post Avatar

Opublikowane 22.11.2020 13:19 przez

redakcja

Wśród kibiców i ekspertów krąży popularna opinia, iż dla beniaminka najgorszy jest drugi sezon. Rywale już dawno zdążyli rozszyfrować jego system gry. Euforia po awansie, będąca katalizatorem dobrej atmosfery i wyników, uleciała. Union Berlin pokazuje w tej edycji Bundesligi, że powyższa teoria jest trochę wyssana z palca. Aktualnie radzą sobie nadzwyczaj dobrze, a warto odnotować, że w przerwie pomiędzy rozgrywkami opuścił ich Sebastian Andersson, czyli najlepszy strzelec ekipy ze wschodniej części miasta. Jeśli porównamy ich obecny start w lidze do zeszłorocznych premierowych występów, mamy do czynienia z zupełnie inną drużyną. Ofensywną, strzelającą średnio ponad dwie bramki na mecz. Zatem z czego wynika ta metamorfoza „Żelaznych”?

W poprzednim sezonie Union grał bardzo toporny futbol. Wręcz prymitywny. Choć z drugiej strony, nikt nie oczekiwał od piłkarzy ze stadionu „pod Starą Leśniczówką”, że będą zachwycać niemiecką publikę pięknym stylem i porywającymi atakami. Celem było utrzymanie. Nade wszystko pragmatyzm. Zresztą ich fani nie oczekują żadnych fajerwerków. Przykładowo, gdy jesienią 2019 roku Union przegrał u siebie z Unionem, po końcowym gwizdku piłkarze zostali nagrodzeni gromkimi oklaskami za walkę i zaangażowanie, a spiker porażkę skomentował słówkiem scheißegal, czyli lekkim wulgaryzmem, który można przetłumaczyć jako stwierdzenie, że to mi zwisa i powiewa albo, że po prostu mam to w dupie.

Żeby uzmysłowić osobom słabo zorientowanym w realiach Bundesligi, to najłatwiej porównać berliński zespół do Warty Poznań. Również przez wiele lat znajdowali poza najwyższą ligą, zdecydowanie w cieniu potężniejszej marki w mieście – Herthy. Mieli taki sam pomysł na grę jak obecnie podopieczni trenera Tworka. Grunt to za zero z tyłu, z przodu może coś wpadnie. Okazało się to skutecznym środkiem do realizacji założeń. Union nie spadł z Bundesligi, lecz formuła o nawie „laga na Anderssona” w pewnym momencie zaczęła się już wyczerpywać. Szwedzkiego napastnika już nie ma Berlinie, a „Die Einsernen” znaleźli remedium na problemy z grą ofensywną.

Zaskakująco dobry start

Przed startem Bundesligi część ekspertów wskazywała Union jako jednego z głównych kandydatów do spadku. Po przerwie spowodowanej pandemią piłkarze Ursa Fischera prezentowali się fatalnie. 6 meczów z rzędu bez wygranej i zamiast spokojnej końcówki, w pewnym momencie widmo degradacji dość mocno zajrzało im w oczy. Na dobrą sprawę tylko dzięki wypracowanej przed wymuszoną przerwą solidnej zaliczce punktowej nad strefą spadkową nastroje po ostatniej kolejce nie były minorowe. Trzeba też oddać berlińczykom, iż w momencie kryzysowym unieśli presję. W czterech finałowych kolejkach trzy razy triumfowali.

Katastrofalna gra w ofensywie, słabe wyniki w końcówce ligowych zmagań, odejście Anderssona do FC Koeln. Mało tego, do Augsburga przeniósł się Rafał Gikiewicz, który wielokrotnie ratował skórę kolegom. To były racjonalne przesłanki do tego, iż bieżący sezon dla „Żelaznych” może okazać się brutalną weryfikacją. Natomiast drużyna z berlińskiej dzielnicy Köpenick postanowiła zaprzeczyć logice i w najlepszy możliwy sposób udowodnić niedowiarkom, że się na chwilę obecną zbyt pochopnie spisali ich na stratę. Jasne, 12 punktów w 7 meczach, to nie jest nie wiadomo jak ogromne osiągnięcie i to jeszcze nie jest moment, by postawić cały dobytek na to, iż na pewno nie zlecą z ligi. Z tym że, jeśli spojrzymy na premierowych 7 kolejek poprzednich rozgrywek w wykonaniu Unionu i odniesiemy do ich aktualnej dyspozycji, to należy uznać ten start ligowy za wręcz rewelacyjny.

