post
Jan Mazurek

Opublikowane 08.03.2021 11:48 przez

Jan Mazurek

Bartosz Iwan pracuje jako taksówkarz. Jeździ Boltem albo Uberem. Sam uważa, że to przejściowe. Tęskni za boiskiem i dalej rozpamiętuje zwolnienie z Wieczystej Kraków. Raz na jakiś czas w mediach społecznościowych pisze, że szuka roboty w piłce. Od pół roku nie otrzymał żadnej poważnej propozycji, ale nie przestaje wierzyć. Początkowo nie chciał rozmawiać. Tłumaczył, że nie ma weny. W końcu jednak zgodził się porozmawiać o tym, jak potoczyły się jego losy po karierze piłkarskiej. 

Jak zareagował, kiedy o zwolnieniu z Wieczystej dowiedział się od własnego ojca? Dlaczego ma żal do Wojciecha Kwietnia, właściciela krakowskiego klubu, skoro wcześniej żył z nim w bardzo dobrych stosunkach? Czy leciał w kulki i czy piłkarzy Wieczystej rozleniwiają spore pensje? Jak czuje się jeżdżąc taksówką? Czy to faktycznie tak ciekawa praca, jak prawią o tym stereotypy i czy ktokolwiek kiedykolwiek go rozpoznał? Jak odbiera lekturę Spalonego i czy uważa, że Andrzej Iwan może się jeszcze zmienić? Na te i na inne pytania w dłuższej rozmowie z nami odpowiedział Bartosz Iwan. Zapraszamy. 

Jak idą poszukiwania pracy?

Praca jest, ale nie w tej branży, na której mi zależy. Całe życie byłem związany z piłką. Wszystko się wokół niej kręciło. Ba, co jasne, piłkarską emeryturę też łączyłem z futbolem. Zrobiłem trenerskie papiery. Dostałem angaż w Polskim Związku Piłki Nożnej. Zostałem asystentem trenera Dźwigały i trenera Gąsiora. Później tak się złożyło, że powstawał projekt Wieczysta, gdzie pracowałem jako grający drugi trener u Przemysława Cecherza. W lipcu się wszystko skończyło. Teraz nie mam nic wspólnego z piłką.

Jak do tego doszło?

Z PZPN-u zostałem zwolniony. Wytłumaczono mi to cięciami w budżecie. Redukcja etatów. Dostałem miesięczne wypowiedzenie. Wziąłem to na klatę, rozstaliśmy się w normalnych stosunkach.

W Wieczystej nie było tak miło.

Dziwna sytuacja. Obowiązywała nas umowa do 30 czerwca 2020 roku. Nie spodziewałem się nigdy, że to tak szybko się skończy. Nie docierały do mnie żadne sygnały, że Wieczysta nie planuje przedłużyć ze mną kontraktu i właściwie dalej nie wiem, dlaczego nie podjęto ze mną żadnych rozmów. Koniec umowy, do widzenia, żadnej większej historii. O zwolnieniu dowiedziałem się od taty. Pamiętam ten dzień. Był 28 czerwca 2020 roku. Dwa dni przed wygaśnięciem kontraktu. Tata powiedział, że nie pracuję już w Wieczystej. Byłem zaskoczony, skonsternowany, zszokowany.

Jaki jest powód? – pytałem.

Nie wiem – odpowiadał tata.

I miał rację. Do tej pory właściciel Wieczystej nie podał mi konkretnego powodu, dlaczego tak się stało i to ani mi, ani tacie.

Dla was obu musiało być to trudne. Ojciec mówiący synowi, że traci pracę. 

Tata czuł się niezręcznie w tej sytuacji. Tym bardziej, że nie pojawiały się wcześniej sygnały, żeby ktokolwiek w Wieczystej miał jakieś zastrzeżenia co do mojej pracy. Współpraca z trenerem Cecherzem układała się wzorowo. Do dzisiaj mamy kontakt, zdzwaniamy się raz na jakiś czas. Wiem też, że on stał za mną murem, ale decyzja była nieodwracalna. Właściciel uparł się, że to jego klub, jego decyzje i koniec. Nie chcę wnikać. Mam swoje przemyślenia, ale tak się stało i trzeba żyć dalej.

Ale słyszę, że nie jest to dla ciebie łatwe. 

Przemeblowałem całe życie rodzinne, żeby podjąć pracę w Wieczystej. Mieszkaliśmy z rodziną w Gliwicach. Wszystko mieliśmy ułożone, ale przeprowadziliśmy się do Krakowa. Mieliśmy długofalowe plany, ale nic z tego nie wyszło. Trzeba sobie radzić.

Byłeś zły czy tylko bardzo rozczarowany?

Byłem ogromnie zły, ogromnie rozczarowany. Naprawdę mocno to przeżywałem. Znam pana Wojciecha Kwietnia, właściciela Wieczystej, od kilkudziesięciu lat. Bardzo go szanuję. Szkoda, że tak się nasze losy potoczyły, bo chciałem rozwijać się z Wieczystą. Miałem ambicję chwilę jeszcze pograć, piąć się w trenerce. Nie no, nie ukrywam, zwolnienie było dla mnie straszliwym ciosem. I niby z każdym można się rozstać, nie każdemu muszę pasować, ale mam żal o to, że nie doszło między nami do męskiej rozmowy. Kawa na ławę, karty na stół, jasna sytuacja. Powinniśmy miesiąc wcześniej spotkać się przy kawie. Mógł powiedzieć: „słuchaj Bartek, mamy inne plany, inną wizję, nie jesteś jej częścią i musimy się rozstać”. Uwierz, wystarczyłoby. Bolałoby, ale nie tak bardzo, jak teraz, kiedy nic nie wiem. Zostałem z dnia na dzień na lodzie i bez środków do życia.

Dawałeś radę na boisku? Wiek i zdrowie mogły dawać się we znaki, ale samym ekstraklasowym doświadczeniem można robić robotę na tak niskim poziomie rozgrywkowym. 

