA. Pewnego dnia pojechaliśmy do Hiszpanii, żeby zagrać kilka meczów towarzyskich z zespołami La Masii. Pokonaliśmy swój rocznik 4:1, ja zagrałem bardzo dobrze, zanotowałem gola i asystę. Po meczu zostałem zaproszony na testy. Niestety byłem jednym z dziesięciu zawodników, którzy w młodym wieku zostali sprowadzeni do Barcelony niezgodnie z przepisami. W pewnym momencie FIFA zakazała nam grać i trenować. To było straszne uczucie – opowiada Ben Lederman. O swojej przygodzie, o sobie i Rakowie. Zapraszamy.

Lederman: W Barcelonie miałem przyszłość, ale dostałem policzek od losu
Jak zaczęła się twoja przygoda z piłką? To była tylko piłka czy może coś jeszcze?

Tylko piłka! Kiedy miałem pięć lat, moja mama zapisała mnie do klubu z sąsiedztwa. Byłem jednym z lepszych chłopców, spodobało mi się to. Szybko uznałem, że taka będzie moja droga przez życie, właśnie z futbolem.

Pochodzisz z Los Angeles, tam nie tylko piłka nożna jest na każdym rogu.

Dokładnie. Mój brat trenował koszykówkę, trochę go podglądałem, ale piłka była ciekawsza. Baseball też nie trafiał w moje gusta.

Czego nauczyłeś się w dzieciństwie?

Nauczyłem się przede wszystkim skromności. Ambicji też, bo trzeba było pokazywać na każdym kroku, że jesteś lepszy od innych. I że potrafisz być wartościowy dla zespołu, który na ciebie liczy. To proste rzeczy, ale w życiu bardzo przydatne.

Miałeś jakieś problemy? Na przykład z fizycznością?

Szczerze mówiąc, nie pamiętam, żebym pod tym względem odbijał się od reszty. Nie byłem duży ani silny, ale dawałem radę. Skupiałem się tylko na tym, żeby futbol dawał mi radość. Nic innego się nie liczyło, różne przeszkody też nie, więc może dlatego uleciały mi z pamięci.

Ale byłeś szefem ulic LA?

To wielkie miasto! Akurat ja mieszkałem w spokojnej dzielnicy, gdzie nie trzeba było obawiać się o wejście w złą uliczkę. Nigdy nie zetknąłem się z przykładem łamania prawa, nie miałem problemów. Było komfortowo, a życie w takim miejscu to w pewnym stopniu spełnienie marzeń.

Tak samo jak trafienie do La Masii. Jak to się stało w twoim przypadku?

Kiedy miałem 10 lat, chodziłem do szkółki Barcelony w LA. Pewnego dnia pojechaliśmy do Hiszpanii, żeby zagrać kilka meczów towarzyskich z zespołami La Masii. Pokonaliśmy swój rocznik 4:1, ja zagrałem bardzo dobrze, zanotowałem gola i asystę. Po meczu zostałem zaproszony na testy w następnym roku.

Ale coś poszło nie tak. Barcelona złamała prawo, ściągając cię do siebie.

Tak, to była kara od FIFA. Ja byłem jednym z dziesięciu zawodników, którzy w młodym wieku zostali sprowadzeni niezgodnie z przepisami. USA, ściągnięci spoza Unii Europejskiej, to na klubie się zemściło. W pewnym momencie nie mogłem już ani grać, ani nawet trenować w Barcelonie. Zostałem zmuszony do odejścia. W międzyczasie dostałem polski paszport, ale wróciłem jeszcze do akademii, kiedy skończyłem 16 lat.

Straciłeś czas, którego nie dało się już nadrobić.

To było straszne uczucie. Wielka strata, z którą nie mogłem się pogodzić. Tym bardziej, że do Barcelony przeniosłem się z rodziną, miałem tam przyszłość. Dostałem jednak w policzek od losu, musiałem to jakoś znieść. Szczególnie fakt, że rodzice musieli tam zostać. Rodzice, którym będę wdzięczny do końca życia za to, jak mi pomogli.

