post
leszek.milewski

Opublikowane 01.03.2021 09:34 przez

leszek.milewski

Jacek Klimek, który niedawno został prezesem Stali Mielec, w wywiadzie z nami zdradza kulisy funkcjonowania beniaminka Ekstraklasy. – Mamy 56 osób na kontraktach przy pierwszej drużynie. Te kontrakty, o których mowa, to tylko pierwszy zespół i sztab pierwszego zespołu.  To kilkunastu ludzi, którzy posiadają podpisane kontrakty, trenują, ale nie są brani pod uwagę pod względem gry. Mają półroczne albo półtoraroczne kontrakty. To jest jedna grupa. Druga grupa grała tutaj, podpisane są z nimi sprawy ugodowe. Ugody są rozpisane na kilka, kilkanaście miesięcy, więc mamy ich na etatach. Pobierają wynagrodzenie z tego samego koszyka, z którego otrzymuje wypłaty ten, kto reprezentuje Stal w meczach Ekstraklasy. Taka była polityka transferowa – mówi działacz z Podkarpacia. 

Czy Stal na awans szła va banque? Jak to możliwe, że nawet prezesowi ciężko było dotrzeć do pewnych dokumentów dotyczących budżetu? Co chce w Stali zmienić? Klimek prezesował już Stali kilkanaście lat temu, w czasach, gdy zespół awansował do III ligi i sięgnął po mistrzostwo Polski Juniorów. Sam obecny prezes jest byłym trampkarzem mielczan, który jednak w porę zrozumiał, że w piłkę inni są lepsi. Był też sędzią, pracującym od A-klasy do Ekstraklasy, nasłuchał się niejednego, a kiedyś został opluty na meczu. Zapraszamy.

***

Panie prezesie, jakie nastroje po meczu z Lechią?

Chcę o tym meczu zapomnieć jeżeli chodzi o wynik, natomiast determinację i serducho pozostawiam w pamięci na dłużej. Byliśmy zdecydowanie lepsi, stwarzaliśmy sytuacje, do końca meczu zagrażaliśmy bramce Kuciaka, czego potwierdzeniem była poprzeczka w samej końcówce meczu. Dziś już myślimy o czwartkowym meczu z Wisłą Płock. Taka jest piłka – nieobliczalna, czasem niesprawiedliwa, jednak mimo wszystko ją kochamy. Po meczu czujesz złość i ból, ale potem znowu jesteś gotowy by marzyć i planować zwycięstwo.

Panie Jacku, sądząc po echach ostatniego Walnego Zgromadzenia, a także wywiadzie z panem w na portalu Hej Mielec… trochę na aktualności zyskało powiedzenie “organizacyjnie Stal Mielec”, które funkcjonowało kiedyś, a od którego po zeszłorocznym awansie się odżegnywano.

Każdy ma prawo do swojej oceny, ale znalazłem się w klubie po to, aby struktury Stali stały się przejrzyste, czytelne, po prostu transparentne. Tak, by stowarzyszenie, które jest właścicielem klubu, sponsorzy, a także kibice, dysponowali wszelkimi danymi odnośnie funkcjonowania klubu. Idziemy w tym kierunku, zapewniam. Wszystko omówiliśmy na Walnym Zgromadzeniu, a potem informacji nie ukrywaliśmy, bo kibice mają prawo wiedzieć, jak jest. Nie chcę tego wątku ciągnąć nie wiadomo jak długo, skupiamy się bowiem na tym, by to bardzo szybko opanować. Powiedzieliśmy sobie w twardych żołnierskich słowach co trzeba robić, a teraz chcemy to robić.

Pana słowa we wspomnianym wywiadzie: “Czymś szokującym było, że przewodniczący rady nadzorczej nie miał jasnej informacji na temat sytuacji finansowej spółki, pomimo wielokrotnych wezwań i próśb o bilans oraz prognozę finansową klubu”.

Skomentuję to tak, że gdyby wszystko było jasne, czytelne, to nie byłoby zmiany na pozycji prezesa. Nie chciałbym się wypowiadać na temat mojego poprzednika, opiniować. Stwierdziłem tylko fakty.

Dla mnie z kolei szokujące, że Stal Mielec ma 56 członków pierwszej drużyny na kontraktach.

Nie chciałbym wystawiać noty poprzedniemu zarządowi to nie moje kompetencje. Ktoś wybrał taką drogę zarządzania. Mogę tylko potwierdzić: mamy 56 osób na kontraktach przy pierwszej drużynie i trzeba się z tych zobowiązań wywiązywać. Nie uciekam od tego. Przekazuję taką informację dla porządku. Nie stwierdziłem nigdzie, że to dobrze czy źle. Choć w mojej opinii powinniśmy mieć to inaczej skonstruowane.

W te kontrakty wliczają się też rezerwy czy szeroko pojęty sztab, fizjoterapeuci i tak dalej?

Te kontrakty, o których mowa, to tylko pierwszy zespół i sztab pierwszego zespołu. Inne drużyny klubowe nie wchodzą w ten zestaw. Tak dla doprecyzowania tej informacji.

Jak to jest możliwe, że Stal Mielec ma aż taką liczbę kontraktów zawodników i trenerów przy pierwszej drużynie? Chyba nie przez rozbudowany sztab.

Mamy kilkunastu ludzi, którzy posiadają podpisane kontrakty, trenują, ale nie są brani pod uwagę pod względem gry. Mają półroczne albo półtoraroczne kontrakty. Musimy to regulować. To jest jedna grupa. Druga grupa grała tutaj, podpisane są z nimi sprawy ugodowe. To są sprawy zakończone w ostatnim miesiącu, sprawy załatwione, ale musimy im płacić, bo tak stanowi prawo. Ugody są rozpisane na kilka, kilkanaście miesięcy, więc mamy ich na etatach. Pobierają wynagrodzenie z tego samego koszyka, z którego otrzymuje wypłaty ten, kto reprezentuje Stal w meczach Ekstraklasy. Taka była polityka transferowa. Czy mi się to podoba? Oczywiście, że nie, ale zobowiązania trzeba płacić, bo nikt przy podpisywaniu kontraktu nie trzymał nikogo na muszce.

