post Avatar

Opublikowane 21.01.2021 23:19 przez

Jan Piekutowski

Jasne, Liverpoolowi ostatnio nie szło. Trzy remisy w trzech ostatnich meczach słabo świadczyły o dyspozycji The Reds. W związku z tym można było się nastawić, że z Burnley łatwo nie będzie. Ale tak szczerze mówiąc, to na kim się Liverpool miał przełamać, jeśli nie na The Clarets? 

Podopieczni Seana Dyche’a dostali w łeb w dwóch ostatnich meczach. Co prawda były to porażki tylko po 0:1, ale gdyby Liverpool zdołał dzisiaj wykręcić taki wynik, to nikt by na nich psach nie wieszał. Dopisaliby trzy punkty, umocniliby się w tabeli, każdy za tydzień by zapomniał. Tymczasem starcie na Anfield okazało się być dla gospodarzy tak miłe, jak szorowanie gołym tyłkiem po asfalcie.

Trudno powiedzieć, żeby The Reds dominowali od początku do końca. Po pierwszych 45. minutach oba kluby miały tyle samo celnych strzałów! Na koniec meczu sytuacja też wcale nie premiowała urzędujących mistrzów Anglii, bo w statystyce uderzeń na bramkę było 6:4. Jasne, Liverpool miał przewagę – dłużej utrzymywał się przy piłce, konstruował bardziej przemyślane akcje. Ale nic z tego nie wyniknęło! Pope zaliczył świetną interwencję przy uderzeniu Salaha, lecz z drugiej strony to samo można powiedzieć o Alissonie, który kilkukrotnie samodzielnie zatrzymał napastników Burnley.

Gospodarze po prostu zawiedli, nie byli w stanie udźwignąć kolejnego meczu w tym sezonie. Remis byłby gorzką pigułką do przełknięcia, ale porażka pozostawia na języku jeszcze gorszy posmak. Liverpool z Burnley, tym samym Burnley, które strzeliło – uwaga, uwaga – 10 bramek w tym sezonie, zakończył swoją genialną serię 68 meczów bez porażki na Anfield. Są jednak winni tylko i wyłącznie sobie.

Nerwy w przerwie, nerwy na koniec

Pod koniec pierwszej połowy doszło do sytuacji, która zdefiniowała resztę spotkania. W środkowej strefie boiska Fabinho starł się z jednym z zawodników Seana Dyche’a. Sytuacja taka, jakich wiele, lecz wywiązała się z tego niezła afera. Piłkarze obu drużyn ruszyli do siebie, domagając się wykluczenia dla Brazylijczyka. Parę osób szarpnęło się za koszulki, ktoś kogoś obraził, ale i tak najważniejsza była reakcja Jurgena Kloppa.

Niemiec w tunelu prowadzącym na Anfield starł się bezpośrednio ze szkoleniowcem Burnley. Wyglądał na wściekłego, a wszyscy doskonale wiemy, jak zachowuje się wściekły Klopp. Stracił panowanie nad sobą, a co za tym idzie meczem, bo w drugiej części jego podopieczni zagrali jeszcze gorzej. Uderzał w oczy brak polotu i pomysłu, w jaki sposób można przerwać zasieki gospodarzy. Liverpool stanął nad przepaścią i postanowił wykonać krok naprzód.

Zupełnie nie wychodziło im granie po ziemi. Piłki posyłane w ten sposób zazwyczaj kończyły pod nogami graczy Burnley lub akcje rozgrywali na tyle powolnie, że kończyło się na nieudolnych strzałach. Problem w tym, że nie potrafili w żaden sposób zareagować na tę patową sytuację. Nie można przecież za dobre rozwiązanie traktować dziesiątek dośrodkowań, z czego część… na głowę Shaqiriego. Ben Mee mógł się w tej sytuacji tylko zaśmiać.

W trakcie gdy Liverpool był pochłonięty tworzeniem akcji bez finalizacji, The Clarets raz po raz wysyłali ostrzegawcze sygnały. Często kończyło się tylko na strzelaninie za pomocą kapiszonów, ale w jednej sytuacji udało się im załadować ostrą amunicję i wykonać zabójczy strzał. Ashley Barnes uciekł Fabinho, wpadł w pole karne i wyprzedził Alissona w biegu do piłki. Brazylijczyk próbował ratować się padem pod nogi napastnika. Trącił jego stopę tylko w subtelny sposób, ale dał Mike’owi Deanowi podstawy do tego, by w 83. minucie gwizdnąć karnego. W konsekwencji twierdza Anfield upadła.

