post Avatar

Opublikowane 26.10.2020 14:56 przez

redakcja

Milan śni, Milan marzy.Milan od 8 marca tego roku jest drużyną niepokonaną. Tymczasem do niegdysiejszej świetnej gry Sukura nawiązał inny Hakan – o nazwisku Calhanoglu. Słowa o większej pewności siebie i traktowaniu San Siro jak domu nie brzmią już jak czcze gadanie. Co się stało, że tak formę wywindowało?

Gdyby ktoś chciał temat spłycić, powie: „Podasz Theo Hernandezowi, wrzucisz do Zlatana – masz przepis na gole”. Przez kogoś jednak te akcje muszą przechodzić. Może niekoniecznie wszystko, co dobre zaczyna się od Hakana, ale na pewno musi dziać z jego udziałem. Określenie ‘’żołnierz’’ może być nieco być dość dziwne dla ofensywnego pomocnika czy raczej „trequartisty”, jak określają Turka włoscy koledzy po fachu. Dziś liderem jest oczywiście Szwed. On sprawia, że także tacy piłkarze jak Calhanoglu umieją wykrzesać z siebie jeszcze więcej. Przywodzi to na myśl skojarzenia z Michaelem Jordanem i jego ciągłymi szyderami uskutecznianymi w Chicago Bulls, a które mogliśmy obserwować w serialu „The Last Dance”. „Zlatan zawsze wymaga ode mnie, żebym na boisku był wolny i nie myślał za dużo”– powiedział niedawno Calhanoglu. Żołnierz, a może raczej kompan? Wszystko będzie na miejscu.

 „All within my hands, squeeze it in, crush it down”, czyli „Wszystko w moich rękach, zgniatam i miażdżę” – słowa utworu Metalliki nasuwają się wręcz same w przypadku Milanu. Dziś po prostu wychodzi, patrzy na stawkę Serie A i miażdży wszystkich po kolei. A kiedy we Włoszech jesteś w formie, zostajesz liderem tabeli, a w dodatku grasz w Lidze Europy, to trudno o uniknięcie szaleństwa wygłodniałych milanistów. Taki jest Milan Pioliego i Zlatana, taki jest Milan z Calhanoglu u „dyszce”. Słowa wspomnianego utworu mógłby dziś Turek wyśpiewać – choć sam na przywitaniu w szatni nie śpiewał. Był wtedy w grupie wielu nowych nabytków Milanu i uniknął chrztu w postaci śpiewania na forum zespołu. Dość ciekawe, jak na człowieka, który słucha hip-hopu, R&B, a jako nastolatek miał własny zestaw DJ-a i miksował w wolnym czasie muzykę.

Teraz wreszcie ma swój dobry czas. Co jednak się stało, że Włosi musieli czekać na tego Hakana Calhanoglu aż trzy lata? Przez długie miesiące był w Milanie osobą, którą ciągle krytykowano. Postawiono przed nim spore wymagania – oczekiwano, że będzie nową gwiazdą, a tymczasem z dnia na dzień sprawiał wrażenie, jakby oduczył się gry w piłkę. Odzyskanie dla Milanu 26-letniego Turka jest kolejnym powodem, dla którego „Rossoneri” odrzucili na bok apatię i uwierzyli, że wszystko jest możliwe.

„Hakanie, dobry piłkarzu – powiedz, stary, gdzieś ty był?”

Przed dołączeniem do Milanu turecki piłkarz nie był we Włoszech nawet na wakacjach. Pierwszego wywiadu w telewizji klubowej udzielał w języku niemieckim. Choć dwa lata po przybyciu rozmawiał już płynnie po włosku przed kamerami klubowej telewizji, języka i kultury uczył się długo.

Sezon 2017/18 był dla niego przetarciem. Krytykę koncentrował wtedy na sobie raczej Vincenzo Montella, który został w trakcie rozgrywek zwolniony. Mocno obrywał także nieskuteczny Nikola Kalinić sprowadzony razem z Calhanoglu w tym samym oknie transferowym. Gdy zapytano Turka, kto jako pierwszy przyszedł mu na myśl, gdy słyszy słowo „Milan”, bez wahania stwierdził – Gennaro Gattuso. Nie spodziewał się chyba, że będzie pracował z nim aż tak szybko. Niektórych pewnie kupił gestem, kiedy po golu z Chievo pocałował herb Milanu i mówił wprost: „Będę to robił częściej”. W chwili, gdy Milan szukał zawodników, którzy naprawdę będą umierać za klub, była to spora odmiana.

