post Avatar

Opublikowane 12.12.2020 12:58 przez

redakcja

Gdyby nie pięć minusowych punktów w tym sezonie, to Cracovia zajmowałaby właśnie siódme miejsce. Do podium traciłaby pięć oczek, byłaby między Pogonią a Jagiellonią. Taki jest dziś realny obraz Cracovii. Pytanie – czy stać ją na coś więcej? Jakie ma argumenty za tym, by powalczyć w tym sezonie – może nie z Legią – ale z drużynami pokroju Górnika czy Zagłębia Lubin? I też co może być jej kulą u nogi przy próbie wskoczenia na wyższy pułap punktowy?

Nie będziemy was czarować – to nie jest tak, że na mecze Cracovii czekamy od poniedziałku. Że we wtorek i środę Ligę Mistrzów oglądamy z myślą „fajny kiwa ten Neymar, nieźle podaje ten Goretzka, ale obejrzałoby się Fiolicia z Rapą”. Natomiast widzimy też cały zastęp klubów, które w Ekstraklasie wyglądają znacznie gorzej od „Pasów” pod względem jakości kadry.

Wydawałoby się, że Cracovia w tym sezonie może być jedynie zakładnikiem środka pola. W obecnym systemie ESA30 z jedną spadającą drużyną „Pasy” mogłyby się spokojnie usadowić na miejscach 6-10 i przebimbać do końca roku bez poważniejszej presji. Ale oczekiwania kibiców są większe – przecież oni mają w pamięci świeże obrazki w gry w eliminacjach do Ligi Europy, nie tak dawno świętowali też zdobycie Pucharu Polski. Apetyty są większe niż to, by bić się o miejsce w wirtualnej górnej ósemce. Ale jakie argumenty stoją za tym, by Cracovia włączyła się do walki o coś więcej?

Dlaczego mogą pójść wyżej?

Bo są dobrze zorganizowani

Tego „Pasom” odmówić nie możemy. Choć średnio podoba nam się taki styl grania i na pewno Cracovia nie przyciąga nim przed ekrany telewizorów, to wielu drużynom z krakowianami gra się po prostu trudno. Zespół Michała Probierza ma swój styl grania – nawet jeśli prosty, jeśli siermiężny, jeśli wręcz momentami prymitywny, to jest to jakiś styl.

„Pasy” bazują na organizacji gry w defensywie i szybkim przechodzeniu z obrony do ataku. Poza tym posyłają na pęczki te swoje osławione już dośrodkowania. Cracovia potrafi zamęczyć rywali graniem dobrze przesuwającą formacją obrony, którą wspiera jeszcze dwóch cofniętych pomocników w środku pola. A i skrzydłowi często bardzo głęboko pomagają swoim kolegom z boków obrony.

Na organizacji można daleko zajechać. Śląsk jest tego dobrym przykładem. Lechia miała taki okres za Stokowca, że paskudnie trudno grało się ligowcom na ten pragmatyczny styl. I Cracovia od dłuższego czasu pokazuje, że na bycie tym wkurzającym rzepie na ogonie można daleko zajechać.

Mają Sergiu Hancę i Pelle van Amersfoorta

Holender nie jest może największą gwiazdą ligi, ale w klasyfikacji ligowych dziesiątek na pewno znalazłby się u nas dość wysoko. Nie jest może czarującym Ramirezem, efektownym Lopezem czy nawet Gwilią. Ale przy swojej uniwersalności w grze jako dziesiątką i jako taki fałszywy napastnik może dawać sporo. W zeszłym sezonie miał osiem goli, trzy asysty i dwa kluczowe podania – to wynik przynajmniej przyzwoity.

Za to Hanca był jednym z najproduktywniejszych skrzydłowych całej ligi. Piętnaście goli, sześć asysty i pięć kluczowych podań klasyfikowało go w ścisłej czołówce ligi. Jeśli ktoś ciągnął ofensywę „Pasów” to właśnie on.

I w tym sezonie jest podobnie. Duet Hanca-Pelle maczał palce już przy jedenastu trafieniach ekipy Michała Probierza. W podobnej kategorii wagowej chodzi z nimi tylko Loshaj (2G, 1A, 3KP). Ale jeśli Cracovia chce o czymś myśleć, to musi szukać właśnie tego duetu na boisku. Choć ciekawi też jesteśmy tego, jak Probierz będzie w stanie zmieścić w składzie Alvareza i Pelle? Pewnie Niemiec w tym wypadku skończy w ataku, bo żal byłoby sadzać van Amersfoorta na ławce.

