post

Opublikowane 16.02.2021 08:56 przez

Michał Kołkowski

4 lutego 2015 roku, 19. kolejka Bundesligi. Borussia Dortmund przegrywa u siebie 0:1 z Augsburgiem. Jest to jedenasta ligowa porażka dla zespołu, który w latach 2011-2014 nie schodził przecież z ligowego podium, dwa razy sięgając po mistrzostwo kraju, a w sezonie 2012/13 docierając także do finału Ligi Mistrzów. Podopieczni Juergena Kloppa na skutek tej wtopy osunęli się na osiemnaste miejsce w tabeli. Niżej nie da się już w niemieckiej ekstraklasie upaść. Znaleźli się na dnie.

Po tym meczu pierwszy raz pomyślałem, że my naprawdę możemy spaść – przyznał Klopp.

Furia kibiców

Ekipa z Augsburga od 64 minuty meczu grała w dziesiątkę po czerwonym kartoniku dla Christopha Jankera. Mimo to gospodarze nie zdołali zdobyć choćby wyrównującego trafienia. Oczywiście Borussia miała wówczas swoje problemy kadrowe, ale jeśli przeanalizować ten skład nazwisko po nazwisku, to aż roiło się w nim od graczy z wielkimi możliwościami lub potencjałem. Na szpicy Ciro Immobile, wielokrotny król strzelców Serie A, ostatnio nagrodzony także Złotym Butem. Za jego plecami Marco Reus, kilkakrotnie wybierany najlepszym piłkarzem Bundesligi. Na prawym skrzydle Pierre-Emerick Aubameyang, kolejny niestrudzony łowca goli. W środku pola Ilkay Gundogan, w centrum defensywy Mats Hummels, między słupkami Roman Weidenfeller. Praktycznie w każdej formacji Klopp dysponował zawodnikami z wysokiej, albo i najwyższej półki.

RB LIPSK POKONA DZIŚ LIVERPOOL? KURS: 3,05 W TOTALBET!

Nie brakowało mu ciekawych opcji także wśród rezerwowych – wyrównania z osłabionym Augsburgiem próbował szukać, wpuszczając na murawę takich graczy jak Henrich Mychitarian oraz Shinji Kagawa. Trudno zatem powiedzieć, by przyczyną klęski Borussii były braki kadrowe, nawet jeśli paru istotnych piłkarzy wówczas pauzowało. Jasne, Immobile nie okazał się godnym następcą Roberta Lewandowskiego, lecz summa summarum poza polskim napastnikiem z Signal Iduna Park nie odszedł przed startem sezonu 2014/15 ani jeden naprawdę kluczowy piłkarz.

A jednak dortmundczykom na boisku nie wychodziło nic.

Bundesliga 2014/15 – tabela po 19. kolejce

Po końcowym gwizdku arbitra doszło do eksplozji niezadowolenia wśród kibiców BVB.

Piłkarze musieli się gęsto tłumaczyć fanom ze swojej fatalnej postawy. Sam Klopp przed startem rundy rewanżowej zapewniał jeszcze, że drużyna jest znacznie lepiej przygotowana do ligowych zmagań i progres w punktowaniu to tylko kwestia czasu, lecz wicemistrzowie Niemiec rundę wiosenną zaczęli beznadziejnie – od remisu i porażki. Nie było widać końca kryzysu i stąd nerwowa reakcja fanów. Porozmawiał z nimi Weidenfeller. Reszta stała w oddali, przyglądając się w milczeniu, jak golkiper wysłuchuje cierpkich słów na temat postawy BVB. Kapitan zespołu, Mats Hummels, komentował z kolei po meczu: – Jesteśmy na ostatnim miejscu w tabeli po dziewiętnastu meczach. To niedopuszczalnie, kibice mają rację.

Klopp dodawał: – Po takim meczu można nas oskarżyć o wszystko i każdy zarzut będzie trafiony. W kluczowych momentach brakowało nam odwagi. Ona jest niezbędna, gdy usiłujesz wyszarpać na boisku korzystny wynik.

Weidenfeller rozmawia z kibicami po porażce z Augsburgiem

Hans-Joachim Watzke, dyrektor BVB, choć zapewniał o zaufaniu wobec szkoleniowca, który dopiero co powiódł klub do tak wielu sukcesów, nie ukrywał pesymizmu: – Jeżeli kibice oczekują fajerwerków, to chyba jeszcze nie rozumieją, czym jest walka o utrzymanie.

Dziennikarze „Kickera” podobnie ocenili to spotkanie. W pomeczowej relacji można było przeczytać zdanie doskonale, a zarazem druzgocąco podsumowujące nie tylko występ Borussii w starciu z Augsburgiem, ale postawę drużyny w całym sezonie 2014/15: Podopieczni Kloppa walczyli o uratowanie wyniku i pozostawili na boisku mnóstwo sił, lecz nie potrafili tworzyć sobie sytuacji. Zagrali jak typowa drużyna ze strefy spadkowej.

Przyczyny zapaści

Dlaczego Borussia do tego stopnia się rozsypała?

Powodów kryzysu można wyliczyć kilka. Pierwszy i najbardziej oczywisty: ekipa, która sięgnęła po mistrzostwo Niemiec w 2011 i 2012 roku, a także dotarła do finału Champions League w kolejnym sezonie, była regularnie osłabiana przez potężniejsze finansowo kluby. Nuri Sahin odszedł do Realu Madryt, Shinji Kagawa do Manchesteru United. Mario Goetze i Robert Lewandowski trafili do Bayernu Monachium. Oczywiście ci dwaj pierwsi potem wylądowali z powrotem na Signal Iduna Park, ale już jako inni zawodnicy. Gdy wyjeżdżali, ich kariery znajdowały się w rozkwicie. Kiedy powracali, mieli ogon podkulony pod siebie i liczyli, że w Borussii uda im się odbudować formę. W kolejnych latach jeszcze kilku graczy potraktuje Dortmund jako bezpieczną przystań – choćby wspomniany Goetze, żeby daleko nie szukać przykładów.

Jako się jednak rzekło, działacze Borussii nie tylko oddawali ważnych zawodników. Ściągali dla nich następców. Henrich Mychitarian, Pierre-Emerick Aubameyang, Sokratis Papastatopulos, Ciro Immobile, Kevin Kampl, Matthias Ginter – oni mieli stanowić nową jakość w zespole Kloppa. – Chciałbym mieć taki sam komfort finansowy jak Bayern, lecz to nierealne – mówił Watzke. – W Borussii jesteśmy trochę jak Syzyf.

„Oczekiwanie stały się tak wysokie, że przestaliśmy za nimi nadążać”
Hans-Joachim Watzke

Jakość kadry BVB wciąż była odpowiednia, by grać o najwyższe cele. O podium. Klopp narzekał wszakże, że podczas letnich przygotowań do sezonu nie miał wszystkich piłkarzy do dyspozycji. Po mistrzostwach świata w Brazylii pięciu z jego podopiecznych – Mats Hummels, Matthias Ginter, Erik Durm, Kevin Grosskreutz oraz Roman Weidenfeller – miało wakacje wydłużone o trzy tygodnie. Jak dowodzi Peter Krawietz, członek sztabu szkoleniowego Kloppa, był to okres zbyt krótki, by złapać świeżość, a jednocześnie zbyt długi, by wejść w sezon w odpowiedniej formie.

