post Avatar

Opublikowane 24.01.2021 12:02 przez

redakcja

Każdy trener ma swoją taktykę i pomysł na grę. Trener Hyballa ma swój. I w tej taktyce, niestety, trzeba bardzo dużo biegać. Możemy sobie pomóc tym, że będziemy zasuwać na treningach, robić na nich dużo kilometrów i będzie wysoka intensywność. To wszystko, czego trener wymaga od nas, ma swoją przekładnię. Jeśli robimy na treningu dużo biegania na wysokiej intensywności, będzie to miało przełożenie w meczu. Tak, treningi są ciężkie. Nigdy tak nie trenowałem wcześniej. To dla mnie nowa lekcja, nowe doświadczenie. Wiem, że każdy tak mówi, że ma nadzieję, że zaprocentuje to w przyszłości. Ale wydaje mi się, że takie treningi, takie przygotowanie, naprawdę zaprocentuje – mówi Serafin Szota, który wrócił do Wisły Kraków z wypożyczenia do Stomilu Olsztyn. Czy zebrał doświadczenie? Dlaczego bez poukładanego domu piłka nie sprawia radości? Czemu futbol to egoistyczny sport? Zapraszamy na rozmowę, którą w radiu WeszłoFM przeprowadził Marcin Ryszka.

Jak wygląda twoje wejście do szatni Wisły po powrocie z wypożyczenia do Stomilu?

Normalnie. Znałem chłopaków. Szatnia się przez ten okres zmieniła, ale nie było jakoś nadzwyczajnie. Przywitałem się i wspólnie zaczęliśmy trening.

Wiadomo, że łatwiej się wchodzi do szatni, gdy ma się swoich kumpli, obok których można usiąść. Z kim trzymasz się najbliżej w Wiśle?

W tamtym roku złapaliśmy fajny kontakt z Marcinem Grabowskim i Przemkiem Zdybowiczem. „Grabo” jest teraz w Termalice i fajnie mu się wiedzie. Przemek jeszcze jest ze mną tutaj, teraz akurat ma kontuzję, więc za bardzo nie trenujemy razem, ale cały czas mamy kontakt. Ogólnie wydaje mi się, że jestem osobą bezkonfliktową i w miarę szybko nawiązuje kontakty, więc raczej nie powinno być ze mną problemu.

Pierwsza liga to rzeczywiście styl życia?

Na pewno jest to bardzo specyficzna liga. Trochę tych meczów nazbierałem, koło 50. Nie ma co za bardzo patrzeć, czy pierwsze miejsce gra z ostatnim, bo poziom jest bardzo wyrównany i każdy może pokonać każdego. Dużo jest gry fizycznej. Pomogło mi to. Wcześniej grałem na mistrzostwach świata i w trzeciej lidze, ale z przejścia do pierwszej ligi zapamiętam to, że był to dość duży przeskok fizyczny.

W czym zrobiłeś największy progres od momentu, gdy odchodziłeś z Wisły na wypożyczenie?

Zarzucano mi cały czas, że nie mam doświadczenia. Wydaje mi się, że to był główny cel, po który szedłem do Stomilu. Zebrałem je, bo trochę meczów w Olsztynie zagrałem.

Patrząc na komentarze kibiców Stomilu, którzy cię żegnali, pozostawiłeś po sobie dobre wrażenie. Jak się odnajdywałeś w tym mieście?

Stomil będę wspominać bardzo dobrze. Liczę na to, że kiedyś nasze drogi się połączą ze sobą. Bardzo fajne miasto, nie mówiąc już o klubie, który poprzez sztab i zawodników tworzyli niesamowitą atmosferę. Było to miejsce, w którym czułem się jak w domu. Muszę polecić ten klub innym zawodnikom, bo Stomil będę mieć zawsze głęboko w sercu.

Ktoś z Wisły na bieżąco się z tobą kontaktował, komentował twoje mecze? Czułeś się obserwowany?

Przez ten rok dostałem jeden telefon z Wisły odnośnie do analizy meczu, ale wiem, że przyglądali mi się na bieżąco, bo dostawałem sygnały. Chciałem skupić się na robocie w Stomilu, a w Wiśle też każdy miał swoją robotę do wykonania. Ja poszedłem tam, by zebrać doświadczenie. Chciałem się skupić na Stomilu, a nie wybiegać w przyszłość i myśleć o Wiśle. Wisła podobnie, miała swoich zawodników.