Kiedy przychodziłem do Wieczystej w zimie 2020, byłem zaniedbany i daleki od formy. Miałem duży rozbrat z piłką, nie dbałem o kondycję, nie ruszałem się. Na początku bywało ciężko. Braki było widoczne, ale broniłem się ograniem i umiejętnościami piłkarskimi, choć powiedzmy sobie szczerze, że nawet w tej lidze okręgowej wielkiej furory nie robiłem. Do tego potrzeba byłoby zostawienia trochę zdrowia na boisku, a tego mi brakowało. Wszystko zmieniło się, kiedy przyszedł trener Cecherz. Zaczęliśmy inaczej trenować. Zrobiło się bardziej profesjonalnie. Z dwóch treningów tygodniowo przeszliśmy na cykl trzech-czterech zajęć. Czułem się dużo lepiej. Nieskromnie powiem, że na obozie w Turcji, gdzie rozgrywaliśmy sparingi, byłem jedną z wyróżniających się postaci.

Faktycznie w Wieczystej zarabia się pierwszoligowe pieniądze?

Nie zaglądam nikomu do kieszeni, ale na pewno każdy, kto przychodził do Wieczystej był zadowolony ze swojej pensji. Znam pana Kwietnia, wiem jaki to jest człowiek i z nim dogadać się, to kwestia paru sekund rozmowy i uścisku dłoni. Nie ma co ukrywać, że jak na warunki ligi okręgowej w Wieczystej zarabia się kosmicznie dużo. Zresztą wystarczy spojrzeć na organizację klubu. Pełny monitoring. Wyjazdy na zagraniczne obozy. Sprzęt, o którym mogliśmy tylko pomarzyć w niektórych ekstraklasowych czy pierwszoligowych klubach. Wszystko pod ręką. Co tylko ktoś sobie zażyczył, to zaraz to było na miejscu. W Krakowie robiło się i dalej się robi polskie PSG.

Nie rozleniwia to zawodników, jeśli w okręgówce mają komfort życia, jakiego nie zaznaliby w wielu klubach na szczeblu centralnym?

Może to trochę rozleniwiać. Człowiek ma wszystko. Niczego mu nie brakuje. Ale z drugiej strony, jeśli ktoś będzie leciał w kulki, nie będzie się przykładał, to może być krótka piłka: byłeś, nie ma cię, z dnia na dzień. Właściciel jest konkretny i ma swoje wymagania. Jeśli widzi, że coś nie gra, to przecież na jego miejsce może sobie sprowadzić każdego. Zawodnicy Wieczystej to szanują. Chcą utrzymać się tutaj jak najdłużej, żeby zarabiać w Krakowie fajne pieniądze i coś sobie odłożyć na piłkarską emeryturę.

Skoro ciebie nie ma już w Wieczystej, to znaczy, że leciałeś w kulki?

Nie.

Krótko. 

Za bardzo szanuję pana Kwietnia. Jako jedyny z piłkarzy byłem z nim na „ty”, a ma to swoją wymowę. Nie leciałem w kulki. Chciałem odwdzięczyć się mu za to, że pozwolił mi się rozwijać i zarabiać dobre pieniądze. Przykładałem się bardzo mocno do każdych zajęć. Dawałem z siebie mnóstwo na boisku i poza nim, gdzie przygotowywałem treningi z trenerem Cecherzem. Wszyscy myślą, że asystent trenera, to taki pachołek – wyjdzie na murawę, dziesięć minut poprowadzi i do bazy. Nieprawda, trzeba się przygotować, zrobić konspekt. Pochłania to czas. Łączyłem to zresztą z inną pracą.

Co robiłeś?

Robiłem u właściciela w hurtowni na magazynie. Z pracy jechałem na trening, z treningu do domu. Tak wyglądał mój dzień. Nie było czasu na odpoczynek. Wszystko kręciło się wokół Wieczystej i pracy.

Zostałeś z oszczędnościami?

Nie zostały mi żadne większe oszczędności. Za moich czasów w Wieczystej nie były to jeszcze jakieś kolosalne pieniądze. Teraz idzie to w innym kierunku, jest kontraktowy szał, tworzą się kominy płacowe. Ale nie narzekam, bo wystarczyło na godziwe życie. Chciałem, żeby dalej to tak wyglądało, ale życie potoczyło się inaczej.

Co się stało z pracą w hurtowni?

Po końcu kontraktu z Wieczystą byłem zdruzgotany, byłem wściekły i na drugi dzień złożyłem wypowiedzenie także w hurtowni, gdzie powiedziałem, że nie widzę sensu współpracy, jeżeli potraktowano mnie tak, a nie inaczej. Nie chciałem mieć z tym nic wspólnego. Musiałem zająć się czymś kompletnie innym.

Więc czym się teraz zajmujesz?

Jeżdżę na taksówce. Muszę się czymś zająć, muszę jakoś spożytkować wolny czas, bo siedzenie w domu pieniędzy nie przyniesie. Zawsze coś tam się zarobi, zawsze coś tam na konto wpadnie. Ja pracuję, żona pracuje. Radzimy sobie. Na taksie nie jest łatwo. Trochę czasu trzeba poświęcić, żeby coś zarobić. Nie jest to praca marzeń. Chciałbym dalej kręcić się w piłce, być może to wróci, być może znów pojawi się szansa. Czekam na telefony, na oferty pracy, ale nie próżnuję.

Jeździsz Boltem?

Uberem albo Boltem.

Po Krakowie?

Dokładnie.

Zdarzyło się, żeby ktoś cię rozpoznał? 

Nigdy nie rozpoznał mnie kibic, ale opowiem o innej sytuacji. Pewnego razu dostałem kurs na Dworcu Głównym. Podjechałem po odbiór klienta i okazało się, że był to doktor, z którym jeździłem na reprezentację Polski.

Był trochę zdziwiony, że tak potoczyły się twoje losy?

