post Avatar

Opublikowane 22.10.2020 15:26 przez

redakcja

Są pewne rzeczy, wydarzenia, czynności, które wydają się nam ciągnąć w nieskończoność. Nawet, gdy myślimy, że już nadszedł ich kres, powracają i próbują skupić swoją uwagę. Wczoraj znowu można było pomyśleć: “jest, wylazł”, bo Liverpool i Manchester United przypomniały, że oni to by w sumie chcieli tę Superligę. Znowu.

Nie jest to pomysł nowy, wszak pierwszy raz o rozgrywkach wyłącznie dla gigantów futbolowego świata, mogliśmy usłyszeć pod koniec lat 90. Wówczas to, włoska firma Media Partners, wyszła z inicjatywą utworzenia takowych rozgrywek. Pomysł został jednak ostatecznie storpedowany, głównie z powodu ogromnych zmian, które poczyniła wówczas UEFA. W 1998 zapadła decyzja o reformie Ligi Mistrzów oraz likwidacji Pucharu Zdobywców Pucharów. Były to działania zbawienne w skutkach, lecz – w przeciwieństwie do diamentów – nie były one wieczne.

MANCHESTER UNITED WYGRA Z CHELSEA – KURS 2.50 W TOTALBET!

Problem tkwi w tym, że pomysł utworzenia Superligi ma w sobie gen bohatera kina akcji lat 80. – nie sposób sprawić, by zniknął raz na zawsze. Nawet gdy przejdzie go czołg, okaże się, że w ostatniej chwili wskoczył do kanalizacji.

Teraz ta seria ma swój kolejny epizod, a do utworzenia elitarnej ligi nawołują – cóż za zaskoczenie – przedstawiciele tych klubów, które występują w najbardziej napchanych pieniędzmi rozgrywkach. Liverpool i Manchester United zaprosiły do wspólnego stołu Arsenal, Chelsea, Tottenham oraz Manchester City. Chcą zabrać swoje zabawki od UEFY i przenieść się do stoliczka FIFA. Nie kusi ich jednak re-branding, lecz przede wszystkim rzucone mimochodem sześć miliardów euro.

Wstęp tylko dla grubych ryb

W 1992 roku powstała Premier League, co spowodowało największą rewolucję taktyczno-ekonomiczną we współczesnym futbolu. W żadnej innej lidze nie płaci się takich pieniędzy, żadna inna liga nie jest opakowana i realizowana w taki sposób, jak angielska ekstraklasa. Nic więc dziwnego, że sześć klubów, które urosło na tego rodzaju paszy, jest chętne do dokonania kolejnej rewolucji. Po 28 latach powstać ma… druga Premier League. A konkretnie European Premier League.

Jednakże przedstawiciele czołowych angielskich klubów nie mają w sobie aż takich pokładów indolencji i do zabawy chcą zaprosić jeszcze od jedenastu do trzynastu zespołów, pochodzących z Włoch, Francji, Niemiec oraz Hiszpanii.

Nie wiadomo jednak, jakie zespoły miałby od początku uczestniczyć w projekcie. Pewnie Barcelona, Real, Bayern, Juventus, PSG. To jednak tylko domysły. Sky Sports informuje jedynie, że miejsc miałoby być szesnaście bądź osiemnaście, zaś maksymalna liczba drużyn z jednego kraju wynosiłaby pięć. Oznacza to, że ktoś z czwórki Tottenham, Manchester City, Chelsea, Arsenal, pozostałby na lodzie.

LIVERPOOL – SHEFFIELD, BTTS NIE – KURS 1.82 W TOTALBET!

Jest to kwestia o tyle kluczowa, że kluby założycielskie miałyby zagwarantowane miejsce w Superlidze przez następnych… dwadzieścia lat, a przecież w tym czasie w futbolu potrafi zmienić się wszystko. Wystarczy spojrzeć na rynek transferowy lub siłę zespołów. W końcu trudno nam sobie teraz wyobrazić FC Porto wygrywające Ligę Mistrzów. Albo ŁKS stawiający opór Czerwonym Diabłom.

Kilka pozostałych miejsc przypadłoby w udziale tym ekipom, które zajmą czołowe lokaty w swoich krajowych rozgrywkach. Ale nie będzie tak łatwo. Trzeba będzie jeszcze wygrać mini-turniej eliminacyjny. Rzecz jasna nie zakłada on udziału klubów z Ukrainy, Polski lub Irlandii Północnej, lecz zamyka się na najbardziej uznane europejskie ligi. Dla biedaków pozostanie jakaś marna Liga Mistrzów lub Liga Europy, wyglądająca w tym towarzystwie na najbiedniejszą z kościelnych myszy.

