Jeszcze pięć lat temu Lech Poznań nie tylko potrafił rzucić wyzwanie Legii Warszawa w walce o mistrzostwo Polski, ale i zdobyć trofeum. Traktowaliśmy wówczas Kolejorza jako przynajmniej drugą siłę ligi, taką z potencjałem na przejęcie pałeczki pierwszeństwa w polskim futbolu.

Lech Poznań – opowieść o obniżaniu sobie poprzeczki

Dziś? Lechici po ponad połowie sezonu są bliżej strefy spadkowej niż europejskich pucharów. W lidze wygrali cztery z siedemnastu meczów. Walka o mistrzostwo odbywa się tylko wtedy, gdy któryś z prezesów znajdzie kasety z napisem „best memories of Maciej Skorża, 2014/15, compilation”. 

Sytuacje Lecha zna każdy kibic w Polsce. Ale najważniejsze pytanie brzmi – dlaczego to się tak wszystko zepsuło?

Pięć i pół roku temu Filip Marchwiński kończył szkołę podstawową. Krzysztof Piątek był anonimowym piłkarzem Zagłębia Lubin. Jerzy Brzeczek trenował Lechię Gdańsk. Jakub Błaszczykowski grał w Borussii Dortmund. Najbardziej medialną postacią Ekstraklasy był Bogusław Leśnodorski. Raków Częstochowa tkwił w II lidze.

Wtedy też ostatnie trofeum zdobył Lech Poznań. Chyba nikt wówczas nie spodziewał się, że przez kolejne lata klucz do gabloty przy Bułgarskiej pokryje się tak grubą warstwą kurzu.

Tabela za okres 2015-2021 jest jeszcze bardziej przytłaczająca dla władz Lecha niż sam fakt, że klub w tym czasie nie sięgnął po żadne trofeum. Już sam fakt, że w liczbie punktów za ten okres prześcignęła Kolejorza Jagiellonia jest wymowny. Ale zerknijmy na fakty:

  • Lech w tym okresie miał średnią punktową na poziomie 1,54 punktu na mecz – czyli o około pół punktu mniej niż średnia dająca na ogół mistrzostwo kraju
  • strata za ten okres do pierwszej Legii wynosi aż 72 punkty
  • Lech traci w tym okresie więcej punktów do Legii niż ma przewagi nad dziesiątą w tej tabeli Wisłą Kraków (tą Wisłą, która była na skraju upadku)
  • Kolejorz wygrał ledwie 42% spotkań w tym okresie

A przecież mówimy o latach, w których Lech wydał około 40 milionów złotych na transfery. W których klub zarobił na sprzedaży swoich piłkarzy ponad 130 milionów złotych. Sprowadził prawie 50 piłkarzy. Pięciokrotnie zmieniał trenerów. Zmienił szefa skautingu. Stworzył stanowisko dyrektora sportowego.

I nic. Nadal nic. Lech wydaje się w tym okresie zaprzeczać prawom ewolucji. Sukces z 2015 roku w idealnym dla Lecha świecie powinien być trampoliną do rozwoju. Nawet jeśli Lech nie stałby się w tym czasie pierwszą siłą ligi, to powinien sukcesywnie robić kroki naprzód, rozwijać się, umacniać swoją pozycję na arenie europejskiej, podwyższać sobie poprzeczkę na polskim podwórku. Tymczasem Kolejorz nie tylko nic w tym czasie nie wygrał, ale i popadł w przeciętność. Zmniejszyły się nawet aspiracje klubu – który od machania szablą i obwieszczania, że taki klub zawsze musisz walczyć o mistrzostwo, przeszedł do retoryki „chcemy grać najładniej w kraju i zobaczymy, co to nam przyniesie”.

Lech jest dobry średnio raz na pięć miesięcy

Należy zadać sobie pytanie – ile realnie dobrych okresów miał Lech przez te ponad pięć lat?

I jeśli tak dokładnie prześledzić ten czas, to wyjdzie nam na to, że tych okresów wiele nie było. A konkretnie były zaledwie trzy.

  • przełom jesieni i wiosny w sezonie 2016/17 – pierwszy sezon Bjelicy, pamiętne ogrywanie rywali po 3:0 w serii, ostatecznie nie dało to jednak tytułu, a w finale Pucharu Polski Lech poległ w starciu z Arką Gdynia
  • wiosna 2018 – drugi sezon Bjelicy, niepowstrzymany Lech na własnym boisku jest liderem po 30 kolejkach, ostatecznie wszystko wali się jednak w rundzie finałowej z puentą „mamy, kurwa, dość”
  • maj-wrzesień 2020 – czas, w którym wykuł się termin „Żurawballu”, odkrycie Jakuba Modera, dogonienie miejsc pucharowych, a ostatecznie wywalczenie w bardzo dobrym stylu awansu do fazy grupowej Ligi Europy.

Zatem przez te ponad 60 miesięcy możemy wybrać ledwie kilkanaście miesięcy, w których Lech faktycznie wyglądał jak czołowa drużyna ligi. Nawet przy optymistycznych dla Kolejorza szacunkach przyjmijmy, że było to około 20% analizowanego czasu. Czy widzieliście kiedyś, by mistrzem zostawał zespół, który wybija się na tle ligi raz na pięć kolejek? Albo czy znacie zespół, który stał się długofalowo ligowym potentatem, podczas gdy zaliczał świetny sezon raz na pięć lat?

Zresztą wymowna jest wspomniana wyżej średnia punktowa Lecha za okres 2015-2021. Przy średnim punktowaniu 1,54 oczka na spotkanie po 37 kolejkach drużyna z taką tendencją miałaby około 57 punktów na koniec sezonu. W ostatnich sezonach taki dorobek pozwalał na zajęcie miejsc 4-5. Czyli na granicy kwalifikacji do europejskich pucharów.

Ogromne możliwości

Trudno Lecha krytykować za to, jaką ma akademię. Ta wciąż dostarcza taśmowo zdolnych wychowanków. Właściwie od rocznika 1995 możemy wymieniać piłkarzy, którzy zaistnieli przynajmniej na poziomie Ekstraklasy. Część z nich trafiła już do reprezentacji Polski, gra na zachodzie lub dała Kolejorzowi sporo zarobić. Wbrew przewidywaniom chociażby Marka Śledzia, byłego dyrektora akademii, wydaje się, że nawet po roczniku 2002 nadejdą kolejne fale zdolnej młodzieży.

Dla Lecha ci wychowankowie są kapitałem na tu i teraz, ale są również niezwykle cennymi lokatami oraz wentylem bezpieczeństwa finansowego. Klub przez ostatnie pięć lat zarobił na swoich piłkarzach ponad 130 milionów złotych. Z czego lwią część tej kwoty stanowią przychody z piłkarzy, którzy opuścili mury wronieckiej szkoły. 130 milionów złotych to około cztery roczne budżety średniego klubu ekstraklasy. W 2019 roku roczne przychody na poziomie około 35 milionów złotych zanotowały takie kluby jak Śląsk, Pogoń czy Wisła Kraków.

źródło: raport Deloitte – 2019

Co to oznacza? Że Lech z samych transferów jest w stanie zapewnić sobie finansową stabilizację. Do tego dorzućmy fakt, że Kolejorz ma niepodważalną pozycję dominatora sportowego w regionie – nawet podnosząca się z kolan Warta Poznań nie może liczyć na choćby ułamek zainteresowania kibiców czy zaangażowania sponsorów Lecha. Nie mówiąc o tym, że żaden klub z innej dyscypliny sportowej w Wielkopolsce nie ma nawet porównywalnej pozycji marketingowo-kibicowskiej co Lech. To daje Lechowi ogromne możliwości.

Po pierwsze – Lechowi nie grozi to, że nagle zainteresowanie nim drastycznie zmaleje, a kibice przerzucą się na kibicowanie komuś innemu. Przychody z biletów i karnetów (oczywiście w czasach bez pandemii) będą – raz niższe, raz wyższe, ale stały elektorat kibicowski Lecha w Poznaniu i okolicach jest duży.

Po drugie – Lech zawsze może zaplanować pewien „budżet minimalny”. Nawet jeśli nakreślić go wyłącznie wokół pewnych kwot stałych – takich jak sponsoring czy wpływy biletowe – to wciąż można liczyć na zwielokrotnienie go poprzez sprzedaż swoich piłkarzy. A ci – jak zaznaczyliśmy wyżej – trafiają do pierwszej drużyny taśmowo. Zatem Lech ma w garści wszystkie instrumenty finansowe, by nie tylko nie groził mu upadek, ale wręcz by budżet sukcesywnie powiększał. A często właśnie pieniądze decydują o tym, kto jest ligowym hegemonem, a kto stopniowo spada na dół tabeli. Dowodzą tego chociażby badania na klubach Premier League, które wykazują, że istnieje bardzo wyraźna korelacje między budżetami płacowymi a miejscem drużyn w tabeli angielskiej ekstraklasy.

Pieniądze jednak trzeba dobrze wydawać. A tu Lech ma ewidentny problem.

Gigantyczne wpływy, spore wydatki, nikła skuteczność

Żaden inny klub w ostatnim pięcioleciu nie zarobił w Polsce tylu pieniędzy, co Lech Poznań. A tylko Legia Warszawa wydała większe pieniądze w tym okresie od Lecha. Sęk w tym, że Legii dało to cztery mistrzostwa kraju, a Lechowi kompletnie nic. Lech ma bowiem wciąż drastycznie niską skuteczność transferową. I to mimo daleko idących zmian w pionie sportowym. Ale zanim będziemy rozprawiać o zmianach w pionie sportowym – zerknijmy na bilans transferowy.

Wydzieliliśmy trzy kategorie oceny transferów: pozytywne, trudne do oceny i negatywne. Te „pozytywne” jednoznacznie oznaczają piłkarzy, którzy realnie zwiększyli siłę zespołu, byli przez dłuższy czas kluczowymi postaciami na swojej pozycji w całej lidze lub udało ich się dobrze sprzedać. „Znaki zapytania” dotyczą piłkarzy, którzy albo byli relatywnie tani i nie spodziewaliśmy się, by podbili ligę. Albo tacy, którzy momenty słabsze przeplatali tymi niezłymi. Ani nie są ruchami świetnymi, ani nie da się ich zaklasyfikować do wtop. Na czerwono – wiadomo, transfery nietrafione, zawodnicy słabi lub tacy, którzy rozczarowali podczas swojego pobytu w Poznaniu. Celowo nie braliśmy pod uwagę ostatniego zimowego okna transferowego, bo tu po prostu jest za wcześnie na jakiekolwiek wnioski.

Ile stanowią realni kozacy w udziale ogółu transferów danych latach? Kolejno: 25%, 14%, 16%, 12%, 29% i 22%. Czyli średnio co piąty piłkarzy sprowadzany w tym okresie do Lecha był realnym wzmocnieniem kadry, okazywał się kozakiem lub po prostu natychmiastowo wyraźnie zwiększał jakość zespołu. Mało. Przytłaczająco mało.

To być może największy zarzut do Lecha w tych ostatnich pięciu latach. Jeśli nie sprowadzasz kozaków, to twoja kadra będzie traciła na jakości. Ekstraklasa to bowiem liga drenowana z talentów i ponadprzeciętnych piłkarzy. Jeśli ktoś się wybija – jak Jóźwiak, Moder czy Gumny – to zaraz będzie z Polski zawijany. Musisz zatem albo zatrzymywać wyróżniających się piłkarzy możliwie długo. Albo regularnie uzupełniać ubytki w kadrze.

Kolejorz jednak tego nie robi. Z zawodników sprowadzonych w latach 2015-2018 w klubie ostał się tylko Thomas Rogne oraz Pedro Tiba. Choć akurat Norweg sporą część pobytu w Lechu przeleżał na kozetkach lekarskich i spędził w salce rehabilitacyjnej. Reszta? Albo trafili w lepsze miejsca – jak chociażby Gytkjaer czy Dilaver, albo zostali negatywnie zweryfikowani.