Wszyscy mistrzowie świata z Brazylii chcieli powrócić na boisko jak najszybciej, bez odpowiedniej podbudowy fizycznej – stwierdził Krawietz w rozmowie z Raphaelem Honigsteinem, autorem książki „Juergen Klopp. Robimy hałas”. – Straciliśmy pewność gry w naszym systemie, co najmocniej uderzyło w naszą defensywę. Staliśmy się podatni na kontrataki. Rozegraliśmy mnóstwo spotkań, w których kontrolowaliśmy piłkę i kreowaliśmy sobie niezłe sytuacje, lecz przegrywaliśmy 0:1 albo 0:2 po szybkich akcjach rywali. A w trakcie sezonu można polegać tylko na tym, nad czym pracowało się w trakcie przygotowań. Powiedzieliśmy sobie: „cholera, musimy coś zmienić”. Potrzebowaliśmy paru tygodni treningu naszych akcji oskrzydlających. Nie było na to czasu. Musieliśmy też poprawić sposób poruszania się napastników, żeby wreszcie zaczęli nabiegać na ten cholerny, bliższy słupek. Znów – nie było czasu. Mogliśmy to tylko przerabiać na analizach wideo, ale to nie to samo.

piłkarze BVB po porażce z Augsburgiem

Niby te wytłumaczenia trzymają się kupy. Ale z drugiej strony – czy aż takie znaczenie odegrał fakt, że podczas przedsezonowego zgrupowania zabrakło pięciu zawodników, w tym bramkarza? Bayern Monachium wysłał do Brazylii kilkunastu piłkarzy i nie wpadł w żaden straszliwy kryzys formy. Tymczasem Borussia od 27 sierpnia do 1 listopada 2014 roku przegrała pięć ligowych meczów z rzędu.

Trudno aż tak katastrofalną passę uzasadnić mundialem.

Dziesięć pierwszych meczów sezonu ligowego 2014/15 w wykonaniu BVB:
      • Borussia Dortmund 0:2 Bayer Leverkusen
      • FC Augsburg 2:3 Borussia Dortmund
      • Borussia Dortmund 3:1 SC Freiburg
      • FSV Mainz 05 2:0 Borussia Dortmund
      • Borussia Dortmund 2:2 VfB Stuttgart
      • Schalke 04 2:1 Borussia Dortmund
      • Borussia Dortmund 0:1 Hamburger SV
      • FC Koeln 2:1 Borussia Dortmund
      • Borussia Dortmund 0:1 Hannover 96
      • Bayern Monachium 2:1 Borussia Dortmund

Nie sposób jednak sprzeczać się ze stwierdzeniem, że defensywna gra Borussii od początku rozgrywek wołała o pomstę do nieba. Pierwsze czyste konto podopieczni Kloppa zdołali zachować dopiero w jedenastej kolejce ligowych zmagań. W sumie w rundzie jesiennej ta sztuka udała się im zaledwie trzykrotnie. Ale czy to aby na pewno była dla BVB nowość? Jeśli przeanalizować poprzednie sezony, okazuje się, że niekoniecznie.

Bilans bramkowy Borussii pod wodzą Kloppa:
      • sezon 2008/09 (6. miejsce w Bundeslidze) – 60 zdobytych / 37 straconych goli
      • 2009/10 (5.) – 54 zdobyte / 42 stracone gole
      • 2010/11 (1.) – 67 zdobytych / 22 stracone gole
      • 2011/12 (1.) – 80 zdobytych / 25 straconych goli
      • 2012/13 (2.) – 81 zdobytych / 42 stracone gole
      • 2013/14 (2.) – 80 zdobytych / 38 straconych goli
      • 2014/15 (7.) – 47 zdobytych / 42 stracone gole

Drużyna Kloppa w swoim mistrzowskim wydaniu broniła dostępu do własnej bramki naprawdę szczelnie. Ale już w sezonie 2012/13, rzecz jasna wciąż udanym i zwieńczonym udziałem w finale Champions League, linia obrony BVB zaczęła przeciekać.

Dlatego można postawić tezę, że ten „systemowy kryzys” defensywy narastał przez lata. Im bardziej bowiem sławetny gegenpressing stawał się czytelny dla rywali, tym częściej wysoko ustawiona linia defensywy – stanowiąca wszak żelazny fundament taktyki Kloppa – zamieniała się w słaby punkt zespołu, a nie jego atut. No a w sezonie 2014/15, gdy na szpicy kompletnie nie wypalił Ciro Immobile, do kłopotów w obronie doszła też kwestia niespotykanej wręcz nieskuteczności. I wtedy wszystko się już posypało. – Po każdym kolejnym przegranym meczu wracaliśmy do domu z myślą: „cholera, przecież nie gramy aż tak źle”. Cały czas zerkaliśmy na naszą stratę do podium. Ale w końcu minęła połowa sezonu, a my znajdowaliśmy się na ostatnim miejscu. Zdaliśmy sobie wtedy sprawę, że naprawdę grozi nam spadek – wspominał Mats Hummels.

Prezentujemy się obecnie jak kompletni durnie – oznajmił zaś Klopp po jednej z jesiennych wpadek.

Błędne decyzje

Z perspektywy czasu trzeba powiedzieć, iż szczególnie bolesny dla Kloppa i jego ówczesnych współpracowników jest fakt, że rozwiązanie wszelkich problemów BVB z finalizowaniem akcji mieli tuż pod nosem. Na Signal Iduna Park. Tymże rozwiązaniem był naturalnie Pierre-Emerick Aubameyang. Gabończyk w sezonach 2015/16 i 2016/17 strzelił łącznie aż 56 goli w samej tylko Bundeslidze. Potrafił w wielkim stylu wygrać wyścig o tytuł króla strzelców nawet z Robertem Lewandowskim. Bił rekordy skuteczności, prezentował się fenomenalnie. Klopp długo nie widział w nim jednak napastnika. Ściągał bowiem Aubameyanga do Dortmundu jako prawoskrzydłowego i jesienią 2014 roku w takiej właśnie roli go ustawiał.

Pozycję numer dziewięć pozostawiając dla Ciro Immobile i Adriana Ramosa.

BORUSSIA DORTMUND WYGRA JUTRO Z SEVILLĄ? KURS: 3,00 W TOTALBET!

Niemiecki trener zapewne liczył, że Włoch prędzej czy później musi odpalić w jego zespole. Ale były piłkarz Torino nie zaaklimatyzował się w Niemczech. W rundzie jesiennej zdobył zaledwie trzy bramki, nie spłacając otrzymanego kredytu zaufania. – Żałuję, że spotkałem się z Kloppem akurat w takim, a nie innym momencie kariery. Szkoda, że nie mógł poznać prawdziwego Ciro – komentował po latach Immobile.

Pod względem współczynnika spodziewanych punktów (xPTS) Borussia w sezonie 2014/15 uplasowała się finalnie na trzecim miejscu w Bundeslidze. Z olbrzymią stratą do pierwszego Bayernu, prawda, ale minimalną do drugiego Wolfsburga. Jeśli wziąć pod uwagę okres od pierwszego meczu ligowego do feralnego starcia z Augsburgiem w 19. kolejce, dortmundczycy strzelili o siedem goli mniej niż wskazywałby współczynnik spodziewanych bramek (xG). Kuriozalnie wygląda zresztą tabela niemieckiej ekstraklasy, gdy poukładać ją wedle spodziewanych punktów.

tabela Bundesligi po 19. kolejce wg współczynnika xPTS

Oto czołowa siódemka. A w niej sześć zespołów będących na topie również w rzeczywistości i Borussia Dortmund, wówczas… czerwona latarnia ligi. Oczywiście tego rodzaju wyliczenia są tylko pewnego rodzaju ciekawostką, lecz w tych okolicznościach dość wymowną. Podopieczni Kloppa popełniali błędy w defensywie, mieli kłopoty z urazami, czasami grali ze zbyt małą intensywnością. Ale gdyby tylko byli skuteczni, większość z tych słabości udałoby się bez większych kłopotów zatuszować. Tak jak w poprzednich latach, gdy ekipa z Dortmundu dobijała do 80 ligowych trafień.

