35 lat na karku i prawie 300 meczów na poziomie centralnym. Dziewiąty sezon w Chrobrym Głogów i opaska kapitańska. Powiedzieć, że Michał Ilków-Gołąb to ikona głogowian, to jak nic nie powiedzieć. Porozmawialiśmy z nim m.in. o jego przygodach z przeszłości, profesjonalizmie, motywacji, życiowych wartościach i celach na życie po życiu. Wychowanek KS Łoziny podkreśla, że jest na dobrej drodze, żeby zostać piłkarzem. Zaplecze Ekstraklasy i prawie 50 bramek w karierze to dla niego jeszcze za mało.

Ilków-Gołąb: Chciałbym zostać piłkarzem. Wierzę, że w końcu się uda
Kiedy rozmawiamy, właśnie mija twój ósmy rok w Głogowie. Trochę się tam zasiedziałeś.

Nawet nie zdawałem sobie z tego sprawy, dopóki nie pojawiła się informacja w klubowych mediach. Te lata mijają bardzo szybko. Tylko że został jeszcze kawał roboty do zrobienia. Kilka celów zespołowych i indywidualnych. Jedziemy dalej!

W 2014 roku w jednym z wywiadów powiedziałeś „Mieszkam tu rok, zżyłem się z miastem”.

O kurczę, to już po roku takie hasła z mojej strony były? Po ośmiu latach mogę to tylko potwierdzić. Zżyłem się z barwami Chrobrego. Trafiłem tu na ambitnych ludzi, dzięki którym klub z roku na rok się rozwijał, a ja wraz z nim. Wszelkie zmiany obserwuję od środka i cieszę się, że jestem tego częścią.

Zawsze byłeś zawodnikiem lubianym przez kibiców. Nie było z tobą historii, która odbiła się negatywnym echem.

Miło mi to słyszeć. Zawsze zależy mi na tym, żeby pozostawiać po sobie dobre wrażenie. Pracuję w końcu na swoje nazwisko. Do swoich obowiązków podchodzę na 100% niezależnie od okoliczności, dlatego jeśli pojawia się w moim kierunku sympatia i docenienie – cieszę się.

Jako piłkarz starszej daty…

Nie chciałbym być oceniany jako stary czy doświadczony zawodnik! Wiek to tylko liczba. Oceniajcie mnie proszę w sposób rzetelny z tego, co pokazuję na boisku. Młody i perspektywiczny już co prawda nie jestem, ale tak się czuję.

Będziemy pamiętać. Chodzi o to, że żyjesz na świecie wystarczająco długo, żeby wiele nowych zjawisk zauważyć.

Wychowywałem się w innych czasach, a dzisiejszy świat tak poszedł do przodu… Młodzi ludzie mają wokół tyle pokus, że bez odpowiedniej świadomości i samozaparcia łatwo zboczyć z właściwej ścieżki. Są też jednak plusy, bo obecna młodzież ma ogromne możliwości do rozwoju. Mógłbym im nawet trochę zazdrościć, bo kiedy byłem w ich wieku, musiałem liczyć się z innymi realiami. Infrastruktura, dostępność do fachowej literatury czy materiałów wideo to rzeczy, o których w latach młodzieńczych nawet nie śmiałbym marzyć. Jednak bez poświęcenia i determinacji w dążeniu do celu nie osiągnie się sukcesu, nawet mając do dyspozycji tak dobre warunki treningowe. Bo jak wytłumaczyć sytuację, w której więcej osiągnąć potrafi zawodnik dorastający w brazylijskiej faweli, niż piłkarz z renomowanej szkółki?

Dochodzi też pokora. Ty podczas przygody w Kaiserslautern chyba jej się nauczyłeś.

Można tak powiedzieć. Ten epizod w Niemczech dał mi wiele w rozwoju sportowym i osobistym. Nauczyłem się tam prawdziwego etosu pracy, który procentuje do dziś. Utwierdziłem się w przekonaniu, że bez ciężkiej harówki nie ma możliwości zrobienia kariery.

Najważniejszy wniosek z takiej przygody?