Cykl eksploatacji nabytków Lecha jest bardzo krótki. Właściwie na palcach jednej ręki moglibyśmy policzyć piłkarzy, którzy rozegrali w Poznaniu dwa lub więcej sezonów. Może to i dobrze, że Lech szybko przyznaje się do transferowych porażek – tak jak teraz z Muharem i Crnomarkoviciem. Ale z drugiej strony – to droga donikąd. Bo przecież ani ci piłkarze nie dają jakości, ani nie spłacają się trofeami, ani nie stanowią oparcia dla młodych piłkarzy.

Gdyby porównać to do jakiejś prozaicznej czynności… Pogoń Lecha za sukcesami jest jak powrót z zakupami do domu. Ciężkie produkty raz za razem zrywają foliową reklamówkę. Władze Lecha wyciągają więc z kieszeni kolejną reklamówkę, pakują do niej wysypane zakupy, robią dwa kroki i znów siatka pęka. Gdyby kupić jedną, porządną torbę materiałową, to Lech dawno byłby już w chacie i przekładał zakupy do lodówki, do szafek. A tak – stoi na mrozie, przepakowuje produkty w kolejne foliówki i patrzy, jak inni się z niego śmieją.

Lech traci swoją przewagę konkurencyjną

Lech w tym sezonie będzie miał rekordowy budżet w swojej historii. Wiele zależy od miejsca w lidze, wpływów sponsorskich, premii od Ekstraklasy, więc trudno podać tu precyzyjne dane, ale spokojne szacunki wskazują na to, że przychody Lecha wyniosą przynajmniej 150 milionów złotych. To ponad dwukrotnie więcej niż w ostatnich latach.

Od niemal dekady jedną z największych przewag konkurencyjnych Kolejorza na rynku polskim było sprzedawanie swoich wychowanków za grube miliony do zagranicznych klubów. I nadal pod tym względem lechici są ligowym fenomenem. Natomiast nie jest już tak, że miliony za swoich zdolnych piłkarzy dostaje wyłącznie Lech. W ostatnim czasie za trzy bańki euro (lub więcej) piłkarza sprzedały takie kluby, jak Śląsk, Cracovia, Zagłębie, Jagiellonia, Wisła Płock, Górnik, Pogoń, Legia, a ostatnio i Raków.

Najdrożej sprzedani piłkarze U23 w historii Ekstraklasy

Do Lecha należy rekord przychodów transferowych w jednym okienku. Również to Lech dzierży rekord najdrożej sprzedanego piłkarza. Ale już za Jóźwiaka czy Gumnego lechici dostali mniejsze pieniądze niż np. Raków za Piątkowskiego, a porównywalne z tym, jakie zagraniczne kluby płaciły za Żurkowskiego, Jagiełło, Recę, Płachetę czy Klimalę. Oczywiście dla Śląska czy Górnika wielomilionowy transfer wciąż jest jednostkowy, gdy w Lechu idzie to taśmowo. Natomiast warto zwrócić uwagę na to, że Kolejorz nie jest już jedynym klubem w Ekstraklasie, który może sprzedawać drogo na zachód. Przewaga konkurencyjna Lecha pod tym względem może coraz mocniej zanikać.

Rola dyrektora sportowego

Latem 2018 roku Lech stworzył wreszcie stanowisko dyrektora sportowego. Został nim Tomasz Rząsa. I nie jest tak  -jak wielu kibiców sugeruje – że to tylko stanowisko-widmo, które ma służyć Piotrowi Rutkowskiemu (prezesowi zajmującemu się sprawami sportowymi) jako przykrywka. Sam Rząsa obrusza się też, gdy kwestionuje się jego kompetencje.

I faktycznie – Rząsa ma dzisiaj w Lechu sporo do powiedzenia. Natomiast pytanie jest takie – na ile jego wcześniejsze doświadczenia pozwalają sądzić, że to właściwa osoba do kreowania całej filozofii funkcjowania klubu? Był dyrektorem do spraw mediów przy reprezentacji Polski, ma bogate CV piłkarskie, w Cracovii w roli dyrektora sportowego się nie sprawdził.

Jego bilans w Lechu? To on odpowiadał za zwolnienie Ivana Djurdjevicia. On postawił na Adama Nawałkę i szybko się z tego pomysłu wycofał. Również od stoi za projektem „Dariusz Żuraw trenerem Lecha”. Czy te ostatnie dwa i pół roku było pasmem nieustającym sukcesów? Nie, poza kwalifikacją do fazy grupowej Ligi Europy Kolejorz w tym czasie głównie rozczarowuje. To może odmienił tendencje w sprawach transferowych? Razem z ogłoszeniem powstania stanowiska dyrektora sportowego w Lechu doszło do zmiany na stanowisku szefa skautingu. Został nim Jacek Terpiłowski.

Tabela Ekstraklasy od momentu objęcia przez Tomasza Rząsę funkcji dyrektora sportowego w Lechu

I faktycznie – skuteczność transferowa nieco się poprawiła, choć wciąż Lech nie wyzbył się wielu wpadek. Crnomarković i Muhar są już właściwie skreśleni. Awwad czy Kaczarawa nie dają zespołowi wystarczającej jakości, podobnie Krawieć. Lechowi na pewno trzeba pogratulować sprowadzenia Ishaka oraz Satki, podobnie jak Ramireza oraz Czerwińskiego. Ale że Ramirez i Czerwiński potrafią grać w piłkę, to wiedział każdy kibic Ekstraklasy.

Za Rząsy i Terpiłowskiego Lech nie przeszedł wyraźniej ewolucji. Nie widać, by drużyna robiła wyraźny postęp, by jakość zespołu rosła wyraźnie. Być może potrzeba dać temu projektowi więcej czasu, ale… przecież już poprzedni sezon miał być sezonem przejściowym. Tymczasem w sezonie przejściowym udało się zdobyć wicemistrzostwo kraju, a w sezonie, na który czekano, Lech zdobył na ten moment 19 na 51 możliwych do zdobycia punktów. A generalnie za kadencji Rząsy stał się ligowym średniakiem, czego dowodzi powyższa tabela.

Poprzeczka coraz niżej, a Lech wciąż jej nie przeskakuje

Nie można zarzucać Lechowi zdrowego funkcjonowania na płaszczyźnie finansowo-organizacyjnej. Przecież gdybyśmy spojrzeli na fakty, to uznalibyśmy, że to wzór do naśladowania: nie dotuje go miasto, ma prywatnego właściciela z dużym kapitałem, samofinansuje się, ma świetną akademię, sukcesywnie zwiększa swoje przychody.

Natomiast problemem Lecha jest to, jak fatalnie korzysta ze swoich możliwości. Wszak te są – mówimy przecież o rekordowym budżecie, o bogatych aktywach w postaci piłkarzy, o coraz lepszej bazie szkoleniowej, o poprawiającej się marce.

Kolejorz jest jednak klubem, który wywołuje falę szydery właśnie dlatego, że przy coraz większych możliwościach notuje coraz gorsze wyniki. To kompletne zaprzeczenie jakichkolwiek praw rynku. Lech wydaje się zaprzeczać nawet zwykłym prawom ewolucyjnym – skoro możesz więcej, to robisz więcej, lepiej, skuteczniej. Tymczasem Kolejorz od pięciu lat nie tylko nie potrafi przeskoczyć zawieszonej sobie wcześniej poprzeczki. Co więcej wciąż ją obniża, gdy mówi, że nie wyznacza przed zespołem celów sportowych. I wciąż pali kolejne próby.

fot. NewsPix

Weszło
28.09.2022

Pijane gówniarstwo. Michniewicz zły? Nastoletnia staruszka | HADAJ #76

Kolejny odcinek vlogu Wojtka Hadaja – zapraszamy! 
28.09.2022
Suche Info
28.09.2022

Afera alkoholowa w reprezentacji Polski U-17

Reprezentacja Polski U-17 błysnęła formą podczas Pucharu Syrenki, pokonując Anglię aż 5:0. Okazuje się jednak, że podczas zgrupowania doszło do mini-skandalu. W pokojach dwóch zawodników znaleziono butelki po alkoholu. Jak informuje portal Meczyki, sprawa dotyczy Michała Matysa z Zagłębia Lubin i Mikołaja Tudruja z Lecha Poznań. – Obaj zawodnicy zostali dyscyplinarnie usunięci ze zgrupowania. O zaistniałej sytuacji zostały poinformowane kluby obu zawodników  – skomentował rzecznik […]
28.09.2022
Suche Info
28.09.2022

Piłkarz Karabachu chce grać dla Polski

Kady Iuri Borges Malinowski – brazylijski skrzydłowy Karabachu Agdam – wyraził chęć gry dla reprezentacji Polski. W rozmowie z portalem „WP Sportowe Fakty” intencje zawodnika potwierdził Vusal Mahmudov, dziennikarz z Azerbejdżanu. Kady przyszedł na świat w Kurytybie, ale posiada polskich przodków, a zatem mógłby ubiegać się również o polskie obywatelstwo. – Wcześniej zrobiliśmy „śledztwo” w jego sprawie. Ustaliliśmy, że po występie przeciwko Lechowi Poznań skontaktował się […]
28.09.2022
Suche Info
28.09.2022

Prezes PSG ostrzega Barcelonę. „UEFA się wszystkiemu przyjrzy…”

Naser Al-Khelaifi, prezes Paris Saint-Germain, lubi od czasu do czasu uderzyć w FC Barcelonę. Tym razem wbił szpileczkę działaczom katalońskiego klubu na łamach „Politico”. Szef PSG ma wątpliwości co do polityki transferowej Barcy, która latem – po zastosowaniu szeregu „dźwigni finansowych” – dokonała potężnych wzmocnień mimo równie wielkiego zadłużenia. – Nie jestem pewny czy to legalne. Jeśli pozwolą na to teraz, inni będą robić to samo. UEFA ma swoje własne przepisy […]
28.09.2022
Ekstraklasa
28.09.2022

Jak zagraniczni ligowcy poradzili sobie w przerwie na kadrę?

