Gdy Bartosz Kapustka wracał do Legii, wątpliwości było sporo. Powracał do ESA ewidentnie na tarczy, na odbudowę, a w Legii nigdy tego czasu na odbudowę piłkarzy wiele nie ma, trzeba ciągle robić wynik. Gdyby patrzeć po marce, to jasne, w Polsce wciąż ją miał. Ale gdyby spojrzeć na pozycję w klubie, to za nim były długie, stracone miesiące bez grania. Do tego gdzie jak gdzie, ale w Legii konkurencja do składu jest spora, więc nie było wcale takie oczywiste, że to po prostu odpali. Ale teraz, choć warto wciąż być ostrożnym, można powiedzieć, że widać przebłyski. Przebłyski każące sądzić, że warszawski etap da mu oddech, a może i drugie piłkarskie życie.

Bartosz Kapustka wreszcie daje sygnały, że może odpalić

LICZNE WĄTPLIWOŚCI

Ta przerwa od grania była u Kapustki zdumiewająco długa. W sezonie 17/18 został wypożyczony do Bundesligi, ale więcej pograł tylko na koniec jesieni 2017 roku. Abstrahując od styczniowego meczu z Eintrachtem, gdzie dostał połowę, później dostał tylko dziewięć minut. Jego trener, Christian Streich, nigdy nie bał się mówić o brakach swojego młodego podopiecznego. Na początku współpracy wytykał mu zaległości w przygotowaniu fizycznym i niewystarczającą pracę w defensywie, a pół roku później nie ukrywał swojej irytacji wieloma prostymi błędami, które Kapustka popełniał bez większej presji ze strony rywali.

Później mało ekskluzywny epizod w drugiej lidze belgijskiej – nawet tam nie było szału – a także występy w drugiej drużynie Leicester. W piłce, gdzie czas płynie szybko, to ogromnie długo na marginesie futbolu.

Łączy bilans 4 lat na Zachodzie:

W ciągu czterech lat na obczyźnie piłkarz ten rozegrał zaledwie 34 mecze w seniorskiej piłce klubowej (w minionym sezonie żadnego).

  • 4 dla Leicester (tylko w krajowych pucharach, bez debiutu w Premier League)
  • 9 dla Freiburga (7 w Bundeslidze)
  • 21 w drugiej lidze belgijskiej dla OH-Leuven

Kapustka, przychodząc do Legii, próbował wydobyć się z naprawdę głębokiego dołu, na który składały się też urazy, wyjątkowo pechowe, na przykład wykluczające go z młodzieżowego Euro. Ale nie szukając wymówek, na pewno sam też pomógł ten wykop zrobić. Z drugiej strony, po tak złej przygodzie z zachodnią piłką, zaczęliśmy się tym poważniej zastanawiać: a może był mocno przeceniany? Może i jego dyspozycja w Cracovii bywała chimeryczna, ligi nie wciągał nosem? Potem ten mecz z Irlandią Północną, a wiadomo, jak jeden błysk na turnieju potrafi zbudować pozycję. Tak dzieje się na każdych finałach, że ktoś się promuje, a po jakimś czasie okazuje się, że akurat miał swój moment, którego regularną formą nie jest w stanie poprzeć.

WEJŚCIE DO LEGII

Kapustka u Vuko wchodził z Omonią z ławki za Rosołka, dostał kwadrans z Rakowem, zagrał od pierwszej minuty z Wisłą Płock i Górnikiem Zabrze. Z zabrzanami, w ostatnim meczu u Vuko, zszedł w przerwie. Żaden z jego meczów u Vukovicia nie zachwycił, nawet z Jagą, gdzie zaliczył asystę, szału nie było. Spotkanie z Wisłą Płock było dla niego równie zawstydzające, co mecz z Górnikiem, bo Kapustka też był jednym z tych, którzy nie potrafili na tle przeciętnej płockiej drużyny pokazać polotu w ofensywie.

Vuković podkreślał, że Kapustka potrzebuje czasu, wierzył w niego, ale finalnie sam tego czasu nie dostał. Natomiast kluczowe było to, że Vuko widział Kapustkę na bardziej ofensywnej pozycji, a nawet na skrzydle. Niby nic dziwnego, ale jednak dzisiaj widzimy tego piłkarza w innym wydaniu i w takim się odnajduje.