Statystyki xG po 19. kolejce Bundesligi:
      • Pierre-Emerick Aubameyang – 5,61 (5 goli)
      • Ciro Immobile – 4,26 (3 gole)
      • Adrian Ramos – 2,94 (2 gole)
      • Marco Reus – 2,92 (3 gole)
      • Henrich Mychitarian – 1,90 (0 goli)

Im dłużej Borussia zbierała po głowie, tym częściej w niemieckich mediach pojawiały się pogłoski o tym, że Klopp zostanie zwolniony z Signal Iduna Park. Jako potencjalnego trenera-strażaka wskazywano doświadczonego Ottmara Hitzfelda. Wymieniano także inne nazwiska. Jednak Hans-Joachim Watzke do dziś gwarantuje, że nie rozważał w zmiany szkoleniowca. Wierzył, iż drużyna w końcu musi wydostać się z tego bagna i powrócić na właściwe tory. Z Kloppem za sterami. Co się ostatecznie ziściło, choć nastroje po porażce z Augsburgiem były już naprawdę grobowe. – We współczesnym futbolu tego rodzaju kryzysy najczęściej kończą się zwolnieniem trenera. Obawialiśmy się tego – przyznał Sven Bender.

Ratowanie honoru

Długo wyczekiwane przełamanie nadeszło w dwudziestej serii spotkań. Dokładnie 7 lutego 2015 roku piłkarze Borussii rozbili na wyjeździe Freiburg aż 3:0. Dwa trafienia oraz asystę zanotował w tamtym spotkaniu Aubameyang, wreszcie przesunięty na szpicę. – Byłem pewien, że taki dzień w końcu nadejdzie – zapewniał po końcowym gwizdku Klopp, obnażając pełen zestaw swoich zębów w charakterystycznym, szerokim uśmiechu. Choć jego bliscy współpracownicy opowiadali później, że niemiecki szkoleniowiec w rzeczywistości kiepsko zniósł zapaść formy swojego zespołu.

Zamiast – jak to zwykle w jego przypadku bywa – roztaczać wokół siebie pozytywną aurę i pompować otoczenie dobrą energią, kompletnie przygasł i pogrążył się w smętnym, nieomal depresyjnym nastroju. Przełożyło się to zresztą także na jego publiczne wystąpienia. Stał się wręcz opryskliwy względem dziennikarzy, gdy tylko usłyszał jakieś niewygodne pytanie na temat postawy swojego zespołu.

A padało takich pytań sporo, skoro Borussia osunęła się na dno tabeli.

rozjuszony Juergen Klopp

Wspomniany triumf nad Freiburgiem pozwolił jednak Kloppowi – podobnie jak całej ekipie Borussii – na odzyskanie optymizmu i radości z gry. Przynajmniej na pewien Dortmundczycy wygrali bowiem trzy kolejne spotkania ligowe. W tym prestiżową konfrontację derbową z Schalke 04. – Byliśmy w tym meczu rewelacyjni w każdym aspekcie – zachwycał się Juergen. – Z piłka i bez niej. We wszystkich stykowych sytuacjach podejmowaliśmy dobre decyzje, nie traciliśmy koncentracji. Mówiąc wprost: to było idealne popołudnie. Zwłaszcza cieszy mnie, że nie załamaliśmy się po pierwszej połowie, gdy mieliśmy miażdżącą przewagę, lecz nie potrafiliśmy jej przekuć na gole. Tym razem nie dopuściliśmy, by to nad podcięło skrzydła i po przerwie zrobiliśmy to, co do nas należało. Jestem dumny z progresu, jaki w ostatnich tygodniach notujemy.

Ostatecznie Borussia zdołała się wspiąć na siódme miejsce w lidze. Ostatnie, które zagwarantowało w sezonie 2014/15 udział w eliminacjach do Ligi Europy. Od momentu porażki z Augsburgiem dortmundczycy polegli w lidze już tylko trzykrotnie – z Borussią Moenchengladbach, Wolfsburgiem i Bayernem, a zatem trzema najlepszymi ekipami w ligowej stawce. Zresztą Augsburg też był rewelacją rozgrywek, zajął piątą lokatę w Bundeslidze.

Udało się uratować honor.

„Nasza gra w tym sezonie jest miksturą dobrych zamiarów i braku konsekwencji w realizowaniu założeń”
Juergen Klopp

Słodką puentą dla sezonu przepełnionego goryczą mógł być triumf w Pucharze Niemiec. W półfinale rozgrywek Borussia po rzutach karnych wyeliminowała Bayern Monachium, więc mogło się wydawać, że najtrudniejsza misja została wykonana. Ale na Stadionie Olimpijskim w Berlinie lepszy od BVB okazał się Wolfsburg. Ilkay Gundogan wciąż nie może w to uwierzyć: – Porażka z Wolfsburgiem… Juergen zasłużył na coś lepszego.

Cóż, trudno się nie zgodzić.

Tym bardziej że dla Kloppa był to pożegnalny mecz w Dortmundzie. Wszyscy zresztą świetnie zdawali sobie z tego sprawę. Jego odejście po sezonie zostało uzgodnione wiele tygodni wcześniej. Po laniu, jakie Borussia zebrała w 1/8 finału Ligi Mistrzów od Juventusu. – Do dziś jestem dumny ze stylu, w jakim pożegnaliśmy Juergena – stwierdził Watzke w cytowanej już książce „Robimy hałas”. – To najbardziej klasowe rozstanie z trenerem w historii futbolu. Nie przyszło nam ono jednak łatwo. Stworzyliśmy z Juergenem wyjątkową w tym biznesie więź zaufania i przyjaźni.

Hans-Joachim Watzke walczył z napływającymi łzami, gdy ogłaszał rozstanie z Kloppem

Decyzja o rozstaniu z Kloppem, choć niewątpliwie trudna – mówimy ostatecznie o człowieku, który zaprowadził Borussię najpierw na szczyt w kraju, a potem uczynił z niej także kontynentalną potęgę, gwarantując tym samym status, pozwalający na zatrudnianie w kolejnych latach takich zawodników jak Erling Haaland – była jak najbardziej zrozumiała. I zwyczajnie słuszna. Wprawdzie sezon 2014/15 zakończył się ostatecznie tylko rozczarowaniem, a nie całkowitą kompromitacją, coś się na Signal Iduna Park ewidentnie skończyło. Formuła się wyczerpała.

Gegenpressing jak… kapitalizm?

Jest oczywiście o wiele, wiele za wcześnie, by z całą pewnością mówić o tym, że podobne zjawisko obserwujemy teraz w Liverpoolu. The Reds tak naprawdę dopiero w 2021 roku zaczęli się regularnie potykać, a i tak byli przecież w stanie całkiem niedawno w dobrym stylu pokonać w Premier League tak trudnych rywali jak Tottenham i West Ham. Niemniej, pewne analogie między obecną sytuacją Liverpoolu a Borussią z sezonu 2014/15 można jednak snuć. Przede wszystkim jeżeli chodzi o wyczerpanie intensywnością, jakiej od swoich podopiecznych wymaga Klopp.

Nasi piłkarze stawali się coraz starsi, mieli na koncie coraz więcej sukcesów. Ta niesamowita euforia, która towarzyszyła pierwszemu okresowi pracy Juergena, uleciała z szatni – opowiadał Watzke. – Być może zawodnicy doszli do wniosku, że mogą spuścić z tonu, a i tak będą wygrywać.