Rok 2018 jednak już wysyłał złe sygnały. Zaczęło się od literówki w nazwisku Turka na prezentacji koszulki na nowy sezon.

Nawet kiedy rozkwitał Krzysztof Piątek, a Milan ocierał się o awans do Champions League, Calhanoglu był zagubiony. Liczby nie mówią tutaj całej historii – a we wszystkich rozgrywkach zaliczył aż 13 asyst. W styczniu, gdy Polacy żyli snem chłopaka z Dzierżoniowa, w Milanie autentycznie myśleli, żeby oddać Turka do Lipska. A tam trenerem był wówczas Ralf Rangnick – ten sam, którego duch krążył nad San Siro już kilkanaście miesięcy później. Operacja okazała się niemożliwa pod względem finansowym, w dodatku Gattuso sam chciał zatrzymać u siebie zawodnika urodzonego w Mannheim. Styl gry Rino na pewno jednak nie pomagał Calhanoglu – wówczas Milan bazował raczej na dobrej defensywie i skutecznych kontrach. W tego typu grze Turek czuje się mniej pewnie. W dodatku był rzucany na lewe skrzydło, gdzie dawał do zrozumienia, że nie czuje się w stu procentach najlepiej. Drażnił niecelnymi strzałami, a jego atut, czyli dobre uderzenie z rzutów wolnych i ułożona prawa noga kompletnie zanikły gdzieś za mgłą dawnych oczekiwań.

Nie chciał się jednak poddać. „Powiedziałem mojemu agentowi, że chcę zostać. To może być mój rok”. Entuzjazmu te słowa nie wywołały. Nie za przebłyski przelano na BayArena 25 milionów euro. Do 8 marca 2020 roku Hakan zdobędzie 3 gole i zanotuje 1 asystę w Serie A. Później świat piłki się zatrzyma – a granie ligowe powróci dopiero w drugiej połowie czerwca.

No i dochodzimy do punktu zwrotnego. 

„Zobacz Hakana na wolno, masz tu przed sobą moją myśl uwolnioną”

Lecce – 2 asysty

Roma (mecz na San Siro, ważne w kontekście dzisiejszego starcia) – gol

Lazio – gol

Parma – gol i dwie asysty

Bologna – gol i asysta

Sassuolo – dwie asysty

Atalanta – gol

Sampdoria – gol i asysta

Liczb nie zapisał tylko ze SPAL, Juventusem (szalone 4:2), Napoli i Cagliari.

Otwieramy sezon 2020/21. Calhanoglu zalicza 7 występów – już zdobył cztery gole, a także odnotował asystę w lidze. Trafienia zaliczył jedynie w eliminacjach Ligi Europy. Kiedy jednak spojrzymy, jaki gol był najważniejszy, zrozumiemy, dlaczego możemy Milan oglądać znów w Europie. Jest 122. minuta rewanżu z Rio Ave – kto trafia z rzutu karnego na 2:2? Calhanoglu.

Wygrany futbolu postpandemicznego? To raczej mistrzostwo wśród niedopowiedzeń. A wystarczyło przesunąć go na pozycję numer 10, ustawić z przodu Zlatana, a za plecami Bennacera i Kessiego.

Tutaj wykonano prosty manewr. Ale przeskuteczny. Poświęcamy Piątka oraz Paquetę, nie patrzymy na przeszłe zasługi. Zmiana formacji na 4-2-3-1 przez Pioliego, gdzie Calhanoglu gra za plecami Zlatana pomogła odblokować potencjał. To już nie jest człowiek bojący się własnego cienia.

