„Heavy metal football”? Nie dziś. Liverpool pokonał wprawdzie Midtjylland w drugiej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów, ale spotkanie było tak ekscytujące, że już jutro nie będziemy pamiętać jego przebiegu. Nie chcemy się przesadnie The Reds czepiać. Sparingowa atmosfera, rywal z niższej półki, napięty terminarz, kilka kontuzji. Podopieczni Juergena Kloppa mieli powody, by dzisiaj nie szarżować. No ale ciężko się to oglądało.

Ciężko się to oglądało. Liverpool wymęczył trzy punkty z Midtjylland

Nudy do przerwy

Pierwsza połowa spotkania? Napisalibyśmy, że po prostu do zapomnienia, ale jednak coś godnego odnotowania się wydarzyło. Z powodu kontuzji boisko musiał przedwcześnie opuścić Fabinho, którego Juergen Klopp awaryjnie wystawił dziś w roli środkowego obrońcy. Tak, tak – defensywny pomocnik przesunięty do obrony z powodu plagi kontuzji sam również nabawił się urazu, na razie nie wiadomo, jak poważnego. Mina szkoleniowca The Reds na widok sygnalizującego zmianę Fabinho stanowi chyba idealne podsumowanie tej sytuacji. Na twarzy Niemca odmalowała się mieszanina irytacji, rezygnacji i niedowierzania. W miejsce Brazylijczyka zameldował się na boisku Rhys Williams, zawodnik zaledwie dziewiętnastoletni.

Trudny czas przed Liverpoolem.

W ogóle trzeba powiedzieć, że piłkarze Midtjylland bardzo ostro traktowali dzisiaj swoich rywali. Już w trzeciej minucie gry mogli wyjść na prowadzenie, lecz pojedynek z Alissonem przegrał Anders Dreyer. No i od tego czasu goście skupili się już na uprzykrzaniu życia rywalom. Aż trzech piłkarzy duńskiego zespołu schodziło na przerwę z żółtym kartonikiem na koncie. I każda z tych kartek była naprawdę zasłużona. The Reds nie bardzo potrafili znaleźć sposób na przełamanie agresywnie broniących gości. Klopp dał pograć zmiennikom, którzy przed przerwą nie wykreowali niemal żadnego zagrożenia pod bramką Mikkela Andersena. Dlatego z boiska zwyczajnie wiało nudą.

Moment magii

Czy druga połowa przyniosła odmianę przebiegu gry? Otóż nie. Liverpool wciąż sprawiał wrażenie zespołu, który chce wygrać mecz jak najniższym nakładem sił, a Midtjylland wciąż wyglądało na zespół, który nie ma nic konstruktywnego do zaproponowania w ofensywie i czeka liczy na łut szczęścia. Trzeba jednak oddać gospodarzom, że tuż po wznowieniu gry trochę mocniej nacisnęli na gaz i porządnie zdominowali rywali. Czego efektem było otwierające trafienie. W 55 minucie na listę strzelców wpisał się Diogo Jota, który wykończył kapitalną akcję Trenta Alexandra-Arnolda oraz Xherdana Shaqiriego.

Po wyjściu na prowadzenie The Reds znów redukowali bieg z czwartego na drugi. I niewiele brakowało, a nie udałoby im się dotoczyć w tym żółwim tempie do mety. Najpierw kilka niezłych szans zmarnował rezerwowy Midtjylland, Evander. A tuż przed końcem meczu Duńczycy mieli wręcz wymarzoną okazję do wyrównania. Joe Gomez dał się ograć w kompromitujący sposób i wspomniany już Anders Dreyer po raz drugi znalazł się w sytuacji sam na sam z Alissonem. Za pierwszym podejściem próbował pokonać Brazylijczyka płaskim strzałem, za drugim razem spróbował natomiast podcinki.

Efekt – ten sam, czyli zmarnowanie stuprocentowej sytuacji.

The Reds powrócili zatem z dalekiej podróży. Niewiele brakowało, a zostaliby pokarani za minimalizm. No ale im się upiekło. A w doliczonym czasie gry wprowadzony po przerwie Mohamed Salah ustalił wynik meczu na 2:0 z rzutu karnego. Czy gospodarze na zwycięstwo zasłużyli? Tak, byli minimalnie lepsi. Ale nie ma co ukrywać, że The Reds za kadencji Juergena Kloppa rozegrali już co najmniej dwieście bardziej interesujących spotkań.