Jako młody chłopak trzeba sobie uświadamiać, że bez nacisku na samorozwój nie da się zaistnieć. Tysiące godzin treningu, tysiące powtórzeń, regeneracja, dieta… Trzeba się temu wszystkiemu poświęcić na długie lata. Oczywiście nie zawsze się uda, bo to, czy zostaniesz zauważony, nie do końca zależy od ciebie. Warto jednak dawać sobie szansę i wierzyć w siebie. Dużą rolę odgrywa trener, który powinien zawodnika inspirować i wyciskać z niego to co najlepsze. Uważam jednak, że wszystko zaczyna się na poziomie jednostki. Jeśli ktoś ma zdrowe parcie na sukces, sam przed sobą musi postawić ultimatum. Chcesz wejść na topowy poziom? Stwórz plan na siebie i cierpliwie go realizuj.

Od zawsze miałeś taką żyłkę profesjonalisty?

Osobą pracowitą byłem raczej od zawsze. Wiem jednak, że dla wielu kolegów po fachu momentem zwrotnym jest poważna kontuzja. Długa i monotonna rehabilitacja często sprawia, że zawodnik po powrocie do zdrowia spędza więcej czasu w siłowni nad prewencją urazów. Sam zerwałem więzadło krzyżowe i wiem, jak wygląda proces powrotu do pełnej sprawności. Okres rekonwalescencji był czasem, w którym miałem okazję wsłuchać się we własny organizm i usprawnić te rzeczy, które wymagały poprawy. Wyznaję zasadę, że zawsze można się doskonalić niezależnie od wieku, umiejętności czy doświadczenia.

Do jakiej grupy piłkarzy należałeś? Tych, którzy brak talentu musieli nadrabiać pracą? Czy jednak na pewnym etapie się wyróżniałeś?

Swoją przygodę z piłką zaczynałem późno. Dopiero w wieku 17 lat trafiłem do Polaru Wrocław. Nie jestem „produktem” żadnej szkółki. Wiele elementów musiałem przyswajać z dużym opóźnieniem albo ominąłem moment, kiedy coś dało się wyszkolić. Są jednak tego plusy. Choćby dużo większa ilość czasu spędzona na podwórku ze starszymi kolegami. Tak więc nie zakwalifikowałbym się do żadnej z podanych przez ciebie grup. Dla mnie trzeba stworzyć odrębną!

Przed trafieniem do Polaru miałeś inny plan na przyszłość?

W młodej głowie rodzi się mnóstwo pomysłów. Byłem jednak zawsze osobą wysportowaną. W czasach szkolnych miałem masę godzin lekcyjnych do odrobienia, bo jeździłem na wszystkie zawody. Ciągnęło mnie do sportu, a chyba każdy w pewnym momencie swojego dzieciństwa myślał o zostaniu piłkarzem. Wiesz, dalej chciałbym nim zostać! Ciągle do tego dążę.

Miałeś ciekawą drogę. Z biegiem lat od napastnika, przez skrzydłowego stałeś się bocznym obrońcą.

Na początkowych etapach rozwoju zawodnika kreatywna gra przynosi więcej korzyści na przyszłość. W końcu musi jednak nastąpić specjalizacja. Ja zostałem prawym obrońcą bardzo późno, a mogłem zdecydowanie wcześniej. To dla mnie wymarzona pozycja. Czuję się tutaj jak ryba w wodzie.

Gdyby nie tak późno, zostałbyś pewnie następcą Łukasza Piszczka.

Następnie pytanie proszę!

Kiedy patrzysz na zmieniający się świat piłki, widzisz coś, co ci się nie podoba? Możemy zacząć od sędziów.

Myślę, że o takie rzeczy wypadałoby pytać ludzi z autorytetem. Czułbym się trochę głupio, gdybym jako piłkarz pierwszoligowy miał mówić o rzeczach w skali globalnej. Co do sędziów – na pewno starają się wykonywać swój zawód jak najlepiej. Trzeba mieć świadomość, że tak jak zawodnicy mają wahania formy, tak sędziowie również je mają. Wtedy popełniają błędy, ale piłkarze robią to samo.

Dyplomatycznie. Tylko że w waszej lidze wyjątkowo często tę błędy się pojawiają, a za próby jakichkolwiek dyskusji jesteście karani.

Sędziowie mają teraz słuchawki i rzadko kiedy chcą z nami, zawodnikami, rozmawiać. Albo udają, że nas nie słyszą. Tak naprawdę uważam, że ten temat jest częścią widowiska. Oczywiście wszyscy chcielibyśmy, żeby pomyłki zdarzały się jak najrzadziej.

A ty jaki jesteś w życiu prywatnym? Jakie wartości wyznajesz?

Bardzo cenię sobie szczerość. To powinna być podstawa w każdej relacji międzyludzkiej. Poza tym szacunek, który jest zdecydowanie ważniejszy niż pieniądze.