Pochwała przeciętności

Paradoksalnie Burnley nie zagrało wybitnego spotkania, nawet jak na swoje standardy. Po prostu starali się uprzykrzać The Reds do tego stopnia, że piłkarze Kloppa stracili nad sobą kontrolę, co zresztą też nie zawsze im wychodziło. Przecież nikt nie snułby aż tak negatywnej dla Liverpoolu narracji, gdyby Divock Origi w sytuacji sam na sam nie huknął w poprzeczkę. Belg miał dogodną szansę tylko i wyłącznie dlatego, że wspomniany Ben Mee zaliczył kiks i dał się wyprzedzić wychowankowi Lille.

Powinien wówczas paść gol, ale nie padł. Dyche i jego ludzie złapali pana Boga za nogi i polecieli najwyżej jak tylko się da. The Clarets z tą swoją przeciętnością, wybijaniem rywala z rytmu, murowaniem bramki i graniem najprostszego futbolu pod słońcem, pokonali drużynę, która kilka miesięcy temu sprawiała, że defensorom w całej Europie nogi robiły się jak z waty.

Zdobyli na Anfield trzy punkty, dorzucając kolejne zaskakujące zwycięstwo w tym sezonie Premier League. W połowie grudnia 2020 roku na The Emirates uległ Arsenal, ale tamta porażka nie mogła się równać pod względem sensacji z tym, co wydarzyło się dzisiejszego wieczora. Tam Kanonierzy byli skazywani na męczarnie, modlitwę o to, by uniknąć kompromitacji. Dziś Liverpool narobił w gacie, musząc się przełamać, jeśli chce poważnie myśleć o mistrzostwie.

Jeśli istnieje spotkanie, które mogłoby figurować jako pochwała przeciętności, to byłoby to właśnie starcie The Reds z Burnley. Starcie, które dla obu drużyn może stać się definicją całego sezonu. Podopieczni Kloppa pogrążyli się w marazmie, podopieczni Dyche’a zaczynają wybierać szampana, po kolejnym oddaleniu się od strefy spadkowej.

Liverpool 0:1 Burnley

A. Barnes 83′

Fot. Newspix

Opublikowane 21.01.2021 23:19 przez

Jan Piekutowski

Liczba komentarzy: 11
Subscribe
Powiadom o
guest
11 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Kremufka z torinia
Kremufka z torinia
1 miesiąc temu

Oj tam, każdy może, dać taki mecz vide Real, Barcelona, Bayern czy inny czołowy klub. Trochę powagi. Francuskiej nie liczę, bo każdy ją zalicza.

rumburak
rumburak
1 miesiąc temu

Futbol jest zmienny jak kobieta. Dwa miesiące temu pisałem tutaj, że Liverpool obroni tytuł, a Leicester jest za cienkie na LM i nie znajdzie się w TOP4. Jeśli chodzi o to drugie, to nadal tak myślę, z kolei ostatnie wydarzenia każą zrewidować prognozy. The Reds nie zdobędą mistrzostwa. Teraz to City wyrasta na głównego pretendenta do tytułu. Złapali ten luz i formę z mistrzowskich sezonów. Czekają ich trzy mecze z outsiderami i w ich obecnej dyspozycji 9 punktów jest pewne. Jeśli w spoktaniach z Liverpoolem (7.02) i Tottenhamem (13.02) zdobędą przynajmniej 4 punkty, to zgarną to mistrzostwo. Co do Kloppa – coś mi się wydaje, że to schyłek jego kadencji na Anfield . Za rok pożegna się z klubem z Merseyside i zostanie selekcjonerem niemieckiej kadry.

