post
Avatar

Opublikowane 30.04.2021 16:37 przez

Piotr Stolarczyk

Dzień: 2 maja 2017 r. Na zegarze dochodziła 107. minuta finału Pucharu Polski pomiędzy Lechem Poznań i Arką Gdynia. Nagle Rafał Siemaszko wykorzystał błąd w kryciu defensorów “Kolejorza” i głową skierował piłkę do bramki. Gdynianie wyszli na prowadzenie 1:0, a za chwilę wynik podwyższył Luka Zarandia. Choć tuż przed końcem dogrywki lechici zdobyli gola kontaktowego, to Arka ostatecznie sprawiła niespodziankę i zgarnęła trofeum. Autor premierowego trafienia już na zawsze zapisał się pamięci wielu kibiców. Postanowiliśmy porozmawiać z byłym napastnikiem gdyńskiej ekipy o tamtym wydarzeniu. Dlaczego nie czuł tremy przed tak ważnym spotkaniem? Jak zniósł nagły wzrost zainteresowania jego osobą? Co spowodowało to, że Arka zaliczyła potem regres? Czy jest zadowolony z pobytu w nowym klubie? Zapraszamy!

Męczą cię już telefony i pytania o finał Pucharu Polski z 2017 roku?

Wiesz co? Chociaż mam okazję przypomnieć światu o swoim istnieniu. Udzieliłem już jednej rozmowy dla radia, dziś jeszcze czeka mnie kolejny wywiad. Natomiast nie przeszkadza mi to. Bez wątpienia jest to moje największe osiągnięcie. Ponadto do tej wygranej dołożyłem cegiełkę. Zawsze jest miło wracać do tego. Czasami jeszcze gdzieś wyświetli mi się skrót tamtego spotkania. To jest świetna historia. Nigdy nie zapomnę tamtych pięknych chwil. Bez wątpienia gol na 1:0 w dogrywce to moje najcenniejsze trafienie podczas przygody z piłką.

Gdy wyszedłeś na rozgrzewkę przed  finałem, miałeś nogi z waty?

Obecność tak wielu kibiców z Gdyni pomagała nam. Przynajmniej mi. Patrzę na trybuny, a tam duże grono moich znajomych. Sam fakt, że nadarzyła nam się okazja do gry na Stadionie Narodowym, w dodatku przy tak licznej publiczności, działał mobilizująco. Teraz chłopaki nie poczują tej całej otoczki piłkarskiego święta. Choć z drugiej strony finał to finał. Zawsze jest to duże wydarzenie. I tak po latach będą mogli się tym pochwalić. Tak naprawdę teraz człowiek docenia to, że mógł celebrować sukces z kibicami.

Impreza po finale była mocno zakrapiana? Czy ze względu na niepewny byt w Ekstraklasie nie mogliście sobie pozwolić na szaleństwa?

Ależ oczywiście, że poświętowaliśmy. Jedni mniej, drudzy więcej. Nawet “FAKT” jakieś tam zdjęcia opublikował. Podczas tamtego wieczoru mogliśmy sobie nieco pofolgować, ale na drugi dzień, z samego rana, mieliśmy powrót do Gdyni i trzeba było w jakimś tam stopniu trzymać fason. Był czas na zabawę, a potem znowu wzięliśmy się pracy.

Znajdowałeś się wtedy w formie życia. W tamtym sezonie Ekstraklasy strzeliłeś 11 bramek. Z kolei drużynowo nie było aż tak dobrze. Wprawdzie Arka wygrała Puchar Polski, ale utrzymała się w lidze dopiero w ostatniej kolejce. I to w kontrowersyjnych okolicznościach.

W pierwszym sezonie gry dla “Żółto-Niebieskich” odbiłem się od ściany. Zagrałem wówczas bodajże 13 spotkań w Ekstraklasie i nie strzeliłem bramki. Ostatecznie spadliśmy z ligi, a ja powędrowałem niżej. Wreszcie nadarzyła się okazja, by wrócić do pierwszoligowej Arki. Ściągnął mnie trener Grzegorz Niciński, któremu bardzo wiele zawdzięczam. Wiedział, jak wycisnąć ze mnie maksa. Był świadomy tego, co potrafię. Zaufał mi i to zaprocentowało. W końcu udało się nam awansować do Ekstraklasy. Natomiast w niej funkcjonowaliśmy pod presją, bo były duże obawy, że już po roku zlecimy do 1. ligi. A przecież kilka ładnych lat gdynianie czekali na powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej. Presja wyzwoliła w nas jeszcze większą koncentrację i chęć walki o utrzymanie. Było to niezwykle istotne.

Utrzymaliście się na fali entuzjazmu po triumfie w finale Pucharu Polski?

Trudno powiedzieć, czy rzeczywiście miało to aż tak duży wpływ na udaną końcówkę sezonu w Ekstraklasie. Tak naprawdę finał stanowił dodatek do całej przygody w Pucharze Polski, do gry w lidze. Też mało kto wierzył, że uda nam się ograć Lecha. Kolejorz był już przyzwyczajony do gry w finałach. Generalnie do meczów o większą stawkę. Kiedyś nawet prezes Pertkiewicz mówił, że mamy tyle szans, ile wino ma procent. A jednak pokazaliśmy, że można. Bez wątpienia był to kop motywacyjny, by skutecznie powalczyć o utrzymanie.

