post Avatar

Opublikowane 05.01.2021 19:57 przez

Jan Piekutowski

Gdy któryś z naszych rodaków odnosi sukces w swojej dyscyplinie – nawet jeśli jest ona niszowa – to połowa kraju popada w ekstazę i z rozmaitych sportów potrafi uczynić dobro narodowe, nawet jeśli w większości przypadków sława trwa krótką chwilę. I chociaż Krzysztof Ratajski ma niewielkie szanse na zostanie odpowiednikiem Adama Małysza, to warto chwilę dłużej pochylić się nad dartem. Bo to świetna rozrywka jest.

Główną cechą, która wyróżnia zmagania darterów, jest dynamika meczów. Nawet finałowe spotkania nie mogą równać się z pojedynkami tenisistów lub snookerzystów. Większość trwa nawet krócej niż mecz piłkarski, a już na pewno dzieje się tam mniej, niż przy tarczy na turniejach organizowanych przez BDO i PDC – dwie największe organizacje darterskiego świata.

Mecze toczone są niezmiennie na tych samych podstawowych zasadach. Różni się tylko format: albo jeden na jednego, albo dwóch na dwóch. Albo zmagania jednopłciowe, albo dwupłciowe, albo mixy, które możemy też uświadczyć w tenisie. Do tego gra zawsze polega na zbiciu licznika 501 punktów. Kto pierwszy zejdzie z tego wyniku, ten wygrywa lega. Są one składową seta, które nie zawsze są potrzebne, gdyż zdarzają się turnieje skupione tylko i wyłącznie wokół odpowiedników gemów.

Brzmi banalnie, ale warto tutaj podkreślić, że swój licznik można zakończyć tylko i wyłącznie posyłając lotkę w wartość umieszczoną na skraju tarczy, czyli w double’a (podwójnie punktowaną) lub w sam jej środek, zwany też bull’s eye. W tym miejscu warto się na chwilę zatrzymać i zafundować większości niedzielnych obserwatorów darta pierwszy szok. Czerwony punkt umieszczony na zbiegu wszystkich trójkątów nie jest najwyżej punktowaną wartością. Jest dopiero piąty – wyprzedzają go potrójne wartości (triple) 20, 19, 18 i 17.

Niemniej, dart od wielu lat zmaga się z łatką sportu barowego. Jak zauważył Leszek Milewski, dla wielu osób sport ten po prostu nie istniał, był przejawem białej plamy. A jednak w jakiś sposób ta niepozorna dyscyplina, oparta na rzucaniu trzema lotkami do celu, stała się na tyle popularna, że transmisje meczowe przeprowadza nie tylko Sportklub, ale też TVP Sport. Natomiast w Wielkiej Brytanii zmagania mają swe stałe miejsce w Sky Sports.

Co czyni z tej gry, którą tak wiele osób kojarzy z nawalonymi kumplami na plaży w Juracie, dyscyplinę na tyle ciekawą, że sukcesy Ratajskiego elektryzowały Polaków znacznie bardziej niż wyścigi psich zaprzęgów, gdzie przecież też mamy swojego mistrza?

Innymi słowy: dlaczego warto oglądać darta?

Bo… ma wyraziste charaktery

Darta – jak większość dyscyplin – tworzą ludzie. Gdyby wszyscy byli tacy sami, to pewnie dyscyplina ta nigdy by nie wyszła z zapyziałych angielskich barów. I słusznie, bo oglądanie wstawionych gości, którzy nieudolnie próbują trafić w okrąg, byłoby cokolwiek żenujące. Na szczęście wraz ze wzrostem popularności, rosła liczba świadomych graczy, którzy nie pili już piwa podczas meczu, a w pewnym momencie odstawili też papierosy, oddając te używki wyłącznie w ręce kibiców. Ale oczywiście zdarzają się wyjątki.

Skoki narciarskie miał swojego Mattiego Nykanena, F1 Kimiego Raikkonena, a dart miał Teda Hankeya, który przyznał się, że przez lata był w trakcie swoich meczów na rauszu. W osobie Teda dart otrzymał postać absolutnie wyjątkową, nie tyle ze względu na swoje umiejętności, ale przez wzgląd na to, jakim był człowiekiem.