Powtarzałeś sobie, że twoim celem jest powrót do Ekstraklasy?

Pewnie. Kiedy już dowiedziałem się, że będę wracał do Wisły, serce mocniej zabiło. Może to był mój błąd, bo za bardzo zacząłem wybiegać w przeszłość. Teraz wiem, że tak się nie robi. Odbiło się to na moich ostatnich meczach. Będąc tam wiedziałem, że mam wyższy cel – grać w Ekstraklasie. Teraz wróciłem i miejmy nadzieję, że zrobię wszystko, co w mojej mocy, by to moje marzenie się w końcu spełniło.

W jakich okolicznościach dowiedziałeś się, że wracasz pod Wawel?

Menedżer do mnie zadzwonił i powiedział, że Wisła chce, żebym wrócił i nie bierze żadnych ofert wypożyczenia pod uwagę.

Śledziłeś na bieżąco mecze Wisły jesienią? Co czułeś, gdy widziałeś, że wyniki są słabe i jest zmiana trenera? Pojawiła się w głowie myśl, że to może być szansa?

Nie jestem osobą, która zawzięcie ogląda mecze. Wiem, że mam swoją robotę do wykonania, ale wracając do domu nie przepadam za oglądaniem piłki. Oczywiście lubię to, bo jestem piłkarzem, ale nie oglądam pięciu meczów dziennie. Kilka meczów Wisły obejrzałem. Na pewno rzucił mi się w oczy cały mecz z Lechem Poznań i wtedy bardziej poznałem trenera Hyballę i to, jak chce grać. Widać, że lubi ofensywną piłkę, bez pardonu i obaw oraz wysoki pressing. Mam nadzieję, że ta moja przygoda w Stomilu zaowocuje tym, że dostanę szansę pod wodzą trenera Hyballi.

To ty powinieneś mieć teraz taki obowiązek oglądania meczów, skoro obejrzałeś akurat ten zwycięski mecz.

No tak. Ludzie czasami śmieją się, że są talizmany. Może tak jest, skoro obejrzałem akurat cały mecz z Lechem i go wygraliśmy.

Powiedziałeś, że film „Gramy dalej” będziesz chciał puszczać swoim dzieciom w przyszłości. Często wracasz myślami do tego mundialu U-20?

No tak. To był niesamowity czas. Wykonaliśmy, uważam, naprawdę niesamowitą robotę – każdy zawodnik, sztab szkoleniowy czy nawet Kuba Mieleszkiewicz, autor tego filmu, którego bardzo pozdrawiam. Dzięki niemu mamy wspaniałą pamiątkę. To był niesamowity czas. Jeden z lepszych w mojej krótkiej przygodzie w piłką. Wydaje mi się, że ludzie, których wtedy poznałem, będą znajomościami do końca życia. To był czas, w którym najbardziej się rozwinąłem – i piłkarsko, i mentalnie.

Trener Magiera to szkoleniowiec, od którego nauczyłeś się najwięcej?

Myślę, że tak. U trenera Magiery i jego sztabu zrobiłem największy postęp. Na pewno bardzo miło wspominam współpracę z nimi i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś spotkamy się na swojej drodze.

W czym konkretnie się rozwinąłeś? To trochę taki frazes, jak z tym łapaniem doświadczenia.

No tak, często mówi się młodym zawodnikom, że są niedoświadczeni, ale tak naprawdę gdzie mogą zbierać to doświadczenie? Jeśli młody zawodnik dostaje szanse od trenera w pierwszym zespole, nie wykorzystuje szansy, wtedy jest okres, gdy trzeba podejmować decyzje – dostałeś szansę, jesteś młody, możesz iść się ogrywać. Ja swojej szansy nie dostałem, więc jest inaczej. Co do trenera, wydaje mi się, że przeprowadziliśmy dużo rozmów prywatnych. Trener bardzo dużo czasu poświęcał zawodnikom w rozmowach indywidualnych. Każda rozmowa czegoś uczyła. Cały sztab bardzo fajnie funkcjonował w grupie i bardzo dużo się od nich nauczyliśmy. Dużo materiału mieli do przekazania. Widać było, że na każdym kroku chcieli dla mnie jak najlepiej. A co do tych rozmów, nie będę zdradzał ich szczegółów, bo wydaje mi się, że były bardzo prywatne i nie powinny wychodzić dalej. Dużo godzin spędziliśmy razem przy stoliku i kawie.

