Czy jego reprezentację Polski stać na rywalizację z silniejszymi od siebie? Jaka jest optymalna pozycja dla Michała Karbownika? Dlaczego kadra powinna być elastyczna taktycznie? Czy podpowiedział Paulo Sousie powołanie Kacpra Kozłowskiego i Sebastiana Kowalczyka? Jakie wrażenie zrobił na nim Portugalczyk i czy polscy trenerzy powinni mieć kompleksy wobec zagranicznych szkoleniowców? Dlaczego kluczowym elementem przy wybieraniu trójki stoperów do podstawowego składu kadry jest ich umiejętność wyprowadzania piłki? Jakie są jego cele i na ile są one spójne z celami, które w młodzieżówce realizował Czesław Michniewicz? Na te i na inne pytania w rozmowie z nami odpowiedział selekcjoner młodzieżowej reprezentacji Polski U-21, Maciej Stolarczyk. Zapraszamy. 

Są tylko dobrzy i źli trenerzy. Narodowość nie ma znaczenia
Czy polski naród jest predysponowany do dominującego futbolu z zespołami silniejszymi niż europejscy przeciętniacy?

Kwestia strategii. W futbolu wszystko jest możliwe, choć na pewno trudniej prowadzić grę z takim Manchesterem City, który jest stworzony do absolutnej dominacji z każdym przeciwnikiem, niż z drużyną równą nam potencjałem.

Piłka reprezentacyjna to jednak nieco inna historia. 

Polska plasuje się wysoko w światowych rankingach i powinna rywalizować z najsilniejszymi.

W takim razie, dlaczego w przegranym 0:2 sparingu z Austrią U-21 wyglądało to tak słabo?

Patrząc po klubach, w których grają Austriacy, to nie jest słabeusz. Oni występują w Chelsea, w Werderze, w Nicei, w Fortunie Dusseldorf, w Austrii Wiedeń, w Rapidzie Wiedeń…

Mecz był wyrównany, może z delikatną przewagą rywali.

Nie mam takiego wrażenia. Niewiele było w poczynaniach pana młodzieżówki stylu, tempa, jakiegoś ciekawszego pomysłu na grę. 

Rzeczywiście, nie był to dobry mecz w naszym wykonaniu, to trzeba podkreślić, ale trzeba przyznać, że oba zespoły chciały narzucić swoją dominację, dlatego spotkanie było aż tak rwane. Straciliśmy dwa gole po stałych fragmentach gry, a poza tym stworzyliśmy z Austriakami po jednej bardzo dobrej okazji na strzelenie bramki.

Przestrzelił Bartosz Białek. 

A Kuba Stolarczyk obronił sam na sam. Miał ten mecz dziwną specyfikę, nieregularną, rwaną, ale wiązało się to z wysokim tempem. I my, i oni chcieliśmy jak najszybciej przejmować i odbierać piłkę, prowadzić grę, dominować. Austriacy sprawniej wychodzili spod naszego pressingu, co tworzyło ich optyczną przewagę, ale nie wynikało z tego nic konkretnego.

Wcześniej pewnie pokonaliście Arabię Saudyjską, ale to marne pocieszenie. 

Dwaj diametralnie inni przeciwnicy. Teraz już wiemy, nad czym jeszcze musimy pracować, żeby było lepiej.

Nad czym konkretnie?

Przede wszystkim nad atakiem pozycyjnym, który jest kluczowy, żeby kreować sytuacje. Oczywiście, okazje stwarzać można też dobrą grą defensywną albo dobrze założonym pressingiem, ale zależy nam, żeby zagrożenie powstawało też po dłużej konstruowanych akcjach. Chcemy być mniej przewidywalni i efektywniejsi w tym elemencie. Atakować większą liczbą zawodników, bo tego zabrakło nam w spotkaniu z Austriakami.

Za czasów trenera Czesława Michniewicza bywały mecze, kiedy młodzieżówka grała typowo na wynik. Skupienie na defensywie. Przesuwanie, blokowanie, przeszkadzanie. Czy kiedy przyjdą spotkania ważniejsze lub takie z silniejszymi rywalami, również będzie uciekał się pan do bardziej defensywnych rozwiązań? 