Akademia Barcelony to inny świat? Wielu piłkarzy mówi, że po odejściu do innej drużyny lub ligi trudno o adaptację do nowych warunków.

W Barcelonie masz dosłownie wszystko. Wstajesz rano i masz śniadanie, szkołę i wszelkie ułatwienia. Czegoś byś sobie nie wyobraził – w Barcelonie to jest. Poza tym w takim miejscu poznajesz, czym naprawdę jest futbol. Trzeba się zaadaptować, ale warto.

Wiele można się nauczyć, jeśli jesteś piłkarzem bazującym na technice.

Mówimy o najlepszej akademii na świecie, to mówi samo za siebie. Tam jest taka rywalizacja dzień w dzień, że nie ma opcji, żebyś z biegiem czasu nie stał się lepszym zawodnikiem. I nie mówię tylko o pozycji pomocnika, która jest najbardziej eksponowana. W każdej strefie boiska na twoje miejsce jest kilkunastu innych chłopców.

Masz zdjęcie z Messim?

Oczywiście! Ale nie tylko z nim.

To fajna sprawa, że możesz obcować z takimi piłkarzami prawie na co dzień. To musi być motywujące.

Wiesz, jak to działa na wyobraźnię? Byłem młodym chłopakiem, którego marzeniem była gra dla Barcelony. Potem trafiasz do tego klubu i co jakiś czas widzisz Messiego idącego na trening. Dla chłopca z La Masii to wyjątkowe uczucie.

Ben Lederman. O swojej przygodzie, o sobie i Rakowie

Mamy teraz kilku Amerykanów w Barcelonie. Jednym z nich jest Konrad La Fuente, innym Sergino Dest. Te przykłady, jak i wiele innych, pokazują, że twój kraj staje się coraz mocniejszy w piłce nożnej.

Konrad to mój dobry kolega. Zgadzam się w 100%, USA rozwija się z dekady na dekadę. Mamy przecież jeszcze Pulisicia, Reynę czy McKenniego. Nowe pokolenia są ekscytujące. To dlatego, że kluby zaczęły bardziej inwestować w futbol. Pod kątem popularności nie ma mowy jeszcze o przebiciu koszykówki czy baseballu, ale każdy widzi, ile piłka potrafi wygenerować pieniędzy. W połączeniu z pasją ten sport nabiera w Stanach nowego znaczenia.

Mogłeś w Barcelonie osiągnąć więcej?

Zawsze daję z siebie 100%. Niestety nie miałem szczęścia, to nie była moja decyzja. Musiałem odejść i przyjąć to na klatę.

No i trafiłeś do Belgii, potem do Izraela. Domyślam się, że trudno było się przyzwyczaić do nowych realiów.

Tak. To nauka futbolu od nowa. W Barcelonie ciągle masz piłkę przy nodze, a gdzie indziej przez przynajmniej połowę meczu tej piłki nie masz. To zupełnie inna gra, inne przyzwyczajenia wypracowane przez lata.

Jak było w Izraelu?

Grałem tam dwa tygodnie, tak więc za wiele nie pokazałem. To była trzecia liga i tak naprawdę moje pierwsze zderzenie z piłką seniorską. Mój agent uznał, że to będzie taki mały przystanek przed znalezieniem lepszego klubu. Czekaliśmy na lepszą opcję. Nie trwało to długo.

Tak, pojawił się Raków. Dla ciebie na pewno liga niełatwa, bo mocno stawiająca na fizyczność.

Pierwsze miesiące miałem naprawdę trudne. Musiałem się zaadaptować, ale z takim sztabem trenerów było łatwiej. Czekałem na efekty cięższej pracy i one są już chyba widoczne. Teraz jestem lepiej przygotowany do warunków Ekstraklasy, niż miało to miejsce rok temu.