Spróbujmy nakreślić pewien cykl pracy Kloppa w Borussii i Liverpoolu:
      • Borussia Dortmund 2008 – 2010: budowa drużyny (6. i 5. miejsce w Bundeslidze)
      • Liverpool 2015 – 2017: budowa drużyny (8. i 4. miejsce w Premier League)
      • Borussia Dortmund 2011 – 2013: szczyt (dwa mistrzowskie tytuły, finał Ligi Mistrzów)
      • Liverpool 2018 – 2020: szczyt (mistrzostwo, dwa finały LM w tym jeden zwycięski)
      • Borussia Dortmund: 2014 – 2015: zjazd (7. miejsce w lidze)
      • Liverpool 2020 – 2021: zjazd? (obecnie 6. miejsce w lidze)

Oczywiście nietrudno zauważyć, że w Borussii wszystko toczyło się odrobinę odmiennym tempem. Da się to uzasadnić.

Po pierwsze – konkurencja w Bundeslidze nie jest aż tak zajadła jak w Premier League, gdzie poza „wielką szóstką” apetyt na miejsca premiowane uczestnictwem w Lidze Mistrzów mają w tej chwili także Leicester City, Everton i West Ham United, co daje już w sumie prawie połowę stawki z ambicjami sięgającymi ligowego topu. Poza tym, trzeba się zastanowić, czy The Reds przypadkiem już w poprzednim sezonie nie zdradzali pewnych oznak znajdowania się na fali opadającej. Z pozoru brzmi to oczywiście absurdalnie w kontekście drużyny, która po raz pierwszy od trzydziestu lat sięgnęła po mistrzowski tytuł, bijąc po drodze mnóstwo rekordów i gromadząc na swoim koncie aż 99 punktów. Podopieczni Kloppa zaczęli regularnie tracić punkty dopiero po pandemicznej przerwie w rozgrywkach, wcześniej tłukli wszystkich jak leci i potknęli się tylko raz.

LIVERPOOL WYGRA DZIŚ Z LIPSKIEM? KURS: 2,32 W TOTALBET!

Ale czy aby na pewno byli aż tak mocni jak w sezonie 2018/19, gdy zwyciężyli w Champions League, a do mistrzostwa Anglii zabrakło im koniec końców zaledwie jednego punktu? Znów rzućmy okiem na współczynnik xPTS.

      • Liverpool w sezonie 2018/19 – 2. miejsce, 83,45 xPTS (2. miejsce, 97 punktów)
      • 2019/20 – 2. miejsce, 74,28 xPTS (1. miejsce, 99 punktów)
      • 2020/21 – 3. miejsce, 42,99 xPTS (6. miejsce, 40 punktów)

Dane z poprzednich rozgrywek angielskiej ekstraklasy to wręcz szaleństwo.

Można pomyśleć, że The Reds oszukali przeznaczenie. I rzeczywiście ekipa z Anfield w wielu spotkaniach przepychała zwycięstwa kolanem dzięki trafieniom w końcówkach. W czym nie ma absolutnie nic złego – wręcz przeciwnie, dobrze to świadczyło o drużynie Kloppa, która była nieustępliwa i piekielnie mocna psychicznie. No ale w którymś momencie szczęście musiało się od liverpoolczyków odwrócić. Sygnałem ostrzegawczym był zresztą przegrany dwumecz w Lidze Mistrzów z generalnie kiepsko w tamtym okresie dysponowaną ekipą Atletico Madryt.

Diego Simeone i Juergen Klopp

Ktoś może powiedzieć: do wyjściowej jedenastki Liverpoolu powrócą kontuzjowani zawodnicy, na czele z Virgilem van Dijkiem, i The Reds znów zaczną masakrować przeciwników. Po kryzysie nie będzie śladu. I jest to scenariusz prawdopodobny, obecnie drużyna wyraźnie cierpi na brak głębi składu. Trzeba jednak pamiętać, że pierwszy naprawdę poważny oklep w sezonie 2020/21 aktualni mistrzowie Anglii otrzymali na początku października, gdy Aston Villa zmiażdżyła ich 7:2. Linię obrony Liverpoolu stworzyli w tamtym meczu Alexander-Arnold, van Dijk, Gomez i Robertson.

Galowe zestawienie, żadni tam zmiennicy.

Jamie Carragher mówił po tamtym starciu: – W pewnym momencie zacząłem się śmiać. Nie mogłem uwierzyć w to, co widzę. To szokujący rezultat i zdecydowanie najgorszy występ Liverpoolu za kadencji Juergena Kloppa. Od początku było dla mnie zresztą ewidentne, że drużyna nie jest dobrze dysponowana. Prawda jest taka, że Liverpool – choć ma niezłe statystyki w defensywie – nie funkcjonuje najlepiej, gdy chce łapać rywali w pułapkę ofsajdową. Drużyna ustawia się tak wysoko, że w każdym meczu zapewnia przeciwnikom co najmniej jedną doskonała sytuację strzelecką. Oczywiście oni patrzą na zyski płynące z tej taktyki – możliwość wysokiego odbioru piłki. Dlatego pressują tak daleko od własnego pola karnego. Ale jeśli trafiasz na rywala, który potrafi ominąć twoją drugą linię, musisz zweryfikować swoją strategię i się wycofać.

Brzmi to wszystko dość znajomo, czyż nie? Kłopoty z organizacją gry w defensywie, podatność na szybkie ataki. Peter Krawietz te same czynniki wskazywał jako słabości BVB w nieudanym sezonie 2014/15, który zakończył erę Kloppa w Dortmundzie.

***

Pod nieobecność van Dijka drużyna z Anfield nie potrafi się wznieść na podobny poziom intensywności co w poprzednich sezonach. Holender odpowiadał bowiem w taktycznym systemie Kloppa nie tylko za rozbijanie ataków rywali i dyrygowanie formacją defensywną, co jest akurat oczywiste, ale równie za wyprowadzanie szybkich akcji poprzez długie podania do skrzydeł. Do rozrzucanych przez van Dijka piłek startowali naturalnie Mohamed Salah, Sadio Mane i reszta ofensywnej ferajny. I nawet gdy nie udawało im się do tych dograń dopaść, ciężar gry był już przeniesiony na połowę przeciwnika, najczęściej w okolice pola karnego. To pozwalało pozostałym piłkarzom The Reds założyć wysoki pressing.

Bez van Dijka i jego znakomitych przerzutów ta taktyka jest znacznie trudniejsza do zrealizowania. Obecnie ciężar inicjowania akcji ofensywnych w większym stopniu spoczywa na barkach pomocników, na czele z Thiago Alcantarą. Widać to w statystykach.

Liczba kontaktów z piłką na 90 minut gry w wykonaniu piłkarzy Liverpoolu:
      • sezon 2018/19 (819): 203 w defensywnej tercji / 403 w środkowej / 213 w ofensywnej
      • 2019/20 (821): 200 / 398 / 223
      • 2020/21 (850): 200 / 412 / 238

Aktualnie piłkarze The Reds częściej znajdują się przy piłce niż w poprzednich sezonach, dłużej budują swoje akcje, ale niekoniecznie jest to pozytywne zjawisko. Spowolnienie konstruowania ataków sprawia, że boczni napastnicy i boczni obrońcy mają mniej wolnych przestrzeni na skrzydłach. Nie ma zresztą chyba przypadku w tym, jak wygląda bilans Liverpoolu w Premier League z Thiago na boisku i bez niego:

  • Liverpool z Thiago (występy powyżej 60 minut): 9 meczów – 2 zwycięstwa, 2 remisy, 5 porażek
  • Liverpool bez Thiago: 13 meczów – 8 zwycięstw, 4 remisy, 1 porażka

Coraz więcej ekspertów bierze więc reprezentanta Hiszpanii na celownik.

