post

Opublikowane 25.03.2021 07:31 przez

Jan Mazurek

– Na naszej drodze do złotego medalu olimpijskiego stanęli Węgrzy. Tradycje węgierskiego piłkarstwa są potężne, wtedy było to jeszcze bardziej namacalne, bo i tamta kadra była silna. Ale czuliśmy, że tych Węgrów ogramy. Wie pan, jak wychodzi się na murawę i mija parę minut, to czuje się w nogach i w głowie, czy się wygra, czy się przegra, czy będzie łatwo, czy będzie ciężko. To jest jakaś taka piłkarska intuicja. Przecież nawet, kiedy Węgrzy po błędzie Kazia Deyny strzelili nam gola na 0:1 i schodziliśmy na przerwę prowadząc, nie czuliśmy się podłamani. W szatni Kazimierz Górski powiedział nam, że mamy przewagę, że jesteśmy lepsi i żebyśmy byli spokojni, bo wynik przyjdzie sam. Swoje zadanie wykonaliśmy optymalnie. Wygraliśmy Igrzyska Olimpijskie – wspomina legendarny reprezentant Polski, Włodzimierz Lubański. Rozmawiamy przede wszystkim o finale Igrzysk Olimpijskich 1972 z Monachium, w których drużyna Kazimierza Górskiego pokonała kadrę Węgier. Zapraszamy.  

Pięćdziesiąt lat mija, ale rozumiem, że będziemy wspominać.

Jak pan siebie pamięta z przełomu sierpnia i września 1972 roku? 

A dlaczego niby mam wspominać siebie, to nasze wspólne wspomnienie! Bardzo sympatyczne, bardzo miłe. Niecodziennie dociera się do finału Igrzysk Olimpijskich.

Nie da się zaprzeczyć. 

Na naszej drodze do złotego medalu olimpijskiego stanęli Węgrzy. Przeciwnik niełatwy, nie mogliśmy ich zlekceważyć. Ba, nawet nie przeszłoby to nam wówczas przez myśl. Ale to był bardzo udany mecz w naszym wykonaniu. Odczuwaliśmy na boisku, że jesteśmy zespołem lepszym. Takim ze zdolniejszymi indywidualnościami, większymi umiejętnościami, silniejszym kolektywem. Tak się stało. Pokonaliśmy Węgrów 2:1, a mam wrażenie, że wynik mógł być dużo wyższy, bo przeważaliśmy.

Polska nie jechała na Igrzyska Olimpijskie 1972 w roli faworyta. 

Panu coś powiem, czy byliśmy faworytami, czy nimi nie byliśmy, to wcale nie było takie oczywiste. Nie ma sensu przesadne romantyzowanie tej historii. Byliśmy w gronie zespołów, które mogły powalczyć o złoto. Największymi faworytami były oczywiście kadry NRD i ZSSR. O Węgrach też wspominało się w kontekście szans na sukces. Mogliśmy zrobić wynik, ale nie musieliśmy.

W grupie pokonaliście Ghanę i Kolumbię. Reprezentacje na tamte czasy egzotyczne. 

Nigdy nie powiem, że to byli chłopcy do bicia, to byłaby całkowicie nieprawidłowa opinia.

Wyniki – 5:1 z Kolumbią i 4:0 z Ghaną – wskazują na coś innego. 

Świadczy to tylko o naszej sile. Z naszych grupowych rywali najsilniejsze było NRD. Zespół od lat prezentujący się bardzo dobrze na wielkich imprezach, natomiast Ghana i Kolumbia to nie byli chłopcy z podwórka. Nie, nie, nie, wprost przeciwnie, występowało tam sporo zdolnych graczy, takich liczących się na tamtych igrzyskach olimpijskich. Byliśmy od nich lepsi, bo Kazimierz Górski zawsze tworzył mocne zespoły. Po prostu, chyba nie muszę dodawać więcej.

W którym momencie turnieju poczuł pan, że możecie zdobyć złoty medal?

Kiedy jedzie się na tak wielki turniej, ma się świadomość, że wszystko może się zdarzyć. Nie kalkulowaliśmy, nie martwiliśmy się na zapas, nie pisaliśmy wielkich scenariuszy, bo moglibyśmy tylko się na tym przejechać. Pamiętajmy, że w eliminacjach do Igrzysk Olimpijskich musieliśmy pokonać Bułgarów i Hiszpanów. Już wtedy czuliśmy siłę. Kiedy już pojechaliśmy do Niemiec, to nie było w nas myślenia, że jedziemy, żeby jechać. Chcieliśmy przywieźć medal. Każdy z nas marzył o zwycięstwie. Mieliśmy w sobie takie przekonanie, taką samoświadomość własnej siły.

Węgrzy nie byli już potęgą na miarę swojej wielkości z lat 50. 

Tradycje węgierskiego piłkarstwa są potężne, wtedy było to jeszcze bardziej namacalne, bo i tamta kadra była silna. Trzeba było na nich uważać. Nieprzeciętna baza techniczna. Wrodzone cwaniactwo. Mieli w sobie to coś. W 1972 roku mieli mocny zespół. W składzie kilka znamienitych nazwisk, a w drodze do finału pokonali przecież NRD, RFN, Danię, więc też nie mieli łatwo. Tylko, że mieli pecha, bo trafili na nas. A my, proszę mi uwierzyć, mieliśmy świetną drużynę. No i akurat w tym okresie złapaliśmy formę, wiele rzeczy zaczęło nam wychodzić, byliśmy tego świadomi, dążyliśmy do sukcesu i bardzo trudno było nas zatrzymać.

Turniej życia rozgrywał Antal Dunai. Węgierski napastnik, który walczył z Kazimierzem Deyną o koronę króla strzelców. Ostatecznie nieskutecznie, ale przed finałem obaj mieli po siedem bramek. Pewnie to bardzo nietrafione pytanie, ale w tamtym momencie był lepszym napastnikiem od pana?

A to mnie oceniać tę sprawę, nie będę przesądzał. Ludzie nas oglądali, ludzie nas widzieli, niech o wyższości któregoś z nas przemówi boisko, a nie moje wspomnienia po latach. Obaj byliśmy bardzo zdolni. Bez dwóch zdań, to na pewno. Należeliśmy do najlepszych napastników w Europie. Rzeczywiście świetny to był snajper, ale w finałowym starciu nie strzelił gola, a Kazio strzelił dwie bramki i ukradł mu sprzed nosa tytuł króla strzelców.

Byliście faworytami finału?