MICHNIEWICZ, CZYLI STARY ZNAJOMY

Bardzo ciekawe, że jeszcze w sierpniu rozmawialiśmy na antenie Weszlo.fm o Kapustce z Czesławem Michniewiczem. To będzie obszerny cytat, ale rozmowa kręciła się wokół Kapustki, co z dzisiejszej perspektywy jest tym cenniejsze.

Jak oceniasz transfer Bartosza Kapustki do Legii?

Z mojej perspektywy, patrząc z boku, znając zarówno jego umiejętności oraz poziom sportowy, jak i jego ostatnie problemy: dla niego to może być dobry ruch. Dla Legii również. Chłopak ma olbrzymi potencjał, jeśli zdrowie dopisze, myślę, że ten potencjał pokaże. Oczywiście nie wszystko od razu, na pewno na początku będzie musiał się zaadaptować, wywalczyć miejsce, bo nikt mu tego za darmo nie da. Ale jeśli wywalczy sobie minuty w każdym kolejnym meczu, to na pewno będzie pokazywał swój potencjał. Co do tego myślę wszyscy są zgodni, zwłaszcza ci, którzy z nim grali czy pracowali, jak w moim przypadku.

Jestem spokojny o jego umiejętności. Te umiejętności na pewno wystarczają na Ekstraklasę i myślę, że będzie przewyższał wielu zawodników na swoich pozycjach w innych klubach. Po prostu ma potencjał.

To czemu ten potencjał przez ostatnie lata ukrywał?

Gdyby dzisiaj ktoś z Ekstraklasy dostał propozycję transferu z pierwszej trójki Premier League, na przykład z Liverpoolu, to myślę że nikt by się nie zastanawiał. Mówię tu także o swoich zawodnikach z obecnej i byłej reprezentacji. Każdy by chciał spróbować. Jeśli wyjdzie – jesteś w potężnej drużynie, kariera stoi otworem. Jeśli nie wyjdzie – zawsze możesz pograć w nieco słabszym klubie, zawsze z Liverpoolu czy Leicester możesz odejść do trochę słabszego zespołu. Tutaj mówię o wyborze Bartka, wiele się dyskutuje, że za silna liga, za silny klub, za silni zawodnicy. Ale przypominam, że rok temu w marcu graliśmy z Anglikami, z reprezentacją młodzieżową, zremisowaliśmy 1:1. Grało tam między innymi dwóch kolegów Bartka z Leicester, ale grał też Phil Foden. On nie wygląda jak gladiator. To jest mit, że liga angielska to tylko fizyczność. To nie jest tak, że Bartek nie poradził sobie przez warunki fizyczne.

(…) Gdzie widziałbyś Bartka w Legii? Na jakiej pozycji, za kogo mógłby wskoczyć do składu?

Nie będę tutaj wchodził w kompetencje Aco Vukovicia, on doskonale będzie wiedział, gdzie Bartek najlepiej się sprawdzi. Natomiast mogę powiedzieć, jak grał u mnie. Graliśmy w ustawieniu bez skrzydłowych, 4-3-1-2, grał jednego ze środkowych pomocników, czasem dziesiątkę, pod napastnikami. Grywał też jako skrzydłowy, ale ja bym go widział w środku. Ma świetny przegląd pola, bardzo dużo widzi, swobodnie operuje piłką, fajnie się z piłką w tłoku obraca. U trenera Nawałki grał na skrzydle, ale chyba trochę z konieczności, środek był dobrze obsadzony, na skrzydłach było trochę więcej miejsca. Tam też się świetnie sprawdzał. Może poza defensywnym pomocnikiem, może grać na każdej pozycji w linii pomocy.

I u Michniewicza jednak nie było kolorowych początków. Legia z nim w składzie odpadła z pucharów. Potem Kapustka złapał koronawirusa. Nawet jeszcze w listopadzie doznał urazu na treningu, szczęśliwie nie jakoś bardzo groźnego.

Ale jednak po zatrudnieniu Michniewicza było jasne: jeśli ktoś ma odrestaurować Kapustkę, to on. Jeśli ktoś go zna na tyle, by wiedzieć, co trzeba zrobić, by przywrócić tego piłkarza polskiej piłce, to właśnie Michniewicz, z którym znali się doskonale z młodzieżówki, i gdzie potrafił z nim pracować. I tak choć w pierwszej chwili przestawienie do środka wydawało się szaleństwem, bo Legia ma tam aż nadto opcji, tak już dziś widać, że to był strzał w dziesiątkę. To pokazuje, że Michniewicz naprawdę doskonale zna tego zawodnika, jego predyspozycje.