Przygoda z Arką chyba najlepiej oddaje to, jak wyglądały twoje piłkarskie losy. Oprócz niespodziewanej wygranej w Pucharze i Superpucharze Polski, zaliczyłeś również dwa spadki. Słodko-gorzki czas.

Dokładnie, to jest taka sinusoida, która jak na dłoni pokazuje, że piłka nożna jest nieprzewidywalna. Trzeba cieszyć się z sukcesów, bo nigdy nie wiadomo, kiedy człowiek nagle znajdzie się w wielkim dołku. Moje perypetie z futbolem to wzloty i upadki. Myślę, że gdybym wtedy nie przyszedł do Arki z Chojniczanki, już raczej nie miałbym szans zagrać w najwyższej klasie rozgrywkowej. Ale czas po awansie do Ekstraklasy w 2016 r. to mój najlepszy okres pod względem sportowym. Gratyfikacja ciężkiej pracy i cierpliwości. Zagrałem w dwóch finałach Pucharu Polski, zgarnęliśmy dwa Superpuchary. Ponadto miałem szansę wystąpić w eliminacjach do Ligi Europy. Dwumecz z FC Midtjylland był dla mnie czymś niesamowitym. Z tym że po porażce wszyscy byliśmy załamani. Zabrakło raptem dwóch minut do awansu. Dalej siedzi mi to w głowie.

Zapewne będziesz bronił tezy, że życie piłkarza zaczyna się po trzydziestce?

Akurat u mnie tak wyszło. Zacząłem być bardziej efektywny, a co za tym idzie bardziej rozpoznawalny. Życie potrafi pozytywnie zaskoczyć. Wcześniej kilka razy znalazłem się na zakręcie, jeśli chodzi o futbol. Występy w trzeciej lidze łączyłem z normalną pracą. Wymagało to wielu poświęceń, ale jak widać – warto było zacisnąć zęby i harować na treningach.

Wolałeś pracę w ciszy i spokoju? Czy szum medialny podczas twojego “prime time” zaczął ci doskwierać? Wówczas strzeliłeś też bramkę ręką. Nazwisko “Siemaszko” było odmieniane przez wszystkie przypadki.

Trudno było przejść zupełnie obojętnie obok tego. Nie przeszkadzało mi to. Każdy lubi być doceniany i zauważalny. Dodawało mi to sił do pracy i motywacji, by utrzymać swoją dyspozycję na dobrym poziomie. W tamtym momencie nie uważałem się za gwiazdę. Nie znajdowałem się na billboardach. Nie występowałem w reklamach. Ale mimo wszystko to było coś. W Trójmieście wiele osób mnie rozpoznawało. Chociaż z tego, co pamiętam, w “Przeglądzie Sportowym znalazłem się na okładce”. Bardzo miłe wspomnienia.

A co do sytuacji z nieprawidłowo strzelonym golem – źle to wyszło. Rzucił się on cieniem na moje trafienie z Pucharu Polski. Internet nie miał dla litości. Cóż, swoje musiałem odcierpieć.

W następnej edycji mogliście powtórzyć sukces. W przegranym finale z Legią czułeś, że byliście słabsi?

Moim zdaniem była duża szansa na to, by sprawić kolejną niespodziankę. Myślę, że czerwona kartka Grześka Piesia mocno pokrzyżowała nam plany. Grając w dziesięciu, ciężko było ukłuć rywala.

Early Payout gwarantuje wygranie zakładu w momencie objęcia dwubramkowego prowadzenia przez Twoją drużynę! Zarejestruj się w Fuksiarz.pl i zgarnij wysokie wygrane!
Moim zdaniem to trochę dziwne, że w Gdyni nie udało się dobrze spożytkować tych sukcesów. W teorii powinny stanowić ogromny impuls do progresu. Drużyna zaś nie zrobiła kolejnego kroku do przodu. Z kolei zaczęło to zdecydowanie gorzej wyglądać.

Właścicielem został pan Midak i niestety klub nie poszedł za ciosem. Trochę chyba zachłysnął się zwycięstwami i pucharami. Aż wreszcie zaczął się zjazd. Szkoda, też uważam, że była szansa na jeszcze większy rozwój Arki. Zobacz, choćby  na rywalizację z FC Midtjylland w eliminacjach do Ligi Europy. Dla nas piłkarzy było to ogromne przeżycie, wielkie wydarzenie dla miasta. To wszystko powinno stanowić katalizator do dalszych sukcesów. Wyszło odwrotnie.

Zgodzisz się ze stwierdzeniem, że zwolnienie Leszka Ojrzyńskiego spowodowało efekt domina?

To był pierwszy taki sygnał, że w klubie dzieje się coś niedobrego. Było to bardzo dziwne, bo wystarczyło dobrać kliku zawodników – trzech lub czterech – i w następnym sezonie mogliśmy powalczyć ósemkę. Moim zdaniem kompletnie niezrozumiała decyzja. Ale komuś coś się nie podobało, zmienił trenera i tyle.

Twoje pożegnanie z Arką nastąpiło w nieprzyjemnych okolicznościach sportowych. Zabrakło wam jakości, by utrzymać się w lidze? Czy kwestie pozaboiskowe miały na to wpływ?

