Niektórzy mogli mieć nadzieję, że do bólu oklepany frazes „Liga Mistrzów rządzi się swoimi prawami” sprawdzi się i Borussia Moenchengladach zatrzyma rozpędzony walec o nazwie Manchester City. Kibice przecież lubią takie historie – Dawid pokonuje Goliata. Jednak nic takiego nie miało miejsca, bo i nie było ku temu żadnych przesłanek. Ekipa Pepa Guardioli po prostu pojechała sobie w delegację, wygrała spotkanie i wraca do domu. Nic innego jak kolejny zwykły dzień w robocie. I to w dodatku prawie bezstresowy oraz niewymagający wielkiego wysiłku.

Zwykły dzień w biurze. City z łatwością pokonuje Moenchengladbach

W poprzednich sezonach „Obywatele” wręcz doskonale opanowali sztukę komplikowania sobie życia. A dziś? Od razu maszyna wskoczyła na najwyższe obroty. Może nie było to jakieś oszałamiające tempo. Jakieś nadmierne piłowanie silnika. Ale piłkarze z Manchesteru z wyczuciem wciskali pedał gazu. Najpierw spokojnie rozgrywali akcje. Jedno podanie, drugie podanie, a potem środkowi pomocnicy adresowali szybkie zagrania w boczne sektory do wahadłowych. Może i nie tworzyli sobie ogromnej liczby sytuacji. Z kolei wystarczyło, że dwa razy zastosowali inny wariant przeprowadzenia ataku, a obrońcom Gladbach pozostało już co najwyżej popatrzeć z zazdrością na cieszynki rywala.

W tym meczu graczom City nie mogła się stać krzywda. Przy dość biernej postawie Borussii tylko i wyłącznie sami dla siebie mogli stanowić zagrożenie.

BOJAŹLIWE ŹREBAKI

Cóż, nie spodziewaliśmy się tego, że Gladbach od samego początku rzuci się na przeciwnika i będzie próbowało napsuć mu krwi. Marco Rose wymyślił sobie, że jego gracze mają skupić się na skomasowanej defensywie, zaprosić City na własną połowę i po odbiorze piłki szybko wyprowadzić kontrę. Trochę takie granie na aferę. Jednak nie da rady ukłuć przeciwnika, gdy w kluczowym momencie akcji podaje się tak niechlujnie i tak niedokładnie. Jasne, nie skończyło się pogromem. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że w ostatnich dniach – ze względu na zamieszanie związane z kulisami odejścia ich szkoleniowca do BVB – atmosfera w zespole jest napięta jak plandeka na Żuku. Cztery mecze bez zwycięstwa w lidze także dobitnie świadczą o jego dyspozycji.

Ale mimo wszystko od drużyny, która wywalczyła sobie możliwość gry w 1/8 finału, można było wymagać więcej niż jeden groźny atak i strzał. Tak, Borussia oddała zaledwie jeden celny strzał. Nie podjęła żadnego ryzyka. Trochę jakby za karę rozgrywała ten mecz. Na zasadzie: jeszcze tylko wpierdziel i wakacje.

JOAO CANCELO ROZMONTOWAŁ ZASIEKI GLADBACH

Aby przestawić autokar Źrebaków, potrzeba było jakiegoś niekonwencjonalnego rozwiązania. Takie usypianie rywala i zagrania do skrzydłowych, którzy mieli płasko dośrodkowywać albo wjeżdżać w szesnastkę, były pozbawione większego sensu. W polu karnym „gospodarzy” (z konieczności mecz był rozgrywany w Budapeszcie) aż roiło się od graczy w czarnych koszulkach. Było w nim tak gęsto od ludzi, jak na bulwarach wiślanych w ciepły letni wieczór.

Aż w końcu – w 30. minucie –  na genialny plan wpadł Joao Cancelo. Perfekcyjnie dośrodkował z głębi pola, a dwóch obrońców Borussii przysnęło i pozostawiło bez opieki Bernardo Silve. Portugalczyk miał tyle miejsca, że mógł nawet „skorpionem” uderzyć piłkę, ale stwierdził, że nie będzie cudował i głową wpakował ją do bramki. Cancelo drugi raz uaktywnił się w 65. minucie – zaraz po tym, jak Źrebaki oddały pierwszy strzał w meczu. Stwierdził, że czas na powtórkę z rozrywki. Idealnie dorzucił futbolówkę do autora pierwszego trafienia, a jedyna różnica polegała na tym, że Bernardo Silva zgrał ją do Gabriela Jesusa, który dopełnił formalności. Tym samym podpisał protokół zniszczenia.

City spokojnie kontrolowało przebieg meczu. No prawie, bo w doliczonym czasie podarowało prezent podopiecznym Marco Rose, ale jeden z graczy niemieckiej drużyny stwierdził, że w sumie to nie ma sensu dawać sobie złudnych nadziei przed rewanżem i w sytuacji sam na sam z bramkarzem trafił w niego.