Natomiast ja sobie nie wyobrażam, żeby co pół roku sponsorom nie składać pełnych relacji z naszego budżetu. Przyznaję, byłem zszokowany tym, że czegoś takiego w klubie nie było. Jak dziesięć lat temu z okładem działałem w Stali i robiliśmy awans do III ligi, każdemu małemu sponsorowi składałem relację: na co poszły pieniądze, po co, dlaczego i w którym momencie. Są różne strategie prowadzenia klubu. Dla mnie ta dotychczasowa nie była do końca przejrzysta.

Podobno były kłopoty by odkryć jak wyglądał obieg dokumentów, faktur, zobowiązań klubu. To też, wydawałoby się, podstawy, których jednak Stal nie miała.

Na pewno tu też cisną się na usta pewne mocniejsze słowa niż wypada mi powiedzieć. Nie chciałbym w to wchodzić, natomiast dostęp do dokumentów, faktur i zobowiązań był bardzo utrudniony. Z jakiego powodu, nie chcę tego oceniać.

Dostęp do informacji na temat ekonomii klubu był utrudniony? Nawet dla pana, czyli prezesa?

Gdy przyszedłem do klubu trochę tak było, ale już sobie z tym poradziliśmy.

Brzmi to podejrzanie.

Nie wiem, czy podejrzenie. Przychodzi pan do nowej organizacji. Nie wszyscy chcą pokazać wszystko. Nie wszyscy mówią to samo. Dopóki nie ma pan papierów w ręce, nie wie jaka jest prawda. Ale kilkanaście przejrzanych segregatorów czyni człowieka mądrzejszym.

Tak szczerze, jest pan zaskoczony, że zastał Stal, aż w takim stanie?

Raczej mam wrażenie, że za awansem do Ekstraklasy nie poszła ekstraklasowa organizacja. Powiedzmy sobie jedną zasadniczą rzecz. Pracowałem w dużych korporacjach, ale pomagałem i zarządzałem też kiedyś Stalą. Jeśli ktokolwiek w dzisiejszych czasach myśli, że prowadzenie klubu piłkarskiego to przyjście i pozarządzanie sobie bez odpowiedzialności, to znaczy, że nie ma pojęcia o tym biznesie. To ciężka administracyjna harówa. Absolutnie wiedziałem, że będzie ciężko. Myślałem, że jest może trochę mniej bałaganu. Ale po to mnie ktoś powołał, żebym to wyprostował. Nie ma co się obrażać, trzeba zakasać rękawy i ciężko pracować.

Pan też stwierdził, że poprzednicy zarządzali na nos.

Jakby to powiedzieć, żeby nikogo nie urazić. Jeżeli poszukuje się zawodnika X, i on gra jeden mecz w pierwszej drużynie a potem okazuje się, że ten piłkarz nie pasuje do żadnej koncepcji to chyba jest coś nie tak. Jeśli decyzje podejmuje się bez żadnych analiz, jeśli nie ma żadnej wiarygodnej dokumentacji analitycznej, że osoba X była tutaj potrzebna, to ja to traktuję jako “na nos”. Jeszcze, jeśli ktoś jest wybitny w swojej dziedzinie, na przykład były wybitny piłkarz lub fachowiec, który udowodnił wcześniej swoje kompetencje w rzeczonym poszukiwaniu zawodników, jestem w stanie to zrozumieć.

Ale jak nie ma pan doświadczenia w czymś podobnym, a potem sprowadza kilkanaście osób, z których 50% jest niewypałami to działanie jest tylko loterią. Ja grałem w trampkarzach i juniorach Stali osiem lat, interesuje się piłką od zawsze, Stalą żyje też od zawsze. Ale byłoby szaleństwem, gdybym się wymądrzał, że znam się dobrze na ewaluacji zawodników i nigdy nie podjąłbym się sam oceny przydatności piłkarza do zespołu ekstraklasowego.

Czy awans Stali Mielec był robiony va banque?

Nie wiem. Pracowałem wtedy gdzie indziej. Choć byłem na każdym meczu, czy domowym, czy większości wyjazdowych. Byli ludzie, którzy bardzo chcieli tego awansu i na niego ciężko pracowali. Była olbrzymia presja, pewnie nie wszyscy mieli czas, głowę, aby myśleć o organizacji i kontrolowaniu pewnych ruchów. Zawsze słowo zaufanie jest bardzo ważne, ale nie zawsze działa.

Pan już w Stali Mielec w takiej funkcji był, kilkanaście lat temu.

Niesamowity czas. Zrobiliśmy, zgodnie z ustaleniami ze sponsorami, po trzech latach awans do III ligi. Zdobyliśmy też w tym samym czasie mistrzostwo Polski juniorów, w finale pokonując drużynę Cracovii. Wiem, że kibice bardziej żyli wówczas fetą z okazji awansu, ale to mistrzostwo było niesamowite. Byliśmy kopciuszkiem, czwartoligowcem. A ograliśmy wszystkich. Taki sukces był czymś wyjątkowym. Dla kogoś to może nie jest sukces, bo to piłka juniorska, dla mnie to był wielki sukces. W czasie kiedy pełniłem funkcje prezesa zdobyliśmy również vice-mistrzostwo oraz brązowy medal mistrzostw Polski juniorów starszych.

Grali w tej drużynie wtedy Getinger i Domański, prawda?

Domański mistrz polski juniorów młodszych. Getinger vice-mistrz polski juniorów starszych. Poza, nimi jest kilka osób, z tych drużyn medalowych, którzy do dziś pracują przy klubie.