Moim zdaniem nie było zgrania zespołu. Może też liczba obcokrajowców była problemem. Brakowało zawodników z regionu.

Uważasz, że drużyna nie miała tożsamości?

Po części tak. Była odczuwalna różnica w atmosferze w szatni w stosunku do tej sprzed dwóch/trzech sezonów wcześniej. No i wiadomo, jak to jest, gdy jakiś biedniejszy klub, mówi: stawiamy na młodzież i swoich. A tak naprawdę chodzi o to, że nie ma pieniędzy. Potem nagły przypływ gotówki w Ekstraklasie i zaczęło się zbierać zawodników spoza Polski, którzy wpadną na chwilę zarobić i wyjadą. Aczkolwiek trudno mieć o to do nich pretensje.

Sam czułeś, że nadszedł już odpowiedni czas, by odejść z Arki?

Byłem na rozmowach z Jarosławem Kołakowski i zrozumiałem, że w klubie nie są mną zainteresowani. Nie otrzymałem żadnej propozycji finansowej, a potem pomyślałem sobie, że jak mam zostać i kolejny sezon będzie wyglądać tak samo – będę trenował i siedział na ławce – to trzeba odejść. Dla mnie najważniejsze jest cieszyć się grą, a nie lądować na ławce czy trybunach i być kibicem.

W ostatnim sezonie zagrałeś raptem 9 meczów i to zazwyczaj w roli zmiennika? Trudno było ci pogodzić się z tym, że z wiodącej postaci drużyny, stałeś się piłkarzem drugoplanowym?

No, nie jest to łatwe. Tym bardziej, jeżeli daje się z siebie wszystko na treningu. Nie zgadzałem się z niektórymi decyzjami trenera, ale nie chodziłem, nie gadałem, nie buntowałem szatni. Też nie chodziłem do szkoleniowca w delegacje i nie marudziłem mu, dlaczego nie gram. Z pokorą przyjmowałem to na klatę. Nie mam do nikogo pretensji. Takie jest życie sportowca. Musiałem to uszanować.

Wciąż utrzymujesz kontakt z drużyną?

Tak, nawet wczoraj rozmawiałem z wiecznie młodym Marcusem Viniciusem. Również sporo przeżył z Arką.

Też jeszcze nie zszedłeś do podziemia. Miałeś jakieś propozycje z trzecioligowych klubów na Pomorzu. Ich prezesi nie szczędzą grosza na pensje. Można tam spokojnie odcinać kupony.

Nie ukrywam – były takie propozycje. Jednak czułem się jeszcze na siłach, by pograć na poziomie centralnym. Niżej zawsze można zejść, wrócić na ten szczebel ogólnopolski już niekoniecznie. Jasne, rywalizacja w 2. lidze wymaga większego wysiłku, ale cieszę się, że trafiłem do Sokoła Ostróda. Mam stamtąd blisko do Trójmiasta. W wolnym czasie od razu jadę do domu. Fajnie się to ułożyło.

Nikt z 1. ligi nie złożył konkretnej oferty?

Dużym minusem było to, że w poprzednim sezonie rozegrałem mało spotkań w Ekstraklasie. I kluby tłumaczyły to tym: a bo do niedawna siedział na ławie, bo za niski, bo już ma swoje lata. Taki niestety był odzew. Jednak rzeczywiście nie miałem za sobą udanych miesięcy.

Klub z Ostródy nie jest krezusem ligowym. Nie ma tam luksusów. Mimo wszystko nie narzekasz?

Nie zapomniałem tego, jak musiałem wstawać o szóstej rano do pracy w stoczni, a potem, po robocie, iść prosto na trening.  Tak więc doceniam to, że mam zapewnione w klubie odpowiednie warunki. Zresztą, to naprawdę ambitna grupa ludzi. Działacze starają się, by Sokół na każdej płaszczyźnie się rozwijał, a sama Ostróda to przyjemne miejsce do życia. W swojej długiej przygodzie z piłką miałem styczność z wieloma prezesami, włodarzami, i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że klub jest dobrze zarządzany. Co najważniejsze, pod względem sportowym również wygląda to w porządku. 

Rzeczywiście, jak na beniaminka, Sokół spisuje się przyzwoicie – po 29. kolejkach zajmuje 9. miejsce tabeli i traci cztery “oczka” do strefy barażowej.

Nie ma tragedii. Uzbieraliśmy dość sporo punktów, tak więc powinniśmy utrzymać się w 2. lidze, a to jest najważniejsze w tej chwili. Co nie znaczy, że skupiliśmy tylko na tym. Mamy chrapkę na miejsce barażowe, a jeśli się nie uda zagościć w czubie tabeli, trzeba będzie docenić utrzymanie. A potem iść do przodu. To też specyficzne rozgrywki –  w tej lidze każdy może wygrać z każdym. Za wiele nie zmieniło się w niej od czasu, gdy kilka lat temu grałem w Gryfie Wejherowo.

Dajesz sobie jeszcze radę? Głównie pod względem fizycznym?

Tak, mój organizm spokojnie wytrzymuje tą intensywność treningów i meczów. Naprawdę czuję się dobrze pod względem motorycznym.

