post
leszek.milewski

Opublikowane 02.03.2021 14:28 przez

leszek.milewski

– Przed przyjazdem do Polski taktycznie nie umiałem podstawowych rzeczy. Nie miałem żadnych treningów taktycznych na dużym boisku. Nie wiedziałem w tym temacie nic – z Tarasem Romanczukiem z Jagiellonii Białystok rozmawiamy o jego niebanalnej ścieżce kariery. Jak blisko był, by zostać w Ameryce, gdzie pracował fizycznie. O przyjeździe do Polski, gdzie trafił w Legionovii pod skrzydła trenera Papszuna, z którym do dziś utrzymuje kontakt. O grze za 1600 złotych w Legionowie, gdzie zarazem pisał pracę magisterską. Jaką książkę właśnie zaczął i bardzo chce skończyć. Pytamy też co jest jego zdaniem problemem Jagiellonii, a także co mu się nie podoba u niektórych juniorów Jagi. Zapraszamy.

***

Zgadniesz co powiedział o tobie Marek Papszun, gdy zobaczył cię na pierwszym treningu w Legionovii?

Pewnie, że byłem nieprzygotowany taktycznie, że wręcz za dużo biegałem. No i pewnie, że za chudy byłem.

Pierwsze wrażenie Taras zrobił takie, że gdybyśmy nie byli tak biedną drużyną, to nawet byśmy go nie rozważali”.

Myślę, że jest w tym kawałek prawdy.

Dużo przypadku w tych twoich początkach w Polsce, prawda? Rolę odegrało nawet to, że Legionowo i Kowel to miasta partnerskie.

Myślę, że tak. Zostawiłem wtedy wszystko za sobą i po prostu pojechałem. Ale miałem już w tym doświadczenie, na podobnych zasadach byłem kiedyś w Stanach Zjednoczonych.

Z jakiej okazji?

Studiowałem wtedy stosunki międzynarodowe. W przerwach między semestrami była możliwość wyjazdu do USA, żeby tam podszkolić język. Pojechałem wraz z kolegą do Północnej Karoliny. Pracowałem wtedy w barach, w marketach. Zwykła fizyczna praca.

Nie miałeś takiej myśli, żeby zostać w Ameryce?

Miałem. Szczególnie, gdy pojechałem drugi raz. To był 2011 rok. Podobało mi się tam. Kolega zresztą został, do dziś tam jest. Ale wróciłem. Myślę, że gdzieś cały czas chciałem spróbować sił w piłce. Choć grałem wtedy w futsal, choć piłkarsko byłem nigdzie. Ale wierzyłem w siebie. Gdybym został w Ameryce, to byłby koniec piłki. Nie wiem co bym dziś robił.

Bałeś się jechać do Polski, tak w nieznane, rzucając wszystko?

Szczerze to nie. Nie było u mnie żadnego strachu. Wiedziałem, że na Ukrainie żaden duży klub nie da mi szansy i trzeba sił próbować gdzie indziej. Samodzielny byłem od szesnastego roku życia, mieszkałem sam, w akademiku, zatem to nie był problem.

Gdy przyjechałeś do Polski, spotkałeś się z dość sporą gościną. Mieszkałeś u rodziców Jacka Narewskiego.

Tak, byłem u nich w domu przez kilka miesięcy. To było pierwsze spotkanie z Polską i od razu wielka otwartość. Jak przy czymś potrzebowałem pomocy, zawsze pomagali. Zaprzyjaźniliśmy się, oglądaliśmy razem i Ligę Mistrzów, i reprezentację. Mogłem też dzięki rozmowom z nimi doskonalić język polski, bo wcześniej go nie znałem. Co mogę powiedzieć: trafiłem do rozwiniętego kraju, miałem szczęście do wspaniałych ludzi na swojej drodze. Trafiłem też do super zespołu. Fajne szatnie, boisko i naturalne, i sztuczne, oświetlone, można było trenować wieczorami. Dobry sztab. Wszystko się w Legionowie tak złożyło, że nic tylko grać, trenować.

W Legionowie miałeś łóżko i szafę. Koniec, tyle wyposażenia pokoju.

W pierwszym mieszkaniu tak to wyglądało. No, jeszcze biurko. Ale co mi było wtedy potrzebne więcej.

Dało się poszaleć za te 1600 złotych, które zarabiałeś na pierwszym kontrakcie?

Mi wystarczało żeby przeżyć. Najważniejsze było nauczyć się grać w piłkę. Bo ja w sumie tego nie umiałem. Poza tym pracę magisterską pisałem, kończąc ostatni rok studiów. Miałem się czym zająć.

Jaki był temat tej pracy magisterskiej?

“Osobliwości rozwoju kultury pokoju w państwach południowo-wschodniej Europy “. Pisałem o tamtym regionie od lat powojennych do 2000 roku. Lokalne konflikty, strajki, protesty, jak rozwijały się państwa i tym podobne. Pisałem też o interwencjach ZSRR na terenie państw bloku wschodniego. To był ciekawy temat. Miałem dość dużo czasu w Legionowie, żeby w to głęboko wejść.

Dzisiaj interesujesz się geopolityką, generalnie tematami, które poznałeś na studiach?

Aż tak to nie. Ale, na przykład, nie lubię grać w PlayStation. Wolę sobie pooglądać film. Ostatnio mega mi się podobał program “Dekada, która nas zmieniła”. Na obozach przygotowawczych zacząłem też czytać “Archipelag Gułag” Sołżenicyna. Na pewno nie żyję tylko piłką.

Skąd inspiracja do tej lektury?

Na kwarantannie obejrzałem film dokumentalny o gułagach, no i tak zacząłem. Ale ta książka ma ze dwa tysiące stron. Czytam, czytam, ciągle zostało dużo stron.

W polskiej najsłynniejszej książce o gułagu, “Innym świecie”, pada zdanie “Najgorsze jest pierwsze dziesięć lat. Potem człowiek się przyzwyczaja”.

