W Superlidze tak naprawdę nie ma już nikogo. Oficjalnie nie opuściły jej jeszcze tylko Juventus, Real Madryt i FC Barcelona, ale w przestrzeni medialnej krążą już przecieki o tym, że „Stara Dama” lada chwila pójdzie w ślady Milanu oraz Interu i też się pożegna. Nie zakładamy, by Real i Barca zdecydowały się na wystąpienie ze struktur UEFA w duecie i rozgrywanie co tydzień El Clasico, a zatem czas na małe podsumowanie największych grzechów Superligi. Świeć Panie nad jej duszą.

Grzechy główne Superligi

Jakie były główne mankamenty tego projektu, spisanego już przez większość współtwórców na straty?

5 grzechów głównych Superligi

1. Zburzenie fundamentów rywalizacji sportowej

Czy podoba nam się, w jaki sposób UEFA traktuje mniej znaczące federacje przy podziale tortu w europejskich rozgrywkach? Nie do końca. Czy podoba nam się przyklepana już reforma Ligi Mistrzów? Również nie. Ale trzeba europejskiej federacji – przy wszystkich jej oczywistych wadach – oddać jedno. Nigdy nie posunęła się do tego, by całkowicie odrzeć maluczkich z marzeń i w stu procentach wyrzec się fundamentalnych zasad rywalizacji sportowej, które uczyniły z futbolu globalny fenomen. A to właśnie uczynili pomysłodawcy Superligi. Uznali, że będą organizować eventy medialne z elementami sportu, a nie wydarzenia sportowe z medialną otoczką. To musiało runąć.

Cieszy nas, że tego samego zdania jest wielu piłkarzy i trenerów z topu. Można im oczywiście zarzucać hipokryzję – Guardiola wydający miliard euro na transfery dzięki hojności władz Zjednoczonych Emiratów Arabskich to nie jest najlepszy rzecznik równości w futbolu. Tym bardziej na takowych rzeczników nie nadają się ludzie z UEFA i FIFA, którzy narażają się na śmieszność, mówiąc o wartościach. Ale mimo wszystko to dobrze, że od gwiazd piłki nie popłynął przekaz w stylu: „Fajnie, wreszcie dość bujania się po Budapesztach, Kijowach albo innych Warszawach”.

Europejska piłka ufundowana jest na marzeniu, że każdy może wygrać z każdym Perez, Agnelli, Glazer i reszta ferajny próbowali to marzenie przekreślić. Ba, chcieli nawet zablokować możliwość, by każdy mógł ZAGRAĆ z każdym. Obrzydliwe.

2. Wypięcie się na kibiców

Różne pojawiały się głosy na temat Superligi. Że to projekt skrojony pod Stany Zjednoczone. Bo trochę przypominający elitarne, zamknięte, amerykańskie ligi jak NBA, z których nikt nie spada. Bo robiony za pieniądze JP Morgan i przy dużym zapale amerykańskich właścicieli poszczególnych klubów. Albo że to projekt pod Azję, bo to właśnie ten rejon świata staje się centrum światowej gospodarki, a rynek – choćby z powodów demograficznych – ma znacznie większy potencjał niż europejski. Być może sami twórcy Superligi wyszli z takiego założenia, ponieważ – ujmijmy to wprost – olali ciepłym moczem zdanie kibiców swoich klubów i po prostu ogłosili secesję. Jak gdyby nigdy nic.

Już nawet nie mówimy, że nie zapytano fanów o zdanie. Ale ich nie zapytano nawet o opinię. Nie przeprowadzono jakiejkolwiek akcji promującej projekt Superligi, stawiający go w dobrym świetle. Nic. Motorem napędowym pozytywnego PR-u wokół Superligi miał być nocny wywiad Florentino Pereza, gdzie prezes Realu Madryt opowiadał głodne kawałki o ratowaniu piłki, konieczności otwarcia się na młodych i tak dalej.

