post Avatar

Opublikowane 02.12.2020 14:26 przez

redakcja

Gdy Bartosz Kapustka wracał do Legii, wątpliwości było sporo. Powracał do ESA ewidentnie na tarczy, na odbudowę, a w Legii nigdy tego czasu na odbudowę piłkarzy wiele nie ma, trzeba ciągle robić wynik. Gdyby patrzeć po marce, to jasne, w Polsce wciąż ją miał. Ale gdyby spojrzeć na pozycję w klubie, to za nim były długie, stracone miesiące bez grania. Do tego gdzie jak gdzie, ale w Legii konkurencja do składu jest spora, więc nie było wcale takie oczywiste, że to po prostu odpali. Ale teraz, choć warto wciąż być ostrożnym, można powiedzieć, że widać przebłyski. Przebłyski każące sądzić, że warszawski etap da mu oddech, a może i drugie piłkarskie życie.

LICZNE WĄTPLIWOŚCI

Ta przerwa od grania była u Kapustki zdumiewająco długa. W sezonie 17/18 został wypożyczony do Bundesligi, ale więcej pograł tylko na koniec jesieni 2017 roku. Abstrahując od styczniowego meczu z Eintrachtem, gdzie dostał połowę, później dostał tylko dziewięć minut. Jego trener, Christian Streich, nigdy nie bał się mówić o brakach swojego młodego podopiecznego. Na początku współpracy wytykał mu zaległości w przygotowaniu fizycznym i niewystarczającą pracę w defensywie, a pół roku później nie ukrywał swojej irytacji wieloma prostymi błędami, które Kapustka popełniał bez większej presji ze strony rywali.

Później mało ekskluzywny epizod w drugiej lidze belgijskiej – nawet tam nie było szału – a także występy w drugiej drużynie Leicester. W piłce, gdzie czas płynie szybko, to ogromnie długo na marginesie futbolu.

Łączy bilans 4 lat na Zachodzie:

W ciągu czterech lat na obczyźnie piłkarz ten rozegrał zaledwie 34 mecze w seniorskiej piłce klubowej (w minionym sezonie żadnego).

  • 4 dla Leicester (tylko w krajowych pucharach, bez debiutu w Premier League)
  • 9 dla Freiburga (7 w Bundeslidze)
  • 21 w drugiej lidze belgijskiej dla OH-Leuven

Kapustka, przychodząc do Legii, próbował wydobyć się z naprawdę głębokiego dołu, na który składały się też urazy, wyjątkowo pechowe, na przykład wykluczające go z młodzieżowego Euro. Ale nie szukając wymówek, na pewno sam też pomógł ten wykop zrobić. Z drugiej strony, po tak złej przygodzie z zachodnią piłką, zaczęliśmy się tym poważniej zastanawiać: a może był mocno przeceniany? Może i jego dyspozycja w Cracovii bywała chimeryczna, ligi nie wciągał nosem? Potem ten mecz z Irlandią Północną, a wiadomo, jak jeden błysk na turnieju potrafi zbudować pozycję. Tak dzieje się na każdych finałach, że ktoś się promuje, a po jakimś czasie okazuje się, że akurat miał swój moment, którego regularną formą nie jest w stanie poprzeć.

WEJŚCIE DO LEGII

Kapustka u Vuko wchodził z Omonią z ławki za Rosołka, dostał kwadrans z Rakowem, zagrał od pierwszej minuty z Wisłą Płock i Górnikiem Zabrze. Z zabrzanami, w ostatnim meczu u Vuko, zszedł w przerwie. Żaden z jego meczów u Vukovicia nie zachwycił, nawet z Jagą, gdzie zaliczył asystę, szału nie było. Spotkanie z Wisłą Płock było dla niego równie zawstydzające, co mecz z Górnikiem, bo Kapustka też był jednym z tych, którzy nie potrafili na tle przeciętnej płockiej drużyny pokazać polotu w ofensywie.