„Thiago spowalnia akcje Liverpoolu. On tu nie pasuje i wciąż nie rozumie, jak chce grać drużyna”
Dietmar Hamann

Jak poważne są zatem problemy Liverpoolu? To tylko przejściowe trudności, połączenie pecha i zwyczajnego wypalenia po wielkich sukcesach, a może jednak coś więcej? Pewnych odpowiedzi na te pytania udzieli nam być może dzisiejsze starcie z RB Lipsk.

Ostatnie spotkanie ligowe z Leicester City obnażyło mentalny dołek mistrzów Anglii. Dopóki podopieczni Juergena Kloppa kontrolowali przebieg meczu, wszystko wyglądało jak należy. Ale wystarczył klasyczny gol z czapki na 1:1 (swoją drogą: po nieroztropnym faulu Thiago), by liverpoolczycy pękli jak mydlana bańka. „Lisy” oczywiście nie mogły tego nie wykorzystać i bezlitośnie rozszarpały przeciwników. Choć w sumie to trudno tutaj mówić o „rozszarpaniu”, skoro w istocie Liverpool sam podał się rywalom na srebrnej tacy, życząc im smacznego. Trener The Reds, przeżywający zresztą ostatnio także dramat natury osobistej, śmierć matki, po końcowym gwizdku wyglądał jak zbity pies. – Czy straciliśmy szansę na tytuł? … Tak. Nie mogę w to uwierzyć, ale tak. Sądzę, że nie jesteśmy już w stanie nadrobić tej straty. Musimy unikać błędów i nieporozumień.

Ekonomista Nouriel Roubini powiedział kiedyś: – Kryzysy są stałą składową genomu kapitalizmu. W żadnym wypadku nie stanowią wyjątku, lecz są regułą. Dokładnie te same czynniki, którym kapitalizm zawdzięcza witalność, mogą wywołać także katastrofalne zapaści. Czyżby zatem z Kloppem i jego gegenpressingiem było tak samo jak z kapitalizmem?

fot. NewsPix.pl

Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
17.09.2021

Obstawiaj Premier League w Fuksiarz.pl i zgarnij freebet!

Siemanko premierligowe świry. Przed nami piąta kolejka ligi angielskiej, więc siadamy w fotelach i wiadomo co dalej. A skoro już ligowa piłka na Wyspach Brytyjskich wraca do gry, warto rzucić okiem na promocję Fuksiarz.pl. Ten legalny polski bukmacher w najbliższy weekend rozdaje freebety za obstawianie meczów Premier League. Sprawa jest prosta – Fuksiarz.pl – da […]
17.09.2021
Uncategorized
20.08.2021

Taśma miesiąca – trzynaście zdarzeń i 2,5 tysiąca w kieszeni

Dzisiaj w „Weszło Fuksem” polecamy wam spektakularne tasiemki. Trafić pięć zdarzeń na kuponie – cóż, to już jest satysfakcja. O jakichś mocnych treblach nawet nie mówimy, bo to klasyka weekendu. Ale trafić TRZYNAŚCIE (!) zdarzeń na kuponie… Ukłony po sam pas. Jak co tydzień zapraszamy was na przegląd najciekawszych trafionych kuponów w Fuksiarzu z zeszłego […]
20.08.2021
#WeszłoFuksem
11.08.2021

Osiem tysięcy w kieszeni na połączeniu portugalsko-francusko-polskim

Coraz częściej przy robieniu cyklu „Weszło Fuksem” wychodzi z nas klasyczny janusz. Czujemy wręcz, jak rośnie nam nos, czerwienieją poliki i z jakąś taką większą estymą zerkamy na białe podkoszulki… Trudno nie zazdrościć ludziom, którzy trafiają takie kupony. A co dzisiaj mamy w „Weszło Fuksem”? Ostatnie niedobitki z Igrzysk w Tokio, sporo trafionych meczów tenisowych, […]
11.08.2021
#WeszłoFuksem
30.07.2021

Tona szczęścia w ESA, ekspert z Tokio i badminton na wagę trzech stówek

Łączny kurs 18.88 na treblu z Ekstraklasy. 7/7 z Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Zwycięstwo Legii zagrane za tysiaka. Trebel na live z igrzysk. Taki sympatyczny zestaw kuponów mamy dla was w naszym cyklu #WeszłoFuksem. Co tydzień wybieramy najciekawsze kupony z Fuksiarza, żeby uplastycznić i unaocznić wam, że komuś naprawdę wchodzą te szalone kupony! Różnie układał […]
30.07.2021
Weszło
21.07.2021

Podolski zostanie królem strzelców albo zaliczy bramkę sezonu?

Lukas Podolski trafił do Górnika Zabrze i jest to oczywiście piękna historia, tak wyczekiwany powrót do domu, natomiast dalej też musi być coś dopisane. Już na boisku. Nie wystarczy, że Podolski się uśmiechnie i sprzeda parę ładnych zdań. Potrzebne są też bramki, asysty, wpływ na zespół. Wszyscy się zastanawiamy – jak to z Podolskim w […]
21.07.2021
#WeszłoFuksem
14.07.2021

Euro, Copa America, tenis i UFC – czyli jak obłowić się w Fuksiarzu

Euro za pasem, zatem codzienne typowanko też za nami. No chyba, że ktoś lubi typować hokeja w poniedziałek, we wtorek i środę Ligę Mistrzów, w czwartek Ligę Europy, a w weekend Ekstraklasę i między to wplata siatkówkę. Tak czy siak – czas podsumować wasze najlepsze kupony w cyklu „Weszło Fuksem”. Co mamy dzisiaj? UFC, Euro, […]
14.07.2021
Weszło
20.09.2021

Panie Koeman, Johan Cruyff przewracał się dzisiaj w grobie

Dzisiaj każdy wieloletni kibic Barcelony mógł srogo zapłakać z dwóch powodów. Pierwszy to rozpacz, że ten zespół ewidentnie cofnął się w rozwoju. Drugi to fakt, że oglądanie tego „widowiska” po prostu bolało. Tak więc jeśli ktoś zdecydował się na kupno biletu i pojechanie na Camp Nou z okazji meczu przeciwko Granadzie, gorzej trafić nie mógł. […]
20.09.2021
Weszło
20.09.2021

WESZŁOPOLSCY – live od 20:00. Goście: Ireneusz Mamrot, Artur Derbin

20.09.2021
Weszło
20.09.2021

Termalica powinna mieć karnego, a Papeau należała się czerwona kartka

Ledwie odetchnęliśmy po sędziowskich emocjach z poprzedniej kolejki, a tu już trzeba siadać do analizy kolejnej serii gier. Taki nasz przykry los. Czy tym razem było sporo kontrowersji? Niezbyt wiele. Ale musimy zweryfikować dwa błędy sędziowskie. Zaczynamy jednak od sytuacji, której nie korygujemy w naszej „Niewydrukowanej Tabeli”. Mecz Lecha z Wisłą, obrońca gości dostaje piłką […]
20.09.2021
Weszło
20.09.2021

Rafał Wolski: Nie rozumiem ludzi, którzy zarządzali Lechią

– Nie mówię, że Piotr Stokowiec to słaby szkoleniowiec. Natomiast nie jest w porządku człowiekiem. Wiele razy kłamał. Mówił ci jedno, a za plecami co innego. Szatnia to czuje, rozmawia przecież później o tym – Rafał Wolski szczerze o kulisach rozstania z Lechią, na którym Lechia wyszła jak Zabłocki na mydle. Otwarcie o swojej relacji […]
20.09.2021
Weszło
20.09.2021

„Wymuszając odejście z Wisły Kraków, pewne kierunki sobie pozamykałem”

Adam Kokoszka prawie trzy lata temu, będąc ledwo po trzydziestce, po cichu zniknął z polskiej piłki. Niedawno znów zaczął grać, ale już głównie dla przyjemności w niższych ligach. Na wiele spraw może spojrzeć na spokojnie, z dalekiej perspektywy. Rozmawiamy o błyskawicznym powołaniu do reprezentacji Polski i występie na Euro 2008, mimo roli rezerwowego w Wiśle […]
20.09.2021
Weszło
20.09.2021

„Jesteśmy trzecią siłą w Europie. Cieszmy się z tego!”