Już w piątek wraca ekstraklasowe granie, a zagraniczni ligowcy w międzyczasie bronili barw narodowych. Przynajmniej niektórzy. Jak to się dla nich skończyło? Cóż, bywało różnie. Jedni na pewno dobrze zapamiętają końcówkę września. Inni natomiast będą woleli o niej zapomnieć i z ogromną chęcią wrócą na polskie podwórko. Do drugiej grupy niewątpliwie należą Jesper Karlstrom i Mikael Ishak. W końcu obaj piłkarze Lecha pojechali na zgrupowanie Szwecji z ogromnym bananem […]
28.09.2022
Suche Info
28.09.2022

Oficjalnie: Selekcjoner reprezentacji Argentyny przedłużył kontrakt do 2026 roku

Argentyńska federacja oficjalnie potwierdziła informację o przedłużeniu umowy z selekcjonerem drużyny narodowej. Lionel Scaloni podpisał nowy kontrakt, który będzie obowiązywał do 2026 roku. To gest zaufania dla szkoleniowca, który prowadzi seniorską kadrę od sierpnia 2018 roku. Scaloni przejął zespół znajdujący się w kompletnej rozsypce po nieudanym występie na mistrzostwach świata w Rosji. Początkowo niewielu ekspertów wierzyło w powodzenie jego misji, ale udało mu się uciszyć głosy krytyki. Poukładał sytuację […]
28.09.2022
Weszło
28.09.2022

Pijane gówniarstwo. Michniewicz zły? Nastoletnia staruszka | HADAJ #76

Kolejny odcinek vlogu Wojtka Hadaja – zapraszamy! 
28.09.2022
Lekkoatletyka
28.09.2022

Fajdek, Skrzyszowska, Kaczmarek i inni. Najlepsi polscy lekkoatleci 2022 roku [RANKING]

2022 rok w lekkoatletyce upłynął pod znakiem trzech wielkich imprez. Zaczęło się od halowych mistrzostw świata w Belgradzie. Z kolei na stadionie sportowcy zmagali się na mistrzostwach globu w Eugene oraz Europy w Monachium. Parę dni temu mogliście poczytać nasz ranking najlepszych lekkoatletów sezonu, który właśnie dobiega końca. My tymczasem postanowiliśmy pójść za ciosem i stworzyliśmy zestawienie najlepszych polskich zawodników Anno Domini 2022. Mistrzowie Europy, medaliści mistrzostw świata, wielcy […]
28.09.2022
Weszło
28.09.2022

Mucha: Miszta ma większe umiejętności od Tobiasza, ale ważna jest też głowa

Gościem programu „Tylko Legia” na Kanale Sportowym był Jan Mucha. Były piłkarz stołecznego klub wypowiedział się na temat temperamentu Josue, meczów z Lechem i potencjału młodych bramkarzy Legii Warszawa. O czwartej kartce w sezonie, które oznacza zawieszenie Josue… Na pewno jest to piłkarz, którego trzeba cały czas hamować i z nim rozmawiać. Pamiętam, jak byłem w sztabie za trenera Vukovicia i tych rozmów było bardzo dużo i on rozumiał to, że my nie chcemy […]
28.09.2022
Weszło
28.09.2022

Liga Narodów w pigułce. Kompromitacje, niespodzianki i wnioski

Za nami runda zasadnicza Ligi Narodów, więc pora na drobne podsumowanie. Ostatnio pojawiło się mnóstwo tekstów o losach reprezentacji Polski, więc czas skupić się na całej reszcie, a tematów nie brakuje. Słabiutka Anglia, niepowodzenia Francji, waleczne Węgry, niezdarna Portugalia, mecze na pół gwizdka, piękny gol reprezentanta Ekstraklasy i wiele innych. Zapraszamy. Ligi Narodów w pigułce Czarne chmury nad Deschampsem Nie da się ukryć, że potencjał reprezentacji Francji jest ogromny […]
28.09.2022
Niezły numer
28.09.2022

Tylko 2 beniaminków utrzymało się w dywizji A. Co wiemy po trzech edycjach Ligi Narodów?

Kolejna edycja Ligi Narodów za nami — do rozstrzygnięcia pozostała już tylko kwestia zwycięstwa w Final Four. Co wiemy o tych rozgrywkach po trzech sezonach? Na przykład to, że rozpoczęcie kolejnego w dywizji A to wcale nie takie łatwe zadanie. Reprezentacja Polski w czwartej edycji pozostanie w najwyższej dywizji Ligi Narodów. Czy znów będziemy trzęśli portkami przed starciami z silnymi rywalami? Z pewnością. Jest jednak tak, jak ujął to Czesław Michniewicz (i nie tylko on) – trzeba uczyć się […]
28.09.2022
Weszło
28.09.2022

Moda na sukces? O weganizmie wśród sportowców

1970 rok – Neil Robinson, były zawodnik m.in. Evertonu i Swansea, jako 13-latek widzi w telewizji, jak krowie oddelegowanej do produkcji mięsa podrzynają gardło. Przechodzi na wegetarianizm, żyje tak 7 lat, by potem na ostatnie 10 lat kariery piłkarskiej zostać weganinem. Odmawiał noszenia skórzanych korków, promował rzadki wówczas styl żywienia. Kpił z przekonań, że sportowcy potrzebują dużo steków, aby utrzymać się na najwyższym poziomie. 2018 rok […]
28.09.2022
Liczba komentarzy: 137
Subscribe
Powiadom o
guest
137 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Deportivo A'la Wieś
Deportivo A'la Wieś
1 rok temu

Najgorsze co mogą teraz zrobić władze Lecha to zwolnić trenera Żurawia. Takiego fachowca z warsztatem zaraz przejelaby Legia i bez trudu zrobilaby awans do pucharów – tej ligi co zastępuje Ligę Europy, a przy pomyślnych wiatrach nawet do Ligi Mistrzów. Mając świetnego trenera i zapewniony awans odjechalaby pozostałym klubom polskiej ligi na wiele lat. Mam nadzieję że w Poznaniu mają tego świadomość.

Leczo
Leczo
1 rok temu

Czy ty wiesz co mówisz?.. Żurawiowi nie wyszedł nawet jeden pełny sezon… Kilka ładnych meczów i powrót do starej polskiej myśli szkoleniowej. Pracę Żurawia w Lechu można śmiało porównać do pryszcza – narwało go ponad poziom skóry przeciętności, pękł i znikł.
Lech powoli obsuwa się w tabeli. Może w Lechu Darka cenią i szanują ale czy mogą pozwolić sobie by taki zespół wdał się w walkę o utrzymanie?.. Wiesz jakie to straty wizerunkowe? Co jakby spadli? Rutkowskich by chyba zjedli żywcem…. Żuraw jeszcze nie był w takiej sytuacji w swojej karierze, kto wie, może nie da rady odblokować zespołu. Nie każdy, nawet dobry, trener ma zdolności strażaka jak Ojrzyński. Może projekt się wypalił, może sprzedano najważniejszych wykonawców wizji Żurawia. Nie szukam przyczyny, ale widzimy skutki, może właśnie przyszedł czas na zmianę formuły? Nie ma ludzi niezastąpionych. Ba, śmiechem żartem nawet Klopp niedługo może stracić posadę 😀

Raf
Raf
1 rok temu
Reply to  Leczo

Koleś musi mieć dobrą bekę z Ciebie…Pewnie sam nie wierzył,że kogoś uda mu się wkręcić.

Oooo6Śmiechłem
Oooo6Śmiechłem
1 rok temu
Reply to  Raf

Wkręca co roku Lech swoich kibiców, oni łykają jak pelikan, że to już teraz i rusza napinka co to oni nie wygrają.
Do napinki dochodzi lekceważenie i wyśmiewani innych zespołów, potem przychodzi sezon, zaczyna się granie i nagle te śmieszne biedne kluby walą bogatego Lecha w łeb, i wszyscy maja kolejny raz ubaw.
Jako klub, Lech ma to na co zasłużył, za korupcję, za amikę, za zielone stoliki.
Karma zawsze wraca.

Śmiech Poznań
Śmiech Poznań
1 rok temu

Ha ha ha ha ha!
Liga Europy? Ha ha ha ha!!
Mistrzostwo Polski? Ha ha ha!!
Puchary w przyszłym sezonie? Ha ha ha!!!
Ubawiłem się do łez!… Może tam w Poznaniu zmienicie zawód na clowny?

A teraz wsiury spod Żyrardowa krzyczą auuu!
A teraz wsiury spod Żyrardowa krzyczą auuu!
1 rok temu

Z radziecką ległą to jest tak.

Kojarzysz scenę z Bękartów Wojny? Wypuszczanym niemcom wycinali swastyki na czole. Dawali im coś, czego nigdy nie będą mogli zdjąć. Żeby ludzie nie zapomnieli.

legijni radzieccy generałowie prezesi, dzięki którym legia jest teraz na pozycji, w której jest (to znaczy ma monopol na kompromitowanie tej śmiesznej ligi poza granicami kraju), dali wam coś, czego nigdy nie będziecie mogli zdjąć.

Dali wam znamię na czoła, znamię kurewskiej komuny.

I przez to pogardę u wszystkich pozostałych.

Serhan
Serhan
1 rok temu

Poznański wieśniaku, w czasach kiedy Legia ciupała w 1szej lidze, w dwudziestoleciu międzywojennym twój Leszek dostawał w papę od legii ale poznań hehe w lidze osiedlowej

Dani
Dani
1 rok temu

Skończony debilu komuna się skończyła 30 lat temu i tak sie składa ze Legia tytuły zaczeła zdobywać po upadku komuny. Za PRL za krtóka była dla komunistycznych watażków

Chwwd
Chwwd
1 rok temu
Reply to  Dani

Dani
co ty pierdolisz, dzieciaku.
zobacz kto w UE sprawuje rządy gdzie jest Miller Leszek…

Beka z Azbestowca xD
Beka z Azbestowca xD
1 rok temu

Szeliga jesteś zerem legijny pionie buhaha

RadekNiejadek
RadekNiejadek(@radekniejadek)
1 rok temu

Nie przeszkadza mi ta parodia, którą serwuje Lech. Jednak trzeba przyznać, że Lechem rządzą nieźle ananasy. Legia ma podobnego gamonia u sterów, jednak jeszcze nie dostał chyba tyle czasu do zrobienia rozpierdolu 😀

Paweł
Paweł
1 rok temu
Reply to  RadekNiejadek

Wpływy że stadionu, pamiątek, TV, sponsorów. Legia zjada Lecha i cała resztę ligi pod tym względem. To jest ogromna przewaga klubu że stolicy, której to nie niwecza nawet rządy Pana Dareczka. Legię stać na więcej błędów niż inne kluby.

Vadisss Odzidzia
Vadisss Odzidzia
1 rok temu
Reply to  Paweł

Taaa.. 170 baniek długu …

Mario
Mario
1 rok temu

Real ma prawie miliard długu. Tylko co z tego. Nie liczy się kto ile ma długu, tylko czy jest w stanie go obsługiwać. Co z tego, że Lesotoho prawie długu nie ma, a Japonia ma najwyższy na świecie. Gdzie się lepiej żyje?

Oskar
Oskar
1 rok temu

Amaral na minus? jako skrzydłowy robił najlepsze liczby, był konkretny a nie robił tylko niepotrzebny dym

Paweł
Paweł
1 rok temu

Widać potencjał finansowy Poznania i Wielkopolski odnośnie sportu jest mizerny. Taki Pan Dareczek to ma szczęście że kupił Legię, gdyby to był Lech to przy jego talencie do zarządzania po klubie biegał by już syndyk z komornikiem.

Tsar
Tsar
1 rok temu

Co sezon problem się powtarza a zmieniają się trenerzy, piłkarze, sztab… może problem leży w pewnym Właścicielu oraz jego pomagierze księgowym?

Meister Yoda
Meister Yoda
1 rok temu
Reply to  Tsar

To co ma powiedzieć Profesor czy władze Lechii?
Budżety podobne, wyniki jeszcze gorsze.

Halinka
Halinka(@halinka)
1 rok temu

Drużyna o której mowa, mówiąc delikatnie, nie jest moja ulubioną.
Więc dlaczego tu piszę… Uważam, ze im silniejsza drużyna z Wielkopolski grająca w niebieskich koszulkach (dla odróznienia od tej w zielonych) – tym większe wyzwanie i tym większy bodziec dla mojej Legii. Wieksza rywalizacja itp.
Na obecną chwilę i tu i tu nędza. Zarówno decydenci jednej jak i drugiej są do d…
A jedyna różnica jaka między nimi widzę to ta, że Darek jest zwykłym nieudacznikiem (li tylko mam na mysli filozofię rozwoju drużyny, bo w innych dziedzinach pewnie to kozak), a pan Piotruś oprócz tego że jest cienki jak Dario to jeszcze niejaki Ebenezer Scroog mógłby pobierać u niego nauki.


erty
erty
1 rok temu
Reply to  Halinka

Serio? Ten twór razem z Czesiem 711 powinni na stałe wylądować w 4 lidze!!
Do Legii dawać Papszuna i może wreszcie dziewczyny z konwiktorskiej podniosą się z kolan to będą jakieś emocje.