Wydaje mi się, że ludzie nie doceniają w jakich czasach żyjemy. Już pierwsze strony “Archipelagu” to historia o tym, że każdego, bez żadnego grzechu, mogli wsadzić i dać mu te dziesięć lat. Zabierali cię i nie wiadomo czy człowiek wróci. Te wszystkie rzeczy nie zdarzyły się tak dawno temu, a czasem wydaje się, że jakby o tym nie pamiętano. Jakby to była historia z filmu. Choć może akurat nie w Polsce, tu zauważyłem, że ludzie znają historię.

Byłem z żoną w Lublinie na Majdanku. Zrobiło wrażenie. Wcześniej byłem w Sobiborze, ale tam już praktycznie nic nie ma. A Majdanek sprawia, że widzisz ten dramat, który się tu wydarzył. Jak stamtąd wychodziłem miałem masakryczne emocje. Widzisz te baraki. Nawet miałem wrażenie, że czułem w barakach taki specyficzny zapach. Chciałbym też pojechać do Oświęcimia. Widziałem tylko film dokumentalny, ale chciałbym zobaczyć na żywo. Tylko nie ma aż tyle czasu.

Co jeszcze chciałbyś zobaczyć, gdyby ten czas był?

Chciałbym odwiedzić trochę państw, jak będzie możliwość. Na przykład nigdy nie byłem w Azji. Chciałbym zobaczyć tamtejszą kulturę. Chciałbym zobaczyć Chiny, chciałbym zwiedzić Indie. Poznać je nie od strony turystycznej, ale jak ludzie tam żyją, jak mieszkają. Do Afryki też byłoby ciekawie pojechać. Nie mówiąc o Ameryce Południowej.

Wymieniłeś właśnie cały świat.

Co zrobić, skoro świat to ciekawe miejsce. Na razie staramy się z żoną, Kateriną, pojeździć po Europie.

Gdzie ostatnio byliście?

Rok temu w grudniu postanowiliśmy nie lecieć w żadne ciepłe kraje, tylko wsiąść w samochód i pojeździć. Byliśmy w Wiedniu, Budapeszcie, na Słowacji. Fajna podróż, niezależność. Wszędzie sami, plan ustalało się w trakcie.

Jak poznałeś Katerinę?

Studiowała w Lublinie. Znałem się z jej bratem, a dziś moim szwagrem. Napisałem do mojej obecnej żony przez internet, czy się spotkamy. I tak to się zaczęło.

Śluby mieliśmy dwa. Pierwszy w białostockiej w cerkwi, po której zrobiliśmy kolację w restauracji, byli na niej też chłopaki z Jagiellonii, z małżonkami i dziećmi. Drugi ślub, cywilny, na Ukrainie, trzy tygodnie później. Tam już z rodziną. Następnego dnia poprawiny.

To tego dnia mogłeś chyba się spokojnie napić.

Ślub bierze się raz w życiu. To była przerwa między sezonami. Można było sobie użyć.

Kto rządzi w domu?

Ja.

Na czym polega twoje rządzenie?

Na tym, że każdy ma obowiązki. Ja wiem, że odpowiadam za czystość w domu. Żona wie, że przygotowuje obiad, kolację. Taki jest podział.

Wiem, że chcecie zostać w Białymstoku, nawet po karierze.

Na pewno to jest w naszych planach, tu się dobrze czujemy, choć nie chcę za daleko wybiegać do przodu. Nigdy nie wiadomo, co się wydarzy. Ale na teraz, tak, chcielibyśmy. Mamy już w regionie swoje ulubione miejsca, choćby Augustów. Lubimy też pojechać na Mazury. Poza tym duża ilość cerkwi, duża liczba wiernych prawosławnych – to też ma dla nas znaczenie, bo jesteśmy religijni. Przed pandemią, jeśli nie kolidowało to z meczem, chodziliśmy co niedzielę na mszę. Teraz włączamy sobie mszę w telewizji. Nawet jak mam mecz tego dnia, to chociaż rano sobie włączę.

Czym dla ciebie najmocniej różni się prawosławie od katolicyzmu?

Nie wnikałem w to. Wiele razy byłem w kościele i nie miałem z tym problemu. Religia powinna łączyć, nie dzielić.

Wracając do ciebie z czasów Legionovii. Kamil Tlaga mówił o tobie, że dużo biegałeś. Ale biegałeś bez sensu.

Tak, biegałem po całym boisku. Ja taktycznie nie umiałem podstawowych rzeczy.

Nie miałeś wcześniej żadnych treningów taktycznych?

Na duże boisko? Nie. Uczyłem się od samych podstaw. Nie wiedziałem w tym temacie nic.

Ciekawe, czy tak jak w twoim przypadku, gdzieś daleko od piłkarskiej szosy są talenty, które nie miały gdzie się nauczyć taktyki, ale gdyby dać im czas, mogłyby odpalić.

Myślę, że teraz jest łatwiej, by się nauczyć, materiałów jest znacznie więcej. Wiadomo, że treningu taktycznego nie przeprowadzisz sam. To nie żonglerka. Ale możesz złapać podstawy teoretyczne. Dla chcącego nic trudnego. No i jednak też poziom szkolenia trenerów rośnie, także w niższych ligach są osoby z licencjami C, B, A, przekładające tą wiedzę taktyczną. Sam zrobiłem licencję UEFA B, interesuję się tematem i widzę, że zdobycie informacji nie jest niczym trudnym.