Jeśli po drodze wygrywa się ze Związkiem Radzieckim, w którym grali piłkarze z Rosji, z Gruzji, z Armenii, z Kazachstanu, to naturalnie staje się faworytem. To był przełomowy moment. Wiara w zespole jeszcze wzrosła, a już przecież była niemała. Czuliśmy, że tych Węgrów ogramy. Wie pan, jak wychodzi się na murawę i mija parę minut, to czuje się w nogach i w głowie, czy się wygra, czy się przegra, czy będzie łatwo, czy będzie ciężko. To jest jakaś taka piłkarska intuicja. Przecież nawet, kiedy Węgrzy po błędzie Kazia Deyny strzelili nam gola na 0:1 i schodziliśmy na przerwę przegrywając, nie czuliśmy się podłamani. W szatni Kazimierz Górski powiedział nam, że mamy przewagę, że jesteśmy lepsi i żebyśmy byli spokojni, bo wynik przyjdzie sam.

Pan miał jakieś sytuacje bramkowe? 

Teraz to pan trochę przesadził z tym pytaniem, bo aż tak dobrze tego nie pamiętam. Lepiej prześledzić to na filmach! Ale z drugiej strony, skoro nie mogę sobie przypomnieć, to pewnie jakichś wielkich okazji bramkowych nie miałem. Mieliśmy przewagę, ale nie paliło się pod bramkami. Sytuacje, które stworzyliśmy wystarczyły do strzelenia dwóch bramek i wygrania spotkania. Pierwszego gola Kazio Deyna wypracował sam. Urwał się spod kurateli obrońców, miał trochę miejsca, miał trochę czasu, więc przymierzył po ziemi i nie dał szans Istvanowi Gecziemu, bo to on chyba wówczas bronił bramki Węgrów.

Dokładnie. 

Druga bramka to też wielka mądrość Deyny. Skakałem do górnej piłki wraz z dwoma węgierskimi defensorami, a Kazio wszedł gdzieś za naszymi plecami, uprzedził Gecziego i wpakował piłkę do bramki. Decydujące momenty.

Pamięta pan, ile razy miał okazję grać przeciwko Węgrom w meczach międzynarodowych?

Parę razy, ale ile dokładnie? Nie mam pojęcia.

Trzy razy. 

Świetną ma pan pamięć.

Chciałbym, ale pamięcią absolutną nie dysponuję, właśnie to sprawdziłem.

Jeszcze w latach 60. strzeliłem gola Węgrom w Chorzowie, ale to nie był mecz o stawkę, zwykłe towarzyskie spotkanie. Lepsze wspomnienia z węgierskim narodem mam poprzez pracę z tamtejszymi trenerami w Górniku Zabrze. Ferenc Farsang, Geza Kalocsay, Ferenc Szusza – dobrze wspominam tę trójkę. Każdy z tych trenerów sporo wniósł do Górnika, a przecież to nie był pierwszy lepszy klub. Za tamtych czasów Górnik liczył się w Europie, a węgierscy szkoleniowcy doskonale się w ten rozwój wpisywali.

Ponoć jak wróciliście z Monachium, to w Polsce kibice przywitali was hasłem „Polak, Węgier, dwa bratanki, ale my strzelamy bramki”.

Bardzo ładne.

Ale nie potwierdza pan, że tak było. 

Chciałbym potwierdzić, bo mnie rozśmieszyło to hasło, ale no nie pamiętam. Inna sprawa, że samo powiedzenie sprawy nie załatwiało. Trzeba było tych Węgrów ograć na przestrzeni całych dziewięćdziesięciu minut.

Złoty medal olimpijski został przyjęty w Polsce jako olbrzymi sukces? Często lekceważy się to osiągnięcie. 

Nie mam takiego wrażenia, złoty medal to złoty medal, co by się nie mówiło i nie pisało. Niech kolejne generacje przywiozą złoty medal, to będzie można to zestawiać. Tylko, że wie pan, z drugiej strony porównywanie jakichkolwiek pokoleń nie ma sensu. Każdy tworzy własną opowieść. Swoje zadanie wykonaliśmy optymalnie. Wygraliśmy Igrzyska Olimpijskie, a moi koledzy potwierdzili wielką formę i dwa lata później zdobyli brązowy medal mistrzostw świata – to jest konkret, to wykonaliśmy na najwyższym poziomie światowym.

Ma pan dalej w domu swój złoty medal olimpijski czy przez te lata został już oddany na jakąś akcję charytatywną?

Niech pan nawet nie żartuje…

Zdarza się i tak, najwięksi mistrzowie oddawali swoje medale. 

Na akcje charytatywne mój złoty medal będzie mógł oddać mój syn. Na razie leży w eksponowanym miejscu w domu.

Teraz żałuję, że spytałem.

Wie pan, tak sobie myślę, mam jeszcze chwilkę, może coś o współczesnych czasach. Przecież gramy z Węgrami.

Zdziwiła pana decyzja o zwolnieniu Jerzego Brzęczka i zatrudnieniu Paulo Sousy?

Niespecjalnie, od dłuższego czasu mówiło się o tym zwolnieniu. Stało się, mam wrażenie, coś, czego wielu realnie wyczekiwało. W ocenach Paulo Sousy byłbym za to spokojny. Potrzebuje czasu, jakiś kredyt zaufania musi mieć. Dla mnie nie ulega jednak żadnym wątpliwościom jedna rzecz: to zawodnicy zdecydują, czy polska reprezentacja będzie wygrywać, czy też nie.

Sugeruje pan, że rola selekcjonera jest drugorzędna?

Nie, rola trenera jest bardzo ważna. Tylko do tego, żeby w jakikolwiek sposób spełniony został plan selekcjonera potrzeba optymalnej formy odpowiedniej grupy zawodników.

To pokolenie polskich piłkarzy stać na nawiązanie do dawnych sukcesów?

A pamięta pan, co mówiłem o porównywaniu generacji?

Pamiętam. 

Odpowiedź nasuwa się sama. Polska posiada jeden wielki atut: ma w składzie najlepszego zawodnika świata. Teoretycznie za Robertem Lewandowskim w najlepszym momencie swojej wielkiej kariery powinny przyjść medale największych imprez – Mundiali i Euro. To jest konkret. Jeżeli chłopcy przywiozą medal z Mistrzostw Europy 2020 albo z Mundialu w Katarze w 2022, to czapka z głowy i tyle.

Kazimierz Deyna był za to swojego czasu w trójce najlepszych piłkarzy świata. 

Gdyby za czasów sukcesów generacji kadry Kazimierza Górskiego, pozwolono nam wyjechać i grać w najlepszych klubach Europy, to Polak już wcześniej byłby najlepszym piłkarzem świata.

Żałuje pan tego, że to były takie, a nie inne czasy?

Czego tu można żałować?

Na przykład tego, że nie miał pan okazji zostać międzynarodową sławą. 

A nie, nie, gdzie tam, bardzo dużo z kolegami osiągnęliśmy. Nie możemy być niezadowoleni z naszych sportowych sukcesów. Do dzisiaj wspomina się nasze zwycięstwa. Jestem dumny. Czy żałuję? Czasami przychodzą myśli, że można było lepiej, że można było więcej, że można było bardziej spektakularnie, ale kto wie, czy by się dało, czy by się nie potoczyło to wszystko inaczej. Nie ma sensu zmieniać przeszłości.