Vuković podkreślał, że Kapustka potrzebuje czasu, wierzył w niego, ale finalnie sam tego czasu nie dostał. Natomiast kluczowe było to, że Vuko widział Kapustkę na bardziej ofensywnej pozycji, a nawet na skrzydle. Niby nic dziwnego, ale jednak dzisiaj widzimy tego piłkarza w innym wydaniu i w takim się odnajduje.

MICHNIEWICZ, CZYLI STARY ZNAJOMY

Bardzo ciekawe, że jeszcze w sierpniu rozmawialiśmy na antenie Weszlo.fm o Kapustce z Czesławem Michniewiczem. To będzie obszerny cytat, ale rozmowa kręciła się wokół Kapustki, co z dzisiejszej perspektywy jest tym cenniejsze.

Jak oceniasz transfer Bartosza Kapustki do Legii?

Z mojej perspektywy, patrząc z boku, znając zarówno jego umiejętności oraz poziom sportowy, jak i jego ostatnie problemy: dla niego to może być dobry ruch. Dla Legii również. Chłopak ma olbrzymi potencjał, jeśli zdrowie dopisze, myślę, że ten potencjał pokaże. Oczywiście nie wszystko od razu, na pewno na początku będzie musiał się zaadaptować, wywalczyć miejsce, bo nikt mu tego za darmo nie da. Ale jeśli wywalczy sobie minuty w każdym kolejnym meczu, to na pewno będzie pokazywał swój potencjał. Co do tego myślę wszyscy są zgodni, zwłaszcza ci, którzy z nim grali czy pracowali, jak w moim przypadku.

Jestem spokojny o jego umiejętności. Te umiejętności na pewno wystarczają na Ekstraklasę i myślę, że będzie przewyższał wielu zawodników na swoich pozycjach w innych klubach. Po prostu ma potencjał.

To czemu ten potencjał przez ostatnie lata ukrywał?

Gdyby dzisiaj ktoś z Ekstraklasy dostał propozycję transferu z pierwszej trójki Premier League, na przykład z Liverpoolu, to myślę że nikt by się nie zastanawiał. Mówię tu także o swoich zawodnikach z obecnej i byłej reprezentacji. Każdy by chciał spróbować. Jeśli wyjdzie – jesteś w potężnej drużynie, kariera stoi otworem. Jeśli nie wyjdzie – zawsze możesz pograć w nieco słabszym klubie, zawsze z Liverpoolu czy Leicester możesz odejść do trochę słabszego zespołu. Tutaj mówię o wyborze Bartka, wiele się dyskutuje, że za silna liga, za silny klub, za silni zawodnicy. Ale przypominam, że rok temu w marcu graliśmy z Anglikami, z reprezentacją młodzieżową, zremisowaliśmy 1:1. Grało tam między innymi dwóch kolegów Bartka z Leicester, ale grał też Phil Foden. On nie wygląda jak gladiator. To jest mit, że liga angielska to tylko fizyczność. To nie jest tak, że Bartek nie poradził sobie przez warunki fizyczne.

(…) Gdzie widziałbyś Bartka w Legii? Na jakiej pozycji, za kogo mógłby wskoczyć do składu?

Nie będę tutaj wchodził w kompetencje Aco Vukovicia, on doskonale będzie wiedział, gdzie Bartek najlepiej się sprawdzi. Natomiast mogę powiedzieć, jak grał u mnie. Graliśmy w ustawieniu bez skrzydłowych, 4-3-1-2, grał jednego ze środkowych pomocników, czasem dziesiątkę, pod napastnikami. Grywał też jako skrzydłowy, ale ja bym go widział w środku. Ma świetny przegląd pola, bardzo dużo widzi, swobodnie operuje piłką, fajnie się z piłką w tłoku obraca. U trenera Nawałki grał na skrzydle, ale chyba trochę z konieczności, środek był dobrze obsadzony, na skrzydłach było trochę więcej miejsca. Tam też się świetnie sprawdzał. Może poza defensywnym pomocnikiem, może grać na każdej pozycji w linii pomocy.