Rozmawiając z tobą człowiek odnosi wrażenie, że masz poukładane w głowie. Bardzo zaimponowała mi twoja wypowiedź, gdy opowiadasz, że bardzo podziwiałeś swoich rodziców, którzy ciężko pracowali prowadząc kwiaciarnię. Wzruszający moment, gdy całą rodziną oglądaliście ten film przygotowany przez portal „Łączy nas piłka”. W takich momentach człowiek sobie chyba uświadamia, że życie piłkarza jest fajne i trzeba brać z niego pełnymi garściami.

No pewnie. Piłka piłką, ale najważniejsza jest rodzina i to, jakimi ludźmi się otaczamy. Wiadomo, że sport jest fajny, można go kochać, zarobić z tego fajne pieniądze, ale jeśli w domu nie ma się poukładane, człowiek nie jest szczęśliwy. Wydaje mi się, że to jest najważniejsze – być szczęśliwym w życiu. Staram się być dobrą osobą, pomagać innym. A rodzicom jestem bardzo wdzięczny, bo to jak mi kiedyś pomogli i pomagają do tej pory… Były momenty kryzysowe, w których nie dawałem sobie rady jako młody piłkarz.

Nocne telefony z internatu do rodziców?

Dokładnie. Wyjechałem jako młody chłopak do Lecha Poznań. Wykonywałem strasznie dużo telefonów w nocy. Byłem już spakowany i czekałem tylko na to, żeby rodzice po mnie przyjechali. Ale oni wtedy powiedzieli, że mam się nie poddawać, bo kiedyś będę zbierał z tego plony. Nie wiem, czy już mam te plony, ale wtedy się nie poddałem. Pomogli mi wyrzeźbić ten mój charakter. Jestem im za to bardzo wdzięczny. Piłka jest fajna, to piękny sport, kocham go uprawiać, ale to rodzina jest jednak najważniejsza.

Co zmieniłeś po mundialu w swoim treningu i prowadzeniu się jako piłkarz? Dieta, psycholog, dodatkowe treningi?

Nigdy nie miałem żadnej specjalnej diety. Współpracowałem tylko z różnymi dietetykami, żeby wspomóc moje odżywianie, jeśli chodzi o suplementację. Ale specjalnej diety, żeby trzymać się kurczowo, co mam jeść, nigdy nie potrzebowałem. Zawsze miałem pojęcie, kiedy mogę sobie pozwolić coś zjeść. I do tej pory tak mam. Po mundialu wzrosła na pewno moja pewność siebie. Zdobyłem nowe doświadczenie na prawej obronie, gdzie wcześniej nie miałem okazji występować. To też sprawiło, że stałem się bardziej uniwersalnym zawodnikiem. Teraz mogę występować na pozycji 3, 4, 5, 2 czy 6. Ludzie, których tam poznałem, cały sztab Jacka Magiery, pokazał mi nowe możliwości gry i treningu. Spojrzałem na to przez inny pryzmat, poprzez trening mentalny, przygotowania fizycznego. Poszerzyłem horyzonty. Wcześniej popełniałem błędy, których po mundialu już nie popełniałem. Otworzyli nam oczy na piłkarski świat.

Wróćmy do Wisły – poziom w gierkach wewnętrznych jest wysoki?

Tak. Bardzo wysokie tempo. Nie ma chwili przestoju. Ale wydaje mi się, że to fajna rzecz. Rozmawiam z zawodnikami, którzy grają zagranicą, nawet w szatni mamy piłkarzy z doświadczeniem w Lidze Mistrzów jak Kuba. Wszyscy mówią, że musimy dążyć do tego poziomu, jaki jest na zachodzie. Powoli trzeba łamać te bariery, żebyśmy wszyscy ich dogonili.

Jest element tremy, gdy w szatni jest Kuba czy Frydrych, który ma za sobą występ na Camp Nou?