Pierwszych 7 kolejek w sezonie 2019/20:

  • Union – RB Lipsk 0:4
  • FC Augsburg – Union 1:1
  • Union – BVB 3:1
  • Union – Werder 1:2
  • Leverkusen – Union 2:0
  • Union – E. Frankfurt 1:2
  • Wolfsburg – Union 1:0

 Bilans: 1 zwycięstwo, 1 remis, 1 porażki, 6 bramek strzelonych, 13 straconych.

Pierwszych 7 kolejek w sezonie 2020/21:

  • Union – Augsburg 1:3
  • Moenchengladbach – Union 1:1
  • Union – Mainz 4:0
  • Schalke – Union 1:1
  • Union – Freiburg 1:1
  • Hoffenheim – Union 1:3
  • Union – Arminia Bielefeld 5:0

Bilans: 3 zwycięstwa, 3 remisy, 1 porażka, 16 strzelonych bramek, 7 straconych.

Zaskakująca metamorfoza, prawda? Oczywiście, tak jak wspomnieliśmy, na wschodzie Berlina nie jest to jeszcze odpowiedni moment, aby mocno klepać się po plecach z radości i roztaczać wielkie wizje na dalszą część sezonu. Natomiast trzeba przyznać, że wyniki Unionu w premierowych kolejkach są zaskakujące.

Tak więc, w czym tkwi sekret ich dyspozycji?

Z pełną odpowiedzialnością należy oddać działaczom „Die Einsernen”, iż w nie próżnowali w czasie okienka transferowego. Po pierwsze nastąpiła zmiany personalne na pozycji bramkarza oraz środku obrony. W miejsce Rafała Gikiewicza ściągnięto 33-letniego Andresa Luthe, wcześniej drugiego bramkarza FC Augsburg, a także w późniejszych czasie wypożyczono z Liverpoolu Luisa Kariusa. Luthe sprawuje się między słupkami bardzo przyzwoicie.

Zespół opuścił także bardzo znany Neven Subotić, który był typem klasycznego zapalnika w defensywie, a jego forma z BVB była już tylko mglistym wspomnieniem. Zastąpił go sprowadzony na zasadzie wolnego transferu Robin Knoche, grający w zeszłym sezonie w VFL Wolfsburg. Wraz z Marvinem Friedrichem tworzą solidną parę stoperów. Szkoleniowiec Urs Fischer może żałować, że już po trzeciej kolejce wysypał się utalentowany obrońca Nico Schlotterback, który przyszedł z Freiburga.

Union z kolei do formacji ofensywnej sprowadził na zasadzie wypożyczenie z Leverkusen Fina Joela Pohjanplao. Nowy napastnik w pięciu spotkaniach dwa razy trafiał do siatki rywali. W roli jokera dobrze sprawuję się występujący w zeszłym sezonie w 2. Bundeslidze w Hannoverze Cedric Teuchert. W ostatnich dwóch spotkaniach wchodził odpowiednio na 8 i 9 minut, a mimo to udało mu się strzelić w każdym z tych meczów po jednym golu.

Jednak kluczowym transferem okazał dobrze znany Max Kruse. 

Max Kruse liderem formacji ofensywnej Unionu

Gdy Max Kruse po udanym sezonie 2018/2019 zamienił Werder Brema na Fenerbahce Stambuł, mogłoby się wydawać, że 14-krotny reprezentant Niemiec już na stałe wypisuje się z grania z Bundeslidze. Miał wówczas 31 lat. Z jednej strony nic dziwnego, że postanowił wyjechać do nomen omen niezłej ligi na wschód i podcinać kupony. Z drugiej strony 11 bramek w 32 rywalizacjach na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Niemczech to bardzo przyzwoity wynik, tak więc wyjazd do miasta nad cieśniną Bosfor nie był spowodowany rozpaczliwym szukaniem formy oraz zjazdem dyspozycji. W Stambule, dopóki nie przytrafiła mu się kontuzja, miał przyzwoite liczby. 7 goli w 20 meczach to dość przyzwoite liczby.