W dużym skrócie – impulsywny, przebierający się za wampira, regularnie kłócący się za widownią. Albo się go kochało, albo nienawidziło. Hankey był dawcą czystej rozrywki i nigdy zbyt poważnie nie podchodził do tej dyscypliny, co pozwoliło mu wdrapać się jedynie do szczytów tej gorszej organizacji (BDO). W pamięci kibiców zapisał się jednak na stałe, czy to przez uderzenie tablicy gołą ręką, czy to przez narzekanie na… klimatyzację.

Angielski darter gra niesłychanie lekkimi lotkami (12g), więc gdy pewnego razu wybitnie mu nie szło, postanowił złożyć do sędziego skargę na urządzenie ustawione pod sufitem. Hankey uważał, że wiatrak sprawia, że jego lotki zbaczają z kursu, uniemożliwiając mu wygraną.

Jednak i tak największe utarczki toczył ze wspomnianą widownią, właściwie przy okazji każdego większego turnieju. No dobra – przy okazji każdego, po prostu. Poniżej kompilacja reakcji Teda na wygranie lega. Warto.

Oczywiście nie samym Hankey’em dart żyje. Zakończony w niedzielę turniej mistrzostw świata PDC wygrał Gerwyn Price. Były zawodnik rugby, noszący przydomek „The Iceman”. Wszystko spoko, bo Walijczyk naprawdę ma sokole oko, ale akurat z lodem ma wspólnego tyle, co Wiola Kołakowska z nauką.

35-letni zawodnik to choleryk. Jeśli mu nie idzie, przekonuje się o tym cała sala. Jeśli mu idzie, przekonuje się o tym cała sala. Price ma swoim repertuarze całą masę charakterystycznych zagrań, ale najbardziej rozpoznawalnym pozostaje krzyk, który wznosi po wygranym legu. Często dołącza do tego ruch, jakby chciał komuś przywalić z głowy, z czego kpią inni darterzy.

Podczas ostatniego finału, gdzie przeciwnikiem Walijczyka był dwukrotny mistrz, Gary Anderson, na szczęście obyło się bez kontrowersji, chociaż Price i tak w pewnym momencie nie wytrzymał. Zmarnował kilkanaście lotek na zdobycie tytułu, przez co Szkot niebezpiecznie niwelował przewagę. Twarz byłego rugbisty czerwieniła się wówczas odwrotnie proporcjonalnie do dystansu jaki dzielił liczniki obu darterów. Gdyby mecz potrwał jeszcze jednego seta dłużej, doszłoby albo do wielkiej eksplozji, albo do gierek psychologicznych, a nawet rękoczynów. Zdarzyło się już bowiem tak, że Anderson zwyczajnie Price’a odepchnął. Ale bądźmy szczerzy – na miejscu Szkota pewnie zareagowalibyśmy tak samo.

Wymieniać można dalej, bo jest chociażby James Wade, przeciwko któremu rzucono większość pokazanych w telewizji dziewiątych lotek (najszybszy możliwy finisz w legu, zdarzający się bardzo rzadko). Jest też Peter Wright noszący na głowie taki kolor włosów, jaki mu się akurat przyśni (a bywa, że i całą feerię barw). Collin Lloyd został na scenie w samych spodniach, a koszulkę rzucił w stronę widowni. John Norman potrafi celebrować każde podejście, w którym rzuca ponad sto punktów – a to dla profesjonalnych darterów norma (dla nieprofesjonalnych wręcz przeciwnie). Michael van Gerwen jest w zasadzie odpowiednikiem Cristiano Ronaldo albo Leo Messiego, który musi bezustannie mierzyć się z darterskim Pele – Philem Taylorem, który po tytuł mistrza świata sięgnął… 16 razy.

Bo… jest niezwykle emocjonujący

Dart, jak chyba żaden inny sport, uzależniony jest od dyspozycji dnia, a nawet konkretnej godziny. Radzenie sobie z presją to jedno wyzwanie, ale czasami twój rywal po prostu ma dzień konia i rzuca absolutnie wszystko. Wspomniany Michael van Gerwen był zdecydowanym faworytem w ćwierćfinałowym starciu z Davem Chisnallem. Holender przegrał swój mecz do zera, co obok półfinału Stephena Buntinga było bodaj największym zaskoczeniem mistrzostw.