Nieprzypadkowo dzwonię po pięćdziesięciu latach. 

Bo taka jest historia. Zapisaliśmy złote zgłoski w historii polskiego piłkarstwa. Już jestem w tym momencie życia, że życzę naszym młodszym kolegom z reprezentacji, żeby nas przebili w liczbie zdobytych medali. Przydałoby się.

ROZMAWIAŁ JAN MAZUREK 

Fot. Newspix

Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
17.09.2021

Obstawiaj Premier League w Fuksiarz.pl i zgarnij freebet!

Siemanko premierligowe świry. Przed nami piąta kolejka ligi angielskiej, więc siadamy w fotelach i wiadomo co dalej. A skoro już ligowa piłka na Wyspach Brytyjskich wraca do gry, warto rzucić okiem na promocję Fuksiarz.pl. Ten legalny polski bukmacher w najbliższy weekend rozdaje freebety za obstawianie meczów Premier League. Sprawa jest prosta – Fuksiarz.pl – da […]
17.09.2021
Uncategorized
20.08.2021

Taśma miesiąca – trzynaście zdarzeń i 2,5 tysiąca w kieszeni

Dzisiaj w „Weszło Fuksem” polecamy wam spektakularne tasiemki. Trafić pięć zdarzeń na kuponie – cóż, to już jest satysfakcja. O jakichś mocnych treblach nawet nie mówimy, bo to klasyka weekendu. Ale trafić TRZYNAŚCIE (!) zdarzeń na kuponie… Ukłony po sam pas. Jak co tydzień zapraszamy was na przegląd najciekawszych trafionych kuponów w Fuksiarzu z zeszłego […]
20.08.2021
#WeszłoFuksem
11.08.2021

Osiem tysięcy w kieszeni na połączeniu portugalsko-francusko-polskim

Coraz częściej przy robieniu cyklu „Weszło Fuksem” wychodzi z nas klasyczny janusz. Czujemy wręcz, jak rośnie nam nos, czerwienieją poliki i z jakąś taką większą estymą zerkamy na białe podkoszulki… Trudno nie zazdrościć ludziom, którzy trafiają takie kupony. A co dzisiaj mamy w „Weszło Fuksem”? Ostatnie niedobitki z Igrzysk w Tokio, sporo trafionych meczów tenisowych, […]
11.08.2021
#WeszłoFuksem
30.07.2021

Tona szczęścia w ESA, ekspert z Tokio i badminton na wagę trzech stówek

Łączny kurs 18.88 na treblu z Ekstraklasy. 7/7 z Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Zwycięstwo Legii zagrane za tysiaka. Trebel na live z igrzysk. Taki sympatyczny zestaw kuponów mamy dla was w naszym cyklu #WeszłoFuksem. Co tydzień wybieramy najciekawsze kupony z Fuksiarza, żeby uplastycznić i unaocznić wam, że komuś naprawdę wchodzą te szalone kupony! Różnie układał […]
30.07.2021
Weszło
21.07.2021

Podolski zostanie królem strzelców albo zaliczy bramkę sezonu?

Lukas Podolski trafił do Górnika Zabrze i jest to oczywiście piękna historia, tak wyczekiwany powrót do domu, natomiast dalej też musi być coś dopisane. Już na boisku. Nie wystarczy, że Podolski się uśmiechnie i sprzeda parę ładnych zdań. Potrzebne są też bramki, asysty, wpływ na zespół. Wszyscy się zastanawiamy – jak to z Podolskim w […]
21.07.2021
#WeszłoFuksem
14.07.2021

Euro, Copa America, tenis i UFC – czyli jak obłowić się w Fuksiarzu

Euro za pasem, zatem codzienne typowanko też za nami. No chyba, że ktoś lubi typować hokeja w poniedziałek, we wtorek i środę Ligę Mistrzów, w czwartek Ligę Europy, a w weekend Ekstraklasę i między to wplata siatkówkę. Tak czy siak – czas podsumować wasze najlepsze kupony w cyklu „Weszło Fuksem”. Co mamy dzisiaj? UFC, Euro, […]
14.07.2021
Weszło
21.09.2021

Podpuścić i skasować, który to już odcinek?

Klasyczny Inter Mediolan. Chciałoby się nawet może napisać: klasyczny Antonio Conte, gdyby nie fakt, że Conte już z San Siro się rozstał. Podczas dzisiejszego spotkania z Fiorentiną Inter zaprezentował całą gamę swoich dobrze znanych sztuczek. Handanović wyczyniający cuda w bramce. Pozorny bałagan w pierwszym okresie gry. Przetrzymanie wzmożonego pressingu rywala. I wreszcie ten kluczowy moment: […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Hej, Pogoń. Nie startuj już w Pucharze Polski. Nigdy

Drodzy „Portowcy”, jesteście fajnym klubem, dokonujecie sensownych ruchów, macie na siebie pomysł, macie w mieście klimat do piłki, dobrze szkolicie młodzież, budujecie okazały stadion. Jako że trudno nie pałać do was w ostatnich latach sympatią, chcemy podsunąć wam pewien pomysł. Z czystej życzliwości. Gorąco prosimy o przemyślenie go na najbliższym spotkaniu pionu sportowego. Nasz pomysł […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Jaga w defensywie? Kabaret. I to taki marnej jakości

Sezon ledwie się na dobre zaczął, a Jagiellonia ma już na koncie trzy spotkania, w których przyjęła od rywali trzy bramki. Udało się to Górnikowi Zabrze jeszcze w sierpniu. A na przestrzeni tygodnia białostoczanie przyjęli trójkę od Wisły Płock i Lechii Gdańsk. Dzisiaj Jaga gładko dostała w trąbę u siebie i pożegnała się z Pucharem […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Gdzie Szymański? Czemu Płacheta? – powołania Sousy | Smykałka #19

21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Kamil Grosicki i stolica. Związek, który nie mógł przetrwać

W pierwszej części historii Kamila Grosickiego zajrzeliśmy do Szczecina, który był domem dla dwóch zespołów Pogoni. Gdy Dariusz Adamczuk z kumplami i kibicami budowali od zera projekt „Pogoń Nowa”, jeden z najzdolniejszych wychowanków w historii Portowców debiutował pośród brazylijskiej kolonii Antoniego Ptaka. Dziś opisujemy kolejny etap jego wędrówki. Z rodzinnego Szczecina Grosicki wyjechał do Legii […]
21.09.2021
Ekstraklasa
21.09.2021