Ściągnięcie 32-letniego zawodnika, który prawie pół roku był bez występów ligowych i na dodatek świeżo po urazie, mogło stanowić pewne ryzyko. Jednak berlińczykom opłacił się ten ruch. Wprawdzie patrząc na dotychczasowe osiągnięcia Kruse w Bundeslidze, nie można było mieć obaw co do ewentualnych liczb, tylko że Union „na cito” szukał kogoś, kto w niedługim czasie odmieni oblicze gry ofensywnej.

I rzeczywiście doświadczony Max Kruse dość szybko wkomponował się w nowy zespół. O ile w dwóch pierwszych ligowych występach wchodził z ławki, tak następne spotkania zaczynał w podstawowej „jedenastce”, a gdy już przeciwko Mainz wystąpił od pierwszej minuty, zaznaczył swoją obecność bramką. Urs Fischer potrzebował takiego gracza. Kreatywnego, umiejącego zagrać niekonwencjonalnie. Były gracz Werderu ustawiony na pozycji numer „10” jako podwieszony napastnik w obecnym systemie gry Unionu sprawdza się znakomicie. Okazał się lekarstwem na trapiące problemy w grze ofensywnej swojej nowej drużyny. Jego bardzo dobra dyspozycja ma odzwierciedlenie w punktacji kanadyjskiej – 3 bramki i 5 asyst.

Max Kruse, mimo iż gra jako tuż pod napastnikiem, na załączonej wyżej grafice wyraźnie widać, iż bardzo często porusza się w bocznych sektorach boiska. To właśnie w tej strefie stara się zrobić przewagę i zaadresować szybko podanie do lewego skrzydła. Jego obecność w Unionie spowodowała większą mobilność oraz pomysłowość w ataku. To już nie jest tylko i wyłącznie gra w stylu – parafrazując klasyka – musicie na aferę, na chaos, tam na Andersona. Widać, to zresztą po liczbie strzelonych bramek w tym sezonie przez berliński zespół.

Nawet jego konkurenci do gry w pierwszym składzie komplementują go za to, że dobro zespołu jest dla niego ważniejsze do indywidualnych laurek. Młodsi gracze rozwijają się przy nim – Oczywiście jestem mu bardzo wdzięczny. Max jest ekstremalnie graczem zespołowym, jest niezwykle ważny dla zespołu. Granie z nim jest świetną zabawą – tak o Kruse wypowiedział się na portalu kicker.de Cedric Teuchert, który przegrywa z nim rywalizacje.

Zmiana ustawienia

Urs Ficher w ostatnim meczu poprzedniego sezonu zmienił ustawienie. Wcześniej preferował system 3-4-1-2 lub 3-4-2-1. Bardzo istotną rolę odgrywali wahadłowi Christopher Trimmel oraz Christopher Lenz. Wynikało z to założeń taktycznych. Wysoki ustawieni boczni obrońcy de facto grający jako quasi-skrzydłowi mieli za zadanie wygrywać pojedynki jeden na jeden w bocznych strefach boiska i centrować na S.Anderssona lub Anthonego Ujaha. Dwie wieże z przodu siały postrach w szeregach obronnych rywali. Z czasem gra Unionu była zbyt czytelna. Zamiast skutecznej i pragmatycznej gry coraz częściej kończyło się na przysłowiowym waleniem głową w mur. Szwajcarski szkoleniowiec w finałowej serii Bundesligi postanowił ustawić zespół w następujący sposób: klasyczne 4-2-3-1. Zdało to egzamin, pewnie pokonali Fortune Dusseldorf 3:0 i od tamtego momentu już praktycznie w większości spotkań stosowane jest to rozwiązanie z ustawieniem piłkarzy. Nie ma już wahadłowych. Ciężar gry bierze na siebie sprowadzony latem Max Kruse, a bardzo ważną rolę w destrukcji odrywają defensywni pomocnicy Robert Andrich i Christian Gentner. To swoisty paradoks, że po odejściu najlepszego strzelca Union zaczął grać lepiej. Ale jest to wypadkowa tego, że berliński zespół stosuje teraz więcej wariantów rozegrania akcji. Solidne wzmocnienia, Kruse jako mózg zespołu, nowe ustawienie – te czynniki spowodowały niespodziewaną metamorfozę.