Nie. Może jakbym był młodszy, trema by się pojawiła. Jesteśmy kolegami z drużyny i wszyscy musimy sobie pomagać. Wiadomo, że cenne wskazówki czy podpowiedzi można przeanalizować, ale i tak trzeba mieć swoje zdanie i patrzeć przede wszystkim na siebie. Bo jednak piłka nożna to egoistyczny sport. Wiadomo, że jesteśmy wszyscy razem na boisku, ale potem zawsze oceniane są indywidualności. Nie ma tremy, jest duży szacunek i respekt.

Kto na tobie zrobił największe wrażenie piłkarsko w Wiśle?

Kuba. Jak wejdzie w gierkę, jak coś podpowie albo jak mówi coś na zebraniu drużyny – czuć, że ten chłopak był w dużej piłce. Widać to po prostu. Ma niesamowitą jakość.

Powstaje sporo memów o trenerze Hyballi…

Widziałem niektóre! (śmiech)

Coś w tym jest? Dużo biegania? Młodzi podlewają tuje, jak u trenera Smudy?

Każdy trener ma swoją taktykę i pomysł na grę. Trener Hyballa ma swój. I w tej taktyce, niestety, trzeba bardzo dużo biegać. Możemy sobie pomóc tym, że będziemy zasuwać na treningach, robić na nich dużo kilometrów i będzie wysoka intensywność. To wszystko, czego trener wymaga od nas, ma swoją przekładnię. Jeśli robimy na treningu dużo biegania na wysokiej intensywności, będzie to miało przełożenie w meczu. Tak, treningi są ciężkie. Nigdy tak nie trenowałem wcześniej. To dla mnie nowa lekcja, nowe doświadczenie. Wiem, że każdy tak mówi, że ma nadzieję, że zaprocentuje to w przyszłości. Ale wydaje mi się, że takie treningi, takie przygotowanie, naprawdę zaprocentuje. Wydaje mi się, że będziemy dobrze przygotowani.

Hyballa to typ trenera, który lubi rozmawiać z zawodnikami? Czy to bardziej relacja szef-pracownik?

Wydaje mi się tak na początku, że trener lubi sobie pożartować z zawodnikami, ale widać, że potrafi to tonować. Trzyma to idealnie – nie przekracza pewniej linii, nie ma przesady. Rozmawiałem z trenerem na początku, wydaje mi się, że teraz też będą mnie czekać jakieś rozmowy z trenerem odnośnie do przyszłości. Chciałbym się dowiedzieć, jaki trener ma plan i jak to widzi. Jak powiedziałem – piłka nożna to egoistyczny sport i każdy musi patrzeć na siebie. Dlatego wydaje mi się, że takie rozmowy niedługo będą i wtedy będę mógł z trenerem więcej porozmawiać.

Czujesz się na dziś tylko środkowym obrońcą czy możesz włączyć się do walki o skład na prawej obronie czy defensywnym pomocniku?

Najbliżej mi środka obrony, tam czuję się najlepiej. Za trenera Majewskiego w Stomilu graliśmy trójką z tyłu i ten półprawy środkowy obrońca bardzo mi odpowiadał. Miałem naprawdę bardzo dużo możliwości w wyprowadzeniu piłki. Wiedziałem, że jak nie daj Boże ją stracę, to zawsze mam za sobą dwóch zawodników w asekuracji. To był mega komfort psychiczny. Prawa obrona też nie jest mi obca. Wydaje mi się, że to są moje pozycje. Na pozycji numer 6 dawno nie grałem, ale przy odpowiednim treningu i nastawieniu też bym sobie poradził.

Tłok na środku obrony na razie w Wiśle jak na Marszałkowskiej.

Jest rywalizacja. Jestem osobą, która się jej nie boi. Podejmuję rękawicę. Trener i wszyscy w klubie to wiedzą. Będę walczyć o to, żeby grać. A czy dostanę szansę? Zależy od trenera i ode mnie.

Na koniec z przymrużeniem oka – jak często Serafin Szota jest mylony z Dawidem Szotem?

Często! Na początku mnie to śmieszyło, ale jak setny raz to czytam czy słyszę, to już za dużo. (śmiech) Z Dawidem mówimy do siebie „braciaki”. Jak on coś zrobi dobrze, to śmieję się „brawo, brat!”. Albo jak trener woła „Szocik”, to we dwójkę się obracamy, bo w Stomilu też na mnie gadali „Szocik”. Jest to uciążliwe, ale musimy się jakoś podzielić tym pseudonimem!