Konkrety? Żadnych.

Tymczasem okazuje się, że dla klubów – a może precyzyjniej: dla sponsorów – najważniejsi są fani lokalni. Nie ten spamujący w mediach społecznościowych Hindus, ale rudy Anglik z naprzeciwka. To on wytatuował sobie hasło „You’ll Never Walk Alone” na przedramieniu i to on sprawia, że wielkie firmy chcą swoje marki kojarzyć z Liverpoolem. Ale tym prawdziwym, angielskim Liverpoolem, a nie jakimś potworkiem, który może budzić globalne zainteresowanie, ale ważniejsze od tego są lokalne emocje. Dziennikarze The Athletic nie mają wątpliwości, że przedstawiciele angielskich klubów wymiksowali się z Superligi jako pierwsi między innymi pod presją sponsorów, przerażonych fatalnym odbiorem projektu.

3. Wypięcie się na piłkarzy i trenerów

Tutaj nie będziemy się rozwodzić, ponieważ sprawa jest oczywista.

Twórcy Superligi uznali, że świetnym pomysłem będzie zszokowanie tymi rozgrywkami nie tylko kibiców, ale i własnych trenerów oraz piłkarzy. Jak wynika z doniesień mediów, szkoleniowcy poszczególnych klubów-założycieli zostali o planach działaczy poinformowani w ostatniej chwili. Coś tam oczywiście musieli wiedzieć wcześniej, ale nie zdawali sobie sprawy, że eksplozja jest tuż-tuż. No i efekt był kuriozalny – na jednego z głównych oponentów Superligi wyrósł Pep Guardiola z Manchesteru City, krytyczny głos popłynął też ze strony piłkarzy Liverpoolu, Manchesteru City i United. Naprawdę trudno uwierzyć, że – wydawać się mogło – poważni ludzie dopuścili do takiej wizerunkowej katastrofy.

Jak kibice mieli się przekonać do konceptu Superligi, skoro nawet ich ulubieni trenerzy albo zawodnicy nie byli w stanie publicznie wydusić na temat tych rozgrywek chociaż jednego pozytywnego słowa? Czy ktokolwiek w ogóle wziął tam pod uwagę, że piłkarzom – wbrew obiegowej opinii – wciąż zależy na reprezentowaniu barw narodowych i groźby UEFA oraz FIFA zrobiły na nich wrażenie? Amatorszczyzna.

4. Tragiczny wizerunek

Zbierając to wszystko do kupy, mamy grzech numer cztery – katastrofalny kampania wizerunkowa, a w zasadzie to całkowity jej brak. Założyciele Superligi powstanie rozgrywek ogłosili wręcz chyłkiem – poprzez suche komunikaty publikowane na oficjalnych witrynach klubowych. A gdzie wielka konferencja prasowa z udziałem dwunastu prezesów, dumnych ze swojego sukcesu? Gdzie przybijane na oczach kamer piątki, zapewnienia o dozgonnej miłości? Gdzie jasne i klarowne założenia rozgrywek, szczegóły odnośnie reguł, finansowania, transmisji telewizyjnych, sponsorów? Wreszcie – gdzie ambasadorzy całej akcji? Gdzie uśmiechnięty od ucha do ucha Pele, dający Superlidze błogosławieństwo „Króla Futbolu”?

Florentino Perez w swoim słynnym wywiadzie dużo mówił o przejrzystości, a tak naprawdę trudno o bardziej mętny projekt niż Superliga. Zresztą – niech świadczy o tym, sam fakt, że w dniu powstania ligi poznaliśmy tylko niewiele ponad połowę jej uczestników.

