post Avatar

Opublikowane 14.01.2021 20:34 przez

redakcja

To zabawne, jak wybiórcza jest pamięć. Pod mnóstwem względów. Dla mnie na przykład pod względem Rakowa Częstochowa.

Bo choć Raków Częstochowa przez sto lat swojego istnienia w Ekstraklasie był ledwie chwilę, tak przez to, że gdy akurat wpadałem w sidła piłki w niej się znajdował, zawsze uważałem, że naturalnym ligowym porządkiem jest Raków w Ekstraklasie.

Na tej samej zasadzie, co ostatnio zauważyliśmy z Kubą Olkiewiczem, dla tak ze dwóch pokoleń ŁKS i Widzew nie są klubami, które kojarzą się z Ekstraklasą. Raczej są takimi klubami, które gdzieś tam się błąkają między ESA a pierwszą ligą. W najlepszym wypadku. I nigdy o nic ważnego nie grają. Żadnych wspomnień o sile. Raczej wspomnienia o tym, że znowu jakieś łódzkie problemy.

Na tej samej zasadzie, trenera Gotharda Kokotta znałem od zawsze. Choć przez większość życia znałem go z telewizji lub z prasy. Z magazynu „Gol”. Z „Piłki Nożnej”. Jak wsiąkałeś w piłkę w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych, to Kokott musiał znajdować się na horyzoncie. Mówiłeś „Kokott”, od razu widziałeś czerwono-niebieskie koszulki częstochowian. Petardy odpalane w kierunku bramkarzy przez Jana Spychalskiego. Wyłączającego rywali Pawła Skrzypka, który równie dobrze radził sobie z Bogusławem Cyganem, co z reprezentacją Canarinhos. Myślałeś o Jacku Magierze, o którym mówiło się, że musi podbić piłkarski świat: przed dwudziestką w rankingu defensywnych pomocników „PN” tylko za Świerczewskim, Wałdochem, Michalskim. Dojrzały ponad swój wiek. Nieskażony tym, czym była wówczas niejednokrotnie skażona piłkarska szatnia. Nie mówi się nigdy o Magierze w kategoriach zmarnowanego talentu, a powinno.

Życie się tak układa, że Gotharda Kokotta poznałem osobiście w zeszłym roku. Ostatnio widzieliśmy się 6 października. Nie mam pamięci do dat, ale to musiałem zapamiętać. Gdy umawiałem się bowiem, że przyjadę do niego do domu na rozmowę, wybrałem akurat ten dzień, bo mi pasował wtorek; Kokott potwierdził, że nie ma problemu. Natomiast gdy przyjechałem, okazało się, że od rana w mieszkaniu trwają przygotowania do urodzin.

Żona trenera Gotharda była po staropolsku gościnna – ciasto, rosół, drugie, kawa. Ale też widać było, że nasza rozmowa się przeciąga, że nie taki był plan na ten dzień, że wreszcie goście już niebawem mają wpaść, a my wciąż siedzimy i rozmawiamy. Widziałem to przecież, pytałem więc trenera, czy może przełożymy rozmowę na inny czas, bo teraz są ważniejsze sprawy. Mówił, że nie. Nie ma takiej opcji. Rozmawiamy dalej. Gdy się żegnałem, praktycznie mijając zaproszonych gości w drzwiach, żona pana Janka – nikt nie mówił do niego Gothard, wszyscy Janek – powiedziała już innym tonem, że tak widać musiało być. że właśnie w swoje urodziny miał okazję wszystko jeszcze raz sobie prześledzić, karierę piłkarską, trenerską. I że ewidentnie sprawiło mu to frajdę.

To była jedna ze szczególniejszych rozmów, jakie przeprowadzałem, bo ze względu na datę, co chwilę  przerywana. Odebrał kilkadziesiąt telefonów. Rozmawialiśmy o jakimś piłkarzu, o którego boku Gothard Kokott grał w Rakowie sezonu 1971/72, idąc na półfinał przeciwko Legii z Kazimierzem Deyną, a tu bach, ten człowiek dzwoni.

Minęły trzy miesiące od tamtego dnia, trenera nie ma. Miał 77 lat. Dziś o 13:00 odbył się pogrzeb. Jeszcze te trzy miesiące temu był w doskonałej formie. Naprawdę doskonałej, biorąc pod uwagę, że niedługo wcześniej spadł z drabiny. Czego też się podjął, chcąc komuś pomóc, a przede wszystkim: bo czuł się na siłach. I gdzie gdy go odwiedzałem, do tych sił faktycznie wracał. Owszem, chodził o kulach, ale, jak sam mówił, coraz lepiej. Co do umysłu – brzytwa. Humor. Świetna pamięć.

