post Avatar

Opublikowane 11.01.2021 14:23 przez

redakcja

Po sobotnim remisie Realu, Atletico Madryt utrzymało punkt przewagi nad lokalnym rywalem, przy aż trzech rozegranych meczach mniej. Pozycję lidera obronił również Lyon, który trzyma się o punkt nad PSG. Niewiele zabrakło, by prowadzenie w tabeli oddał Bayern Monachium, który ma tylko 2 punkty więcej od RB Lipsk. Manchester City po fatalnym początku zaczął odrabiać straty do czołówki dopiero w połowie grudnia.

No i jest jeszcze Juventus. W tej chwili z 7-punktową stratą do Milanu, na czwartym miejscu w ligowej tabeli.

W pięciu najlepszych ligach kontynentu mamy trzech zaskakujących liderów, a w pozostałych dwóch też wyniki układają się zdecydowanie w poprzek przedsezonowych oczekiwań. Kryzys – jednoczesny, dość głęboki i łatwy do wychwycenia – dotknął niemal wszystkich największych. I naprawdę trudno nie doszukiwać się tutaj jakiejś jednej, wspólnej przyczyny.

BEZ URLOPÓW

Zacznijmy od tej rzeczy, która rzuca się w oczy od razu. Od okresu przygotowawczego, który w przypadku kilku najmocniejszych klubów Europy przypominał hybrydę półkolonii miejskich oraz sera szwajcarskiego. Bayern Monachium. Mistrz Niemiec, dominator na lokalnym podwórku, a również i obecny obrońca tytułu zwycięzcy Ligi Mistrzów. Jak wyglądał ich czas od lipca?

  • 4 lipca zagrali ostatni mecz ubiegłego sezonu w Niemczech – zamknęli rozgrywki zdobyciem Pucharu Niemiec w starciu z Leverkusen
  • 5 lipca – 7 sierpnia – niemal równy miesiąc, który był trochę odpoczynkiem po finiszu rozgrywek niemieckich w sezonie 2019/20, a trochę okresem przygotowawczym pod wielki finał Ligi Mistrzów 2019/20
  • 8-23 sierpnia – cztery mecze fazy pucharowej Ligi Mistrzów, wraz z finałem wygranym z PSG
  • 24 sierpnia – 17 września – kolejne trzy tygodnie ni to przygotowań przedsezonowych, ni to urlopów po rekordowych trudach ostatnich miesięcy
  • 18 września – 10 stycznia – 24 spotkania Bundesligi, superpucharów, pucharów i Ligi Mistrzów, wychodzi po 6 spotkań na miesiąc, a przecież po drodze były przerwy reprezentacyjne, na które Bayern wysyłał prawie wszystkich najważniejszych piłkarzy

Można oczywiście bagatelizować, że wielkie kluby i tak często wykorzystywały letnią przerwę na zwiedzanie Azji bądź USA. Można wytykać, że dwie krótkie przerwy nie powinny być w sumie gorsze od jednej nieco dłuższej. Ale nie da się lekceważyć roli okrojonych przygotowań z dwóch oczywistych względów. Wyznaczenia, kiedy tak naprawdę ma przyjść ten słynny „szczyt formy” oraz… zwykłej psychiki każdego z piłkarzy, który jest „pod prądem” praktycznie od maja do maja, bez żadnej istotniejszej przerwy na faktyczny relaks.

Sierpniowa Liga Mistrzów dotknęła zawodników dwunastu klubów.

Odliczamy z tego grona Lyon i PSG – przez przedwczesne skończenie ligi, francuskie kluby trzeba traktować trochę jako inny system walutowy. Gdy cała Europa w maju i czerwcu miała swój najbardziej intensywny okres, Francuzi odpoczywali i zbierali siły na sierpień. To zresztą zaowocowało sensacyjnym awansem Lyonu do półfinału Ligi Mistrzów oraz finałem z udziałem PSG.