– Jakbyśmy mieli sobie założyć, że jedziemy na mistrzostwa tylko po to, żeby wyjść z grupy, to w mojej ocenie powinienem zająć się innym zawodem. Generalnie w Polsce mamy coś takiego, że zawsze narzekamy. Być może moglibyśmy zagrać przeciwko Turcji w finale, kto wie, ale ten mecz się nie odbył, więc cieszmy się z tego, […]
20.09.2021
Liga Europy
15.09.2021

Lepsi od Realu, pokonani przez Ronaldo. Pucharowe boje Spartaka

Trzy razy Spartak Moskwa w latach 90. otarł się o awans do finału europejskich rozgrywek. Dzisiejsi rywale Legii Warszawa potrafili wówczas pozostawić w pokonanym polu takie ekipy jak Liverpool, Real Madryt, Napoli czy Ajax Amsterdam, a przez ich skład przewijali się gwiazdorzy pokroju Walerija Karpina, Wiktora Onopki, Ramiza Mamiedowa, Aleksandra Mostowoja czy Dmitrija Aleniczewa. Powspominajmy […]
15.09.2021
Premier League
11.09.2021

Zachwyt Besta, ochrzan od Giggsa. Początki Ronaldo w United

Ryan Giggs był wściekły, gdy zobaczył go na śniadaniu z Coca-Colą w dłoni. George Best stwierdził, że żaden debiut zawodnika Manchesteru United nie podekscytował go do tego stopnia. Sir Alex Ferguson podczas meczu towarzyskiego ze Sportingiem krzyczał w stronę współpracowników: „kupujemy tego gówniarza już teraz!”. Cristiano Ronaldo prawdopodobnie zanotuje dzisiaj występ numer 293 w barwach […]
11.09.2021
Piłka nożna
05.09.2021

Nie zaiskrzyło między Sousą a Ekstraklasą. Mamy czego żałować?

Wrota do reprezentacji Polski nie są dziś zbyt szeroko otwarte dla zawodników występujących w Ekstraklasie. Gracze młodzi mają jeszcze jakieś szanse, by Paulo Sousa zwrócił na nich uwagę, zwłaszcza w obliczu licznych kłopotów z kontuzjami, lecz nieco bardziej doświadczeni ligowcy, nawet gdy imponują formą na krajowym podwórku i dokładają do tego solidne występy w pucharach, […]
05.09.2021
Piłka nożna
03.09.2021

Kolejny mecz, kolejny stracony gol. Co jest nie tak z naszą defensywą?

Reprezentacja Polski pod wodzą Paulo Sousy zagrała przeciwko Albanii jedno z najtrudniejszych do jednoznacznej oceny spotkań. Z jednej strony – cieszy zwycięstwo 4:1, odniesione pomimo licznych osłabień. Z drugiej – niepokoi, że defensywa biało-czerwonych znów dała się zaskoczyć. Za kadencji Sousy łatwo tracone bramki stały się już właściwie smutną normą dla naszej kadry. Postanowiliśmy nieco […]
03.09.2021
Piłka nożna
02.09.2021

Agresywni w kontratakach, dziurawi na skrzydłach. Jak gra Albania?

Albańczycy jak dotąd rozegrali w eliminacjach do mundialu trzy spotkania i zgromadzili w nich sześć punktów, a zatem w tym momencie wyprzedzają nas w grupie, ale trzeba zwrócić uwagę, że zwycięstwa odnosili w starciach z Andorą (1:0 na wyjeździe) i San Marino (2:0 na wyjeździe), a zatem dorobek nabili sobie na autsajderach. W meczu z […]
02.09.2021
Premier League
29.08.2021

Od „Niepokonanych” do skompromitowanych. Jak przeciętniał Arsenal?

Od kilkunastu lat, cierpliwie, krok po kroku, niemalże z premedytacją Arsenal pakował się w sidła przeciętności. Teraz próbuje się z nich rozpaczliwie wyplątać, ale kolejne desperackie ruchy zdają się przynosić „Kanonierom” więcej szkód niż pożytku. Choć tak źle jak na starcie sezonu 2021/22 nie było chyba jeszcze nigdy. Po trzech kolejkach Arsenal jest zdecydowanie najgorszym […]
29.08.2021
Liczba komentarzy: 18
Subscribe
Powiadom o
guest
18 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
TW Bell
TW Bell
7 miesięcy temu

Pic się skończył. teraz będzie szorować klopy w szkole.

Andi
Andi
7 miesięcy temu

Klopp ma aparycję zapitego żula i niestety widać że tak w rzeczywistości jest. Dno fizyczne łączy się z dnem moralnym – za komuny był współpracownikiem Stasi, to znaczy donosił na nieświadomych przyjaciół i rodzinę.
Niestety opisu miłości do alkoholu i odznaczeń NRD nie znajdziecie w jego biografii.

Tomsyelo
Tomsyelo
7 miesięcy temu
Reply to  Andi

Skąd zatem te informacje? Zaciekawiłeś mnie.

CM711
CM711
7 miesięcy temu
Reply to  Tomsyelo

Z IDWZD- z Instytutu Danych Wyciągniętych Z Dupy. Ale przyznam, że się zaśmiałem, tak głupie, że aż śmieszne.

qwerty
qwerty
7 miesięcy temu
Reply to  Tomsyelo

Z dupy. Klopp w momencie zjednoczenia Niemiec miał 23 lata, urodził się i zaczynał karierę w Niemczech Zachodnich.

McPyra
McPyra (@mcpyra)
7 miesięcy temu
Reply to  Andi

Jesteś gnojem i pierdolonym trollem, pewnie PiSowskim kłamliwym ścierwem! Klopp urodzi się w Stugardzie w RFN a nie w DDR. Do tego jak upadł DDR miał 22 lata! Co za kłamliwa szmata z ciebie jebany w dupę cwelu!!