I u Michniewicza jednak nie było kolorowych początków. Legia z nim w składzie odpadła z pucharów. Potem Kapustka złapał koronawirusa. Nawet jeszcze w listopadzie doznał urazu na treningu, szczęśliwie nie jakoś bardzo groźnego.

Ale jednak po zatrudnieniu Michniewicza było jasne: jeśli ktoś ma odrestaurować Kapustkę, to on. Jeśli ktoś go zna na tyle, by wiedzieć, co trzeba zrobić, by przywrócić tego piłkarza polskiej piłce, to właśnie Michniewicz, z którym znali się doskonale z młodzieżówki, i gdzie potrafił z nim pracować. I tak choć w pierwszej chwili przestawienie do środka wydawało się szaleństwem, bo Legia ma tam aż nadto opcji, tak już dziś widać, że to był strzał w dziesiątkę. To pokazuje, że Michniewicz naprawdę doskonale zna tego zawodnika, jego predyspozycje.

Kapustka już z Lechem zagrał bardzo dobre zawody, będąc wyjątkowo aktywnym. Słabiej było z Cracovią, gdzie wyróżnił się zapisaniem nowego rekordu prędkości w ESA, ustalając 34.77 km/h, co pokazuje powrót do możliwości fizycznych. Ale teraz z Piastem był zdecydowanie jednym z najlepszych na boisku. Bramka, którą otworzył granie, też swoje mówi.

To był mecz daleki od idealnego, bo Kapustka podejmował i złe decyzje. Albo były to akcje z gatunku: fajny początek, potem gorzej z drugą częścią rozegrania. Przykładowo Kapustka miał aż trzy odbiory na połowie rywala. Ale bywało, że po takim odbiorze to marnował, na przykład niedokładnym podaniem. Bywało, że szedł sam, gdy przydałoby się podać. Jak przerobił Badię w kiwce na skrzydle, to wyglądało to efektownie, ale też potem wpadał na kolejnego obrońcę.

Ale w tym momencie patrzymy na to, że u Kapustki wrócił polot, taki optymizm w grze, wiara we własne umiejętności, których nie widzieliśmy na początku sezonu. No i też nie jest tak, że to sztuka dla sztuki, potrafi się przydać zespołowi, przełożyć na coś konkretnego, może jeszcze nie tak często, jak mogłoby, ale jednak. To jest obiecujące, bo wydaje się, że czas działa na jego korzyść, raz, że ze względu na pracę z Michniewiczem, a dwa, że po tak przeciętnych zeszłych sezonach powrót do pełnej formy musi zająć dużo czasu. Nie wyrokujemy – być może zostanie przy efektownych przebłyskach. Może znów wpadnie w chimeryczność. Ale i tak to najlepszy moment Kapustki od wielu, wielu miesięcy.

Natomiast jeśli teraz, u trenera, który go ceni, na poziomie ESA, na swojej ulubionej pozycji nie będzie konsekwencji, czyli odpalenia, to będzie należało postawić pytanie: no to kiedy?

Fot. FotoPyK

Opublikowane 02.12.2020 14:26 przez

redakcja

Liczba komentarzy: 18
Subscribe
Powiadom o
guest
18 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Stanislav Levy
Stanislav Levy (@stanislav-levy)
1 miesiąc temu

>Weszło, kiedy Jóźwiak gada że Filip Lesniak (10 meczów w lidze, 1 asysta, średnia not na Weszło 4,63) się przebudził i daje sygnały że na dobre odpali: KEEEEK co ty piłeś Bertet, Lesniak odpalił w 11 kolejce heheh rychło w czas XD

>Weszło gadające że Bartosz Kapustka (8 meczów w lidze, 1 gol, 1 asysta, średnia not na Weszło 4,43, w najmocniejszej kadrowo drużynie) się przebudził i daje sygnały że na dobre odpali: Nie no, spoko, jeszcze będą z niego ludzie, trzeba mu było dać trochę czasu.