Każdy trener jest inny, każdy trener ma inną strategię, ale mamy podobny cel z trenerem Michniewiczem. To się nie zmienia. Najważniejszym zadaniem jest awans do Mistrzostw Europy U-21. To jest kluczowe, od tego wychodzimy. Jeśli chodzi o wizję grania, to chcemy maksymalnie wykorzystać potencjał zawodników, którymi dysponujemy i będziemy dysponować w najbliższej przyszłości. Zgrupowanie w San Pedro del Pinatar było pierwszym krokiem przystosowania tego zespołu do profilu naszych piłkarzy. Zmieniliśmy system gry. Był on dla zawodników czymś nowym i czymś innym, także cieszę się, że mieliśmy dwa spotkania, które pozwoliły nam wyłuskać wszelkie mankamenty, dowiedzieć się, co nie funkcjonuje, nad czym trzeba pracować i co ewentualnie modyfikować. Ale tak, uważam, że wiele zależeć będzie od umiejętnego wykorzystania talentu naszych reprezentantów.

Ten potencjał jest niemały, tak mam to rozumieć?

To najlepsi chłopcy w tym kraju w swoich rocznikach. Najlepsi z nich grają już w topowych ligach, w topowych klubach. To mówi samo za siebie, oni naprawdę mają wielki potencjał.

Optymalną pozycją dla Michała Karbownika jest prawe wahadło?

Według mnie tak, to jest zawodnik na prawe albo lewe wahadło, tak go widzę w kadrze U-21.

Z czego wynika to, że zawodnik prawonożny o takiej charakterystyce najlepsze mecze rozgrywa ustawiony na lewej stronie?

Głównie z tego, ze Karbownik potrafi bardzo dobrze operować lewą nogą, więc trudno go rozczytać, może podejmować decyzje w ramach własnej inwencji. Jest przebojowy, jego wielkim atutem jest tworzenie przewagi w centralnych sektorach boiska. Nieszablonowość, niekonwencjonalność, błyskotliwość, to go cechuje i to go wyróżnia. A w obronie też radzi sobie i po jednej, i po drugiej stronie, więc nie powstają dziury.

Trójka defensorów Kruk-Kiwior-Walukiewicz jest ustawiona tak, ponieważ w tym systemie jednym z kluczowych zadań stopera jest wyprowadzanie piłki z własnej połowy?

W fazie ataku jest to niezwykle ważne. Nie da się ukryć. Stoperzy muszą posiadać odpowiednie predyspozycje do wyprowadzania piłki, żeby czuć się w pełni komfortowo w tym systemie.

Sebastian Walukiewicz ma być liderem tej kadry? Może to absurdalne pytanie, ale na ten moment to bardziej piłkarz kadry U-21 niż seniorskiej kadry?

To nie pytanie do mnie, nie moje są zgrupowania seniorskiej reprezentacji. Seniorska kadra to miejsce dla najlepszych. Niezależnie od klubu, ligi, wieku. Co więcej, absolutnie naturalne jest to, że każdy z moich piłkarzy aspiruje do pierwszej reprezentacji. Ale żeby tak się stało, trzeba regularnie grać w klubie i prezentować wysoki poziom na co dzień.

Widzi pan różnicę między reprezentantami grającymi na co dzień w Ekstraklasie, a tymi, którzy występują w zagranicznych klubach?

Wszyscy reprezentanci młodzieżówki są bardzo świadomi. I to nie tylko ci grający poza granicami naszego kraju, ale też ci występujący w Polsce. To już żadne odstępstwo, to norma. Na kadrę przyjeżdżają piłkarze pewni siebie, swoich oczekiwań, swoich organizmów, swoich możliwości. Różnicy doszukiwałbym się w tym, że kluby z topowych lig większą uwagę przykładają do szczegółów. I to w każdym elemencie – w kwestiach sportowych, psychologicznych, dietetycznych. A główna różnica to oczywiście codzienne stykanie się z graczami światowej klasy. Będąc wśród piłkarzy na najwyższym europejskim poziomie, przesiąka się ich umiejętnościami, doświadczeniem, profesjonalizmem. Łatwiej się rozwijać, choć najważniejsza jest regularna gra.

Piłkarze, którzy nie będą grać regularnie w klubach, mogą się obawiać o swoje powołania?

Nie widzę w tym nic dziwnego, to wręcz naturalna kolej rzeczy, takie są zależności. Moja obserwacja codziennych poczynań reprezentantów w klubach jest tutaj kluczowa. Nie trzeba tego definiować. Grającym zawodnikom łatwiej będzie o optymalną dyspozycję, a zarazem łatwiej będzie im o powołanie. Rytm meczowy gwarantuje dobry proces decyzyjny i dobre przygotowanie fizyczne. Kadra jest dla piłkarzy występujących regularnie na co dzień, ale nie można być kategorycznym, każdy przypadek trzeba rozpatrzyć oddzielnie, bo przecież ktoś może mieć kryzys w klubie, gorszy moment, a dalej może być ważnym elementem drużyny w szerszym kontekście.