Jaka była proza życia w pomaganiu Stali Mielec kilkanaście lat temu?

Było inaczej, łatwiej w sensie skali finansowej. Była to skala mikro. Ale strukturalnie, jest to samo. Wszystkie elementy muszą działać, czy ma pan milion, czy ma pan piętnaście milionów. Można grać w Lidze Mistrzów, operować kolosalnymi środkami, ale jak nie działa struktura, to też pieniądze nie przykryją problemów. W zarządzaniu potrzeba precyzji, pokory. Wszystko analizować, wszystko rozliczać.

Skoro dobrze szło, to co zdecydowało, że w 2008 odszedł pan ze Stali?

Zrobiliśmy grupę sponsorską, co pozwoliło na awans. Z ówczesnymi władzami miasta mieliśmy niepisaną umowę, że jeśli zrobimy awans do III ligi, wtedy pójdą większe nakłady na klub ze strony miasta. Choćby modernizacja stadionu. Bo nie wiem, czy pan pamięta, jaki Stal miała wtedy stadion.

Pamiętam, takie strome trybuny, piętrowe.

Tak, wysokie, bo to był obiekt na 30 tysięcy widzów, pamiętający jeszcze grę Laty, Szarmacha, Kasperczaka. Niestety, czas jest nieubłagany. To były trybuny z minionej epoki. Musieliśmy w trakcie meczów wydzielać niektóre sektory, bo elementy odpadały z tych trybun. Miasto obiecało, że pomoże po awansie.

Ja w tamtych czasach doprowadziłem do sytuacji, gdzie mieliśmy inwestora, który zaangażował się w budowę pewnego obiektu biznesowego w mieście, i z tej działalności miał dzielić się zyskami z klubem. To były pewne i zaawansowane ustalenia. W pewnym momencie władze miasta uznały jednak, że projekt im się nie podoba. Powiedziałem, że skoro nie mamy zielonego światła na krok naprzód, to nie podpisuję się dalej pod tym. Bo nie da się firmować czegoś, w co człowiek nie wierzy. Tak to się zakończyło.

W trampkarzach Stali na jakiej pan grał pozycji?

Na prawej obronie. Ale ja nie byłem piłkarzem. Ja się przebierałem za piłkarza. Najwyżej zagrałem w V lidze, ale już poza Stalą Mielec. To był finał mojej zabawy. Ciekawe natomiast, że w juniorach grałem z Tomkiem Tułaczem, z którym do dziś się przyjaźnimy. Tomek do pewnego momentu nie wyróżniał się, nie łapał się do pierwszej jedenastki. A potem tak wystrzelił, że wystąpił w reprezentacji Olimpijskiej. Nie pojechał do Barcelony z różnych przyczyn, ale był w kręgu jej zainteresowań, grał też solidnie w Ekstraklasie. Tomek był charakterny, ciężko pracował i doszedł daleko. W mojej ocenie w piłce nic się nie zmieniło, musisz mieć talent, musisz ciężko pracować i fart musi być przy tobie.

Czy Leszek Ojrzyński powinien się obawiać pana przyjaźni z Tomaszem Tułaczem?

Absolutnie nie. Z Leszkiem też się przyjaźnię. Znajomych kolegów na ławkach trenerskich mam znacznie więcej, więc spokojnie z tymi skojarzeniami. Leszek Ojrzyński nie musi się żadnej z tych znajomości obawiać. Ma moje pełne poparcie. Mam wielki szacunek do jego warsztatu. W Stali mamy świetnego trenera.

Wracając do pana historii – czy było dla pana ciosem, że nie spełnił się w piłce, czy aż tak mocno nie wierzył w karierę piłkarza?

W Mielcu w tamtych czasach wszyscy chcieli grać w piłkę nożną. Inne czasy. Aby dostać się do trampkarzy Stali, musiał pan zdać specjalne testy, robione wśród chłopców ze wszystkich szkół. Chętnych było kilkunastu na jedno miejsce, więc musiał pan być naprawdę wyróżniającym się, żeby dostać plac w wielkiej Stali. Oczywiście, że chciałem zostać piłkarzem, zawsze o tym marzyłem. Ale przyszedł taki moment, kiedy kończyłem przygodę w juniorach, i wiedziałem, że nic z tego nie będzie. Brakowało mi choćby szybkości, a to aspekt bardzo trudny do wytrenowania.

Dlatego zawsze mówię młodym chłopakom: walczcie, trenujcie, ale musicie być też gotowi na to, że w pewnym wieku okaże się, że jednak wasze przeznaczenie jest inne. Nie może być tak, żebyście w pewnym momencie, gdy nie wyjdzie w piłce, nie mieli pomysłu na życie. Trzeba myśleć. Ja szybko się zorientowałem, że sorry bardzo, ale inni grają w piłkę lepiej ode mnie. I tyle w tym temacie to był świadomy koniec.

Poza studiami, został pan przy piłce poprzez sędziowanie.

Sędziowanie nie było wtedy zawodem. Mam w swojej historii jeden sezon jako sędzia asystent w Ekstraklasie. Ja pracowałem wtedy w korporacji od poniedziałku do piątku, a w weekendy mogłem sobie sędziować. Nie chwaliłem się tym jednak w firmie. W pewnym momencie, gdy posędziowałem mecz Zagłębie Lubin – Polonia Warszawa bodajże w ¼ Pucharu Polski, po meczu odebrałem telefon od ówczesnego prezesa firmy. Powiedział mi, że widział mój mecz w telewizji. Stwierdził, że dobrze sędziowałem, że fajnie ta moja kariera sędziowska się rozwija, że widzi moją przyszłość w tej dziedzinie. Ale też zarazem powiedział, że mam dwadzieścia cztery godziny na wybranie – czy sędziowanie, czy praca w korporacji. Jeśli to pierwsze, zrozumie. Jak to drugie, będą perspektywy awansu i wzrostu apanaży. Bardzo mnie kręciło sędziowanie, dobrze się z tym czułem, ale wybrałem to drugie.