Chciałbym, aby Gothard Kokott został zapamiętany jako synonim kogoś, kto może nie pochodzi z danego miasta, może nie wychował się przy barwach takiego a takiego klubu, ale wrasta w niego z czasem bez reszty. To w sumie proste – zakochać się w klubie mając kilka lat. Jesteś półświadomy tego, co się dzieje. Dostajesz zastrzyk emocji. Zostajesz przy barwach. Tego się nie wybiera.

Ale taki Gothard Kokott pochodził ze Śląska, z Pyskowic, grał w Piaście. Przypadkiem na obozie przygotowawczym poznał swoją późniejszą żonę, za nią ruszył na swojej Jawie do Częstochowy. Był tu piłkarzem, bramkarzem, cenionym, ale też takim, któremu po kilku latach karierę przerwała kontuzja. Osiadł w mieście, został przy klubie na dekady, asystując kolejnym trenerom, wychowując szeregi młodych talentów, wreszcie prowadząc Raków w Ekstraklasie.

Uderzyło mnie wspomnienie Michała Cybulskiego, kibica Rakowa, który przypomniał, jak razem w ramach dbania o groby byłych rakowiaków ruszyli na poszukiwanie grobu Wojciecha Pędziacha. Pędziach to były legionista, późniejszy gracz hutników, kapitalny rozgrywający, który popełnił samobójstwo mając trzydzieści kilka lat. Przez to, że jego śmierć nastąpiła dawno temu, w  latach siedemdziesiątych, niełatwo było znaleźć jego grób. Odnalazł się po długich poszukiwaniach w Kruszynie. Grób fatalnym stanie, zarośnięty, liter prawie nie widać. Zbiorowy. Kokott miał wtedy 75 lat, a wziął się na równi z Cybulskim do roboty, by doprowadzić grób do porządku. Ten stawiał opór, bo pracy było multum. Michał chciał odłożyć to na kolejny dzień, gdy Kokott powiedział:

Wojtek to był wspaniały zawodnik, ty wiesz jaką on miał kiwkę? Bierz ten szpadel i nie rób sobie jaj.

Z Pędziachem pół wieku temu grali razem dla Rakowa.

Widziałem też kroniki, jakie prowadził Gothard Kokott. Od ponad pół wieku każdy dzień zaczynał lekturą „Sportu” i szukaniem wszelkich informacji o Rakowie. Odnotowywał składy, sparingi, wszystkie mecze, wszystkie wyniki. Wszystkie ważniejsze wydarzenia. Takie rzeczy umykają na co dzień, w zasadzie gdyby nie ta kronika, pewne rezultaty czy postacie zostałyby przykryte patyną czasu. A tak, każdy mecz, każdy piłkarz, który reprezentował Raków, jest utrwalony. Ba, nawet są cenzurki, który się wyróżniał.

Jego lot przez Ekstraklasę lat dziewięćdziesiątych też był ciekawy. Raków nie miał wtedy nawet formalnych zawodowców, tylko, jak za PRL, piłkarzy na hutniczych etatach. Kokott obejmował zespół w połowie pierwszego sezonu, kiedy drużyna była na miejscu spadkowym. Wszyscy ich lekceważyli. Biedny klub, w sumie można powiedzieć, że półamatorski. Nawet sam Kokott był wtedy tak renomowany w środowisku, że sami widzicie: „Gol” potrafił zrobić literówkę w jego imieniu. A on mało, że uratował ligę. Już wówczas, gdy Smuda wygrywał nagrodę „Trenera Roku”, robiąc przygotowania na nos, Kokott skaperował do pomocy Rakowowi doktora Jerzego Wielkoszyńskiego. Gdy czołowi trenerzy mówili, że laptop jest dobry na podstawkę pod piwo, Kokott ślęczał przy wideoanalizach spotkań, nagrywanych przez pracownika klubu zwykłą kamerą. W następnym sezonie zespół praktycznie bez zmian powalczył o europejskie puchary.

Szkoda, że nie dożył końca tego sezonu, by zobaczyć, jak to wszystko się skończy. Wciąż uzupełniał kronikę, każdy mecz tej jesieni był opisany z taką samą dbałością, jak te z lat sześćdziesiątych, siedemdziesiątych.