PiotrekB
PiotrekB(@piotrekb)
1 rok temu
Reply to  erty

Ogolnie kibice Legii chca Papszuna – tyyyyle ze jest drobna roznica pracowac w Czestochowie a w Warszawie – to serio nadaje sie na osoby artykul a propos trenerow i pilkarzy ktorzy wymiatali w swoim starym zespole a w Legi cieniowali strasznie
Dajmy mu pare lat i wtedy

Placzul
Placzul
1 rok temu

Niech zrobią fuzje z W#artą, będą wyżej w tabeli.

lelumpolelum
lelumpolelum
1 rok temu

Nie rozumiem dlaczego władze klubów, nie tylko polskich, na tak ważne stanowisko jak trener biorą jakieś wynalazki bez doświadczenia? Nie stać Lech na trenera, który ma kilka lat za sobą w 2 Bundeslidze, albo Eredivisie? Po co dawali nowy, długi kontrakt Żurawiowi jesienią jak już było źle? Bali się, że ktoś takiego mega fachowca podbierze?

Lecę na piwo
Lecę na piwo
1 rok temu
Reply to  lelumpolelum

By go kopacze nie po 3 meczach a 3 treningach zwolnili.. Coś jak Gwiazdeczki Wisły zrobiły z D. Petrescu.. A wiadomo gdzie chłop rok później awansował.. Np. W Darmstadt98 trener Dirk Schuster wyciągnął ich z 3ligi do Bundesligi.. Ale treningi to zapierdol na maxa.. Wiem bo mieszkam. Ale tam to on z kopaczy zrobił pilkarzy. Na 1 Bundeslige to im grajkow brakło ale dało się ich oglądać. Jak odszedł on i pru grajków to spadli. No ale oni nigdy noe twierdzili że grają o majstra 🙂

lelumpolelum
lelumpolelum
1 rok temu
Reply to  Lecę na piwo

Ile lat jeszcze będzie ten Petrescu wypominany? Kiedy to było, chyba przed rozbiorami? Błaszczykowski był młody i dopiero rokujący. Teraz mamy tytana pracy Lewgo, który jest idolem młodych, dużo tych młodych wyjeżdża z Polski, Lech coś tam potrafi szkolić i chyba taki klub stać na trenera w standardzie europejskim? Ze wsparciem właścicieli klubu i dyrektora sportowego z prawdziwego zdarzenia dobry trener chyba będzie mógł wprowadzić wyższe standardy i nie obawiać się, że go jakaś Trałka zwolni? A teraz trener jest z łapanki, dyrektor sportowy to już w ogóle śmiech. Z Petrescu też nie jest sprawa taka oczywista, bo zapierdalanie dla samego zapierdalania i żeby się kopacz porzygał, to nie jest wysoki standard i kunszt trenerski. Zresztą nie ma sensu do tego wracać, równie dobrze można coś z czasów Henryka Apostela wyciągać.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
1 rok temu
Reply to  lelumpolelum

Czyli wg ciebie jesli fakty są jakie są to tym, gorzej dla faktów? Czy jak? No kurwow 17.. Czyli Kloop czy Guardiola piłkarzyków do knajpy na piwo biorą? Tam też się może pilkarzyk porzygać.. Trener ma ich przygotować i mają grać to co trener od nich wymaga.. Jak ogon zaczyna kręcić kotem to wychodzi puchaczenie z Radomiakiem..Żeby to się raz zdarzyło to huj. Ale do tej poryy to chyba tylko Stal Mielec ma mniej zwycięstw.. A to już powinno dać do myślenia.. Bo wyników brak a ile npwych glupich dziar, twmpych Jessik i debilnch zdjęć na pejsie czy innym inst przybyło? Wyjebane mają na trenera hajs ma byc i tyle

FalszywyProfil
FalszywyProfil
1 rok temu
Reply to  lelumpolelum

mieli Bjelicę, i co z tego? Nic.
To w ogóle ironiczne. Kibice zwolnili Bjelicę, bo „mieli dość”, a potem Lech był średniakiem (poza rzeczywiście dobrym występem w Europie) i nie krzyczą, że mają dość

jacekjago57
jacekjago57(@jacekjago57)
1 rok temu
Reply to  FalszywyProfil

Baranie! nie kibice zwolnili Bielicę, tylko zarząd! (czym co prawda uciszył trochę trybuny). Ale na chwilę. Tym razem zwolnienie Żurawia będzie ich samobójstwem!

FalszywyProfil
FalszywyProfil
1 rok temu
Reply to  jacekjago57

Baranem to Ty musisz być, człowieku, skoro napisałeś dokładnie to samo co ja nazywając mnie jednocześnie baranem

P.S. trzeba było nie zwalniać Bjelicy, i tyle

Ciff
Ciff
1 rok temu

Lech chociaż awansował do pucharów. Legła to dno i pośmiewisko. Kompromituje i ośmiesza kraj w Europie. Kibicują jej same cioty słoiki i wsiury podwarszawskie. Chuj z tych wymęczonych mistrzostw na kredyt z których wynikają upokorzenia i długi. Mistrzostwami się mogą cieszyć lemingi i lamusy przy takim budżecie klubu. Europa weryfikuje ten śmieszny team.

to_ja
to_ja
1 rok temu
Reply to  Ciff

Bingo! artykuł o Lechu więc na wiadomo że zaraz pojawi się jakiś ziemniaczany łeb i będzie pisać o 7eg11 XD

Raf
Raf
1 rok temu
Reply to  to_ja

Argument o kompleksach nie wziął się z niczego.

Kartofel
Kartofel
1 rok temu
Reply to  Raf

To prawda poznanioki cierpią na kompleks Warszawy

Cisse
Cisse(@cisse)
1 rok temu
Reply to  Ciff

Legia wie jak to jest bawić się w Lidze Mistrzów bo tam była. Lech wie tylko wtedy jak posłucha opowieści Legii 🙂 Ranking UEFA też pokazuje o ile więcej pkt w Europie zdobyła Legia 😉

abc8
abc8
1 rok temu
Reply to  Ciff

Jedna jaskółka wiosny nie czyni, a ty szybko zapomniałeś, jak Lech był już kilka lat temu wyjaśniany przez Stjarnan, czy Żalgiris Wilno?

Taiczo
Taiczo
1 rok temu
Reply to  Ciff

Ach te kompleksy wy jebane amicowe przegrywy.

Murphy
Murphy(@murphy)
1 rok temu
Reply to  Ciff

Nie ma to jak, w komentarzach pod tekstem o Lechu pisać o Legii.

erty
erty
1 rok temu
Reply to  Murphy

Jakim Lechu? Lecha nie ma. Dawno zlikwidowany. Sprawdź na 90minut.pl

Bahahahaha
Bahahahaha
1 rok temu
Reply to  Ciff

Ssij jaja

Mexx
Mexx
1 rok temu
Reply to  Ciff

Ale ty masz kompleksy :))
Dobry występ Lecha w Europie??
Przypomnij mi ile punktów Lech zdobył w grupie.

Tadeusz
Tadeusz
1 rok temu

Kolejorz idzie na majstra Ciekawe czy majster o tym wie

Lecę na piwo
Lecę na piwo
1 rok temu
Reply to  Tadeusz

Majstra ni ma, nie było i nie bedzie.. W najbliższym czasie..na majstra mają wyjebane hajs ma się zgadzać

Greg
Greg
1 rok temu

Cały hype na Lecha został napompowany po wpadły im jakieś rykoszety na farcie w eliminacjach do LE… no fajnie, tak bywa w pilce ale pislaem wtedy ze to byl fart i za chwile puchary sie skończą, liga będzie w du… i wroci „mamy ku… dosyc” chociaż sam sie nie spodziewałem ze to sie rozleci tak szybko i tak spektakularnie…
Poki tam jest Rutek i Rzasa ten klub nigdzie nie zajedzie… plus ich wychowankowie typu Puchacz… zagral 2 dobre mecz pol roku temu a sodowka do dzis paruje…

Murphy
Murphy(@murphy)
1 rok temu
Reply to  Greg

Po rykoszecie to wpadł im pierwszy gol, w Valmeirą. W meczu w którym i tak byli zwyczajnie lepsi. Czasami tak jest.
Na farcie to byłoby jakby awansowali po czterech meczach u siebie, we wszystkich po dogrywkach i rzutach karnych. A nie po czterech zwycięstwach ze stosunkiem bramek 1-13

Greg
Greg
1 rok temu
Reply to  Murphy

a gole z Charleroi? Zapamietalem z tego meczu ze Lech byl druzyna gorsza… gole Puchacza i Tiby zwykle farty… glownie po nim zaczelo sie zaklinanie rzeczywistosci

Murphy
Murphy(@murphy)
1 rok temu
Reply to  Greg

Piszesz o bramce Ramireza?
Wiesz ile takich goli pada w każdek kolejce ligowej każdych z lig? Takie otarcia podbicia i zmiana kierunku piłki przy strzała zza pola karnego to chleb, powszedni piłki nożnej. I nie jest to żaden fart.

A przy golu Puchacza nie było żadnego rykoszetu.

Mecz był wyrównany. MIeli swoje okazje i jedni i drudzy. Jedni potrafili wykorzystać drudzy nie. Przy czym drugim sędzia dał jeszcze prezent w postaci karnego z kapelusza. I jednej naciąganej mocno żółtej kartki.
A w drugą stronę ewidentnego przewinienia, które wyrównałoby liczbę graczy na boisku, nie gwizdnął.

Tralalala
Tralalala(@tralalala)
1 rok temu

A mnie tam w ogóle nie zdziwi jeśli Lech, tak zupełnie z dupy, nagle wygra 7 meczów z rzędu. W końcu to polska liga, tego rozumem nie ogarniesz.

Poznanski raper Peja
Poznanski raper Peja
1 rok temu

nie chce mi sie czytac tym razem calosci, spojrzalem jednak na grafike – makuszewski znak zapytania xddd przeciez on u bjelicy byl top3 pilkarzy ligi w tamtym okresie. tworca grafiki dostal wytyczne, ze ma wygladac chujowo czy co?

Mati
Mati
1 rok temu

Zgadza się i zadebiutował w reprezentacji. Kontuzja zatrzymała jego karierę.

Murphy
Murphy(@murphy)
1 rok temu

Też się zdziwiłem, do momentu kontuzji był „motorem napędowym” Lecha. Gdyby nie pech pewnie złapałby się do wąskiej kadry na mistrzostwa w Rosji.
Także jak już dałbym go jednak do rubryki plusów.

Mati
Mati
1 rok temu

Możecie pisać setki artykułów, A Rutek i tak to ma gdzieś. Dla niego liczy się pozycja w wyniku finansowym, czy jest plus czy minus. Za bardzo chyba nie może rozgraniczyc, że Lech to nie Amica gdzie liczy się sprzedaż lodówek i kuchenek.

Murphy
Murphy(@murphy)
1 rok temu
Reply to  Mati

Wynik finansowy jest odzwierciedleniem sportowego. Nie będzie wyniku finansowego bez wyniku sportowego.

erty
erty
1 rok temu
Reply to  Murphy

Ta…. Jasne.
Zobacz sobie ile piłkarzy z lig centralnych w Polsce przewinęło się przez Legie II. Wyniku sportowego rezerwy (L) nigdy nie osiągnęły a jednak ekwiwalenty za wyszkolenie cały czas spływają. Co z tego że Lech w ostatnich kilku sezonach sprzedał kilku młodych? Nawet z tabelki w artykule wynika w prost że Legia jeśli już kogoś sprzedaje tonrobinto za dużo lepszy hajs I z większą częstotliwością niż kuchenki.

qdlaty81
qdlaty81
1 rok temu

Pierwszym problemem ligi jest brak dobrych prezesów. Sukces sportowy jest pochodną dobrych decyzji biznesowych albo jest dziełem przypadku. Np. mistrzostwo Polski Piasta było pokłosiem dobrych decyzji, ale już mistrzostwo Śląska Wrocław to przypadek. Mistrzostwa Ległej to efekt ekonomiczny: Wwa – ok 3 mln ludzi; Poznań – ok 550 tys ludzi, co przekłada się na wielkość budżetu. Warszawa ma obowiązek wygrywać MP co roku, ale jak widać dobrze poukładany underdog np. w postaci Piasta, może pokrzyżować plany bogaczom. Niestety dopóki w wielu klubach decyzje podejmują miasta, to prezesami będą „wykwalifikowani” koledzy i będzie jak jest.