W takim razie kiedy będziesz wyglądał jak Andrzej Niewulis?

To bestia! Bestia, bestia i jeszcze raz bestia. Może kiedyś będę taki jak on, zobaczymy.

Trudno przedryblować go na treningu?

Szczerze mówiąc, na treningach niewiele mamy takich okazji. Robimy inne rzeczy. Ale w pojedynku z nim na pewno byłoby trudno.

Jak smakuje pierwsze trofeum w karierze?

To mój drugi rok w profesjonalnej piłce. Dla mnie to niewiarygodne uczucie, a klub napisał piękną historię, ale ambicje mamy większe. W następnych latach chcemy osiągać jeszcze więcej. Mam długi kontrakt z Rakowem i czuję się tutaj bardzo dobrze. Komfortowe warunki do życia, fajna baza treningowa. Nie mogę na nic narzekać.

Nie sądzisz, że potrafisz grać lepiej niż to, co do tej pory pokazałeś?

Mogę pokazać więcej, sufit mam wyższy. Muszę ciężko pracować, żeby to udowodnić.

Masz jakieś inne pasje? Czy żyjesz tylko piłką?

Piłka jest na pierwszym miejscu, ale lubię oglądać inne sporty, np. futbol amerykański.

Można wyciągnąć coś wartościowego z tego sportu w kontekście piłki?

Zdecydowanie. Generalnie to tyczy się każdego sportu zespołowego. To ważne, że podpatrywać, jak np. funkcjonuje współpraca w futbolu amerykańskim czy koszykówce. Mówimy o różnych dyscyplinach, ale mających cechy wspólne podane w innym formacie. Podpatrywanie takich elementów to też w jakimś stopniu rozwój własnej świadomości.

Czujesz się bardziej Hiszpanem czy Amerykaninem?

50/50. Dziesięć lat w USA, siedem w Hiszpanii. Czuję się też po części Polakiem. Szczerze mówiąc, wszystkiego po trochę!

Na pewno widzisz różnicę w Polakach względem tych krajów.

Do USA nie ma porównania, inna mentalność. W Polsce ludzie są przede wszystkim mniej pewni siebie, bardziej zamknięci i nie tak optymistyczni. Przede wszystkim w USA czy Hiszpanii ludzie bardziej cieszą się z życia. Mam wrażenie, że zapomina się tutaj o jednej rzeczy: pasje dają energię, nie na odwrót. Dlatego może byłoby inaczej, gdyby pojawiało się więcej ludzi z pasją.

Jakie są twoje ambicje?

Pewnego dnia chciałbym zagrać w Lidze Mistrzów i na Mistrzostwach Świata. To wielkie marzenie.

Fot. FotoPyk (główne), Newspix

Suche Info
28.01.2023

Ten Hag: – Maguire musi walczyć o swoją pozycję. Robi postępy

Harry Maguire jest podstawowym obrońcą reprezentacji Anglii. W poprzednim sezonie był kapitanem Manchesteru United i regularnie wychodził w pierwszym składzie. U Erika ten Haga nie odgrywa ważnej roli, ale holenderski szkoleniowiec podkreśla, że jeszcze nie skreślił angielskiego defensora.Od momentu przyjścia do Manchesteru United Erika ten Haga Harry Maguire tylko cztery razy wyszedł w pierwszym składzie na mecz Premier League. Oczywiście na taki stan rzeczy ma nie tylko dyspozycja sportowa Maguire’a, ale również jego […]
28.01.2023
Weszło
28.01.2023