Mam w sumie nadzieję, że ktoś w Rakowie przechwyci tę kronikę i będzie ją dalej uzupełniał.

To duży tom.

Zostało sporo wolnych stron.

Leszek Milewski

Opublikowane 14.01.2021 20:34 przez

redakcja

Liczba komentarzy: 25
Subscribe
Powiadom o
guest
25 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Tomek Jankowski
Tomek Jankowski (@tomek-jankowski)
1 miesiąc temu

Szkoda, że nie trenował nigdy w Czechach lub na Słowacji 🙂

Nam Nam
Nam Nam
1 miesiąc temu

Serio? Pod takim tekstem rzucasz żart z nazwiska?

Kaligiula
Kaligiula
1 miesiąc temu
Reply to  Nam Nam

Potwór po prostu

Kuki
Kuki
1 miesiąc temu

Jak coś to ja trenowałem twoją starą.
Stąd ma nogi jak kowboj.

Tomek Jankowski
Tomek Jankowski (@tomek-jankowski)
1 miesiąc temu
Reply to  Kuki

Eeeee, mówiła, że masz małego i szybko kończysz.

Tomek Jankowski
Tomek Jankowski (@tomek-jankowski)
1 miesiąc temu
Reply to  Kuki

Mówiła, że masz małego i szybko kończysz.

Boooooob
Boooooob
1 miesiąc temu

Umysł nieskazitelnie prostacki

Kamil
Kamil
1 miesiąc temu

Szkoda, że nie masz mózgu… Do przedszkola świerszczyka czytać zanim się wypowiesz po raz kolejny człowieku..

Olek
Olek
1 miesiąc temu

,

wicek
wicek
1 miesiąc temu

” W następnym sezonie zespół praktycznie bez zmian powalczył o europejskie puchary.”
Ta, jasne. Bo pewnie siedem drużyn z ligi grało w tych pucharach.
…Proszę się nie ośmieszać. Po prostu bez problemów się utrzymali, a w następnym sezonie Kokott wyleciał, jak to w naszej eklapie bywa.

Gzuz
Gzuz
1 miesiąc temu
Reply to  wicek

Naprawde to dla Ciebie bylo najwazniejsze w tym tekscie?
Wspolczuje…..

RbL
RbL
1 miesiąc temu

Sentymentalny oraz całkowicie neutralny tekst, brawo. Z przyjemnością przeczytałem coś innego, nie na tematy, których wielu ludzi ma już po dziurki w nosie. Ale oczywiście pod felietonem muszą się znaleźć denne komentarze…

Teddy
Teddy
1 miesiąc temu

Poznalem pana Gottharda przez grę Sensible World Of Soccer, w której byl trenerem Rakowa i zapamiętałem jego postać juz na zawsze. Jak po kilku latach pojawił się u nas w domu internet (na impulsy) jedną z pierwszych rzeczy jakie sprawdziłem bylo czy Gottharda Kokkott naprawdę istnieje 🙂

Od razu uscisle, ze pochodze z rodziny gdzie ojciec zakazywal ogladania meczow i studia sport, bo „to dla debili”…

danek.michalowski@gmail.com
1 miesiąc temu

Nie znałem historii trenera Kokotta. Dzięki Tobie,  leszek.milewski , dotarło do mnie, kim był i kogo stracił piłkarki (i chyba nie tylko) świat. Dzięki

XYZ
XYZ
1 miesiąc temu

Panie Leszku, świetny tekst, czytałem z dreszczami na plecach. Łapałem zajawkę na piłkę na początku lat 90-tych, nazwisko Trenera nie było mi obce absolutnie, ale dla młodzieży to już pewnie zupełna egotyka. Czekam niecierpliwie na publikację wywiadu z Trenerem i pozdrawiam

Paul
Paul
1 miesiąc temu

Ma Pan rację, pamięć jest wybiórcza. W 2017 roku Krzysztof Stanowski zorganizował w ramach akcji #dobrowraca zbiórkę, gdzie dla osób które wpłaciły minimum 200 PLN obiecał wejściówki na tweetup. Planowane na lipiec spotkanie Stanowski odwołał tydzień przed terminem. Jako powód podał zapalenie płuc. Do dnia dzisiejszego spotkanie nie odbyło się, a oszukanych jest kilkaset osób. Krzysztof Stanowski, który lubi wypowiadać się na każdy temat, milczy na pytania o tweetup’u na twitterze.