Szpital w drużynie

Przed meczem z FC Koeln Urs Fischer zapewne ma silny ból głowy. Kontuzję i choroby przetrzebiły jego kadrę. Nie wiadomo, czy do najbliższej rywalizacji powróci do pełnej sprawności napastnik Marcus Ingvartsen oraz nowy nabytek z Japonii Keita Endo. Z powodu urazu mięśnia wypadł istotny element układanki C. Gentner, a podstawowa dziewiątka, Joel Pohjanpalo narzeka na ból kostki i na 99% będzie zmuszony do absencji. Marcus Bulter oraz Anthony Ujah również nie są jeszcze gotowi do gry, tak więc najprawdopodobniej od pierwszej minuty w ataku wyjdzie etatowy joker – Cedric Teuchert.  Choć ich rywal z Kolonii w porównaniu do nich obecnie znajduj się na przeciwnym biegunie – zdobył zaledwie 3 punkty i nie odniósł jeszcze w tym sezonie zwycięstwa – to czeka dziś „Żelaznych” niezwykle trudne zadanie. Tylko że Union to niesamowicie charakterna ekipa. Czasem można odnieść wrażenie, że im więcej problemów, tym lepiej się prezentują.

Piotr Stolarczyk

Fot. NewsPix

Opublikowane 22.11.2020 13:19 przez

redakcja

Liczba komentarzy: 4
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
CM711
CM711
3 miesięcy temu

Odszedł donosiciel i toksyczna osoba czyli Gikiewicz i od razu wszystko działa lepiej.

floro flores
floro flores (@floro-flores)
3 miesięcy temu

Panie Stolarczyk, proszę poprawić błędy w tekście, bo choć temat ciekawy to ciężko się czyta. Union przegrywa z Unionem, bilans 1-1-1 po 7 meczach, podcinanie kuponów…

Joopiter
Joopiter (@joopiter)
3 miesięcy temu

„Przykładowo, gdy jesienią 2019 roku Union przegrał u siebie z Unionem”
Dziwni ci kibice, ja tam bym się wkurzał, gdyby mój zespół przegrywał sam ze sobą.

Artur
Artur
3 miesięcy temu

no to teeraz seria wpierdoli jak znamweszlo

Weszło
08.03.2021

Zatrzęsienie goli, dużo asyst. Helik już w barażach o Premier League | STRANIERI

Ten weekend w wykonaniu naszych stranierich to było coś znacznie więcej niż hat-trick Roberta Lewandowskiego z BVB, bramka Krzysztofa Piątka czy dwie asysty Piotr Zielińskiego. Dawno nasi rodacy zagranicą się tak nie rozstrzelali, a i kończących podań do kolegów było sporo. Zacznijmy od Serie A. Crotone wygrało 4:2 z Torino i przedłużyło swoje szanse na […]
08.03.2021
Suche Info
08.03.2021

Michniewicz: Pokazaliśmy, że potrafimy grać bez Luquinhasa

–  Przyjeżdżając do Wrocławia, wiedzieliśmy jak trudny jest to teren. Tydzień temu poległa tutaj Pogoń. Mieliśmy swoje problemy kadrowe, ale na szczęście dla nas udało się je zatuszować. Zmieniliśmy trochę ustawienie i mogliśmy pokazać swoje atuty. Myślę, że mecz był pod naszą kontrolą. Były sytuacje, w których zawodnicy Śląska znajdywali się pod naszym polem karnym, […]
08.03.2021
Suche Info
08.03.2021

Obrzydliwy faul w Bundeslidze. „To był koszmar”

– To była najbardziej ewidentna czerwona kartka w historii futbolu – pisali kibice Bundesligi po faulu Paulo Otavio na Munasie Dabburze. Zawodnik Wolfsburga w doliczonym czasie gry był bliski połamania obu nóg napastnikowi rywali. Sytuacja na poniższym wideo zaczyna się od 1:30.  Sytuacja jest o tyle dziwna, że przecież Wolfsburg i tak w tym […]
08.03.2021
Suche Info
08.03.2021

Bjelica znów wściekły na VAR. „To pole do manipulacji, cyrk!”