Rudzki: Moises Caicedo – kolejny piłkarz, który ma wszystkich za idiotów

Moises Caicedo jest jak chłopak, który mówi do dziewczyny: „Odchodzę, bo tak będzie dla ciebie lepiej”. Oczywiście zasadnicza różnica polega na tym, że w przypadku 21-letniego piłkarza z Ekwadoru jego klub może zarobić kilkadziesiąt milionów funtów, ale fajnie byłoby jednak, gdyby zawodnicy zostawiali ocenę potencjalnych korzyści swoim pracodawcom. Caicedo stosuje ciekawą retorykę – wmawia szefom Brighton and Hove Albion, że dzięki jego sprzedaży klub się rozwinie. […]
28.01.2023
Piłka nożna
28.01.2023

Patryk Klimala zmieni klub? Polak odejdzie z New York Red Bulls

Patryk Klimala po blisko dwóch latach występów w Major League Soccer może zmienić klub. New York Red Bulls lada moment zakontraktują nowego napastnika, co według naszych ustaleń ma sprawić, że dla Polaka zacznie brakować miejsca w składzie.Nowojorski oddział Red Bulla planuje pobicie transferowego rekordu klubu. Dotychczas najdroższym zakupem New York Red Bulls był Kaku, który trafił do drużyny za 5,5 miliona euro. Na drugim miejscu […]
28.01.2023
Tenis
28.01.2023

Rewelacyjni Australijczycy ograli Zielińskiego i Nysa w finale w Melbourne

Jan Zieliński, przynajmniej na razie,  nie dołączy do Wojciecha Fibaka i Łukasza Kubota, którzy w przeszłości wygrywali deblowe Australian Open. Polak i jego partner Hugo Nys przegrali 4:6, 6:7 (4) w Rod Laver Arenie z rewelacyjnymi przedstawicielami gospodarzy: Rinkym Hijikatą i Jasonem Kublerem. Uwierzcie, użycie tego przymiotnika nie jest przesadą – Australijczycy wystartowali w końcu w tym turnieju z dziką kartą!Rok temu cały kraj dopingował w deblowym turnieju duet Special […]
28.01.2023
Suche Info
28.01.2023

Idiotyczne zachowanie Tudora. Raków przegrywa i gra w „10” [WIDEO]

Po pierwszej połowie falstart w rundzie wiosennej Ekstraklasy zalicza Raków Częstochowa. Nie dość że lider tabeli przegrywa z Wartą Poznań, to jeszcze gra w dziesiątkę. Wszystko przez skrajnie idiotyczne zachowanie Frana Tudora, który bez pardonu zdzielił łokciem Miłosza Szczepańskiego. Szokujące zachowanie Tudora! 🤯 @Rakow1921 najpierw traci bramkę, a chwilę później Chorwata po czerwonej kartce! 👀 📺 https://t.co/ARZSU7xjHd pic.twitter.com/YEJroVvtNY — CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) January 28, 2023Pomijając już sam faul, nie wiadomo, […]
28.01.2023
Suche Info
28.01.2023

Runjaic: – Pekhart jest najlepiej grającym głową napastnikiem w lidze

Tomas Pekhart oficjalnie nie jest jeszcze piłkarzem Legii Warszawa, ale należy to już traktować jako formalność. Na temat czeskiego napastnik przed meczem z Koroną Kielce wypowiedział się Kosta Runjaic. – Blaz Kramer nam wypadł, przez najbliższe tygodnie czy miesiące będziemy mogli z niego korzystać, w związku z tym musieliśmy się rozejrzeć, co możemy zrobić, by obsadzić pozycję napastnika. Rozważaliśmy wiele opcji. Po zastanowieniu się i analizie doszliśmy do wniosku, że najlepszą opcją w tej chwili […]
28.01.2023
Uncategorized
15.01.2023

Legia rezygnuje z zakontraktowania koreańskiego zawodnika

Legia Warszawa testowała zawodnika z drugiej ligi koreańskiej, jednak nie zdecydowano się na zakontraktowanie pomocnika.Jak podał portal Legionisci.com, władze Legii Warszawa nie zdecydowały się podpisać umowy z Lee Jin-hyun. 25-letni pomocnik był testowany przez klub ze stolicy przez ostatni tydzień i wziął udział w dwóch meczach kontrolnych. Jak czytamy w komunikacie, Lee Jin-hyun „potwierdził swoje zalety, o których już wcześniej wiedziano, a z drugiej strony nie pokazał niczego więcej”. Tak więc zawodnika czeka […]
15.01.2023
Uncategorized
15.01.2023