Stadion Radomiaka z trzema, a nie dwiema trybunami? Jest taki plan

Co jakiś czas zaglądamy do Radomia, a konkretniej – na budowę nowego stadionu w tym mieście. Inwestycja, która może posłużyć za scenariusz do sequelu „Niekończącej się opowieści” powoli idzie do przodu. W ostatnich tygodniach można usłyszeć optymistyczne prognozy, a z naszych ustaleń wynika, że miasto chciałoby, żeby w pierwszym etapie budowy powstał obiekt z trzema, […]
21.09.2021
Ekstraklasa
19.09.2021

Raków wraca na zwycięską ścieżkę

Raków dawno nie wygrał w Ekstraklasie. Trochę obraz zaciemniły europejskie puchary, trochę przerwa reprezentacyjna, ale w połowie września wyszło nam, że ekipa Marka Papszuna ostatnio schodziła z ligowych boisk z trzema punktami grubo ponad miesiąc temu – 8 sierpnia. I jasne, letnie priorytety były nieco inne, to tylko dwa zremisowane ekstraklasowe mecze, ale od wicemistrza […]
19.09.2021
Weszło
18.09.2021

Durmus, czyli motor napędowy Lechii

To widział każdy, kto choć trochę szanuje się z przaśną ekstraklasową rzeczywistością. Zbliża się doliczony czas gry pierwszej połowy meczu Lechii z Wisłą Kraków. Ilkay Durmus zakłada siatkę Michałowi Frydrychowi, jest faulowany, sędzia Raczkowski dyktuje rzut wolny na dwudziestym metrze. Chętnych do strzału nie brakuje, ale Durmus zabiera piłkę i nikomu nie chce jej oddać. […]
18.09.2021
Weszło
17.09.2021

Lech odbudowuje społeczność

Zbliżające się stulecie klubu. Mistrzowskie aspiracje. Pierwsze miejsce w tabeli po siedmiu kolejkach. Najlepszy ligowy start od wielu, wielu lat. Koniec bojkotu kibiców. Zbliżające się rekordy stadionowej frekwencji. Daleko jeszcze do jakichkolwiek rozstrzygnięć, daleko jeszcze do odbudowania pełni klubowej tożsamości i zbudowania zwycięskiej mentalności, ale tegoroczny Lech Poznań zaczyna nabierać poważnego kształtu. Nie jest już […]
17.09.2021
Weszło
17.09.2021

Uporczywe pchanie się na szafot. Świat Zdenka Zemana

Zdenek Zeman kopcił jak smok. Trzy paczki dziennie. Sześćdziesiąt papierosów wypalonych aż do cna, aż do samego filtra. Luigi Garlando, włoski dziennikarz, pisał, że dym jest metaforą niespójności stylu jego drużyn – gryzie, szczypie i pali, ale i rozpływa się w powietrzu. Kiedy Sammy Moody, nieznający się na futbolu angielski ilustrator, dostał zlecenie na ołówkowy […]
17.09.2021
Weszło
16.09.2021

Łzy, emocje i tysiące kibiców. Za nami faza grupowa Euro w Amp futbolu

Za nami faza grupowa Mistrzostw Europy w Amp futbolu w Krakowie – pierwsze przetarcia, pierwsze emocje, pierwsze wrażenia, pierwsze rozstrzygnięcia, pierwsze nadzieje.  – Wszystkie reprezentacje są bardzo zadowolone. Dopisuje frekwencja, porywa atmosfera. Imponująco wypada to liczbowo – 6,5 tysiąca fanów na meczu Polska – Ukraina. Pełne trybuny na meczach Polski. Nawet mieliśmy nadkomplet, musieliśmy zamykać […]
16.09.2021
Weszło
15.09.2021

Najlepsi Slisz, Nawrocki i Kastrati. Noty dla piłkarzy Legii po Spartaku

To był wymarzony początek jesiennej przygody Legii Warszawa w Lidze Europy. Ekipa Czesława Michniewicza pokonała Spartak Moskwa 1:0. Zwycięstwo, co jasne, miało swoich bohaterów. Najwyżej oceniliśmy Bartosza Slisza, Maika Nawrockiego i Lirima Kastratiego. Na drugim biegunie znaleźli się zaś Filip Mladenović i Ihor Charatin. Oto nasze oceny dla piłkarzy Legii za mecz ze Spartakiem – […]
15.09.2021
Liczba komentarzy: 38
Subscribe
Powiadom o
guest
38 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Czek
Czek
5 miesięcy temu

Szacunek. Fajny komentarz podczas Copa America 2011.

gdafdhdggsa
gdafdhdggsa
5 miesięcy temu
Reply to  Czek

https://paweltypowanie.blogspot.com/ – miał 4 kupony po kursach ponad 500 – Wszystko trafil i ma skany na blogu. Gralem 2 ostatnie jego kupony. Zarobilem ponad 20 tys. Na dzis ma kolejny kupon z mega kursem – polecam

Boooooob
Boooooob
5 miesięcy temu

Kubański to klasa

Prodiż
Prodiż
5 miesięcy temu

Lubański dołącza do Wałęsy polskiego futbolu czyli bońka w licytacji kto się bardziej skompromituje na opinii o Lewandowskim. Tak tak, byłbym najlepszy, ale nam nie pozwolili no. Gdybym tylko wyjechał, to byłbym najlepszy. Tak by było. Nie ściemniam. A no i może jeszcze gdyby nie kontuzje. Oczywiście, Robert ma FARTA bo nie ma kontuzji i może wyjeżdżać.

Siwy człowieku. Jesteś przykładem, że sportowiec po zakończeniu kariery najlepiej żeby nie otwierał ust. Jak nie popieranie Trzaskowskiego na prezydenta to teraz płacz że dlaczego Robert dostał a ja nie dostałem kiedyś.

Żenada goni żenadę.

dokładnie
dokładnie
5 miesięcy temu
Reply to  Prodiż

Lubański niech spojrzy na swoje zdjęcia z czasów kopania się po czole i porówna to z sylwetką Lewandowskiego, jego stylem życia itp. Może pod kopułą urodzi się odpowiedź na pytanie dlaczego Lewy nie ma kontuzji. To jest atleta. A nie kopacz na poziomie ekstraklapy, którym dzisiaj byłby Lubański.

Valdez
Valdez
5 miesięcy temu
Reply to  dokładnie

Co Ty w ogóle porównujesz, niedojdo? Jak można w ogóle porównywać dwie zupełnie inne generacje, gdzie ten sport inaczej funkcjonował?

Dekady temu obowiązywało inne podejście do piłki. Nie było takiej profesjonalizacji jak dzisiaj. Świat poszedł do przodu. Pojawiła się odnowa, lepsze odżywki i ogólnie inne nawyki. Dawniej grali sobie w piłkę i szli na piwko. Jakbyś prześledził zdjęcia z dawnych czasów, nie tylko polskich zawodników to widziałbyś, że np. Pele miał bebech, a i tak grał zajebiście. Takich przykładów można mnożyć. Dzisiaj prawidłowy styl życia, wyrzeźbione ciało to kanon, ale w tamtych czasach podejście było inne.