I tak właściwie co roku. Zawsze zdarzy się coś, co nie przejdzie nam początkowo przez głowę. Nieznany szerzej Richardson pokonał kiedyś wielkiego van Barnevelda, kolejną holenderską legendę tego sportu. Podobnie było w wypadku Kevina Muncha i Adriana Lewisa. Rozstawiony z turniejową siódemką Anglik odpadł już w pierwszej rundzie, przegrywając 1:3 z Niemcem.

Poza tendencją do pojawiania się underdogów, dart promuje też tych, którzy mają silniejszą psychikę i więcej szczęścia. Wielkie powroty są właściwie solą tego sportu, o czym oczywiście mogliśmy się przekonać także w tym roku. W czwartej rundzie Mistrzostw Świata Josh Cullen prowadził z van Gerwenem już 3:1, ale przegrał wszystkie kolejne sety i mecz zakończył się rezultatem 4:3 dla Holendra.

Ale i tak najwięcej jest meczów, których ostateczny wynik przechyla się z jednej strony na drugą. Sytuacji, w których darterzy ścigają się na doublach właściwie nie da się zliczyć, bo jest ich zbyt dużo. A to właśnie one generują największe emocje.

Bo… daje szanse kobietom i mężczyznom

Warto też pochwalić organizacje darterskie za to, że otworzyły się na kwestie równouprawnienia. W 2019 roku udział w mistrzostwach wywalczyła kobieta – Fallon Sherrock. Angielka doszła aż do trzeciej rundy, eliminując po drodze Teda Evettsa oraz turniejową jedenastkę – Mensura Suljovicia. Był to wynik historyczny, który dał podwaliny pod dalsze rywalizacje kobiet z mężczyznami.

W darcie aspekt fizyczny schodzi bowiem na dalszy plan i takie mecze mają po prostu sens, czego nie można powiedzieć na przykład o tenisie, gdzie kobiety zwykle przegrywają z mężczyznami pod względem możliwości organizmów. Tutaj jest inaczej. Dzięki temu panie mogą walczyć o wyższe nagrody, które w dalszym ciągu zarezerwowane są dla turnieju zdominowanego przez mężczyzn. Przypadek Sherrock pokazuje jednak, że taka droga jest możliwa i nie warto się na nią zamykać, gdyż dzięki innowacji byliśmy świadkami kolejnej genialnej darterskiej historii. Niewykluczone, że w kolejnych latach będzie tego więcej. I fajnie.

Bo… jest idealnym sportem kanapowym

Odpalacie telewizor, siadacie w salonie, zimna puszka wydaje przyjemny syk towarzyszący otwieraniu i oglądacie. Oglądacie jak kilka osób rzuca małymi przedmiotami w tarczę i zastanawiacie się, jak to jest możliwe, że trafiają w tak nieduży wycinek planszy z odległości 2.37 metra. A potem już prosta droga do szaleństwa – kupujecie swoją tarczę, wyznaczacie linię za pomocą kapcia i próbujecie się nie skompromitować i zakryć jakoś te dziury, które niepokojąco często zaczynają pojawiać się w waszej ścianie.

Dart niesie ze sobą naprawdę niskie ryzyko, że ktoś powie: „boże, jakie nudy”. Wystarczy mu tylko dać szansę.

JAN PIEKUTOWSKI

Fot. Wikimedia

Opublikowane 05.01.2021 19:57 przez

Jan Piekutowski

Liczba komentarzy: 11
Subscribe
Powiadom o
guest
11 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Siara
Siara
1 miesiąc temu

Koleś odkrył Darta w 2021 roku i próbuje uczyć innych o co w tym chodzi. Normalnie szacun 🙂 hahahahah. A fragment wyjaśniający bull’s eye (a nie jakieś tam bull) wprost rewelacja – -dzięki Tobie mistrzu za taką wiedzę – już nic nie będzie takie same jako po atakach na WTC.