Fjardabyggd
Fjardabyggd
1 miesiąc temu
Reply to  rumburak

Chyba twoja. Man City się niestety rozpędza, a i United wciąż są poważniejszym kandydatem do tytułu, niż Leicester. Niestety.

rumburak
rumburak
1 miesiąc temu
Reply to  Fjardabyggd

Leicester skończy na piątej lokacie. Tak jak w poprzednim sezonie. Brakuje im po prostu wartościowych zmienników, dojdzie jeszcze poważne granie w LE, której Rodgers nie chce odpuścić (i w sumie słusznie). City, United, Liverpool i Tottenham skończą w TOP4.

kol. Zenon
kol. Zenon
1 miesiąc temu
Reply to  rumburak

S.Gerard czeka :)… chociaż Klopp na pewno jeszcze sezon zagra, jesli powtórzy sytuację z tego sezonu to kto wie co sie zdarzy, ale jak pisalem Gerard w kolejce juz jest przymierzany… Klopp chyba jeszcze za młody na reprezentacje, za dużo facet ma ikry w sobie, zeby zająć sie tylko ustalaniem taktyki na konkretne mecze z materiałem, ktory mu skapnie z klubów, on lubi jeszcze miec duzo większy wpływ na wynik niz tylko selekcja… tak mysle

CM711
CM711
1 miesiąc temu
Reply to  kol. Zenon

Klopp do Realu za ZZ

rumburak
rumburak
1 miesiąc temu
Reply to  kol. Zenon

Klopp nie zostanie zwolniony, sam odejdzie (tak jak w BVB). Rzeczywiście, Gerrard jest naturalnym następcą Niemca na Anfield. Wydaje mi się, że Löw pociągnie na stanowisku selekcjonera niemieckiej kadry do MŚ w Katarze. Po tym turnieju się z nim pożegnają. EURO 2024 odbędzie się na niemieckich boiskach, a perspektywa zdobycia tytulu na własnej ziemi jest bardzo kusząca i to mogłoby skłonić Kloppa do wzięcia tej roboty.

Karol Wojtyła przyjaciel pedofila
Karol Wojtyła przyjaciel pedofila
1 miesiąc temu
Reply to  rumburak

chciałeś powiedezieć zmienny jak typowy prawak

RRRR
RRRR
1 miesiąc temu

Trochę nie na temat, ale mam małą uwagę do nowego systemu komentarzy: zauważyłem, że czasem wyskakuje komunikat „już zagłosowałeś na ten komentarz”, chociaż wcześniej tego nie robiłem, więc nie pozwala lajkować niektórych wypowiedzi.

qdlaty81
qdlaty81 (@qdlaty81)
1 miesiąc temu
Reply to  RRRR

Odświeżanie klikania w like dla komentarza jest wolne wiec zdara sie 2x kliknac

waldemar
waldemar
1 miesiąc temu

Kloppa zwolnić, piłkarzy do rezerw. Kupić nowych, a winni właściciele i prezesi:)

Inne sporty
03.03.2021

Sąd postanowił: Dariusz Michalczewski ma prawa do Tigera. „Wyrok jest ostateczny”

Dariusz Michalczewski od ponad dekady walczył w sądzie o prawa do korzystania z oznaczenia TIGER dla napojów energetycznych. Wreszcie sprawę wygrał. – Sąd jednoznacznie potwierdził, że prawo do oznaczenia TIGER dla napojów energetycznych należy do mnie. I od tego wyroku nie ma odwołania. Warto było walczyć i się nie poddawać – powiedział sam zainteresowany. Ale […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Ile defensywie Legii brakuje do klasy europejskiej? Pokazuje Szabanow

Przy budżecie transferowym Legii od zimowego okienka nie można było za wiele oczekiwać. Słyszeliśmy, że w stolicy się po prostu nie przelewa. A skoro na realne wzmocnienia pojawiały się dość wątłe perspektywy, rozum kibica winien był podpowiadać, że trzeba przygotować się na rozczarowanie. Minęło jednak trochę czasu, może niewiele, ale wystarczająco, żeby stwierdzić jeden fakt. […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Freebet 25 PLN na Puchar Polski w eWinner!

Darmowe bonusy za sam fakt obstawiania meczów? Brzmi fantastycznie, więc sprawdzamy, o co chodzi. Legalny polski bukmacher eWinner przygotował dla nas kolejną odsłonę promocji „Futbol Totalny”. Promocja, dzięki której możemy zgarnąć atrakcyjne bonus za obstawianie meczów, tym razem ukierunkowana jest na rozgrywki Pucharu Polski. Możemy więc zgarnąć 25 PLN ekstra za obstawienie dzisiejszych spotkań! ZAREJESTRUJ […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Boguski strzela dla Wisły dłużej niż legendy. 14 lat i licznik bije – Niezły Numer!