Zaczynał pan od sędziowania B-klasy, zna pan więc futbol od podszewki. Nasłuchał się pan?

Każdy sędzia się nasłucha. Trzeba mieć w tym fachu żelazną skórę. Nie wolno dać się sprowokować. Zdarzają się różne sytuacje. Do dziś lubię obejrzeć czasem mecz na najniższym poziomie. Ostatnio byłem na meczu A-klasy. Niewiele się zmieniło. Mecz przerywano dwa razy.

To co tam się stało?

Zawodnicy jednej drużyny zaczęli się bić z ławką rezerwowych drugiej drużyny. Natomiast najwięcej wyzwisk jest na najniższych ligach tam sędziowie nie są chronieni, więc publika pozwala sobie na wiele, od 4 ligi w górę jest trochę łatwiej i bezpieczniej. Sędzia zawsze się nasłucha, to wpisane w ten zawód, ale to oczywiste, że to aktywność dla twardych gości. Kiedyś w Ekstraklasie zawodnik opluł mnie w czasie gry, nie mogłem ocenić czy było to celowe czy był to przypadek i musisz wtedy wytrzymać, by nie zaburzyć całego widowiska. To trudna praca dla nielicznych, bo w Polsce wszyscy znają się na sędziowaniu.

Pan, jako były arbiter, nie zareaguje jak pewien inny prezes, który wyzywał z loży sędziego?

Jeśli coś podobnego mi się przydarzy, proszę dzwonić i mnie przepytać z tych słów. Wiem jakie są emocje na boisku, wiem jaka jest atmosfera. Czy jako prezes spokojnie siedziałem, gdy bramka Jankowskiego ze Śląskiem nie została uznana? Nie, denerwowałem się. Ale różnica jest taka, że wiem dlaczego została nie uznana. Czasem pozwalam sobie posędziować przed telewizorem w domu i ponarzekać, ale za 4 ściany salonu nic nie wychodzi.

Wie pan, mam jednak taką myśl, że ten epizod w sędziowaniu akurat w tamtych latach jest czymś, co dzisiaj nie pomaga. Wzbudza pytania, jak się wówczas funkcjonowało w środowisko sędziowskim.

Jednym wątkiem chciałbym to zamknąć i zakończyć. Ludzie z tego środowiska różnie funkcjonowali, różnie się zachowywali i w różny sposób kończyli swoje kariery. Moja obecność w piłce trwa nadal i nigdy z tytułu mojego sędziowania nic nie zostało zakwestionowane. W każdych czasach występują trudne, dziwne sytuacje, ale najważniejsze by rano sobie spojrzeć z uśmiechem w lustro.

Ale widział pan w jakim środowisku funkcjonuje.

Co mogę panu powiedzieć. Niech pan sam sobie odpowie.

Na pana były kiedykolwiek próby nacisków?

Nie, nigdy.

Te korporacje, o których pan mówił, to między innymi stanowiska menadżerskie w firmach Jutrzenka i Nestle. Jak przebiegała pana kariera wzwyż w tych firmach?

Było trochę łatwiej, bo duże firmy wchodziły wtedy do Polski i szukały przedstawicieli handlowych. Trzeba było być kreatywnym, dużo podróżować, sprzedawać i osiągać określone wyniki.

Był pan akwizytorem?

Nie byłem nigdy akwizytorem. Byłem profesjonalnym, dobrze wyszkolonym przez korporację firmowym przedstawicielem handlowym. Jeśli komuś na tym stanowisku w terenie idzie dobrze, to dostrzegają to też w biurze w Warszawie i szybko można się piąć po szczeblach kariery. Słowa marketing, trademarketing, dział sprzedaży, zarządzanie zasobami ludzkimi nie są mi obce. Ostatnie 5 lat spędziłem w centrali w Warszawie, czyli sam szczyt kariery każdego w korporacji, osiągnąłem to. Teraz pora na nowe wyzwania.

Nie żal było w minionym roku tej funkcji zostawiać dla niepewnego biznesu, jakim jest piłka nożna?

To wiązało się też z sytuacją życiową. Ostatnie lata spędziłem w Warszawie, natomiast moja rodzina mieszkała w Mielcu. Byłem w domu weekendowo. Córka i syn są już dorośli, córka założyła rodzinę, syn studiuje prawo. Małżonka została w Mielcu sama, musieliśmy zdecydować co dalej. Warszawa i życie w niej, tempo, korki, to życie lepiej skrojone dla ludzi młodszych robiących karierę. Starsi w pewnym wieku uznają, że lepiej wyjechać. Więc tak postanowiliśmy z małżonką i wróciłem do Mielca. Powiem, że byłem tutaj dogadany, miałem mieć bardzo dobrą umowę w pewnej firmie. Robiłbym to, co do tej pory, ale codziennie byłbym w domu. Wtedy przyszła oferta ze Stali. Człowiek lubi adrenalinę, dlatego wziąłem to.

Jak pan wspomina te pięć lat w rozjazdach z punktu widzenia życia rodzinnego?

To nie tylko te pięć lat, bo wcześniej, będąc w terenie, też ogromne ilości czasu przeznaczałem na pracę. Czasem mam takie przemyślenia, że coś z tego życia rodzinnego uciekło. Dzieciaki dziś mają swoje życie, porozmawiają rzeczowo z tatą godzinę, potem się nudzą w gronie starszych. Czasu nie wrócimy wiec po co nad tym się zastanawiać i zaśmiecać głowę. Pewnie czasem czegoś brakuje, ale każdy jest reżyserem swojego życia. Ja nie będę teraz płakał, że poszedłem tą ścieżką. Uważamy, z żoną, że to była najlepsza dobra nasza droga.