Dlaczego pozostaną w środku stawki?

Bo kiedyś trzeba zaatakować

Filozofia gry oparta na reakcji na grę rywala jest skuteczna – do czasu. Ostatecznie prym w lidze wiodą drużyny grające futbol proaktywny. Weźmy na przykład Raków Częstochowa czy Górnik Zabrze – zespoły, które budżetem nie dorastają do Legii czy Lecha, ale sposobem grania próbują dominować nad rywalami. Cracovii grozi jednak wpadnięcie w pułapkę oczekiwania na rywala.

M.in. dlatego „Pasom” nie udało się pokonać czy to Stali, czy Podbeskidzia. Krakowianie popełniali wówczas błędy w obronie i to jest fakt, ale w starciach z takimi rywalami trzeba po prostu pokazać jakościową wyższość. Jak to robić – instruktaż przeprowadziły chociażby drużyny Piasta, Wisły Kraków czy Lecha.

Cracovia ma problem z dominacją. I nawet jeśli w swoim reaktywnym sposobie gry będzie w stanie napsuć dużo krwi – dajmy na to – Lechowi, o tyle może remisować mecze, w których teoretycznie kadrowo jest lepsza, ale nie będzie potrafiła przekuć tego na realną przewagę w kreacji szans czy kontroli nad meczem.

Bo nie ma lidera ataku

Szesnaście goli strzelonych przez Cracovię w tym sezonie Ekstraklasy rozłożyło się na jedenastu piłkarzy. Część kibiców powie pewnie, że to dobrze – wszak po co uzależniać się od jednego typowego snajpera, skoro mogą strzelać wszyscy? Ale nie ulega wątpliwości, że „Pasom” przydałby się ktoś, kto wziąłby na siebie ciężar strzelania goli. To chyba główny powód, dla którego można wątpić dziś w obecności Cracovii w czubie tabeli.

W ostatnich latach nie brakowało po tej części Błoń snajperów z prawdziwego zdarzenia. Przecież pamiętamy Airama Cabrerę, który zdobywał bramki seriami. Pamiętamy też takiego gościa, który dzisiaj trafia w barwach Herthy Berlin, a wcześniej strzelał dla Genoi i Milanu. W zeszłym sezonie za strzelanie w pasiastej koszulce odpowiedzialny był Rafael Lopes. Każdy z nich potrafił w całym sezonie sieknąć dwucyfrową liczbę bramek.

Ale ani Piątka, ani Cabrery, ani Lopesa w zespole Michała Probierza już nie ma. I o ile do tej pory ta sztafeta napastników miała ciągłość, o tyle wydaje się, że coś się w Krakowie zacięło. Po części przez pecha, a po części przez to, że Cracovia nie ściągnęła rasowej dziewiątki w letnim oknie transferowym. Latem klub sprowadził Rivaldinho i Marcosa Alvareza. I co?

I Alvarez się sprawdził. Ma zastawkę, potrafi kiwnąć, sporo widzi. Sęk w tym, że najlepiej wyglądał wtedy, gdy grał nieco głębiej. Tam mógł wykorzystać swoje atuty odnajdywania się w tłoku, umiał rzucić piłkę na skrzydło. Zresztą wystarczy spojrzeć na jego sylwetkę – trochę przypomina nam nabitego Denisa Rakelsa, który jak w siatkówce wchodził z drugiej linii do ataku. No i ten właśnie Alvarez ma póki co jedno trafienie na koncie. I w tym roku tego dorobku nie powtórzy – wypadł z urazem, wróci prawdopodobnie na początek wiosny.

Trzech zastępców, żaden nie daje goli

Przy braku Alvareza pozycją jedynego napastnika w ataku dzielą się Rivaldinho, Filip Piszczek oraz Tomas Vestenicky.

Najrzetelniej z nich do tej pory wygląda Piszczek, ale mówimy tutaj o ogólnej postawie na boisku. Jaki jest Piszczek – każdy widzi. Powalczy, przepchnie się, przyciśnie w pressingu, wygra głowę, ale snajperem na pewno nie jest. Jego rekord strzelecki w jednym sezonie wynosi sześć trafień – zrobił to dwa sezony temu w barwach „Pasów”, rok wcześniej z takim samym dorobkiem zakończył rok w Sandecji. Trudno zatem oczekiwać, że nagle będzie regularnie trafiał do siatek rywali i włączy się o rywalizacje chociażby o miano najskuteczniejszego Polaka w lidze. Bo o biciu się o koronę króla strzelców nawet nie ma co myśleć.