Wsiadł do auta, popatrzył na mnie, ja popatrzyłem do niego, ale nie mogłem go rozpoznać. Pomyślałem sobie, że skądś tego gościa kojarzę, ale skąd? Nie miałem pojęcia. On też chyba coś zajarzył, ale powiedział dopiero po chwili:

Bartek? Bartek Iwan?

Tak. Bartosz Wasilczyk?

Tak, tak, przecież my się znamy!

Zaczęła się rozmowa. Pośmialiśmy się. Zawiozłem go do hotelu. Przyjechał akurat na weekend do Krakowa. Jedyna sytuacja, kiedy ktoś znał mnie z piłki i był moim klientem na taksówce.

Męcząca praca?

Bardzo męcząca.

Bywają i kilkunastogodzinne zmiany?

Żeby zarobić przyzwoite pieniądze, trzeba jeździć przynajmniej dziesięć godzin dziennie. Jeszcze teraz pandemia, która ogranicza ruch w dni, z których się żyło. Kraków to miasto duże, studenckie, z bogatym życiem nocnym, więc jasne jest, że sporo działo się zawsze w weekendowe noce, a teraz wszystko pozamykane i trzeba jeździć jeszcze więcej, żeby to nadrobić.

Długo już jeździsz?

Od lipca 2020. Ponad pół roku.

To dziwaczna praca? Mitem jest to, że taksówkarz jest uchem ulicy? Że wie wszystko o mieście, bo tak dużo dzieje się w jego samochodzie?

Nie miałem niemiłych sytuacji czy jakichś dziwacznych incydentów. Zdarzyło się trzy-cztery razy, że klient nie zapłacił za kurs i to wszystko. Nic niebezpiecznego. Nie wiem, jak to określić, jak to opisać. Czasami przydarzy się fajny pasażer. Pogadamy, pożartujemy, pośmiejemy się. Czasami trafi się mniej sympatyczny klient, który wyjdzie z pretensjami, będzie się czepiał szczegółów, bo ma swoje oczekiwania, ale to pojedyncze sytuacje. Nie narzekam. Mam dobry kontakt z ludźmi. Nie duszę się, nie męczę, ale mam nadzieję, że jeżdżenie na taksówce to etap, który niedługo dobiegnie końca. Tęsknię za piłką, za boiskiem, za szatnią.

Ktoś z piłki się odzywa?

Pojedyncze zapytania. Zazwyczaj pytają, czy bym jeszcze pograł? Odpowiadam, że zdrowie mi na to nie pozwala. Nie chcę kopać się w niższych ligach. Nie miałoby to sensu. Kolana pobolewają przy większym wysiłku. Pojawiła się jedna konkretna oferta z IV ligi w poprzednie wakacje, ale odmówiłem.

Dlaczego? Nie oferowali satysfakcjonujących pieniędzy?

Nie miałem wygórowanych oczekiwań finansowych. Jestem trenerem na dorobku, zaczynam przygodę w tym fachu, nie mogę stawiać warunków. Ale nawet mimo to zaproponowane mi pieniądze były śmieszne. Nawet jak na IV ligę. A i tak to nie był ostateczny powód, dla którego nie objąłem tej drużyny. Pojechałem na sparing. Obejrzałem zespół, oceniłem możliwości drużyny i nie zobaczyłem większego sensu swojego udziału w tym projekcie.

Było aż tak źle pod względem sportowym?

Było źle i pod względem sportowym, i pod względem organizacyjnym. Materiał ludzki nie gwarantował, że pójdzie to wszystko w dobrą stronę. Nie chciałem firmować tego swoim nazwiskiem. Praca pracą, ale chciałbym, żeby robota przynosiła efekty, żeby cieszyła, żeby widoczne były postępy. Grzecznie podziękowałem.

Czytałeś Spalonego? Książkę o Andrzeju Iwanie?

Oczywiście, że czytałem.

Dokupiłeś zaktualizowaną wersję o dwa nowe rozdziały?

Nie dokupiłem.

Ale wiesz, co znajduje się w tych rozdziałach? To bardzo smutna historia.

Nie czytałem ich. Być może, jak już będzie dodruk, ktoś mi udostępni i sobie przeczytam.

Z lektury tych rozdziałów wynika, że Andrzej Iwan znajduje się na permanentnym zakręcie swojego życia. Dla dziecka czytanie takich zdań, akapitów, rozdziałów i książek o ojcu musi być bardzo trudne. 

Wszyscy wiedzą, co dzieje się z tatą. Ostatnio wystąpił w Hyde Parku z Krzyśkiem Stanowskim i ludzie mogli zobaczyć to na własne oczy. Raz jest lepiej, raz jest gorzej. Z ojcem jak to z ojcem. Każdy z nas stara się mu pomóc. Chcielibyśmy, żeby jego życie poszło w inną stronę. Żeby on sam zrozumiał, że to jest jego jedyna szansa na wyjście z problemów, ale z nim nie jest łatwo. Ma swoje lata, swoje nastawienie, swój charakter i jeśli przez tyle lat próbowaliśmy wyciągnąć do niego pomocną dłoń, a on za każdym razem jej nie chciał, to nie wiem, czy tym razem nie będzie tak samo.

Jesteś pogodzony z tym, że Andrzej Iwan sam chce decydować o swoim życiu?

Jest mi przykro. Jego historia mogła potoczyć się inaczej, ale czasu się nie cofnie. Było co było, jest co jest, a co ma być, to dopiero zobaczymy. Chciałbym, żeby tata też pewne rzeczy zrozumiał, ale nie sądzę, żeby doznał jakiejś radykalnej rewolucji umysłowej. Nie zmienisz 60-letniego człowieka w moment za pomocą czarodziejskiej różdżki. Ręka cały czas jest wyciągnięta. Wszystko zależy od tego, czy będzie chciał ją złapać i skorzystać z naszej pomocy.