I małe P.S. – o wiele lepiej Darta ogląda się nie po tradycyjnym syku ale po tradycyjnym zgrzycie zapalniczki odpalającej wiadomo co ….tyle w temacie znafco

Bubul
Bubul (@bubul)
1 miesiąc temu
Reply to  Siara

Dzięki za sugestie, sprawdze 🙂

Majk
Majk
1 miesiąc temu
Reply to  Siara

Wyobraź sobie że nie każdemu ten sport jest znany . Takie pierdolenie znawco sportu ktorego nikt nie kojarzy , zupelnie niczemu nie służy….cieszymy że sie najarasz przed pudłem i oglądarz rzutki ale chuj to kogo obchodzi ….

blazej przybylowicz
blazej przybylowicz
1 miesiąc temu
Reply to  Majk

Pełna zgoda. Ja akurat jestem głęboko w temacie, gram z 20 lat, kiedyś wiele lat w ligach (także w UK) choć oczywiście na amatorskim poziomie i to już jest kolejny artykuł o darcie, w którym widać wiedzę o temacie. Ale zawsze znajdzie się ktoś kto wie lepiej bo w domu ma starego sizala i wolframowe lotki i raz na miesiąc z kolegami bo bakcyla załapał parę lat temu.

Ziemba
Ziemba
1 miesiąc temu

Dovre

Kristof.
Kristof. (@kristof-2)
1 miesiąc temu

Tylko Krzysiu Ratajski!!!

iras338
iras338
1 miesiąc temu

Nie wiem… pewnie się nie znam, ale lepszy klimat tego typu rozgrywki to bar po kilku piwach… A fragment „drogi do ćwierćfinału” z tym Niemcem, wygląda jak rywalizacja dwóch mocno zrobionych kolesi z osiedla, a nie jakieś mistrzostwa świata… Ciekawa by była podobna rywalizacja np. w snookerze 😉

Pecewu
Pecewu
1 miesiąc temu

Jak zwykle: namiastka sukcesu i nagle wszyscy są znawcami. A potem się wszyscy dziwią, że Polacy coraz mniej interesują się sportem.

Lewandowski
Lewandowski
1 miesiąc temu

Fajnie że pisze więcej o Darcie. gram od, dawna. Moja średnia z trzech lotek waha się między 40 a 60:) ale licze na tytuły w, przyszlosci

Fa Roberta
Fa Roberta
1 miesiąc temu
Reply to  Lewandowski

To ty Robert? Powodzenia jak skończysz karierę w piłkę to będziesz miał więcej czasu na darta. Trzyma w kciuki

Sysio Kanowski
Sysio Kanowski
1 miesiąc temu

Może najpierw zaczniecie oglądać mecze, które komentujecie? Sam fleszskore i bicie konika pod karlito nie wystarczy…

Inne sporty
27.02.2021

PIOTR ŻYŁA MISTRZEM ŚWIATA W SKOKACH NARCIARSKICH!

Ten tekst wypada zacząć w jeden sposób. HEHEHEHEHE! Myśleliśmy, że może drugie złoto wreszcie zdobędzie Kamil Stoch. Że może tytuł obroni Dawid Kubacki. Że może Andrzej Stękała włączy się do walki o tytuł. Ale nie, to Piotr Żyła stanął na najwyższym stopniu podium. To Piotr Żyła został czwartym w historii polskich skoków mistrzem świata. Po […]
27.02.2021
Niemcy
27.02.2021

Bayern pewnie pokonuje FC Koeln. Lewandowski z doppelpackiem

Wychodzi na to, że limit wpadek ze strony Bayernu Monachium został na jakiś czas wyczerpany. Mało tego wydaje się, że ekipa Hansiego Flicka powoli zaczyna wskakiwać na najwyższe obroty. We wtorek z łatwością pokonali Lazio Rzym, a dziś rozgromili 5:1 FC Koeln. Oczywiście Bawarczycy wciąż potrafią kompletnie wyłączyć myślenie w defensywie i narobić sobie krzywdy, […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

30 strzałów Stali, 0 goli. Kuciak zaczarował bramkę

Być może pamiętacie mecz Lechii z Wartą z pierwszej kolejki tego sezonu. Chwaliliśmy wówczas beniaminka za to, że „fajnie wygląda” i „dochodzi do sytuacji”, ale jak przyszło co do czego, to bardziej doświadczeni koledzy po fachu – przy pomocy elementu szczęścia – podnieśli z boiska, co swoje, nie tworząc przy tym w zasadzie żadnych akcji […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