El drazi
El drazi
1 miesiąc temu
Reply to  Stanislav Levy

Na te noty nie ma co patrzeć, bo w Legii jak piłkarz zagra poprawne zawody ale jest mniej widoczny od reszty kolegów ze środka pola to dostaje 3, a z Wisły Płock jak się ktoś nie zabije o własne nogi to dostaje 5

Lolo
Lolo
1 miesiąc temu
Reply to  Stanislav Levy

Poczekali by z jego ocena przynajmniej do końca rundy…
Dla mnie to dalej przepłacany kopacz nawet po tym jednym super według was meczu z Piastem

Penis
Penis
1 miesiąc temu
Reply to  Lolo

Może to głupie pytanie, ale jak w ogóle sprawdzić średnią not?

baran
baran
1 miesiąc temu
Reply to  Stanislav Levy

Zasadniczą roznicą jest postać trenera oraz przyjetych celów redakcji. Płacę i wymagam.

poznaniak
poznaniak
1 miesiąc temu

Ci ktorzy znaja gostka z Krakowa wrozyli Kapustce spadek formy i dlugi okres na grzanie lawy Woda sodowa w glowce dyskoteki itd itp Sprawy m in opisywane byly na portalach internetowych Wejscie polskich pilkarzy grajacych w ekstraklasie do druzyn zachodnich jedt niezwykle ciezkie Mordercze treningi siermiezny tryb zucia praca dom praca dom Nie kazdemu to odpowiada Do wszystkiego mozna dojsc ale nie kazdego stac na katorznicza prace Zobaczymy co dalej

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin (@fc-bazuka-bolencin)
1 miesiąc temu
Reply to  poznaniak

Za karę nikt go zagranicę nie brał. Za łatwo i za szybko wszystko przychodziło (przyzwoite mecze w lidze, udane mecze na kadrze). Do tego menago który jeszcze bardziej utrwalił w nim obraz jaki to nie jest zajebisty. Bo tak prawdę mówiąc to potencjał ma na poziomie Wolskiego czy Lipskiego co najwyżej.

Gmoch
Gmoch
1 miesiąc temu

Wolski dla mnie był fenomenem. Nie ma co do niego nawet porównywać Lipskiego czy Kapustki, bo w podobnym wieku 19-21 przewyższał ich umiejętnościami o klasę. Cuda robił. Jakieś przebłyski przez chwilę pokazał w Fiorentinie. Potem już tylko zjazd. Błędne decyzje i coś jeszcze. Dla mnie chyba najbardziej zmarnowany polski talent w ostatniej dekadzie.

Lipski to inna półka, zagrał kilka meczów – bodajże w Ruchu – i od razu kreowano go na nowego zbawcę kadry. Podobnie jak Starzyńskiego i wielu innych. Wolskiemu piłka przy nodze trzymała się, dużo widział na boisko, potrafił zagrać. Nie wiem jak to zatracił.

foobar
foobar
1 miesiąc temu

Kapi ma potencjał wyłącznie na ligowy dżemik, może z trochę większą ilością owocu. Ot taki w typie Wolskiego. Nic więcej z tego nie będzie.

CM711
CM711
1 miesiąc temu

Zesra sie na miętowo, przeciętniak który nawet w Polsce dupy nie urywa.

Konik
Konik
1 miesiąc temu

Prędzej odpali maluch przy minus dwudziestu niż ten zdezelowany nieudacznik, któremu trafił się w życiu jeden mecz.

przewalek0122
przewalek0122 (@przewalek0122)
1 miesiąc temu

Jeszuo, przeciez to tekst sponsorowany jest…

waldemar
waldemar
1 miesiąc temu

„Gdy Bartosz Kapustka wracał do Legii” Co za głąb to napisał? Kapustka nie wracał do Legii bo nigdy w niej nie grał.

Yannick_Abalo
Yannick_Abalo
1 miesiąc temu

Kapustka nadaje sie do tarcia chrzanu i krecenia karuzelą, coś tam pogral z irlandia polnocna i wielki wonderkid xd

Mecenas_Misiura
Mecenas_Misiura
1 miesiąc temu
Reply to  Yannick_Abalo

Kapustka nadaje się przede wszystkim do bigosu. A bigos jest mistrz.