Prześledź fotki ze starych czasów i znajdź mi jakiegoś tura pokroju Cristiano Ronaldo. Chodzi o wygląd. Znajdziesz? No nie, więc tak jak tłumaczę, porównywanie dwóch epok mija się z celem i wyśmiewanie sylwetki tamtych zawodników nie ma najmniejszego sensu.

Tak wam powiem
Tak wam powiem
5 miesięcy temu
Reply to  Valdez

Duren i tak nie zrozumie.

lar22
lar22
5 miesięcy temu
Reply to  Valdez

Niestety tak prodiż jak i dokładnie to debile którzy nie maja pojęcia o piłce.Lubański to wspaniały piłkarz i wzór człowieka.Gdy Lubański ukończył 16 lat to Real Madryt chciał go mieć u siebie.Ale była komuna i nie wypaliło.Wtedy to była inna piłka i nie ma co porównywać ale techniki takiej jaką miał Lubański to Lewy nigdy nie będzie miał.Wiem co mówię oglądałem Lubańskiego na żywo.Wystarczy posłuchać co na temat Lubańskiego mówił Banaś.W porównaniu do nas zwykłych piłkarzy Lubański to był kosmos.

Miro Juro
Miro Juro
5 miesięcy temu
Reply to  lar22

Król, Matuszek i Glik też za małolata byli w Realu. Żaden argument.

lar22
lar22
5 miesięcy temu
Reply to  Miro Juro

Real chciał 16 latka Lubańskiego do pierwszego składu.Lubański w tym czasie grał w Górniku Zabrze.Jak znasz się na piłce to zobacz kto tam grał i zagrał już w reprezentacji Polski.To tyle. Nie wybierał się do szkółki jak Glik.

hoheszko
hoheszko
5 miesięcy temu
Reply to  lar22

Akurat Banaś to może niech się nie odzywa i zajmie lepiej swoimi pokojami na godziny

kaczkasmoleńska
kaczkasmoleńska
5 miesięcy temu
Reply to  Valdez

Obowiazywalo inne podejsice ale w polsce. Jakos nie wyobrazam sobie pelego czy matheusa z brzuszkiem.

Valdez
Valdez
5 miesięcy temu
Reply to  Prodiż

Ty w cuglach zdobyłeś tytuł Wałęsy jeśli chodzi o brak umiejętności czytania ze zrozumieniem.

On nie powiedział o sobie w kontekście ewentualnego bycia najlepszym na świecie tylko o POLAKU ogólnie. Widzisz różnicę?

Ja w tym wywiadzie nie widzę żadnych uszczypliwości w stronę Lewandowskiego, a nie wiedzieć czemu baran jeden z drugim tworzy sobie jakieś teorie z dupy, które nie mają żadnego uzasadnienia w tej rozmowie.

Nie mogli wyjeżdżać. To jest fakt. Wiadomo, że są to rozważania czysto hipotetyczne, ale gdyby kilku wyjechało w kwiecie wieku na zachód to niejeden, by się mocniej wybił, a że byli puszczani jak już w rodzimej lidze byli mocno wyeksploatowani to autobus odjechał. Nie bronię ich, ale wyśmiewanie tego, że nie mogli wyjechać jest żałosne, mały człowieczku.

dokładnie
dokładnie
5 miesięcy temu
Reply to  Valdez

Co ty w ogóle pierdolisz, człowieku. Czytałeś to co Lubański (#trzaskowski musisz) w ogóle powiedział? Kto wyśmiewał, że nie mogli wyjeżdżać za granicę?

Wyśmiewana jest tutaj mentalność urażonej gwiazdy jednej z drugim (rudzielec), który mówi w innym wywiadzie: „no tak, Lewandowski może i jest najlepszy, no ale my osiągnęliśmy przynajmniej coś jako drużyna, on nic nie osiągnął. Więc nie może mówić że jest najlepszy, brakuje mu tego. (W domyśle wiadomo kto kurwa jest najlepszy rudego zdaniem).

A ty kasztaniarzu naucz się czytać albo nie bierz udziału w dyskusji.

Masz taką samą radziecką mentalność jak jeden z drugim patałach wymienieni wyżej. Lewandowski jest z innej planety, więc zazdrość nie pozwala go docenić. Trzeba opluć.

Michał Milovich
Michał Milovich
5 miesięcy temu
Reply to  dokładnie

Ale czy stwierdzenie, że Lewandowski nic nie wygrał z reprezentacją jest kłamstwem czy faktem? Gdzie tu widzisz zazdrość? No nic nie wygrał i już.

dokładnie
dokładnie
5 miesięcy temu

To stwierdzenie ma drugie dno, bo nie znasz kontekstu wypowiedzi.

Nie wygrał, to fakt. I masz rację.

Ale poprzednie i kolejne zdania sugerujące, że skoro nie wygrał, to nie jest najlepszy w historii tylko najlepszy jest ten rudzielec za sterami parowozu o nazwie polski futbol. Wałęsa polskiego sportu. Zibi Boniek.

Na drugim miejscu Lubański z hasłem trzaskowski musisz.

Michał Milovich
Michał Milovich
5 miesięcy temu
Reply to  dokładnie

No Rudy ma kompleks na tym polu, ale co z tym zrobisz? Niby chwali i mówi, że Lewandowski jest najlepszy, ale widać, że jest to cedzone przez zęby i go to boli, że ktoś go przeskoczył.

Lubańskiego bym w to nie mieszał, gdyż Lewemu nic nie ujmował. Jego poglądy polityczne czy to kogo popierał nie mają nic wspólnego ze sprawą.

Skoro wiesz, że Lewandowski jest najlepszy to czemu tak histerycznie reagujesz na słowa Rudego? Taka jego mentalność. W normalnym kraju, by poszli sobie na piwo i obiad i Rudy powiedziałby „fajnie, że ktoś mnie wreszcie przeskoczył i idzie dalej”, ale na drodze ku temu stoi jego mały charakter. Tego nikt nie zmieni. Nie widzę powodu, by się o to ciskać. Liczby mówią same za siebie.