Co dokładnie z korporacyjnego ładu chce pan zaprowadzić w Stali?

Może korporacyjnego porządku, nie ładu. Do korporacji to nam bardzo dużo brakuje. Na razie mamy cele krótkoterminowe, kluczowe jest utrzymanie w Ekstraklasie.

Z tym, że tutaj karty są jakby rozdane, już pan na wiele nie wpłynie. Ciekawi mnie co strukturalnie chciałby pan zrobić w Stali.

Dlaczego już są karty rozdane? Wierzymy w ten zespół i jesteśmy pewni, że o Stali Mielec będzie jeszcze głośno w Polsce. Potrzebna jest przebudowa strukturalna, organizacyjna. Musimy zbudować klub tak, żeby sprawnie funkcjonował. Wzmocnić pion sportowy. Mieć dyrektora sportowego, który będzie pracował nad planem transferowym, przemyślanym i dobrze przygotowanym. Ja nie chcę być prezesem, który będzie finalizował transfery zawodników, którzy mi się podobają. Ja mam dostatecznie dużo obowiązków.

Szczególnie, że nie macie skautingu.

Na razie, ale i tu będą duże zmiany. Mamy też duże ambicje dotyczące rozwoju naszej akademii. Potrzebujemy pracy u podstaw. Tak, by jak pan wchodzi rano do klubu, to wszyscy wiedzieli co mają robić do końca dnia. Do tej pory tego rytmu nie było.

A jeśli Stal spadnie, co wtedy?

Nie dopuszczam takiej myśli. Wszystkie dokonywane przeze mnie w konsultacji i wsparciu rady nadzorczej zmiany mają na celu podniesienie poziomu organizacyjnego klubu, w co wierzę, musi się przełożyć na sukces sportowy. W zarządzie stowarzyszenia i radzie nadzorczej mam przyjemność współpracować z ludźmi, którzy odnieśli już spore sukcesy w różnych obszarach. Dziś oddają swoje serce Stali. Jest też z nami i mocno nas napędza do działania osoba, bez której sukces klubu w ostatnich latach nie byłby możliwy. To wszystko daje powody do optymizmu. Powstał bardzo mocny zespół kompetentnych bardzo zdolnych ludzi, którzy chcą zbudować silny, rywalizujący z najlepszymi, nie bojący się niczego klub. Tego oczekują od nas zawsze wierni kibice. Taki mamy plan i jestem pewien, że go zrealizujemy.

Leszek Milewski

Fot. Archiwum Jacka Klimka

leszek.milewski

Ekstraklasa. Historia polskiej piłki. Lubię pójść na mecz B-klasy.

Opublikowane 01.03.2021 09:34 przez

leszek.milewski

Anglia
19.04.2021

Liverpool remisuje z Leeds i oddala się od Ligi Mistrzów. Ale co z tego?

To nie było rewelacyjne spotkanie. Ba! Mimo trafienia Liverpoolu jeszcze w pierwszej połowie, było to spotkanie dość przeciętne. Przynajmniej do 70. minuty, gdy zaczęło naparzać Leeds United. I bardzo dobrze Pawie zrobiły, bo raz, że uratowały spotkanie, dwa, że zdobyły dzięki temu punkt. Ale Liverpoolowi pewnie to powiewa.  Otoczka przed meczem nie była najbardziej przychylna […]
19.04.2021
Weszło
19.04.2021

Kozacy i badziewiacy. Michał Kucharczyk znów jest sobą

Sporo mamy w tym sezonie Ekstraklasy indywidualnych rozczarowań, więc warto docenić drogę, którą w ostatnich miesiącach przebył Michał Kucharczyk. Jesienią był jednym z najbardziej irytujący ligowców, w pewnym momencie nawet stracił miejsce w składzie Portowców, by potem odnaleźć się na lewej obronie. Wiosna? Wiosną były piłkarz Legii Warszawa prezentuje to, po co do Szczecina go […]
19.04.2021
Weszło
19.04.2021

Reforma Ligi Mistrzów, czyli komplikowania ciąg dalszy

Rany, ile się dzieje w futbolowym świecie. Naczelny temat to wiadomo, Superliga, i rozkmina czy futbol rzeczywiście zmieni się w tak drastyczny sposób, czy rozejdzie się po kościach po licytacji i największe kluby po prostu dostaną większą kasę. Natomiast UEFA na razie ma zamiaru się uginać. Dowód – zatwierdzenie nowego formatu Ligi Mistrzów od sezonu […]
19.04.2021
Weszło
19.04.2021

Plusy i minusy Superligi

Futbol to biznes. Iluzja prysła. Bogaci wystąpili przeciw uboższym. Trwa wojna. Wielka rewolucja w świecie futbolu. Niewykluczone, że po ogłoszeniu planów odpalenia Superligi ten sport już nigdy nie będzie taki sam, że zmieni się wszystko. Środowisko europejskiej piłki nożnej zasypuje się oświadczeniami, groźbami, argumentami. Każda minuta przynosi nowe informacje. Zatrzymajmy się więc na chwilę i […]
19.04.2021
Weszło
19.04.2021

Sawicki: – To już wojna

– Nie ma już czasu na blefowanie. Blefowanie było przez ostatnich kilka lat. Przypomnę, że utworzenie Superligi cały czas było straszakiem największych klubów, wywieranie presji dla UEFA, by alokować coraz więcej pieniędzy do coraz mniejszego grona klubów, które są najbardziej sławne. Uważam, że to już wojna pomiędzy dwunastoma klubami, a UEFA. Wydaje mi się, że […]
19.04.2021
Weszło
19.04.2021