Pan Zygmunt
Pan Zygmunt
7 miesięcy temu
Reply to  McPyra

typ zarzucil wedke, a wy potulnie jak karpiki gluuump gluuump i buch do siaty hahhahaha

McPyra
McPyra (@mcpyra)
7 miesięcy temu
Reply to  Pan Zygmunt

W tym pojebanym kraju gdzie połowa dorosłych polaków popiera bolszewicki PiS jest wszystko możliwe. W kurwizji panuje histeria anty niemiecka, jak by 2 wojna dopiero się co skończyła a tak zwane ziemie odzyskane to nasz dziki zachód gdzie Werwolf zabija polskich osadników! Bo połowa tych kretynów popierająca PiS stworzy i uwierzy w każde kłamstwo by usprawiedliwić swoją egzystencję w stylu od 500+ do 500+. No to na zdrowie:)

Pan Zygmunt
Pan Zygmunt
7 miesięcy temu
Reply to  McPyra

jaka polowa? jesli frekwencja wyniosla 50% tzn. ze polowa ludzi nie poszla na wybory, a z drugiej polowy 44% glosowalo na Pis, wiec to stanowi jakies +/- 25% spoleczenstwa polskiego. Rozumiem Pana oburzenie, ale tez musze otrzezwic, pod rzadami innych byloby to samo, poniewaz to pokolenia polaków są zatrute, a szyldy? to tylko nazwy. Nie ma wiec co sie pałować, ze pis taki, owaki, bo tutaj jedni drugim moga podac sobie rece. Po co Pan tak sie denerwuje, chce Pan obalic system w pojedynke? Szkoda Pana zdrowia. TV nie ogladam, ale z tymi niemcami to mnie Pan zaciekawil, prosze rozwinac o co tam chodzi, bo w sumie wszystko juz ostatnio slyszalem, ale akurat o histerii i wrogosci do niemiec to akurat nie. Prosze sie nie wstydzic, odpiąć wrotki!

Komandor
Komandor
7 miesięcy temu
Reply to  Andi

Jesteś zapitym żulem na głodzie ? W momencie upadku NRD Klopp miał 23 lata. Urodził się w RFN, grał w IV lidze. W 1990 roku, kilka miesięcy przed zjednoczeniem Niemiec przeszedł do Mainz. Kiedy dostał te medale od NRD ? Jako 10 latek był zasłużonym agentem Stasi ?
Jesteś zwykłym debilem , możliwe że to co czytałeś to nie był życiorys Kloppa tylko teczka twojego starego. Jeśli nie to zalecam udanie się do psychiatryka i ograniczenie spożycia. Na razie zejdź z 8 sikaczy dziennie do 5.

Klopp na picu jedzie
Klopp na picu jedzie
7 miesięcy temu
Reply to  Andi

Po takie komentarze wchodzę na ten gówniany portal. Uśmiechnąłem się. Dzięki

lelumpolelum
lelumpolelum
7 miesięcy temu
Reply to  Andi

Prowokacja się udała. Gratulacje.

Towarzisz Narbutt
Towarzisz Narbutt
7 miesięcy temu

On na picu jedzie

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin
7 miesięcy temu

Liverpool generalnie nie jest ani taki dobry jak w zeszłym sezonie ani tak cienki jak w ostatnich miesiącach. To sprawa złożona i zależy od wielu czynników.
Dla mnie dziwne są ostatnio bardzo mocne statystyki „oczekiwanych” goli i punktów i wysnuwanie z tego daleko idących wniosków. A moim zdaniem Liverpool po prostu nie ma tego farta którego miał nadmiar w 2019r gdzie nawet grając kupę – wygrywał mecz. No i brak Van Dijka, szkolne błędy (jak Alissona ostatnio), Thiago kompletnie nie pasujący do drużyny (ładnie się wozi z piłką ale nic poza tym).
Lipsk tak naprawdę może się dziś przejechać po Liverpoolu a równie dobrze Salahowi czy Mane może wyjść mecz i nie mające egzekutora z przodu Red Bulle mogą dostać w czapę. Wszystko tu jest możliwe.

Deportivo A'la Wieś
Deportivo A'la Wieś
7 miesięcy temu

Bardzo dobry artykuł, dla takich tekstów warto wchodzić na weszło!
Myślę że przyczyną kryzysu sa kontuzje i brak świeżej krwi oraz osławiony „mental”. Dziś już wiemy że kontuzje van Dijka oraz Joty przesadzily o mistrzostwie Anglii. Brakuje też tego przekonania że zawsze uda się strzelić jednego gola więcej niż przeciwnik, coś co stanowiło siłę Liverpoolu w ostatnich 2 latach. Trio Salah-Firmino-Mane niby robi wszystko poprawnie, stwarza mnóstwo akcji, dominuje rywala, a wynik i tak się nie zgadza. Poza tym zespół ten już nie jest monolitem, jest mnóstwo mniej lub bardziej uzasadnionych plotek transferowych, a przecież w najlepszym okresie absolutnie każdy, chciał być trenowany przez Kloppa. Jota mógł to zmienić, ale wypadł, Alcantara gubi się i gra bardziej jak przecinak, niż typowy hiszpański środkowy pomocnik. Klopp powinien dostać jeszcze jeden sezon zaufania i szansę na uporządkowanie tego wszystkiego.

Jacek
Jacek
7 miesięcy temu

Rowniez ciesze sie, ze po analizia Zidana w Realu i ostatnim teksie o Manolasie w Napoli jest nastepny, ktory ma jakas wartosc. Ja nie zgadzam sie z twoim twierdzem. Po pierwsze ceny tych pilkarzy spadly o polowe w rok czasu. Po drugie autor artykulu slusznie porownuje Liverpool z Borussia. Klopp nie jest elastycznym trenerem. Zajezdzil ich i fizycznie i psychicznie. Czas na nastepny klub. Wlasnie on powinien pojsc do klubu jak Real i rozwalic beton. Tam jest tyle mlodych talentow marnowanych, ze za ostatnie 5 lat jedenstaka zmarnowanych zwodnikow mogacy grac na wysokich obrotach pewnie jest silniejsza niz obecna jedenastak przeplaconych nasyconych emerytow.

Ostatni Żyd
Ostatni Żyd
7 miesięcy temu

Alez to jest swietnie napisane. Panie Kolkowski, Pan tak dalej!

Jacek
Jacek
7 miesięcy temu

Super tekst. Ten, analiza Zidana w Realu i ostatni o Manolasie – czyta sie to jak portal o pilce noznej dla odmiany.

Weszło
20.09.2021

Panie Koeman, Johan Cruyff przewracał się dzisiaj w grobie

Dzisiaj każdy wieloletni kibic Barcelony mógł srogo zapłakać z dwóch powodów. Pierwszy to rozpacz, że ten zespół ewidentnie cofnął się w rozwoju. Drugi to fakt, że oglądanie tego „widowiska” po prostu bolało. Tak więc jeśli ktoś zdecydował się na kupno biletu i pojechanie na Camp Nou z okazji meczu przeciwko Granadzie, gorzej trafić nie mógł. […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

Napoli rozbiło Udinese

Fajnie, naprawdę fajnie sezon Serie A zaczęło Napoli. Podopieczni Luciano Spallettiego po czterech kolejkach mogą pochwalić się kompletem zwycięstw. Dziś rozbili Udinese.  Były klub Piotra Zielińskiego też nie mógł narzekać na start ligowych rozgrywek, bowiem do tej pory zremisował z Juventusem, a także ograł Venezię oraz Spezię. Dopiero dzisiejszy przyjazd na Stadio Friuli ekipy z […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

GieKSa w końcu zapunktowała. Remis w meczu beniaminków

GKS Katowice przełamał złą passę. Zespół Rafała Góraka, który przegrał trzy ostatnie mecze, trącąc w nich łącznie 11 bramek, zremisował z Górnikiem Polkowice w spotkaniu kończącym 9. kolejkę na zapleczu Ekstraklasy.  Na gole kibice obu zespołów musieli czekać do drugiej połowy. Goście z Katowic wyszli na prowadzenie za sprawą bramki Michała Kołodziejskiego. Dla 28-latka to […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