Rozmawiał MARCIN RYSZKA

Fot. FotoPyK

Opublikowane 24.01.2021 12:02 przez

redakcja

Liczba komentarzy: 20
Subscribe
Powiadom o
guest
20 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Kfds
Kfds
1 miesiąc temu

Piłka to egoistyczny sport! Z takim podejściem szybko skończysz gdzieś w rezerwach czy conajwyzej garbarni krakow

Kfds
Kfds
1 miesiąc temu

Piłka nożna to egoistyczny sport! Z takim podejściem rezerwy albo garbarnia Kraków to max

Krzysiek
Krzysiek
1 miesiąc temu

Powodzenia

janko m.
janko m.
1 miesiąc temu

„Nigdy nie trenowałem tak ciężko jak u Hyballi”

Po tym nagłówku spodziewałem się jakiegoś odniesienia do awantury Hyballa-Hall. Ale nie, to tylko wywiad z jakimś anonimem, który nawet jeszcze nie zadebiutował w e-klapie… Dajcie jeszcze biografię masażysty, podobno w 2005 jechał jednym tramwajem z Frankiem Smudą.

ghost
ghost
1 miesiąc temu
Reply to  janko m.

Nie interesuje Cię ta piłka tak naprawdę, co?

Tomek
Tomek
1 miesiąc temu

Później dętka w 15 minucie i kopanie się po czole

Mroczny Mariusz
Mroczny Mariusz
1 miesiąc temu

To teraz możliwości są trzy:

1) Zabiegają wszystkich w tej lidze i skończą w czubie tabeli

2) Od początku będą grać na zwolnienie Hyballi bo przecież polski piłkarz, a już tym bardziej w Polsce nie jest stworzony do ciężkiej pracy. Tutaj można potrenować półtorej godzinki, wsiąść do Audi Q7 i podjechać z dupeczką do Bonarki i kupić jej torebkę Michaela Korsa.

3) Organizmy piłkarzyków które są aktualnie na skraju wytrzymałości, zaczną się buntować i maksymalnie po 4 meczach trzeba będzie przy Reymonta postawić szpital polowy i Wisła dokończy ten sezon juniorami.

Ajakkurwa
Ajakkurwa
1 miesiąc temu

Kto to jest? Ktoś wie? Nie macie o kim i z kim robić wywiadów tylko z jakimiś no nejmami?

Pan Zygmunt
Pan Zygmunt
1 miesiąc temu
Reply to  Ajakkurwa

chcielismy z twoja stara, ale miala zajete usta he he he

Ajakkurwa
Ajakkurwa
1 miesiąc temu
Reply to  Pan Zygmunt

No no, wyszczekany jesteś jak na to że wypadłeś z rozjebanej dziury x lat temu. Ale tak to już jest u psów i suk

SmyQ
SmyQ (@smyq)
1 miesiąc temu
Reply to  Ajakkurwa

Można zmienić layout czatu po raz dwudziesty w ostatnich kilku latach, ale rynsztok jak był, tak pozostanie.

Sapph
Sapph
1 miesiąc temu
Reply to  Ajakkurwa

https://stomil.olsztyn.pl/Serafin-Szota-wrocil-do-Wisly-Krakow,e12509.html
Polecam komentarze kibiców Stomilu

To zawodnik na II-III ligę, ale stoi za nim znakomita agencja menedżerska która ciągnie chłopaka za uszy. Chłop zaraz skończy 22 lata, ma za sobą Lecha, Zagłębie i Wisłę oraz… brak debiutu w Esie. Generalnie dużo lepszy byłby wywiad z ludźmi z FF w którym mogli by opisać jak udaje im się takie rzeczy robić z tak słabym materiałem.

TOP
TOP
1 miesiąc temu

Trener Hyballa ma swój. I w tej taktyce, niestety, trzeba bardzo dużo biegać.

Dalej nie czytam, już widać że leser bez ambicji

MarioG
MarioG
1 miesiąc temu
Reply to  TOP

To czytaj dalej a nie sugeruj się jednym zdaniem

skate
skate
1 miesiąc temu

Przyszedł niemiec i zaczął wymagać, ja w szoku.