W tej fazie Ligi Mistrzów zagrali:

  • Manchester City – dwa mecze, w tym z Realem Madryt
  • Real Madryt – jeden mecz
  • Atalanta – jeden mecz
  • Atletico Madryt – jeden mecz
  • Bayern Monachium – cztery mecze
  • Juventus – jeden mecz
  • RB Lipsk – dwa mecze
  • Barcelona – dwa mecze
  • Napoli – jeden mecz
  • Chelsea – jeden mecz

Dla wielu ekip to było zaledwie 90 minut kopania, ale jakże istotne w kontekście planowania urlopów, przygotowań, dobierania obciążeń. Z tej dziesiątki jako „udany” początek sezonu mogłoby określić chyba jedynie Atletico. To zresztą znamienne – najlepiej radzą sobie te ekipy, które „szczęśliwym” trafem ominęły sierpień. Liverpool odpadł z Atletico na początku marca. W Ligę Mistrzów wszedł od trzech zwycięstw. W Premier League do Świąt Bożego Narodzenia wygrał 9 z 14 meczów, remisując po drodze m.in. z Manchesterem City właśnie.

Jeszcze wyraźniej ten spowolniony start pucharowiczów widać w Serie A.

Po ośmiu kolejkach ligi włoskiej, czyli pod koniec listopada, liderem tabeli był AC Milan. Wiceliderem Sassuolo. Obie drużyny bez sierpniowych pucharów. Grający w sierpniu Ligę Europy Inter Mediolan wygrał 4 z 8 spotkań, nieco lepiej spisywała się Roma, ale ona w LE odpadła już po pierwszym meczu. Juventus? Zajmował wtedy ósme miejsce z 3 zwycięstwami w 7 meczach.

Nie chcemy iść za daleko z wnioskami dotyczącymi Hiszpanii, bo kryzysy Realu Madryt i Barcelony wydają się mieć nieco głębsze podłoże niż poszatkowane urlopy i przygotowania. Ale zwycięzcy Ligi Europy, Sevilla, wygrali zaledwie dwa z pierwszych sześciu meczów ligowych.

Zresztą – nawet Olympiakos zremisował dwa z pierwszych czterech meczów (potem już wygrywał wszystko). A Basaksehir z Turcji dopiero teraz zaczyna się odkręcać – po 15 kolejkach miał na koncie kompromitujące 16 punktów, niejako potwierdzając, że im klub słabszy personalnie, tym większe spustoszenia zasiało w nim sierpniowe dogrywanie europejskich pucharów.

WZROSTOWA FORMA

Teorię zdają się potwierdzać również ostatnie wyniki tych, którzy najmocniej rozczarowywali na starcie sezonu. Manchester City właśnie ciągnie passę sześciu kolejnych zwycięstw, a przecież były w tym i hitowe starcia, jak derby z United w półfinale EFL Cup. Trochę odgruzowała się Barcelona, która od porażek z Cadiz i Juventusem zagrała 8 meczów – wygrała sześć i zremisowała dwa. Podobnie wygląda to w przypadku Realu, który od porażki z Szachtarem na początku grudnia wygrał 7 z 9 meczów, nie ponosząc przy tym ani jednej porażki. Na tym samym dystansie, czyli od początku grudnia, odpowiedni balans zaczyna łapać Juve. Nadal gra rozczarowująco, ale z 10 meczów wygrało 8, przegrało tylko z Fiorentiną, a zremisowało z Atalantą.

O, sama Atalanta to przecież też dobry przykład. Po rozczarowaniach z początku sezonu – 6 zwycięstw w 8 meczach, w tym dwa remisy m.in. ze wspomnianą Starą Damą.

Jak widać – tak jak na komendę prawie wszystkie te kluby weszły w sezon ospale, tak też niemal na komendę zaczęły rytmicznie odrabiać swoje straty, mniej więcej od początku grudnia. I co ciekawe – to akurat widać nawet w Ligue 1. Olympique Lyon, półfinalista Ligi Mistrzów, zaczął ten sezon od jednego zwycięstwa w sześciu meczach. Dziś? To lider tabeli, który wygrał 8 z ostatnich 10 meczów – w tym z Paris Saint Germain.

Można się oczywiście zastanawiać, czy to nie jest trochę stały trend, niezależny od koronawirusa. W końcu najmocniejsi jesienią zazwyczaj grają na trzech czy czterech frontach, do ligi i krajowych pucharów dokładając też Ligę Mistrzów czy nawet Superpuchary. Mamy jednak wrażenie, że ta teoria upada, gdy spojrzymy na takie kluby jak Liverpool czy Milan. Tam przecież w pewnym momencie robił się prawdziwy szpital, a natężenie meczów było ogromne. Mimo to ani The Reds, ani Rossoneri nie złapali żadnej dłuższej zadyszki.