Dla mnie istotniejsze jest coś innego. Widziałem w Jagiellonii kilkukrotnie, gdy młodzi przychodzi potrenować z pierwszym zespołem. Nie miałem czasem wrażenia, że wszyscy doceniali, jaka to szansa. Jakbym ja miał szesnaście lat i usłyszał, że będę mógł potrenować z klubem Ekstraklasy… Nie spałbym przez tydzień z emocji. Uważam, że niektórzy nie doceniają tego, jaka szansa się przed nimi otwiera. Ile trzeba czasem przejść, żeby na coś podobnego zasłużyć. I jak łatwo to zmarnować. Może niektórym brakuje motywacji. Idziesz na trening młodych, patrzysz i zastanawiasz się, co jest dla nich priorytetem. Czy kolor butów, czy dobra gra. A nic nie stoi w miejscu, każdy się rozwija.

Jest taki junior w Jagiellonii, który miał świetne wejście, ale ostatnio zniknął z horyzontu. Bartek Bida.

Bartek akurat jest pechowcem. Trapią go kontuzje. Miał też koronawirusa, którego ciężko przechodził. Teraz na obozie zagrał jeden świetny mecz, drugi świetny mecz. Wyróżniał się, wierz mi. I znowu kontuzja. Bartek to jest pracowity chłopak, sodówa mu nie odbiła, jeszcze będziemy z niego zadowoleni tak, jak w poprzednim sezonie. Jestem o tym przekonany.

Czyli chodzi ci o jeszcze młodszych.

Myślę, że przydałoby się niektórym trochę dyscypliny. Niewykluczone, że sami będą kiedyś żałować, że jej nie mieli, zastanawiać się “co by było, gdybym podszedł do tego inaczej”. Natomiast mogę powiedzieć, że pod względem młodych zawodników, którzy pojechali z nami na obóz do Turcji, to każdy chciał pracować, każdy chciał się uczyć od starszych zawodników. Nie musiałeś przypominać, żeby ktoś posprzątał po treningu, wiedzieli co mają robić.

Ty najpierw byłeś na testach w Polonii, prawda?

Byłem na dwóch treningach. Oba polegały na testach biegowych i wypadłem na nich najlepiej. Grałem wtedy w futsal, a tam musisz biegać na krótkich odcinkach, więc byłem do tego idealnie przygotowany. Więc nie wiem co tam nie wypaliło. Nawet nie widzieli jak gram. Nie żałuję, pojechałem do Legionovii. Muszę przyznać, miałem farta w karierze do trenerów. Wiele zawdzięczam trenerowi Probierzowi, ale tak samo trenerowi Papszunowi.

Trener Papszun podobno w tamtych czasach był znacznie ostrzejszy.

Nic nie musiał mówić, wystarczyło, że spojrzał na mnie i już wiedziałem: OK, skupiam się na robocie. Pracowaliśmy intensywnie. To były bardzo mocne treningi, czy leżał śnieg, czy były idealne warunki.

Trener Papszun, za przeproszeniem, potrafił się na was wkurwić?

Myślę, że tak, choć nie powiedziałbym, żeby kiedyś przesadził, kiedyś kogoś obraził. Miał czasem pretensje do kogoś, ale to stąd, że widział w kimś potencjał, a ten ktoś go właśnie na jego oczach trwonił. Jeśli robił odprawę, potrafił zwrócić uwagę zawodnikom w mocny sposób, ale zauważmy, że zrobiliśmy wtedy awans i to trzy kolejki przed końcem. Stworzył dobry zespół. Mi się współpraca z nim bardzo dobrze układała. Zrobiono wtedy błąd, że nie przedłużono z trenerem umowy.

Marek Papszun powiedział, że chciałeś uciekać z Jagiellonii po pierwszych treningach. O co tam chodziło?

Kwestia finansowa, wtedy tysiąca złotych. Nie ma do czego wracać, ważne, że potoczyło się, jak się potoczyło. Ale tak, również dzięki trenerowi Papszunowi wtedy zostałem w Jadze. Motywował mnie, podkreślał, jaka to szansa i że drugi raz może się nie powtórzyć.

Trenowałeś w Legionowie z Pawłem Wolskim, bratem Rafała. O Pawle trener Papszun mówił, że to był jeden z większych talentów, jakie widział, piłkarsko umiał wszystko. Potwierdzasz?

Paweł, kurde, człowiek treningowy. Na treningach kiwał po trzech, czterech. W meczach nie wychodziło kompletnie. To znaczy, miał mecze, kiedy pojawiały się przebłyski, ale jak pamiętałeś co wyprawiał na treningach… Naprawdę, mega. Nie bał się, szedł jeden na jeden, ogrywał kolejnych zawodników, strzelał. A potem w meczu jakby inny piłkarz. Niezrozumiałe.

Jest okazja, choćby przy okazji meczów ligowych, pogadać z trenerem Papszun o starych czasach?

Rozmawialiśmy ostatnio po meczu, na obozie też była okazja chwilę pogadać.

Wspominałeś też kiedyś, że dużo pomagał ci w Legionowie Paweł Tomczyk, wtedy kapitan Legionovii. Dziś Paweł też jest w Rakowie.

Pomógł mi chociażby z takimi prostymi sprawami jak podwózka z domu na treningi. Pomagał mi się zaaklimatyzować w zespole. Po meczu gdzieś tam się posiedziało razem w szatni. Niektórzy szli do domu, ja zawsze zostałem, Paweł zwykle też. Widać było, że to kapitan, budował drużynę, interesował się tym, co u kogo słychać, jakie kto ma problemy, cele. Był w stanie coś doradzić, podpowiedzieć, tak w sprawach boiskowych, jak i innych. Wiem, że teraz jest dyrektorem sportowym w Rakowie. Wciąż mamy kontakt, od czasu do czasu porozmawiamy.

To kiedy transfer do Rakowa? Sporo tych zażyłości i “trzymanego kontaktu”.

Lepiej się nie deklarować, ale wydaje mi się, że w Ekstraklasie będę grał tylko dla Jagiellonii.

Chciałbyś spróbować mocniejszej ligi, czy jesteś usatysfakcjonowany?