Co do bycia najlepszym to też zależy jakie się przyjmie kryteria. Liczbę goli, sukcesy z drużyną narodową czy klubową. Wiele zmiennych i każdy może mówić co innego. Ktoś popatrzy na tylko na liczbę goli, a ktoś inny na medale z imprez. Zdania będą podzielone, gdyż nie ma wzoru kryteriów do oceny. Kilka zmiennych to i można je naginać pod tezę.

dokładnie
dokładnie
5 miesięcy temu

No i przekonałeś mnie, takie dyskusję lubię.

rsz
rsz
5 miesięcy temu
Reply to  Prodiż

Gdyby Lewandowski do 30 roku życia musiał grać w Lechu to by miał gówno a nie nagrodę dla najlepszego piłkarza świata. Nie rozwiną by się tak bardzo grając na na takim śmiesznym poziomie ligowym, Ligę Mistrzów to by znał jedynie z telewizji a o jego wyczynach w kadrze na turniejach szkoda gadać.

olo
olo
5 miesięcy temu
Reply to  rsz

Ale popatrz na to trochę inaczej, gdyby Lewandowski musiałby grać w polskiej lidze do 30stki to znaczy że reszta polskich piłkarzy też musiałaby tam grać i poziom ligi byłby o wiele wyższy. Spójrz ile Lech w ostaniej dekadzie wypchnął wychowanków, gdyby zostali myślę że do tej Ligi Mistrzów by się spokojnie dostali. Większy poziom ligi oznaczałby lepsze transfery przychodzące co znowu by nakręciło poziom ligi.Ogólnie kręcilibyśmy się pewnie koło 10 miejsca w rankingu tak jak liga ukraińska.

Oczywiście dalej uważam że Lewy nie osiągnąłby nawet połowy tego co z Bayernem, i ogólnie wszystko to jest gdybanie tak samo jak rozkminy Lubańskiego. Nie wiadomo czy by się odnalazł na zachodzie, czy tam również nie złapałby kontuzji (w końcu złapał ją na meczu kadry więc tak czy tak to by się stało).

Don Fredro
Don Fredro
5 miesięcy temu
Reply to  Prodiż

Czytałeś w ogóle całość, czy tylko nagłówek?
Nic nie powiedział, że on byłby najlepszy. Jak już chcesz kogoś konkretnego pod tą wypowiedź podpiąć, to prędzej Deynę.
I po co mieszać do tego politykę? Nie o tym była to rozmowa.

gasert
gasert
5 miesięcy temu

https://paweltypowanie.blogspot.com/ – miał 4 kupony po kursach ponad 500 – Wszystko trafil i ma skany na blogu. Gralem 2 ostatnie jego kupony. Zarobilem ponad 20 tys. Na dzis ma kolejny kupon z mega kursem – polecam

ot.ja
ot.ja (@ot-ja)
5 miesięcy temu

Wyższy poziom dziennikarstwa:
„Teraz żałuję, że spytałem.

Wie pan, tak sobie myślę, mam jeszcze chwilkę, może coś o współczesnych czasach. Przecież gramy z Węgrami.”

Dziennikarz tłumaczy się z zadania w sumie normalnego pytania, potem niemal za nie przeprasza by na końcu być prowadzonym i nakierowanym przez rozmówcę o tym co tam teraz się ciekawego dzieje i o czym by teraz można porozmawiać.
Trzy razy czytałem ten fragment, bo nie mogłem uwierzyć w to co czytam. Mocna rzecz, naprawdę poprzeczkę macie ustawioną coraz wyżej…

weszło pudelek
weszło pudelek
5 miesięcy temu
Reply to  ot.ja

to jest pudelek, piłkarski pudelek

a biorąc pod uwagę, że 90% to tematy polskiej ekstraklapy, to nie piłkarski, a parasportowy

ot.ja
ot.ja (@ot-ja)
5 miesięcy temu
Reply to  Jan Mazurek

Wszystko fajnie, ale „niezręcznie napisane” to łagodne określenie, a do tego, jeśli piszemy szczerze – to żadne wytłumaczenie. Z prostej przyczyny – to nie był radiowy/telewizyjny wywiad live, że gdy się coś powiedziało to herbacie – poszło i koniec, wszyscy widzieli. Rozumiem że rozmowa mogła być luźna, tylko że gdy to co się mówi na żywo przenieść na papier jeden do jednego to może to nabrać całkiem innego wydźwięku. Czytelnik nie wychwyci podczas czytania czy rozmawialiście sobie na luzie czy to może Pan Lubański miał kiepski dzień. Ale dlatego jesteście dziennikarzami żeby to wiedzieć i unikać takich sytuacji. Naprawdę mam wysoki poziom tolerancji, wiem co znaczy pośpiech i że błędy się zdarzają każdemu, często się uśmiecham jak widzę w komentarzach „dramat czytelników” bo w tekście zrobiliście literówkę czy zjadło wam jakieś słowo – ale są pewne granice. Co do zabiegu redaktorskiego – całkiem zręczny i w pełni rozumiem – tylko dlaczego użył go Pan Włodzimierz a nie Ty? :]

ot.ja
ot.ja (@ot-ja)
5 miesięcy temu
Reply to  Jan Mazurek

Ja doceniam odpowiedź, dobrze wiedzieć że czasem zaglądacie do komentarzy a dla czytelnika kontakt z autorem to też przyjemność. Co do zniesmaczenia – no i tu jest całe sedno problemu. Bo mnie to nie zniesmaczyło, to za duże słowo – raczej lekko zirytowało. Ale tym razem może ja to źle opisałem, skoro tak to odebrałeś, tyle że różnica między nami jest taka, że ja nie piszę zawodowo i niejako jestem z takich błędów rozgrzeszony, za to Ty jesteś dziennikarzem i raczej Ci nie wypada. Czego nie wypada? A no tego, żeby przez taką a nie inną relację ktoś odebrał to co relacjonujesz (tutaj waszą rozmowę) w błędny sposób. Bo to że wasza gadka była naturalna i miała flow, że gadaliście jak kumple – to wiecie wy, bo rozmawialiście na żywo, słyszeliście swój głos, kto tam się zaśmiał w którym momencie, wyłapywaliście co jest żartem a co nie. Nie da się tego oddać po prostu spisując rozmowę. Dla mnie tamten fragment był lekkim szokiem, bo zawsze uważałem, że Pan Włodzimierz to gość z klasą, a tutaj po jego odpowiedzi i Twojej reakcji miałem poczucie, że po pierwsze, „włączył” mu się taki np. Olbrychski (mam nadzieję że wiesz co mam na myśli, jeśli nie to polecam jakiś wywiad z tym zakochanym w sobie bufonem) a po drugie, że Ty trochę się zagalopowałeś i pogubiłeś czyli średnio panujesz nad wywiadem. Tym bardziej, że potem jest ta zręczna zmiana tematu przez Pana Włodzimierza (za co zresztą plus dla niego). Podsumowując (bo znów się rozpisałem) coraz częściej dziennikarze w relacjach, reportażach, wywiadach (zwłaszcza pisanych) przez podobne błędy zakłamują obraz sytuacji oraz tego jaki np. jest człowiek – i to mnie lekko irytuje. Gdyby to był wywiad w radiu i zamiast czytać, słyszał bym waszą rozmowę, zapewne zupełnie by mi to nie przeszkadzało i odebrał bym to zupełnie inaczej. Tak jak Ty inaczej odebrał byś moją reakcję (czyli nie zniesmaczenie) na poruszony problem, gdybyśmy o tym gadali np. przy piwie a nie czytali swoje wpisy na forum. Bo żeby nie było nieporozumień – piszę bez jakiejś napinki i nie po to żeby się ot tak do czegoś przy… przyczepić, ale po prostu by zwrócić uwagę na błąd który podejrzewam nie tylko mnie irytuje. A nuż będzie tego mniej. Pozdrawiam.