Rivaldinho? Cóż, jeśli grałoby tylko nazwisko, to chłop błyszczałby jak mało kto w tej lidze. Jego problem polega jednak na tym, że grają umiejętności. A te albo ma skromne, albo bardzo skutecznie je ukrywa. Z regularnie grających napastników Ekstraklasie to on wypada najsłabiej z całej stawki.

Ostatnio robiliśmy nawet zestawienie wybranych snajperów, którzy rozegrali minimum 500 minut w tym sezonie.

  • Mateusz Kuzimski – 978 minut – 4 gole/1 asysta/0 kluczowych podań
  • Jesus Jimenez – 943 minuty – 8/0/3
  • Tomas Pekhart – 915 minut – 10/0/0
  • Flavio Paixao – 886 minut – 7/0/0
  • Mikael Ishak 869 minut – 7/1/3
  • Jakov Puljić – 796 minut – 8/1/0
  • Vladislavs Gutkovskis – 796 minut – 5/0/1
  • Kamil Biliński – 774 minuty – 5/0/0
  • Dominik Steczyk – 713 minut – 1/0/0
  • Samuel Mraz – 678 minut – 1/0/1
  • Alex Sobczyk – 634 minuty – 1/3/0
  • Erik Exposito – 562 minuty – 2/2/0
  • Piotr Krawczyk – 550 minut – 2/0/0
  • Jakub Świerczok – 518 minut – 4/0/0
  • Łukasz Zwoliński – 517 minut – 3/0/1
  • Rivaldinho – 515 minut – 1/0/0
  • Luca Zahović – 500 minut – 1/2/0

Tak to wyglądało przed tą serią gier. Zatem po Rivaldinho po prostu niewiele już się spodziewamy. Po tej ponad 1/3 sezonu stawiamy go na podobnej półce co Samuel Mraz czy Dominik Steczyk. Najzwyczajniej nie da się go traktować jako realną siłę ognia. Zwłaszcza, że on często nawet nie tyle, że nie strzela, a po prostu wcale nie uczestniczy w grze. Bywa tak, że napastnik może nie ładuje tuzina goli, ale przydaje się w fazie budowania ataków, robi miejsce kolegom, rozbija defensywę rywala. A Rivaldinho? On na ogół statystuje. Patrzymy na nasze noty w przypadku syna Rivaldo i wychodzi na to, że gość rozegrał do tej pory jeden średni mecz i same słabe. 3, 2, 2, 5, -, -, 3, 2, 3, 2.

Wobec tego trzeba liczyć na Vestenickiego. A doskonale wiemy, że nigdy nie był i pewnie nie będzie to gracz z wysokiej półki. Uniwersalny zapchajdziura, który zagra i na skrzydle, i na dziesiątce i w ataku, ale przecież go znamy. To będzie taki Michael Gardawski ofensywny. Fajerwerków nie odpali, ataku nie dźwignie, wskoczy na pustą pozycję i coś pokaże. Ale żeby opierać na nim atak zespołu, który ma ambicje walki o europejskie puchary? Cóż, niekoniecznie.

Pauzy nie pomagają w budowaniu napastników

Michał Probierz mówił, że w przypadku ofensywy Cracovii trzeba brać pod uwagę absencje. Piszczek wrócił z Włoch po kontuzji. Rivaldinho przechodził przez zarażenie koronawirusem i według relacji przechodził go dość ciężko. Alvarez jest kontuzjowany i w tym roku już najprawdopodobniej nie zagra. Atak był rozregulowany, ale czy tłumaczy to tak skromny dorobek całej czwórki grającej w ataku? W czwórkę strzelili pięć goli, Alvarez dorzucił do tego dwie asysty na konto napastników. Tyle samo bramek na koncie mają w pojedynkę – Lopez, Gutkovskis, Pich czy Biliński. A Pekhart zdobył dwa razy tyle goli, co oni w czwórkę. To dość wymowne. I to też nie jest tak, że kwartet napastników „Pasów” nie oddaje strzałów. Alvarez ma ich na koncie 20, Rivaldinho – 12, Piszczek – 11, Vestenicky – 10. Brakuje po prostu skuteczności.