Nie Weszło
Nie Weszło
1 miesiąc temu

Jak to świadczy o polski ‚trenerach”

SmyQ
SmyQ (@smyq)
1 miesiąc temu

Jakieś durne przepychanki z sąsiadką o to która z nich jest starsza, ściąganie gości, którzy po kilku dniach już chcą stamtąd odchodzić, a tymczasem komunikacja z młodzieżą leży i kwiczy. Historia z Olkiem to ze strony działaczy pełna amatorka, teraz okazuje się, że Szota przez cały pobyt w Olsztynie dostaje jeden telefon. Nie no, super traktują tych swoich młodych zawodników.

WhiteStarPower
WhiteStarPower (@spoxgreq)
1 miesiąc temu
Reply to  SmyQ

Aha. Co u Wdowiaka, Gola, Covilo itd? A nie, czekaj… Kazdy marzy o grze w cracovii

SmyQ
SmyQ (@smyq)
1 miesiąc temu
Reply to  WhiteStarPower

A co mnie obchodzi co się dzieje w Cracovii? xD Czemu usprawiedliwiać błędy jednego zarządu błędami innego zarządu?

Sapph
Sapph
1 miesiąc temu

Coś się narracja odnośnie kibiców w Olsztynie nie zgadza. Poniżej cytaty ze strony Stomilu spod artykułu informującego o odejściu Szoty. Rozumiem, że Fabryka Futbolu to świetna agencja, ale takie artykuły jak ten mogli byście opatrywać informacją „artykuł sponsorowany”.

To tylko niektóre cytaty, pozytywnych niestety brak:
„niech chłopak kopie sobie w rezerwach Wisły i niech oni się martwią co z nim zrobić”
„Chyba Serafin Szrota”
„Radości nie ma końca!!!!!!”
„Piłkarz orkiestra, bramki dla swojego zespołu, asysty dla przeciwników. Jak to ma tak wyglądać to już wolę Mosakowskiego, błędy będą, ale i punkty w PJS.”
„Niech podnosi kwalifikacje gdzie indziej. Jak gdzieś odpali to znaczy w Stomilu była dywersja,”
„Zamknąć przed nim bramę i napisać „Wkładką do koszulek wstęp wzbroniony!!!””
„Nie daj Boże żeby tu wrocil”

Inne sporty
03.03.2021

Halvor Egner Granerud ma koronawirusa! Co z Norwegami?

Halvor Egner Granerud z jednej strony jest w tym sezonie dominatorem. Z drugiej jednak – w najważniejszych momentach albo brakuje mu zimnej krwi, albo ma niesamowitego pecha. Przegrał Turniej Czterech Skoczni, na mistrzostwach świata w lotach był o pół punktu gorszy od Karla Geigera, a w konkursie na normalnej skoczni w Oberstdorfie wylądował tuż za […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

PRASA. Arbiter skazany za korupcję wrócił do pracy. Znowu sędziuje mecze

W dzisiejszej prasie wyróżnia się felieton Antoniego Bugajskiego. Dziennikarz zwraca uwagę, że jeden ze skazanych za korupcję sędziów wrócił do zawodu. – Arbiter skazany kiedyś prawomocnym wyrokiem za przyjmowanie łapówek w ustawionych meczach znowu sędziuje w ligowych rozgrywkach. Nazywa się Hieronim Twardosz i reprezentuje Poznań. Działacze bezradnie rozkładają ręce – nie mogą mu zabronić, skoro […]
03.03.2021
Anglia
02.03.2021

Manchester City dokonał egzekucji Wilków

Manchester City jest ostatnio w takim gazie, że nawet gdyby miał zagrać mecz w niedzielę rano, a jego piłkarze wyszliby na boisko z syndromem dnia poprzedniego, to i tak spotkanie zakończyłoby się ich wygraną. Dziś po prostu wybrali się na polowanie, ustrzelili Wolverhampton, choć wcale nie była to dla nich przyjemna rozgrywka. W drugiej odsłonie […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Lech Poznań i trofea – para wybitnie niedobrana

Gdy Lech grał w Lidze Europy, słabszą formę w Ekstraklasie można było tłumaczyć tym, że gra na trzech frontach. A że nawet po odpadnięciu z fazy grupowej LE w lidze nadal poznaniakom szło jak po grudzie, zespół Żurawia postanowił pójść krok dalej. I odprawił się z kolejnego frontu. Tym samym zaprzepaścił szansę na zdobycie jakiegokolwiek […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Raków wybił Lechowi z głowy Puchar Polski. „Kolejorz” właśnie przegrał sezon?