SZPITALNE KLIMATY

Naturalne skojarzenia są proste – grają dużo, nie mieli urlopów i przerw, więc nie domagają kondycyjnie oraz zdrowotnie. Ale tutaj wpadamy w pułapkę – tabela kontuzji z Premier League pokazuje jasno, że jeśli kogoś dotyczyły w tym sezonie iście szpitalne klimaty, to nie sierpniowych straceńców z City, United, Tottenhamu czy Wolves, ale tych, którzy sierpnia uniknęli – jak Liverpool czy Newcastle.

Sky Sports zajął się wyliczeniami na początku grudnia, a więc w okresie, gdy eksportowe ekipy były jeszcze pogrążone w kryzysach. Tabela dla Premier League nie pozostawia wielu wątpliwości, co do wpływu sierpniowego grania na zdrowie zawodników. Liverpool, który sierpień ominął, szefuje tabeli – wówczas 20 urazów w 10 kolejkach. Na podium jeszcze Burnley oraz Newcastle, odpowiednio 17 i 15 urazów. Na końcu ekipy, które urlopów nie miały – Wolves z 7 i Chelsea z 5 urazami.

Oczywiście, Sky Sports nałożył te wyniki na 10 pierwszych kolejek sezonu 2019/20. Wyniki tutaj są już zgodnie z oczekiwaniami – ogółem doszło do ok. 20% wzrostu pod względem liczby urazów, choć trzeba pamiętać, że piłkarze o wiele częściej chorowali, również z uwagi na pandemię. Jeśli chcielibyśmy zganiać ten wolny początek faworytów na kwestie zdrowotne – to raczej nie ten adres.

Potwierdza to zresztą… Pep Guardiola.

Po pierwsze – liczbą zmian w meczach swojej drużyny. W aż dwunastu meczach tego sezonu Hiszpan nie zdecydował się na wykorzystanie limitu zmian – z Fulham nie wykonał ani jednej zmiany, w sześciu meczach wymienił tylko jednego zawodnika, w pięciu meczach dwóch. Cztery i więcej zmian? Tylko w pięciu spotkaniach sezonu. Po drugie – doborem personalnym. Manchester City zagrał „na galowo” nawet ostatni mecz z Birmingham City, jakby odpoczynek nie był piłkarzom z błękitnej części Manchesteru w jakikolwiek sposób potrzebny. A przecież nie trzeba być fizjologiem ani ortopedą, by powiązać urazy z obciążeniami.

Jeśli Pep swoich piłkarzy nie oszczędza, to najwyraźniej po prostu jego zawodnicy oszczędzania nie potrzebują.

Oczywiście nie ma sensu opierać się na pojedynczym przypadku, ale taki Bayern również ma już 12 piłkarzy z ponad 1000 minut na koncie. To z jednej strony świadczy o tym, jak wymagające są ostatnie miesiące w światowym futbolu, ale z drugiej – o tym, że trenerzy wcale nie postawili na dynamiczną rotację jako antidotum na słabsze wyniki. Dobrze widać to też w Juventusie, gdzie kadra jest dość wiekowa. Ronaldo, Cuadrado, Bonucci czy Danilo odpoczywają naprawdę sporadycznie, a przecież trzeba pamiętać, że taki CR7 wypadł głównie z uwagi na koronawirusa, poza tym właściwie nie pauzował.

CZY W PIŁCE NAJWAŻNIEJSZA JEST GŁOWA?

Ta zbiorowa niemoc faworytów to temat na duże opracowanie naukowe z uwzględnieniem wyników testów motorycznych w poszczególnych klubach. Ale patrząc na to, że przyczyną nie wydaje się ani fizyczne zmęczenie kluczowych zawodników, ani natężenie urazów w najmocniejszych klubach, zaczynamy się zastanawiać nad roboczą tezą. Czy nie chodzi po prostu o wakacje?