Oczywiście to wszystko byłoby do odkręcenia, gdyby nie furia kibiców, ale prawda jest taka, że całą inicjatywę uruchomiono w amatorski sposób. Nawet sam Perez w krótkich momentach szczerości przyznawał, że podstawową motywacją do wyłamania się ze struktur UEFA są dla uczestników Superligi kwestie finansowe. Ludzie zobaczyli zatem przed kamerami faceta, który niedawno potrafił wydać przeszło sto baniek w twardej walucie na wiecznie kontuzjowanego Edena Hazarda, a teraz chce „ratować futbol”, bo jego klub – i kilka innych topowych ekip – tonie w długach.

Czy naprawdę Perez sądził, że ktokolwiek uroni łzę nad jego smutnym losem? Reakcja piłkarskiej społeczności było oczywista: „Panie Perez, to nie futbol chyli się ku upadkowi, tylko pański klub. Proszę tych dwóch pojęć ze sobą nie utożsamiać”.

5. Złe rozłożenie akcentów

Na pewno przedstawiciele Superligi mogliby poradzić sobie lepiej, gdyby naprawdę weszli w zbroję szlachetnych rycerzy, walczących o lepsze jutro dla piłki. Bo trzeba powiedzieć jasno, że UEFA to organizacja przeżarta rozmaitymi patologiami, która nie cieszy się wcale wielką estymą wśród fanów piłki. To samo można powiedzieć o FIFA. Ludziom na ogół nie podobają się takie pomysły jak mistrzostwa Europy rozsiane po całym kontynencie, mistrzostwa świata w Katarze przesunięte na grudzień, albo kolejne reformy europejskich pucharów. Gdyby zatem działacze Superligi przedstawili konkretny plan naprawczy dla europejskiej piłki, gdyby ogłosili się realną alternatywą dla istniejących piłkarskich struktur – to by naprawdę mogło wypalić. Problem w tym, że Perez, Agnelli i reszta towarzystwa nie mieli ani takiego planu, ani nawet takiego zamiaru.

Im zależało tylko na stworzeniu kółka wzajemnej adoracji. No bo jaką propozycję przedstawił Perez dla tak zwanych podstaw piłkarskiej piramidy w Europie? – Pieniądze tam spłyną, bo będziemy dalej kupować piłkarzy – powiedział w El Chiringuito. No dzięki, Florek, fajny z ciebie gość.

Superliga pozwoliła zatem, opętana zachłannością, by to UEFA i FIFA stanęły na straży moralności, wartości i piłkarskich tradycji. Jakkolwiek absurdalnie to nie brzmi, znając wszystkie afery związane z funkcjonowaniem tych organizacji. Po prostu przedstawiciele Superligi w oczach większości kibiców jawili się w tym konflikcie jako jeszcze większe zło. A to już jest naprawdę wyczyn.

fot. NewsPix.pl

Tenis
15.08.2022

Hubert Hurkacz po raz pierwszy pokonany w finale turnieju ATP

Do tej pory schemat był prosty – jeśli Hubert Hurkacz dochodził do finału turnieju ATP, to go wygrywał. Zrobił to wcześniej pięciokrotnie, a i przed dzisiejszym starciem – o tytuł w imprezie ATP 1000 w Montrealu – był faworytem. Niestety jednak, choć w dobrym stylu wygrał pierwszego seta, to w dwóch kolejnych lepszy okazał się Pablo Carreno-Busta, który dziś osiągnął największy sukces w karierze.  Pablo znaczy niewygodny Pablo Carreno-Busta w Montrealu nie był rozstawiony, […]
15.08.2022
Primera Division
15.08.2022

Waleczna Almeria robiła, co mogła, ale to Real ma trzy punkty

FC Barcelona rozpoczęła sezon od wpadki z Rayo Vallecano (0:0) i do pewnego momentu wydawało się, że Real Madryt też wyłoży się na mniej renomowanym rywalu. Almeria nie przestraszyła się mistrza kraju i najlepszej drużyny w Europie, od razu ruszyła do ataku i szybko wyszła na prowadzenie. „Królewscy” męczyli się niesamowicie, ale koniec końców wygrała lepsza ekipa i madrytczycy wywieźli z trudnego terenu cenne trzy punkty (2:1) Real Madryt oddał w tym […]
15.08.2022
Suche Info
14.08.2022