Kapustka już z Lechem zagrał bardzo dobre zawody, będąc wyjątkowo aktywnym. Słabiej było z Cracovią, gdzie wyróżnił się zapisaniem nowego rekordu prędkości w ESA, ustalając 34.77 km/h, co pokazuje powrót do możliwości fizycznych. Ale teraz z Piastem był zdecydowanie jednym z najlepszych na boisku. Bramka, którą otworzył granie, też swoje mówi.

To był mecz daleki od idealnego, bo Kapustka podejmował i złe decyzje. Albo były to akcje z gatunku: fajny początek, potem gorzej z drugą częścią rozegrania. Przykładowo Kapustka miał aż trzy odbiory na połowie rywala. Ale bywało, że po takim odbiorze to marnował, na przykład niedokładnym podaniem. Bywało, że szedł sam, gdy przydałoby się podać. Jak przerobił Badię w kiwce na skrzydle, to wyglądało to efektownie, ale też potem wpadał na kolejnego obrońcę.

Ale w tym momencie patrzymy na to, że u Kapustki wrócił polot, taki optymizm w grze, wiara we własne umiejętności, których nie widzieliśmy na początku sezonu. No i też nie jest tak, że to sztuka dla sztuki, potrafi się przydać zespołowi, przełożyć na coś konkretnego, może jeszcze nie tak często, jak mogłoby, ale jednak. To jest obiecujące, bo wydaje się, że czas działa na jego korzyść, raz, że ze względu na pracę z Michniewiczem, a dwa, że po tak przeciętnych zeszłych sezonach powrót do pełnej formy musi zająć dużo czasu. Nie wyrokujemy – być może zostanie przy efektownych przebłyskach. Może znów wpadnie w chimeryczność. Ale i tak to najlepszy moment Kapustki od wielu, wielu miesięcy.

Natomiast jeśli teraz, u trenera, który go ceni, na poziomie ESA, na swojej ulubionej pozycji nie będzie konsekwencji, czyli odpalenia, to będzie należało postawić pytanie: no to kiedy?

Fot. FotoPyK

Suche Info
02.10.2022

Jan Bednarek zadebiutował w Aston Villi

Polski defensor zadebiutował dziś w barwach „The Villans”. Bednarek wszedł na boisko chwilę przed końcem pierwszej połowy spotkania z Leeds United, zmieniając kontuzjowanego Ludwika Augustinssona. Reprezentant „Biało-czerwonych” pozostał na murawie do końca meczu, który zakończył się bezbramkowym remisem. Po spotkaniu nie skrywał swojej radości związanej z debiutem w ekipie Stevena Gerrarda. – Jestem szczęśliwy. Chwilę musiałem poczekać na debiut, ale było warto. Ostatnio wygraliśmy i trener po prostu nie zmieniał obrońców. […]
02.10.2022
Ekstraklasa
02.10.2022

Raków pudłował i nie wskoczył na fotel lidera

Dopełnieniem szczęścia w Szczecinie po wygranej na otwarcie nowego stadionu jest zachowanie pozycji lidera przez Pogoń po tej kolejce. Raków nie skorzystał z okazji do wyprzedzenia konkurencji i wskoczenia na pierwsze miejsce, tylko remisując na stadionie Widzewa Łódź. Podopieczni Marka Papszuna tym razem trochę rozczarowali, zwłaszcza po przerwie. Oczywiście wszelkie komentarze byłyby w innym tonie, gdyby goście zrobili swoje w kwestii skuteczności. W największym stopniu dotyczy to Fabiana Piaseckiego. Widzew Łódź – Raków Częstochowa […]
02.10.2022
Suche Info
02.10.2022