„Spojrzyjmy w człowieka głębiej”

Jeszcze gdy miał 19 lat, opowiedział na łamach FIFA.com, że dzwoni do matki, Naime przed każdym meczem. „Przynosi mi to szczęście. Motywuje mnie to, kiedy słyszę jej głos”. O bracie z przymrużeniem oka mówi, że to on z dwójki pociech był ulubieńcem rodziców. otworzyli szkółkę piłkarską w Niemczech – Muhammad Calhanoglu skończył grać w piłkę z powodu kontuzji obu kolan – występował głównie na poziomie niższych lig w Austrii i Turcji, kontuzje obu kolan, pracuje teraz w szkółce, którą prowadzi z Hakanem. Kuzyni również są piłkarzami – Kerim występuje w Schalke, a Turan w drużynie U-19 Hoffenheim. Jego żona, Sinem, to przyjaciółka z czasów dzieciństwa. Ślub wzięli trzy lata temu tylko po to… by po roku rozstać się, a następnie znów do siebie powrócić. Sytuacja miała jednak swoje szczęśliwe zakończenie. W 2019 roku urodziła się ich córka, Lya. „Jej matka ma silny charakter. Życzę mojej córce, żeby była taka, jak ona – żeby go odziedziczyła” – mówi piłkarz.

Kłopoty sprawił też sam sobie podczas jednej z przerw reprezentacyjnych – nieco ponad rok temu w meczu z Albanią wykonał cieszynkę, którą był salut wojskowy. Calhanoglu wsparł tym gestem i późniejszymi wypowiedziami ofensywę wojsk tureckich w Syrii. Parę lat wcześniej władze Bayeru musiały go upominać w innej sprawie. Chodziło o publikację posta wspierającego referendum ws. reformy konstytucyjnej zainicjowanej przez Recepa Erdogana. Zabawa w social mediach polegała na czymś podobnym do Ice Bucket Challenge. Kolejne osoby nominowały siebie nawzajem, po czym reklamowały Erdogana. A tymczasem prezydent Turcji próbował przeprowadzić reformę systemową i wprowadzić w Turcji system prezydencki. Dla fanów obozu władzy w Turcji był zapewne bohaterem. Calhanoglu nie był jedynym zwolennikiem działań Erdogana – wsparli już też Gokhan Tore, Arda Turan oraz Burak Yilmaz. W Bayerze zgodnie uznali jednak, że angażowanie się w sprawy polityczne przysporzy klubowi problemów. Z graczem przeprowadzono zatem rozmowę wychowawczą.

Inną historię opisywał w 2013 roku turecki „Fanatik” – Calhanoglu oraz ówczesny kolega z drużyny, Omer Toprak kiedyś sami doświadczyli bycia na celowniku. I to nie klubów, ale… własnego kolegi. Gokhan Tore (ten sam, który nominował Calhanoglu do zabawy w promowanie referendum) miał grozić bronią palną Toprakowi i Calhanoglu, który raptem we wrześniu 2013 debiutował w kadrze. Stało się to po przegranym meczu z Holandią w el. MŚ w 2013 roku (decydował on o ewentualnym udziale w barażach). Kiedy parę lat później Tore znalazł się w kadrze Fatiha Terima, byłego zresztą szkoleniowca Milanu, Toprak i Calhanoglu mieli symulować urazy, aby uniknąć ponownego spotkania z Tore – którego zresztą postrzelono niegdyś na dyskotece w Stambule.

W kłopoty swego czasu wpuścił go także ojciec, Huseyin, któremu bezgranicznie ufał i którego szanował. Za jego sprawą zapragnął, by kiedyś zagrać w barwach Galatasaray – co również jest jego celem w przyszłości. „To ojciec poświęcił najwięcej, abym znalazł się tu, gdzie jestem teraz” – mówi piłkarz Milanu.