Lyczmański o kontrowersji z udziałem Josue: Warto, żeby kibice poznali przepisy

Adam Lyczmański, ekspert programu „Liga+ Extra” wziął na tapet kontrowersje z meczu Widzewa Łódź z Legią Warszawa. Były sędzia pozytywnie ocenił pracę Szymona Marciniaka, jego asystentów oraz sędziów z wozu VAR. – Trzeba sobie zadać pytanie, czy to było celowe zagranie Josue? Nie było, piłka go parzyła, uciekał od kontaktu. Decyzja była słuszna, warto, żeby kibice zapoznali się z przepisami gry – powiedział w programie „Canal+ Sport” były sędzia. Adam […]
14.08.2022
Suche Info
14.08.2022

Niesłowny jak John van den Brom

John van den Brom, holenderski magik z Lecha Poznań, nie ma ostatnio dobrej passy. Nie dość, że w kilka tygodni zrujnował cały kapitał społecznego zaufania zbudowany przez swojego poprzednika, że pod jego wodzą mistrz Polski prezentuje się kiepsko i nierówno, że zalicza paskudny falstart w lidze, że balansuje nad przepaścią w europejskich pucharach, to jeszcze Holender okazuje się być człowiekiem deczko niesłownym.  Po meczu ze Śląskiem Wrocław miał udzielić wywiadu reporterowi Żelkowi Żyżyńskiemu […]
14.08.2022
Weszło
14.08.2022

Piąta kolejka, Lech z jednym punktem. I nie zmienia się nic

Jesteśmy w stanie założyć się o sporą sumę pieniędzy, że choćby piłkarze Śląska pojechali do domu, a zawodnicy Lecha próbowali strzelić gola do poniedziałkowego południa, to i tak by nie umieścili piłki w bramce rywala. Dlaczego? Bo to Lech Poznań. To wręcz niewiarygodne. Od gola Śląska na 1:0 mieliśmy wrażenie, że my takich meczów Kolejorza widzieliśmy już dziesiątki. A już zwłaszcza przy Bułgarskiej. Scenariusz wygląda zawsze tak samo – Lech musi gonić wynik (lub szuka trafienia […]
14.08.2022
Suche Info
14.08.2022

Asysta Żurkowskiego na wagę wygranej Fiorentiny. Kolejny babol Radu [WIDEO]

Szymon Żurkowski udanie wrócił do Fiorentiny – w pierwszym występie w Serie A po wypożyczeniu do Empoli środkowy pomocnik pojawił się na boisku jako rezerwowy i zaliczył asystę przy zwycięskim golu strzelonym przez Rolando Mandragorę. Znów skompromitował się bramkarz Ionut Radu. Radu w poprzednim sezonie znacząco przyczynił się do utraty scudetto przez Inter Mediolan, bo zawalił bramkę w spotkaniu z Bologną, Nerazzurri polegli i ostatecznie zostali wyprzedzeni w tabeli przez AC Milan. Po sezonie Rumun […]
14.08.2022
Tenis
15.08.2022

Hubert Hurkacz po raz pierwszy pokonany w finale turnieju ATP

Do tej pory schemat był prosty – jeśli Hubert Hurkacz dochodził do finału turnieju ATP, to go wygrywał. Zrobił to wcześniej pięciokrotnie, a i przed dzisiejszym starciem – o tytuł w imprezie ATP 1000 w Montrealu – był faworytem. Niestety jednak, choć w dobrym stylu wygrał pierwszego seta, to w dwóch kolejnych lepszy okazał się Pablo Carreno-Busta, który dziś osiągnął największy sukces w karierze.  Pablo znaczy niewygodny Pablo Carreno-Busta w Montrealu nie był rozstawiony, […]
15.08.2022
Primera Division
15.08.2022