Dariusz Marzec: – Jesteśmy frajerami

Dariusz Marzec nie gryzł się w język po tym, jak jego zespół przegrał 1-2 na własnym terenie ze Skrą Częstochowa (goście byli gospodarzem tego meczu tylko formalnie). Szkoleniowiec Arki Gdynia skrytykował swój zespół na konferencji prasowej przede wszystkim za dwie kwestie – brak skuteczności i łatwo tracone gole.  A raczej „frajersko”, bo wokół takiego stwierdzenia głównie […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

Spartak Moskwa z kolejną porażką

Nie ma najlepszych dni ekipa Spartaka Moskwa. Po porażce w środku tygodnia z Legią Warszawa w Lidze Europy przyszła kolejna. Tym razem z lokalnym rywalem.  Zespół, którym dowodzi mający bardzo złą prasę Rui Vitoria, przegrał z CSKA Moskwa w meczu ligowym, w związku z czym notowania Portugalczyka stają się jeszcze gorsze. O wyniku znów zadecydowała końcówka […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

Maciej Korzym zadebiutuje w formule K1

Piłkarz, który po karierze zajmuje się sportami walki, to coraz cześciej powtarzający się motyw, ale wciąż na tyle rzadka historia, że warto odnotować, iż doczekaliśmy się kolejnego fightera, którego do tej pory kojarzyliśmy z piłkarskich boisk. W październiku swoją pierwszą walkę stoczy Maciej Korzym.  8 dnia tego miesiąca zawalczy na South Battle: Fight Night w Kątach. Nie […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

Arka znów przegrała. Tym razem z beniaminkiem I ligi

Chyba czas na wprowadzenie nowego pierwszoligowego klasyka do pierwszoligowego języka. „Rozczarowywać jak Arka”. Gdynianie rozczarowali w poprzednim sezonie, gdy mieli walczyć o awans. A na początku tego sezonu nie potrafią przekładać swojej przewagi w posiadaniu piłki na gole. Dzisiaj skończyło się to porażką ze Skrą Częstochowa. O ile jeszcze pierwsza połowa tego starcia była wyrównana, […]
20.09.2021
Weszło
20.09.2021

WESZŁOPOLSCY – live od 20:00. Goście: Ireneusz Mamrot, Artur Derbin

20.09.2021
Weszło
20.09.2021

Termalica powinna mieć karnego, a Papeau należała się czerwona kartka

Ledwie odetchnęliśmy po sędziowskich emocjach z poprzedniej kolejki, a tu już trzeba siadać do analizy kolejnej serii gier. Taki nasz przykry los. Czy tym razem było sporo kontrowersji? Niezbyt wiele. Ale musimy zweryfikować dwa błędy sędziowskie. Zaczynamy jednak od sytuacji, której nie korygujemy w naszej „Niewydrukowanej Tabeli”. Mecz Lecha z Wisłą, obrońca gości dostaje piłką […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

PZPN złoży wyjaśnienia w sprawie Kamila Glika

Ciąg dalszy sprawy z udziałem Kamila Glika. Obrońca reprezentacji Polski po ostatnim meczu z Anglią został oskarżony przez przeciwników o rasistowskie zachowanie. Według informacji Onetu jutro PZPN wyśle do Komisji Dyscyplinarnej FIFA wyjaśnienia w tej sprawie.  O „aferze” pisaliśmy wielokrotnie i mamy nadzieję, że niedługo będzie miała ona swój szczęśliwy koniec. Szczęśliwy, czyli taki, że Glik […]
20.09.2021
Weszło
20.09.2021

Rafał Wolski: Nie rozumiem ludzi, którzy zarządzali Lechią

– Nie mówię, że Piotr Stokowiec to słaby szkoleniowiec. Natomiast nie jest w porządku człowiekiem. Wiele razy kłamał. Mówił ci jedno, a za plecami co innego. Szatnia to czuje, rozmawia przecież później o tym – Rafał Wolski szczerze o kulisach rozstania z Lechią, na którym Lechia wyszła jak Zabłocki na mydle. Otwarcie o swojej relacji […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

Lokomotiw nie wykorzystał okazji, Rybus poza składem

Maciej Rybus został dziś powołany przez Paulo Sousę na październikowe mecze z San Marino i Albanią, ale martwić może to, że Polak nie jest brany pod uwagę przy ustalaniu składu Lokomotiwu Moskwa. Dziś lewy obrońcy reprezentacji opuścił mecz ligowy z Uralem Jekaterynburg.  Przyczyną są problemy zdrowotne. Wcześniej Rybus znalazł się poza składem również na mecz […]
20.09.2021
Weszło
20.09.2021

„Wymuszając odejście z Wisły Kraków, pewne kierunki sobie pozamykałem”

Adam Kokoszka prawie trzy lata temu, będąc ledwo po trzydziestce, po cichu zniknął z polskiej piłki. Niedawno znów zaczął grać, ale już głównie dla przyjemności w niższych ligach. Na wiele spraw może spojrzeć na spokojnie, z dalekiej perspektywy. Rozmawiamy o błyskawicznym powołaniu do reprezentacji Polski i występie na Euro 2008, mimo roli rezerwowego w Wiśle […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

Tomas Podstawski zagra w Norwegii

Tomas Podstawski po zakończeniu poprzedniego sezonu i wygaśnięciu kontraktu pożegnał się z Pogonią Szczecin. Portugalczykiem z polskimi korzeniami interesowały się inne kluby Ekstraklasy, a także jej zaplecza, ale zdecydował się on kontynuować karierę w innym kraju. Trochę to trwało, ale 26-latek w końcu znalazł nowego pracodawcę.  Będzie grał w norweskim zespole Stabaek IF. Przed nim […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

Hyballa z nową fuchą. W trzeciej lidze niemieckiej

Peter Hyballa znalazł nowego pracodawcę. Biorąc pod uwagę to, z jaką sławą odchodził z Wisły Kraków, a później z duńskiego Esbjerg fB, wydawać by się mogło, że mogą być z tym pewne problemy, ale okazało się, że 45-latek bez klubu był przez tylko nieco ponad miesiąc.  Gdzie wylądował? Dziś został zaprezentowany jako szkoleniowiec Turkgucu Monachium. […]
20.09.2021
Weszło
20.09.2021

„Jesteśmy trzecią siłą w Europie. Cieszmy się z tego!”

– Jakbyśmy mieli sobie założyć, że jedziemy na mistrzostwa tylko po to, żeby wyjść z grupy, to w mojej ocenie powinienem zająć się innym zawodem. Generalnie w Polsce mamy coś takiego, że zawsze narzekamy. Być może moglibyśmy zagrać przeciwko Turcji w finale, kto wie, ale ten mecz się nie odbył, więc cieszmy się z tego, […]
20.09.2021
Brama dnia
20.09.2021

Snajper Makaay czy bombardier Lampard? | BRAMA DNIA

Czas na kolejny odcinek „Bramy dnia”. Dzisiaj cofamy się do 20 września 2003 roku, gdy londyńska Chelsea rozbiła Wolverhampton, a Bayern zremisował u siebie z Bayerem. Kto popisał się piękniejszym golem – Frank Lampard czy Roy Makaay? Do głosowania jak zawsze zapraszamy wraz z Gatigo. FRANK LAMPARD VS WOLVES (20.09.2003) Tak bawiła się Chelsea w […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

James opuści Everton?

Okienko transferowe w większości krajów jest już zamknięte, ale akurat nie w Katarze. Tamtejsze kluby mogą bawić się na rynku do końca września. Wciągną w tę zabawę James Rodrigueza? Sky Sports informuje, że Kolumbijczyk może odejść z Evertonu jeszcze w tym miesiącu. Piłkarz ma problemy ze zdrowiem w związku z koronawirusem i jeszcze nie wystąpił […]
20.09.2021