Nauczyciel
Nauczyciel
1 miesiąc temu
Reply to  Paul

Wiadomo, nic nowego. Teraz z kasą na kurtkę Najmana (co za żenująca akcja swoją drogą) będzie tak samo. Wylicytuje ktoś inny. Ale co do tego spotkania, to serio żałujesz, że się nie odbyło? I co byś na nim robił? Gadał normalnie z gościem, który na wejściu powiedziałby, że to tylko niefortunny zbieg okoliczności je opóźnił o te raptem 4 (?) lata i później już zachowywał się jakby nigdy nic? Bez sensu, na pewno znajdziesz ciekawsze zajęcie, a na pewno tak nie upodlające.

gjfdjgjfdkfhdagdsgdagsgagd
gjfdjgjfdkfhdagdsgdagsgagd
1 miesiąc temu

https://skutecznetypowanie1x2.blogspot.com/ – Wczoraj trafili 737 kurs kuponu. Sam skorzystalem i zarobilem ponad 10 tys. Smialo polecam ich typy bukmacherskie. Kolejny kupon mają już na dziś.

Emsi
Emsi
1 miesiąc temu

najdziwniejsze jest to, że na polskiej Wikipedii nie ma strony a na angielskiej ma

Joopiter
Joopiter (@joopiter)
1 miesiąc temu
Reply to  Emsi

Stworzyłem, bo to wstyd: https://pl.wikipedia.org/wiki/Gothard_Kokott
Jak ktoś ma o nim więcej informacji to niech edytuje i uzupełnia.

Robert
Robert
1 miesiąc temu

Dziękuję za ten tekst, znałem Pana Gotharda osobiście, staram się czerpać z tego jakim był trenerem i przede wszystkim człowiekiem w mojej pracy z dziećmi

Jackowski, the clairvoyant
Jackowski, the clairvoyant
1 miesiąc temu

Za dzieciaka myślałem, że ma na imię Gokart. Nie łapało się tych niuansów w trudnych wyrazach. Szkoda, że nie doczekał chociaż końca sezonu.

zenon pierdziwół
zenon pierdziwół
1 miesiąc temu

Szkoda panie Leszku,że nie wspomniał pan w tekście że pan Gotthard trenował też mój ukochany Ruch Radzionków w sezonie 1998/99 i doprowadził ich do 6 miejsca w Ekstraklasie.Najwyższego wtedy ze wszystkich śląskich klubów.

LeonRKS
LeonRKS
1 miesiąc temu

Dzięki Leszku za wspominki o Trenerze. Upublicznisz tą rozmowę z Nim kiedyś..?

Remi
Remi
1 miesiąc temu

Mało kto pamięta ze to przy trenerze Kokocie, Kuba Błaszczykowski zaczol być powoływany do młodzieżowej reprezentacji Polski z małego Częstochowskiego klubu Stradom, a wtedy KS Częstochowa oraz debiutował u niego w seniorskiej piłce na poziome 4 ligi w tym samy klubie.

Anglia
02.03.2021

Manchester City dokonał egzekucji Wilków

Manchester City jest ostatnio w takim gazie, że nawet gdyby miał zagrać mecz w niedzielę rano, a jego piłkarze wyszliby na boisko z syndromem dnia poprzedniego, to i tak spotkanie zakończyłoby się ich wygraną. Dziś po prostu wybrali się na polowanie, ustrzelili Wolverhampton, choć wcale nie była to dla nich przyjemna rozgrywka. W drugiej odsłonie […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Lech Poznań i trofea – para wybitnie niedobrana

Gdy Lech grał w Lidze Europy, słabszą formę w Ekstraklasie można było tłumaczyć tym, że gra na trzech frontach. A że nawet po odpadnięciu z fazy grupowej LE w lidze nadal poznaniakom szło jak po grudzie, zespół Żurawia postanowił pójść krok dalej. I odprawił się z kolejnego frontu. Tym samym zaprzepaścił szansę na zdobycie jakiegokolwiek […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Raków wybił Lechowi z głowy Puchar Polski. „Kolejorz” właśnie przegrał sezon?

