post Avatar

Opublikowane 08.11.2020 12:19 przez

redakcja

Kiedy Monchi obejmował stanowisko dyrektora sportowego w Romie, wydawało się, że nic lepszego klubu ze stolicy Włoch nie może spotkać. Autor wielkich sukcesów Sevilli szybko wrócił jednak do Andaluzji, pozostawiając na Stadio Olimpico wielki bałagan, którego posprzątać nie udało się do dziś. Najboleśniejsze dla kasy klubu okazało się sprowadzenie Javiera Pastore, któremu tytułowych wakacji jednak nie zazdrościmy. Za dużo w nich bólu.

Javier Pastore spędził w Paryżu siedem pełnych sezonów, ale błyszczał tylko w trzech. Zaraz na początku zachwycił Europę swoim stylem gry i talentem widocznym już po kilku sekundach oglądania prowadzącego piłkę, szczupłego zawodnika. Przed czterema laty pisaliśmy o nim na Weszło tak: Nieznośna lekkość dryblingu. Gdyby piłka nożna polegała tylko na upokarzaniu rywala w jak najbardziej pomysłowy sposób, Pastore pojawiałby się w mokrych snach każdego trenera. Choć koszulkę z numerem dziesięć oddał, gdy tylko w Parku Książąt pojawił się Neymar, w grze jak najbardziej przypominał swoich wielkich, argentyńskich poprzedników z Riquelme na czele. Co ważne, futbolowy artyzm w swoich poczynaniach potrafił na początku przygody z Ligue 1 i europejskimi pucharami łączyć z wykręcaniem niezłych liczb.

W pierwszym sezonie strzelił łącznie aż 16 goli, w drugim miał 14 asyst. Uwielbienie paryskich kibiców zdobył strzelając bardzo ważnego, pięknego gola Chelsea w Lidze Mistrzów. Potem obudził się na rok w sezonie 2014/2015, który skończył z nawet jeszcze większą liczbą ostatnich podań. Właśnie z tego okresu pochodzi też cytat Erica Cantony, który nazwał go najlepszym piłkarzem świata.

CANTONA JEDNAK SIĘ POMYLIŁ

Niestety, okazało się, że Eric Cantona trochę przestrzelił, kolejne lata to wciąż dominacja Leo Messiego i Cristiano Ronaldo, Javier Pastore był przez cały czas tym trzecim z podium.

Okej, Eric Cantona nie przestrzelił „trochę”, przestrzelił bardzo mocno.

Ale przyznajemy, Pastore potrafił rozpalać wyobraźnię. Piłkarscy bogowie obdarzyli Javiera dużą dawką talentu, ale poskąpili mu niestety zdrowia. Już w następnym sezonie odniósł 6 różnych kontuzji, które leczył przez ponad 160 dni. W kolejnym nie był dostępny przez ponad 120. Łydka, udo, przywodziciel, więzadło poboczne w kolanie – Argentyńczyk raz po raz trafiał do gabinetów lekarskich, a w klubie pojawiały się coraz większe gwiazdy. Rola Pastore w drużynie bardzo malała. W przedostatnim sezonie w Paryżu tylko 2 razy zagrał pełne 90 minut, w ostatnim 6 razy. Wchodził z ławki, ale czuł doskonale, że jego wejście za dużo nie zmieni, bo PSG i tak pokona kolejnego dużo od siebie słabszego rywala w lidze. Dlatego właśnie zdecydował się odejść. – Klub chciał, żebym został jeszcze przez kilka lat i zakończył w Paryżu karierę. Czułem jednak, że nie jestem już w stanie mu nic dać, nie w tej formie fizycznej – mówił w rozmowie z Téléfoot.

1,60 – PO TAKIM KURSIE TOTOLOTEK WYCENIA DZISIEJSZE WYJAZDOWE ZWYCIĘSTWO ROMY

O tym, jak morderczy potrafi być dzisiejszy futbol doskonale wie obecny trener Romy – Paulo Fonseca.

– Nowoczesna piłka zabija świetnych piłkarzy. Nie da się grać tylu meczów. Jest za dużo rozgrywek klubowych i reprezentacyjnych, stąd te wszystkie kontuzje – mówił przed rokiem, a miesiąc po tej wypowiedzi Javier Pastore wypadł na ponad 2 miesiące z powodu obrzęku kości (utrudniającego podobno nawet chodzenie). Był to jego szósty i wcale nie ostatni uraz już w barwach AS Romy, a pięć poprzednich dotyczyło łydki – części ciała, z którą El Flaco ma największy problem. Wiedziało się jednak o tym od dawna, historia tej kontuzji sięga bowiem jeszcze paryskiej ery w karierze Argentyńczyka.