Wieteska zawodnikiem meczu według L’Equipe

Mateusz Wieteska został wyróżniony przez francuski dziennik L’Equipe. Popularne czasopismo wybrało Polaka najlepszym zawodnikiem spotkania AC Ajaccio – Clermont Foot Środkowy obrońca zanotował we wspomnianym starciu również asystę przy drugim golu swojego zespołu. Drużyna reprezentanta „Biało-czerwonych” ostatecznie wygrała 3:1. Mateusz Wieteska zawodnikiem meczu według L’Équipe. Polak jako jedyny otrzymał notę 7⃣ od francuskiego dziennika w dzisiejszym spotkaniu Clermont z Ajaccio! 🇵🇱 […]
02.10.2022
WeszłoTV
02.10.2022

LIGA MINUS. Kowal, Roki, Mazurek, Paczul

Czas podsumować weekend z Ekstraklasą. W dzisiejszej Lidze Minus pogadają Paweł Paczul, Wojciech Kowalczyk, Jan Mazurek i Mateusz Rokuszewski. Zaczynamy zabawę o 21:00. Zapraszamy! 
02.10.2022
Suche Info
02.10.2022

Krychowiak z dwoma pięknymi golami w lidze arabskiej [WIDEO]

Grzegorz Krychowiak zaliczył udany powrót ze zgrupowania. Polak strzelił dwie fantastyczne bramki w dzisiejszym meczu arabskiej ekstraklasy. Były pomocnik Sevilli pierwszy raz wpisał się na listę strzelców w 55. minucie meczu, kiedy pięknym strzałem z okolic 30. metra wyrównał rezultat spotkania. ‌🎥 هدف التعادل للشباب ⚽️ كريتشوفياك #️⃣ #الفيحاء_الشباب pic.twitter.com/i3oIpURmgp — دوري روشن السعودي (@SPL) October 2, 2022 Zaledwie 16 minut […]
02.10.2022
Suche Info
02.10.2022

Ricardo Sa Pinto uderzył piłkarza [WIDEO]

Ricardo Sa Pinto podczas meczu ligi irańskiej nie wytrzymał ciśnienia. Były szkoleniowiec Legii Warszawa wszczął spore zamieszanie, które zakończyło się dla niego czerwoną kartką. Portugalczyk chciał wyrazić swoje niezadowolenie z decyzji sędziego, ale od arbitra od razu odsunęli go członkowie sztabu oraz zawodnicy. Jeden z nich został uderzony przez 49-latka. Całą sytuację można zobaczyć na poniżej załączonym nagraniu. Ricardo Sá Pinto – Danza Kuduro REMIXpic.twitter.com/1vS12wpPuN […]
02.10.2022
Ekstraklasa
02.10.2022

Raków pudłował i nie wskoczył na fotel lidera

Dopełnieniem szczęścia w Szczecinie po wygranej na otwarcie nowego stadionu jest zachowanie pozycji lidera przez Pogoń po tej kolejce. Raków nie skorzystał z okazji do wyprzedzenia konkurencji i wskoczenia na pierwsze miejsce, tylko remisując na stadionie Widzewa Łódź. Podopieczni Marka Papszuna tym razem trochę rozczarowali, zwłaszcza po przerwie. Oczywiście wszelkie komentarze byłyby w innym tonie, gdyby goście zrobili swoje w kwestii skuteczności. W największym stopniu dotyczy to Fabiana Piaseckiego. Widzew Łódź – Raków Częstochowa […]
02.10.2022
WeszłoTV
02.10.2022

LIGA MINUS. Kowal, Roki, Mazurek, Paczul

Czas podsumować weekend z Ekstraklasą. W dzisiejszej Lidze Minus pogadają Paweł Paczul, Wojciech Kowalczyk, Jan Mazurek i Mateusz Rokuszewski. Zaczynamy zabawę o 21:00. Zapraszamy! 
02.10.2022
Formuła 1
02.10.2022

GP Singapuru. Koronacja Verstappena przełożona co najmniej na następny tydzień

Organizatorzy Grand Prix Singapuru, fani Red Bulla oraz – a może w szczególności – Maxa Verstappena liczyli na to, że Holender już dziś zapewni sobie drugi mistrzowski tytuł Formuły 1. By tego dokonać, musiał przede wszystkim zwyciężyć w dzisiejszym wyścigu, a także liczyć na niepowodzenie Charlesa Leclerca i Sergio Pereza. Ale nic takiego nie miało miejsca. Perez w Singapurze wygrał, a Leclerc był drugi. Maxowi już w kwalifikacjach nie pomógł najpierw […]
02.10.2022
Ekstraklasa
02.10.2022