Waleczna Almeria robiła, co mogła, ale to Real ma trzy punkty

FC Barcelona rozpoczęła sezon od wpadki z Rayo Vallecano (0:0) i do pewnego momentu wydawało się, że Real Madryt też wyłoży się na mniej renomowanym rywalu. Almeria nie przestraszyła się mistrza kraju i najlepszej drużyny w Europie, od razu ruszyła do ataku i szybko wyszła na prowadzenie. „Królewscy” męczyli się niesamowicie, ale koniec końców wygrała lepsza ekipa i madrytczycy wywieźli z trudnego terenu cenne trzy punkty (2:1) Real Madryt oddał w tym […]
15.08.2022
Weszło
14.08.2022

Piąta kolejka, Lech z jednym punktem. I nie zmienia się nic

Jesteśmy w stanie założyć się o sporą sumę pieniędzy, że choćby piłkarze Śląska pojechali do domu, a zawodnicy Lecha próbowali strzelić gola do poniedziałkowego południa, to i tak by nie umieścili piłki w bramce rywala. Dlaczego? Bo to Lech Poznań. To wręcz niewiarygodne. Od gola Śląska na 1:0 mieliśmy wrażenie, że my takich meczów Kolejorza widzieliśmy już dziesiątki. A już zwłaszcza przy Bułgarskiej. Scenariusz wygląda zawsze tak samo – Lech musi gonić wynik (lub szuka trafienia […]
14.08.2022
Weszło
14.08.2022

Liga Minus – Stal Mielec śmieje się z Ekstraklasy

Kto śmieje się najgłośniej? Cwaniak, który niedzielną wieczorową porą odpala Ligę Minus.  Kowal Janiak Białek Prowadzi Paczul. Powiemy prawdę. I tylko prawdę. Zapraszamy. 
14.08.2022
Anglia
14.08.2022

Conte vs Tuchel. Na boisku 2:2, ale czy w oktagonie też byłby remis?

Thomas Tuchel kontra Antonio Conte na Fame MMA? Halo, Wojtek Gola, jeśli oglądałeś derby Londynu to spróbuj zorganizować taką walkę. Między szkoleniowcami wrzało przez cały mecz. Nie panowali nad swoimi emocjami. Po końcowym gwizdku zamiast sobie podziękować, postanowili raz jeszcze rzucić się na siebie, a w konsekwencji obaj dostali po czerwonej kartce.  Cóż to były za emocjonujące derby Londynu! Wydawało się, że Chelsea na luzie ogra Tottenham, bo długimi fragmentami […]
14.08.2022
Ekstraklasa
14.08.2022

Raków chciał wyjść z roboty po dziesięciu minutach

Co wydarzyło się w Częstochowie? Nie mamy pojęcia. Czy to mityczny pocałunek śmierci, może klasyczne zlekceważenie rywala albo zbyt szybko zdobyte bramki ustawiły mecz? Raków strzelił Jagiellonii dwa gole w dziesięć minut. Goście wyglądali przez większość meczu niezwykle mizernie. A mecz kończy się remisem. Jagiellonia, graliście w to kiedyś? – chciało zapytać się po pierwszych dziesięciu minutach, kiedy Raków w banalny sposób zdobył dwie bramki i pomyślał sobie chyba, […]
14.08.2022
Liczba komentarzy: 27
Subscribe
Powiadom o
guest
27 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
HeHEHehe
HeHEHehe
1 rok temu

Ogólnie superliga to dobry pomysł żeby pokazać UEFIE co robią źle i jaka jest u nich patologia.
Niestety kluby i zalozyciele bardzo źlę się do tego zabrały i zamiast podkopać pozycję UEFY to ją wzmocnili poprzez hejt kibiców.