Jeśli w piłce najważniejsza jest głowa – jak ją właściwie nastroić na wymagania nowego sezonu, skoro stary tak naprawdę się nie skończył? Piłkarze Bayernu urlopy dostali tak naprawdę podczas pierwszych zgrupowań reprezentacyjnych, niektórym udało się opóźnić start ligi. Ale to półśrodki. Tak naprawdę ta najlepsza część piłkarskiej Europy przeszła z lipcowego morderczego finiszu ligowego w sierpniowy morderczy finisz europucharów, a następnie morderczy wrześniowy start ligowy.

Biorąc pod uwagę odrodzenie faworytów w ostatnich tygodniach – może to nie organizmy potrzebowały odpoczynku, ale głowy.

Fot.Newspix

Opublikowane 11.01.2021 14:23 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 8
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ancymon
Ancymon

To tylko harcownicy. Na koniec sezonu Bayern, Juve, Psg, Real lub Barca. WAngli pewnie Liverpool ,City.Obym się mylił

Timok
Timok

Spokojnie sprzedawczyki z juve jeszcze będą mistrzem

Waldek MOCNY
Waldek MOCNY

I nagle się okazuje, że puchary w sierpniu to zabójcza sprawa dla wyników czołowych klubów w lidze. Skąd my to znamy? Może te Polaki to znowu nie takie słabe i dziwne są ;>>>>>>

Ktoś
Ktoś

Skoro wiedzieli że będzie ciężko, to mogli zrezygnować z udziału w krajowych pucharach (zwłaszcza w Anglii, z ich kilkoma bzdurnymi pucharkami). Ani to splendoru ani bogactwa nie przynosi.

qdlaty81
qdlaty81

Ale rezwerwy mozesz ogrywac w meczach o stawke

Kikk
Kikk

Ten sezon będzie intensywniejszy, bo jeszcze ME musza się zmieścić. Jeszcze się pozmienia.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Na euro będzie niespodzianka za niespodzianką.
Tylu zajechanych gwiazdorów jak na tym turnieju to będzie coś, czego świat nie widział. Nawet na Euro’2004 czy 2016.

Mariusz Buzała
Mariusz Buzała

Te sześć spotkań rozegranych w ciągu miesiąca może i ładnie brzmi, ale w okresie przytoczonym przez autora Bayern rozegrał średnio niecałe 5 spotkań na miesiąc. Ludzie kochani wychodzi mecz co 6 dni ! Dlaczego nikt nie postuluje podwyżek dla piłkarzyków?! Dlaczego?! Ku**aaaaa!!! Dlaczego?!

Weszło
17.01.2021

Co za otwarcie roku w UFC. Max Holloway w spektakularnej formie

Warto było czekać na powrót UFC. Na otwarcie 2021 roku dostaliśmy trzy mocne nokauty, pasjonujące starcie weteranów i Maxa Hollowaya, który brutalnie rozbił Calvina Kattara. Były mistrz zdominował rywala kompletnie – trafił niemal 300 ciosów, bawił się z publiką, w trakcie walki rozmawiał z komentatorami. Gala UFC Fight Island 7 miała też dodatkowy smaczek – […]
17.01.2021
Weszło
16.01.2021

Niedziela w Weszło FM: kolejny mecz Polaków na MŚ szczypiornistów, Piela nadaje z Zakopanego

Na niedzielę w radiu przygotowaliśmy wiele atrakcji, ale szczególnie polecamy relacje Wojciecha Pieli z Wielkiej Krokwi oraz komentarz Kamila Gapińskiego do meczu polskich piłkarzy ręcznych na mistrzostwach świata, który możecie sobie łatwo zsynchronizować z transmisją z YouTube’a. Szczegóły poniżej: 09:00 – 10:00 – „W Ciemno” – gościem audycji Marcina Ryszki będzie Alicja Giedryś, niepełnosprawna pływaczka, […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Dyrektor Guldan sprowadził swojego następcę. Daleko nie szukał

Lubomir Guldan w ubiegłym tygodniu dość niespodziewanie ogłosił zakończenie piłkarskiej kariery i rozpoczął w Zagłębiu Lubin nowy rozdział – jako dyrektor sportowy. Momentalnie stało się jasne, że jednym z jego pierwszych zadań będzie znalezienie następcy dla samego siebie. I ten następca już się znalazł, całkiem niedaleko. Jest nim Djordje Crnomarković z Lecha Poznań. Serb został […]
16.01.2021
Inne sporty
16.01.2021