Legia nie może zlekceważyć tego finiszu

Według Pawła Mogielnickiego z 90minut.pl Legia ma 98,2% szans na mistrzostwo. No bo rzeczywiście – trudno wierzyć, że pierwsze miejsce miałoby przypaść komuś innemu. Legia wypracowała sobie zaliczkę i teraz spokojnie może jej bronić. Natomiast ekipie, która chce potem przełamać pucharową niemoc, wypadałoby to robić z większym animuszem. Do drużyny Michniewicza można mieć pretensje za […]
19.04.2021
Weszło
16.04.2021

“Będziemy zawsze razem, o ile będzie szło dobrze” | Dwaj zgryźliwi tetrycy

Czy sezon przejściowy istnieje, czy to tylko urojenie bajkopisarza z Bałut? Czy mięta oraz skrzynka z cytrusami sprawdziłyby się lepiej od Leszka Milewskiego i Jakuba Olkiewicza? Czy słowa przysięgi małżeńskiej powinny zawierać zastrzeżenie “aż do śmierci, o ile będzie nam dobrze szło”? To był program niełatwy. To był program trudny. Tetrycy na początku musieli zmierzyć […]
16.04.2021
Felietony i blogi
15.04.2021

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Ktoś to musi powiedzieć, niech będzie, że ja. Naszykujmy szklanki z wodą i miejmy to z głowy: Maciej Skorża wraca do Ekstraklasy. Liga będzie ciekawsza. Wraca trener nietuzinkowy, wraca trener utytułowany, wraca trener, który kształtował ligowy krajobraz przez ponad dekadę. Trener, który w różnych miejscach kojarzy się dobrze – jest Spartak, jest Barcelona, jest mistrz […]
15.04.2021
Weszło
14.04.2021

Szor: – Uważamy, że należało dać impuls już teraz

– W dwóch ostatnich meczach widać było wyraźny regres drużyny, szczególnie w Sosnowcu, gdzie tak naprawdę od 1 do 90 minuty rządził rywal. Mecz z Puszczą wyglądał troszeczkę inaczej ze względu na inne nastawienie piłkarzy z Niepołomic, którzy przede wszystkim nie chcieli przegrać. Ale nasza gra znowu nie wyglądała dobrze w ofensywie, poza jakimiś pojedynczymi […]
14.04.2021
Weszło
14.04.2021

Niech ktoś zatrzyma tę karuzelę || Roki wyjaśnia #7

Sypnęło zwolnieniami w Ekstraklasie, choć wydawało się, że w sezonie, w którym spada tylko jeden zespół, cierpliwość w stosunku do trenerów będzie trochę większa. Do najbardziej cudacznej zmiany doszło w Stali Mielec, gdzie Leszka Ojrzyńskiego zastąpił Włodzimierz Gąsior. I właśnie głównie o podejściu do trenerów w tym klubie jest kolejny odcinek serii “Roki wyjaśnia“. 
14.04.2021
Weszło
12.04.2021

Iwański: – Jak mówisz szczerze, to jesteś arogancki

“Jak mówisz szczerze, to jesteś arogancki. Jeśli to uzasadnisz, jesteś problematyczny. W tym przypadku wolę być arogancki i problematyczny”. “Jak chce się kogoś na boisku pokazać w złym świetle, zawsze się uda”. “Trenerzy, którzy ze mną pracowali mieli odmienne zdanie od prasy”. “Zabawne, że wszyscy zarzucali mi, że nie biegałem, a ja do dzisiaj biegam, […]
12.04.2021
Weszło
09.04.2021

Kto by to przewidział? Legia skorzystała na zatrudnieniu trenera | Dwaj zgryźliwi tetrycy #11

Dwaj zgryźliwi tetrycy, czyli Leszek Milewski oraz Jakub Olkiewicz omawiają najważniejsze wydarzenia w polskim piłkarstwie minionego tygodnia. Nie zabraknie wobec tego historii o tym, jak Leszek zrezygnował z kierowania wózkiem widłowym, omówimy dokładnie, jak wyglądało okienko pocztowe zarządzane przez poczmistrza Jakuba. Jak w każdym programie piłkarskim – poświęcimy też osobny segment na rozstrzygnięcie, która Siostra […]
09.04.2021
Liczba komentarzy: 11
Subscribe
Powiadom o
guest
11 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Psitka Messi co ma w dupie Kutalonie
Psitka Messi co ma w dupie Kutalonie (@psitka-messi-co-ma-w-dupie-kutalonie)
1 miesiąc temu

jak można mieć 56 zawodników na kontrakcie i ani jednego wartościowego ??? do dymisji panie Jacek

karl
karl
1 miesiąc temu

nie czytaj debilu ,ze to zasługa poprzedniego zarządu?

Psitka Messi co ma w dupie Kutalonie
Psitka Messi co ma w dupie Kutalonie (@psitka-messi-co-ma-w-dupie-kutalonie)
1 miesiąc temu
Reply to  karl

ta, w ten sposób można ze wszystkiego wybrnąć. każdy patrzy jak sie wyłgać a nie na siebie. nie kupuję tego

DDL
DDL
1 miesiąc temu

bo jesteś kurwa debilem

Lecę na piwo
Lecę na piwo
1 miesiąc temu

Czytaj deklu ze zrozumieniem.. Czy to on ich zatrudniał?

Psitka Messi co ma w dupie Kutalonie
Psitka Messi co ma w dupie Kutalonie (@psitka-messi-co-ma-w-dupie-kutalonie)
1 miesiąc temu
Reply to  Lecę na piwo

a co mnie to obchodzi ? może się z nimi dogadać i zwolnić budżet ale najłatwiej jojczeć

Lecę na piwo
Lecę na piwo
1 miesiąc temu

No to się dogadał.. Umiesz ze zrozumieniem czytać.. Nikt do sadu nie poleciał.. O co ci kaman

Psitka Messi co ma w dupie Kutalonie
Psitka Messi co ma w dupie Kutalonie (@psitka-messi-co-ma-w-dupie-kutalonie)
1 miesiąc temu
Reply to  Lecę na piwo

widzę, że się znacie na prowadzeniu biznesu … nie dogadamy się w ten sposób

Kikk
Kikk
1 miesiąc temu

Żałosny jestes człowieku, bredzisz i jeszcze wyskakujesz że się ktos inny nie zna. Wytłumaczę ci, jak chcesz rozwiązać kontrakt natychmiastowo, to trzeba natychmiastowo wyskoczyć z gotówki. A jak gotówki nie masz, to podpisujesz ugodę, dajesz go na wypożyczenie ale dopłacasz do pensji.