Miki
Miki
1 miesiąc temu

Serio??? Taki długi artykuł po jednym golu!!!!!!!!! Ten cały zachwyt tym grajkiem wynika z jednej udanej akcji na Euro 2016…. zakończonej strzałem. Gość statystyki ma mega słabe i nie zmieni tego sympatyczna buzia. Powrót do Cracovii a potem koniec kariery no chyba że jakiś dobry menago upcha go do jakiegoś Tureckiego 2 ligowca….

Gmoch
Gmoch
1 miesiąc temu

Swoją karierę zjadł, gdy rzucił się na kasę w Anglii. Myślę, że on sam wiedział, że grał nie będzie. Trzeba było szukać mniejszego klubu, ale z szansą na grę.
Teraz może grałby w jakimś średniaku z silnej ligi. A tak, już raczej i tego nie będzie.

Może jakaś Turcja za 2-3 lata, może Rosja. W klubie, któremu bliżej do walki o utrzymanie niż puchary. Dobre i to, ale nie tak miało być:)

Wybrał imprezowe życie i karierę „przy okazji”. Co jest jego sprawą.

Petra
Petra
1 miesiąc temu

Gość podobno wybrał Leicester mając ofertę z Ajaxu, jak Ajax kogoś chce ściągnąć to raczej ma na niego pomysł, wystarczy spojrzeć na Milika. Nie nam oceniać, jak chciał zarobić hajsik zamiast grać i się rozwijać to spoko, tylko teraz nie róbmy z niego jakiejś gwiazdy i nie pchajmy na siłę do reprezentacji. Poziom Lesniaka

Weszło
25.01.2021

„Trener powiedział: jak nie pójdziecie na kroplówki, możecie wypier…”

– Naprawdę, zrozumiałbym, gdyby to była nasza wina, gdybyśmy sami poszli, sami zaplanowali, ale nam to zlecili lekarz i trener. Od trenera usłyszeliśmy wprost, przy całej drużynie: „Jak nie pójdziecie na kroplówki, możecie wypierdalać”. Przepraszam za słownictwo, ale takie po prostu słowa padły – mówi nam Marcin Kozłowski, jeden z ukaranych bezwzględną czteroletnią dyskwalifikacją za […]
25.01.2021
Weszło
25.01.2021

Kolejny polski stoper w Serie A? Raków rozmawia z Milanem w sprawie Piątkowskiego

To byłby hit okienka transferowego w Ekstraklasie. Niestety, nie chodzi o transfer do naszej ligi, ale o możliwe odejście jednego z najlepszych stoperów jesieni. Kamil Piątkowski z Rakowa Częstochowa znalazł się w orbicie zainteresowań AC Milan. Lider Serie A prowadzi intensywne rozmowy z wiceliderem Ekstraklasy – jak podaje na Twitterze Krzysztof Stanowski, sytuacja powinna się […]
25.01.2021
Weszło
25.01.2021

Bez taryfy ulgowej dla legendy. Lampard wylatuje z Chelsea

Na nic zdał się status klubowej legendy. Nie obronił go nawet nadspodziewanie udany poprzedni sezon. Ciężar letnich inwestycji i miejsce w środku tabeli Premier League przesądziło o losie Franka Lamparda. Ludzie Abramowicza uznali, że to moment, by za odbudowę Wernera, Havertza i spółki wziął się ktoś, to – jak to mówią – coś już wygrał, […]
25.01.2021
Weszło
25.01.2021

Totalizator Sportowy powstał 65 lat temu. 25 stycznia Dniem Gracza LOTTO!