West Ham pokazał pazur, ale na środkowych obrońców City nie było mocnych

Jeśli jakimś przypadkiem przegapiliście ten mecz, żałujecie, że nie śledziliście dzisiejszych podbojów Manchesteru City w drodze do mistrzostwa – uspokajamy. Nie trudźcie się oglądaniem z odtworzenia, dajcie sobie spokój. Ciekawych rzeczy było tyle, co kot napłakał. West Ham znalazł sposób na minimalizowanie atutów „Obywateli”, potrafił dobrać się im do skóry, ale ogółem wiało nudą. Na […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

ŁKS wreszcie wygrywa, ale znów pokazuje dwie twarze

Łódzki Klub Sportowy na początku sezonu wygrywał mecz za meczem, grał ofensywnie, z polotem i fantazją. Potem nagle się zaciął, a wiosnę w lidze zaczął od kompromitującego występu z GKS-em Tychy. Porażka 0:3 wywołała dyskusję: czego jeszcze potrzebuje Wojciech Stawowy, by wygrać mecz? W drużynie pozostali najważniejsi zawodnicy, do tego doszły świetne jak na ten […]
27.02.2021
Live
27.02.2021

LIVE: Oddech gonitwy na karku, czy Legia ucieknie przed pościgiem?

Jak na ostatnie dni, dziś zimno i gdzieniegdzie mokro, ale liczymy, że w Ekstraklasie będziemy mieli tyle emocji, że i tak trzeba będzie się przewietrzyć z wrażenia. Na dobry początek Stal Mielec poszuka pierwszego zwycięstwa w tym roku kosztem wychodzącej z kryzysu Lechii Gdańsk. Później zdziesiątkowana przez koronawirusa Jagiellonia podejmie Piasta Gliwice, a na deser […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Górnik do Legii? Kozacy. Po Legii – ligowe dno

Jesienny mecz z Legią ma dla Górnika symboliczny wymiar. Po ostatnim gwizdku starcia przy Łazienkowskiej skończyło się wszystko, czym zabrzanie zachwycili nas w pierwszych czterech kolejkach, w których uzbierali 44% swojego dorobku w tym sezonie. Imponowali rozmachem, odprawiali rywali z kwitkiem, dodawali lidze kolorytu. Dziś grają nieefektownie, słabo punktują i swoje miejsce w tabeli zawdzięczają […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Jagiellonia ma dziś dwóch rywali – Piasta Gliwice i koronawirusa

Jagiellonia nadal może w tym sezonie powalczyć o czołowe lokaty, ale na ten moment będzie o to trudno. Dlaczego? Po pierwsze – zespół Bogdana Zająca ciągle nie potrafi ustabilizować formy na dobrym poziomie. W tym sezonie raz zdarzyło mu się wygrać dwa mecze z rzędu, a tak poza tym funduje swoim kibicom nieustanną huśtawkę nastrojów. […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Norwegowie chcą bojkotu mistrzostw świata 2022. 6500 robotników zginęło Katarze

Brytyjski „Guardian” od lat niestrudzenie obnaża wszelkie nieprawidłowości, jeżeli chodzi o organizację mistrzostw świata w Katarze. Kilka dni temu na jego łamach ukazał się kolejny wstrząsający reportaż na ten temat. Według ustaleń dziennikarzy przeszło 6500 pracowników straciło życie przy budowie najbardziej absurdalnej bazy stadionowej w dziejach futbolu. Masowo giną robotnicy z Indii, Nepalu, Pakistanu, Bangladeszu […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

„Figiel w Katowicach? Nie zdecydowały finanse. Piłkarze z Ekstraklasy są poza naszym zasięgiem”

 – Nie wygląda to tak, że tylko chodzę i wydaję polecenia. Raczej współtworzę projekt i jestem gotowy ponosić konsekwencje wyników boiskowych – Robert Góralczyk w rozmowie z nami powiedział, że praca dyrektora sportowego potrafi być stresująca. Twierdzi, że nie ma podstaw do tego, by obawiać się braku awansu jego drużyny. Opowiedział nam także o tym, […]
27.02.2021
Bukmacherka
27.02.2021

Niespodzianki w Anglii, Hiszpanii i Polsce? Szukamy okazji u bukmacherów!

Weekend – rzecz święta wiadomo. A już taki weekend, w którym nas rozpieszczą mecze, to coś absolutnie wspaniałego. Trzeba przyznać, że ta sobota będzie się prawdopodobnie zaliczała do tej kategorii. Fajne granie szykuje się w większości lig, a co więcej, można na nie znaleźć ciekawe oferty u naszych bukmacherskich partnerów.  Jasne, w niektórych spotkaniach ciężko […]
27.02.2021
WeszłoTV
27.02.2021

STAN FUTBOLU: Liga Mistrzów i Ekstraklasa, czy Pogoń stać na mistrzostwo?