Drugim problemem ligi jest brak dobrych trenerów (karuzela polskich średniaków), brak dobrych trenerów jest spowodowany licencyjnym zablokowaniem dostępu do zawodu (dobry trener z UEFA A może nawet przez kilka lat nie dostać się na UEFA Pro i chuj, nie będzie trenował ekstraklasy).

Trzecim jest połączenie dwóch powyższych. Chujowy prezes boi się zatrudnienia trenera bez doświadczenia w ekstraklasie, bo jak sobie taki trener nie poradzi to miasto wyjebie prezesa z roboty i nie będzie prezesowskiej pensyjki. Więc Prezio wsiada na karuzelę i wybiera doświadczonego ale może trochę chujowego trenera, ale wg prezesa z perspektywami. Itp. itd.

Co ciekawe, w mojej ocenie eksperymenty trenerskie powinny przeprowadzać kluby z środka i dołu tabeli, a nie z czuba, czub powinien podkradać trenerów sprawdzonych niżej. Tymczasem w Polsce jest odwrotnie. Fornalik już drugi klub z cienia wprowadza na salony i nadal nie doczekał się oferty z top4 (mówię o budżetach bo wiadomo że Piast ostatnimi czasy jest w czubie tabeli). Brosz podobnie. Teraz jest Papszun. Tymczasem Legła przetestowała Magierę, Vukovicia i teraz testuje CM711, podczas gdy Lech testował Nawałkę, Djurdevica i teraz Żurawia.

Abstrahując od wyborów, ale jeszcze Kulesza i Filipiak mieli jaja żeby realizować swoje pomysły odnośnie trenerów w sposób odważny (np. Mamrot z 1. ligi i Probierz jako trener-prezes).

A w klubach z dołu ciągle kotłują się Ojrzyńskie, Zielińskie, Sobolewskie…

Czcibor Czcigodny
Czcibor Czcigodny(@czcibor-czcigodny)
1 rok temu
Reply to  qdlaty81

Kiedyś to samo napisałem. Legię czy może nawet Lecha stać na trenera z dołu Bundesligi, którzy merytorycznie zjadają Ekstraklasę, ale po ci jak można kogoś z karuzeli?

FalszywyProfil
FalszywyProfil
1 rok temu
Reply to  qdlaty81

I cały wywód do niczego, bo Piast należy do miasta, a Legia i Lech nie

picioo
picioo(@picioo)
1 rok temu
Reply to  qdlaty81

Jeżeli Warszawa ma 3mln, to Poznań ma 1mln.

Jasny gwint
Jasny gwint
1 rok temu
Reply to  picioo

Aglomeracja warszawka ma ok 2,5 mln więc wiele się nie pomylił. Poznaska aglomeracja niecałe 700 tys.

picioo
picioo(@picioo)
1 rok temu
Reply to  Jasny gwint

Poznańska aglomeracja 900tys-1,1mln.

glitch3179
glitch3179(@glitch3179)
1 rok temu
Reply to  picioo

Z Legią to jest bardziej złożone, za Legią nie jest tylko aglomeracja ale większość województwa mazowieckiego, część lubelskiego i warmińsko-mazurskiego. Potencjał jest więc duży. No i Sosnowiec.

Papaj
Papaj
1 rok temu

Miało być Top 50 w Europie a jest walka o utrzymanie. Zamiast polskiego Ajaxu czy choćby FC Basel jest pośmiewisko. Oni mają mniejszą skuteczność zarządzania tym klubem niż miałby losowy dzieciak grający w Football Manager. Można mieć pechowy sezon, dwa. Ale sześć sezonów pod rząd to już nie może być pech. To jest antytalent.
Jak można z taką kadrą być niżej w tabeli niż Warta, której kadra jest wyceniana na ponad 5 razy mniej?

Murphy
Murphy(@murphy)
1 rok temu
Reply to  Papaj

Generalny zjazd Lecha zaczął się od sezonu 10/11
Udany występ w pucharach, ale organizacyjnie już rozsypka, zatrudnienie Bakero, po zwolnieniu Zielińskiego było fatalną decyzją, za którą poszły w sumie kolejne fatalne decyzje. Albo ludzie którzy nie nadawali się na pierwszego trenera, bo to jeszcze nie ten poziom, albo jak już ktoś taki się trafił. Jak Bjelica, to skład węgla i papy jeśli chodzi o drużynę.

Laz
Laz
1 rok temu
Reply to  Murphy

Bardzo ładnie się teraz wypowiadasz. Skoro ze nie pamiętasz swoich wpisów z jesieni gdzie stwierdziłes ze nawet wygranie tej ligi nie jest żadną sztuka liczą się tylko pucharu. Tyle że teraz nawet startu eliminacjach tych pucharów nie będzie. Karma wraca

Murphy
Murphy(@murphy)
1 rok temu
Reply to  Laz

Bredzisz człowieku.
Napisałem że wygranie ligi gówno daje tak naprawdę. W tym miejscu w jakim jest polska piłka.
Szczególnie jeśli chodzi o dwa przynajmniej w teorii najmocniejsze kluby w kraju.
I jaka karma kretynie? Od początku pisałem też że Lech jak gra w pucharach, to ma problem z ligą właśnie. I że jak zakończy się to tak, że Lech zagra w pucharach ale zawali ligę i PP i nie dostanie się do kolejnych kwalifikacji chociaż, to będzie porażka 🙂

No ale zmieniając kilkadziesiąt razy nicka, można uskuteczniać różne brednie, prawda?
Płyń.

Last edited 1 rok temu by Murphy
Laz
Laz
1 rok temu
Reply to  Murphy

zal mi ciebie. idz sie dalej trzep nad plakatem puchacza pajacu. takich manipulantow jak ty jest malo. grubasie bys z domu wyszedl czasem

Murphy
Murphy(@murphy)
1 rok temu
Reply to  Laz

A mi spierdolin umysłowych twojego pokroju ani trochę nie żal.
Wracaj wąchać dym z rac. Bo jeszcze otrzeźwiejesz i stwierdzisz że pisałeś straszne głupoty, co może być dla ciebie szokiem z którym nie będziesz w stanie sobie poradzić.

CRY
CRY(@cry)
1 rok temu

Te wasze dywagacje są po prostu przezabawne. Analizujecie to samo co kilka miesięcy, ale jakoś ciągle pomijacie najprostszy aspekt – chciwostwo. Ich nie obchodzą tytuły, tylko zielony Excel. Co sezon wielkie bajki o budowie zespołu, a po nim wielka wyprzedaż najbardziej zdolnych i liczenie dochodu. Na ich miejsce sprowadzanie darmowych emerytów albo kontuzjowanych, żeby było taniej i można było jakoś wypchać dziury.
Dyrektor sportowy i trener Lecha to tresowane pieski, które mają się nie stawiać, tylko tańczyć jak im zagrają.
Marchwiński. Gość absolutnie bez formy wchodzi w każdym meczu i kopie się po czole. Który trener trzyma takiego zawodnika na boisku? Taki, który dostaje od zarządu komendę, że ma go na siłę promować.
Zarobili miliony, a w obronie Dejewski. Facet w wieku 25 lat debiutuje w Ekstraklasie i łata za grosz pozycję w obronie.

Dla wronieckich ten klub to jedynie maszynka do robienia pieniędzy. Z tym zarządem zawsze tak będzie.
Ta zagadka była taka trudna?

Last edited 1 rok temu by CRY
Czcibor Czcigodny
Czcibor Czcigodny(@czcibor-czcigodny)
1 rok temu
Reply to  CRY

Ogólnie to się z Tobą zgadzam, tylko europejskie puchary to lepsze okno wystawowe niż nasza eklapa, więc w interesie Rutkowskich jest to, żeby Lech w tych pucharach grał. Chociaż z drugiej strony, skoro i tak zarabiają, to po co się wysilać?

Last edited 1 rok temu by Czcibor Czcigodny
CRY
CRY(@cry)
1 rok temu

Zwróć uwagę, że przy ostatnim meczu w LE Żuraw wystawił ogony, żeby tylko odbębnić mecz. Normalnie tak jak mówisz, takie mecze to prestiż i okno wystawowe. Obecnie nie mają jednak zawodników jak Moder, których można by opchnąć za masę baniek. Pewnie odejdzie Puchacz albo Kamiński, ale to nie będą duże kwoty. Włączyli do pierwszego zespołu kilku młodych, ale to w tej chwili zupełnie anonimowe nazwiska i będą potrzebowali przynajmniej dwóch sezonów, żeby się ograć. Zarząd nie ma więc powodu, żeby spinać się teraz na granie w Europie. Lech wystawia kilku młodych, a resztę składu zapycha 28/30-letnimi zawodnikami, którym zbliża się powoli koniec grania. Ich wartość maleje i nikt poważny ich nie wykupi.

Moje przewidywania? Jeszcze trochę i zwolnią Żurawia. Na oparach dociągną sezon do końca. Rutkowski ogłosi następną wielką rewolucję. Kolejny raz zaczną się marketingowe bajki o wielkim Lechu, a nakręceni Janusze pójdą kupić stadionową kiełbasę. Tak właśnie kręci się wroniecki interes.

Last edited 1 rok temu by CRY
jacekjago57
jacekjago57(@jacekjago57)
1 rok temu
Reply to  CRY

Jeżeli teraz zwolnią Żurawia, a Rząsę zostawią, to już nawet „Janusze”kiełbasy nie kupią!

Paweł
Paweł
1 rok temu

Stary Rutek jak przekazywał klub Juniorowi to pewnie zapowiedział że nie życzy sobie minusów finansowych w budżecie na koniec roku. Cały ten Lech pod kierownictwem Juniora to klub alibi pod tytułem,, Co powie Tata,,. Junior i jego ekipa nie mają jaj żeby powalczyć o coś więcej. Za czasów ITI Lech jeszcze dorównywali Legii, potem pojawił się Leśny i pozamiatał Juniorem. Pan Dareczek ogromnie dużo psuje ale od czasów Leśnego Legia gra w innej lidze finansowej. Przypomnijcie sobie Juniora jak pouczał Leśnego jak powinno się prowadzić klub, a ten mu wyciągał gragrajkow że składu i się śmiał. Pewnie dobrej pory w gabinecie Juniora wisi tarcza do rzutków z podobizną Leśnego:)

jacekjago57
jacekjago57(@jacekjago57)
1 rok temu
Reply to  CRY

W sumie masz rację; z tym, że te wynalazki, które Rząsy sprowadziły, nie są takie tanie w utrzymaniu. Wiadomo, im więcej kasy w obrocie, tym większe można robić przekręty.

Willow1000
Willow1000
1 rok temu
Reply to  CRY

Chciwstwo a nie chciwostwo.

CRY
CRY(@cry)
1 rok temu
Reply to  Willow1000

Zauważyłem tego wieloryba, ale dzięki

Jarek
Jarek
1 rok temu

Grają piach ale są wydolne finansowo i nie żyją ponad stan,transfery….smieszne A jaka masz gwarancję że dasz 1-2mln euro i to będzie dobry zawodnik żadna, przykład Amaral,najłatwiej siedzieć przed klawiaturą i dziennikarzyna pisać te brednie za które oni nie ponoszą żadnej odpowiedzialności.Lech to najlepiej rozwinięty finansowo i biznesowo klub w Polsce, tak nie ma wynikow ale kiedyś przyjdą ale ważne że jak przyjdą to Lech nie bedzie bankrutem nie jak Legia chce Grosickiego A szuka kasy po parabankach bo w kasie pusto

jacekjago57
jacekjago57(@jacekjago57)
1 rok temu
Reply to  Jarek

wyniki już …idą…już od kilku dobrych lat. Jarek, piłeś?