Na Zachód już byłoby mi ciężko wyjechać, ale miałem kilka ofert z Turcji, które byłyby dla mnie ciekawe. Liga lepsza. Kwestia zarobków… co tu kryć, zarobiłbym o wiele lepiej, więc jakby była możliwość, skorzystałbym.

No to czemu nie wyjechałeś?

Kluby nie doszły do porozumienia, nie wszystko zależy ode mnie. Jak pierwszy raz dostałem ofertę, klub miał oferowane większe pieniądze, ale trener Probierz postawił veto. Potrzebował mnie. Powiedział, że będziemy walczyć o mistrzostwo. I walczyliśmy wtedy, do ostatniej minuty.

Ale już nie walczycie.

Nie wiem. Zespoły z przodu uciekają nam, ale w Ekstraklasie nigdy nie wiadomo kto jak zagra. Kto wie co się stanie.

Taras, ale ty masz trzydzieści lat, to może być dla ciebie ostatnia szansa, żeby złapać dobry kontakt.

Wiem. Ale też jestem zadowolony z tego, co mam w Jagiellonii.

Lubię rozmawiać z twoim kolegą z szatni, Ivanem Runje. Ivan się nie szczypie i w wywiadach potrafi prosto z mostu powiedzieć, że jego zdaniem to czy tamto nie gra w Jagiellonii.

Uważam, że mamy obecnie dobry zespół, ale gramy w kratkę. Brakuje nam stabilności. Zagramy dobry mecz, a potem znowu słaby. Ale to nie od pół roku, tylko gramy tak od dwóch lat. Nie wiem dlaczego tak jest. Bo jeśli chodzi o klub, wszystko idzie do przodu. Mamy dobrą bazę. Wypłaty na czas. Wszystko jest.

W jednej z rozmów cieszyłeś się, że przedłużono kontrakty z Ivanem i Martinem Pospisilem.

Z Martinem trzymamy się blisko, także poza boiskiem, razem jesteśmy też w pokoju na zgrupowaniach. Z Ivanem znamy się od lat, wiadomo jaki jest. Mówi to, co myśli.

Bywało, że, według ciebie, kapitana, Ivan zagalopował się?

Może i się zdarzyło, ale taki jest Ivan, ma swoje do powiedzenia, pokazuje też swoją wartość. Pokazał to też w ostatnim meczu z Podbeskidziem (rozmawialiśmy po tym meczu – przyp. LM), gdzie przegrywaliśmy 0:1, wszedł, nasza gra się poprawiła.

Wiesz co Ivan powiedział, gdy zapytano go dlaczego wypadliście słabiej w pierwszej połowie?

Nie słyszałem.

Powiedział, że to dlatego, że jego nie było.

W sumie domyślałem się. Myślę, że to jest pół żartem, kto zna Ivana ten wie najlepiej.

Jakbyś porównał warsztat trenera Zająca do innych trenerów, z którymi pracowałeś w Jadze?

Trener Probierz, charyzma, nie trzeba było wiele mówić, przychodził i było widać, że musimy wyjść na pełnej energii. Nie ma, że boli, tylko wychodzisz i zasuwasz aż padniesz. Trzeba powiedzieć, że trener Probierz wycisnął z nas maksimum. Trzecie miejsce, drugie miejsce. Mieliśmy dobry zespół, który może nie zawsze grał rewelacyjnie, ale punktował.

Mi w Jagiellonii z każdym trenerem dobrze się współpracowało. Piłkarsko, pod względem treningów, treningi trenera Mamrota dawały mi dużo. Zwracał uwagę na dużo szczegółów. Ale i u trenera Zająca podpatruję różne kwestie, choćby organizacji zajęć. Zapisałem sobie już kilka fajnych treningów.

Duży już masz ten zeszyt?

Puchnie. Mam nadzieję, że kiedyś się przyda.

Często bywasz na Ukrainie odkąd zmieniłeś obywatelstwo? Był wokół ciebie wtedy duży negatywny szum.

Przyjeżdżam na Ukrainę do rodziców, spotkam się też z kolegami. Zobaczę bliskich i wracam. Nie ma sensacji. To przecież nie tak, że Ukraina nie jest dla mnie już ważna. Tyle czasu tam spędziłem, wciąż mam tam bliskich. Ale mieszkamy w Polsce. Na tym się skupiam. Po karierze na pewno będziemy chcieli tutaj zostać.

Ale twoja mama to przeżywała, poświęcała dużo czasu na odpisywanie ludziom na komentarze w sieci.

Może być, moja mama lubi pokomentować na Facebooku. Jak zmieniłem obywatelstwo, faktycznie tego trochę było. Mówiłem, żeby nie czytała tego, że nie ma sensu, że po co jej to. Ale tak zdecydowała, jej wola.

Z Ukrainy do Polski przyjeżdża coraz więcej osób. Jesteś jedną z najbardziej znanych osób, która podążyła tą drogą. Czujesz się czasem jak taki reprezentant tych osób w kraju?

Nie wiem, ale kilka osób do mnie pisało, starałem się pomóc na tyle, na ile mogłem. To byli na przykład chłopcy, którzy pytali jak trafić do Polski i grać w piłkę. Mówiłem im, że dzisiaj bez menadżera ciężko, nawet do III ligi. Kiedyś tak nie było. Ale co mogę doradzić, to staram się doradzić. Odpiszę. Czasem ktoś się boi, że się nie dogada – mówię, że to języki podobne, złapie w moment, a i angielski zna coraz więcej osób. Kwestia podejścia każdego. Jak człowiek się nie boi i jest pewny siebie, to ma dobry start.

Twoje plany na najbliższy czas?

Zająć jak najwyższe miejsce w lidze. I skończyć tego Sołżenicyna. Więcej na razie nie planuję.

Leszek Milewski

Fot. FotoPyK

leszek.milewski

Ekstraklasa. Historia polskiej piłki. Lubię pójść na mecz B-klasy.