Lech Poznań miał uratować sezon poprzez Puchar Polski, ale wyszły z tego blade cztery litery. Już z Radomiakiem cudem wygrał serię rzutów karnych, psim swędem meldując się w ćwierćfinale. Raków jednak bezlitośnie „Kolejorza” wyjaśnił. A w zasadzie to znów wyjaśnił, bo już trzy lata temu, jeszcze jako pierwszoligowiec, zespół Marka Papszuna eliminował lechitów z PP. […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Do trzech razy sztuka. Trójmiasto w końcu sprostało Puszczy

Puszcza Niepołomice w Pucharze Polski dorobiła się miana drużyny niewygodnej, a może nawet „pogromców”. Za kadencji Tomasza Tułacza, która trwa od 2015 roku, skromny pierwszoligowiec już trzeci raz zameldował się w ćwierćfinale tych rozgrywek, na rozkładzie mając między innymi takie firmy jak Korona Kielce (ekstraklasowa), Lechia Gdańsk (dwukrotnie) czy Wisła Płock. W tym sezonie los […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Środa w Weszło FM: pucharowy mecz Legii z komentarzem Kowala oraz magazyny klubowe

Środa w WeszłoFM upłynie pod znakiem ćwierćfinałów Pucharu Polski. Będziemy relacjonować oba spotkania, ale będą też premiery „TSW”, „TriGapy”, „Stacji Poznań” czy „Głosu Portowców”. Szczegóły znajdziecie poniżej: 07:00 – 10:00 – „Dwójka bez Sternika” – o dobry nastrój o poranku zadbają Monika Wądołowska i Wojciech Piela. Wśród materiałów, które usłyszycie – echa wtorkowego meczu Manchesteru […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

1312, czyli jak dziennikarz podjął próbę zrozumienia ducha ultras

– Dla niej wszyscy młodzi, łysi, tacy sami: ścierwo – twierdziła legendarna pani Janina, której przemyślenia opisał w utworze „Każdy ponad każdym” raper Sokół. Starsza kobieta z warzywniaka reprezentowała opinię nie setek czy tysięcy, ale milionów ludzi na całym świecie, nie ma co do tego cienia wątpliwości. Sam przecież czytałem to milion razy pod swoimi […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Pirelli znika z koszulek Interu. Koniec pewnej ery

Zanosiło się na to od dawna, tajemnicą nie było, ale jednak głośnym echem rozeszła się wczorajsza wypowiedź CEO Pirelli, Marco Tronchettiego Provery, który potwierdził oficjalnie, że nazwa koncernu zniknie z koszulek Interu Mediolan. Pirelli nierozłącznie widniało na strojach nerazzurri przez dwadzieścia siedem lat. W zasadzie dla całych pokoleń kibiców, trudno sobie wyobrazić te stroje bez […]
02.03.2021
Inne sporty
02.03.2021

Mateusz Gamrot wraca! Druga walka Polaka w UFC już w kwietniu

Po przegranym w kontrowersyjnych okolicznościach debiucie w UFC Mateusz Gamrot wraca do klatki. Już 10 kwietnia zmierzy się ze Scottem Holtzmanem (14-4, 5 KO). To, że ma walczyć akurat z Amerykaninem, świadczy o dwóch rzeczach. Po pierwsze, nie ma zamiaru odpuszczać i nie boi się wyzwań. Po drugie w federacji wierzą w umiejętności Polaka i […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Taras Romanczuk: – Nie umiałem grać w piłkę

– Przed przyjazdem do Polski taktycznie nie umiałem podstawowych rzeczy. Nie miałem żadnych treningów taktycznych na dużym boisku. Nie wiedziałem w tym temacie nic – z Tarasem Romanczukiem z Jagiellonii Białystok rozmawiamy o jego niebanalnej ścieżce kariery. Jak blisko był, by zostać w Ameryce, gdzie pracował fizycznie. O przyjeździe do Polski, gdzie trafił w Legionovii […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Dla Lecha Poznań każdy mecz jest jak finał

Znacie te powiedzonka, nie? Finisz ligi, zostaje parę kolejek, różnice punktowe na szczycie tabeli są minimalne. Wychodzi trener wicelidera i oznajmia: dla nas każdy kolejny mecz jest jak finał, w każdym remis czy porażka mogą oznaczać utratę tytułu. Co to ma wspólnego z dzisiejszym spotkaniem Pucharu Polski? Dla Lecha Poznań też każdy mecz jest jak […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Lato: – Kazimierz Górski był tylko jeden i to się nigdy nie zmieni

– Wszyscy darzyli Kazimierza Górskiego olbrzymim szacunkiem. Nie zdarzało się, żeby ktoś mu pyskował, ktoś mu podskoczył. Nikt nie stawiał się trenerowi. Miał dwóch współpracowników – Jacka Gmocha i Andrzeja Strejlaua. Jeden mówił swoje, drugi mówił swoje, a czerpał trochę od jednego, trochę od drugiego, a i tak robił po swojemu. Wszyscy zastanawiali się, co […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