Don Johnson
Don Johnson
5 miesięcy temu

Gdyby babka Hitlera miała wąsy to by wojny nie było :p Po latach to każdy kurła mądry, skoro nie można było wyjeżdzać to jak się Bońkowi udało? A skoro mieliśmy takich asów na miejscu zbieranych przez wojsko w kilku klubach to czemu te kluby notowały co najwyżej epizody w europie? Czemu rzekomo 3 drużyna świata ani razu nie potrafiła załapać się na Euro? Nawet jeśli tam jechały tylko 4 zespoły, to wciąż mówimy o 3 kadrze świata, a w eliminacjach nie było przepotężnej wtedy Brazylii.

Komandor
Komandor
5 miesięcy temu
Reply to  Don Johnson

”Rzekomo trzecia drużyna świata” … Ty czytasz co piszesz ? Rzekomo ? Czyli wg ciebie nie zajęliśmy 3 miejsca tylko nam to wmawiają ? Tym razem Lubański wmawia ? A czemu trzecia drużyna świata nie pojechała na finały ME ? Bo akurat wpadła w eliminacjach na 2 drużyną świata czyli Holandię. Tylko, że w 1978 roku ta słaba wg ciebie drużyna zajęła 5 miejsce na mundialu co uznano za porażkę. Za Nawałki nasza wspaniała drużyna wzbudziła ogólnonarodowy orgazm idiotów bo została ćwierćfinalistą ME ! Dostrzegasz różnicę ?
Btw dawno nie czytałem tutaj tak kretyńskich wypocin.

Miro Juro
Miro Juro
5 miesięcy temu

Panie Włodzimierzu Jaszyn, Masopust, Błochin czy Biełanow grali u siebie na wschodzie Europy w ZSRR czy Czechosłowacji. I zostali najlepszymi piłkarzami Europy a więc… Pozdrawiam.

piniu
piniu
5 miesięcy temu
Reply to  Miro Juro

jeszcze Florian Albert (Wegry-Ferencvaros)

Miro Juro
Miro Juro
5 miesięcy temu
Reply to  piniu

No właśnie. Skoro inni ze wschodu mogli, to po co te argumenty że nie mogliśmy wyjechać to nas nie docenili?

Homopolaccus
Homopolaccus
5 miesięcy temu

Miło popatrzeć jak polskim pilkarzom piłka przy nodze nie przeszkadza..ani ich nie parzy jak obecnie.

Dzikie Bydle
Dzikie Bydle (@dzikie-bydle)
5 miesięcy temu

Trochę szacunku bananowe dzieciaki do pana Włodzimierza. Inne czasy itp,ale chłop ma rację. Komuna zniszczyła wiele talentów.Lewandowski jest świetny,uwielbiam go i zasługuje na peany , a dzbaniary typu środa zazdrosne stare zawistne KODziary i ich kompani niech zamkną jape,bo lepiej że ktoś taki jak Lewy jest najsłynniejszym Polakiem, a nie donosiciel SB.

A co do Lubańskiego. Przeogromny talent,może i największy w historii zmarnowany przez komunę i urazy, w swoim prime światowa szeroka czołówka.

Powiedział jeden debil chyba ten gargamel „kurła kiedyś to było” i będziecie bezmyślne hejtować stare czasy.

Szybydyfą
Szybydyfą
5 miesięcy temu

„Przecież nawet, kiedy Węgrzy po błędzie Kazia Deyny strzelili nam gola na 0:1 i schodziliśmy na przerwę prowadząc” – przegrywając, panowie redaktorzy.

Szybydyfą
Szybydyfą
5 miesięcy temu

Mało jest bramek tego Pana na necie, ale ma się wrażenie, że to znakomity piłkarz, klej w nodze podobny do Deyny, a jednocześnie zryw.

kaczkasmoleńska
kaczkasmoleńska
5 miesięcy temu

Z tym waszym ciągiem do alkoholu ?
sie ubawilem byłem

Suche Info
22.09.2021

EFL Cup: Klich i Bednarek przechodzą dalej, Everton odpada

We wtorkowy wieczór rozegrało się kilka meczów EFL Cup. Grała połowa Premier League, a więc streścimy wam pokrótce, co działo się na angielskich boiskach. Liverpool gładko opędzlował Norwich 3:0. Czy zagrał Przemysław Płacheta? No cóż, bez zaskoczenia – nie było go w kadrze meczowej. Juergen Klopp dość lajtowo podszedł do tematu, nie zagrał nikt z […]
22.09.2021
Weszło
21.09.2021

Podpuścić i skasować, który to już odcinek?

Klasyczny Inter Mediolan. Chciałoby się nawet może napisać: klasyczny Antonio Conte, gdyby nie fakt, że Conte już z San Siro się rozstał. Podczas dzisiejszego spotkania z Fiorentiną Inter zaprezentował całą gamę swoich dobrze znanych sztuczek. Handanović wyczyniający cuda w bramce. Pozorny bałagan w pierwszym okresie gry. Przetrzymanie wzmożonego pressingu rywala. I wreszcie ten kluczowy moment: […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Bez niespodzianki: Zagłębie opędzlowało rezerwy Śląska

We wtorkowych meczach Pucharu Polski doszło tylko do jednej niespodzianki. Co chcemy przez to powiedzieć? Ano to, że Zagłębie Lubin zgodnie z oczekiwaniami spokojnie poradziło sobie z rezerwami Śląska Wrocław. Był to mecz dla Zagłębia… co najmniej niewygodny. Gdyby lubinianom zdarzyła się wpadka z rezerwami lokalnego rywala – a „Miedziowi” wielokrotnie udowadniali, czy to z […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Ryszard Wieczorek: – Mam nadzieję, że będzie to nawóz pod rozwój klubu

Zakurzony Ryszard Wieczorek góruje dziś nad renomowanym Kostą Runjaiciem. Co miał do powiedzenia po meczu? Cytujemy za oficjalną stroną Pogoni: – Źle zaczęliśmy mecz, myślę, że zjadła nas trochę trema. Zbyt łatwo dopuszczaliśmy Pogoń pod bramkę i straciliśmy gola. To nas odblokowało. Zaczęliśmy grać swoją piłkę. Mieliśmy dwa stałe fragmenty gry, wyrównaliśmy i uwierzyliśmy w […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Runjaic: – Puchary rządzą się swoimi prawami