Razem jednak musieli się tłumaczyć nawet przed obliczem Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie. Zakończyła się w lutym 2017 roku, parę miesięcy przed dołączeniem do Milanu. Turka zawieszono na cztery miesiące w wyniku zdarzenia z 2011 roku, którego przedmiotem sprawy pod piłkarskimi sądami. Skauci Trabzonsporu namierzyli utalentowanego 17-latka z Karlsruhe – był nim właśnie Calhanoglu. Jego ojciec miał otrzymać 100 tysięcy euro, podpisując dokument, na mocy którego Trabzonspor zagwarantował sobie prawa do karty piłkarza w przyszłości. Skąd w tym wszystkim Trabzonspor? Rodzina Hakana pochodzi z Bayburt, 130 km od Trabzonu. Calhanoglu tłumaczył to później następująco:

„W naszej kulturze dzieci są podporządkowane rodzicom. Ojciec powiedział mi – podpisz ten kontrakt. I to zrobiłem – myślałem jedynie o piłce nożnej. Nie wiedziałem nic o tym, że spotkał się przedstawicielami Trabzonu”.

Pomimo podpisania papierów z Trabzonem, przedłużył on później kontrakt dla Karlsruhe, a przeszedł następnie do Hamburgera SV. Turcy zostali bez kasy i bez zawodnika – nie zostawili sprawy samopas. Odzyskali pieniądze, a Calhanoglu senior przyznał, że popełnili błąd. Nigdy więcej już nie mieszał się później w karierę syna.

Szczęśliwe zakończenie

Teraz największym problemem Hakana jest to, czy dopisze kolejną liczbę do klasyfikacji kanadyjskiej czy też nie. Przeszkodziła mu niedawno kontuzja kostki, przez którą nie zagrał z Celtikiem. Miał też opuścić mecze z Romą i Spartą Praga. Turek powrócił jednak do treningów i będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu na mecz z „Giallorossi”. W najgorszym razie wejdzie z ławki rezerwowych, na co już mogą fani Milanu zacierać sobie ręce. Kto by też się spodziewał, że na sygnały o przedłużeniu umowy (wygasa w czerwcu 2021 roku – red.) będą spływały wyłącznie pozytywne reakcje? Obecna pensja na poziomie 2,5 miliona euro również może poszybować w górę.

Wahadło z „Hakan, won” przesunęło się na „Hakan, zostań” – takie zwroty akcji to my lubimy.

RAFAŁ MAJCHRZAK

Fot. NewsPix

Opublikowane 26.10.2020 14:56 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
02.12.2020

Lech ściąga Szweda. Karlstroem jednak nie zastąpi Modera

Jesper Karlstroem podpisał właśnie kontrakt z Lechem, który wejdzie w życie 1 stycznia. Kolejorz – z tego co słyszymy – zapłacił za Szweda około 700 tysięcy euro, a w grę wchodzą jeszcze potencjalne bonusy. Teoretycznie Karlstroem zastąpi zimą Jakuba Modera, który najprawdopodobniej trafi już na stałe do Brighton, ale to pomocnik zdecydowanie bardziej defensywy. Bardziej […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Geniusz życia. Sekret niezwykłości Edinsona Cavaniego

Ma na koncie miliony, a do rodzinnej miejscowości w departamencie Salto tłukł się kilka godzin w zatłoczonym busie w środku zimy. Ścina trawę z kosą w ręku. Strzyże owce. Po nocach chodzi z ojcem na polowania. Pasjonuje się rolnictwem. Studiuje agronomię. Spędza godziny na łowieniu ryb. Ćwiczy balet. Czyta Biblię. Piłkarzem jest świetnym, prawdopodobnie jednym […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Rybus z Łowicza, który nie stał się ligowym dżemem | KOPALNIE TALENTÓW

Nie będzie chyba specjalnie naciąganą teza, według której Maciej Rybus jest jednym z najbardziej niedocenianych reprezentantów Polski. Gdy widzi się Rybusa w składzie kadry, jego obecność jest przyjmowana raczej z rezerwą. Może gdzieś w okolicach 2008 roku, gdy „straszyliśmy” Żurawskim w Larisie, czy Golańskim ze Steauy, byłoby inaczej, ale dziś w erze Juventusów i Bayernów, […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Bartosz Kapustka wreszcie daje sygnały, że może odpalić

Gdy Bartosz Kapustka wracał do Legii, wątpliwości było sporo. Powracał do ESA ewidentnie na tarczy, na odbudowę, a w Legii nigdy tego czasu na odbudowę piłkarzy wiele nie ma, trzeba ciągle robić wynik. Gdyby patrzeć po marce, to jasne, w Polsce wciąż ją miał. Ale gdyby spojrzeć na pozycję w klubie, to za nim były […]
02.12.2020
Włochy
02.12.2020