„Stoch powiedział, że zadzwoni do FIFA i zgłosi mnie do nagrody Puskasa”

Patryk Szysz, zawodnik Zagłębia Lubin: – Myślę, że prawe skrzydło jest moją optymalną pozycją. Tam mogę pokazać najwięcej. W roli napastnika muszę stać tyłem do bramki, a w aktualnym wariancie mam pole do popisu. Mogę się tutaj trochę pościgać, szukać sytuacji 1 na 1, próbować dośrodkowań. Choć, jeśli będzie taka potrzeba, zagram też na „dziewiątce”. […]
02.03.2021
Kanał Sportowy
02.03.2021

Djurdjević: Nie mam pretensji do sędziów. Jedyne, czego mi brakuje, to dystansu

Porozmawialiśmy z Ivanem Djurdjeviciem na temat sędziowskich kontrowersji z ostatniego meczu pomiędzy Chrobrym Głogów i Koroną Kielce. Czy czuje się skrzywdzony decyzjami arbitra? Czego brakuje naszym piłkarzom oraz trenerom? Transfer Jakuba Araka to mit? A może rzeczywiście było coś na rzeczy? Czy Maksymilian Banaszewski będzie prezentował się jeszcze lepiej niż jesienią? Dlaczego szkoleniowiec Chrobrego ma […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Legia do Przesmyckiego: „Wnioskujemy o niewyznaczanie sędziego Frankowskiego do naszych meczów”

Nie milkną echa skandalicznego występu sędziego Bartosza Frankowskiego w ostatnim meczu Legii Warszawa z Górnikiem Zabrze. Arbiter dopuścił do niezwykle ostrej gry, na czym szczególnie ucierpieli zawodnicy „Wojskowych”, przede wszystkim wielokrotnie (i często bezkarnie) poturbowany Luquinhas. Do sprawy w specjalnym oświadczeniu postanowili się odnieść mistrzowie Polski. Pismo podpisane przez prezesa Dariusza Mioduskiego, a skierowane do […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

ROKI WYJAŚNIA: Pompowanie Rakowa Częstochowa

„No i gdzie jest ten wasz wielki Raków, który tak pompowaliście?”. Na początku rundy wiosennej pytanie to pada tak często i z tak wielu stron, że Mateusz Rokuszewski postanowił sprawdzić, czy Raków Częstochowa to rzeczywiście pieszczoch mediów. A jeśli tak, to odpowiedzieć też na pytanie, z czego te chody u dziennikarzy wynikają. To pierwszy odcinek […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

PRASA. Setna rocznica urodzin Kazimierza Górskiego. „Tata żył rytmem rozkładu PKP”

We wtorkowej prasie wiele tekstów z okazji setnej rocznicy urodzin Kazimierza Górskiego. Jest też kilka rzeczy poligowych i recenzja książki o Diego Maradonie, która zdecydowanie nie jest cukierkowa.  PRZEGLĄD SPORTOWY Kamil Kosowski uważa, że Cracovia potrzebuje nowego impulsu. Na boisku Cracovia wygląda jak zespół w rozsypce. Aż się prosi, by osoba z zewnątrz weszła do […]
02.03.2021
Kanał Sportowy
02.03.2021

Jakub Kuzdra: – Jako drużyna mamy największe serce w Ekstraklasie

Jakub Kuzdra był gościem najnowszego odcinka programu „Weszłopolscy” w Kanale Sportowym. – Rozmawiamy z przeciwnikami po meczach i przyznają, że mega ciężko się z nami gra. Na papierze pewnie mamy jedną ze słabszych kadr w lidze, ale serce jako drużyna mamy, myślę, największe w Ekstraklasie – powiedział piłkarz Warty Poznań. Zapraszamy do lektury zapisu wywiadu […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

„Ulubiona mapa w CS-ie? Mapa Polski!”

Dlaczego na treningach piłkarze Stali Mielec nie muszą uciekać z muru, kiedy do rzutu wolnego podchodzi Petteri Forsell? Gdzie zabrać dziewczynę na randkę w Mielcu i dlaczego do Rzeszowa? Co czyni wyjątkowym Korteza? Dlaczego najlepszą mapą w CS-ie jest mapa Polski? Czy warto sypać ziarna gołębiom? Dlaczego trudno odpowiedzieć na pytanie, czy wolna niedziela handlowa […]
02.03.2021