Jaga z klasą i gracją. Taką chcemy ją oglądać

W trakcie pierwszych pięciu minut meczu pomiędzy Jagiellonią Białystok a Koroną Kielce oglądaliśmy trzy celne strzały, w tym bardzo dobrą okazję na gola Jakuba Łukowskiego. To była zapowiedź przyjemnego popołudnia z Ekstraklasą – nawet pomimo tego, że gole nie padły. No ale spodziewać się, że dziś na Podlasiu będą się działy rzeczy historyczne, raczej nie mogliśmy, a jednak – to spotkanie będzie do nas wracać po latach. Oczywiście nie ze względu na piłkarską jakość, choć […]
02.10.2022
Premier League
02.10.2022

Haaland się nie zatrzymuje. United na kolanach w derbach Manchesteru

Niby człowiek wiedział, a jednak się łudził. O ile porażki Manchesteru United w derbach z City można się było spodziewać, to już jej rozmiary są pewną niespodzianką. Szczególnie kiedy przypomnimy sobie, jak dobrze Czerwone Diabły radziły sobie z poważnymi rywalami pokroju Liverpoolu czy Arsenalu. Okazuje się jednak, że podopieczni Pepa Guardioli są jeszcze piętro wyżej w hierarchii i nie pozostawili złudzeń odwiecznym rywalom. Wynik 6:3 wcale nie jest na wyrost, a idealnie […]
02.10.2022
Ekstraklasa
02.10.2022

Miedź wciąż beznadziejna. Zasłużone zwycięstwo Stali

Beniaminek z Legnicy po tym spotkaniu może spokojnie kandydować do najgorszego drużynowego występu w tym sezonie. W grze Miedzi nie kleiło się dosłownie nic. Zespół Wojciecha Łobodzińskiego wyglądał jakby niektórzy zawodnicy spotkali się ze sobą pierwszy raz. Fatalne błędy i straty zakończyły się tylko dwoma golami Stali. W ekipie gości błysnął Adam Ratajczyk, który najpierw zaliczył asystę, a później strzelił efektownego gola. Niektórzy pewnie będą tłumaczyć słabą […]
02.10.2022
Liczba komentarzy: 18
Subscribe
Powiadom o
guest
18 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Stanislav Levy
Stanislav Levy(@stanislav-levy)
1 rok temu

>Weszło, kiedy Jóźwiak gada że Filip Lesniak (10 meczów w lidze, 1 asysta, średnia not na Weszło 4,63) się przebudził i daje sygnały że na dobre odpali: KEEEEK co ty piłeś Bertet, Lesniak odpalił w 11 kolejce heheh rychło w czas XD

>Weszło gadające że Bartosz Kapustka (8 meczów w lidze, 1 gol, 1 asysta, średnia not na Weszło 4,43, w najmocniejszej kadrowo drużynie) się przebudził i daje sygnały że na dobre odpali: Nie no, spoko, jeszcze będą z niego ludzie, trzeba mu było dać trochę czasu.

El drazi
El drazi
1 rok temu
Reply to  Stanislav Levy

Na te noty nie ma co patrzeć, bo w Legii jak piłkarz zagra poprawne zawody ale jest mniej widoczny od reszty kolegów ze środka pola to dostaje 3, a z Wisły Płock jak się ktoś nie zabije o własne nogi to dostaje 5

Lolo
Lolo
1 rok temu
Reply to  Stanislav Levy

Poczekali by z jego ocena przynajmniej do końca rundy…
Dla mnie to dalej przepłacany kopacz nawet po tym jednym super według was meczu z Piastem

Penis
Penis
1 rok temu
Reply to  Lolo

Może to głupie pytanie, ale jak w ogóle sprawdzić średnią not?

baran
baran
1 rok temu
Reply to  Stanislav Levy

Zasadniczą roznicą jest postać trenera oraz przyjetych celów redakcji. Płacę i wymagam.

poznaniak
poznaniak
1 rok temu

Ci ktorzy znaja gostka z Krakowa wrozyli Kapustce spadek formy i dlugi okres na grzanie lawy Woda sodowa w glowce dyskoteki itd itp Sprawy m in opisywane byly na portalach internetowych Wejscie polskich pilkarzy grajacych w ekstraklasie do druzyn zachodnich jedt niezwykle ciezkie Mordercze treningi siermiezny tryb zucia praca dom praca dom Nie kazdemu to odpowiada Do wszystkiego mozna dojsc ale nie kazdego stac na katorznicza prace Zobaczymy co dalej

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin(@fc-bazuka-bolencin)
1 rok temu
Reply to  poznaniak

Za karę nikt go zagranicę nie brał. Za łatwo i za szybko wszystko przychodziło (przyzwoite mecze w lidze, udane mecze na kadrze). Do tego menago który jeszcze bardziej utrwalił w nim obraz jaki to nie jest zajebisty. Bo tak prawdę mówiąc to potencjał ma na poziomie Wolskiego czy Lipskiego co najwyżej.