Być może „Pasy” muszą po prostu dotrwać do końca sezonu na Piszczku lub Vestenickim, a po powrocie Alvareza ten dźwignie odpowiedzialność za strzelanie goli. Natomiast alternatywną wersją jest przyznanie się do błędu z Rivaldinho. A co za tym idzie – ściągnięcie do ataku gościa, który po prostu trafia w ten biały prostokąt.

fot. FotoPyk

Opublikowane 12.12.2020 12:58 przez

redakcja

Liczba komentarzy: 13
Subscribe
Powiadom o
guest
13 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
misiek
misiek
2 miesięcy temu

na oblizanie fiuta, broszowi??

egzekutor_77
egzekutor_77 (@egzekutor_77)
2 miesięcy temu
Reply to  misiek

Na gówno?

misiek
misiek
2 miesięcy temu
Reply to  egzekutor_77

raczej na oblizanie fiuta broszowi .

SmyQ
SmyQ
2 miesięcy temu

Na zapłacenie miliona kary za kupiony awans.

fkoff
fkoff
2 miesięcy temu

na co stać sracovie? być wraz z arkagdyniakurwa świania 1952 najwięszym skorumpowanym pseudoklubikiem. Na co stać? Na „janusza” prezesika, który zatrudnia dzbana jako trenera.

radudzik
radudzik
2 miesięcy temu

powiem na co nie stać – na zainteresowanie swoją grą kogokolwiek i na pokonanie w europejskich pucharach kogokolwiek. i to nie będzie wina wiadomo kogo. to będzie wina konieczności gry z jednym młodzieżowcem, zagranicznych trenerów, kulawej infrastruktury, krótkiej przerwy, ciężkiego terminarza, piłkarzy, którzy nie chcą podpisywać chujowych kontraktów oraz tego, że mołdawski średniak nie położył się przed wielką Cracovią. aż się rzygać chce.

Ajakkurwa
Ajakkurwa
2 miesięcy temu

Jakby nie dostali minusowych punktów to by nie byli na 7 miejscu tylko wy***ni z ligi

krzysio
krzysio (@krzysio)
2 miesięcy temu

W składzie Górnika, za Wojtuszka Prohazka.

Tes
Tes
2 miesięcy temu

Krótka liga w tym roku. Za mało juz czasu by coś ugrać. Jeszcze jak sędzia S. i prezes Związku przeszkadzają (trzeba by juz tego komedianta zmienić). Cracovia będzie stawiać na PP i na budowanie zespołu na 2021/22.

Gmoch
Gmoch
2 miesięcy temu

Na zakup nowego autobusu.
Bo w piłkę to ta bliżej nieokreślona mieszanina grać nie potrafi.

poznaniak
poznaniak
2 miesięcy temu

Pasy stac na cos wiecej Moga odstapic Legii frajera ktory po podpisaniu kontraktu nie sprawdzi sie i bedzie tylko pobieral kase regulujac za to powietrze

Ksc
Ksc
2 miesięcy temu

0 2 i NATO nas stać hahaa

Aj JŻS
Aj JŻS
2 miesięcy temu

Normalnie to powinni być zdegradowani ale banka wpadła do związku

Weszło
03.03.2021

PRASA. Arbiter skazany za korupcję wrócił do pracy. Znowu sędziuje mecze

W dzisiejszej prasie wyróżnia się felieton Antoniego Bugajskiego. Dziennikarz zwraca uwagę, że jeden ze skazanych za korupcję sędziów wrócił do zawodu. – Arbiter skazany kiedyś prawomocnym wyrokiem za przyjmowanie łapówek w ustawionych meczach znowu sędziuje w ligowych rozgrywkach. Nazywa się Hieronim Twardosz i reprezentuje Poznań. Działacze bezradnie rozkładają ręce – nie mogą mu zabronić, skoro […]
03.03.2021
Anglia
02.03.2021

Manchester City dokonał egzekucji Wilków

Manchester City jest ostatnio w takim gazie, że nawet gdyby miał zagrać mecz w niedzielę rano, a jego piłkarze wyszliby na boisko z syndromem dnia poprzedniego, to i tak spotkanie zakończyłoby się ich wygraną. Dziś po prostu wybrali się na polowanie, ustrzelili Wolverhampton, choć wcale nie była to dla nich przyjemna rozgrywka. W drugiej odsłonie […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Lech Poznań i trofea – para wybitnie niedobrana

Gdy Lech grał w Lidze Europy, słabszą formę w Ekstraklasie można było tłumaczyć tym, że gra na trzech frontach. A że nawet po odpadnięciu z fazy grupowej LE w lidze nadal poznaniakom szło jak po grudzie, zespół Żurawia postanowił pójść krok dalej. I odprawił się z kolejnego frontu. Tym samym zaprzepaścił szansę na zdobycie jakiegokolwiek […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Raków wybił Lechowi z głowy Puchar Polski. „Kolejorz” właśnie przegrał sezon?