Murphy
Murphy(@murphy)
1 rok temu

 Damian Smyk
Trochę brakuje mi głębszej analizy. Tego generalnego kryzysu Lecha, jaki ma miejsce od sezonu 10/11. Na który to składają się te choćby te trzy kryzysy związane z tym że Lech grając w pucharach, w tym samym sezonie jednocześnie kompletną klapą w zasadzie kończył rozgrywki krajowe.

No ale rozumiem że sięganie tak głęboko mogło w sumie być bez sensu. Choć poświęcenie jednego akapitu, dałoby pełniejszy kontekst.

Co to oznacza? Że Lech z samych transferów jest w stanie zapewnić sobie finansową stabilizację. Do tego dorzućmy fakt, że Kolejorz ma niepodważalną pozycję dominatora sportowego w regionie – nawet podnosząca się z kolan Warta Poznań nie może liczyć na choćby ułamek zainteresowania kibiców czy zaangażowania sponsorów Lecha. Nie mówiąc o tym, że żaden klub z innej dyscypliny sportowej w Wielkopolsce nie ma nawet porównywalnej pozycji marketingowo-kibicowskiej co Lech. To daje Lechowi ogromne możliwości.

Łaska kibica na pstrym koniu jeździ. A ludzie którzy przeżywają kolejne rozczarowania bardzo łatwo mogą powiedzieć dość. I przestać wydawać na Lecha pieniądze.
Nie oznacza to oczywiście że przerzucą się od razu na Wartę, ale wystarczy że finansowo przestaną wydawać kasę na Lecha.
W tym kontekście pojawienie się Warty, i to Warty która coraz bardziej wygląda, jakby przynajmniej w tym sezonie miała zostać w Ekstraklasie. Jest dla Lecha, czy raczej powinno być. Bardzo zdrowe.
Bo do tej pory Lech w zasadzie nie musiał robić nic. Efekty tego jednak widać.

Po pierwsze – Lechowi nie grozi to, że nagle zainteresowanie nim drastycznie zmaleje, a kibice przerzucą się na kibicowanie komuś innemu. Przychody z biletów i karnetów (oczywiście w czasach bez pandemii) będą – raz niższe, raz wyższe, ale stały elektorat kibicowski Lecha w Poznaniu i okolicach jest duży.

Jak bardzo może to być mylne przekonanie, już się Lech w 2016 przekonał, kiedy fatalna jesień w jego wykonaniu wypędziła kibiców ze stadionu. Oczywiście teraz i tak ich nie ma. Ale przy takiej sportowej postawie, jeszcze łatwiej będzie podjąć decyzję o tym żeby karnetu nie kupować, czy nie kupować czegoś co wiąże się bezpośrednio z wydawaniem pieniędzy na klub.

Po drugie – Lech zawsze może zaplanować pewien „budżet minimalny”. Nawet jeśli nakreślić go wyłącznie wokół pewnych kwot stałych – takich jak sponsoring czy wpływy biletowe – to wciąż można liczyć na zwielokrotnienie go poprzez sprzedaż swoich piłkarzy. A ci – jak zaznaczyliśmy wyżej – trafiają do pierwszej drużyny taśmowo. Zatem Lech ma w garści wszystkie instrumenty finansowe, by nie tylko nie groził mu upadek, ale wręcz by budżet sukcesywnie powiększał.

To się zgadza. Tylko pod warunkiem, że Ci taśmowo trafiający do drużyny piłkarze będą reprezentowali odpowiedni poziom sportowy, który pozwoli wytransferować ich za granicę za grubą kasę.

Tymczasem po odejściu Jóźwiaka, Gumnego, Modera, w zasadzie reszta młodzieżowców czy młodszych zawodników nie reprezentuje teraz takiego poziomu, i nie wyróżniają się ani piłkarze ofensywni, ani Puchacz. Sportowo. Nawet na tle tak słabo grającego obecnie Lecha.

A już wciskanie wręcz siłą na boisko Marchwińskiego powoduje u kibiców Lecha coraz większą irytację

A jego wartości marketingowej w żaden sposób nie zwiększa. Jeśli zaś obserwowałby go jakiś skaut, to w ostatnich dwóch występach do jego „najważniejszych” zagrać mógłby zaliczyć wywrócenie się na murawie w Płocku przy próbie przygotowania się do przyjęcia piłki zagranej do niego, i ni to podanie ni to przyjęcie piłki w boczny aut, w meczu z Radomiakiem

Do pożal się Boże dyrektora sportowego Rząsy, można mieć nie tylko zastrzeżenia o jakość transferów. Ale też czas ich przeprowadzania.

O ile jeszcze jesienią można powiedzieć, że Lech zaskoczył samego siebie awansem do LE. I pion sportowy nie zdążył odpowiednio zareagować i wzmocnić drużyny. Tak żeby choć nie odstawała tak fatalnie w lidze.

To zmiany w kadrze przed wiosną. Na plus można zaliczyć tylko jeśli chodzi o formacje obronne. Natomiast totalnie spóźniona została reakcja na to że Lech został praktycznie pozbawiony manewru jeśli chodzi o formację ataku.

Pierwszym sygnałem ostrzegawczym, były kurcze Ishaka w meczu z Lechią. Wyeksploatowany zawodnik zaczął po prostu mieć problemy fizyczne.

Ostatnim dzwonkiem zaś dla dyrektora sportowego była kontuzja Kacharavy w meczu w Lizbonie.

Jeśli w dwóch ostatnich meczach rundy jesiennej podstawowy napastnik nie gra.

A w przedostatnim meczu na jesieni, jest zmieniany w połowie, a zmiennikiem tym jest totalnie niedoświadczony i nieopierzony młodzik Sobol.

A w perspektywie masz to że drugim napastnikiem zespołu będzie dopiero rokujący Szymczak, który wraca po dwóch kontuzjach. I od momentu kontuzji Kacharavy nie jesteś w stanie sprowadzić zawodnika, który przepracowałby choć z pół okresu przygotowawczego z drużyną. A chcesz przynajmniej w deklaracjach walczyć o puchary. To masz ogromny problem.

Oczywiście nie można stwierdzić że sprowadzenie kogoś do ataku spowodowałoby nagle jakąś totalną odmianę. Ale fakt jest faktem, że Lech w ofensywie jest bezzębny.

Jedyną bramkę wiosną póki co strzelił Rogne. Jedno z dwóch świetnych dośrodkowań w meczu z Radomiakiem, i to nie z rzutu rożnego wykańczał Dejewski. Nominalny obrońca, który w zasadzie w tym momencie gry nie miał tam czego szukać.

To już nie kamyk. Ale potężny głaz do ogródka dyrektora sportowego. Który jest być może do zmiany jeszcze przed trenerem, albo razem z nim.

Dla Lecha w lidze ostatnia szansa. Cokolwiek innego niż zwycięstwo w meczu ze Śląskiem, który jest meczem o 6 punktów. Powinno oznaczać zwolnienie Żurawia. Co da czas nowemu trenerowi na jako takie ogarnięcie drużyny, przed ćwierćfinałem z Rakowem w Pucharze Polski.

Last edited 1 rok temu by Murphy
Meister Yoda
Meister Yoda
1 rok temu
Reply to  Murphy

To taki Salihamidzić powinen wisieć. Jest Lewy i Chopo-Mouting (parodia piłkarza).
Zasadniczo za Lewego tylko raz był rozsądny zmiennik: Wagner.
Zachowując proporcje: Ishak tłukł gole, grał w opór, to jaki przyzwoity napastnik przyjdzie siedzieć za psi chooj na ławkę do Poznania? Albo totalny odpad albo totalna niewiadoma.
Teraz przyszedł Johansson bo wie, że ma szansę grać. Inaczej by nie przyszedł.

Tyle razy powtarzam. Życie to nie FM. Lecha nie stać na drogiego napadziora na ławkę, a dobry napadzior nie zgodzi się na odgniatanie hemoroidów w jakimś no (z całym szacunkiem dla fanów) anonimowym klubie.

Do Legii też nie udało się ściągnąć drugiego. Jak był Prijo i Nikolić to mieli wpisane w kontrakt gwarancje gry w pierwszym składzie.

Murphy
Murphy(@murphy)
1 rok temu
Reply to  Meister Yoda

Z tym tłuczeniem goli Ishaka to bym nie przesadzał Ma ich siedem w lidze, w tym momencie 5 graczy ma ich więcej niż on, a dwóch innych tyle samo co Ishak.

Do tego jest w dużej mierze źle ustawiany, i tutaj już pretensje do Żurawia. I niepotrzebnie cofany czasami. Co powinien mieć w dużej mierze zakazane.
I bez niego. A zdarzało mi się za akcjami nie nadąrząć, w polu karnym przeciwnika brakuje kogoś kto będzie w stanie oddać strzał.

O ile można pochwalić go za pracę w defensywie, to jednak powinno to mieć swoje granice.
Jesienią było mnóstwo sytuacji gdzie prosiło się albo o szybszą zmianę dla Ishaka, żeby dać mu odpocząć, albo wpuszczenie drugiego napastnika.
A tutaj szans nie dostawał nawet Kacharava, tyle ile powinien.
Choćby mecz z Legią, gdzie skopany przez Lewczuka Ishak, był jeszcze niepotrzebnie trzymany na boisku.

Jeśli Johansson wypali. Czego Lechowi życzę. To będzie trzeba zadać pytanie dlaczego tak późno? Liga szwedzka gra wiosna jesień. O tym że piłkarze nie będzie kariery kontynuował w Szwecji było wiadomo gdzieś od listopada z tego co udało mi się zorientować w sieci.

Do tego na początku grudnia masz kontuzję Kaczarawy, Doliczając nawet kilka dni na to żeby zorientować się w sytuacji jak poważna jest to kontuzja. To nie wierzę że dysponując takimi środkami, jakimi Lech dysponował. Lech nie był w stanie zakontraktować kogoś odpowiednie wcześnie. Choćby tego Johanssona.

Wiesz co mi to przypomina? Targi o Rudnevsa. Lech się wtedy też przejechał. Bo tak się targowali, że zostali bez poważnego napastnika na el LM.
Kiedy była faktyczna szansa na awans, bo przeciwnicy nie byli z nie wiadomo jakiej półki.

Cygandoszkoły
Cygandoszkoły
1 rok temu
Reply to  Murphy

Naucz się mordo składać zdania wielokrotne złożone, bo nawet jakbyś napisał tu nową epopeję, to w formie telegramu przeczyta ją co najwyżej Najman czekając na Krzysia.

Czcibor Czcigodny
Czcibor Czcigodny(@czcibor-czcigodny)
1 rok temu

Wg mnie główną przyczyną jest bycie na siłę inkubatorem dla młodych. O ile sama filozofia wychowywania młodych piłkarzy jest dobra, to w Lechu przeginają i paradoksalnie działa to na minus. Marchwiński gra bez względu na wszystko. Jak on ma się zmotywować do pracy, skoro gra za darmo? Inni z kolei grają za dużo i wg mnie są przeciążeni jak Kamiński czy wcześniej Moder. Brakuje takiej zwykłej rywalizacji. Do tego dochodzi słaba taktyka. Powolne granie wszerz boiska korzyści nie przynosi i nie ma co narzekać na przeciwników, tylko zacząć grać.