Opublikowane 02.03.2021 14:28 przez

leszek.milewski

Weszło
18.04.2021

Puchar Fuksiarza. Poszły konie po betonie – wyniki 1. kolejki!

Pierwsza runda Pucharu Fuksiarza za nami! Kompromitacje, sensacje, niespodziewane zwroty akcji, pierwsze oskarżenia o stronnicze sędziowanie i poszukiwania nowych trenerów dla kilku ekip. To wszystko stało się w pierwszej kolejce. Jak wygląda sytuacja w grupach? Kto potwierdza spekulacje i idzie po zwycięstwo, a kto zaliczył falstart? Łapcie komplet wyników. Grupa A Szymon Janczyk Cracovia strzeli […]
18.04.2021
Weszło
18.04.2021

Legia nie przebiła się przez mur Cracovii, a mogło być jeszcze gorzej

Legia Warszawa na ostatniej prostej w drodze po mistrzostwo trochę zwolniła i drugi raz z rzędu zremisowała w lidze 0:0. Tydzień temu punkty zabrał jej Lech Poznań, a teraz to samo uczyniła Cracovia. Ba, gdyby nie Artur Boruc, “Pasy” prawdopodobnie wywiozłoby z Łazienkowskiej pełną pulę! Taktyka gości była wyjątkowo jasna i klarowna: przede wszystkim nie […]
18.04.2021
Weszło
18.04.2021

Co z tą Superligą? UEFA i klubowi giganci idą na wojnę

Jak co jakiś czas powraca temat Superligi. Tym razem jednak powraca z konkretami. Bo tak chyba należy rozumieć to, że na pogłoski o planowanym ogłoszeniu powstania rozgrywek, odpowiada UEFA. Oficjalnie, oświadczeniem, a nie krążeniem naokoło tematu. Co więcej, europejską federację popierają i topowe ligi, i FIFA, więc groźba pozostawienia na marginesie klubów zainteresowanych takim formatem, […]
18.04.2021
WeszłoTV
18.04.2021

LIGA MINUS, 25. kolejka 20/21: PIOTRZE TWORKU, KOCHAMY CIĘ

18.04.2021
Inne sporty
18.04.2021

Hamilton wyszedł z kłopotów, ale tym razem nie pokonał Verstappena

Opady deszczu często oznaczają świetny wyścig i tak też było tym razem. GP Emilia Romagna oglądało się kapitalnie. W centrum wydarzeń znalazł się Lewis Hamilton. Brytyjczyk o niemal – przez swój błąd – nie stracił szansy na dobrą lokatę, ale uratowało go… przerwanie wyścigu, które miało miejsce po zderzeniu bolidów Valtteriego Bottasa i George’a Russela. […]
18.04.2021
Weszło
18.04.2021

Tak, to prawda – możemy analizować terminarz Warty, by sprawdzać szanse na puchary

Nie wierzyliśmy, że Warta awansuje do Ekstraklasy – awansowała. Nie wierzyliśmy, że się w tej lidze utrzyma – utrzymała się. Nie wierzymy, że rzeczywiście może walczyć o wejście do eliminacji europejskich pucharów. To co, zajmie czwarte miejsce? Podkreślaliśmy to we wczorajszej pomeczówce. Wydaje się, że beniaminek musi płacić frycowe i głupio tracić punkty. Jasne, Warcie […]
18.04.2021
Weszło
16.04.2021

“Będziemy zawsze razem, o ile będzie szło dobrze” | Dwaj zgryźliwi tetrycy

Czy sezon przejściowy istnieje, czy to tylko urojenie bajkopisarza z Bałut? Czy mięta oraz skrzynka z cytrusami sprawdziłyby się lepiej od Leszka Milewskiego i Jakuba Olkiewicza? Czy słowa przysięgi małżeńskiej powinny zawierać zastrzeżenie “aż do śmierci, o ile będzie nam dobrze szło”? To był program niełatwy. To był program trudny. Tetrycy na początku musieli zmierzyć […]
16.04.2021
Felietony i blogi
15.04.2021

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Ktoś to musi powiedzieć, niech będzie, że ja. Naszykujmy szklanki z wodą i miejmy to z głowy: Maciej Skorża wraca do Ekstraklasy. Liga będzie ciekawsza. Wraca trener nietuzinkowy, wraca trener utytułowany, wraca trener, który kształtował ligowy krajobraz przez ponad dekadę. Trener, który w różnych miejscach kojarzy się dobrze – jest Spartak, jest Barcelona, jest mistrz […]
15.04.2021
Weszło
14.04.2021

Szor: – Uważamy, że należało dać impuls już teraz

– W dwóch ostatnich meczach widać było wyraźny regres drużyny, szczególnie w Sosnowcu, gdzie tak naprawdę od 1 do 90 minuty rządził rywal. Mecz z Puszczą wyglądał troszeczkę inaczej ze względu na inne nastawienie piłkarzy z Niepołomic, którzy przede wszystkim nie chcieli przegrać. Ale nasza gra znowu nie wyglądała dobrze w ofensywie, poza jakimiś pojedynczymi […]
14.04.2021
Weszło
14.04.2021

Niech ktoś zatrzyma tę karuzelę || Roki wyjaśnia #7

Sypnęło zwolnieniami w Ekstraklasie, choć wydawało się, że w sezonie, w którym spada tylko jeden zespół, cierpliwość w stosunku do trenerów będzie trochę większa. Do najbardziej cudacznej zmiany doszło w Stali Mielec, gdzie Leszka Ojrzyńskiego zastąpił Włodzimierz Gąsior. I właśnie głównie o podejściu do trenerów w tym klubie jest kolejny odcinek serii “Roki wyjaśnia“. 
14.04.2021
Weszło
12.04.2021