LIVERPOOL FC 2:0 FC MIDTJYLLAND
(D. Jota 55′, M. Salah 90+3′)

fot. NewsPix.pl

La Liga
08.08.2022

Łzy szczęścia po 0:6 i piłkarski inny świat. Robert Lewandowski w Barcelonie | REPORTAŻ

– 0:6 to fatalny wynik, ale nie jestem smutny, bo to spełnienie marzeń: zobaczyłem mój zespół, te koszulki, na jednym z najpiękniejszych stadionów świata — mówi mi Gustavo, który przyleciał z Meksyku, żeby zobaczyć mecz swojej drużyny z FC Barceloną. Nie tylko dla nas, dziennikarzy i kibiców z Polski, pierwszy występ Roberta Lewandowskiego na Camp Nou był wyjątkowy. Meksykańscy kibice musieli być w ciężkim szoku. Nie skończyli jeszcze rozwieszać flag na trybunach stadionu Barcelony, a było już po meczu. To znaczy: […]
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Młody talent z Jagiellonii przedłużył kontrakt. Ma już gola w Ekstraklasie

Mateusz Kowalski podpisał nowy kontrakt z Jagiellonią Białystok, który będzie obowiązywał do czerwca 2025 roku. Urodzony w 2005 roku zawodnik podczas letniego okresu przygotowawczego wywalczył sobie miejsce w drużynie i w swoim ekstraklasowym debiucie w samej końcówce po wejściu z ławki strzelił gola Piastowi Gliwice. Działo się to na pięć dni przed jego siedemnastymi urodzinami. Młody napastnik później w większym wymiarze (27 i 30 minut) dostawał szansę z Widzewem i Pogonią. Z Radomiakiem […]
08.08.2022
Weszło
08.08.2022

Wisła – Miedź. Czy zadziała logika Ekstraklasy?

Wisła Płock, absolutna rewelacja początku rozgrywek, zmierzy się z Miedzią Legnica, dotąd jednym z najgorszych zespołów, który nie wygrał jeszcze meczu. Wiecie, co to oznacza? Tak jest, to idealne okoliczności do tego, by zadziałała logika Ekstraklasy. Na papierze murowanym faworytem są „Nafciarze”, którzy w dodatku grają u siebie. Ale ile razy widzieliśmy już w tej lidze historie, gdy właśnie w takim momencie padał nieoczekiwany wynik. Zresztą, przykładów nie trzeba daleko szukać — przecież rozpędzona Cracovia została pokonana […]
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Włoski napastnik odchodzi z Widzewa

Mattia Montini odchodzi z Widzewa Łódź. Kontrakt z włoskim napastnikiem został rozwiązany za porozumieniem stron.  Montini przyszedł do Widzewa rok temu jako zawodnik wyróżniający się w rumuńskiej ekstraklasie, ale rozczarował. Przez cały pierwszoligowy sezon rozegrał tylko 10 meczów, w których strzelił dwa gole. Wiosną już praktycznie nie pojawiał się na boisku. Po awansie ani razu nie załapał się nawet na ławkę rezerwowych. Jak niedawno informował „Fakt”, Włoch miał problem z profesjonalnym […]
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Grosicki: W pewnych momentach nasze granie jest naprawdę męczące

Pogoń Szczecin po czterech kolejkach Ekstraklasy ma na koncie dziewięć punktów, więc w tym względzie kibice narzekać nie mogą. Trudno jednak zachwycać się grą „Portowców”, którzy wygrywają w kiepskim stylu, często z dużym udziałem szczęścia. Zdaje sobie z tego sprawę Kamil Grosicki, autor pierwszego gola w meczu z Wartą. – Wygraliśmy i to jest najważniejsze, ale w pewnych momentach jest to naprawdę męczące na boisku i pewnie też dla kibiców. Staramy się jednak realizować […]
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Papszun: Trochę przekombinowałem, niepotrzebnie zdjąłem Sebastiana Musiolika

Marek Papszun część winy za porażkę z Górnikiem Zabrze wziął na siebie. Trener Rakowa Częstochowa był mocno niezadowolony z wydarzeń przed przerwą.  – Słaby mecz w naszym wykonaniu. Pierwsza połowa bez kultury gry, dużo nerwowości, mało zawodników, którzy mieli odpowiednią jakość tego dnia. Na domiar złego daliśmy sobie strzelić gola przed zejściem do szatni, a poza jeszcze tą jedną sytuacją, którą sami sprokurowaliśmy, przeciwnik za bardzo nam nie zagroził. Grając […]
08.08.2022
La Liga
08.08.2022

Łzy szczęścia po 0:6 i piłkarski inny świat. Robert Lewandowski w Barcelonie | REPORTAŻ

– 0:6 to fatalny wynik, ale nie jestem smutny, bo to spełnienie marzeń: zobaczyłem mój zespół, te koszulki, na jednym z najpiękniejszych stadionów świata — mówi mi Gustavo, który przyleciał z Meksyku, żeby zobaczyć mecz swojej drużyny z FC Barceloną. Nie tylko dla nas, dziennikarzy i kibiców z Polski, pierwszy występ Roberta Lewandowskiego na Camp Nou był wyjątkowy. Meksykańscy kibice musieli być w ciężkim szoku. Nie skończyli jeszcze rozwieszać flag na trybunach stadionu Barcelony, a było już po meczu. To znaczy: […]
08.08.2022
Weszło
08.08.2022

Wisła – Miedź. Czy zadziała logika Ekstraklasy?