Koko
Koko
1 rok temu

„Natomiast warto zwrócić uwagę na to, że Kolejorz nie jest już jedynym klubem w Ekstraklasie, który może sprzedawać drogo na zachód. Przewaga konkurencyjna Lecha pod tym względem może coraz mocniej zanikać.”
Panie Damianie, transfery to nie jest gra rynkowo o sumie zerowej. Nie ma limitowej ilości sprzedaży młodych zawodników z e-klapy na okienko transferowe. To, że inne kluby też sprzedają 'drogo” zawodników to plus – jeżeli dadzą radę, pokażą się w innych ligach to będą promować polska młodzież i zwiększy to zainteresowanie klubów zagranicznych – większe zainteresowanie – więcej ofert – wyższa ceny – większe przychody.

Taiczo
Taiczo
1 rok temu

Odpowiedź na cykliczny syf w amicorzu jest prosty. Tam NIE MA atmosfery do wygrywania. Nie ma ciśnienia, że MUSI się udać. Krótko mówiąc mental przegrywa wciąż żywy i to pomimo tego, że zmieniają się tam ludzie dość szybko, a jednak problem wciąż ten sam.

Wwa
Wwa
1 rok temu

Pieski z Poznania I Tak zaraz będą tu szczekac ze przecież w zeszłym roku oni awansowali do grupy A Legia odpadła bla bla bla. Lech Poznań jest obecnie sredhuakiem ligowym, któremu raz na jakiś czas uda się wskoczyć na podium, do Legii nie macie co się porównywać zrozumcie to!

Tymon
Tymon
1 rok temu

Wywalenie Skrzypczaka i trzymanie Rząsy. Dziękuję za uwagę.

Wzumpt
Wzumpt
1 rok temu

Jako kibic Legii, bardzo sie ciesze z rekordowego budzetu Lecha.
Tym wieksza bedzie beka

Lecę na piwo
Lecę na piwo
1 rok temu

Robicie weszło jakieś quizy srizy.. Moze by tak mała sonda pt Z czym kojarzy ci się gra Lecha Poznań w tym sezonie?
a) Monthy Python b) Benny Hill c) nic się nie stało, Kolejorz nic się nie stało

khoronzon
khoronzon
1 rok temu
Reply to  Lecę na piwo

Raczej z dowcipami Strassburgera albo dowcipami Drozdy ze smiechu warte.

Meister Yoda
Meister Yoda
1 rok temu

Po pierwsze: niech ustalaniem celów dla Lecha zajmie się Kierownictwo klubu. Nie jakiś kiepski hałturzysta ze szmatławego portalu, który pieciocyfrowe kwoty zarabia w rok a nie w tydzień.
Po drugie w 2016/17: Legia weszła do LM. Od tamtego czasu nawet nie zbliżyła się do gry w LE, ani nie odjechała reszcie ligii zdobywając średnio poniżej 1.9 pkt na mecz i wygrywając „tylko” 56% spotkań. Przewaga budżetowa Legii w 2014/15 roku nad drugim Lechem wynosił 50-60 mln pln. Czyli praktycznie budżet Lecha. Sytuacja nie zmieniła się wiele w tym czasie, dalej Legia ma prawie 60 mln pln większy budżet od Lecha a Legia zdążyła przegrać dwa razy mistrzostwo.
Zaś różnice między Lechem a kolejnym klubem w kasie to 2-3 mln pln.
Co robią Rutki z zyskami ich sprawa.

Efektywność Lecha jest zbliżona do klubów z tej samej półki budżetowej: Lechia, Cracovia czy Jaga. Tylko Piast wyłamał się z klubu min.40 mln pln budżetu na pudle.
Więc nie wiem czemu takiego rozpisywania nie ma o Cracovii czy Lechii, ba nawet Jaga (3-4 budżet ligii) powinna zgarniać zasłużony opier…

Generalnie wysokość budżetu w tej lidze przekłada się na wyniki. Czasem tylko zdarzy się anomalia.

Sami pisaliście o Dortumundzie, który miał prawie dwukrotnie wyższy budżet od następnej ekip a po 19 kolejkach był ostatni.

Murphy
Murphy(@murphy)
1 rok temu
Reply to  Meister Yoda

Pewnie dlatego że, to trzeci raz jak Lech robi taki numer że jednocześnie z grą w pucharach zawala sezon. A drugi raz kiedy zalicza głęboki kryzys. Poprzednio w sezonie 15/16.

Ale oczywiście nie ma nic przeciwko temu, żeby takie teksty powstały o innych klubach.
Zresztą i powstają przecież, tylko często na podstawie innych wydarzeń.

Laz
Laz
1 rok temu
Reply to  Murphy

To nie robienie numeru grubasie tylko porostu brak umiejętności laczenia tych dwóch rozgrywek. Chuj Ci w łeb

Meister Yoda
Meister Yoda
1 rok temu
Reply to  Murphy

No nie widziałem takiej falii fekaliów na Cracovię czy Lechię, które budżety (płacowe) mają podobne do Lecha.

Murphy
Murphy(@murphy)
1 rok temu
Reply to  Meister Yoda

Bez przesady. Jest to rzetelna ocena tego co po raz któryś dzieje się w Lechu.

Murphy ma nadwagę
Murphy ma nadwagę
1 rok temu
Reply to  Murphy

Murphy wyjdź w końcu z tego domu gdzieś

Ggbbbbh
Ggbbbbh
1 rok temu
Reply to  Meister Yoda

Czytaj: Lechia I Cracovia ma ten sam budżet który rutki wyznaczaly już po przecięciu chajsu, a im już nic nie powiecie jak nam. Żal

Darek
Darek
1 rok temu

Nie rozumiem kibiców którzy tolerują Rzase i mają pretensje do trenera. Wszyscy widzą gdzie jest problem a na końcu cieszą się jak głupi do sera że Rząsa wprowadzi im następnego trenera. Z szanowanej drużyny zrobili tylko maszynkę do pieniędzy.
Po części ich rozumiem skoro widzą że dla kibiców którzy nie myślą wystarczy wymienić trenera i obiecać grę na trzech frontach. To pretensję mogą mieć kibice tylko do siebie. Już widzę to spotkanie z zarządem i całowanie się po pupach.
Trzeba zrobić taką akcję żeby Rząsa wstydził się chodzić po ulicy a jak już się pojawi to wytykać go palcami może wtedy nabierze szacunku do prawdziwych kibiców i nie będzie opowiadał więcej bajek…….

Murphy
Murphy(@murphy)
1 rok temu
Reply to  Darek

Ja mam pretensję i do Rząsy, i do trenera.
Naprawdę jesienią było parę spotkań, gdzie brak reakcji odpowiedniej z ławki doprowadził do tego że Lech potrafił punkty. Głównie chodziło o zmiany, kiedy było widać że druzyna na boisku zwyczajnie gaśnie.
Ale też o wpychanie na boisko takiego Marchwińskiego np.

Meister Yoda
Meister Yoda
1 rok temu

Panie Smyk. Finanse klubowe ewidentnie z FM.
Rekordowy budżet? Widział Pan przelewy? Bo SGE do dzisiaj czeka na ostatnią transzę za Hallera, którego West Ham opi…już do Ajaxu.
Wg Pana to pewnie SGE miało po sprzedaży Hallera i Jovića rekordowy budżet. Kij, że połowa kasy była płatna po roku.

Poza tym od samego rozmiaru budżetu ważniejsza jest struktura przychodów i wydatków bo to one determinują klubowe finanse.
W szczycie Bogusławowego rozpasania duet stoperów: Jędza-Pazdan kosztował rocznie 1.8 mln euro (kontraktu, podpisy, premie). Przekładając to na realia Lecha to były wydatki na top 5 najlepiej opłacanych zawodników.
Wydatki płacowe Legii za sezonie 16/17 zamknęły się kwotą 112 mln pln. Łącznie z bilansem transferowym koszty utrzymania i pozyskania pilkarzy i sztabu (oraz odprawy dla zwalnianych) wywindowały te wydatki do 130 mln pln. Drugi w tym zestawieniu Lech wydał 65 mln pln.
Summa summarów odbiło się to Legii mocną czkawką jak nie przebili się do LE.

W Lechu (jak w większości polskich klubów) totalnie leży i kwiczy marketing. Skoro na mecze Lecha chodziło mniej kibicóf niż na „Wieśniaków” z Hoffenheim czy nawet na drugoligową Norymbergę to jest źle. Gorzej jest tylko w Legii, która nawet w szczycie nie przebiła 24 tys na mecz (w 2.5 mln metropolii).

MsUky
MsUky
1 rok temu
Reply to  Meister Yoda

Oho, klubowe komórki marketingu wysłały swoich specjalistów od pierdolenia do zaklamaywania rzeczywistości już nie tylko na ichniejszym forum rzekomych kibiców, ale już nawet na weszło 🙂 miło. Gdyby te pieniążki przeznaczyć na lepszych grajków, to może nie bronili byście się przed spadkiem mając największy budżet w lidze. Ale do tego trzeba trochę ambicji.

kowalczyk to menel
kowalczyk to menel
1 rok temu

Jak tak patrzę na tę naszą ekstraszkapę, to każdy klub za któy biorą się korpoludki zaczyna dryfować. Fakt faktem, ze Lech akurat teraz obniża loty bardziej niż Legia, ale to się może szybko zmienić. Tym bardziej, że zarónwo Miodek, jak i Rutki mają węża w kieszeni i zaczęli inwestować w nieruchomości/akademię, bo to się lepiej opłaca, mniejsze ryzyko z tego jest. To typowe korpozarządzanie, małe zyski, małe ryzyko, byle budżet się spinał i dywidenda leciała.

Sumienie
Sumienie
1 rok temu

Czasy monopolu na nabôr zdolnych chłopaków do wyszkolenia i pełnych trybun bo nic innego sportowego w Poznaniu nie ma to się Lechowi kończą.

erty
erty
1 rok temu

1. Piłka nożna to nie produkcja kuchenek.
2. Ktoś w Poznaniu daje się nabierać na to, że Amica udaje Lecha?
3. Kiedy Lech (zlikwidowany) lub Amica (przemalowana) odpowiedzą za korupcję?
4. Cała Legia ma bekę z niebieskich pionów. Ot kolejna ekipa z interioru usiluje dogonić Legie. Rekordowe przychody innych, rekordowe straty Legii a efekt? Legia od początku XXI wieku rozstawia wszystkich po kątach
5. Co wy się jaracie 2 meczami w LE jak i tak amica nie gra na wiosnę? To już podupadla Wisłą była w stanie wyjść z grupy. O epickich meczach Legii w LM z BVB czy Realem nie wspominając.
6. Suma summarum. Najlepiej zabrać tą popeline zwaną obecnie Lechem (który jest malowana na niebiesko kuchenka) I przywrócić blask poznańskiej królowej – Warcie!!

Pamiętajcie niebieskie pionki. Jesteście Amica Wronki

picioo
picioo(@picioo)
1 rok temu
Reply to  erty

Śmieszne. Legia przestała istnieć w 1937 roku, z racji zerowego zainteresowania tubylców ( wiadomo, Polonia ). Utworzono z nadania mongolskich najeźdźców w 1947 CWKS Legia. Komusza wydmuszka, działając w typowym sowieckim stylu, najpierw strzelała w Poznaniu do Polaków, później bezczelnie kradła nie tylko zawodników, ale całe drużyny i teraz taki prostaczek, przeflancowany do stolca z obejścia bez wychodka, będzie bredził coś o Lechu. Niech osoba zrozumie, że CWKS to twór najbardziej pogardzany w kraju i nie ma to nic wspólnego z ich ZAWSZE kupioną gablotą.

CWKS
CWKS
1 rok temu
Reply to  picioo

Boli? Ma boleć

D. J.
D. J.
1 rok temu

„maj-wrzesień 2020 – czas, w którym wykuł się termin „Żurawballu”.. „ co się kurwa wykuło?