Drużynówka rządzi się własnymi prawami. Polacy drudzy w Zakopanem

Już witaliśmy się z gąską, a tu klapa. Polacy prowadzili w sobotnim konkursie drużynowym w Zakopanem ze sporą przewagą, ale w przedostatniej serii Andrzej Stękała… został poniekąd puszczony na stracenie. W niezwykle trudnych warunkach nie mógł polecieć daleko i osiągnął zaledwie 115,5 metrów. To sprawiło, że polski zespół wyprzedziła Austria, która ostatecznie sięgnęła po zwycięstwo […]
16.01.2021
Niemcy
16.01.2021

Piątek potwierdził regułę. Podstawowy skład oznacza dla niego dyskretny występ

W sobotnie popołudnie jest dużo ciekawszych zajęć niż oglądanie rywalizacji FC Koeln z Herthą Berlin. Meczu pomiędzy szesnastą a dwunastą ekipa w tabeli Bundesligi. Natomiast obecność w pierwszym składzie Krzysztofa Piątka sprawiła, że podjęliśmy to wyzwanie. Zmierzyliśmy się z tym spotkaniem. Czy rozczarowało nas? Skądże. Wiedzieliśmy, że nie zobaczymy żadnych fajerwerków. Choć zupełnie szczerze – […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

32% czasu gry, duże pudła, ale i ładne bramki, hattrick w LM. Jaki był Milik w Napoli?

Coraz więcej wskazuje na to, że serial z Arkadiuszem Milikiem dobiegnie końca i Polak wreszcie zmieni klub, a jego nowym pracodawcą będzie Olympique Marsylia. Ulga. Z jednej strony, bo nie tracimy piłkarza przed Euro, z drugiej, ponieważ Milika łączono już chyba z każdym klubem świata i brakowało tam tylko Islandii. Natomiast zanim napastnik  ostatecznie zmieni […]
16.01.2021
Anglia
16.01.2021

Leeds przegrywa z Brighton – mecz tak brzydki jak dworzec w Kutnie nocą

Leeds United nie bez powodu jest uznawane za jedną z najciekawszych ekip tego sezonu Premier League. Zawsze agresywni, głodni gry, stwarzający sobie masę sytuacji, no i przeciętnie broniący. Tylko, że dzisiaj przeciwko Brighton nie pokazali nic ze swoich znaków szczególnych. No może poza tym ostatnim elementem.  Drużyna Grahama Pottera zupełnie zdominowała pierwszą część spotkania. Mewy […]
16.01.2021
Francja
16.01.2021

Dziewiątka potrzebna od zaraz. Co może czekać Milika w Marsylii?

Francuscy i włoscy dziennikarze z coraz większą pewnością powielają doniesienia o przenosinach Arkadiusza Milika do Olympique’u Marsylia. Sami z niecierpliwością czekamy na zakończenie tej transferowej telenoweli, lecz bierzemy też poprawkę na to, ile było już w niej zwrotów akcji. Wiele się tu pewnie jeszcze może pozmieniać, dopóki nie zostaną złożone podpisy pod umowami. Tak czy […]
16.01.2021
Inne sporty
16.01.2021

Janusz Majer: – Fakt, że Nepalczycy używali tlenu, obniża styl tego wejścia

– Bez wątpienia tlen niesamowicie pomaga. Szczególnie że Nepalczycy używali go już na niższych wysokościach i w związku z tym bardzo sprawnie poręczowali drogę i zakładali obozy. Na pewno znajdą się ludzie, którzy spróbują poprawić ich osiągnięcie oraz styl i wejść na K2 bez tlenu – mówi nam Janusz Majer, były szef Polskiego Himalaizmu Zimowego. […]
16.01.2021
Anglia
16.01.2021

Grosicki dostał szansę w pierwszym składzie WBA i plamy nie dał

Tego się nie spodziewaliśmy! Byliśmy już nastawieni, że trzeba poczekać do ostatniego dnia zimowego okna transferowego, aby dowiedzieć się, jaka będzie najbliższa przyszłość Kamila Grosickiego. Polski skrzydłowy w siedemnastu dotychczasowych kolejkach Premier League rozegrał dla West Bromwich Albion raptem 10 minut i raczej nic nie zapowiadało nagłego odwrócenia karty. A tu niespodzianka: „Grosik” wyszedł w […]
16.01.2021
Francja
16.01.2021