Kiedy patrzy się na ławkę rezerwowych kadry U-21 w meczu z Polską, niewielu piłkarzy można sklasyfikować jako pewniaków do gry w pierwszej jedenastki swoich klubów. Marcin Grabowski, Dawid Kocyła, Mateusz Praszelik, od niedawna Xavier Dziekoński i Wiktor Pleśnierowicz, ale reszta? Co więcej, w pierwszym składzie znalazłoby się paru niegrających w klubach.

Jasne, nie grali ostatnio Karbownik, Walukiewicz, Bogusz, Białek, ale każdy z nich jest dla tej kadry ważny, choć podkreślam, że bardzo istotne jest to, żeby byli w rytmie, bo bez tego nie będą mogli pokazywać pełni swojego potencjału.

Dopuszcza pan proszenie selekcjonera seniorskiej reprezentacji Polski o zwolnienie z powołań zawodników wpisujących się metrykalnie w przedział kadry U-21, żeby wzmocnić drużynę przed ewentualnymi ważnymi meczami?

Każdy musi mieć świadomość, że pierwsza reprezentacja jest najważniejsza i to nie podlega żadnym wątpliwościom. Dla mnie zaszczytem będzie, jeśli moi gracze pójdą wyżej i będą sobie tam radzić, bo to znaczy, że dobrze się rozwijają, że wykonałem swoją pracę.

Reprezentacja U-21 powinna być odbiciem dorosłej kadry? Powinna grać tym samym ustawieniem, tym samym stylem i tworzyć tym niejako gotowy produkt dla reprezentacji seniorskiej? Odkąd w Polsce pracuje Paulo Sousa, młodzieżówka zaczęła grać w ustawieniu 1-3-5-2, co przyjmuję jako dowód, że tak to faktycznie ma wyglądać. 

Główne założenia są spójne. Ale już po pierwszej reprezentacji doskonale widać, że nowoczesne zespoły muszą być elastyczne. Przygotowywaliśmy się teraz do systemu trójkowego, ale nie zamykamy się, nie ograniczamy się, będziemy w stanie zagrać też systemem z czwórką defensorów.

Aż tak trudno nauczyć się systemu z trójką stoperów i wahadłowymi? W Polsce to temat na miarę wielkiej dyskusji taktycznej, a w zachodniej piłce klubowej i reprezentacyjnej to coraz częściej norma.

Byłem przy transformacji, którą przywiózł trener Henryk Kasperczak, kiedy w polskiej piłce odchodziło się od gry systemem trójkowym na rzecz systemu czwórkowego. Pamiętam, ile było dyskusji i rozmów, problemów i problemików, kłopotów i kłopocików. Nie wszyscy od razu sobie z tym poradzili. W systemie trójkowym są troszeczkę inne automatyzmy i na te aspekty trzeba zwrócić uwagę, ale myślę, że nie ma sensu tego demonizować, bo wszystkie reprezentacje mają dokładnie tyle samo czasu, żeby przygotować się do meczu. Mamy do dyspozycji najlepszych zawodników w kraju. Takich, którzy są w stanie poradzić sobie z nowymi zadaniami i wymaganiami. Rozszerzamy ich horyzont poprzez tego typu działania, bo futbol w tej chwili to przede wszystkim elastyczność.

Spędził pan trochę czasu z Paulo Sousą. Dobre wrażenie na panu zrobił nowy selekcjoner kadry?

Trzeba najpierw zapytać, jakie ja wrażenie zrobiłem na trenerze Sousie.

Dziękuję za to pytanie. 

Nasze relacje są naturalne. To normalna sytuacja, że selekcjoner pierwszej reprezentacji spotyka się i rozmawia z trenerami młodzieżówek. Mieliśmy ostatnio spotkanie wszystkich selekcjonerów zatrudnionych w Polskim Związku Piłki Nożnej. Bardzo ciekawe, bardzo otwarte, bardzo obfite w dyskusje i bardzo potrzebne. A z racji tego, że U-21 to bezpośrednie zaplecze seniorskiej reprezentacji, to również na ten temat rozmawiamy.

To pan podpowiedział Paulo Sousie powołania Sebastiana Kowalczyka i Kacpra Kozłowskiego?