Tak! Mamy to! Czuliśmy, że to słynne hasło padnie już w pierwszej rundzie. I padło. Kosta Runjaic stwierdził na pomeczowej konferencji prasowej, że „puchary rządzą się swoimi prawami”. Brawo! To są wypowiedzi, o które nic nie robiliśmy! Natomiast nie chcemy tylko szydzić, bo Runjaic wziął na siebie pełną odpowiedzialność za ten mecz. Na spotkaniu z dziennikarzami […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Hej, Pogoń. Nie startuj już w Pucharze Polski. Nigdy

Drodzy „Portowcy”, jesteście fajnym klubem, dokonujecie sensownych ruchów, macie na siebie pomysł, macie w mieście klimat do piłki, dobrze szkolicie młodzież, budujecie okazały stadion. Jako że trudno nie pałać do was w ostatnich latach sympatią, chcemy podsunąć wam pewien pomysł. Z czystej życzliwości. Gorąco prosimy o przemyślenie go na najbliższym spotkaniu pionu sportowego. Nasz pomysł […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Jaga w defensywie? Kabaret. I to taki marnej jakości

Sezon ledwie się na dobre zaczął, a Jagiellonia ma już na koncie trzy spotkania, w których przyjęła od rywali trzy bramki. Udało się to Górnikowi Zabrze jeszcze w sierpniu. A na przestrzeni tygodnia białostoczanie przyjęli trójkę od Wisły Płock i Lechii Gdańsk. Dzisiaj Jaga gładko dostała w trąbę u siebie i pożegnała się z Pucharem […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Węgry bez kibiców. Kara za mecz z Anglią

Mecz z reprezentacją Anglii i rasistowskie oskarżenia w tle? Brzmi znajomo. Ale tak, jak podczas meczu Polaków do żadnych incydentów nie doszło, a burza wokół Kamila Glika okazała się wyolbrzymioną do granic historią, tak węgierska federacja poniesie konkretne konsekwencje. Za co? Ano za to, że z trybun padały obraźliwe hasła względem angielskich piłkarzy, zwłaszcza w […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Kontuzja Baszkirowa. Kilka tygodni przerwy

Złe wieści dla Zagłębia Lubin. Jewgienij Baszkirow doznał urazu. Klub komunikuje, że czeka go kilka tygodni przerwy. Jeszcze nie są znane szczegóły urazu Rosjanina, który dopiero przejdzie detaliczne badania. Wiadomo, że kontuzja dotyczy kolana. Baszkirow wystąpił w ostatnim meczu lubinian z Bruk-Betem, ale został zmieniony w przerwie. W tym sezonie czterokrotnie znalazł się w wyjściowym składzie. […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Gdzie Szymański? Czemu Płacheta? – powołania Sousy | Smykałka #19

21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Klopp napisał wzruszający list do chorego na raka kibica

Juergen Klopp to świetny człowiek. Niewiele jest w wielkiej piłce postaci, które wzbudzałyby tak dużą sympatię. Kiedy dowiedział się, że jeden z kibiców Liverpoolu walczy z rakiem, napisał do niego list, by go wesprzeć. Niestety, historia nie zakończyła się happy endem. Chory na nowotwór Chris zmarł. Jego brat wrzucił na Twittera list, jaki wysłał szkoleniowiec […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Kamil Grosicki i stolica. Związek, który nie mógł przetrwać

W pierwszej części historii Kamila Grosickiego zajrzeliśmy do Szczecina, który był domem dla dwóch zespołów Pogoni. Gdy Dariusz Adamczuk z kumplami i kibicami budowali od zera projekt „Pogoń Nowa”, jeden z najzdolniejszych wychowanków w historii Portowców debiutował pośród brazylijskiej kolonii Antoniego Ptaka. Dziś opisujemy kolejny etap jego wędrówki. Z rodzinnego Szczecina Grosicki wyjechał do Legii […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Patologia. Piłkarz celowo złamał rywalowi nos

Niższe ligi mają swój kapitalny urok, ale niestety przynoszą też mroczne historie – czasem wręcz rodem z kryminałów. Taka właśnie wydarzyła się na austriackich boiskach, gdzie rosyjski zawodnik, niejaki Raschid Arsanukajew, dopuścił się niewiarygodnego chamstwa. Historia wydarzyła się na boiskach dziewiątej ligi w Austrii, konkretnie w meczu Göfis Satteins 1b i FC Viktoria 62 Bregenz. Arsanukajew […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Robert Lewandowski odebrał Złotego Buta

Usiądźcie wygodnie i cieszcie się tą chwilą. Robert Lewandowski został właśnie pierwszym Polakiem w historii futbolu, który sięgnął po Złotego Buta. W teorii już to wiedzieliśmy, ale to dziś RL9 odebrał tę prestiżową nagrodę, więc formalności zostały dopięte. 41 bramek okazało się wyczynem, którego nie przebił nikt. Podczas oficjalnej gali gratulacje Polakowi składali Herbert Heiner, […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Kolejna kontuzja Thiago Alcantary

Są tacy piłkarze, którzy mają w sobie cząstkę geniuszu, ale kontuzje zabijają ją kawałek po kawałku. Najlepszym przykładem jest rzecz jasna Marco Reus, ale nie tylko. Thiago Alcantara także jest często trapiony przez urazy albo poważne problemy zdrowotne. Okazuje się, że pomocnik Liverpoolu znów z tego powodu znajdzie się poza grą. Jak informuje angielskie „Sky […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Kto stracił najwięcej na pandemii? Barcelona i Juventus

Włoska „La Gazzetta dello Sport” wraca do tematu strat, jakie największe kluby piłkarskie świata poniosły z powodu pandemii. Składają się na nie zamknięte trybuny, sklepy klubowe i wiele innych spraw, które powiększały dziurę w budżecie. Które kluby straciły na tym najwięcej? Straty, o których mówią włoskie media, idą w setki milionów euro. Na szczycie listy […]
21.09.2021
Ekstraklasa
21.09.2021

Stadion Radomiaka z trzema, a nie dwiema trybunami? Jest taki plan

Co jakiś czas zaglądamy do Radomia, a konkretniej – na budowę nowego stadionu w tym mieście. Inwestycja, która może posłużyć za scenariusz do sequelu „Niekończącej się opowieści” powoli idzie do przodu. W ostatnich tygodniach można usłyszeć optymistyczne prognozy, a z naszych ustaleń wynika, że miasto chciałoby, żeby w pierwszym etapie budowy powstał obiekt z trzema, […]
21.09.2021
Skoki
21.09.2021

Gregor Schlierenzauer zakończył karierę!

Jego dorobkiem medalowym można by obdzielić kilku zawodników. Gdy wchodził do Pucharu Świata, był fenomenem, z miejsca gotowym rywalizować o najwyższe cele. I choć kilku ostatecznie nie zrealizował, to i tak przeszedł do historii jako legenda skoków narciarskich. Legenda, którą w pewnym momencie wyhamowały kontuzje i wypalenie. Od dobrych kilku lat Gregor Schlierenzauer był już […]
21.09.2021