*

Ogólnie można było odnieść wrażenie, że ekipa Guardioli strzelała bramki wtedy, gdy uznała, że już najwyższy czas na to i pozwalała wejść przeciwnikowi na swoją połowę wyłącznie za jej zgodą. Troszkę minimalistyczne podejście, ale skoro wygrała dziewiętnaste spotkanie z rzędu, licząc wszystkie rozgrywki, to po co na siłę szukać dziury w całym?

The Citizens spełnili obowiązek? Spełnili. I to najmniejszym możliwym nakładem sił.

Borussia Moenchengladach – Manchester City 0:2 (0:1)

B. Silva 29′, G. Jesus 65′

fot. NewsPix

Weszło
24.09.2022

Michniewicz: – Mecz ze Szwecją? To już nowa reprezentacja

Na konferencji prasowej przed meczem z Walią, na której przepytano Czesława Michniewicza i Wojciecha Szczęsnego, padło wiele konkretów. Nasz bramkarz uważa, że za dużo dyskutujemy na temat formacji. Selekcjoner uderza w podobne tony twierdząc, że nie ma znaczenia, czy wyjdziemy trójką czy ósemką obrońców, liczy się wykonywanie założeń. Jednocześnie zauważa, że w porównaniu do zespołu, który wywalczył awans w Chorzowie, to już nowa drużyna. Dowiedzieliśmy się o sytuacji Szymańskiego (odniósł drobną kontuzję na rozgrzewce przed meczem z Holandią), Dawidowicza (wrócił […]
24.09.2022
Suche Info
24.09.2022

Eden Hazard: – Czuję się dobrze w Realu, ale chcę grać więcej

Przed meczem Belgia – Holandia w Lidze Narodów Eden Hazard, kapitan reprezentacji „Czerwonych Diabłów” wziął udział w konferencji prasowej, gdzie wypowiedział się o swojej aktualnej sytuacji w Realu Madryt i o budowaniu optymalnej formy na mistrzostwa świata w Katarze. – Przechodziłem przez trudne momenty. Chcę grać, a nie gram. Czuję się dobrze w Realu Madryt. Po prostu gram mniej (śmiech). Jednak kiedy gram, gram dobrze. To delikatna sytuacja… Chcę grać więcej. Wiem, że mogę […]
24.09.2022
Suche Info
24.09.2022

Brazylijczyk z Karabachu zagra dla Polski? „Toczyły się dyskusje na ten temat”

Kady Iuri Borges Malinowski piłkarz Karabachu Agdam w rozmowie z serwisem Futbolinfo.az wyznał, że jeden z przedstawicieli PZPN pytał Brazylijczyka o jego pochodzenie i chęć reprezentowania Polski. W I rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów Lech Poznań mierzył się z Karabachem Agdam. Mistrzowie Polski mile nie wspominają tego dwumeczu, a w szczególności rewanżu, w którym rywale pokazali im lekcję futbolu. Azerowie wygrali 5:1, a dwa gole w tym meczu były autorstwa Kady’ego, bohatera całego […]
24.09.2022
Suche Info
24.09.2022

Wzruszający wpis Zalewskiego w dzień rocznicy śmierci ojca

Dokładnie rok temu zmarł Krzysztof Zalewski, ojciec Nicoli, obecnego reprezentant Polski. Piłkarz AS Romy opublikował wzruszający wpis na Instagramie, którym uczcił jego pamięć.  – Jak ten czas szybko leci, już minął rok odkąd odszedłeś, a wydaje się jakby to było wczoraj. Spójrz na to zdjęcie.. to zawsze było Twoje marzenie, NASZE marzenie. Zawsze mi powtarzałeś: „Czekam tylko na Twój debiut w reprezentacji, a potem mogę odejść”, wydawało się, że to było zrobione […]
24.09.2022
Weszło
24.09.2022

Klich utknął w martwym punkcie, a miejsce w kadrze na mundial odjeżdża

Rok temu taki tytuł brzmiałby idiotycznie. W końcu Mateusz Klich był wtedy jednym z najważniejszych piłkarzy Leeds United. No ale czasy się zmieniły. Trener „The Peackocks” również. I choć Polak na początku kadencji Jessego Marscha dalej odgrywał istotną rolę w zespole „Pawi”, w tym sezonie nie jest już tak kolorowo. Polski pomocnik stracił miejsce w składzie. Ba, na domiar złego wcale nie zapowiada się, aby uległo to zmianie, przez co jego […]
24.09.2022
Suche Info
24.09.2022

Gareth Bale od pierwszej minuty na mecz z Polską?