Romano
Romano
1 rok temu
Reply to  HeHEHehe

Żeby dla UEFY przedstawić co robi źle i zażądać reform a nie tworzyć kółko wzajemnej adoracji finansowej .Przecież protest możnych bojkotem wszelkich rozgrywek odniósł by skutek pod warunkiem że w zamian za zabezpieczenie ma się poparcie mniejszych .Grudniowe MŚ rozrzucone ME wystarczy wsparcie klubów do protestu piłkarzy szybko spowodował by zmiany a co dopiero dodać do tego bojkot rozgrywek pucharowych .Przecież sponsorzy sami by wywieźli na taczkach działaczy europejskiej i światowej piłki .

Kikk
Kikk
1 rok temu
Reply to  HeHEHehe

Minus za słowo hejt kibiców.

Wojtek
Wojtek
1 rok temu
Reply to  Kikk

Dałem

Znawca
Znawca
1 rok temu

Zabawnie wygladaly protesty zwyklych, szarych kibicow. Troche przypominaly Polskie, z jesieni. Na nic nie maja wplywu, ale gdzies cos tam uslyszeli, chcieli poczuc sie ważni.

A mafia jak zwykle dogadala sie ze soba i rozdzieliła kase.

Malfoy
Malfoy
1 rok temu

Swoją drogą to zabawne, że temat wykrzaczył się przez kibiców, którzy w większości mają raczej prawicowe poglądy, a więc są za wolnością i brakiem regulacji. Wolność i brak wtrącania się instytucji państwowych/międzynarodowych do działalności firm prowadzą do powstania właśnie takich gigantów, które z czasem poczynają sobie coraz bezczelniej, a rozwarstwienie między nimi a średnimi i maluczkimi się nasila. I choć ja też mam raczej prawicowe poglądy, daje to do myślenia. Ciemna strona kapitalizmu.

Bubul
Bubul
1 rok temu
Reply to  Malfoy

Prawicowe poglądy to wolność i brak regulacji ? Chyba żyjemy na różnych planetach.

Iks
Iks
1 rok temu
Reply to  Bubul

Liberalizm gospodarczy i konserwatyzm społeczny – P R A W I C A
Etatyzm gospodarczy i liberalizm społeczny – L E W I C A
Prościej się nie da.

Gonzo
Gonzo
1 rok temu
Reply to  Iks

No właśnie ten podział nie jest taki jednoznaczny np. w Polsce chyba większość osób które uważają że mają poglądy prawicowe są zwolennikami państwa opiekuńczego i czasami wręcz gardzą liberalną gospodarką i wszystkim co się z tym wiąże (globalizm, korporacje)

Łukasz
Łukasz
1 rok temu
Reply to  Gonzo

Dobrze napisałeś. Oni „uważają, że mają poglądy prawicowe”. Ale, takich nie mają. Edukacja po prostu kuleje. Każdy kto uważa, że należy mu się cokolwiek pomimo, ze nie wykonał prędzej pracy ma poglądy lewicowe.

Scheisskopf
Scheisskopf
1 rok temu
Reply to  Iks

A liberalizm gospodarczy i liberalizm społeczny to?

Tomek Chajto
Tomek Chajto
1 rok temu
Reply to  Scheisskopf

Libertarianizm?

Freddie Bajorek
Freddie Bajorek
1 rok temu
Reply to  Iks

To zupełnie nie tak. A już na pewno prawica nie równa się liberalizmowi gospodarczemu.

Przemek
Przemek
1 rok temu
Reply to  Iks

A etatyzm gospodarczy i konserwatyzm społeczny to PiS.

zuy_pan
zuy_pan(@zuy_pan)
1 rok temu
Reply to  Iks

Pierdu pierdu, prawica to hierarchia, lewica egalitaryzm, inny podział nie ma żadnego sensu.