WKALKULOWANE RYZYKO

Mimo wszystko Monchi bardzo zabiegał jednak o Pastore, oferując mu ostatecznie bardzo wysoki, opiewający na 4,5 miliona euro rocznie kontrakt. Do dziś więcej od wiecznie kontuzjowanego pomocnika zarabia w klubie tylko Edin Džeko. O pensji Argentyńczyka mówi się więcej od wynoszącej 25 milionów sumy odstępnego, jaką Roma zapłaciła Paryżowi, bo przyćmiły ją ceny innych nabytków Monchiego. Jeszcze więcej kosztował np. N’zonzi, a bank Rzymianie rozbili kupując Patrika Schicka za 42 miliony euro. Zarówno Francuza, jak i Czecha już zresztą w klubie nie ma. Szybko pożegnano też samego Monchiego.

Został tylko Pastore, którego dyrektor sportowy ściągnął zamiast Hakima Ziyecha, czego fani giallorossich nie mogą mu wybaczyć do dziś.

O obecności Javiera Pastore w klubie prowadzonym przez Fonsecę nie wszyscy już jednak pamiętają. Od razu po przyjściu portugalski trener wystawiał go nawet w podstawowym składzie, właśnie na ulubionej pozycji numer dziesięć. Już po trzech meczach przyplątał się jednak uraz łydki, powracający potem tak często, że Argentyńczyk jeszcze tylko dwa razy wyszedł w pierwszym składzie. Nawet, jeżeli był dostępny, często całe mecze przesiadywał na ławce rezerwowych. Bardzo podobnie było w poprzednim sezonie.

Pastore:

  • opuścił przez urazy 11 kolejek ligowych,
  • 15 meczów przesiedział na ławce,
  • w 6 wchodził na średnio 10 minut.

W całym, wyjątkowo przecież z uwagi na pandemię długim sezonie, miał udany tylko miesiąc. Między 20 października a 10 listopada zagrał pięć spotkań w poważnym wymiarze czasowym i zanotował w nich jedną asystę. Pierwszą i ostatnią w całych rozgrywkach.

ZDROWIE LICHE, FORMA JESZCZE GORSZA

Problemem Pastore w Romie nie są bowiem tylko kontuzje, z którymi borykał się przecież już wcześniej i będzie pewnie borykał do końca kariery. Z czarującego ofensywnego pomocnika, trequartisty z prawdziwego zdarzenia, kogoś przypominającego nam czasy romantycznego futbolu Pastore stał się, i tu cytat z forum kibiców Romy, człapakiem, którego obecność na boisku wcale kolegom nie pomaga.

Był ostatnio na Weszło tekst o śmierci dziesiątek w Premier League, ale we Włoszech gra się przecież dużo wolnej.

W lidze radzi sobie również nieskory do biegania Iličić i być może jeszcze bardziej wpisujący się w profil trequartisty Luis Alberto. Pastore nie. Argentyńczyk zdaje się do dzisiejszej, bezpośredniej piłki nie pasować. Nawet, jeżeli pojawiał się już na boisku, nie dryblował tyle co kiedyś, był dużo bardziej statyczny, podejmował złe wybory. Wyparowały asysty, nie mówiąc nawet o golach. Poza pechem czy raczej podatnością na kontuzje problemem jest też w jego wypadku głowa. Sam w jednym z niedawnych wywiadów o swojej przeszłości w Paryżu przyznał, że mógł pokazać dużo więcej ze swoich możliwości, ale nigdy nie miał mentalności potrzebnej do zostania numerem jeden.

Patrząc na kadrę Romy, nawet uszczuploną trochę po ostatnim mercato, bliżej mu obecnie do numeru trzydzieści jeden.

GOL EDINA DŻEKO – KURS 2,10 W TOTALBECIE. PRZY REJESTRACJI SPORY WYBÓR BONUSÓW, W TYM FREEBETY!