Khaaal z drogi
Khaaal z drogi
1 rok temu

Z każdym dniem, z każdym nowym transferem Lecha coraz bardziej upewniam się, że w tym klubie nie ma żadnej koncepcji co do transferów. Niby Rząsa jest osobą odpowiedzialną za transfery, a w większości ściąga jakieś gówno, na którym klub nie zarobi nic. Facet przez większość kariery zawodowej grał w Holandii. Zna tę ligę. Wie jak konstruowane są tamtejsze kluby i nie potrafi wprowadzić podobnych wzorów w Lechu.
Przecież w dobie wirusa ściągnięcie ciekawych chłopaków z Niderlandów to żadna sztuka, zwłaszcza dla gościa, który ma kontakty z wieloma klubami.
Podam Wam przykład gracza, którego widziałbym w Kolejorzu zamiast niesprzedawalnego Johannsona. Pewnie większość z Was wie jakim kozakiem był Pierre van Hoojdonk. Był przekotem. Aktualnie jego syn Sydney (21 lat) robi furorę w Bredzie a kontrakt kończy mu się w czerwcu. Właśnie takich synków chciałbym oglądać w polskiej lidze zamiast wypalonych gwiazd.
Nie zdziwię się, jeśli to Wisła go chapnie (Hyballa trenował go).
Pozdrawiam

N.
N.(@n)
1 rok temu
Reply to  Khaaal z drogi

Wlasnie wprowadza. To trener jest dobrany do koncepcji prowadzenia calego klubu. Nie oceniam samej koncepcji, ale tam jest zamysł rodem z Holandii Tylko presja wyniku ogromna….

Marekkk
Marekkk(@marekkk)
1 rok temu

Według mnie lepiej niech się wstrzymają z zwolnieniem Żurawia i poczekaniem do końca sezonu. Jeśli nawet Lech odpadnie z PP ale zacznie grać bardzo dobrze to znaczy, że trener potrafi wyciągnąć z kryzysu. Jeśli jednak przy odpadnięciu z PP Lech będzie ciułał punkty to niestety ale trzeba sobie podziękować za współpracę.

Teraz wypierdolenie trenera byłoby typowo polskim zabiegiem, który gówno by dał.

Sir Siekier
Sir Siekier(@sir-siekier)
1 rok temu

Czy ktos mi moze wyjasnic dlaczego klub typu Lech nie bierze takie Waldemara Fornalika? Przeciez to sie w glowie nie miesci. Kiedys byla akcja ze Ojrzynski do Legii…

Laz
Laz
1 rok temu
Reply to  Sir Siekier

Wyjaśniam. Trener klubów typy Ruch Piast itp które nie mają żadnej presji w odnoszeniu sukcesów, nie jest gwarantem sukcesu w których ta presja jest. Fornalik został już rzucony na głębokie wody ( kadra) w której presja była olbrzymia i niestety sie tam nie sprawdził. Pozdrawiam

Sir Siekier
Sir Siekier
1 rok temu
Reply to  Laz

Wyjaśnienie dobre. Tylko kiedy to było. WF był chyba bardziej zdziwiony ze dostał kadrę niż 3/4 społeczeństwa..

glitch3179
glitch3179(@glitch3179)
1 rok temu
Reply to  Laz

Fornalik powinien dostać szansę, bo jakoś żaden z trenerów ostatnio sobie nie poradził sobie z presją i mega sukcesów nie odniósł (może trochę za wyjątkiem Berga, Magiery).

skttr
skttr
1 rok temu
Reply to  Sir Siekier

mówi się na mieście i sugeruje też to Janex że Lech od lipca bierze trenera z polskiej ligi, któremu się kończy kontrakt. Wychodzi na to, że to Fornalik (oby nie) albo Brosz (tak, jeśli przyszedłby z Płatkiem).

Czcibor Czcigodny
Czcibor Czcigodny
1 rok temu
Reply to  Sir Siekier

Dlatego, że polscy prezesi mają rozdwojenie jaźni i z jednej strony za wszystko winią trenera, ale jednocześnie poza zasięgiem ich intelektu jest zatrudnienie fachowca na tym stanowisku. Lecha stać trenera lepszego niż Fornalik, ale nie widzą potrzeby zatrudnienia dobrego trenera, więc Waldek tam roboty nie znajdzie.

Bartek BAchorski
Bartek BAchorski
1 rok temu

Kilka uwag, po pierwsze 2 punkty na mecz to nie jest średnia która jest potrzebna na zdobycie mistrzostwa Polski(niestety to świadczy o dziadowej lidze) co potwierdza średnia Legii, która zdobyła 4/5 mistrzostw w tym czasie. Po drugie nie nazywajmy sprzedawania wychowanków przewagą konkurencyjną bo nikt(może poza Lechem) nie konkuruje w sprzedawaniu wychowanków – określanie sprzedawania piłkarzy jako przewagi konkurencyjnej to jest wpisywanie się w filozofię wkładania do gablot potwierdzeń przelewu. Przewaga konkurencyjna w lidze daje sukcesy, a nie pieniądze. Efektywne wykorzystanie pieniędzy to mogłaby być przewaga konkurencyjna jeżeli przelewałoby się to na punkty w lidze.

N.
N.(@n)
1 rok temu

Co gorsza, w model poznański zapatrzony jest prezes i wlasciciel Legii.
Tym młodym chlopakom z Lecha powinni dokupić jednego/dwóch kazakow, przy których by mentalnie i jakosciowo rośli, tymczasem przychodzą jegomoscie, których obecność w Cracovii by nie dziwiła…

Legionista
Legionista
1 rok temu

Czytając te komentarze cieszę się że tak wielu kibiców nienawidzi Amiki Gówna Poznań.

picioo
picioo(@picioo)
1 rok temu
Reply to  Legionista

Do budy ruska onuco.

skttr
skttr
1 rok temu
Reply to  Legionista

Odezwał się kibic „kochanego” klubu 😀
W całej Polsce poza Sosnowcem wobec Legii wszyscy kibice innych klubów mają jedne uczucia – te odpowiednie dla tego komuszego, czerwonoarmijnego klubu.

Vadisss Odzidzia
Vadisss Odzidzia
1 rok temu

Rekord transferowy ekstraklasy Karbownik został sprzedany za 4 mln proszę nie kreować nieprawdziwych informacji

jacekjago57
jacekjago57(@jacekjago57)
1 rok temu

Artykuł rozsądny, ale ciut „przynudnawy”. Powinien się skończyć na tabeli transferów. Ona mówi wszystko. Za ten tragiczny stan rzeczy odpowiada zarząd a w ostatnim czasie pan Rząsa. Jedyny logiczny wniosek: Rząsa się nie nadaje. Proste! Zobaczymy co zrobi właściciel, ale jak zwolnią trenera, a zostawią dyr.sportowego, to nie będzie wesoło. A nawiązując do transferów w przeciągu ostatnich kilku lat, to jak zauważył autor, nie byli i nie są to wcale piłkarze tani (ani w zakupie ani w utrzymaniu). To o co tu chodzi, jakby zapytał Jasiu panią w szkole? O kasę misiu, o kasę. Nie od dzisiaj wiadomo, że im większy bałagan, ty łatwiej kręcić wałki. Ale do czasu!!!

Ggbbbbh
Ggbbbbh
1 rok temu

Lech to są kurwy! Z krainy kwitnącej bulwy!

Aro
Aro(@aro)
1 rok temu

Damian, czy wiesz może jak wygląda budżet płacowy Lecha i Legii? Mam tu na myśli przede wszystkim wydatki na pierwszą drużynę. Pozdrawiam

Siwy
Siwy
1 rok temu

Albo masz parcie na sukces albo nie-to tyle w temacie Lecha.W Legii może być bieda ale grają swoje i od tylu lat na szczycie. To albo się ma albo nie. Lech od kilku lat goni Legie(takie były zapowiedzi) a Legie od kilku lat męczą problemy finansowe. Kto gdzie jest widzimy. I choć nie jestem zwolennikiem Loczka to jeszcze nie udało mu się tyle napsuć żeby było zle(choć w kasie pusto) Wiec w Warszawie vicelider a w Poznaniu znowu w dupe…I jako kibic Legii wkurwia mnie to bo z kim mamy rywalizować? Zdarzy się sezon ze wygra Piast,być może w tym roku wygra Pogoń ale w przekroju ligi to Lech powinien być ta ekipą która meczy co roku tą „Warszawke”. Wiem ze kibice z Poznania chcieliby co roku walczyć o „majstra” ale dopóki nie zmieni się tok myślenia „na gorze” w Lechu to takie artykuły będą się pojawiać.Ja osobiście liczę na to ze coś się zmieni i będzie lepiej bo mocny Lech,Legia,Piast czy Pogoń to lepsza liga=większe szanse w pucharach. Ogarnijcie tam ten syf i wracajcie do czołówki bo gdyby nie to ze w tym roku spada jedna drużyna to już mogłoby się robić ciepło i pewnie trenera już by nie było.

Jarek
Jarek
1 rok temu

A tu widzę wszyscy znawcy ale nie za swoją kasę ha ha ha,no to śmieszne ludziki i panowie dziennikarze znawcy futbolu,odkupcie klub i zobaczymy jak wtedy bedziedziecie rozdawać te miliony euro i prowadzić klub.Strzepic ryja łatwo jak się nie ma żadnej odpowiedzialności

Walec
Walec
1 rok temu

Stek bzdur małego chłopczyka, a już za ocenę transferów chłopczyku się nie bierz bo się całkowicie na tym nie znasz

glitch3179
glitch3179(@glitch3179)
1 rok temu

Lech na ogromnym farcie wszedł do Ligi Europejskiej(tylko cztery mecze, mecze na jesieni a nie latem, słaba forma przeciwników). Teraz tego szczęścia nie ma w lidze, przecież Lech nie przegrywa wyraźnie tylko remisuje albo minimalnie przegrywa. W Polsce bardzo trudno jest prowadzić duży klub, tak wcześniej tak było z Wisłą, teraz z Lechem i Legią. Najlepiej w lidze być takim przeciętniakiem od którego nikt niczego nie oczekuje.

glitch3179
glitch3179(@glitch3179)
1 rok temu

A ile Lech stracił kasy na zatrudnieniu Nawałki i jego sztabu. Nie dość, że bardzo słaby trener (5. miejsce w lidze to jego sukces życiowy) drogi w utrzymaniu, to przez niego Lech stracił sezon w pucharach, co przez 5 lat będzie się odbijać na współczynniku. I jeszcze dziennikarze przyklaskiwali temu zatrudnieniu!

robi2009
robi2009(@robi2009)
1 rok temu

Wszystko fajnie, ale jakoś nie padło zdanie, że Legia te swoje mistrzostwa okupiła 170 mln długu. Lech – domyślam się- ma mniej lub wcale.
Porównując do życia – jeśli miałbym się zapożyczyć na kilkanaście lat, by móc przejechać się nowiutkim Ferrari albo być na czysto i jeździć 15-letnim Golfem TDI to wolę Golfa

Murphy ma nadwagę
Murphy ma nadwagę
1 rok temu
Reply to  robi2009

Rozumiem że wolisz żeby twój właściciel miał napchane kieszenie niż świętować mistrzostwo Polski na starym mieście

robi2009
robi2009(@robi2009)
1 rok temu

Primo-„mój właściciel”? Niewolnictwo jest zakazane
Secundo-ile było przypadków zespołów, które działały na zasadzie zastaw się a postaw się i dzisiaj nikt już o nich nie słyszy? Co mi po świętowaniu mistrzostwa, jak -dajmy na to -3 lata później klub upadnie za długi? Trzeba myśleć długofalowo, a nie zachłysnąć się perspektywą majstra.
Nie rozumiem zresztą modelu biznesowego klubów piłkarskich (ogólnie, nie tylko w Polsce) -niemal każdy jedzie na długach, zamiast dążyć do zbilansowania wydatków.