Jesteś dobrej myśli? Kiedy zobaczyłem, że w mediach społecznościowych napisałeś o poszukiwaniach pracy, pomyślałem, że jest w tym informacja dla świata, iż życie po karierze nie potoczyło się we właściwym kierunku. A z drugiej strony jesteś bardzo pogodny. Nie brzmisz na rozczarowanego. 

Czasami tylko przypomina mi się, że nie tak to wszystko miało się potoczyć. Miało być inaczej. Ale z drugiej strony kontruję sobie, że może taka jest kolej rzeczy, że to tylko etap, że zaraz znowu może los się uśmiechnie i czeka mnie coś lepszego. Życie wszystko weryfikuje. Kiedy grałem w piłkę, myślałem, że nie wszystko potoczyło się po mojej myśli. Że mogłem osiągnąć więcej. Ale czemu miałbym narzekać? Zaistniałem w Ekstraklasie i w I lidze. Coś tam pograłem na solidnym poziomie. Szczęście jeszcze wróci. Taką mam nadzieję, bo nie jestem pechowcem, ale zawsze jest przede mną jakaś przeszkoda. Liczę, że przyjdzie moment, w którym uda mi się tę przeszkodę ominąć i realizować się w czymś rozwijającym. I że będę w pełni szczęśliwy.

ROZMAWIAŁ JAN MAZUREK

Fot. Newspix

Jan Mazurek

Jeśli dożyje stu jeden lat, będzie żył w trzech wiekach. Od 2019 roku na Weszło. Lubi rozmawiać z ludźmi i zadawać pytania. Jego ulubioną formą dziennikarską jest wywiad. Głównie polska piłka, ale niech ręka pańska chroni go od ograniczenia się w czymkolwiek.

Opublikowane 08.03.2021 11:48 przez

Jan Mazurek

Weszło
16.04.2021

Górnik wreszcie z entuzjazmem w grze, zabójcze zmiany Magiery

Górnik Zabrze wreszcie rozegrał mecz z entuzjazmem w ofensywie, ale dało to tylko remis ze Śląskiem Wrocław, u którego różnicę zrobili rezerwowi. Jeżeli ktoś dziś może odczuwać niedosyt ze zdobytego punktu, to raczej gospodarze.  W drużynie Marcina Brosza przypomniało o sobie kilku zawodników, którzy ostatnio zawodzili. Alasana Manneh na kompromitujący poziom nigdy w tym sezonie […]
16.04.2021
Weszło FM
16.04.2021

Sobota w Weszło FM: Lumpowanie, Ekstraklasa i finał Copa del Rey

Na sobotę w radiu Weszło FM zaplanowaliśmy dla Was mnóstwo atrakcji – na czele z programem „Stan Futbolu” oraz relacjami z meczów Ekstraklasy oraz finału Pucharu Króla. Szczegóły znajdziecie poniżej: 9:00 – 11:15 – „Dwójka bez Sternika” – w sobotnim poranku powitają Was Monika Wądołowska i Jakub Białek. Biorąc pod uwagę skład programu, jest szansa […]
16.04.2021
Weszło
16.04.2021

Powtarzalność Pogoni. Podbeskidzie bez szans na grę w piłkę

W drugim kolejnym meczu Pogoń nie dała rywalowi żadnych szans. Wisła Płock nie oddała celnego strzału przeciwko Portowcom, Podbeskidzie z jakąkolwiek groźną sytuacją czekało do doliczonego czasu gry. Niby w obu meczach byli faworytami, ale każdy, kto śledzi tę ligę wie, ile razy łatka faworyta była tylko przyczynkiem do lania faworyta. Podbeskidzie? Cóż, wciąż ich […]
16.04.2021
Weszło
16.04.2021

Zmieniają się nazwiska, trenerzy, styl gry, a ŁKS dalej wygrywa mecze rywalom

Ach, starcie dwóch ekstraklasowców z ubiegłego sezonu dało nam nieprawdopodobną frajdę – cofnęliśmy się do czasów, gdy trybuny były pełne, spadały trzy drużyny, a ŁKS strzelał gole dla swoich rywali. Dziś Łódzki Klub Sportowy ugościł Arkę Gdynia i ugościł naprawdę po królewsku – zdobywając dla swoich przeciwników dwa urocze gole.  Jak to możliwe? Ano tak, […]
16.04.2021
Ekstraklasa
16.04.2021

PKO Bank Polski zostanie przy Ekstraklasie? Duże zyski marketingowe

– Wartość umowy jest poufna, ale biorąc pod uwagę wypracowane efekty, inwestycja banku w ligę zwróciła się wielokrotnie. Jesteśmy w trakcie negocjacji, chcemy kontynuować współpracę – mówi w „Pulsie Biznesu” Marcin Mikucki, dyrektor departamentu komunikacji, marketingu i sprzedaży Ekstraklasy, o kontrakcie ligi z PKO Bankiem Polskim. Wysoce prawdopodobne jest więc, że mocny partner zostanie z […]
16.04.2021
Weszło
16.04.2021

“Pan Przesmycki nie wykorzystał swojej szansy, by siedzieć cicho”

Jarosław Rynkiewicz, były sędzia piłkarski, w poprzednim tygodniu wygrał proces sądowy ze Zbigniewem Przesmyckim. Wymiar sprawiedliwości uznał, że wszystko to, co powiedział w wywiadzie dla “WP Sportowe Fakty” było prawdą. Skrytykował wówczas system oceniania sędziów w Polsce, a także otwarcie przyznał, że w wyniku praktyk stosowanych przez przewodniczącego Kolegium Sędziów PZPN był zmuszony zrezygnować z […]
16.04.2021
Weszło
15.04.2021

Raków to już rodzina. Gramy najlepszą piłkę w Polsce

– Uważam, że u nas gra najlepszy piłkarz tej ligi. Zawsze w to wierzę. Nie powiem kto, ale każdy może sobie kogoś wybrać. Raków gra najlepszą piłkę w lidze, roi się u nas od osobowości i piłkarskiej jakości. Tworzymy na tyle zgraną drużynę, że staliśmy się rodziną, a o rodzinie mówi się tylko najcieplej i […]
15.04.2021
Weszło
13.04.2021

Środa na Weszło FM. Co dla was przygotowaliśmy?