W obecnym sezonie nie zagrał jeszcze ani minuty. Paulo Fonseca na konferencji przed wczorajszym meczem w Lidze Europy mówił, że piłkarz za tydzień ma wrócić do treningów. El Flaco po sezonie udał się do Barcelony, gdzie poddał się operacji lewego biodra. Zabieg odbył się 11 sierpnia, a Argentyńczyk do Rzymu miał wrócić dopiero w ostatnich dniach. Nawet jeżeli nadrobiłby zaległości w ekspresowym tempie, i tak trudno wyobrazić sobie jego grę w dzisiejszej Romie. Fonseca zdecydowanie unowocześnił styl giallorossich. Zespół jest ustawiony w charakterystycznym ustawieniu z trójką obrońców, dwoma ofensywnymi wahadłowymi, tylko dwoma środkowymi pomocnikami i trio Mkhitaryan – Džeko – Pedro w ataku. Najczęściej grający w środku Veretout i Pellegrini muszą łączyć rolę defensywnych pomocników i piłkarzy napędzających akcje właśnie środkiem boiska, wystawienie Pastore na wymagającej tyle biegania pozycji wydaje się wręcz samobójstwem.

Jakimś pomysłem byłoby zrobienie z El Flaco fałszywego skrzydłowego.

Fonseca może nie mieć jednak okazji do próby wkomponowania Argentyńczyka w swój nieźle funkcjonujący zespół. Ciągle mówi się bowiem o jego odejściu, które bardzo pomogłoby bardzo złej jak donoszą media sytuacji finansowej zespołu. Z wypłaceniem pensji swoim piłkarzom problem ma mieć zresztą aż piętnaście klubów Serie A, ale tylko Roma musi zapłacić tak dużo za kogoś dającego tak nieporównywalnie mało na boisku. Pastore mogło już w klubie nie być zimą. W styczniu był według swojego agenta Marcelo Simoniana już spakowany i gotowy, by wsiąść do samolotu do Chin. Wybuchła tam jednak epidemia koronawirusa i transfer upadł. Potem Javier łączony był z powrotem do Argentyny, ale najkonkretniejszy był chyba David Backham, który widziałby go podającego do byłego kolegi z reprezentacji Gonzalo Higuaina w barwach Interu Miami.

BTS W MECZU GENOA – ROMA? KURS 1,72 W EWINNER!

Słynny prezes klubu oferował jednak Romie tylko 5 milionów euro, co chyba najlepiej pokazuje, jak bardzo spadła wartość chcianego kiedyś przez największe kluby świata pomocnika. Transfer do MLS upadł, ale to właśnie taki kierunek interesuje obecnie piłkarza, który wg niektórych źródeł najchętniej po prostu pozostałby w Rzymie. Przekonuje o tym jego menedżer, który dementuje ostatnio wszystkie plotki mówiące o tym, że klub z Rzymu chce rozwiązać z nim umowę, wygasającą dopiero za trzy lata.

Odzyskanie dla europejskiej piłki Javiera Pastore, jednej z ostatnich prawdziwych dziesiątek, jest już chyba niemożliwe. Serie urazów, ból towarzyszący mu od jakiegoś czasu nawet przy chodzeniu, styl gry słabo odpowiadający dzisiejszej Romie i większości klubów nawet we Włoszech, bardzo wysokie dotychczasowe kontrakty – to wszystko może skutecznie utrudnić mu znalezienie następnego pracodawcy. Zostaje więc El Flaco angaż w jakieś wystarczająco wolnej dla rozgrywających z dawnych lat, ale dającej dobrze zarobić, lidze albo powrót do Argentyny.

W karierze trzydziestojednoletniego dopiero piłkarza, zupełnie jak w polskim filmie, momenty były. Szkoda, że tak krótkie.

KAMIL FRELIGA

Fot.Newspix

Opublikowane 08.11.2020 12:19 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Anglia
15.01.2021

Umarł król, niech żyje król. Wayne Rooney nie jest już piłkarzem, ale jest trenerem

Od czasu zwolnienia Phillipa Cocu w listopadzie 2020 roku, Derby County nie miało stałego trenera. Holender nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań – klub niebezpiecznie krążył nad strefą spadkową, a były piłkarz Barcelony wykręcił słabą średnią 1.25 punktu na mecz. Żegnano go bez większego żalu, ale jednocześnie nie sądzono, że bezkrólewie potrwa aż dwa miesiące. […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Zorro spod Fontanny di Trevi

Kiedy Paulo Fonseca wrzucał monetę do Fontanny di Trevi z życzeniem, żeby jeszcze wrócić do Rzymu, nie wiedział, że za kilka lat obejmie drużynę Romy jako jeden z najbardziej obiecujących trenerów młodego pokolenia. Karierę szkoleniową zaczynał na fali wielkości Jose Mourinho, ale długo kontestował jego filozofie. Z braku pieniędzy na szkolnych balach kostiumowych przebierał się […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Afera w Niemczech: piłkarze chodzą do fryzjera