A rodzina?

Rodzina jest najważniejsza. Zawsze mi pomaga i jestem jej za to wdzięczny. Przyznam, że mam duże szczęście, bo wobec moich decyzji o przyszłości rodzina jest na tyle wyrozumiała, że potrafi się podporządkować.

Miałeś taki moment w karierze, kiedy się w jakiś sposób zagubiłeś?

Cóż, może nie tyle zagubiłem, co mam świadomość, że mogłem osiągnąć więcej. I wciąż zresztą mogę. Staram się iść prosto przez życie, dlatego żadnych tąpnięć nigdy nie miałem.

Niczego nie żałujesz?

Mógłbym, ale staram się patrzeć w przód, a niepowodzenia traktować jak lekcje. Staram się ambitnie podchodzić do życia i kariery sportowej. Nikt nie może zabronić mi marzyć. Granie w piłkę daje mi ogrom satysfakcji. Każdy dzień to nowe wyzwanie. Gdzie to mnie zaprowadzi? Życie pokaże. Nie stawiam sobie barier.

Czyli nie odcinasz kuponów. Ciągle jedziesz na ambicji.

Dokładnie. Moją motywacją nie są pieniądze. Gdyby nie chęć rozwoju bez względu na wiek, musiałbym już sobie powiedzieć „dość”. Ale tak nie jest. Dbam o swoje ciało, pracuję nad słabszymi stronami. Chcę, żeby mój organizm zawsze był przygotowany na 100%.

Młody piłkarz w szatni mógłby uznać cię za wzór.

Młodsi chłopcy mogą liczyć na moją pomoc. Wiem, że w młodości siła, ale nie zamierzam oddawać pola do gry bez walki. Taki mam charakter. Mam jednak nadzieję, że będą na mnie naciskać. To będzie korzyść dla mnie i całego zespołu.

Dobrze czułbyś się w roli mentora młodzieży?

Kilka śmiesznych określeń krąży wśród kolegów na mój temat w tym kontekście! Wiesz, klimaty wojskowe. Od majora po generała.

Co dzisiejszy Michał powiedziałby Michałowi sprzed 20 lat?

Powiedziałbym żeby nie zabrakło mu odwagi, bo wygrać można z każdym. I żeby pamiętał o pokorze czy ciężkiej pracy. To taki przepis, którym się posługuję, żeby odnieść sukces. Może się sprawdzi.

Myślałeś już, co będziesz robić w życiu po życiu?

Mam różne pomysły, ale wyznaję zasadę, że dopóki robię jedną rzecz, to z pełnym zaangażowaniem. Na razie cele na boisku, a potem zobaczymy. Nie ukrywam, że bardzo chciałbym zostać w świecie piłki. Zrobiłem licencję trenerską UEFA B, kurs scoutingowy, pasjonuje mnie przygotowanie motoryczne. Jeżeli pojawiłby się ciekawy projekt, w którym mógłbym się realizować i rozwijać, to włożyłbym w to całe serce.

Wtedy odpuścisz sobie prowadzenie a’la piłkarz?

Nie ma mowy. Zobaczymy, jak to będzie z przemianą materii, ale nie chcę widzieć siebie z brzuszkiem za kilkanaście lat. Plan treningowy będzie realizowany, a czy przyniesie efekty – okaże się. Sportowa sylwetka musi być. Siłowni nie odpuszczam, maszyna musi pracować na wysokich obrotach przez cały czas. Wiadomo, że trening to rzecz święta, a reszta to dodatek, ale dla mnie bardzo ważny.

Nie brakuje ci w karierze kropki nad „i” w postaci Ekstraklasy?

Chciałbym jeszcze pewną kropkę nad „i” postawić. Jeśli radość z każdego treningu i meczu ciągle we mnie będą, nie odpuszczę. Póki co czuję się świetnie. Chcę spełniać się, grając w piłkę jeszcze przez długi czas.