Gorzej to wygląda u ciebie pod względem liczby bramek. Na tę chwilę masz trzy trafienia w lidze. Z całą pewnością czujesz z tego powodu niedosyt?

Oczywiście, że brakuje mi dobrych liczb. U nas teraz bryluje Dawid Wolny, który strzelił kilkanaście bramek. Ale mnie to nie martwi. Cieszę się z tego, bo może uda mu się wypromować, a chłopak ma naprawdę duży potencjał, co udowadnia na poziomie 2. ligi. Jest w Sokole kilku ciekawych zawodników, którzy niedługo pewnie pójdą wyżej. Zarówno Wolny, jak i Gajda czy też Zimmer, mają naprawdę duży potencjał. Wracając do mnie, to nie jestem usatysfakcjonowany swoją postawą. Niemniej cieszę się, że otrzymuje sporo szans gry i mogę dać coś pozytywnego drużynie.

A jak zespół podchodzi do bardzo specyficznego sposobu komunikacji i wypowiedzi trenera Kotasa?

Dla trenera Kotasa piłka nożna, to bardzo prosta gra. W wielu kwestiach można się z nim zgodzić. Akurat ja znam go bardzo długo, więc nic mnie nie zaskakuje. Do jednego to trafi, do drugiego już nie. Na pewno nie można mu odmówić zaangażowania. Cały czas jest z nami , żyję tym wszystkim, co dzieje się wokół klubu. Zawsze stanie murem za zawodnikami. Nie da zrobić im krzywdy. Moim zdaniem bardzo pozytywna postać.

Z tego, co pamiętam, to byłeś w jego w drużynie, kiedy to powiedział, że jego gracze są “piłkarskimi debilami”.

O rany, jak to było dawno – kilkanaście lat temu. Występowałem wtedy w Orkanie Rumia. Dla piłkarza nie są miłe takie słowa, lecz wówczas rzeczywiście koncertowo zawaliliśmy ten mecz. Zresztą, nie tylko to spotkanie. Mieliśmy niezłą pakę, a wyniki nie były satysfakcjonujące. Wówczas przeszło to praktycznie bez echa. Każdy z nas podszedł do tego po męsku. Gdyby teraz padły takie wyrażenia, myślę, że zostałoby to rozdmuchane przez media, a także samych zawodników, do absurdalnych rozmiarów.

Trener Kotas miał duży wpływ na to, że zostałeś graczem Sokoła?

Owszem, dzwonił do mnie i namawiał mnie, żebym przyszedł tutaj. Udało mu się przekonać mnie i nie żałuję decyzji.

Planujesz powrót do pracy w stoczni?

Szczerze? Miałem taką propozycję, gdy odszedłem z Arki. Znajomy pytał, się czy mam zamiar kontynuować profesjonalne granie w piłkę, bo potrzebowali kogoś na stanowisko technologa.

Nie chciałbyś już trochę odpocząć do piłki? Mieć w końcu więcej czasu wolnego? To wieczne wyjazdy po całej Polsce potrafią po tylu latach zmęczyć.

Jestem przyzwyczajony do tych podróży. To dla mnie norma. Przyzwyczaiłem się do takiego trybu życia. Nawet dziś wróciliśmy o trzeciej w nocy z Kalisza. Pospałem do ósmej, bo jak jasno, to już trudno pospać dłużej. A po południu czeka na trening. Nie mam z tym problemu. Wówczas człowiek czuje, że żyje

 

Puchar Polski z Fuksiarz.pl

Arka sprawi niespodziankę i wygra w finale? Kurs: 5.20!

Rozmawiał Piotr Stolarczyk

fot. FotoPyK

Piotr Stolarczyk

Opublikowane 30.04.2021 16:37 przez

Piotr Stolarczyk

#WeszłoFuksem
16.06.2021

Finlandia za dziewięć tysięcy, efektowna tasiemka i sukcesy na Euro

Weszło Fuksem, czyli najlepsze kupony poprzedniego tygodnia. No nie będziemy ukrywać – lubimy robić te zestawienia, bo po każdym z tych kuponów robimy coś w stylu “o kurde, serio mu to weszło?”. Co mamy dla was tym razem? Mamy singla trafionego za tysiaka. Efektowną tasiemkę puszczoną z samego rana. No i graczy obłowionych na Euro […]
16.06.2021
#WeszłoFuksem
02.06.2021

Spec od tenisa, mocny gracz siatkówki i top kupony na Polskę

Imponująca tasiemka, solo grane za sporą stawkę czy wróżenie z fusów, ekhm, to znaczy meczów towarzyskich. W ostatnim tygodniu działo się wiele nie tylko w piłce nożnej, dlatego wśród dzisiejszych przykładów szczęśliwych kuponów w Fuksiarzu znajdzie się nie tylko nasz ulubiony sport. Jak co tydzień prezentujemy wam w naszym cyklu #WeszłoFuksem najciekawsze kupony graczy Fuksiarza. […]
02.06.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
28.05.2021

Manchester City vs Chelsea – kursy na finał Ligi Mistrzów

W przeciągu dwóch dekad po raz trzeci w finale Ligi Mistrzów zobaczymy dwa angielskie zespoły. Kursy bukmacherskie na mecz Manchester City vs Chelsea uderzająco przypominają te sprzed dwóch lat, kiedy to o puchar Ligi Mistrzów walczył Tottenham z Liverpoolem. Kibice na pewno życzą sobie, by scenariusz zbliżającego się spotkania był na wskroś inny i bardziej […]
28.05.2021
#WeszłoFuksem
27.05.2021