Wisła Płock, absolutna rewelacja początku rozgrywek, zmierzy się z Miedzią Legnica, dotąd jednym z najgorszych zespołów, który nie wygrał jeszcze meczu. Wiecie, co to oznacza? Tak jest, to idealne okoliczności do tego, by zadziałała logika Ekstraklasy. Na papierze murowanym faworytem są „Nafciarze”, którzy w dodatku grają u siebie. Ale ile razy widzieliśmy już w tej lidze historie, gdy właśnie w takim momencie padał nieoczekiwany wynik. Zresztą, przykładów nie trzeba daleko szukać — przecież rozpędzona Cracovia została pokonana […]
08.08.2022
Weszło
08.08.2022

Napędzany przez złość, dynamit w nogach. Skąd wziął się Jakub Myszor

Kiedy był chłopcem – Kubusiem, jako bramkarz brał piłkę, dryblował przez całego orlika i strzelał gole. Bo drużynie nie szło, a porażki zaakceptować nie umiał. Gdy był nastolatkiem – Kubą, zdarzyło mu się zapomnieć butów z hotelu, więc grał w pożyczonych, choć każdy ruch sprawiał mu ból i obcierał stopy. Bo nie wyobrażał sobie, by nie zagrać. Jako dorosły – Jakub, powoli zaczyna stanowić o sile Cracovii. Oto droga do Ekstraklasy Jakuba Myszora. Bojszowy, Tychy, […]
08.08.2022
Prasówka
08.08.2022

Dziekanowski: Raków staje się klubową wizytówką naszej piłki

Poniedziałkowa prasówka.  PRZEGLĄD SPORTOWY Barcelona zaskoczona szałem na punkcie Roberta Lewandowskiego?  – Jesteśmy fatalni, przepraszam — mówi nam sprzedawca w oficjalnym sklepie klubowym przy Placa Catalunya. I choć uśmiecha się od ucha do ucha, to dobrą miną i tak nie zmieni tego, jak FC Barcelona marketingowo rozgrywa przyjście Polaka. Ci, którzy chcą zaopatrzyć się w jego koszulki, muszą obejść się smakiem. Od ręki trykotu nowej gwiazdy wicemistrza Hiszpanii […]
08.08.2022
Weszło
07.08.2022

Rotacja się nie sprawdziła. Górnik pokonał Raków

Wicemistrzowie Polski przegrali w Zabrzu pierwszy raz w oficjalnym meczu od 14 maja. Górnik strzelił gola po rzucie rożnym, którego nie powinno być, bo piłka przed wyjściem na boisko dotknęła Mateusza Cholewiaka. Bramkę po tym kornerze zdobył Aleksander Paluszek. To było jedyne trafienie w tym spotkaniu. Raków zagrał słabo. Trener częstochowian, Marek Papszun dokonał siedmiu zmian w stosunku do czwartkowego meczu III rundy eliminacji Ligi Konferencji ze Spartakiem Tranawa (2:0). […]
07.08.2022
La Liga
07.08.2022

Pumas, graliście w to kiedyś? Barcelona wygrywa, show Lewandowskiego

Włoskie kluby w okresie przygotowawczym lubią sobie pyknąć sparing z ósmoligowcem dla przećwiczenia taktyki. FC Barcelona poszła szerzej – zaprosiła taką ekipę na ostatni mecz przed ligą, oficjalny Puchar Gampera. To znaczy może zaprosiła kogoś innego, bo w sumie miała to być jedna z najlepszych ekip w Meksyku, a przyjechała banda kaktusów. – Będąc Robertem Lewandowskim, nie możesz strzelać z „dwunastką” na plecach. Jestem pewien, że teraz, gdy ma „dziewiątkę”, strzeli bramkę na Camp […]
07.08.2022
Liczba komentarzy: 7
Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Tomasz
Tomasz
1 rok temu

Haaaloo, Panowie. Poprawcie wynik na końcu artykułu.

Tomasz
Tomasz
1 rok temu
Reply to  Tomasz

Podziękował

Loserpool
Loserpool
1 rok temu

Liverpool to ogólnie się okropnie ogląda.

hfddasvhaghfdgdgdasahsdashfsadhdf
hfddasvhaghfdgdgdasahsdashfsadhdf
1 rok temu

https://koronawiruswsporcie.blogspot.com/ – Trafili kupon z kursem 352 000! skan jego na blogu! Na dzis maja kolejne kupony! polecam bo trafilem z nimi i zarobilem 15 tys!

Denaturatowy Midas
Denaturatowy Midas
1 rok temu

Liverpool się skończył. Mają mistrzostwo, mają LM, mentalnie osiągnęli sufit. Do tego kontuzja Van Dijka. Klopp im szybciej ucieknie z tego tonącego statku tym dla niego lepiej.

Fergie
Fergie
1 rok temu

Dawno nie czytałem durniejszego komentarza. Jeżeli najlepszy/czołowy zespół na świecie jest tonącym okrętem to nie wiem jaki status mają zespoły pokoju City/Realu/Barcelony/Juventusu/Atletico itd.

Król Jankowiak rucha Krawczyka
Król Jankowiak rucha Krawczyka
1 rok temu

ależ sie postarzał ten pan wankz