Nenad Bjelica zostawił w Ekstraklasie niezłą średnią punktową wykręconą w Lechu, rozczarowanie po nieudanym ataku na mistrzostwo z Kolejorzem, ale i legendarne hasła. „To jest cirkus i skandaloza” – wpisały się na stałe do języka piłkarskiej polszczyzny. Jak się okazje – Chorwat nadal walczy z VAR-em i sędziami. – Przez VAR pole do manipulacji decyzjami […]
08.03.2021
Weszło
08.03.2021

Papszun: Lasyk i Przybył notorycznie nas krzywdzą

Co słychać w prasie po weekendzie? Jest ciekawie. Jerzy Dudek atakuje Sousę, Nestor Polakow diagnozuje choroby w polskiej piłce, a Marek Papszun uderza w sędziów – Piotra Lasyka i Jarosława Przybyła. – Jestem człowiekiem szczęśliwym i mało we mnie zazdrości, natomiast Michałowi zazdroszczę tego, że sędziują mu tacy panowie jak Przybył czy Lasyk, którzy nas […]
08.03.2021
Suche Info
07.03.2021

Kompromitacja Olympique’u Marsylia. Klub Arka Milika przegrał z czwartoligowcem

Nie posiadamy na to statystycznych dowodów pod ręką, ale tak na nos wydaje się, że nie ma drugiego krajowego pucharu w Europie, gdzie tak często miałyby miejsce małe niespodzianki i wielkie sensacje, jak w Coupe de France. Dzisiaj negatywnymi bohaterami takiej właśnie sensacji zostali gracze Olympique’u Marsylia. Klub Arkadiusza Milika wyleciał z Pucharu Francji po […]
07.03.2021
Weszło
07.03.2021

Zieliński z dubletem asyst! Skorupski nie dał rady Napoli

Możemy to powiedzieć bez grama kurtuazji: Piotr Zieliński zaliczył standardowy dzień w biurze. Tak, to już pewnego rodzaju codzienność, że w meczach Napoli widzimy Polaka z bramką lub asystą. Rok 2021 jest pod tym względem absolutnie wyjątkowy. Mówimy o życiowej formie, czymś magicznym. „Zielu” na pozycji nr 10 gra jak z nut, co trzeba powiedzieć […]
07.03.2021
Suche Info
07.03.2021

Szymon Marciniak krytykowany za hit ligi greckiej. „Nie było karnego!”

Szymon Marciniak poprowadził dziś szlagier greckiej ekstraklasy. PAOK (3. miejsce w lidze) podjął przed własną publicznością Aris (2. miejsce). Derby Salonik zakończyły się wynikiem 2:2, a polski arbiter znalazł się pod ostrzałem krytyki. Spotkanie miało niezwykle emocjonujący przebieg. Goście prowadzili już 2:0, ale w 87 minucie gry PAOK zdobył kontaktowego gola. Następnie, już w doliczonym […]
07.03.2021
Suche Info
07.03.2021

Jest nowy prezydent Barcelony! Wielki powrót Joana Laporty

To była naprawdę ekscytująca kampania wyborcza, ale ostatecznie skończy się zgodnie z przewidywaniami. Joan Laporta niemal na pewno powraca na stanowisko prezydenta Barcelony. I to powraca z przytupem. Wyniki głosowania sondażowego przeprowadzonego na próbie aż 4 tysięcy wyborców nie pozostawiają wątpliwości. Najlepiej poinformowani katalońscy dziennikarze także. Cules zdecydowanie wyżej ocenili Laportę niż jego konkurentów: Joan […]
07.03.2021
Anglia
07.03.2021

21 zwycięstw z rzędu i wystarczy. Manchester United pokonuje Manchester City

Dominowali na wszystkich frontach. Od czasu dość pechowego remisu z WBA, Manchester City ani razu nie pozwolił, by przeciwnik zatrzymał ich chociaż połowicznie. Wygrywali jak leci, bez różnicy, czy były to starcia pucharowe, czy ligowe. W końcu jednak nadszedł kres tej serii. Jeśli ktoś miał The Citizens zatrzymać, to właśnie Manchester United. Niebywale dobrze radzą […]
07.03.2021
Weszło
07.03.2021

Legia odstawia peleton na siedem punktów

Któraś seria musiała dziś paść. Albo ta niezwyciężonego na własnym stadionie Śląska Wrocław, albo ta związana z dobrymi wynikami Legii w starciach z wrocławianami w ostatnich latach. Chwilę wcześniej padła twierdza w Szczecinie, zatem prawem serii – Legia została pierwszym zespołem, który ograł ekipę Lavicki na ich obiekcie w tym sezonie. Sam mecz? Bywały lepsze. […]
07.03.2021
Suche Info
07.03.2021