Napoli, Napoli, kupon ci spartoli

Tasiemki z pewniakami, triple grane na sporą stawkę czy idealny przykład na early payout – to dzisiejsze przykłady szczęśliwych kuponów w Fuksiarzu. Jak co tydzień prezentujemy wam w naszym cyklu #WeszłoFuksem najciekawsze kupony graczy Fuksiarza. Komu poszczęściło się tym razem? A kto miał potężnego pecha? Kto z was nie lubi pewniaczków? Pan lubi, pani lubi, […]
27.05.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
18.05.2021

2 tysiaki, kupon solo, Wisła Kraków poza kontrolą!

Ileż to razy puszczaliście efektowną taśmę, by na koniec weekendu wykrzyczeć “matko z córką, jeden nie wszedł!”. Przypuszczamy, że niejednokrotnie. I szczerze wam współczujemy, też byliśmy często po tej stronie kuponu. Natomiast jak co tydzień w naszym #WeszłoFuksem przyglądamy się efektownym kuponom, które weszły. Komu poszczęściło się w Fuksiarzu tym razem? Stary, dobry system “graj […]
18.05.2021
Weszło
16.05.2021

Wielki finał Pucharu Fuksiarza! Glazurek czy Smyk, Smyk czy Glazurek?

Wszystko co dobre – szybko się kończy. Niestety, dzisiaj dobiega końca sezon w najlepszej lidze świata – czyli w Ekstraklasie, ale i dzisiaj poznamy ostateczne rozstrzygnięcia w najbardziej prestiżowym konkursie typerskim na wschód od Chociebuża. Puchar Fuksiarza, Fuks-Cup, Copa de Fuksiarzores – wieczorem dowiemy się, kto podniesie go do góry, przejeżdżając odkrytym autokarem po Warszawie.  […]
16.05.2021
Weszło
18.06.2021

Sobota z Weszło FM: 10 godzin z Euro, mecz z Hiszpanią z Kowalem i Kanią

Kończymy drugą kolejkę zmagań na mistrzostwach Europy, a to oznacza aż 10 godzin z turniejem na naszej antenie. Od 14:00 Mistrzowskie studio do wszystkich trzech meczów, a wieczorem także Hejt Parki prosto z Kanału Sportowego. Przy okazji meczu Polska – Hiszpania towarzyszyć wam będą Kamil Kania i Wojciech Kowalczyk. Szczegóły znajdziecie poniżej: 09:00 – 11:00 […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Nikt nie będzie tęsknił, panie Boniek

Zbigniew Boniek kończy swoją pracę w PZPN-ie. I bardzo dobrze. Jego druga kadencja to nieporozumienie. Masa głupot, błędów i straconych szans. Doszliśmy do momentu, w którym lepiej dla polskiej piłki będzie, szczególnie tej reprezentacyjnej, gdy Bońka w niej zabraknie. Ja nie zatęsknię. Wam też nie radzę, ale jeśli tak wsłuchać się w nastroje, to mało […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Już jest mi żal tej Holandii (8)

Wdzięczna Lubelszczyzna, konkretnie stadion w Łęcznej. Luty 2016. Godzina 15.30. Na boisko Górnika wybiegli lokalni piłkarze oraz ich goście z Korony Kielce. To nie jest miejsce na robienie wielkich rzeczy, to nie jest ani termin, ani okazja, by spodziewać się fajerwerków. A jednak, to jest mecz, który pamiętam do dzisiaj, choć odbył się już ponad […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Człowiek w ogniu. Dumfries podbija Euro

Salka konferencyjna amatorskiego holenderskiego klubu VV Smitshoek. Trwa spotkanie zawodników z trenerami. Ni to odprawa, ni to pogadanka, ni to zgromadzenie. Ktoś się śmieje, ktoś opowiada kawał, komuś w plecaku brzęczy piwko. To nie wielki świat futbolu. Młodsi mają szkołę, starsi mają pracę, piłka nożna to dla nich hobby. Ale to jedna z tych rozmów […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Tydzień turnieju, a my już w domu. Prawie jak kadra! Tetrycy od 12

W euroodcinku “Dwóch zgryźliwych tetryków” Jakub Olkiewicz i Leszek Milewski rozmawiają o tym, że Lukaku wszystko potrafi zrobić lepiej, że Dania mogłaby się nauczyć strzelać, a Holandia jest całkiem spoko. Nie braknie też polskich wątków, w tym drobiazgowej analizy, z której wynika, że mamy małe szanse na mistrzostwo Europy. Spis treści: 0:00 DZIEŃ DOBRY ANEGDOTO […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

O Lukaku, okazjach Danii i Lidze Narodów D (8)

Proszę państwa, wysoki sądzie, to jest najlepszy piłkarz turnieju, Romelu Lukaku. Ja zdaję sobie sprawę, że niektórych widzieliśmy tylko w jednym meczu, a Lukaku już w dwóch. Może za chwilę bębenek podbije Pogba, Mbappe, może Ronaldo, może jeszcze ktoś zrobi coś niebywałego, co przyćmi Lukaku. Ale turniej jest szybki. Nie masz czasu czekać. I na […]
18.06.2021
Weszło
11.06.2021