Gmoch
Gmoch
1 rok temu

Wolski dla mnie był fenomenem. Nie ma co do niego nawet porównywać Lipskiego czy Kapustki, bo w podobnym wieku 19-21 przewyższał ich umiejętnościami o klasę. Cuda robił. Jakieś przebłyski przez chwilę pokazał w Fiorentinie. Potem już tylko zjazd. Błędne decyzje i coś jeszcze. Dla mnie chyba najbardziej zmarnowany polski talent w ostatniej dekadzie.

Lipski to inna półka, zagrał kilka meczów – bodajże w Ruchu – i od razu kreowano go na nowego zbawcę kadry. Podobnie jak Starzyńskiego i wielu innych. Wolskiemu piłka przy nodze trzymała się, dużo widział na boisko, potrafił zagrać. Nie wiem jak to zatracił.

foobar
foobar
1 rok temu

Kapi ma potencjał wyłącznie na ligowy dżemik, może z trochę większą ilością owocu. Ot taki w typie Wolskiego. Nic więcej z tego nie będzie.

CM711
CM711
1 rok temu

Zesra sie na miętowo, przeciętniak który nawet w Polsce dupy nie urywa.

Konik
Konik
1 rok temu

Prędzej odpali maluch przy minus dwudziestu niż ten zdezelowany nieudacznik, któremu trafił się w życiu jeden mecz.

przewalek0122
przewalek0122(@przewalek0122)
1 rok temu

Jeszuo, przeciez to tekst sponsorowany jest…

waldemar
waldemar
1 rok temu

„Gdy Bartosz Kapustka wracał do Legii” Co za głąb to napisał? Kapustka nie wracał do Legii bo nigdy w niej nie grał.

Yannick_Abalo
Yannick_Abalo
1 rok temu

Kapustka nadaje sie do tarcia chrzanu i krecenia karuzelą, coś tam pogral z irlandia polnocna i wielki wonderkid xd

Mecenas_Misiura
Mecenas_Misiura
1 rok temu
Reply to  Yannick_Abalo

Kapustka nadaje się przede wszystkim do bigosu. A bigos jest mistrz.

Miki
Miki
1 rok temu

Serio??? Taki długi artykuł po jednym golu!!!!!!!!! Ten cały zachwyt tym grajkiem wynika z jednej udanej akcji na Euro 2016…. zakończonej strzałem. Gość statystyki ma mega słabe i nie zmieni tego sympatyczna buzia. Powrót do Cracovii a potem koniec kariery no chyba że jakiś dobry menago upcha go do jakiegoś Tureckiego 2 ligowca….

Gmoch
Gmoch
1 rok temu

Swoją karierę zjadł, gdy rzucił się na kasę w Anglii. Myślę, że on sam wiedział, że grał nie będzie. Trzeba było szukać mniejszego klubu, ale z szansą na grę.
Teraz może grałby w jakimś średniaku z silnej ligi. A tak, już raczej i tego nie będzie.

Może jakaś Turcja za 2-3 lata, może Rosja. W klubie, któremu bliżej do walki o utrzymanie niż puchary. Dobre i to, ale nie tak miało być:)

Wybrał imprezowe życie i karierę „przy okazji”. Co jest jego sprawą.

Petra
Petra
1 rok temu

Gość podobno wybrał Leicester mając ofertę z Ajaxu, jak Ajax kogoś chce ściągnąć to raczej ma na niego pomysł, wystarczy spojrzeć na Milika. Nie nam oceniać, jak chciał zarobić hajsik zamiast grać i się rozwijać to spoko, tylko teraz nie róbmy z niego jakiejś gwiazdy i nie pchajmy na siłę do reprezentacji. Poziom Lesniaka