Gianni Agnelli – ostatni król Włoch

Gianni Agnelli, swego czasu najbogatszy i najpotężniejszy człowiek we Włoszech, był uzależniony od adrenaliny. Nieustannie kusił los, mawiając: – Są różne sposoby, by umrzeć. Śmierć w wypadku nie wydaje mi się wcale najgorsza. Uwielbiał wyskakiwać ze swojego prywatnego śmigłowca wprost do morza, szokując tłumy gapiów. Po stokach narciarskich śmigał w takim tempie, jak gdyby był […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Szachtior Soligorsk mistrzem Białorusi. „Wielkie BATE się skończyło”

Zielona piłkarska wyspa w erze koronawirusa, futbol w cieniu antyrządowych protestów i kolejne zaskakujące rozstrzygnięcia na mecie rozgrywek – sezon 2020 w białoruskiej ekstraklasie będzie z pewnością jednym z najbardziej pamiętnych. Po piętnastu latach po tytuł sięgnął Szachtior Soligorsk, a BATE Borysów drugi raz z rzędu zostało największym przegranym. Przyglądamy się uważniej wydarzeniom za naszą […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Zima zaskoczyła ligowców. „Walkowerów nie będzie. Chcemy grać w tym roku”

Grudzień, godz. 12, mecz pierwszej ligi na stadionie, który nie dysponuje podgrzewaną murawą. Co może pójść nie tak? Wszystko. Pierwszoligowcy znów muszą przekładać spotkania, lecz tym razem nie z powodu koronawirusa, czy meczów reprezentacji. Teraz grać się nie da, bo boisko bardziej przypomina betonową arenę przy szkole niż stadion piłkarski. Mróz na południu Polski sprawił, […]
02.12.2020
Blogi i felietony
02.12.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Od razu ostrzegam – nie będzie o piłce, przynajmniej nie bezpośrednio, proszę nie składać reklamacji, po wczorajszym meczu z Miedzą nie zdobędę się na futbolowe wyznania. W 2010 roku warszawski raper Proceente nagrał album „Dziennik 2010”, zamieszczając przy jego promocji informację, że jego bezpośrednią inspiracją był „Dziennik 1954” autorstwa Leopolda Tyrmanda. To wtedy po raz […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Luka Zahović na razie rozczarowuje. Dziś przełamanie?

Odkąd Adam Buksa wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, Pogoń Szczecin miała wyrwę w ataku, której nijak nie potrafiła zasypać. Nic dziwnego, że klub sięgnął głębiej do kieszeni. Na przełomie września i października sfinalizowano pozyskanie Luki Zahovicia, który miał rozwiązać problem. Minęły jednak dwa miesiące i na razie możemy z całą pewnością stwierdzić, że problem pozostał. Trudno […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Tysiąc Abramowicza. Najważniejsze wydarzenia ery Rosjanina w Chelsea

Roman Abramowicz jest właścicielem Chelsea od 17 lat. Jednakże bardziej imponująca jest inna liczba. Roman Abramowicz jest właścicielem Chelsea od 1000 spotkań. Jubileuszowym było starcie z Tottenhamem. Niezłe, lecz przez te wszystkie dni meczowe działo się na Stamford Bridge zdecydowanie więcej niż 0:0 ze Spurs. Kursy na Sevilla – Chelsea w TotalBet: Sevilla 3.00 – […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Ciro strzela, United wygrywa. Co wy na to? | TYPY NA LIGE MISTRZÓW

Wczorajsze żniwa były udane – trafiliśmy dwa typy, więc idziemy za ciosem. Co słychać w środę w Lidze Mistrzów? Najciekawiej zapowiadają się mecze Borussii Dortmund z Lazio oraz Manchesteru United z PSG. Sporo emocji będzie także w spotkaniu Sevilli z Chelsea, Sprawdźcie, co warto obstawić! Borussia Dortmund – Lazio Rzym Ostatnie mecze Borussii: PWWPW Poprzednie […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Milczenie delegatów i klubów, czyli kulisy zjazdu PZPN i wyborczej gry Bońka