Od kilku tygodni trwają jubileuszowe obchody z okazji 65-lecia istnienia jednej  z najbardziej rozpoznawalnych spółek w Polsce, jaką jest Totalizator Sportowy, właściciel marki LOTTO. Dziś, 25 stycznia, mija dokładnie 65 lat od oficjalnego rozpoczęcia jego działalności. Na pamiątkę tego dnia, z inicjatywy Totalizatora Sportowego, został ustanowiony Dzień Gracza LOTTO.  Zgodnie z Zarządzeniem nr 7 przewodniczącego […]
25.01.2021
Niemcy
25.01.2021

Wielkie tradycje i jeszcze większe problemy historycznych potęg niemieckiego futbolu

Mają mnóstwo kibiców, rozsianych po wielu zakątkach kraju, albo i całej Europy. Stoi za nimi wielka historia. Często także wielkie pieniądze, choć niekoniecznie rozporządzają nimi rozsądni ludzie. A jednak słynne niemieckie kluby w ostatnich latach notują mnóstwo bolesnych wpadek. Z najwyższym poziomem rozgrywek pożegnał się Hamburger SV, przez niekończące się zawirowania przechodzi FC Koeln, w […]
25.01.2021
Weszło
25.01.2021

Perełki w wagonach z piłkarzami. XI dekady Lechii

O ile w pierwszej dekadzie XXI wieku Lechia Gdańsk walczyła o odbudowanie się i powrót na najwyższy poziom, o tyle w minionym dziesięcioleciu ugruntowała swoją pozycję w Ekstraklasie. Raz była o gola od mistrzostwa Polski, lecz skończyła na czwartym miejscu. Innym razem zimowała na czele tabeli, lecz roztrwoniła przewagę i zgarnęła brązowy medal. Zdobyła za […]
25.01.2021
Weszło
25.01.2021

STRANIERI. Asysta Listkowskiego, wywalczony karny Michalaka, poprzeczka Płachety

O kolejnym golu Roberta Lewandowskiego, obronionym rzucie karnym Rafała Gikiewicza, debiucie Arkadiusza Milika w Marsylii, popisach Wojciecha Szczęsnego i Łukasza Skorupskiego czy wygranej Jana Bednarka i spółki z Arsenalem pisaliśmy w osobnych tekstach. Co jeszcze godnego uwagi wydarzyło się w miniony weekend z udziałem naszych rodaków? Nie po raz pierwszy w tym sezonie tureckiej ekstraklasy […]
25.01.2021
Weszło
25.01.2021

Czy jakikolwiek polski trener może w tej chwili dotrzeć do reprezentantów i zdobyć u nich autorytet?

W poniedziałkowej prasie dalsze echa zmiany selekcjonera. Komentują ją m.in. Dariusz Dziekanowski i Marek Jóźwiak, są kulisy medialnej gry Zbigniewa Bońka, a Łukasz Olkowicz zastanawia się, czy dziś jakikolwiek polski trener mógłby zyskać autorytet u największych gwiazd reprezentacji.  PRZEGLĄD SPORTOWY Dariusz Dziekanowski komentuje zmianę selekcjonera. (…) Wracając do kwestii dymisji Jerzego Brzęczka. Prezes Boniek starał […]
25.01.2021
Niemcy
25.01.2021

Kozacy, ale tylko na niemieckim podwórku

Nie ma jednego złotego środka na prawidłową adaptację piłkarza w nowym środowisku. Z kolei istnieje dość popularna teoria, że jeśli zawodnik jest w dobrej formie, to nie będzie potrzebował zbyt wiele czasu, by w pełni zaprezentować swoje umiejętności. Przecież sporo było takich przypadków, że dany gracz praktycznie prosto z lotniska wskakiwał do grania i nie […]
25.01.2021
Hiszpania
24.01.2021

Atletico spełniło obowiązek lidera. Suarez i spółka nie zwalniają tempa

Wczoraj Real rozszarpał Deportivo Alaves. Z kolei dziś Barcelona spokojnie pokonała Elche. W takim razie, znając pokrętną logikę futbolu, istniało duże prawdopodobieństwo, że Atletico Madryt drugi raz w tym sezonie straci u siebie punkty. Na dodatek podejmowało Valencię, która mimo iż znajduje się w ogromnym kryzysie, potrafi spiąć się na najsilniejszych rywali. Ostatecznie ekipa Diego […]
24.01.2021
Anglia
24.01.2021

