Najlepszy zawodnik w historii MMA mówi „pas”. Nurmagomedow żegna się wygraną

Damian Smyk

Autor:Damian Smyk

24 października 2020, 23:24 • 4 min czytania

Reklama
Najlepszy zawodnik w historii MMA mówi „pas”. Nurmagomedow żegna się wygraną

Jeśli legenda ma kończyć, to w takim stylu. Chabib Nurmagomedow w drugiej rundzie poddał przez duszenie trójkątem Justina Gaethje. Jego występ był bezbłędny i oszałamiająco dobry – był jak połączenie morderczej maszyny z artystą pełnym weny. Ale najważniejsze stało się już po walce – Dagestańczyk zdjął rękawice i ogłosił zakończenie swojej kariery. 29-0 i ani jednego zwycięstwa więcej. – Obiecałem to mamie. Tylko ona mi została – mówił.

Nurmagomedow udowodnił dzisiaj ponownie, że można wiele mówić o tym, jak rywal może go podejść, złamać czy przechytrzyć. Ale kontry na Chabiba po prostu nie ma. Dacie mu zapaśnika? Pokaże lepsze zapasy. Dacie stójkowicza? Wypunktuje go w stójce i zmiecie w parterze. Dacie gościa z niesamowitą kondycją? Zajedzie go w połowie walki.

Gaethje miał Chabiba pociąć. Amerykanin chciał być tym facetem, który sprawi, że Chabib wreszcie zobaczy własną krew w oktagonie. Ale nie było go stać dziś na to, by choćby zachwiać mistrzem. Mocne kopnięcia na nogę, które smagały w lewą łydkę Chabiba, pewnie niejednego zawodnika unieruchomiłyby w miejscu. Ale nie jego. Nurmagomedow po prostu bił tak, jak chciał. I ku zaskoczeniu wielu – nie parł od razu w parter, nie szukał obaleń od pierwszej rundy, ale sukcesywnie trafiał w stójce.

W samej końcówce pierwszej rundy ruszył do sprowadzenia i był bliski wykręcenia balachy, ale Gaethje jakoś utrzymał rękę i nie dał się poddać. Po pierwszych pięciu minutach tej walki Amerykanin głęboko oddychał. A przecież był po pełnym obozie przygotowawczym. I w poprzedniej walce potrafił zajechać kondycyjnie tak świetnego maratończyka, jak Tony Ferguson. Ale przy tej chorej presji ze strony Chabiba był po prostu bezradny.

Reklama

Podobnie jak bezradny był, gdy Nurmagomedow wreszcie w drugiej rundzie włączył tryb zapaśniczy. To działo się błyskawicznie. Obalenie, zdobycie pleców, pełen dosiad, próba trójkąta rękoma, ostatecznie dopięcie trójkąta nogami. Artyzm. Gaethje odklepał trzykrotnie, ale sędzia tego nie zauważył i Amerykanin spłynął po siatce na matę. Był bezradny, a przecież on też wywodzi się z zapasów i mówiono, że – choć w UFC jeszcze tego nie pokazał – to w parterze może sprawić psikusa mistrzowi.

„Bez taty nie wrócę już tutaj”

Gdy Gaethje był cucony, Chabib leżał na macie z twarzą skrytą w dłoniach. Płakał. Po raz pierwszy walczył w oktagonie bez wsparcia ojca. Abdulmanap zaprowadził go na pierwszy trening, pracował z nim w zapasach, w sambo, jeździł na wszystkie możliwe zawody. Przyprowadził nawet niedźwiadka, z którym mały Chabib toczył sparingi. Zaszedł z nim do UFC. Ale w tym roku zmarł po zarażeniu koronawirusem. Niesamowicie zżyty z ojcem Chabib przeżył to bardzo mocno, ale chyba nikt nie spodziewał się, że popchnie to mistrza do takiej decyzji.

To była moja ostatnia walka. Rozmawiałem z mamą. Została mi tylko ona. Obiecałem jej, że to koniec – powiedział i zrzucił rękawice na matę. – Nie ma możliwości, by wrócił do oktagonu bez taty. Dałem słowo, a to wiele dla mnie znaczy.

Reklama

Nurmagomedow zwrócił się do władz UFC, by umieściły go na czele listy zawodników bez podziału na kategorię. I władze nie mają chyba wyboru – nie tylko przez wzgląd na to, że Chabib poprosił. Ale po prostu z uwagi na to, że Nurmagomedow naprawdę jest najlepszym zawodnikiem w historii MMA. Żaden mistrz nie dominował aż tak potwornie. 29 walk w zawodowym MMA i tylko jedna (!!!) przegrana runda. W walkach o obronę pasa w UFC nawet przez moment nie był zagrożony porażką. Gdyby nie przeszedł dziś na emeryturę, to prawdopodobnie broniłby tego pasa tak długo, aż by mu się nie znudziło. Poirer – odpalony. McGregor – zdewastowany. Gaethje – rozłożony na łopatki. Nie doczekamy się już walki z Fergusonem, ale czy ktokolwiek dziś wierzy, że to starcie miałoby inny przebieg niż to z Gaethjem?

Legenda schodzi ze sceny. Świat MMA doznał niewyobrażalnej straty. Ale trudno oczekiwać, by w obliczu rodzinnego dramatu Chabib zmienił decyzję. To nie jeden z tych, który mówi „odchodzę”, by przy ofercie życia od Dany White’a wrócić za kasą. Skoro dał słowo, to już go nie odwoła.

Byliśmy wielkimi szczęściarzami, że mogliśmy go oglądać – powiedział szef UFC tuż po gali.

Kończy się era Chabiba Nurmagomedowa. Najlepszego zawodnika w historii MMA.

Reklama

fot. NewsPix

Damian Smyk

Pochodzi z Poznania, choć nie z samego. Prowadzący audycję "Stacja Poznań". Lubujący się w tekstach analitycznych, problemowych. Sercem najbliżej mu rodzimej Ekstraklasie. Dwupunktowiec.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

Zmiana trenera w Ekstraklasie! Radomiak szybko żegna następcę Feio [NEWS]

Szymon Janczyk
4
Zmiana trenera w Ekstraklasie! Radomiak szybko żegna następcę Feio [NEWS]

Inne sporty