Jeleń i galeria porażek. Polscy napastnicy w Ligue 1 w XXI wieku

Liga francuska nie jest w XXI wieku ziemią obiecaną dla polskich piłkarzy, a już na pewno nie jest marzeniem polskich napastników. Ireneusz Jeleń zapisał w Auxerre taką kartę, że będą tam o nim pamiętać i za kilkadziesiąt lat, ale poza tym? W gablotach spadki oraz kompletne fiaska. Miejmy nadzieję, że jeśli Arek Milik rzeczywiście trafi […]
16.01.2021
Inne sporty
16.01.2021

K2 uległo! Nepalczycy zdobyli szczyt zimą!

Kojarzycie tę sytuację, gdy przeszliście już niemal całą grę, ale został wam finałowy boss, który okazuje się nie do pokonania? Mniej więcej tak to wyglądało w światowym himalaizmie. Najpierw udało się zaliczyć wszystkie ośmiotysięczniki na „łatwym” poziomie – latem. Potem przyszedł poziom trudny – zima. Bywało, że niektóre szły opornie, ale ostatecznie się udawało. Zostało […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Jak Raków wykorzystał słabość Korony

Wyciągnięcie za darmo Marcina Cebuli, który okazał się ligową gwiazdą. Pozyskanie za 250 tysięcy euro Daniela Szelągowskiego, który potrafi przedryblować pół Lecha Poznań. I transfer Iwo Kaczmarskiego, topowego talentu w skali kraju z rocznika 2004, który ma zostać przyklepany w przyszłym tygodniu. A do tego umowa partnerska ze szkółką DAP Kielce, której przez lata nie […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Problemy Furmana w Turcji. Wróci do Polski?

W dzisiejszym Stanie Futbolu Krzysztof Stanowski stwierdził, że Dominik Furman myśli o powrocie do Polski. Powód? Można powiedzieć, że typowo turecki, otóż jego klub nie najlepiej stoi z kasą i zalega z płatnościami. Nie jest to dla tamtej ligi rzecz nowa, nie tak dawno kontrakt z Denizlisporem rozwiązał Adam Stachowiak, któremu też płacono w czekach. […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Bednarek kontra Vardy, derby Londynu. Sobota z Premier League!

Sobota w futbolu stoi pod znakiem Premier League. Czekają nas hitowe spotkania, kilka polskich akcentów, czy nawet derby Londynu. Sporo meczów przed nami, więc warto rzucić okiem na oferty naszych kumpli i znaleźć swoje typy na ligę angielską. Sprawdźcie nasze podpowiedzi, rzućcie też okiem na promocje oferowane przez naszych partnerów! Leicester City – Southampton Ostatnie […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Triumf Chapecoense. Wracają do elity

Lecieli na swój historyczny mecz. Mecz o Copa Sudamericana. Chapecoense nigdy nie grało o tak wielką stawkę. W samolocie lecącym do Medellin rozmowy, śpiewy, gra w karty. A potem nagle zgasło światło. Tak samo jak cztery silniki. Samolot boliwijskich linii LaMia runął w przepaść. Co mogli czuć ci, którzy wtedy siedzieli w samolocie, spadającym 240 […]
16.01.2021
WeszłoTV
16.01.2021

STAN FUTBOLU. Sokołowski, Włodarczyk, Rokuszewski, Kowalczyk

Zapraszamy na kolejny odcinek Stanu Futbolu. Dzisiaj gośćmi Krzysztofa Stanowskiego będą: Tomasz Włodarczyk, Tomasz Sokołowski, Mateusz Rokuszewski i Wojciech Kowalczyk. Ruszamy o 11:40. 
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Futbol Totalny w eWinner – 60 PLN na Premier League!

Darmowe bonusy za sam fakt obstawiania meczów? Brzmi fantastycznie, więc sprawdzamy, o co chodzi. Legalny polski bukmacher eWinner przygotował dla nas kolejną odsłonę promocji „Futbol Totalny”. Tym razem bierzemy na tapet, w której czeka nas wielki hit – mecz Manchesteru United z Liverpoolem. O co chodzi w tej promocji? Już wyjaśniamy. ZAREJESTRUJ SIĘ W EWINNER […]
16.01.2021