Fot. FotoPyk

Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
26.09.2022

Włosi sprowadzą Węgrów na ziemię? Kupon Rokiego

Pod filmem dla nowych graczy do odebrania jest Freebet od Fuksiarza w wysokości 25 złotych za samą rejestrację i pierwszy depozyt (minimum 50 złotych). Do tego konkurs typerski. Sprawdźcie kupon Rokiego i kolejny filmik na kanale Weszło Fuksem. 
26.09.2022
Suche Info
26.09.2022

Oficjalnie: Allan odchodzi z Evertonu

Brazylijczyk obrał dość egzotyczny kierunek. Jego nowym pracodawcą został bowiem klub ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Pomocnik zasilił szeregi Al-Wahdy, w której niegdyś występował m.in. Carlitos. Allan spędził w Evertonie ostatnie dwa lata. Do klubu z niebieskiej części Liverpoolu trafił za niespełna 24 miliony euro we wrześniu 2020 roku. Dla ekipy z Goodison Park zaliczył 57 spotkań, w których odnotował trzy asysty. W Evertonie od końcówki zeszłego sezonu grał sporadycznie. […]
26.09.2022
Suche Info
26.09.2022

Kulusevski: Odejście z Juventusu było najlepszą możliwą decyzją

Skrzydłowy Tottenhamu udzielił wywiadu dla La Gazzetty dello Sport, w którym poruszył temat odejścia z Juventusu. – W Juve zawsze dawałem z siebie wszystko, ale sprawy kompletnie nie szły po mojej myśli. Trudno było odwrócić ich kurs. Nie czułem się tam dobrze z wielu powodów. Decyzja o odejściu był najlepszą, jakiej mogłem wtedy dokonać – stwierdził Szwed. Zawodnik wspomniał też o swoich odczuciach po transferze do Tottenhamu: – W Anglii czuję się […]
26.09.2022
Weszło
26.09.2022

„Autobus i polowanie na kontry”. Jak Węgrzy znaleźli się o krok od Final Four?

Choć finalnie utrzymaliśmy się w Lidze Narodów, naszym ogromnym problemem od lat są mecze z najlepszymi drużynami w Europie. Reprezentacja Węgier po ambitnych bojach na Euro 2020 poszła za ciosem – wygrała dwa razy z Anglią, z Niemcami ugrała cztery punkty i dziś stoi przed wielką szansą na awans do Final Four. Żeby to osiągnąć, wystarczy jej remis na własnym stadionie z Włochami. Niezależnie od tego, czy Madziarom uda się dostać do finałowej czwórki – […]
26.09.2022
Prasówka
26.09.2022

PRASA. Piechniczek: Reprezentacja Polski potrafi grać w piłkę na wysokim poziomie

Poniedziałkowa prasa to oczywiście podsumowanie zgrupowania reprezentacji Polski. Mamy oceny, mamy też opinie, choć czasami na granicy aktualności – bo tak trzeba rozpatrywać dywagacje o dymisji Czesława Michniewicza czy o grze Arkadiusza Milika oraz powołaniu Rafała Gikiewicza. Sport Oceny za mecz z Walią. Wojciech SZCZĘSNY – 9 Znakomity był przed przerwą. Walijczycy chcieli nas ewidentnie przestraszyć od początku spotkania. A „Szczena” był tym zawodnikiem, który zachowywał spokój. Kiedy pod koniec […]
26.09.2022
Suche Info
26.09.2022

Raheem Sterling broni Garetha Southgate’a

Skrzydłowy zabrał głos w sprawie krytyki wymierzonej ostatnio w selekcjonera reprezentacji Anglii. Sterling na konferencji prasowej przed dzisiejszym meczem z Niemcami obronił opiekuna „Synów Albionu”.  – Gareth wiele zrobił dla reprezentacji, odkąd z nią pracuje. Rok temu graliśmy przecież w finale mistrzostw Europy, co idealnie pokazuje kierunek, w jakim zmierzamy. Zawsze starał się nas chronić, abyśmy mogli z chłodną głową wychodzić na murawę – mówił gwiazdor […]
26.09.2022
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
26.09.2022

Włosi sprowadzą Węgrów na ziemię? Kupon Rokiego

Pod filmem dla nowych graczy do odebrania jest Freebet od Fuksiarza w wysokości 25 złotych za samą rejestrację i pierwszy depozyt (minimum 50 złotych). Do tego konkurs typerski. Sprawdźcie kupon Rokiego i kolejny filmik na kanale Weszło Fuksem. 
26.09.2022
Weszło
26.09.2022

„Autobus i polowanie na kontry”. Jak Węgrzy znaleźli się o krok od Final Four?