Lech Poznań miał uratować sezon poprzez Puchar Polski, ale wyszły z tego blade cztery litery. Już z Radomiakiem cudem wygrał serię rzutów karnych, psim swędem meldując się w ćwierćfinale. Raków jednak bezlitośnie „Kolejorza” wyjaśnił. A w zasadzie to znów wyjaśnił, bo już trzy lata temu, jeszcze jako pierwszoligowiec, zespół Marka Papszuna eliminował lechitów z PP. […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Do trzech razy sztuka. Trójmiasto w końcu sprostało Puszczy

Puszcza Niepołomice w Pucharze Polski dorobiła się miana drużyny niewygodnej, a może nawet „pogromców”. Za kadencji Tomasza Tułacza, która trwa od 2015 roku, skromny pierwszoligowiec już trzeci raz zameldował się w ćwierćfinale tych rozgrywek, na rozkładzie mając między innymi takie firmy jak Korona Kielce (ekstraklasowa), Lechia Gdańsk (dwukrotnie) czy Wisła Płock. W tym sezonie los […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Środa w Weszło FM: pucharowy mecz Legii z komentarzem Kowala oraz magazyny klubowe

Środa w WeszłoFM upłynie pod znakiem ćwierćfinałów Pucharu Polski. Będziemy relacjonować oba spotkania, ale będą też premiery „TSW”, „TriGapy”, „Stacji Poznań” czy „Głosu Portowców”. Szczegóły znajdziecie poniżej: 07:00 – 10:00 – „Dwójka bez Sternika” – o dobry nastrój o poranku zadbają Monika Wądołowska i Wojciech Piela. Wśród materiałów, które usłyszycie – echa wtorkowego meczu Manchesteru […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

1312, czyli jak dziennikarz podjął próbę zrozumienia ducha ultras

– Dla niej wszyscy młodzi, łysi, tacy sami: ścierwo – twierdziła legendarna pani Janina, której przemyślenia opisał w utworze „Każdy ponad każdym” raper Sokół. Starsza kobieta z warzywniaka reprezentowała opinię nie setek czy tysięcy, ale milionów ludzi na całym świecie, nie ma co do tego cienia wątpliwości. Sam przecież czytałem to milion razy pod swoimi […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Pirelli znika z koszulek Interu. Koniec pewnej ery

Zanosiło się na to od dawna, tajemnicą nie było, ale jednak głośnym echem rozeszła się wczorajsza wypowiedź CEO Pirelli, Marco Tronchettiego Provery, który potwierdził oficjalnie, że nazwa koncernu zniknie z koszulek Interu Mediolan. Pirelli nierozłącznie widniało na strojach nerazzurri przez dwadzieścia siedem lat. W zasadzie dla całych pokoleń kibiców, trudno sobie wyobrazić te stroje bez […]
02.03.2021
Inne sporty
02.03.2021

Mateusz Gamrot wraca! Druga walka Polaka w UFC już w kwietniu

Po przegranym w kontrowersyjnych okolicznościach debiucie w UFC Mateusz Gamrot wraca do klatki. Już 10 kwietnia zmierzy się ze Scottem Holtzmanem (14-4, 5 KO). To, że ma walczyć akurat z Amerykaninem, świadczy o dwóch rzeczach. Po pierwsze, nie ma zamiaru odpuszczać i nie boi się wyzwań. Po drugie w federacji wierzą w umiejętności Polaka i […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Taras Romanczuk: – Nie umiałem grać w piłkę

– Przed przyjazdem do Polski taktycznie nie umiałem podstawowych rzeczy. Nie miałem żadnych treningów taktycznych na dużym boisku. Nie wiedziałem w tym temacie nic – z Tarasem Romanczukiem z Jagiellonii Białystok rozmawiamy o jego niebanalnej ścieżce kariery. Jak blisko był, by zostać w Ameryce, gdzie pracował fizycznie. O przyjeździe do Polski, gdzie trafił w Legionovii […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Dla Lecha Poznań każdy mecz jest jak finał