zuy_pan
zuy_pan(@zuy_pan)
1 rok temu
Reply to  zuy_pan

Zresztą no tak, tak, anarchokomuniści to prawica, bo są przeciwko etatyzmowi XDD

Srudeląnż
Srudeląnż
1 rok temu
Reply to  Iks

To już jest przestarzały podział. W Europie Zachodniej są tzw. partie chrześcijańsko- demokratyczne, z nazwy prawicowe a z gruntu liberalne z odchyleniem na lewo. Z kolei partie lewicowe przestały martwić się już o robotników, bo teraz robotnik na zachodzie pomyka sobie kilkuletnim Mercedesem, a na wczasy lata na Majorkę. Teraz martwią się o mniejszości seksualne i ekologię. W Polsce ze kolei też nie ma z gruntu partii prawicowej, jest jedna partia która udaje prawice, a reszta to partie mniej lub bardziej lewicowe.

Łukasz
Łukasz
1 rok temu
Reply to  Malfoy

Ta, w większości prawicowe, dlatego w całej Europie wybierają partie rzucające socjalem na prawo i lewo. Chłopie w jakim świecie Ty żyjesz?

dom
dom
1 rok temu
Reply to  Malfoy

Ale brak regulacji nie jest jednoznaczny z wolnością (swoją drogą patrząc na program Konfederecji to słowo wolność pasuje tam jak sumita do baletu). Nasłuchaliście się Menzena czy Berkowicza i powtarzacie frazesy nie skupiając się na istocie rzeczy. Poza tym polecam odstąpić od dwuosiowego podziału na lewica-prawica i rzeczywiście zapoznać się z postulatami danego środowiska, a nie opierać na utartych wyobrażeniach nie mających pokrycia w realiach.

Dydy
Dydy
1 rok temu
Reply to  dom

Dokładnie, dom ma rację. Spuszczać się nad mętnymi definicjami i przedpotopowym podziałem może gimnazjalista który dopiero te pojęcia poznał. Dziś nie ma czegoś takiego jak prawica- lewica. Sama prawica przed Reaganem i Thatcher wcale nie była wolnorynkowa, a duży sukces Stanów Zjednoczonych po wojnie opiera się na silnym protekcjonizmie

zuy_pan
zuy_pan(@zuy_pan)
1 rok temu
Reply to  Malfoy

Mylenie polskich kibiców z angielskimi XDD W Anglii większość klubów ma korzenie robotnicze, kibole są w najlepszym razie wyborcami Partii Pracy, a w najbardziej skrajnym anarchistami i lewakami, prawicowi kibole są w Polsce, byłym ZSRR i Lazio Rzym.

loko
loko
1 rok temu
Reply to  Malfoy

Większość ludzi jest głupia i nie wie jakie ma poglądy. Większość ma tylko poglądy społeczne, bo nie ma nawet najmniejszego pojęcia o otoczeniu prawno-gospodarczym. W Polsce generalnie odniesienie na prawicę i lewicę dotyczy poglądów społecznych, bo tymi łatwiej jest budować emocje wśród odbiorców.

Czcibor Czcigodny
Czcibor Czcigodny(@czcibor-czcigodny)
1 rok temu

Skończcie już te pierdolenie. O co naprawdę poszło, nie dowiemy się nigdy, ale jeśli sądzicie, że kibice mieli na to wpływ to gratuluję naiwności. Możliwości są dwie: albo ktoś poważny poważnie im zagroził, albo UEFA znowu dosypie im kasy. Reszta to drobnostki.

Kikk
Kikk
1 rok temu

Pomyliło się z wyborami. Tutaj głosujesz raz na 4 lata. kibic głosuje ze 2x w tygodniu pilotem od TV. Nie ma ogladalności, wylatujesz z anteny.

erty
erty
1 rok temu

Szkoda. Powinna być liga europejska jako najwyższą klasa rozgrywkowa. Do tego I i II liga. I dopiero czwartym poziomem rozrywkowym były by ligi krajowe.

Kikk
Kikk
1 rok temu
Reply to  erty

Jeszcze by musiały być ligi regionalne.

Jajajakberety
Jajajakberety
1 rok temu

Real chyli się ku upadkowi, ktoś dobrze odpłynął