Żelazna defensywa, czyli największy atut reprezentacji Turcji

O reprezentacji Turcji cały czas mówi się w kontekście potencjalnej niespodzianki, czarnego konia Euro 2020, choć nie prezentuje widowiskowej i ofensywnej gry. To pragmatyczny zespół, bazujący na taktyce skrojonej pod konkretnego rywala. Trudno doszukać się tu wielkiej filozofii. Przede wszystkim główną siłą “Gwiazd Półksiężyca” jest formacja defensywna. Turcja w eliminacjach na mistrzostwa Starego Kontynentu straciła […]
11.06.2021
Weszło
03.06.2021

Harówka w cieniu innych osób, czyli kulisy pracy kitmana

Tak naprawdę trudno precyzyjnie określić, czym zajmują się kitmani – ich zakres obowiązków jest duży. Kluby używają też różnego nazewnictwa w stosunku do funkcji polegającej na odpowiednim przygotowaniu sprzętu. Jest to ważne i odpowiedzialne zajęcie. Wymaga cierpliwości i dokładności. Przede wszystkim pochłania ogromną ilość czasu. Trochę czarna robota. Natomiast osoby wykonujące ten zawód zazwyczaj nie […]
03.06.2021
Weszło
02.06.2021

Najstarszy piłkarz w Polsce: Mogę 90 minut biegać wzdłuż i wszerz boiska

– Nierzadko czuję, że zawodnik jest szybszy ode mnie, ale za to mam – powiem nieskromnie – znakomitą wytrzymałość. Mogę 90 minut biegać wzdłuż i wszerz boiska. Gdyby trener widział, że odstaje, to od razu posadziłby mnie na ławkę. Nie chcę, żeby szkoleniowiec wystawiał mnie za zasługi – mówi 75-letni Andrzej Piwowarczyk, który jest obecnie […]
02.06.2021
Piłka nożna
01.06.2021

Jurij Żyrkow – rutynowany żołnierz Stanisława Czerczesowa

Choć Jurij Żyrkow niedługo będzie obchodził trzydzieste ósme urodziny, to mimo upływu lat wciąż jest podstawowym graczem reprezentacji Rosji. Swego czasu wraz z Andriejem Arszawinem był największą gwiazdą tamtejszego futbolu. Wróżono mu dużą karierę za granicą, ale przygoda z Chelsea finalnie okazała się gorzkim doświadczeniem. Anglia nie była jego ziemią obiecaną. Nie zmienia to faktu, […]
01.06.2021
Weszło
30.05.2021

Wybory w Małopolskim ZPN – zabetonowany system i zaszachowana opozycja

Wybory do władz lokalnych struktur piłkarskich wzbudzają dużo negatywnych emocji. W ostatnim czasie informowaliśmy o absurdalnych “dryblingach” ze strony działaczy Zachodniopomorskiego Związku Piłki Nożnej, którzy w obawie przed utratą stanowisk, w niezwykle perfidny sposób próbowali pozbawić szans na wygraną opozycyjnego kandydata. Ich zabiegi na nic się zdały – Maciej Mateńko pokonał dotychczasowego sternika. Z kolei […]
30.05.2021
Weszło
26.05.2021

Maciej Mateńko: Ludzie nie będą mieli wątpliwości, że zmiana była konieczna

– Wiedziałem, że ludzie z lokalnego środowiska szanują mnie i będę miał z ich strony duże poparcie. W momencie, gdy dochodziły nas sygnały o kolejnych nieprawidłowościach, wiara w sukces nieco osłabła – mówi Maciej Mateńko, nowy prezes Zachodniopomorskiego Związku Piłki Nożnej. Mimo absurdalnych “dryblingów” wyborczych dotychczasowej władzy, udało mu się skruszyć mur, który wydawał się […]
26.05.2021
Liczba komentarzy: 9
Subscribe
Powiadom o
guest
9 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
bękart paczula
bękart paczula
1 miesiąc temu

Jeszcze tego brakowało żeby przeciętny gracz Arki Gdynia uważał siebie za gwiazdę XD

Tak wam powiem
Tak wam powiem
1 miesiąc temu

cos w sumie osiagnal, a ty jak tam?

wesoły_romek
wesoły_romek
1 miesiąc temu

Fenomen polskiej eklapy. Napastnik zapamiętany z lepszej gry rękami niż nogami.

Janusz
Janusz
1 miesiąc temu
Reply to  wesoły_romek

I piszesz głupoty
Zawodnik zapamiętany z gola w finale PP i w ostatniej minucie I meczu w LE.
Za to jest darzony sympatią.
I pretensje do Niego nie są o gola strzelonego Ruchowi przy pomocy ręki a do tego, że nie podszedł do sędziego i nie przyznał się do niesportowego zachowania.
Wówczas byłby wielką, historyczną piłkarską postacią.
Siema – szacunek za ambicję i grę w Arce.

Mon
Mon
1 miesiąc temu
Reply to  Janusz

Zawodnik zapamiętany z gola strzelonego ręką, niestety.

Wujek Dobra Rada
Wujek Dobra Rada
1 miesiąc temu
Reply to  Mon

Gol strzelony ręką, nie może przysłonić zasług Siemaszki dla Arki.