Niemiecki związek zawodowy fryzjerów napisał list do DFB, w którym potępia to, że piłkarze Bundesligi mają przystrzyżone włosy. Tak, dobrze przeczytaliście. Fryzjerzy. Potępiają piłkarzy. Za przystrzyżone włosy. I piszą z tego powodu oficjalny list do DFB. Choć na pierwszy rzut oka w Bundeslidze rozgrywa się właśnie kuriozalna afera, to po zajrzeniu w nią głębiej trudno […]
15.01.2021
Blogi i felietony
15.01.2021

Superpuchar Hiszpanii poziomem przypomina polską pierwszą ligę

Nie mam zamiaru iść z kijem na czołgi, kasa w futbolu jest potrzebna, kto twierdzi inaczej albo zazdrości, bo sam nigdy nie ma pieniędzy, albo jest głupi. Gdyby nie pieniądze, futbol nie rozwijałby się tak szybko, poziom nie rósłby w równie imponującym tempie, gdyż jednak łatwiej wyszkolić dobrego zawodnika w zajebistej bazie niż na kartoflisku […]
15.01.2021
Włochy
15.01.2021

Czy to już dobry moment, aby Drągowski wykonał kolejny krok do przodu?

Dwa lata temu kariera Bartłomieja Drągowskiego znalazła się na poważnym zakręcie. Choć kilkukrotnie w następstwie różnych przyczyn wskoczył do składu Fiorentiny, to nie zdołał wykorzystać swoich szans. Efekt? Wypożyczenie ostatniej szansy do broniącego się przed spadkiem Empoli. Polski bramkarz ostatecznie nie uratował ich przed degradacją, ale dzięki kapitalnymi występom, w następnym sezonie stał się podstawowym […]
15.01.2021
Włochy
15.01.2021

Zaczynał w Romie, pokochał Lazio. Pięć mgnień Angelo Peruzziego

Trzeba przyznać, że Angelo Peruzzi już na pierwszy rzut oka wyglądał jak bramkarz. Konkretnie – bramkarz, który w weekendy stoi przy wejściu do nocnego lokalu we Władysławowie i pilnuje, by nikt nie wnosił do środka wódki, kupionej po taniości w okolicznym sklepie monopolowym. Krępy, nabity mięśniami, potrafiący odstraszyć napastnika z pola bramkowego samym spojrzeniem. No […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Skoki narciarskie bez podatku przez cały weekend eWinner!

Gotowi na weekend ze skokami narciarskimi z Pucharem Świata w Zakopanem w roli głównej? Jeśli tak myślicie, to na pewno znacie już promocję eWinner, który oferuje nam grę bez podatku przez cały weekend! A jeśli nie znacie to najwyższy czas nadrobić zaległości. Bo przed nami kilka dni narciarskiego szaleństwa w zimowej stolicy Polski. Na czym […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

STANOWISKO #41 – TRANSFERY LECHA, ROZBIÓR LEGII I PARADOKS KOLEWA

Gotowi na najnowsze Stanowisko? Jeśli tak, to dobrze, bo jest o czym rozmawiać (i czego słuchać). Transfery Lecha, rozbiór Legii i paradoks naszego przyjaciela, doskonałego tancerza, znawcy win – Aleksandara Kolewa. Zapraszamy. 
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Na papierze ten transfer wygląda źle. Tim Hall w Wiśle Kraków

Wisła Kraków dokonała pierwszego zimowego transferu, ale umówmy się: nie da się nim zachwycić. Wielu z miejsca go krytykuje, inni w najlepszym razie mówią, żeby dać piłkarzowi czas i jeszcze nie przesądzać. Trudno jednak ukryć, że Tim Hall raczej nie wzbudza pozytywnych odczuć, gdy spojrzy się na jego dotychczasowe losy.  23-letni obrońca, z którym „Biała […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Deleu: – W polskiej piłce brakuje luzu i radości. Denerwuje mnie ten pesymizm

– Chciałbym wszczepić dzieciom miłość do piłki, uśmiech na twarzy. Wiem po sobie, że jeśli robisz coś, co kochasz, przychodzi ci to zdecydowanie łatwiej. Oczywiście trzeba też koncentracji, ale ona nie wyklucza okazywania radości w czasie uprawiania sportu. Dzisiaj bardzo często trenerzy mówią „Zrób to, zrób tamto, nie możesz tego, skoncentruj się”. Moim zdaniem trzeba […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Freebet na Puchar Świata w Zakopanem od TOTALbet!