Co dziś słychać w prasie? Najciekawszy wydaje się… felieton, który odsłania kulisy zdalnego zjazdu PZPN. O tym, dlaczego przedłużona kadencja jest na rękę Zbigniewowi Bońkowi, kto milczał i dlaczego niezależny rewident nie jest niezależny pisze Antoni Bugajski. – W milczeniu lojalnych delegatów, dających w istocie ekipie Bońka zielone światło we wszystkich decyzjach, nie było zdroworozsądkowej […]
02.12.2020
Weszło FM
02.12.2020

Środa w Weszło FM – TSW, Estadio Weszło, Dwaj Zgryźliwi Tetrycy i mecze!

Środę na antenie Weszło FM rozpoczniemy tradycyjnie już o godzinie 7:00. W „Dwójce bez sternika” przywitają Was Monika Wądołowska i Michał Łopaciński, a ich rozmowy zdominują mecze Ligi Mistrzów. Gośćmi audycji będą m.in. Rafał Nahorny, Radosław Chmiel i Kamil Rogólski. Nie zabraknie również tematu meczów koszykarskiej reprezentacji Polski w eliminacjach mistrzostw Europy. Bądźcie z nami! […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Debiutant ratuje Liverpool, Ajax pod ścianą

Liga Mistrzów, Anfield, Liverpool. Niby wszystko się zgadza, ot, Salah i Mane obecni, Robertson gotowy w blokach startowych, Henderson wyprowadza zespół na murawę. Jest kim straszyć, niejeden rywal myślałby w tej chwili o defensywce, ale nie Ajax. Nie, Ajax nie dał się oszukać, wiedział, że z pierwszego garnituru Anglików została co najwyżej górna część garderoby. […]
02.12.2020
Weszło
01.12.2020

Inter zaprosił Borussię na solo za garażami, Borussia podjęła rękawicę

Real Madryt potyka się na Szachtarze i zwycięzca meczu Borussii z Interem będzie miał szansę wykiwać „Królewskich” w walce o awans? Ta dwójka stwierdza więc zgodnie: nie będziemy się bawić w żadne pozwy. Będziemy się napierdalać. Niemcy i Włosi zafundowali nam dzisiaj kawał meczycha. Pięć bramek, anulowany gol ze spalonego, który mógł wszystko zmienić, fatalne […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Pierwsza liga to nadal styl życia

Szukamy elementu, którego w tym meczu nie było. Gra bez młodzieżowca, która wynika z nieklarownie sformułowanych przepisów? No była, ŁKS przez moment grając w dziesiątkę zrezygnował z usług młodych zawodników. Czerwona kartka po dwóch faulach bez piłki dla kudłatego napastnika? Była, Samuel Corral przez cały mecz chodził tak nabuzowany, jakby Miedź reprezentowała wszystkie demony z […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Joao Felix bawił się z Bayernem B, a potem na boisko wszedł Mueller i żarty się skończyły

Bez Lewandowskiego. Bez Muellera, Neuera, Gnabry’ego, Goretzki… Bayern Monachium wyszedł na dzisiejsze starcie z Atletico Madryt niemal zupełnie rezerwowym składem. Gospodarze do pewnego momentu z tego korzystali, spokojnie prowadząc, a chwilami wręcz bawiąc się z Bawarczykami. Problem w tym, że za dużo w ich grze było właśnie tej zabawy, a za mało konkretów. No i […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Real Madryt robi wszystko, żeby nie wyjść z grupy

Żeby zagwarantować sobie awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów, Real Madryt musiał swoje spotkanie wygrać. A rywala miał całkiem odpowiedniego, bo ukraiński Szachtar, osłabiony kilkoma znaczącymi nieobecnościami. Co Real zrobił? Ano przegrał. I to całkiem zasłużenie. W pierwszej połowie Królewscy naciskali na gospodarzy, ale nie byli w stanie sfinalizować żadnej z akcji. Sytuacje dwukrotnie zmarnował […]
01.12.2020