Nie, nie ja. Trener Sousa miał olbrzymią wiedzą na temat Ekstraklasy. Sam wybrał tych graczy.

Polscy trenerzy mogą mieć kompleksy wobec zagranicznych szkoleniowców?

Nikt nie musi mieć kompleksów. Unikałbym też generalizacji, rozgraniczania tego na polskich i zagranicznych trenerów. Są dobrzy i źli szkoleniowcy. Narodowość nie ma żadnego znaczenia. I tyle, to jest warunek, kto akurat prowadzi dany zespół.

Niedawno Jacek Magiera zrezygnował z pracy w Polskim Związku Piłki Nożnej i objął Śląsk Wrocław. Ambitny trener zawsze wyżej postawi codzienną pracę w klubie niż robotę selekcjonera młodzieżówki?

Absolutnie tak nie jest, każda sytuacja jest inna, Jacek Magiera zresztą doskonale tłumaczył swoje motywacje, więc mi nie pozostaje wiele do dodania w jego sprawie. Nie chciał dłużej czekać na kolejne wyzwanie, przyjął propozycję Śląska i ja to świetnie rozumiem. To człowiek ambitny, ale ja też się za takiego mam. Każdy projekt i każde środowisko ma swoje cele. Cieszę się, że jestem w miejscu, w którym jestem. W reprezentacji U-21 mam stworzone warunki do tego, żeby poprowadzić kadrę do Mistrzostw Europy. To interesujące przedsięwzięcie, z ciekawymi ludźmi, z ciekawymi możliwościami. Chcę, żeby moi podopieczni się rozwinęli. Stać ich na to, bo potencjał w tych młodych ludziach drzemie olbrzymi.

ROZMAWIAŁ JAN MAZUREK

Fot. Fotopyk/Newxpix

Suche Info
02.10.2022

Arkadiusz Milik z kolejnym golem w Juventusie [WIDEO]

Polski snajper zanotował kolejne trafienie w barwach „Starej Damy”. Tym razem jego ofiarą padła Bologna, między której słupkami stoi Łukasz Skorupski. Milik pokonał rodaka w 62. minucie meczu. Napastnik Juventusu oddał bardzo mocny strzał z okolic 15. metra od bramki „Skorupa”, przez co golkiper musiał skapitulować. 🇵🇱 ARKADIUSZ MILIK ODPALIŁ RAKIETĘ! 🚀⚽️ Kapitalny gol reprezentanta Polski! 👏💣 Można zapętlać to uderzenie! 🔂 Włączcie […]
02.10.2022
Suche Info
02.10.2022

Kamil Glik kontuzjowany

Kamil Glik doznał kontuzji w spotkaniu Benevento z Ascoli. Polak opuścił murawę w 61. minucie meczu. Uraz reprezentanta „Biało-czerwonych” potwierdził na pomeczowej konferencji nowy trener zespołu z południa Italii – Fabio Cannavaro. Według włoskich mediów Glik nabawił się kontuzji pachwiny. Nie wiadomo natomiast jak bardzo jest ona poważna. Benevento ostatecznie zremisowało we wspomnianym starciu 1:1. Po siedmiu kolejkach „Wiedźmy” zajmują 14. miejsce w tabeli […]
02.10.2022
Suche Info
02.10.2022

Oficjalnie: Marco Giampaolo zwolniony z Sampdorii

Sampdoria po dzisiejszej porażce 0:3 z Monzą zdecydowała się zwolnić Marco Giampaolo. Włoski szkoleniowiec od dłuższego czasu znajdował się w trudnej sytuacji. Jego dotychczasowa drużyna nie wygrała bowiem żadnego ligowego spotkania w obecnym sezonie. Tym samym „Sampa” po ośmiu kolejkach zajmuje ostatnie miejsce w tabeli Serie A z dorobkiem dwóch punktów. Giampaolo prowadził Samporię dwukrotnie w swojej karierze trenerskiej. Druga przygoda 55-latka na Stadio Luigi Ferraris zaczęła […]
02.10.2022
Suche Info
02.10.2022