Choć finalnie utrzymaliśmy się w Lidze Narodów, naszym ogromnym problemem od lat są mecze z najlepszymi drużynami w Europie. Reprezentacja Węgier po ambitnych bojach na Euro 2020 poszła za ciosem – wygrała dwa razy z Anglią, z Niemcami ugrała cztery punkty i dziś stoi przed wielką szansą na awans do Final Four. Żeby to osiągnąć, wystarczy jej remis na własnym stadionie z Włochami. Niezależnie od tego, czy Madziarom uda się dostać do finałowej czwórki – […]
26.09.2022
Prasówka
26.09.2022

PRASA. Piechniczek: Reprezentacja Polski potrafi grać w piłkę na wysokim poziomie

Poniedziałkowa prasa to oczywiście podsumowanie zgrupowania reprezentacji Polski. Mamy oceny, mamy też opinie, choć czasami na granicy aktualności – bo tak trzeba rozpatrywać dywagacje o dymisji Czesława Michniewicza czy o grze Arkadiusza Milika oraz powołaniu Rafała Gikiewicza. Sport Oceny za mecz z Walią. Wojciech SZCZĘSNY – 9 Znakomity był przed przerwą. Walijczycy chcieli nas ewidentnie przestraszyć od początku spotkania. A „Szczena” był tym zawodnikiem, który zachowywał spokój. Kiedy pod koniec […]
26.09.2022
Weszło
26.09.2022

Szczęsny, ufam tobie. Kiwior to nasz najlepszy stoper [NOTY]

Jeden z najlepszych występów w reprezentacyjnej karierze Wojciecha Szczęsnego. Jakub Kiwior udowadniający, że na ten moment jest naszym najlepszym stoperem. Karol Świderski przyklepujący status „drugiego po Lewandowskim”. Kolejny świetny występ Zielińskiego. I absurdalny mecz w wykonaniu kapitana. Oto noty, jakie wystawiliśmy reprezentacji Polski za mecz z Walią. Walia – Polska. Noty dla naszych reprezentantów WOJCIECH SZCZĘSNY – 8 Rozegrał jeden z najlepszych meczów w karierze reprezentacyjnej. […]
26.09.2022
Weszło
25.09.2022

Cztery rzeczy, które wiemy po Walii. Mamy stopera i napastnika numer dwa

Wygrana w Cardiff z Walią (1:0) pozwoliła reprezentacji Polski utrzymać się Dywizji A Ligi Narodów. Ponadto selekcjoner Czesław Michniewicz znalazł odpowiedzi na kilka pytań. Dowiedzieliśmy się na przykład, że Jakub Kiwior stał się podstawowym środkowym lewym stoperem, a Karol Świderski prowadzi w castingu na partnera Roberta Lewandowskiego w ataku naszej kadry. Oczywiście wiemy i pamiętamy, że to wciąż tylko wygrana z Walią, która nam generalnie leży, ale mimo wszystko przynajmniej kilka plusów […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

W środku pola znów to samo. Krychowiak – nie, obok niego – kto?

Jest takie mądre powiedzenie po meczach reprezentacji, że „dziś największymi wygranymi są ci, którzy nie grali”. I co mecz mamy wrażenie, że największym zwycięzcą w walce o miejsce w środku pola jest akurat ten pomocnik, który tym razem nie zagrał. Po meczu z Holandią domagano się Żurkowskiego zamiast Linettego. Dziś z Walią zagrał Żurkowski i zawiódł. To teraz czas jeszcze na Klicha i Góralskiego, byśmy ponownie powiedzieli – nie wiemy kto ma zagrać obok Krychowiaka, a najlepiej, jakby […]
25.09.2022
Liczba komentarzy: 3
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Mariano
Mariano
1 rok temu

Przeczytałem wczorajszy wywiad z Pyrką i ten, i muszę powiedzieć że różnica jest kolosalna. Tam pitu pitu o niczym i w pamięci zostaje tylko że typ nie ogarnął liceum, a tutaj z każdej wypowiedzi bije dojrzałość sc pizwalajaca stwierdzić że po karierze życie tego Pana się zacznie a nie skończy.

Ryba
Ryba
1 rok temu

Bardzo ambitny i waleczny, nogi nie odstawia. Mam nadzieję że pogra jeszcze w Chrobrym , myślę że dałby radę dwa sezony. Później fajnie jakbym został w Chrobrym właśnie jako trener grup młodzieżowych, jest się od kogo uczyć.

SmyQ
SmyQ(@smyq)
1 rok temu

Bardzo miło wspominam występy pana Michała w Gorzowie, jeszcze na pozycji napastnika. Jeden z najlepszych piłkarzy, jacy u nas wtedy grali.