Iwański: – Jak mówisz szczerze, to jesteś arogancki

“Jak mówisz szczerze, to jesteś arogancki. Jeśli to uzasadnisz, jesteś problematyczny. W tym przypadku wolę być arogancki i problematyczny”. “Jak chce się kogoś na boisku pokazać w złym świetle, zawsze się uda”. “Trenerzy, którzy ze mną pracowali mieli odmienne zdanie od prasy”. “Zabawne, że wszyscy zarzucali mi, że nie biegałem, a ja do dzisiaj biegam, […]
12.04.2021
Weszło
09.04.2021

Kto by to przewidział? Legia skorzystała na zatrudnieniu trenera | Dwaj zgryźliwi tetrycy #11

Dwaj zgryźliwi tetrycy, czyli Leszek Milewski oraz Jakub Olkiewicz omawiają najważniejsze wydarzenia w polskim piłkarstwie minionego tygodnia. Nie zabraknie wobec tego historii o tym, jak Leszek zrezygnował z kierowania wózkiem widłowym, omówimy dokładnie, jak wyglądało okienko pocztowe zarządzane przez poczmistrza Jakuba. Jak w każdym programie piłkarskim – poświęcimy też osobny segment na rozstrzygnięcie, która Siostra […]
09.04.2021
Liczba komentarzy: 26
Subscribe
Powiadom o
guest
26 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
wiślak
wiślak
1 miesiąc temu

Taras Romanczuk: – Nie umiałem grać w piłkę – wiele się nie zmieniło.

rroy
rroy
1 miesiąc temu

I nadal nie umiesz;)

Odmiana czasownika mu się pojebała
Odmiana czasownika mu się pojebała
1 miesiąc temu

Taras Romanczuk: Nie umiem grać w piłkę.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
1 miesiąc temu

Nie umiem ale pogram.. Ura bura.. Na naszą ligę wystarczy.. Pastuchy weryfikują..

Andi
Andi
1 miesiąc temu

Nie umiałem grać w piłkę ale za to nauczyłem się fachu na budowie.

Roman Tarasczuk
Roman Tarasczuk
1 miesiąc temu

Ładnie się zorałem tą wypowiedzią.

agkś
agkś
1 miesiąc temu

DALEJ NIE UMIESZ

Misio(L)
Misio(L)
1 miesiąc temu

nadal nie umiesz cieniasie

Robert
Robert
1 miesiąc temu

inteligentny gość

gość
gość
1 miesiąc temu

Jak widać po komentarzach najwięcej do powiedzenia mają frustraci, którzy nie tylko nie potrafią grać w piłkę, ale i nie posiadają jakichkolwiek innych osiągnięć życiowych. Rozpędźcie się i pierd…cie się swymi pustymi czerepami w ścianę. Albo skoczcie do najbliższej rzeki, tam będzie z was największy pożytek

Gmoch
Gmoch
1 miesiąc temu
Reply to  gość

To pewnie jeden i ten sam. Myśliciel Twardogłowy. Ewentualnie jeszcze dokłada jego ziomek – Burak Pospolity.

demagog
demagog
1 miesiąc temu

Grać w piłkę wciąż nie umie, ale jego historia to piękny opis walki o lepsze jutro. Nieznany nikomu Ukrainiec, który gra w piłkę na hali, przyjeżdża do obcego kraju, do niskiej ligi, zarabia grosze, a koniec końców debiutuje w reprezentacji swojego nowego kraju i regularnie występuje w Ekstraklasie, jaka ona by nie była.

Powodzenia, nawet nie na boisku, a w życiu.

KowalManagerFan
KowalManagerFan
1 miesiąc temu

Boiskowy bandyta i burak

Zasmucony Żuberek
Zasmucony Żuberek
1 miesiąc temu

Po odrobieniu lekcji niech mama, w trybie pilnym zaprowadzi cię do psychologa

Zasmucony Żuberek
Zasmucony Żuberek
1 miesiąc temu

Jeden z niewielu piłkarzy który myśli i żyje w rzeczywistym świecie.

Co by nie powiedzieć o Tarasie ZAWSZE zapier….a na boisku ile ma sił.
Gdyby Jaga miała jeszcze ze 2-uch takich, nie byłoby takiej sinusoidy w jej meczach.
Piłkarsko jak na Polskie warunki jest mocno wyróżniającym się zawodnikiem a dla
Jagi jest bezcenny.

Prezesie Kulesza chyba najwyższa pora wysłać Tarasa za granice po fundusz emerytalny,
chyba wystarczająco wiele zrobił już dla klubu.

Aa, panie prezesie, najwyższa już pora skończyć eksperyment z poszukiwaniem
walorów trenerskich u pana Zająca.
Niech jego byłe kluby zajmą się oszlifowaniem tego “diamenta”.

Prezesie, my kibice Jagiellonii bardzo prosimy o pozbawienie nas możliwości chłonięcia
myśli jakże nieodgadnionych wyrażanych mową ciała a czasami nawet oracyjnie,
grzania się w cieple Jego płomiennej osobowości .
Niegodni jesteśmy oglądać blask i aurę charyzmy otaczającą postać pana Zająca.
Niech godniejsze kluby otrzymają błogosławieństwo radosnego obcowania
z Tym uduchowionym mocarzem strategii, taktyki a przede wszystkim ciągłej analizy.
Niech dzierżąc sztandar chwały prowadzi ku wspaniałości innych i niech czyni to
jak najdalej od Podlasia.

floro flores
floro flores (@floro-flores)
1 miesiąc temu

pisze się dwoje uszu, a nie 2-uch

SEBOL
SEBOL
1 miesiąc temu
Reply to  floro flores

Dobrze napisał- dwuszuch…no co ? 😀

Tropiciel Cyklistów
Tropiciel Cyklistów
1 miesiąc temu

Czyli Polska wykształciła go piłkarsko. Hmmm… Sam nie wiem czy to dobrze.