Lech Poznań miał uratować sezon poprzez Puchar Polski, ale wyszły z tego blade cztery litery. Już z Radomiakiem cudem wygrał serię rzutów karnych, psim swędem meldując się w ćwierćfinale. Raków jednak bezlitośnie „Kolejorza” wyjaśnił. A w zasadzie to znów wyjaśnił, bo już trzy lata temu, jeszcze jako pierwszoligowiec, zespół Marka Papszuna eliminował lechitów z PP. […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Do trzech razy sztuka. Trójmiasto w końcu sprostało Puszczy

Puszcza Niepołomice w Pucharze Polski dorobiła się miana drużyny niewygodnej, a może nawet „pogromców”. Za kadencji Tomasza Tułacza, która trwa od 2015 roku, skromny pierwszoligowiec już trzeci raz zameldował się w ćwierćfinale tych rozgrywek, na rozkładzie mając między innymi takie firmy jak Korona Kielce (ekstraklasowa), Lechia Gdańsk (dwukrotnie) czy Wisła Płock. W tym sezonie los […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Środa w Weszło FM: pucharowy mecz Legii z komentarzem Kowala oraz magazyny klubowe

Środa w WeszłoFM upłynie pod znakiem ćwierćfinałów Pucharu Polski. Będziemy relacjonować oba spotkania, ale będą też premiery „TSW”, „TriGapy”, „Stacji Poznań” czy „Głosu Portowców”. Szczegóły znajdziecie poniżej: 07:00 – 10:00 – „Dwójka bez Sternika” – o dobry nastrój o poranku zadbają Monika Wądołowska i Wojciech Piela. Wśród materiałów, które usłyszycie – echa wtorkowego meczu Manchesteru […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

1312, czyli jak dziennikarz podjął próbę zrozumienia ducha ultras

– Dla niej wszyscy młodzi, łysi, tacy sami: ścierwo – twierdziła legendarna pani Janina, której przemyślenia opisał w utworze „Każdy ponad każdym” raper Sokół. Starsza kobieta z warzywniaka reprezentowała opinię nie setek czy tysięcy, ale milionów ludzi na całym świecie, nie ma co do tego cienia wątpliwości. Sam przecież czytałem to milion razy pod swoimi […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Pirelli znika z koszulek Interu. Koniec pewnej ery

Zanosiło się na to od dawna, tajemnicą nie było, ale jednak głośnym echem rozeszła się wczorajsza wypowiedź CEO Pirelli, Marco Tronchettiego Provery, który potwierdził oficjalnie, że nazwa koncernu zniknie z koszulek Interu Mediolan. Pirelli nierozłącznie widniało na strojach nerazzurri przez dwadzieścia siedem lat. W zasadzie dla całych pokoleń kibiców, trudno sobie wyobrazić te stroje bez […]
02.03.2021
Inne sporty
02.03.2021

Mateusz Gamrot wraca! Druga walka Polaka w UFC już w kwietniu

Po przegranym w kontrowersyjnych okolicznościach debiucie w UFC Mateusz Gamrot wraca do klatki. Już 10 kwietnia zmierzy się ze Scottem Holtzmanem (14-4, 5 KO). To, że ma walczyć akurat z Amerykaninem, świadczy o dwóch rzeczach. Po pierwsze, nie ma zamiaru odpuszczać i nie boi się wyzwań. Po drugie w federacji wierzą w umiejętności Polaka i […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Taras Romanczuk: – Nie umiałem grać w piłkę

– Przed przyjazdem do Polski taktycznie nie umiałem podstawowych rzeczy. Nie miałem żadnych treningów taktycznych na dużym boisku. Nie wiedziałem w tym temacie nic – z Tarasem Romanczukiem z Jagiellonii Białystok rozmawiamy o jego niebanalnej ścieżce kariery. Jak blisko był, by zostać w Ameryce, gdzie pracował fizycznie. O przyjeździe do Polski, gdzie trafił w Legionovii […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Dla Lecha Poznań każdy mecz jest jak finał

Znacie te powiedzonka, nie? Finisz ligi, zostaje parę kolejek, różnice punktowe na szczycie tabeli są minimalne. Wychodzi trener wicelidera i oznajmia: dla nas każdy kolejny mecz jest jak finał, w każdym remis czy porażka mogą oznaczać utratę tytułu. Co to ma wspólnego z dzisiejszym spotkaniem Pucharu Polski? Dla Lecha Poznań też każdy mecz jest jak […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Lato: – Kazimierz Górski był tylko jeden i to się nigdy nie zmieni