Zarząd PSG nie wykupi Parc des Princes

Zarząd PSG od kilku lat starał się o wykupienie z miasta stadionu Parc des Princes, na którym paryski klub rozgrywa swoje mecze. Negocjacje zakończyła mer Paryża stwierdzając, że „Park Książąt” nie jest na sprzedaż.Odkąd katarscy inwestorzy przejęli PSG starali się o wykupienie od miasta stadionu Parc des Princes. Przez ponad dekadę negocjacji między zarządem klubu a władzami Paryża nie udało się dojść do porozumienia, a w ostatnich dniach rozmowy między stronami […]
15.01.2023
Uncategorized
13.01.2023

Pierwsze miejsce w lidze, awans do finału Superpucharu, ale coś tu nie gra

Xavi już od ponad roku ze sporym okładem jest trenerem FC Barcelony, zatem można powiedzieć już sporo o jego sposobie pracy, rozwijaniu zawodników, stylu zespołu i panowaniu nad przebiegiem spotkań. Wzbudza wśród kibiców skrajne emocje, ponieważ jego Barcelona jest naszpikowana kontrastami. W dodatku ostatnie tygodnie pokazują, że jego Dumie Katalonii daleko do wytrawnego gracza, który z łatwością tłamsi rywali i wszystko ma pod kontrolą. Momentami coś jest nie tak, […]
13.01.2023
Uncategorized
11.01.2023

Christian Pulisic wypada na kilka miesięcy

Christian Pulisic w meczu 19 kolejki Premier League nabawił się urazu i już w 21. minucie musiał opuścić boisko. Jak przekazał trener „The Blues” Graham Potter, Pulisic na boisko wróci dopiero za kilka miesięcy.W ramach 19. kolejki Premier League Chelsea Londyn podejmowała na swoim boisku Manchester City. Już przed przerwą trener gospodarzy zmuszony był przeprowadzić dwie zmiany, które były spowodowane urazami jego podopiecznych. […]
11.01.2023
Uncategorized
04.01.2023

Sylvinho i Pablo Zabaleta poprowadzą reprezentację Albanii

Wiadomo już, kto poprowadzi reprezentację Albanii w eliminacjach Euro 2024. Nowym selekcjonerem został wybrany Sylvinho, a jego asystentem będzie Pablo Zabaleta.Albański związek nie zdecydował się przedłużyć kontraktu z 77-letnim Edouardo Reją, który pracował z kadrą od 2019 roku. Włoch poprowadził Albanię w 38 spotkaniach, z czego 14 wygrał, dziewięć zremisował i 15 przegrał.W związku z tym od kilku tygodni trwały poszukiwania nowego selekcjonera. Kandydatów było kilku, ale ostatecznie postawiono […]
04.01.2023
Uncategorized
17.12.2022

Dembele: Zrobiłem chorym kolegom herbatę z miodem, czują się lepiej

Reprezentacja Francji 18 grudnia będzie walczyć o tytuł  mistrza świata z Argentyną. Kilka zdań przed meczem finałowym powiedział skrzydłowy Trójkolorowych, Ousmane Dembele.Ousmane Dembele podczas konferencji prasowej poprzedzającej finał mistrzostw odniósł się do rangi spotkania z Argentyną. Francuz przekazał, że w drużynie nie ma napięcia związanego z meczem:Wszyscy Francuzi chcą zwycięstwa, a my chcemy, żeby byli dumni. W 2018 roku byliśmy w większej euforii po zwycięstwie z Belgią. Teraz mamy więcej doświadczenia i spokoju.Na pytanie […]
17.12.2022