Bohdan Smoleń Forever
Bohdan Smoleń Forever
1 miesiąc temu

Dosłownie 2-3 dni temu się zastanawiałem, co kierowało Nawałką, że powołał Romańczuka do kadry. Piłkarz nie dorastający do pięt innym reprezentantom, nawet Krzysiek Mączyński czy Jodłowiec prezentowali więcej.

Last edited 1 miesiąc temu by Bohdan Smoleń Forever
hajsen
hajsen
1 miesiąc temu

Skad u was tyle nienawisci

Maciej
Maciej
1 miesiąc temu

Wciąż nie umie.

dj_jelon
dj_jelon
1 miesiąc temu

swietny wywiad, dzieki 😉

Erci
Erci
1 miesiąc temu

Ty Balkon, dalej nie umiesz… To, że ktoś tak ubogi w jakiekolwiek atuty czysto piłkarskie zadebiutował w naszej kadrze to hańba. Nic dziwnego, że Ukraina się o niego nigdy nie upomniała, skoro oni próbują grać w piłkę, a nie taktytka a’la byle wrzuta do Lewego na konia.

borewicz
borewicz
1 miesiąc temu

Zabrakło pytania o pamiętną sytuację z Dominikiem Furmanem w klimatach ruduch ch*jów i banderowców.

manio
manio
1 miesiąc temu

Spoko Kolo, trzeźwo stąpający po ziemi.

Bartek Kiezun
Bartek Kiezun (@bartek-kiezun)
1 miesiąc temu

Dobry wywiad ze spoko gościem. Powodzenia. Materiał na trenera w ekstraklasie.

Suche Info
18.04.2021

Jan Bednarek i spółka nie popisali się w Pucharze Anglii

Trwa nienajlepsza passa Jana Bednarka. Co prawda tym razem obyło się bez jakiegoś babola na wagę straty bramki, ale złe zachowania i tak bylibyśmy w stanie wyłapać. Southampton odpada z Pucharu Anglii, Leicester wygrywa 1:0 i przechodzi do finału rozgrywek. Oddało jeden celny strzał w meczu, jedyny w całym meczu, co niech świadczy o poziomie […]
18.04.2021
Weszło
18.04.2021

Puchar Fuksiarza. Poszły konie po betonie – wyniki 1. kolejki!

Pierwsza runda Pucharu Fuksiarza za nami! Kompromitacje, sensacje, niespodziewane zwroty akcji, pierwsze oskarżenia o stronnicze sędziowanie i poszukiwania nowych trenerów dla kilku ekip. To wszystko stało się w pierwszej kolejce. Jak wygląda sytuacja w grupach? Kto potwierdza spekulacje i idzie po zwycięstwo, a kto zaliczył falstart? Łapcie komplet wyników. Grupa A Szymon Janczyk Cracovia strzeli […]
18.04.2021
Weszło
18.04.2021

Legia nie przebiła się przez mur Cracovii, a mogło być jeszcze gorzej

Legia Warszawa na ostatniej prostej w drodze po mistrzostwo trochę zwolniła i drugi raz z rzędu zremisowała w lidze 0:0. Tydzień temu punkty zabrał jej Lech Poznań, a teraz to samo uczyniła Cracovia. Ba, gdyby nie Artur Boruc, “Pasy” prawdopodobnie wywiozłoby z Łazienkowskiej pełną pulę! Taktyka gości była wyjątkowo jasna i klarowna: przede wszystkim nie […]
18.04.2021
Suche Info
18.04.2021

Neville o Superlidze: – Te kluby nie mają lojalności. Trzeba je ukarać

Gary Neville nie szczędził słów na łamach SkySports w dzisiaj jakże gorącym temacie. Odniósł się do tego, że sześć klubów Premier League mogłoby wyjść z Premier League na rzecz nowo powstałej Superligi. Jak można się domyśleć, Anglik nie jest tym pomysłem zachwycony. Nawołuje do srogiego karania i dziwi się kilku klubom, że zapominają o swojej […]
18.04.2021
Weszło
18.04.2021

Co z tą Superligą? UEFA i klubowi giganci idą na wojnę

Jak co jakiś czas powraca temat Superligi. Tym razem jednak powraca z konkretami. Bo tak chyba należy rozumieć to, że na pogłoski o planowanym ogłoszeniu powstania rozgrywek, odpowiada UEFA. Oficjalnie, oświadczeniem, a nie krążeniem naokoło tematu. Co więcej, europejską federację popierają i topowe ligi, i FIFA, więc groźba pozostawienia na marginesie klubów zainteresowanych takim formatem, […]
18.04.2021
Suche Info
18.04.2021

Papszun: – Zaczęliśmy oswajać się z rolą faworytów

Marek Papszun udzielił krótkiego wywiadu w dzisiejszym wydaniu Cafe Futbol. Odniósł się m.in. do nadchodzącego finału Pucharu Polski z Arką Gdynia, gdzie Raków Częstochowa będzie stawiany w roli faworyta. Trener “Medalików” twierdzi, że presja nie zje jego piłkarzy. O wyższych oczekiwaniach wobec Rakowa: – Gdybym im nie sprostał, hm, wtedy będzie jak w korporacji: odpala się […]
18.04.2021
Suche Info
18.04.2021

Erik ten Hag następcą Hansiego Flicka?