W sportach walki po takim osiągnięciu usłyszałby z głośników: and still… W Płocku mógł jednak co najwyżej liczyć na dobre słowo od Petera Hyballi. Rafał Boguski strzelił w weekend dwa gole dla Wisły Kraków i nie tylko zagwarantował jej zwycięstwo, ale przede wszystkim trafił do siatki po 14 latach od swojej premierowej bramki dla „Białej Gwiazdy”. Weteran […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Tymoteusz Puchacz barometrem nastrojów w Lechu Poznań

Nastroje w Lechu Poznań muszą być teraz podłe, bo inne być nie mogą. Odpadnięcie z Pucharu Polski po 0:2 z Rakowem oznacza, że droga do europejskich pucharów już nawet nie tyle jest ciernista, co pełna kraterów z gorącą lawą, do której co tydzień będzie można wpaść i ostatecznie się spalić. „Kolejorz” musi teraz zająć czwarte […]
03.03.2021
Inne sporty
03.03.2021

Halvor Egner Granerud ma koronawirusa! Co z Norwegami?

Halvor Egner Granerud z jednej strony jest w tym sezonie dominatorem. Z drugiej jednak – w najważniejszych momentach albo brakuje mu zimnej krwi, albo ma niesamowitego pecha. Przegrał Turniej Czterech Skoczni, na mistrzostwach świata w lotach był o pół punktu gorszy od Karla Geigera, a w konkursie na normalnej skoczni w Oberstdorfie wylądował tuż za […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

PRASA. Arbiter skazany za korupcję wrócił do pracy. Znowu sędziuje mecze

W dzisiejszej prasie wyróżnia się felieton Antoniego Bugajskiego. Dziennikarz zwraca uwagę, że jeden ze skazanych za korupcję sędziów wrócił do zawodu. – Arbiter skazany kiedyś prawomocnym wyrokiem za przyjmowanie łapówek w ustawionych meczach znowu sędziuje w ligowych rozgrywkach. Nazywa się Hieronim Twardosz i reprezentuje Poznań. Działacze bezradnie rozkładają ręce – nie mogą mu zabronić, skoro […]
03.03.2021
Anglia
02.03.2021

Manchester City dokonał egzekucji Wilków

Manchester City jest ostatnio w takim gazie, że nawet gdyby miał zagrać mecz w niedzielę rano, a jego piłkarze wyszliby na boisko z syndromem dnia poprzedniego, to i tak spotkanie zakończyłoby się ich wygraną. Dziś po prostu wybrali się na polowanie, ustrzelili Wolverhampton, choć wcale nie była to dla nich przyjemna rozgrywka. W drugiej odsłonie […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Lech Poznań i trofea – para wybitnie niedobrana

Gdy Lech grał w Lidze Europy, słabszą formę w Ekstraklasie można było tłumaczyć tym, że gra na trzech frontach. A że nawet po odpadnięciu z fazy grupowej LE w lidze nadal poznaniakom szło jak po grudzie, zespół Żurawia postanowił pójść krok dalej. I odprawił się z kolejnego frontu. Tym samym zaprzepaścił szansę na zdobycie jakiegokolwiek […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Raków wybił Lechowi z głowy Puchar Polski. „Kolejorz” właśnie przegrał sezon?

Lech Poznań miał uratować sezon poprzez Puchar Polski, ale wyszły z tego blade cztery litery. Już z Radomiakiem cudem wygrał serię rzutów karnych, psim swędem meldując się w ćwierćfinale. Raków jednak bezlitośnie „Kolejorza” wyjaśnił. A w zasadzie to znów wyjaśnił, bo już trzy lata temu, jeszcze jako pierwszoligowiec, zespół Marka Papszuna eliminował lechitów z PP. […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Do trzech razy sztuka. Trójmiasto w końcu sprostało Puszczy