Czyli mecze Manchesteru United z Liverpoolem jednak mogą być ciekawe

Ten mecz był niczym film „Źle się dzieje w El Royale”. Nie był filmem Quentina Tarantino, ale stanowił nawiązanie do jego najlepszych czasów. Dzisiaj też po boisku nie biegali Paul Scholes i Steven Gerrard, lecz zdecydowanie nie mamy na co narzekać. Były fajerwerki, były wybuchy, jakbyśmy chcieli jechać do muzeum lotnictwa, to byśmy pewnie pojechali.  […]
24.01.2021
Weszło FM
24.01.2021

Poniedziałek w Weszło FM: Polska vs Niemcy na MŚ szczypiornistów, handballowy Hejt Park

Jutro na antenie radia Weszło FM dominować będzie piłka ręczna, wszak biało-czerwoni zagrają z Niemcami, ale kibice innych sportów nie będą zawiedzeni – bo pojawią się także premierowe wydania „Super Serii”, „Run Forest” czy „Football, Bloody Hell”. Szczegóły poniżej: 07:00 – 10:00 – „Dwójka bez Sternika” – w porannej audycji będziemy chcieli uczcić Dzień Gracza […]
24.01.2021
Weszło
24.01.2021

QUIZ LIVE: ŁÓDŹ KONTRA RESZTA ŚWIATA


24.01.2021
Hiszpania
24.01.2021

Elche było bardzo wyrozumiałe dla zmęczonej i osłabionej Barcelony

Dość wymowne było ujęcie kamery, które telewizja pokazała widzom około 50. minuty starcia Elche z Barceloną. Ronald Koeman stał zasępiony przy ławce rezerwowych i ze znużeniem zerkał na swój zegarek. Z jednej strony – nie dziwimy się, że oglądanie tego spotkania wizualnie dyskusyjnego przyprawiało o senność. Ale z drugiej – Holender być może wtedy odliczał […]
24.01.2021
Weszło
24.01.2021

Nuda na robocie – kolejny rekord Lewandowskiego

Być może dla wielu z was będzie to swego rodzaju science-fiction, ale są rekordy – poza tym Gerda Müllera rzecz jasna – których jeszcze nie pobił Robert Lewandowski. To znaczy… jest ich coraz mniej. Dziś złamał kolejną barierę. Został pierwszym piłkarzem w historii Bundesligi, który strzelił gola w ośmiu meczach wyjazdowych z rzędu. Arminia Bielefeld. […]
24.01.2021
Weszło
24.01.2021

Napoli pomyliło maraton ze sprintem. 10 sekund i po drużynie!

Dokładnie 8 sekund zajęło Napoli zdobycie bramki podczas wyjazdowego meczu z Hellas Verona. Jak obliczy każdy wytrawny matematyk – utrzymując tempo strzelania jednej bramki co 10 sekund, mecz powinien się zakończyć zwycięstwem gości w rozmiarze około 540 do zera. O dziwo – tak się nie stało. Co dziwi jeszcze mocniej – neapolitańczycy tak naprawdę po […]
24.01.2021
Włochy
24.01.2021

Hołd dla polskiej szkoły bramkarzy na włoskiej ziemi

Wojciech Szczęsny plasuje się w ścisłej czołówce bramkarzy świata. Może w trójce, może w piątce, trudno to zmierzyć. Na pewno to top topów i jest to jasne jak słońce na niebie podczas bezchmurnego dnia. I w sumie za rzadko to doceniamy. A wpływ jaki ma na Juventus jest serio olbrzymi. Kilka interwencji w meczu z […]
24.01.2021
Weszło
24.01.2021

Piątek będzie miał nowego trenera. Dziesiątego od czasu wyjazdu za granicę

Gdy Krzysztof Piątek wyjeżdżał z polskiej ligi, pewnie miał świadomość, że pozna wiele nowych osób. To normalne przy zmianie środowiska, a dla niektórych ludzi pewnie i ekscytujące. Natomiast Piątek chyba wolałby te nowe znajomości… ograniczyć. Niedługo bowiem będzie problem, by jego wszystkich zagranicznych trenerów zmieścić do jednego autobusu. Piszemy o tym, bo Hertha Berlin poinformowała, […]
24.01.2021