Środę na Weszło FM rozpoczniemy od „Dwójki bez sternika”, a zakończymy Hyde Parkiem po meczach Ligi Mistrzów! Premiery nowych audycji, a także mecz Pucharu Polski! Co jeszcze przygotowaliśmy w programie? Szczegóły poniżej. 7-10: „Dwójka bez sternika” O poranku przywitają was Monika Wądołowska i Paweł Paczul. Ten duet dostarczy wam mnóstwo energii i humoru na cały […]
13.04.2021
Weszło
13.04.2021

„Wydawało mi się, że cały świat leży u moich stóp”

Czy świętował premierową bramkę Tomasza Makowskiego? Jak objawiała się jego sodówka i dlaczego dobrze, że jest już za nim? Na co wydał pierwsze zarobione pieniądze? Czy został kiedyś przyłapany w McDonaldzie? Jakie ma przedmeczowe rytuały? Kogo wysłałby do Quizu o Starych Słowakach? Na te i na inne pytania w ankiecie Weszło z Butami odpowiedział pomocnik […]
13.04.2021
Weszło
12.04.2021

Cała Hiszpania kocha Pachetę

Latem zrobił awans do Primera Division z Elche, ale nie dane było mu poprowadzić swojego zespołu w hiszpańskiej elicie. Stracił pracę. Szansa na zaistnienie w La Liga przyszła w styczniu. Został zatrudniony w Huesce. Nikt nie spodziewał się po nim cudów. Właściwie wszyscy w Aragonii byli pogodzeni z nieuchronnie nadchodzącym spadkiem. Pardon, wszyscy, tylko nie […]
12.04.2021
Weszło
09.04.2021

Czy Lille stać na mistrzostwo Francji?

Historia ostatniej dekady Lille obrazuje, jak obfite w szaleństwa i zmienności potrafią być futbolowe opowieści. 2011. Lille po pięćdziesięciu siedmiu latach posuchy sięga po mistrzostwo Francji. 2018. Lille kończy sezon z punktem przewagi nad strefą spadkową. 2020. Trwa pandemia. Kluby Ligue 1 walczą o pieniądze z praw telewizyjnych. W grudniu poważny kryzys finansowy i widmo bankructwa doprowadzają do […]
09.04.2021
Weszło
08.04.2021

Kopciuszki czy giganci? Kto znajdzie się bliżej finału Ligi Europy w Gdańsku?

Coraz bliżej do 26 maja, więc i coraz bliżej do finału Ligi Europy w Gdańsku. Właściwie to walka o drugie najbardziej prestiżowe europejskie trofeum wchodzi na etap, na którym poważnie można myśleć o bukowaniu sobie biletów na piłkarską wycieczkę do Polski. Komu dane będzie zbliżyć się do finału? Rozczarowującemu Arsenalowi czy rewelacyjnej Slavii? Wielkiemu Dusanowi […]
08.04.2021
Liczba komentarzy: 30
Subscribe
Powiadom o
guest
30 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
niejadek
niejadek
1 miesiąc temu

Trzeba było zapytać ile i w jaki sposób przepier…ł pieniędzy skoro dziś jeździ na uberze bo “z dnia na dzień został bez środków do życia” …

Endrju
Endrju
1 miesiąc temu
Reply to  niejadek

Wejdź na Wiki albo 90minut i popatrz na jego kluby od początku kariery. Wcale to szałowo nie wygląda, nie dziwię się że majątku nie oszczędził. To nie tak że chłop grał 15 lat w Legii czy innej Wisle. Wyrozumiałości trochę.

Kit
Kit
1 miesiąc temu
Reply to  Endrju

Wyrozumiałości dla kogoś kto był durniem?

Endrju
Endrju (@endrju)
1 miesiąc temu
Reply to  Kit

No facet wychodzi na durnia z tym byciem zaskoczonym 2 dni przed końcem umowy, że nie będzie przedłużenia, albo ze zwolenieniem z hurtowni. Typowy piłkarzyk bez krzty oleju w głowie, nie przeczę. Albo po prostu ściemnia, i czymś podpadł/nie dawał nadziei na poprawę. Tu się zgadzam. Ale faktem jest, że grał w takich klubach, że raczej miliony trudno było odłożyć. (tak wiem, skoro nie miał dużo, to powinien nie szastać pieniędzmi i zawsze coś odkładać na czarną godzinę. Ale nawet nie-piłkarze żyją często od 1 do 1)

SmyQ
SmyQ (@smyq)
1 miesiąc temu

Czy jeśli komuś kończy się kontrakt, ale nie zostaje przedłużony, to można to traktować jako zwolnienie? Bo z tego co tu wyczytałem, to wszystko się odbyło po Bożemu – obie strony umówiły się na pracę do określonego terminu i po nim się rozstały. Może warto było spytać wcześniej niż 2 dni przed końcem umowy o ewentualne przedłużenie? To pozwoliłoby uniknąć szoku.

Bartek
Bartek
1 miesiąc temu
Reply to  SmyQ

Grałeś kiedyś w piłkę i wiesz jak wyglądają takie rozstania?Jeśli nie to nie zabieraj głosu.Bez odbioru

SmyQ
SmyQ (@smyq)
1 miesiąc temu
Reply to  Bartek

NIE ZNASZ NIE OCENIAJ xD

Sławomir Peszkov
Sławomir Peszkov
1 miesiąc temu
Reply to  SmyQ

Grałeś kiedyś w Wieczystej, byłeś kiedyś synem Iwana? Jak nie to się nie wypowiadaj.
Ja chociaż pykam w Wieczystej.

Tworki FM
Tworki FM
1 miesiąc temu

Peszkin poratuj 2 złote na 2-litrowego Jacka Danielsa dla starej na dzień kobiet.