Mon
Mon
1 miesiąc temu

Piłkarzu, zostałeś zapamiętany nie z gola w finale PP, ale ze słynnej bramki ręką.
Smutne.

heheh
heheh
1 miesiąc temu

Stawiajcie wszystko co macie na Raków w meczu z Arką mimo że kurs ciulaty. PZPN nie pozwoli na to żeby PP zdobyła drużyna z 1 ligi – zbyt duży cios wizerunkowy.

Wujek Dobra Rada
Wujek Dobra Rada
1 miesiąc temu

Szacun za ważne bramki dla Arki, za zaangażowanie; za to, że zawsze Rafał zostawiał serce na boisku. Ręka była niepotrzebna – fakt. Zasłużył na szacunek arkowców.

Suche Info
18.06.2021

Spezia chętna na Linettego

Karol Linetty w nowym sezonie najpewniej nadal będzie występował w Serie A, ale niekoniecznie w Torino. Kilka tygodni temu łączono go z Cagliari, a teraz chętna na jego zatrudnienie jest Spezia. Polaka chciałby sprowadzić Riccardo Pecini, który zaczyna pracę jako dyrektor sportowy Spezii, a dotychczas był szefem skautów w Sampdorii, w której Linetty z powodzeniem […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Sobota z Weszło FM: 10 godzin z Euro, mecz z Hiszpanią z Kowalem i Kanią

Kończymy drugą kolejkę zmagań na mistrzostwach Europy, a to oznacza aż 10 godzin z turniejem na naszej antenie. Od 14:00 Mistrzowskie studio do wszystkich trzech meczów, a wieczorem także Hejt Parki prosto z Kanału Sportowego. Przy okazji meczu Polska – Hiszpania towarzyszyć wam będą Kamil Kania i Wojciech Kowalczyk. Szczegóły znajdziecie poniżej: 09:00 – 11:00 […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Janusz Niedźwiedź trenerem Widzewa Łódź

Janusz Niedźwiedź został nowym trenerem Widzewa Łódź. Podpisał dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o rok. 39-letni szkoleniowiec ostatnio prowadził Górnika Polkowice, z którym wywalczył awans do I ligi. Niedźwiedź zastąpił na stanowisku Marcina Broniszewskiego, któremu dziś podziękowano za współpracę. Fot. Newspix
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Dariusz Marzec zostaje w Arce Gdynia

Mimo przegranego barażu z ŁKS-em przed własną publicznością, Dariusz Marzec nadal będzie trenerem Arki Gdynia. On i jego asystent Janusz Świerad podpisali kontrakty na nowy sezon z opcją przedłużenia o kolejny rok.  Marzec prowadzi Arkę od grudnia. Dotarł z tym zespołem do finału Pucharu Polski, w którym jednak lepszy okazał się Raków. Ogółem gdynianie w […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Bośniacki bramkarz w Rakowie Częstochowa

Raków Częstochowa pożegnał latem i Dominika Holca, i Branislava Pindrocha, więc sprowadzenie nowego bramkarza było koniecznością. Został nim Vladan Kovacević z FK Sarajewo. 23-letni Bośniak podpisał kontrakt do 2024 roku z opcją przedłużenia o kolejne dwa lata. – Obserwowaliśmy Vladana od dłuższego czasu i bardzo cieszymy się, że udało się go pozyskać. To bramkarz wpisujący […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Marcin Broniszewski nie jest już trenerem Widzewa

Marcin Broniszewski przestał być trenerem Widzewa Łódź i odchodzi z klubu.  Broniszewski pracował w Widzewie od sierpnia ubiegłego roku – najpierw jako asystent Enkeleida Dobiego, a po jego zwolnieniu w kwietniu przejął stery w pierwszej drużynie. W dziesięciu meczach wywalczył 11 punktów (2 zwycięstwa, 5 remisów, 3 porażki). Przypomnijmy, że od kilku dni nowym właścicielem […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Victor Garcia Marin wzmacnia Śląsk Wrocław

Potwierdziły się nasze wczorajsze informacje: szeregi Śląska Wrocław zasilił Hiszpan Victor Garcia Marin. 27-letni lewy obrońca podpisał kontrakt do 2024 roku.  – Jesteśmy zadowoleni, że trafia do nas zawodnik, który grał regularnie na zapleczu jednej z najlepszych lig świata. Victor to piłkarz dysponujący bardzo dobrym dośrodkowaniem, ma świetnie ułożoną lewą nogę. Jest szybki i potrafi […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Chudy i Masouras odchodzą z Górnika Zabrze

Martin Chudy po wygaśnięciu kontraktu odejdzie z Górnika Zabrze. Zanosiło się na to od dłuższego czasu, a w piątek zostało oficjalnie potwierdzone. Słowacki bramkarz przyszedł do Górnika zimą 2019 roku, od razu wskoczył do składu i od tej pory nie opuścił ani minuty w Ekstraklasie! Łącznie w barwach zabrzan rozegrał 87 meczów. 26 razy zachował […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Drągowski na celowniku Interu