Legalny polski bukmacher TOTALbet przygotował coś dla wszystkich fanów skoków narciarskich w Polsce! Już w ten weekend zawody Pucharu Świata zawitają do Zakopanego. To jedna z ulubionych skoczni Kamila Stocha, który zwyciężał na niej już pięciokrotnie. Najchętniej dorzuciłby zapewne kolejne triumfy do tego dorobku, bo wciąż ma szansę na triumf w klasyfikacji generalnej. A my […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Derby dla Lazio? A może Mchitarjan uratuje Romę? Piątek pod znakiem włoskiego hitu

Derby della Capitale. Mecz dwóch największych zespołów Wiecznego Miasta – Lazio i Romy, od lat elektryzuje kibiców w stolicy Włoch. Ostatnimi czasy obydwa zespoły często remisowały, nie rozstrzygając kwestii dominacji w stołecznym mieście. Jak będzie tym razem? Podpowiadamy, na co warto dziś postawić, sprawdzając oferty naszych partnerów.  Lazio Rzym – AS Roma Ostatnie mecze bezpośrednie: […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Legia bez Karbownika już zimą. Co to oznacza dla niej, a co dla niego?

Zgodnie z ustaleniami Michał Karbownik miał zostać w Polsce do końca sezonu. Nawet Mariusz Piekarski niedawno zapewniał na Twitterze, że „Karbo” nigdzie się zimą nie rusza. Ale potem zaczęły się plotki o tym, że Brighton skróci wypożyczenie i wyśle Polaka do lepszej ligi. Tak też jednak nie będzie. Bo – jak poinformował „Przegląd Sportowy” – […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Jak Legia poradziłaby sobie w Premier League? | FOOTBAL MANAGER FICTION #4

Football Managerowych testów ciąg dalszy. Sprawdziliśmy już, jak Leo Messi poradziłby sobie w Koronie Kielce. I jak wypadałaby w Ekstraklasie drużyna złożona wyłącznie ze starych Słowaków lub z polskich młodzieżowców. Teraz czas na ekspansję zagraniczną i zweryfikowanie eksperymentu o nazwie roboczej „Legia Warszawa w Anglii”. Przerzuciliśmy legionistów do Premier League, puściliśmy dziesięcioletnią symulację i sprawdziliśmy, […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

PRASA. Zwoliński zastąpi Kante w Legii?

W piątkowej prasie m.in. kilka doniesień transferowych, na czele z zainteresowaniem Łukaszem Zwolińskim ze strony Legii, rozmowa z Wojciechem Stawowym, sylwetka Albina Granlunda ze Stali Mielec i echa odrzuconego wniosku władz Chorzowa o dofinansowanie budowy nowego stadionu. PRZEGLĄD SPORTOWY Bartosz Salamon już strzela dla Lecha Poznań, co dało zwycięstwo nad tureckim drugoligowcem Bandirmasporem. Przede wszystkim […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

„W innych ligach skrzydłowy jedzie na obrońcę. U nas szuka się dośrodkowania”

– W Lubinie pokazano mi cały ośrodek, który robił wrażenie, był zrobiony jeszcze na świeżo. We Wronkach mieliśmy dwa boiska, dojeżdżaliśmy do Popowa na treningi, a na sztuczną murawę dojeżdżaliśmy po godzinie do Tarnowa, więc czasem trzeba było nocą wracać. A w Lubinie bursa stoi obok boiska, dlatego to wywarło na mnie wrażenie. W Lechu […]
15.01.2021
Hiszpania
14.01.2021

El Clasico w finale Superpucharu Hiszpanii? Otóż nie, z Barceloną zagra Athletic

Wczoraj z rywalizacji o Superpuchar Hiszpanii odpadł Real Sociedad. Dzisiaj z mini-turniejem pożegnał się natomiast Real Madryt. „Królewscy” nie zmierzą się zatem w finale z FC Barceloną, choć de facto byli jedynym zespołem w stawce, który coś w 2020 roku wygrał. Dzisiaj lepszy od madryckiej ekipy okazał się jednak Athletic Bilbao. Baskowie z trudem dowieźli […]
14.01.2021
Blogi i felietony
14.01.2021

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

To zabawne, jak wybiórcza jest pamięć. Pod mnóstwem względów. Dla mnie na przykład pod względem Rakowa Częstochowa. Bo choć Raków Częstochowa przez sto lat swojego istnienia w Ekstraklasie był ledwie chwilę, tak przez to, że gdy akurat wpadałem w sidła piłki w niej się znajdował, zawsze uważałem, że naturalnym ligowym porządkiem jest Raków w Ekstraklasie. […]
14.01.2021