Sławomir Peszkov
Sławomir Peszkov
1 miesiąc temu

Trochę się zapuściłem. Zwolnili mnie (nie przedłużyli umowy, a sam nie mogłem zapytać z wyprzedzeniem). Zwolniłem się z hurtowni (bez sensu decyzja). Zostałem bez środków do życia (ciężko odłożyć jak się gra na maszynach). Trochę narracja pod siebie…

Kitan
Kitan
1 miesiąc temu

Bardzo trafna odpowiedź w punkt. Trochę w tym wywiadzie się chłop kompromituje …..1)Glowa rodziny które żyje od 1go do 1go nagle zostaje bez środków do życia???? 2)Sam zwolnił się z roboty…….(sorry gościu Ale jak tak myślisz mając na uwadze rodzinę, kredyty , edukację dzieci , A sam pozbywasz się zatrudnienia i wypłaty to o Tobie świadczy….. 3) Trochę mi się to nie klei wszystko co mówisz

Ptasioridis
Ptasioridis
1 miesiąc temu

Bartek powodzenia!!

Tworki FM
Tworki FM
1 miesiąc temu

Bohaterskie rozwiązywanie problemów, które osobiście się stworzyło.

No cóż. Typowy piłkarzyk.

miechu
miechu (@miechu)
1 miesiąc temu

Pozdro Bartek od starego kibica GKS Katowice, pamiętam Twoje 2 bramki na Odrze Opole w 2009 roku, jedna z wolnego. Myślałem że zajdziesz dużo wyżej w piłce bo wtedy byłeś liderem tej drużyny. Powodzenia

janusz ekspert
janusz ekspert
1 miesiąc temu
Reply to  miechu

dziwne, bo ja ogladalem go w Widzewie i tez zawsze mi sie wydawalo, ze ma papiery na granie. W polskim grajdolku takich pokazujacych sie do gry i umiejacych rozegrac pomocnikow jak na lekarstwo. Jednak (jak wspominal w ksiazce ojca) siedzenie po kasynach cale noce na pewno nie pomoglo. Jednak np Kuzera ktory robil z nim to samo i pilkarsko na pewno lepszy nie byl, dluzej sie utrzymal w e-klapie.

Michał
Michał
1 miesiąc temu

duze pieniadze w Wieczystej plus dorabianie w hurtowni i gosc z dnia na dzien zostaje bez srodkow do zycia.brawo

Jarosław Rakoczy
Jarosław Rakoczy
1 miesiąc temu

Nikt nikomu do portfela nie zagląda, ale przez ten wywiad trzeba(bo młodszy Iwan sam o tym mówi). Facet spędził kilkanaście lat grając w piłkę na jakimś tam poziomie(ekstraklasa, 1 liga). Zakładając(bardzo sceptycznie), że średnio zarabiał 10 tys. zl/miesięcznie przez całą swoją karierę zawodową(załóżmy 10 lat), to wychodzi że żyjąc jak każdy inny człowiek w Polsce(tzn. całkiem sensownie zarabiająca para) powinien na koniec kariery mieć odłożone kilkaset tysięcy zł. Przecież w miarę rozgarnięty chłop wiedziałby, że talentu nie ma na wyjazd, ani że w Polsce nie będzie zarabiał 100 tys. zł/miesięcznie. Żyjemy rozsądnie, a nie że mam 15 tys. zł i z tego wydaje 14 999zł.

Turbo_Lover
Turbo_Lover
1 miesiąc temu

No właśnie. Przecież początek wywiadu ledwo daje się czytać – taka głupota i żale się z tego wylewają. Facet robi dramat, że nie przedłużyli mu umowy w okręgówce 🙂 To było dla niego straszliwym ciosem. Strasznie go bolało. “Zostałem z dnia na dzień na lodzie i bez środków do życia”. No litości! Typ przez kilka sezonów w Ekstraklasie mógł odłożyć kilka razy więcej niż ja po kilkunastu latach pracy. Jak mnie zwolnili z pracy to zacząłem szukać nowej, a nie rozpaczałem, że mnie wyrzucili z okręgówki 🙂

Wojtek
Wojtek
1 miesiąc temu

Straszny wywiad. Ale chłop kłamie i tworzy historię żeby samemu poczuć się lepiej, albo jest totalnym odjazdem. 10 lat w piłce na poziomie powiedzmy 10.000. Plus premie za kontrakt, wyniki. I facet nie ma za co żyć? Serio? To co mają powiedzieć ludzie żyjący za niżej niż średnia krajowa. Jest ich dość dużo. Podobny tym do piosenkarzy którzy po przerwie w koncertach nie mają za co żyć. Ale mieszkają w domach za parę milionów. Trochę kiepskie.

mareczek
mareczek
1 miesiąc temu

Andrzej Iwan to postać mityczna i bohaterska-idol Krzysia Stanoskiego

Iron
Iron
1 miesiąc temu

https://gazetakrakowska.pl/bartosz-iwan-pilka-hazard-dlugi-wreszcie-opamietanie/ar/3455177

Od wczoraj interesujecie się piłką? Zdziwieni, że hazardzista jest bez grosza? Każdy jest kowalem…..

Turbo_Lover
Turbo_Lover
1 miesiąc temu
Reply to  Iron

Noooo i tutaj mamy wyjaśnienie zagadki co stało się z pieniędzmi po karierze piłkarskiego głąba. Dzięki za linka!

Kit
Kit
1 miesiąc temu

Zbieżność nazwisk czy to syn tego pijaka?

erty
erty
1 miesiąc temu
Reply to  Kit

Hazardzista, syn pijaka

Bartek Iwan
Bartek Iwan
1 miesiąc temu
Reply to  erty

Pijak to Cie wystrugał prymitywie

Lecę na piwo
Lecę na piwo
1 miesiąc temu
Reply to  Bartek Iwan

ooo i erudyta

Zibi
Zibi
1 miesiąc temu

Kierowca bolca czyli gownojad a nie taksowkarz

Kibic
Kibic
1 miesiąc temu

Pseudopilkarz i pseudo taksówkarz.