– Wszyscy darzyli Kazimierza Górskiego olbrzymim szacunkiem. Nie zdarzało się, żeby ktoś mu pyskował, ktoś mu podskoczył. Nikt nie stawiał się trenerowi. Miał dwóch współpracowników – Jacka Gmocha i Andrzeja Strejlaua. Jeden mówił swoje, drugi mówił swoje, a czerpał trochę od jednego, trochę od drugiego, a i tak robił po swojemu. Wszyscy zastanawiali się, co […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

„Stoch powiedział, że zadzwoni do FIFA i zgłosi mnie do nagrody Puskasa”

Patryk Szysz, zawodnik Zagłębia Lubin: – Myślę, że prawe skrzydło jest moją optymalną pozycją. Tam mogę pokazać najwięcej. W roli napastnika muszę stać tyłem do bramki, a w aktualnym wariancie mam pole do popisu. Mogę się tutaj trochę pościgać, szukać sytuacji 1 na 1, próbować dośrodkowań. Choć, jeśli będzie taka potrzeba, zagram też na „dziewiątce”. […]
02.03.2021
Kanał Sportowy
02.03.2021

Djurdjević: Nie mam pretensji do sędziów. Jedyne, czego mi brakuje, to dystansu

Porozmawialiśmy z Ivanem Djurdjeviciem na temat sędziowskich kontrowersji z ostatniego meczu pomiędzy Chrobrym Głogów i Koroną Kielce. Czy czuje się skrzywdzony decyzjami arbitra? Czego brakuje naszym piłkarzom oraz trenerom? Transfer Jakuba Araka to mit? A może rzeczywiście było coś na rzeczy? Czy Maksymilian Banaszewski będzie prezentował się jeszcze lepiej niż jesienią? Dlaczego szkoleniowiec Chrobrego ma […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Legia do Przesmyckiego: „Wnioskujemy o niewyznaczanie sędziego Frankowskiego do naszych meczów”

Nie milkną echa skandalicznego występu sędziego Bartosza Frankowskiego w ostatnim meczu Legii Warszawa z Górnikiem Zabrze. Arbiter dopuścił do niezwykle ostrej gry, na czym szczególnie ucierpieli zawodnicy „Wojskowych”, przede wszystkim wielokrotnie (i często bezkarnie) poturbowany Luquinhas. Do sprawy w specjalnym oświadczeniu postanowili się odnieść mistrzowie Polski. Pismo podpisane przez prezesa Dariusza Mioduskiego, a skierowane do […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

ROKI WYJAŚNIA: Pompowanie Rakowa Częstochowa

„No i gdzie jest ten wasz wielki Raków, który tak pompowaliście?”. Na początku rundy wiosennej pytanie to pada tak często i z tak wielu stron, że Mateusz Rokuszewski postanowił sprawdzić, czy Raków Częstochowa to rzeczywiście pieszczoch mediów. A jeśli tak, to odpowiedzieć też na pytanie, z czego te chody u dziennikarzy wynikają. To pierwszy odcinek […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

PRASA. Setna rocznica urodzin Kazimierza Górskiego. „Tata żył rytmem rozkładu PKP”

We wtorkowej prasie wiele tekstów z okazji setnej rocznicy urodzin Kazimierza Górskiego. Jest też kilka rzeczy poligowych i recenzja książki o Diego Maradonie, która zdecydowanie nie jest cukierkowa.  PRZEGLĄD SPORTOWY Kamil Kosowski uważa, że Cracovia potrzebuje nowego impulsu. Na boisku Cracovia wygląda jak zespół w rozsypce. Aż się prosi, by osoba z zewnątrz weszła do […]
02.03.2021
Kanał Sportowy
02.03.2021

Jakub Kuzdra: – Jako drużyna mamy największe serce w Ekstraklasie

Jakub Kuzdra był gościem najnowszego odcinka programu „Weszłopolscy” w Kanale Sportowym. – Rozmawiamy z przeciwnikami po meczach i przyznają, że mega ciężko się z nami gra. Na papierze pewnie mamy jedną ze słabszych kadr w lidze, ale serce jako drużyna mamy, myślę, największe w Ekstraklasie – powiedział piłkarz Warty Poznań. Zapraszamy do lektury zapisu wywiadu […]
02.03.2021