Selekcjoner reprezentacji Walii, Robert Page na konferencji prasowej przed meczem z Polską w Lidze Narodów był bombardowany pytaniami o dyspozycyjność i formę Garetha Bale’a. Trener zasugerował, że były piłkarz Realu Madryt może wyjść w niedzielę w pierwszym składzie na starcie „Biało-Czerwonymi”. – Wielkie mecze wymagają wielkich nazwisk. Bale w klubie nie gra zbyt regularnie, ma za sobą długą podróż i zmianę stref czasowych, ale trenuje ciężko i dziś już wygląda dobrze. Będę […]
24.09.2022
Weszło
24.09.2022

Michniewicz: – Mecz ze Szwecją? To już nowa reprezentacja

Na konferencji prasowej przed meczem z Walią, na której przepytano Czesława Michniewicza i Wojciecha Szczęsnego, padło wiele konkretów. Nasz bramkarz uważa, że za dużo dyskutujemy na temat formacji. Selekcjoner uderza w podobne tony twierdząc, że nie ma znaczenia, czy wyjdziemy trójką czy ósemką obrońców, liczy się wykonywanie założeń. Jednocześnie zauważa, że w porównaniu do zespołu, który wywalczył awans w Chorzowie, to już nowa drużyna. Dowiedzieliśmy się o sytuacji Szymańskiego (odniósł drobną kontuzję na rozgrzewce przed meczem z Holandią), Dawidowicza (wrócił […]
24.09.2022
Weszło
24.09.2022

Klich utknął w martwym punkcie, a miejsce w kadrze na mundial odjeżdża

Rok temu taki tytuł brzmiałby idiotycznie. W końcu Mateusz Klich był wtedy jednym z najważniejszych piłkarzy Leeds United. No ale czasy się zmieniły. Trener „The Peackocks” również. I choć Polak na początku kadencji Jessego Marscha dalej odgrywał istotną rolę w zespole „Pawi”, w tym sezonie nie jest już tak kolorowo. Polski pomocnik stracił miejsce w składzie. Ba, na domiar złego wcale nie zapowiada się, aby uległo to zmianie, przez co jego […]
24.09.2022
Inne sporty
24.09.2022

Hurkacz nie obroni tytułu w Metz

Hubert Hurkacz mógł wykorzystać to, że większość czołowych tenisistów globu zameldowało się na Pucharze Lavera. I wygrać słabiej obsadzony turniej w Metz, który zresztą zgarnął już w zeszłym roku. Ale niestety Polak – mimo przekonującej gry w poprzednich rundach – został zatrzymany na etapie półfinałów przez Lorenzo Sonego. Tym samym maleją szanse naszego tenisisty na udział w ATP Finals. Niezwykle cicho było w ostatnich tygodniach wokół Huberta Hurkacza. […]
24.09.2022
Weszło
24.09.2022

Costly jest legendą, Rengifo strzelał Argentynie. Ligowi snajperzy w reprezentacjach

Ekstraklasa napastnikami stoi. Nie wierzycie? Wystarczy zerknąć na powołania do drużyn narodowych. Co prawda w kadrze biało-czerwonych snajperów z rodzimej ligi nie ma, za to coraz częściej sięgają po nich selekcjonerzy innych reprezentacji. Na wrześniowe zgrupowania wyjechało aż siedem „dziewiątek” znad Wisły, dlatego postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się losom naszych zagranicznych strzelb. Czy mieliśmy kiedyś sytuację, w której Ekstraklasa mogła pochwalić się powołaniem dla dwóch zawodników do tak silnych drużyn narodowych jak Chile […]
24.09.2022
Weszło
24.09.2022

Mamy czego zazdrościć Węgrom?

Wyrównane boje z potęgami podczas Euro 2020. Teraz dwa triumfy nad Anglią oraz zwycięstwo nad Niemcami w Lidze Narodów. Reprezentacja Węgier, mimo ograniczonego potencjału czysto piłkarskiego, nie przestaje zaskakiwać. Podopieczni Marco Rossiego imponują taktycznym zdyscyplinowaniem i regularnie potwierdzają, że dziś na Starym Kontynencie każdy musi się ich obawiać. Czyżbyśmy mieli zatem czego Madziarom zazdrościć, mimo że na papierze skład reprezentacji Polski prezentuje się bardziej okazale? Cóż, […]
24.09.2022
Weszło
24.09.2022

Polska na trzech środkowych obrońców. Czy to nie jest obecnie fanaberia?

Nie jest tak, że Czesław Michniewicz uparł się na granie trójką z tyłu, bo wychodzimy również na czterech obrońców, zresztą tak było w kluczowym starciu ze Szwecją. Niemniej skoro z Holandią – na 60 dni do mistrzostw świata – zobaczyliśmy trzech środkowych, ten wariant zdecydowanie jest na stole. Pytanie, czy słusznie? Na przykład Tomasz Łapiński w naszej wczorajszej rozmowie stwierdził, że zdecydowanie nie: – Nie potrafimy tak grać. Nie wiem, ile potrzebujemy przykładów, by się o tym […]
24.09.2022
Liczba komentarzy: 4
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Argentyńska maseczka pod brodą
Argentyńska maseczka pod brodą
1 rok temu

Pepuś, szykuj kolejny sweter. Będzie striptiz jak przed rokiem w kolejnej rundzie.

Czarny Piotruś
Czarny Piotruś
1 rok temu

Nic o dominacji bajernu głardjoli w ełropie? Sysio łaj?

Artur
Artur
1 rok temu

Spokojnie zaraz odpadna z jakimis fagasami iznowu sie beda zastanawiac

fakty po faktach
fakty po faktach
1 rok temu

no jeszcze by tego brakowało, że te biegające miliardy dostają w cymbał od bundesligowego średniaka. taki wpompowany hajs się obroni mniej więcej do półfinału, potem ciężary.