Bartłomiej Drągowski w ostatnich tygodniach był już łączony m.in. z Atalantą czy Borussią Dortmund, a teraz “Tuttosport” donosi, że poważnie zainteresowany bramkarzem Fiorentiny jest Inter.  Polak docelowo miałby zostać następcą Samira Handanovicia, który ma już 36 lat i ostatnio miewał wahania formy. Dyrektor sportowy mediolańczyków Giuseppe Marotta podczas pracy w Juventusie na podobnej zasadzie szykował […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Nikt nie będzie tęsknił, panie Boniek

Zbigniew Boniek kończy swoją pracę w PZPN-ie. I bardzo dobrze. Jego druga kadencja to nieporozumienie. Masa głupot, błędów i straconych szans. Doszliśmy do momentu, w którym lepiej dla polskiej piłki będzie, szczególnie tej reprezentacyjnej, gdy Bońka w niej zabraknie. Ja nie zatęsknię. Wam też nie radzę, ale jeśli tak wsłuchać się w nastroje, to mało […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Artur Derbin pozostanie trenerem GKS-u Tychy

Artur Derbin nadal będzie trenerem GKS-u Tychy. W związku ze spełnieniem odpowiednich zapisów, jego umowa została automatycznie przedłużona do czerwca 2022 roku.  Derbin szkoleniowcem tyszan został przed startem ubiegłego sezonu. Zajął z GKS-em trzecie miejsce w I lidze, do ostatniej kolejki mając szanse na bezpośredni awans. GKS zawiódł później w barażach, odpadając u siebie z […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Sześciu zawodników odeszło z Podbeskidzia

Podbeskidzie Bielsko-Biała kontynuuje kadrowe przemeblowania po spadku do I ligi. Dziś poinformowano, że szeregi “Górali” opuszcza sześciu zawodników.  Są to Dmytro Baszłaj, Karol Danielak, Gergo Kocsis, Petar Mamić, Sierhij Miakuszko i Michał Rzuchowski. Najbardziej zawiedli Baszłaj i Kocsis. Najlepiej z tego grona prezentował się Rzuchowski, choć w tym przypadku “najlepiej” nie znaczy “dobrze”. Przypomnijmy, że […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Mateusz Bodzioch na stałe w Radomiaku

Mateusz Bodzioch zostaje w Radomiaku Radom. 31-letni obrońca podpisał z beniaminkiem Ekstraklasy kontrakt do 2023 roku z opcją przedłużenia.  Bodzioch w październiku został wypożyczony ze Stali Mielec, w barwach której nie zdołał zadebiutować na najwyższym szczeblu. W Radomiaku od razu wskoczył do składu i nie oddał miejsca do końca rundy jesiennej. Wiosną jego akcje spadły, […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Cholewiak piłkarzem Górnika Zabrze

Mateusz Cholewiak został nowym piłkarzem Górnika Zabrze. Podpisał dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o rok.  – Cieszymy się, że trafia do nas piłkarz z bardzo dużym doświadczeniem i obyciem. Górnik potrzebuje piłkarzy, którzy odnosili sukcesy, a tak przecież jest w przypadku Mateusza, który grał w meczach o dużą stawkę. Cholewiaka cechują nie tylko duże umiejętności piłkarskie, […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Ultrasi Parmy do Buffona: Jesteś najemnikiem, nie bohaterem

Dopiero co Parma ogłosiła, że Gianluigi Buffon wrócił do Parmy, z której wyszedł na wielki piłkarski świat. To wiązało się z wieloma pozytywnymi głosami, to był moment ikoniczny. Ale, jak się okazuje, nie wszyscy są z powrotu włoskiego bramkarza zadowoleni. Ultrasi klubu dali znać, że “Gigi” nie jest mile widziany. Continued.. ”20 years ago you […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Lewandowski: – Brakuje nam iskry, żeby przełożyć naszą jakość na mecze

Robert Lewandowski wypowiedział się na temat meczu ze Słowacją. Nie ukrywamy, że czekaliśmy na głos naszego kapitana. Nic specjalnie odkrywczego nie powiedział, choć zastanawia stwierdzenie, że reprezentacji brakuje pewnego rodzaju iskry. Detalu, dzięki któremu jakość z treningu uda się przełożyć na mecze. Robert twierdzi, że to w końcu się zmieni. – Mieliśmy kontrolę nad meczem, […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Peszko: – Powiedziałem “Lewemu”, że zagrał słabo. Był rozczarowany

Jak wiadomo, Sławomir Peszko zna się z Robertem Lewandowskim całkiem dobrze. Piłkarz Wieczystej to wykorzystał, mówiąc “Lewemu”, że zagrał słabo w meczu ze Słowacją. Były reprezentant Polski zdradził też, że po rozmowie z naszym kapitanem ma nadzieje przed jutrem. – Nie wiem, czy ktoś ma odwagę zwrócić uwagę Lewandowskiemu. Ja z nim rozmawiałem i powiedziałem […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Już jest mi żal tej Holandii (8)

Wdzięczna Lubelszczyzna, konkretnie stadion w Łęcznej. Luty 2016. Godzina 15.30. Na boisko Górnika wybiegli lokalni piłkarze oraz ich goście z Korony Kielce. To nie jest miejsce na robienie wielkich rzeczy, to nie jest ani termin, ani okazja, by spodziewać się fajerwerków. A jednak, to jest mecz, który pamiętam do dzisiaj, choć odbył się już ponad […]
18.06.2021