Skoro Hansi Flick ogłosił swoje odejście z Bayernu Monachium, oczywistym jest, że otwiera się giełda potencjalnych następców. Nazwisk poznaliśmy już kilka na czele z Julianem Nagelsmannem, tylko że w jego przypadku dochodzi aspekt sporej kwoty wykupu. No i nie jest powiedziane, że 33-latek chciałby przerwać projekt w RB Lipsk. Jest numerem jeden na liście, ale […]
18.04.2021
WeszłoTV
18.04.2021

LIGA MINUS, 25. kolejka 20/21: PIOTRZE TWORKU, KOCHAMY CIĘ

18.04.2021
Suche Info
18.04.2021

Kandydat do babola sezonu w Ekstraklasie (WIDEO)

Patrząc na ogół występów w Ekstraklasie, trudno mieć do Xaviera Dziekońskiego jakiekolwiek pretensje. Chłopak daje radę, nieraz notując interwencje klasy światowej. Zasługuje na wysokie noty, a poza tym nie będzie herezją stwierdzenie, że pracuje na transfer do lepszej ligi. To materiał na topowego polskiego bramkarza. Ale, cóż, 17-latek nie ustrzegł się kuriozalnego błędu w meczu […]
18.04.2021
Suche Info
18.04.2021

Manita w Madrycie. Ekipa Simeone zdemolowała Eibar

Eibar jest ostatnim zespołem w La Liga, ale i tak raczej nikt się nie spodziewał, że Atletico sprawi swoim rywalom taki łomot. Tym bardziej, że zespół Simeone nie słynie ze strzelania dużej liczby bramek. A tak – 5:0, totalna deklasacja. Dzięki tej wygranej Atletico znów ma cztery punkty przewagi w tabeli nad Realem Madryt, a […]
18.04.2021
Inne sporty
18.04.2021

Hamilton wyszedł z kłopotów, ale tym razem nie pokonał Verstappena

Opady deszczu często oznaczają świetny wyścig i tak też było tym razem. GP Emilia Romagna oglądało się kapitalnie. W centrum wydarzeń znalazł się Lewis Hamilton. Brytyjczyk o niemal – przez swój błąd – nie stracił szansy na dobrą lokatę, ale uratowało go… przerwanie wyścigu, które miało miejsce po zderzeniu bolidów Valtteriego Bottasa i George’a Russela. […]
18.04.2021
Weszło
18.04.2021

Tak, to prawda – możemy analizować terminarz Warty, by sprawdzać szanse na puchary

Nie wierzyliśmy, że Warta awansuje do Ekstraklasy – awansowała. Nie wierzyliśmy, że się w tej lidze utrzyma – utrzymała się. Nie wierzymy, że rzeczywiście może walczyć o wejście do eliminacji europejskich pucharów. To co, zajmie czwarte miejsce? Podkreślaliśmy to we wczorajszej pomeczówce. Wydaje się, że beniaminek musi płacić frycowe i głupio tracić punkty. Jasne, Warcie […]
18.04.2021
Suche Info
18.04.2021

Kevin De Bruyne wypada na kilka tygodni. Występ z PSG zagrożony

Kevin De Bruyne ma to do siebie, że w karierze czasami nie dopisuje mu szczęście ze zdrowiem. Kiedy się rozkręca, bywa, że łapie jakiś uraz. Mniejszy czy większy – w każdym razie trochę ich w swojej kartotece już zdobył. Tym razem nabawił się kontuzji w meczu półfinałowym Pucharu Anglii. Nie dokończył meczu z Chelsea i […]
18.04.2021
Suche Info
18.04.2021

Messi pobił rekord Ryana Giggsa

– Bycie kapitanem tej drużyny jest wyjątkowe. Barcelona to klub mojego życia. Zawsze miło jest, kiedy możemy podnieść jakiś puchar. Zasłużyliśmy na tę chwilę radości. Nasza droga do niej była naprawdę trudna – powiedział Messi po wczorajszym finale Copa Del Rey. Oczywiście wygranym, co pozwoliło Argentyńczykowi zbliżyć się do Daniego Alvesa w liczbie zdobytych trofeów. […]
18.04.2021
Suche Info
18.04.2021

Oświadczenie UEFY w sprawie Superligi. “Wzywamy do walki”

UEFA, Angielski Związek Piłki Nożnej, Premier League, Królewska Hiszpańska Federacja Piłki Nożnej (RFEF), LaLiga, Włoska Federacja Piłki Nożnej (FIGC) i Lega Serie A wydały wspólne oświadczenie w odpowiedzi na wieści o rychłym powstawaniu Superligi. Jest mowa m.in. o zakazie występów dla krajowych reprezentacji. W oficjalnym oświadczeniu UEFY czytamy: “Jeśli Superliga powstanie, powtórzymy to, co zawsze. […]
18.04.2021
Weszło
18.04.2021

Bartoszek uratował honor nowych mioteł

Tomasz Marzec, prezes Wisły Płock, mówił nam w środku tygodnia, że postanowił zwolnić Radosław Sobolewskiego, bo zespół potrzebował wstrząsu. Podkreślał, że Nafciarzom “siadał mental”. Tłumaczył, że nie chciał dopuścić do nerwowej sytuacji, w której Wisła do ostatniej kolejki musiałaby drżeć o utrzymanie. Pomóc miała mu rzecz jasna nowa miotła w postaci Macieja Bartoszka, no i […]
18.04.2021
Suche Info
18.04.2021

Kamil Glik strzela drugiego gola dla Benevento

Mimo że Benevento uległo Lazio w meczu ligowym, na listę strzelców wpisał się nasz reprezentant. Przy wyniku 2:4 strzelił gola w 85. minucie, co dało jakiekolwiek nadzieje jego kolegom na zdobycie chociaż jednego punktu. Okazało się, że nic z tego. W samej końcówce Immobile dokończył dzieła, Benevento przegrało 3:5. Kamil Glik ma jednak bramkę na […]
18.04.2021
Serie A
18.04.2021

Na kłopoty… Malinowski! Atalanta lepsza od Juventusu

Coraz gorzej wygląda sytuacja Juventusu we włoskiej ekstraklasie. Dzisiaj piłkarze “Starej Damy” – bez Cristiano Ronaldo w składzie – przegrali na wyjeździe 0:1 z Atalantą w ramach 31. kolejki Serie A. Przegrali, dodajmy, zasłużenie, bo zawodnikom Gian Piero Gasperiniego udało się w wydatny sposób obnażyć wiele słabości w grze mistrzów Włoch. Atalanta – Juventus. Dobre […]
18.04.2021