Znacie te powiedzonka, nie? Finisz ligi, zostaje parę kolejek, różnice punktowe na szczycie tabeli są minimalne. Wychodzi trener wicelidera i oznajmia: dla nas każdy kolejny mecz jest jak finał, w każdym remis czy porażka mogą oznaczać utratę tytułu. Co to ma wspólnego z dzisiejszym spotkaniem Pucharu Polski? Dla Lecha Poznań też każdy mecz jest jak […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Lato: – Kazimierz Górski był tylko jeden i to się nigdy nie zmieni

– Wszyscy darzyli Kazimierza Górskiego olbrzymim szacunkiem. Nie zdarzało się, żeby ktoś mu pyskował, ktoś mu podskoczył. Nikt nie stawiał się trenerowi. Miał dwóch współpracowników – Jacka Gmocha i Andrzeja Strejlaua. Jeden mówił swoje, drugi mówił swoje, a czerpał trochę od jednego, trochę od drugiego, a i tak robił po swojemu. Wszyscy zastanawiali się, co […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

„Stoch powiedział, że zadzwoni do FIFA i zgłosi mnie do nagrody Puskasa”

Patryk Szysz, zawodnik Zagłębia Lubin: – Myślę, że prawe skrzydło jest moją optymalną pozycją. Tam mogę pokazać najwięcej. W roli napastnika muszę stać tyłem do bramki, a w aktualnym wariancie mam pole do popisu. Mogę się tutaj trochę pościgać, szukać sytuacji 1 na 1, próbować dośrodkowań. Choć, jeśli będzie taka potrzeba, zagram też na „dziewiątce”. […]
02.03.2021
Kanał Sportowy
02.03.2021

Djurdjević: Nie mam pretensji do sędziów. Jedyne, czego mi brakuje, to dystansu

Porozmawialiśmy z Ivanem Djurdjeviciem na temat sędziowskich kontrowersji z ostatniego meczu pomiędzy Chrobrym Głogów i Koroną Kielce. Czy czuje się skrzywdzony decyzjami arbitra? Czego brakuje naszym piłkarzom oraz trenerom? Transfer Jakuba Araka to mit? A może rzeczywiście było coś na rzeczy? Czy Maksymilian Banaszewski będzie prezentował się jeszcze lepiej niż jesienią? Dlaczego szkoleniowiec Chrobrego ma […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Legia do Przesmyckiego: „Wnioskujemy o niewyznaczanie sędziego Frankowskiego do naszych meczów”

Nie milkną echa skandalicznego występu sędziego Bartosza Frankowskiego w ostatnim meczu Legii Warszawa z Górnikiem Zabrze. Arbiter dopuścił do niezwykle ostrej gry, na czym szczególnie ucierpieli zawodnicy „Wojskowych”, przede wszystkim wielokrotnie (i często bezkarnie) poturbowany Luquinhas. Do sprawy w specjalnym oświadczeniu postanowili się odnieść mistrzowie Polski. Pismo podpisane przez prezesa Dariusza Mioduskiego, a skierowane do […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

ROKI WYJAŚNIA: Pompowanie Rakowa Częstochowa

„No i gdzie jest ten wasz wielki Raków, który tak pompowaliście?”. Na początku rundy wiosennej pytanie to pada tak często i z tak wielu stron, że Mateusz Rokuszewski postanowił sprawdzić, czy Raków Częstochowa to rzeczywiście pieszczoch mediów. A jeśli tak, to odpowiedzieć też na pytanie, z czego te chody u dziennikarzy wynikają. To pierwszy odcinek […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

PRASA. Setna rocznica urodzin Kazimierza Górskiego. „Tata żył rytmem rozkładu PKP”

We wtorkowej prasie wiele tekstów z okazji setnej rocznicy urodzin Kazimierza Górskiego. Jest też kilka rzeczy poligowych i recenzja książki o Diego Maradonie, która zdecydowanie nie jest cukierkowa.  PRZEGLĄD SPORTOWY Kamil Kosowski uważa, że Cracovia potrzebuje nowego impulsu. Na boisku Cracovia wygląda jak zespół w rozsypce. Aż się prosi, by osoba z zewnątrz weszła do […]
02.03.2021