Puszcza Niepołomice w Pucharze Polski dorobiła się miana drużyny niewygodnej, a może nawet „pogromców”. Za kadencji Tomasza Tułacza, która trwa od 2015 roku, skromny pierwszoligowiec już trzeci raz zameldował się w ćwierćfinale tych rozgrywek, na rozkładzie mając między innymi takie firmy jak Korona Kielce (ekstraklasowa), Lechia Gdańsk (dwukrotnie) czy Wisła Płock. W tym sezonie los […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Środa w Weszło FM: pucharowy mecz Legii z komentarzem Kowala oraz magazyny klubowe

Środa w WeszłoFM upłynie pod znakiem ćwierćfinałów Pucharu Polski. Będziemy relacjonować oba spotkania, ale będą też premiery „TSW”, „TriGapy”, „Stacji Poznań” czy „Głosu Portowców”. Szczegóły znajdziecie poniżej: 07:00 – 10:00 – „Dwójka bez Sternika” – o dobry nastrój o poranku zadbają Monika Wądołowska i Wojciech Piela. Wśród materiałów, które usłyszycie – echa wtorkowego meczu Manchesteru […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

1312, czyli jak dziennikarz podjął próbę zrozumienia ducha ultras

– Dla niej wszyscy młodzi, łysi, tacy sami: ścierwo – twierdziła legendarna pani Janina, której przemyślenia opisał w utworze „Każdy ponad każdym” raper Sokół. Starsza kobieta z warzywniaka reprezentowała opinię nie setek czy tysięcy, ale milionów ludzi na całym świecie, nie ma co do tego cienia wątpliwości. Sam przecież czytałem to milion razy pod swoimi […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Pirelli znika z koszulek Interu. Koniec pewnej ery

Zanosiło się na to od dawna, tajemnicą nie było, ale jednak głośnym echem rozeszła się wczorajsza wypowiedź CEO Pirelli, Marco Tronchettiego Provery, który potwierdził oficjalnie, że nazwa koncernu zniknie z koszulek Interu Mediolan. Pirelli nierozłącznie widniało na strojach nerazzurri przez dwadzieścia siedem lat. W zasadzie dla całych pokoleń kibiców, trudno sobie wyobrazić te stroje bez […]
02.03.2021
Inne sporty
02.03.2021

Mateusz Gamrot wraca! Druga walka Polaka w UFC już w kwietniu

Po przegranym w kontrowersyjnych okolicznościach debiucie w UFC Mateusz Gamrot wraca do klatki. Już 10 kwietnia zmierzy się ze Scottem Holtzmanem (14-4, 5 KO). To, że ma walczyć akurat z Amerykaninem, świadczy o dwóch rzeczach. Po pierwsze, nie ma zamiaru odpuszczać i nie boi się wyzwań. Po drugie w federacji wierzą w umiejętności Polaka i […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Taras Romanczuk: – Nie umiałem grać w piłkę

– Przed przyjazdem do Polski taktycznie nie umiałem podstawowych rzeczy. Nie miałem żadnych treningów taktycznych na dużym boisku. Nie wiedziałem w tym temacie nic – z Tarasem Romanczukiem z Jagiellonii Białystok rozmawiamy o jego niebanalnej ścieżce kariery. Jak blisko był, by zostać w Ameryce, gdzie pracował fizycznie. O przyjeździe do Polski, gdzie trafił w Legionovii […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Dla Lecha Poznań każdy mecz jest jak finał

Znacie te powiedzonka, nie? Finisz ligi, zostaje parę kolejek, różnice punktowe na szczycie tabeli są minimalne. Wychodzi trener wicelidera i oznajmia: dla nas każdy kolejny mecz jest jak finał, w każdym remis czy porażka mogą oznaczać utratę tytułu. Co to ma wspólnego z dzisiejszym spotkaniem Pucharu Polski? Dla Lecha Poznań też każdy mecz jest jak […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Lato: – Kazimierz Górski był tylko jeden i to się nigdy nie zmieni

– Wszyscy darzyli Kazimierza Górskiego olbrzymim szacunkiem. Nie zdarzało się, żeby ktoś mu pyskował, ktoś mu podskoczył. Nikt nie stawiał się trenerowi. Miał dwóch współpracowników – Jacka Gmocha i Andrzeja Strejlaua. Jeden mówił swoje, drugi mówił swoje, a czerpał trochę od jednego, trochę od drugiego, a i tak robił po swojemu. Wszyscy zastanawiali się, co […]
02.03.2021