Greg
Greg
1 miesiąc temu

Skąd w ludziach tyle jadu ? Nie znam nie oceniam a tu wiadra pomyj wylali na gościa . Ciekawe czy wszyscy tu komentujący mają takie kolorowe życie ?

Iron
Iron
1 miesiąc temu
Reply to  Greg

Zobacz ile jadu wylewa na facebooku ten były piłkarz obrażając wszystkich ,począwszy od prezydenta, w niezbyt parlamentarny sposób.
Rozumiem ,że artykuł po znajomości, mający zareklamować ewentualne usługi trenerskie. Gdyby nie ojciec to nikt by nawet nie pamiętał , że był taki kopacz.

Weszło
16.04.2021

Górnik wreszcie z entuzjazmem w grze, zabójcze zmiany Magiery

Górnik Zabrze wreszcie rozegrał mecz z entuzjazmem w ofensywie, ale dało to tylko remis ze Śląskiem Wrocław, u którego różnicę zrobili rezerwowi. Jeżeli ktoś dziś może odczuwać niedosyt ze zdobytego punktu, to raczej gospodarze.  W drużynie Marcina Brosza przypomniało o sobie kilku zawodników, którzy ostatnio zawodzili. Alasana Manneh na kompromitujący poziom nigdy w tym sezonie […]
16.04.2021
Suche Info
16.04.2021

Yaya Toure chce przeprosić Guardiolę za oskarżenia o rasizm

Przed laty Yaya Toure i Pep Guardiola nie mieli ze sobą po drodze w Manchesterze City. W końcu rozgoryczony reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej opuścił Etihad Stadium, a później sugerował w wywiadach, że szkoleniowiec “nie przepada za piłkarzami z Afryki”. Dziś na łamach Daily Mail były pomocnik The Citizens przyznał między wierszami, że nie był to […]
16.04.2021
Suche Info
16.04.2021

Kolejna porażka klubu Jóźwiaka i Bielika

Fatalnie spisuje się ekipa Derby County w tym sezonie Championship. Tym razem “Barany” przegrały na wyjeździe 1:2 z Blackburn i są coraz bliżej ponownego osunięcia się do strefy spadkowej. Podopieczni Wayne’a Rooneya zaczęli starcie z Blackburn nieźle, bo prowadzili po 22 minutach gry, ale ostatecznie skończyli na tarczy. Kamil Jóźwiak znalazł się w wyjściowej jedenastce, […]
16.04.2021
Weszło FM
16.04.2021

Sobota w Weszło FM: Lumpowanie, Ekstraklasa i finał Copa del Rey

Na sobotę w radiu Weszło FM zaplanowaliśmy dla Was mnóstwo atrakcji – na czele z programem „Stan Futbolu” oraz relacjami z meczów Ekstraklasy oraz finału Pucharu Króla. Szczegóły znajdziecie poniżej: 9:00 – 11:15 – „Dwójka bez Sternika” – w sobotnim poranku powitają Was Monika Wądołowska i Jakub Białek. Biorąc pod uwagę skład programu, jest szansa […]
16.04.2021
Suche Info
16.04.2021

Szczęsny do PSG, Paredes do Juve?

Mnożą się pogłoski o możliwych przenosinach Gianluigiego Donnarummy do Juventusu. A to oznacza, że w dominie transferowych spekulacji poruszone zostało także nazwisko Wojciecha Szczęsnego. Donnarumma miałby otrzymać od władz “Starej Damy” bajońskie wynagrodzenie, długą umowę i – co za tym idzie – niekwestionowany status bramkarza numer jeden w klubie. Szczęsny, który w ostatnim czasie popełnił […]
16.04.2021
Weszło
16.04.2021

Powtarzalność Pogoni. Podbeskidzie bez szans na grę w piłkę

W drugim kolejnym meczu Pogoń nie dała rywalowi żadnych szans. Wisła Płock nie oddała celnego strzału przeciwko Portowcom, Podbeskidzie z jakąkolwiek groźną sytuacją czekało do doliczonego czasu gry. Niby w obu meczach byli faworytami, ale każdy, kto śledzi tę ligę wie, ile razy łatka faworyta była tylko przyczynkiem do lania faworyta. Podbeskidzie? Cóż, wciąż ich […]
16.04.2021
Weszło
16.04.2021

Zmieniają się nazwiska, trenerzy, styl gry, a ŁKS dalej wygrywa mecze rywalom

Ach, starcie dwóch ekstraklasowców z ubiegłego sezonu dało nam nieprawdopodobną frajdę – cofnęliśmy się do czasów, gdy trybuny były pełne, spadały trzy drużyny, a ŁKS strzelał gole dla swoich rywali. Dziś Łódzki Klub Sportowy ugościł Arkę Gdynia i ugościł naprawdę po królewsku – zdobywając dla swoich przeciwników dwa urocze gole.  Jak to możliwe? Ano tak, […]
16.04.2021
Suche Info
16.04.2021

Mamrot po porażce z Arką: – Zawodnicy muszą uwierzyć w siebie

ŁKS Łódź przegrał u siebie 1:2 z Arką Gdynia w meczu na szczycie 1. ligi. Smutku po końcowym gwizdku nie ukrywał Ireneusz Mamrot – obecnie trener łodzian, a do niedawna gdynian. – Na początku drugiej połowy Arka przejęła inicjatywę. Trudno to skomentować, bo wiemy w jakich okolicznościach straciliśmy gole. Przegraliśmy ważne spotkanie – narzekał Mamrot. […]
16.04.2021
Suche Info
16.04.2021

Ramos jednak nie zakończy kariery w Realu?