Jan Bednarek zadebiutował w Aston Villi

Polski defensor zadebiutował dziś w barwach „The Villans”. Bednarek wszedł na boisko chwilę przed końcem pierwszej połowy spotkania z Leeds United, zmieniając kontuzjowanego Ludwika Augustinssona. Reprezentant „Biało-czerwonych” pozostał na murawie do końca meczu, który zakończył się bezbramkowym remisem. Po spotkaniu nie skrywał swojej radości związanej z debiutem w ekipie Stevena Gerrarda. – Jestem szczęśliwy. Chwilę musiałem poczekać na debiut, ale było warto. Ostatnio wygraliśmy i trener po prostu nie zmieniał obrońców. […]
02.10.2022
Ekstraklasa
02.10.2022

Raków pudłował i nie wskoczył na fotel lidera

Dopełnieniem szczęścia w Szczecinie po wygranej na otwarcie nowego stadionu jest zachowanie pozycji lidera przez Pogoń po tej kolejce. Raków nie skorzystał z okazji do wyprzedzenia konkurencji i wskoczenia na pierwsze miejsce, tylko remisując na stadionie Widzewa Łódź. Podopieczni Marka Papszuna tym razem trochę rozczarowali, zwłaszcza po przerwie. Oczywiście wszelkie komentarze byłyby w innym tonie, gdyby goście zrobili swoje w kwestii skuteczności. W największym stopniu dotyczy to Fabiana Piaseckiego. Widzew Łódź – Raków Częstochowa […]
02.10.2022
Suche Info
02.10.2022

Wieteska zawodnikiem meczu według L’Equipe

Mateusz Wieteska został wyróżniony przez francuski dziennik L’Equipe. Popularne czasopismo wybrało Polaka najlepszym zawodnikiem spotkania AC Ajaccio – Clermont Foot Środkowy obrońca zanotował we wspomnianym starciu również asystę przy drugim golu swojego zespołu. Drużyna reprezentanta „Biało-czerwonych” ostatecznie wygrała 3:1. Mateusz Wieteska zawodnikiem meczu według L’Équipe. Polak jako jedyny otrzymał notę 7⃣ od francuskiego dziennika w dzisiejszym spotkaniu Clermont z Ajaccio! 🇵🇱 […]
02.10.2022
Ekstraklasa
02.10.2022

Raków pudłował i nie wskoczył na fotel lidera

Dopełnieniem szczęścia w Szczecinie po wygranej na otwarcie nowego stadionu jest zachowanie pozycji lidera przez Pogoń po tej kolejce. Raków nie skorzystał z okazji do wyprzedzenia konkurencji i wskoczenia na pierwsze miejsce, tylko remisując na stadionie Widzewa Łódź. Podopieczni Marka Papszuna tym razem trochę rozczarowali, zwłaszcza po przerwie. Oczywiście wszelkie komentarze byłyby w innym tonie, gdyby goście zrobili swoje w kwestii skuteczności. W największym stopniu dotyczy to Fabiana Piaseckiego. Widzew Łódź – Raków Częstochowa […]
02.10.2022
WeszłoTV
02.10.2022

LIGA MINUS. Kowal, Roki, Mazurek, Paczul

Czas podsumować weekend z Ekstraklasą. W dzisiejszej Lidze Minus pogadają Paweł Paczul, Wojciech Kowalczyk, Jan Mazurek i Mateusz Rokuszewski. Zaczynamy zabawę o 21:30. Zapraszamy! 
02.10.2022
Formuła 1
02.10.2022

GP Singapuru. Koronacja Verstappena przełożona co najmniej na następny tydzień

Organizatorzy Grand Prix Singapuru, fani Red Bulla oraz – a może w szczególności – Maxa Verstappena liczyli na to, że Holender już dziś zapewni sobie drugi mistrzowski tytuł Formuły 1. By tego dokonać, musiał przede wszystkim zwyciężyć w dzisiejszym wyścigu, a także liczyć na niepowodzenie Charlesa Leclerca i Sergio Pereza. Ale nic takiego nie miało miejsca. Perez w Singapurze wygrał, a Leclerc był drugi. Maxowi już w kwalifikacjach nie pomógł najpierw […]
02.10.2022
Ekstraklasa
02.10.2022

Jaga z klasą i gracją. Taką chcemy ją oglądać

W trakcie pierwszych pięciu minut meczu pomiędzy Jagiellonią Białystok a Koroną Kielce oglądaliśmy trzy celne strzały, w tym bardzo dobrą okazję na gola Jakuba Łukowskiego. To była zapowiedź przyjemnego popołudnia z Ekstraklasą – nawet pomimo tego, że gole nie padły. No ale spodziewać się, że dziś na Podlasiu będą się działy rzeczy historyczne, raczej nie mogliśmy, a jednak – to spotkanie będzie do nas wracać po latach. Oczywiście nie ze względu na piłkarską jakość, choć […]
02.10.2022
Premier League
02.10.2022