Barton
Barton
1 miesiąc temu

Usuwanie komentarzy. Jezu kocham to.

Mielczanin
Mielczanin
1 miesiąc temu

Normalnie prezes ideał!!! no k**** mamy najlepszego presa na świecie!!!

Taki wanaLy…PDK.

Suche Info
19.04.2021

James Milner: – Nie podoba mi się to i mam nadzieję, że tak się nie stanie

Piłkarze nie pozostają bierni wobec ostatnich wydarzeń. W krytyczny sposób o Superlidze wypowiedział się Ander Herrera z PSG. Dejan Loveren, zawodnik Zenitu Sankt Petersburg, także zaprotestował przeciwko pomysłowi powstania nowych rozgrywek. Natomiast po meczu z Leeds James Milner otwarcie wyraził niezadowolenie z faktu przystąpienia The Reds do kontrowersyjnego projektu.  61-krotny reprezentant Anglii jest pierwszym zawodnikiem […]
19.04.2021
Anglia
19.04.2021

Liverpool remisuje z Leeds i oddala się od Ligi Mistrzów. Ale co z tego?

To nie było rewelacyjne spotkanie. Ba! Mimo trafienia Liverpoolu jeszcze w pierwszej połowie, było to spotkanie dość przeciętne. Przynajmniej do 70. minuty, gdy zaczęło naparzać Leeds United. I bardzo dobrze Pawie zrobiły, bo raz, że uratowały spotkanie, dwa, że zdobyły dzięki temu punkt. Ale Liverpoolowi pewnie to powiewa.  Otoczka przed meczem nie była najbardziej przychylna […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

Michał Pazdan otrzymał wstępną propozycję powrotu do Ekstraklasy

Portal meczyki.pl poinformował, że Wisła Płock jest zainteresowana sprowadzeniem 38-krotnego reprezentanta Polski. Michał Pazdan jest obecnie piłkarzem tureckiego MKE Ankaragucu, jednak jego kontrakt z klubem wygasa w czerwcu. Według informacji Tomasza Włodarczyka “Nafciarze” kontaktowali się już w piłkarzem i zaoferowali gotowość do podjęcia poważniejszych rozmów. Ponoć jeszcze nie padły konkretne propozycje ze strony płockiego klubu. […]
19.04.2021
Weszło FM
19.04.2021

Wtorek w Weszło FM: moto-poranek, audycja esportowa i emocje w Ekstraklasie

Wtorek w radiu rozpoczniemy od poranka dla fanów motoryzacji. Potem premiery – między innymi „Tenis Klubu”, „Weszło w esport” czy „Die Qualitat”, a następnie aż cztery mecze Ekstraklasy. Szczegóły znajdziecie poniżej: 7:00 – 10:00 – „Dwójka bez Sternika” – Michał Łopaciński i Adam Kotleszka zapraszają na moto-poranek. Będą też materiały piłkarskie poświęcone Superlidze – o […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

Kluby Superligi “przeniosą” swoją historię do nowych rozgrywek

Jeżeli spodziewaliście się, że dziś nic was już nie zaskoczy, to jesteście w dużym błędzie. Otóż kluby Superligi postanowiły pójść krok dalej i według informacji hiszpańskich mediów chcą, by ich triumfy w Lidze Mistrzów były uznawane za zwycięstwa w nowych rozgrywkach. Dobre, prawda? Wychodzi na to, że zanim na dobre ruszyłaby Superliga, to Real Madryt […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

Piłkarze Leeds zaprotestowali przeciwko Superlidze

Już wcześniej zrobiło się głośno o sprzeciwie angielskich kibiców. Fani klubów z tzw. TOP6 podjęli wspólne działania mające na celu unicestwienie projektu Superligi. Do grona osób protestujących dołączyli także piłkarze Leeds United, którzy na przedmeczową rozgrzewkę wyszli w okolicznościowych koszulkach. Co ciekawe, ich dzisiejszym przeciwnikiem jest Liverpool, który należy do grona założycieli nowych rozgrywek. Podopieczni […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

Selekcjoner kadry Norwegii: – Po jaką cholerę Juve pcha się do tych rozgrywek?

Opiekun reprezentacji Norwegii, Ståle Solbakken, w rozmowie z tv2.no nie miał żadnych skrupułów wyrazić w dosadny sposób swojego zdziwienia decyzją Juventusu o przystąpieniu do Superligi. Stwierdził, że turyńczycy nie mają czego tam szukać, skoro w ostatnich sezonach ponosili spektakularne klęski w rozgrywkach Ligi Mistrzów. W bardzo otwarty sposób zdeprecjonował ich pozycję w europejskim futbolu. Przesadził? […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

“Wielka Trójka” nie chce opuszczać Serie A

W trybie pilnym zostało zwołane dziś spotkanie przedstawicieli wszystkich klubów Serie A. Ku zaskoczeniu  delegatów pozostałych 17 drużyn pojawili się na nim reprezentanci Juventusu, Milanu i Interu Mediolan. Przedmiotem obrad był udział tych zespołów w Superlidze i propozycje ewentualnego kształtu ligi po ich odejściu. Jednak – jak podaje włoski dziennikarz, Fabrizio Romano – wyżej wymienione […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

