Boguski: – Powinienem u Skowronka otrzymywać więcej szans na grę

redakcja

Autor:redakcja

05 marca 2021, 09:16 • 2 min czytania

Reklama
Boguski: – Powinienem u Skowronka otrzymywać więcej szans na grę

Rafał Boguski, bohater ostatniego meczu Wisły Kraków z Wisłą Płock, udzielił obszernego wywiadu portalowi Goal.pl. Niestety, Rafał jak niszczyciel dobrej zabawy wyjaśnia, że z Wisłą Płock oczywiście wrzucał, a gol był przypadkiem. Niby człowiek wiedział, a jednak się trochę łudził.

Boguski uważa, że najcięższe treningi w karierze miał u Hyballi, Petrescu i Smudy. Podkreśla jednak, że u Hyballi ciężkie treningi są jednak zazwyczaj treningami z piłką przy nodze. Boguski wraca też w wywiadzie do czasów za Skowronka, gdzie między wierszami da się wyczytać pewne niesnaski.

Czyli o braku gry u trenera Artura Skowronka decydował tylko aspekt sportowy…

Mogę mieć w tej sprawie odmienne zdanie. Wydaje mi się, że na treningach wyglądałem na tyle dobrze, że powinienem otrzymywać więcej szans na grę. To jednak tylko moja opinia, a inaczej do sprawy podszedł trener Skowronek, który decydował o składzie.

Reklama

Czuje pan żal do trenera Skowronka w związku z tym, że nie mógł grać?

Na pewno nie byłem słabszy od zawodników, którzy akurat w tamtym czasie grali. Tak chciałbym z tego pytania wybrnąć.

Cały wywiad do przeczytania na Goal.pl.

Skowronek był kapitanem Wisły Kraków Podczas passy porażek Wisły w minionym sezonie Boguski był kapitanem. Potem grał znacznie mniej, często siadają na ławce rezerwowych. Ponownie kapitanem był na finiszu sezonu, w meczach z ŁKS-em, Koroną, Zagłębiem, Arką. W tym sezonie u Skowronka zagrał trzykrotnie, za każdym razem ogony. Hyballa dał mu tej wiosny dwukrotnie szansę, raz na moment z Piastem, a teraz z Wisłą Płock, gdzie Boguski przesądził o meczu. Ciekawi nas czy to będzie trwała reaktywacja zawodnika, czy pojedynczy fajerwerk.

Reklama

Fot. FotoPyK

Najnowsze

Suche Info

Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
16
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”