Haaland się nie zatrzymuje. United na kolanach w derbach Manchesteru

Niby człowiek wiedział, a jednak się łudził. O ile porażki Manchesteru United w derbach z City można się było spodziewać, to już jej rozmiary są pewną niespodzianką. Szczególnie kiedy przypomnimy sobie, jak dobrze Czerwone Diabły radziły sobie z poważnymi rywalami pokroju Liverpoolu czy Arsenalu. Okazuje się jednak, że podopieczni Pepa Guardioli są jeszcze piętro wyżej w hierarchii i nie pozostawili złudzeń odwiecznym rywalom. Wynik 6:3 wcale nie jest na wyrost, a idealnie […]
02.10.2022
Ekstraklasa
02.10.2022

Miedź wciąż beznadziejna. Zasłużone zwycięstwo Stali

Beniaminek z Legnicy po tym spotkaniu może spokojnie kandydować do najgorszego drużynowego występu w tym sezonie. W grze Miedzi nie kleiło się dosłownie nic. Zespół Wojciecha Łobodzińskiego wyglądał jakby niektórzy zawodnicy spotkali się ze sobą pierwszy raz. Fatalne błędy i straty zakończyły się tylko dwoma golami Stali. W ekipie gości błysnął Adam Ratajczyk, który najpierw zaliczył asystę, a później strzelił efektownego gola. Niektórzy pewnie będą tłumaczyć słabą […]
02.10.2022
Liczba komentarzy: 24
Subscribe
Powiadom o
guest
24 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
loko
loko
1 rok temu

Natomiast w Polsce tych dobrych można policzyć na palcach jednej ręki. Drwala.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe(@icek-mordehaj)
1 rok temu
Reply to  loko

I już nie muszę nic pisać. Dziękuję.

Gino Srino
Gino Srino
1 rok temu

Spierdalaj

hehehe
hehehe
1 rok temu
Reply to  loko

Parafrazując klasyka: nie każdy zły trener to Polak, ale każdy Polak to zły trener.

loko
loko
1 rok temu
Reply to  hehehe

piękny cytat, Boniek z Majewskim powinni powiesić je, oprawione w ramkę, w swoich gabinetach

Nocnikarz
Nocnikarz
1 rok temu

Ma znaczenie. W Polsce nie ma trenerów. Same leśne dziadygi.

fhshgdsgdssagsa
fhshgdsgdssagsa
1 rok temu

https://demskityper.blogspot.com/ – Trafił 230 kurs kuponu wczoraj i skan jego jest na blogu ! dzis kolejny kupon z mega duzym kursem !

Andrzej
Andrzej
1 rok temu

Ciekawe czy się śmieje jak przegrywa mecz 😉

Pinker
Pinker(@pinker)
1 rok temu

Niby narodowość nie ma znaczenia, ale jakoś nie kojarzę polskiego trenera w zachodnim klubie, który by coś znaczył. Ciągle narodowości niemieckie, holenderskie, portugalskie, włoskie.

POLSKA MYŚL SZKOLENIOWA tylko w Polsce uważana jest za najlepszą – takie „Polska mistrzem Polski”.

Na ten moment żaden polski trener nie nadaje się do prowadzenia kadry – nawet u19.

To jest klika kolesiów, którzy jak stracą pracę w ostatniej drużynie ligi, to zaraz dostaną pracę w 8 drużynie. I tak cały czas.

Stolarczyk gdyby był dobry, to nadal by prowadził Wisłę, która by grała w Lidze Europy, no ale….

Dziennikarze oraz PZPN promuje i pompuje beztalencia, których nawet 3 ligi zachodnie nie chcą.

Reasumując – narodowość ma znaczenie i Maciej Stolarczyk to zły trener jak i reszta z naszego kraju. Nawet „bóg” Nawałka, który miał farta trafiając na mega formę piłkarzy. Przecież z takimi ludźmi to Sousa by rozwalił Euro na luzie.