Premierowy gol Bereszyńskiego w Serie A. No wreszcie! [WIDEO]

Arkadiusz Reca popisał się dzisiaj pięknym trafieniem w starciu z Torino i Bartosz Bereszyński ewidentnie mu pozazdrościł. Zawodnik Sampdorii też strzelił gola. To jego pierwsze trafienie w Serie A! Trochę się Polak na tego gola naczekał, trzeba przyznać. Dzisiejsze starcie z Cagliari to dla Bereszyńskiego 120 występ ligowy w barwach Sampdorii, dla której zaczął grać […]
07.03.2021
Suche Info
07.03.2021

Glik z meczem numer 300 na topowym poziomie. Dołącza do ekskluzywnego grona

Kamil Glik spędził wczoraj 90 minut na boisku w zremisowanym meczu Benevento ze Spezią. Było to dla niego spotkanie numer 300 w jednej z pięciu topowych lig Starego Kontynentu. Takim bilansem może się oprócz niego pochwalić tylko dwóch Polaków. Na dorobek 33-letniego defensora składają się 172 występy w Serie A i 128 w Ligue 1. […]
07.03.2021
Weszło
07.03.2021

LIGA MINUS: POGOŃ RUSZA W POGOŃ ZA LEGIĄ

Raz, dwa, trzy. Ruszyli. A kto ruszył? Pogoń Szczecin w pogoń za Legią Warszawa. Tempo jak na obrazku, więc sukcesu nie wróżymy. Ale kto wie? O tej szalonej pogoni, o skuteczności Stali i o innych rzeczach pogadamy sobie dzisiaj o 19.45 w Lidze Minus. A kto pogada? Białek, Kowal, Leszek i Roki. 
07.03.2021
Hiszpania
07.03.2021

Suarez 1:1 Benzema. Derby Madrytu wygrała… Barcelona

Od tego meczu miało zależeć bardzo wiele. Wystarczyło zajrzeć do tabeli La Liga, żeby zdać sobie sprawę, że każda ze stron powinna zagrać z myślą o pełnej puli. Ekipa Simeone dlatego, że ściga ją Barcelona. Real zaś wpadł w gonitwę za Katalończykami i tak oto koło się zamyka. Akurat dziś chyba trzeba powiedzieć, że z […]
07.03.2021
Suche Info
07.03.2021

Trener Pogoni Szczecin: – Trzeba spiąć pośladki i pracować

Trener Pogoni Szczecin, Kosta Runjaić, podczas pomeczowej konferencji prasowej nie ukrywał rozczarowania porażką 0:1 z Lechem Poznań. Przyznał, że jego drużyna znajduje się obecnie w kryzysowym momencie. – Jesteśmy mocno zawiedzeni. Na pewno w pierwszej połowie nie prezentowaliśmy się tak, jak chcielibyśmy się i jak oczekiwaliśmy. Nie jestem w stanie dokładnie powiedzieć, dlaczego tak był […]
07.03.2021
Weszło
07.03.2021

Pogoń wyhamowała z piskiem opon

Jesienny mecz Pogoni Szczecin z Lechem Poznań był momentem, w którym pomyśleliśmy sobie, że Portowców stać w tym sezonie na duże rzeczy. Kolejka niby piąta, ale wiadomo – tak naprawdę było to czternaste ligowe spotkanie dla obu ekip w trwającym sezonie. Cztery gole strzelone i zero straconych, sporo polotu w grze, do tej pory najbardziej […]
07.03.2021
Suche Info
07.03.2021

Oficjalnie: Ireneusz Mamrot nowym trenerem ŁKS-u

To już oficjalne – Ireneusz Mamrot nowym trenerem ŁKS-u Łódź. Zastąpił Wojciecha Stawowego. O sprawie informowaliśmy już wczoraj. Brak zwycięstwa w derbach Łodzi nie miał kluczowego znaczenia dla losów Stawowego, jego los był prawdopodobnie przesądzony po klęsce z GKS-em Tychy. Mamrot natomiast spróbuje w sezonie 2020/21 wprowadzić do Ekstraklasy już drugiego spadkowicza. Wcześniej pracował w […]
07.03.2021