Coraz więcej wskazuje na to, że sezon 2020/21 będzie ostatnim dla Sergio Ramosa w barwach Realu Madryt. Dziennikarze Cadena SER donoszą, że hiszpański stoper nie podpisze nowej umowy z “Królewskimi”. Ramos nie jest może wychowankiem Realu, ale niewątpliwie zapracował na status legendy madryckiego klubu. Ma obecnie na koncie 670 meczów w ekipie Los Blancos na […]
16.04.2021
Suche Info
16.04.2021

Jorge Felix przełamał się w Turcji [WIDEO]

Jorge Felix w Ekstraklasie wymiatał – w sezonie 2019/20 zdobył aż 16 bramek w Ekstraklasie, dorzucając też do tego kilka asyst. Po przeprowadzce do tureckiego Sivassporu idzie mu odrobinkę gorzej. Dzisiaj Hiszpan zanotował… premierowe trafienie w tureckiej lidze. Trafienie, dodajmy, dość istotne. Sivasspor przegrywał na wyjeździe 0:2 z Genclerbirligi, jednym z najgorszych zespołów w ligowej […]
16.04.2021
Suche Info
16.04.2021

Symulka czy potknięcie piłkarza Pogoni? [WIDEO]

Kamery obserwujące boisko ze wszystkich stron. Do tego sędziowie przyglądający się powtórkom spornych sytuacji na VARze. A jednak niektórym piłkarzom przychodzi jeszcze od czasu do czasu do głowy, by wymuszać jedenastki absurdalnymi, teatralnymi upadkami. Pytanie – czy zachowanie Adriana Benedyczaka można podciągnąć pod kategorię padolino? Zobaczcie sami: źródło: Canal+Sport HD Zawodnik “Portowców” za swoje zachowanie […]
16.04.2021
Uncategorized
16.04.2021

Egzamin Dojrzałości: Szczęście czy fart? Bergier i Łyszczarz podbiją quiz?

Czy dostali już od Jacka Magiery swój egzemplarz książki Szczęście czy Fart? Czy znają życiorys Janusza Wójcik? W kolejnym odcinku Egzaminu Dojrzałości, w którym testujemy wiedzę ekstraklasowych młodzieżowców na temat polskiej i światowej piłki, wystąpili Sebastian Bergier i Adrian Łyszczarz ze Śląska Wrocław. Zapraszamy wraz z PKO Bankiem Polskim.   
16.04.2021
Suche Info
16.04.2021

Probierz: – Jestem doświadczony i potrafię zachować spokój

Przed meczem z Legią Warszawa szkoleniowiec Cracovii, Michał Probierz, podkreślał znaczenie swojego doświadczenia w procesie wyprowadzania “Pasów” z kryzysu. – Jesteśmy rozczarowani, bo wszyscy bardzo liczyli na Puchar Polski. Ponoszę pełną odpowiedzialność za to, co robię i za to, gdzie dziś się znajdujemy. Jestem na tyle doświadczony, że potrafię zachować spokój i mimo problemów przetrwać […]
16.04.2021
Ekstraklasa
16.04.2021

PKO Bank Polski zostanie przy Ekstraklasie? Duże zyski marketingowe

– Wartość umowy jest poufna, ale biorąc pod uwagę wypracowane efekty, inwestycja banku w ligę zwróciła się wielokrotnie. Jesteśmy w trakcie negocjacji, chcemy kontynuować współpracę – mówi w „Pulsie Biznesu” Marcin Mikucki, dyrektor departamentu komunikacji, marketingu i sprzedaży Ekstraklasy, o kontrakcie ligi z PKO Bankiem Polskim. Wysoce prawdopodobne jest więc, że mocny partner zostanie z […]
16.04.2021
Suche Info
16.04.2021

Mandżukić zrzeka się marcowej wypłaty w Milanie

Przygoda Mario Mandżukicia z Milanem jest – bardzo, ale to bardzo delikatnie rzecz ujmując – nieudana. Chorwat trafił do Mediolanu w kiepściutkiej formie, ciągle dręczą go kontuzje mięśniowe i w sumie rozegrał w Serie A niespełna 80 minut. Teraz jednak pokazał klasę. Postanowił zrezygnować z marcowych zarobków. W marcu wicemistrz świata z 2018 roku nie […]
16.04.2021
Suche Info
16.04.2021

Polki spadają w rankingu FIFA

W najnowszej odsłonie rankingu FIFA polska drużyna narodowa kobiet spadła na 30. pozycję (ze 167). To dokładnie o jedno miejsce gorszy wynik niż poprzednio. Polki w 2021 roku rozegrały jak dotąd dwa oficjalne mecze i oba przegrały. W lutym z Hiszpankami w ramach eliminacji do mistrzostw Europy (0:3), a przed kilkoma dniami towarzysko z Szwedkami […]
16.04.2021
Suche Info
16.04.2021

Pogba: – Solskjaer i Mourinho? Ole nigdy nie staje przeciwko swoim piłkarzom

Paul Pogba w telewizji Sky Sports po raz pierwszy otwarcie opowiedział o swoich burzliwych relacjach z Jose Mourinho. Trochę się portugalskiemu managerowi oberwało, choć chyba najbardziej zadowolony z przebiegu tej rozmowy będzie… Ole Gunnar Solskjaer. Nie jest tajemniczą, że Pogba i Mourinho za sobą nie przepadają, choć początkowo ich relacje układały się znakomicie, a Portugalczyk […]
16.04.2021
Weszło
16.04.2021

“Pan Przesmycki nie wykorzystał swojej szansy, by siedzieć cicho”

Jarosław Rynkiewicz, były sędzia piłkarski, w poprzednim tygodniu wygrał proces sądowy ze Zbigniewem Przesmyckim. Wymiar sprawiedliwości uznał, że wszystko to, co powiedział w wywiadzie dla “WP Sportowe Fakty” było prawdą. Skrytykował wówczas system oceniania sędziów w Polsce, a także otwarcie przyznał, że w wyniku praktyk stosowanych przez przewodniczącego Kolegium Sędziów PZPN był zmuszony zrezygnować z […]
16.04.2021