Kaźmierz
Kaźmierz
1 rok temu
Reply to  Pinker

Henryk Kasperczak, tyle w temacie

lelumpolelum
lelumpolelum
1 rok temu
Reply to  Kaźmierz

No ale Kasperczak to prehistoria jakaś. Równie dobrze można Gmocha wspominać i jego greckie przygody. Myślę, że za 5-10 lat pojawią się polscy trenerzy w zachodnich klubach. Pokończą kariery tacy piłkarze jak Piszczek, Lewy, Szczęsny, Glik itp. będą mieli możliwość kończyć włoskie, niemieckie szkoły trenerskie, będą tam rozpoznawalni i pewnie dostaną swoją szansę zaczynając od u-cośtam. O ile oczywiście mają takie ambicje i kariera trenera ich interesuje.

Kamilex
Kamilex
1 rok temu
Reply to  lelumpolelum

Boniek miał ambicje trenerskie ale talentu zero`

lelumpolelum
lelumpolelum
1 rok temu
Reply to  Kamilex

Zgadza się. Ale trenerska kariera Bońka tylko potwierdza moje słowa. Dostał szansę w Lecce zaraz po karierze piłkarskiej tylko dlatego, że był bardzo dobrym piłkarzem. Ile lat musiał przebijać się taki Sarri, żeby dostać prawdziwą szansę na sensownym szczeblu rozgrywkowym? A oni są chyba z tego samego rocznika. Nie twierdzę, że czeka nas fala polskich trenerów na miarę niemieckich komputerowców ze szkoły Red Bulla, ale Piszczki, Gliki i Lewandowskie swoje szanse dostaną jak będą chcieli i wykażą się inicjatywą. A czy się sprawdzą to inna historia. No i nie będzie o nich można mówić „polska szkoła trenerska”, bo to będą tak naprawdę trenerzy po szkołach niemieckich, włoskich z doświadczeniem piłkarskim wyniesionym głównie z lig zachodnich.

MarekGacek
MarekGacek
1 rok temu
Reply to  lelumpolelum

Sarri, co najciekawsze, nawet nie był profesjonalnym piłkarzem. Jest to ciekawy przykład dużej kariery trenerskiej, którą może rozpocząć byle pracownik biurowy. Szkoda, że wciąż tak mało stawia się na inteligentnych, normalnych ludzi na stanowiskach zarządzających w piłce kosztem byłych piłkarzy, którzy przecież wiadomo co mają we łbach(a raczej czego nie mają ;)).

lelumpolelum
lelumpolelum
1 rok temu
Reply to  MarekGacek

Układziki, znajomości, ręka rękę myje. W normalnej firmie taki Pirlo nie miałby prawa dostać tak odpowiedzialnego stanowiska kierowniczego. Pewnie można i od sprzątacza zrobić karierę krok po kroku, ale to wymaga lat pracy, edukacji, sprawdzenia się na niższych szczeblach, a tu za nazwisko jedna z najważniejszych funkcji w klubie. No ale to jest branża rozrywkowa, błędy tak naprawdę niewiele kosztują, kasa się i tak przewala, nikt przez te błędy nie zginie, to można się bawić.

DRC
DRC
1 rok temu
Reply to  lelumpolelum

Tomasz Wałdoch jakoś wciąż nie może się przebić…

Damiano_L
Damiano_L
1 rok temu
Reply to  Pinker

Azerbejdżan, Kazachstan, Węgry, Białoruś, Słowenia, Słowacja, Liechtenstein, Litwa. To nasi najbliżsi sąsiedzi z rankingu UEFA. Kojarzysz w zachodniej Europie trenerów z tych krajów? Nie? U nich też nie ma dobrych trenerów?

Wyżej mamy Rumunię, Bułgarię, Szwecję, Norwegię, Izrael, Grecję, Szwajcarię, Chorwację, Czechy i Serbię. Któryś kraj ma swoich reprezentantów wśród trenerów lig TOP5?

Są pojedyncze przypadki. Główny punkt wspólny? To byli zawodnicy – najczęściej klubów, które prowadzą, rzadziej grali jedynie w tym samym kraju lub zdążyli wyrobić sobie trenerskie nazwisko w innym klubie.

Pal Dardai w Herthcie BSC – były wieloletni zawodnik Herthy.
Dimitrios Grammozis w Schalke 04 – były zawodnik Bundesligi, zresztą urodzony w Niemczech.
Bo Svensson w Mainz – wieloletni gracz Mainz.
Solskjaer w Man Utd – wiadomo, legenda klubu.
W La Liga sami hiszpańskojęzyczni plus Zidane i Koeman – czyli znów, legendy.
W Serie A Jurić i Mihajlović – obaj z przeszłością zawodniczą we Włoszech.
W Ligue 1 na pierwszy rzut oka jest ciekawiej (ale tylko na pierwszy):
Michel Der Zakarian – Ormianin, ale od nastolatka żył i grał we Francji, ma francuskie obywatelstwo.
Adrian Ursea – Rumun, z karierą zawodniczą i trenerską w Szwajcarii, już wcześniej pracował w Nicei jako asystent trenera.
Niko Kovac – niby Chorwat, a urodzony w Berlinie, z długą karierą piłkarską i trenerską w Niemczech.