Sobotni poranek, godz. 10.30 – czas na kolejny „Stan Futbolu”! Tradycyjnie zapraszamy was do TVP Sport i na WeszłoTV, gdzie będziemy dyskutować o Lidze Mistrzów oraz Ekstraklasie. Dzisiejszy program poprowadzi Adam Kotleszka, a jego gośćmi będą: Daniel Trzepacz z PogonSportNet.pl i Kamil Kania z Weszło.FM oraz nasi stali eksperci – Wojciech Kowalczyk i Mateusz Rokuszewski. […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Ciśnienie w Stali Mielec rośnie. „Nie są tacy źli” nie wystarczy

Jedna z czterech drużyn, która nie wygrała wiosną. Jedna z czterech drużyn, która wiosną strzeliła tylko jednego gola. Oczywiście Stali Mielec przepadł przełożony mecz z Wisłą Płock, w tej niechlubnej bandzie czworga mają więc usprawiedliwienie, jakiego nie posiadają Zagłębie, Cracovia, Śląsk. W tym gronie Stal straciła też najmniej bramek, bo tylko dwie. Inni mają gorzej. […]
27.02.2021
Weszło Extra
27.02.2021

„To mit, że Ekstraklasa jest niemożliwa do wytypowania”

Jak ograć bukmachera? To pytanie, na które każdy czytelnik Weszło chciałby znać odpowiedź. Żeby pomóc wam w „rozpracowywaniu rywala”, serwujemy wywiad z bukmacherem, który przybliża, jak od kulis wygląda praca analityka – człowieka, od którego zależy wysokość kursów. Arkadiusz Ciołek to kierownik działu bukmacherskiego TOTALbet, naszego partnera. Po lekturze tej rozmowy dowiecie się, dlaczego do […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Daleko od chwały. Thierry Henry nie jest wielkim trenerem

– Thierry Henry ma w sobie element niesamowitości, który jest niezbędny, żeby zostać świetnym szkoleniowcem. Ba, jestem przekonany, że szybko stanie się wyróżniającą postacią w świecie trenerów – piał z zachwytu Roberto Martinez. Były legendarny francuski piłkarz był wówczas jego asystentem w reprezentacji Belgii, zbierał liczne pochwały i coraz śmielej rozglądał się za pierwszą samodzielną […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Gołębiewski: Chcę, żeby moja drużyna była jakaś. Wolę zginąć za filozofię niż jej nie mieć

Marek Gołębiewski w sezonie 2020/2021 przedstawia się piłkarskiej Polsce jako trener Skry Częstochowa. Na drugoligowych boiskach wyróżnia go filozofia i chęć gry w piłkę, dzięki której po rundzie jesiennej Skra plasuje się na piątym miejscu w lidze. W wywiadzie z nami opowiada: czego nauczył go Wojciech Stawowy i Escola Varsovia? Czy nie boi się zostać […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

PRASA. Wspomnienie Kazimierza Górskiego. Miał argumenty i szczęście

Sobotnia prasa klasycznie napakowana. Co w niej ciekawego? Choćby długi tekst o Kazimierzu Górskim, który 2 marca obchodziłby 100. urodziny. – Kiedy jego koncepcje i decyzje zaczęły przynosić efekty, szybko stał się przywódcą z autorytetem. Nie podnosił głosu, nie walił pięścią w stół. Miał siłę argumentów. Towarzyszyło mu też szczęście. Nawet porażka z Bułgarią w […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Piotr Wlazło: Mam jeszcze sporo do udowodnienia w Ekstraklasie

Bruk-Bet Termalica Nieciecza, którego Piotr Wlazło jest kapitanem, przystępuje do wiosny w I lidze jako murowany kandydat do awansu. Jeżeli masz 10 punktów przewagi nad resztą stawki, nie może być inaczej, każde miejsce poniżej drugiego będzie porażką. Z 31-letnim pomocnikiem – a w zasadzie od niedawna środkowym obrońcą – rozmawiamy o przemianie zespołu „Słoników” po […]
27.02.2021