Jerzy Dudek: – UEFA za późno zareagowała ze zmianami

W rozmowie z “WP Sportowe Fakty” na temat kontrowersyjnego projektu Superligi wypowiedział się Jerzy Dudek. Były reprezentant Polski nie miał także oporów, by skrytykować UEFA za zbyt późno przeprowadzoną reformę Ligi Mistrzów. Choć były zawodnik m.in. FC Liverpool nie jest zwolennikiem Superligi, to rozumie dlaczego część klubów zdecydowała się na podjęcie takich kroków. – Jak […]
19.04.2021
Kanał Sportowy
19.04.2021

Weszłopolscy od 20:00 – Maciej Bartoszek, Jakub Kuzdra, Marcin Węglewski

Od godziny 20:00 kolejne wydanie magazynu Weszłopolscy! Pewnie mimochodem padnie parę zdań o Superlidze i reformie Ligi Mistrzów, ale oczywiście interesują nas Ekstraklasa i I liga. Gośćmi będą trener Wisły Płock Maciej Bartoszek, Jakub Kuzdra z Warty Poznań, opiekun GKS-u Bełchatów Marcin Węglewski oraz Łukasz Grabowski z “Przeglądu Sportowego”. Zapraszamy! 
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

Szef Parlamentu Europejskiego: W tym projekcie liczy się tylko władza i pieniądze

Na temat powstania Superligi swoje opinie zaczęli wyrażać także najważniejsi politycy na arenie europejskiej. W rozmowie z francuskim dziennikiem “L’Equipe” David Sassoli, przewodniczący Parlamentu Europejskiego, w krytycznym tonie wypowiedział się o nowym przedsięwzięciu z udziałem topowych klubów Starego Kontynentu.  Włoski polityk odpowiedział na pytanie dotyczące tego, czy popiera w tym sporze UEFA. – Tak, jestem […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

UEFA twierdzi, że kluby zostały przekonane ogromną pożyczką

Według Tomasza Włodarczyka z meczyki.pl wśród osób piastujących różne funkcje w UEFA panuje przekonanie, że założyciele Superligi otrzymali gwarancję wielkiej pomocy finansowej ze strony amerykańskiego holdingu bankowego i dlatego zdecydowały się wkroczyć na ścieżkę wojenną. Działacze europejskiej federacji twierdzą, że kluby otrzymały kredyt opiewający na kwotę nawet 400 milionów dolarów. Rzecz jasna wszystkie teorie spiskowe […]
19.04.2021
Fuksiarz
19.04.2021

Early Payout w Fuksiarz.pl? Pokazujemy, że to się opłaca

Już dawno skończyły się czasy, kiedy wynik 2:0 można było uznać za bezpieczny. Futbol stał się bardziej nieprzewidywalny, ale, co najważniejsze, kara tych, którzy myślą o pewnym zwycięstwie jeszcze przed ostatnim gwizdkiem. Karani są oczywiście piłkarze, ale dzięki ofercie Fukasiarza na pewno nie ucierpicie wy. Nie musicie się obawiać, że wasz zespół straci dwubramkowe prowadzenie. […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

Bayern nie przystąpi do Superligi [Oficjalnie]

Nie jest to zaskakująca informacja – niemieckie kluby od samego początku otwarcie protestowały przeciwko pomysłowi utworzenia nowych elitarnych rozgrywek. Po tym, jak Karl-Heinz Rummenigge, prezes Bayernu zastąpił Andrea’e Agnelliego w ECA, podmiocie zrzeszającym europejskie kluby, było już prawie pewne, że Bawarczycy nie wezmą udziału w Superlidze. Oświadczenie sternika “Die Roten” tylko potwierdziło tę informację.  Na […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

Angielscy fani deklarują wspólną walkę z Superligą

Kilka godzin wcześniej fani Liverpoolu otwarcie zaprotestowali przeciwko powstaniu nowych rozgrywek. Kibice The Reds wywiesili transparenty uderzające we władze klubu, a także postanowili zdjąć z trybun kibicowskie flagi. Nie trzeba było długo czekać na reakcję fanów z innych zespołów. Stowarzyszenia kibiców klubów z tzw. “wielkiej szóstki” wydały wspólny komunikat o zjednoczeniu i podjęciu wspólnych działań […]
19.04.2021
Weszło
19.04.2021

Kozacy i badziewiacy. Michał Kucharczyk znów jest sobą

Sporo mamy w tym sezonie Ekstraklasy indywidualnych rozczarowań, więc warto docenić drogę, którą w ostatnich miesiącach przebył Michał Kucharczyk. Jesienią był jednym z najbardziej irytujący ligowców, w pewnym momencie nawet stracił miejsce w składzie Portowców, by potem odnaleźć się na lewej obronie. Wiosna? Wiosną były piłkarz Legii Warszawa prezentuje to, po co do Szczecina go […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

Dejan Lovren: – Futbol znajdzie się na krawędzi całkowitego upadku

Piłkarze także postanowili zabrać dziś głos w sprawie utworzenia Superligi. Najpierw Ander Herrera otwarcie sprzeciwił się wizji nowego projektu, teraz swoje stanowisko w mediach społecznościowych opublikował Dejan Lovern, zawodnik Zenitu Sankt Petersburg. Chorwacki piłkarz wyraża zaniepokojenie przyszłością futbolu i jest przekonany, że jego koniec jest bliski. Były gracz FC Liverpoolu w mocnych słowach skrytykował powstanie […]
19.04.2021
Weszło
19.04.2021

Reforma Ligi Mistrzów, czyli komplikowania ciąg dalszy

Rany, ile się dzieje w futbolowym świecie. Naczelny temat to wiadomo, Superliga, i rozkmina czy futbol rzeczywiście zmieni się w tak drastyczny sposób, czy rozejdzie się po kościach po licytacji i największe kluby po prostu dostaną większą kasę. Natomiast UEFA na razie ma zamiaru się uginać. Dowód – zatwierdzenie nowego formatu Ligi Mistrzów od sezonu […]
19.04.2021