Czyli każdy rodzynek i tak jest częścią społeczności piłkarskiej w danym kraju, często w danym klubie. Większość z nich jest na dorobku, korzysta właśnie z największej szansy zawodowej w życiu. Taka jest reguła – nikt nie będzie brał trenera z Polski (czy jakiegokolwiek innego kraju), jak ma utalentowanego, obiecującego trenera w sztabie, który zna klub od fundamentów i ma dobre relacje z otoczeniem. Wyjątki są robione tylko w przypadku najlepszych fachowców na świecie, którzy mogą wprowadzić coś ekstra i dzieje się to głównie w klubach, które same są bardziej międzynarodowe niż krajowe – lub takowo aspirują.

Polacy też takich rodzynków miewają – był Kasperczak z Pucharem Francji i tytułem Trenera Roku we France Football, Piotr Nowak zdobył mistrzostwo USA. I obaj też mieli za sobą kariery piłkarskie w krajach, gdzie święcili sukcesy trenerskie, nikt ich nie importował z powodu ich niesamowitego warsztatu.

Zatem trenerzy nie wyjeżdżają z Polski do zachodnich klubów, bo trenerzy w ogóle prawie nie zmieniają krajów. Tyle.

Kikk
Kikk
1 rok temu
Reply to  Damiano_L

Dobry jestes, że tych trenerów pamiętasz. To nie ironia.

Kaźmierz
Kaźmierz
1 rok temu

Stolarczyk, ogól się i nie dziaduj, niech kibice sraGoni złożą się na maszynkę

Iras338
Iras338
1 rok temu

Odnoszę wrażenie, że z tymi taktykami to jest jakaś głupia moda, która zmienia się co kilka lat… Pamiętam w latach 90-tych jak wszyscy grali 3-5-2 z obrońcami kryjącymi, później ktoś stwierdził, że to ustawienie jest do niczego i najlepsze jest 4-4-2… I znowu był ogólny szał, że to takie nowoczesne… Później przyszedł czas na 4-2-3-1 – wszyscy musieli tak grać… No i teraz te śmieszne taktyki z wahadłowymi (3-5-2)… Nie ważne jakimi piłkarzami dysponuje trener wyjściową taktyką musi być ta, która akurat jest modna… A tak naprawdę ci co byli dobrzy/chujowi wtedy tak z grubsza nie zmieniło się to nadal… Tak mi się kojarzy z tzw „kreatorami mody”… Powie jakiś cymbał, że w tym sezonie będą modne rurki w kratkę i wszyscy mało się nie zesrają żeby w takim badziewiu chodzić… (nie ma znaczenia, że ktoś wygląda jak klaun – przecież to jest teraz modne…)
Ciekawe co będzie najlepsze za 4-5 lat… Może 3 napastników grających w jednej linii albo pomocnicy ustawieni w kształt gwiazdy… Masakra jakaś…

Trzaskopikiewicz
Trzaskopikiewicz
1 rok temu

Obsadzanie znajomymi dziadami stolkow selekcjonerow mlodziezowek to juz w Polsce patologia. Jak znajomek nie ma etatu, to mlodziezowke trenowac, niech sie odkuje. Zadnego szacunku dla Magierow, Michniewiczow i innych pezepeenowskich etatystow.

rroy
rroy
1 rok temu

Pytanie:bla bla bla
Odpowiedź:bla bla bla
Ot co.

Kroolik
Kroolik
1 rok temu

Tak się zastanawiam jaki sens trener Stolarczyk widzi w graniu zawodnikami pokroju Marcina Grabowskiego? Facet nie przebił się w beznadziejnie słabym składzie Wisły Kraków 2020 w konkurencji z takimi asami jak Klemenz czy Janicki i kopie się w Termalice. Pan trener naprawdę ma nadzieję, że Grabowski zostanie kiedyś zawodnikiem pierwszej kadry? Jeśli nie, to po co zajmuje miejsce?

Kikk
Kikk
1 rok temu
Reply to  Kroolik

Ty myslisz, że oni ich biorą z powodów piłkarskich?