Jeszcze jedna liga na waszych dekoderach

Pomysł odkurzony przez Liverpool i Manchester United zakłada likwidację systemu pucharowego, znanego nam doskonale z Champions League. Nie byłoby zatem pięciogodzinnego losowania grup i czarującego mieszania kuleczkami, lecz mecze każdy z każdym. Dodatkowe 34 lub 36 kolejek w napchanym do granic przyzwoitości kalendarzu piłkarskim.

Wygląda to przejrzyście, ale tylko na pierwszy rzut oka. FIFA zakłada bowiem, że jej super-rozgrywki można by połączyć z regularnym sezonem ligowym. European Premier League musiałaby się zatem wcisnąć w środek tygodnia, co oczywiście stanowi jawną konkurencję dla Ligi Mistrzów.

Problematyczna staje się też kwestia tabeli, bo o ile krezusi raczej nie wezmą zamachu na dotychczasowe zasady i nie zaczną przyznawać punktów w systemie znanym ze skoków narciarskich, o tyle zajęcie ostatniego miejsca w Superlidze może niektóre zespoły zupełnie nie obchodzić.

Zgodnie z dotychczasowymi ustaleniami, The Reds mogliby przegrać wszystkie 34 mecze przez kilka lat, a i tak pozostaliby w Superlidze, należąc do grona założycielskiego. Spadłby zatem zespół z miejsca teoretycznie bezpiecznego. To nawet nie jest utrzymanie przy zielonym stoliku, ale zabawa dla dużych chłopców, którzy łakną jeszcze więcej pieniędzy. I władzy, władzy, władzy.

LIVERPOOL WYGRA, HANDICAP 0:2. KURS 2.70 W TOTALBET!

Można bowiem spekulować, czy nagłe ożywienie ze strony angielskich klubów, nie wynika przypadkiem z odrzucenia wstępnej wersji Project Big Picture. Manchester United i Liverpool były klubami, które do spółki z siedmioma innymi, miały w zasadzie rządzić Premier League, okrojoną do 18 zespołów. Wszystko z powodu dramatycznej sytuacji, w jakiej znalazły się ekipy English Football League w związku z pandemią koronawirusa. W samej Championship możliwy jest upadek aż sześciu klubów, spowodowany brakiem wpływu z dnia meczowego. W angielskiej drugiej lidze stanowi on około 21% całego budżetu rocznego, a na niższych szczeblach jest jeszcze gorzej.

Wspomniane kluby z Premier League wyszły z inicjatywą przekazania 250 milionów funtów na sezon EFL, lecz za cenę okrojenia ligi do zaledwie osiemnastu drużyn. Spowodowałoby to, że uprzywilejowana dziewiątka miałaby w zasadzie prostą drogę do absolutnej dominacji. Na to Anglicy zgodzić się nie mogli.

Project Big Picture został zatem odrzucony. Przedstawiciele League One, League Two i Championship unieśli się honorem i nie zgodzili się na takie traktowanie. Postąpili bardzo zgodnie, lecz nie wiadomo, czy ceną nie będzie śmierć ich klubów. Albo marginalizowanie rozgrywek Premier League przez najpotężniejsze kluby, bo jeśli Superliga będzie ciągnęła się przez ponad 30 kolejek, to trudno, aby krajowe rozgrywki nadal były dla potentatów tak ważne. Tym bardziej że ich Excel z pewnością nagle nie zacznie alarmująco świecić czerwonymi prostokątami.

Wielka gra

Wspomniane sześć miliardów euro jest jedynie wierzchołkiem góry lodowej, na którą statek FIFY obrał kurs, i na którą płynie z pełną odpowiedzialnością i wyczuwalnym podnieceniem. Kwota, jaką chce przeznaczyć jeden z największych holdingów finansowych na świecie – JP Morgan – to tylko i wyłącznie pakiet startowy. Według brytyjskich mediów inne potężne organizacje już rwą się, aby dołączyć do projektu.

Takie natężenie miliardów, automatycznie uczyniłoby z European Premier League najbardziej prestiżowe rozgrywki na świecie. Liga z miejsca dołączyłaby do angielskiej ekstraklasy w wyścigu o fotel lidera finansjery, zostawiając daleko w tyle nie tylko czołowe dotąd potyczki krajowe, ale przede wszystkim Ligę Mistrzów.

Najważniejszy puchar, o którego zdobyciu śnią mali chłopcy od dziesiątek lat, mógłby właściwie odejść w niepamięć. Dramatycznie ucierpiałaby ranga turnieju, wszak pozbawiony byłby najlepszych ekip Europy. Oczywiście, nadal mógłby przyciągnąć pojedynkami Atalanty z Ajaksem, lecz umówmy się, że trudno oczekiwać, iż starcie to byłoby w stanie przebić kolejny mecz Bayernu z Liverpoolem. Tym bardziej że kluby Superligi miałyby jeszcze więcej pieniędzy. To przyczyniłoby się do rosnącej monopolizacji, a co za tym idzie plejady europejskich gwiazd w szeregach wyróżnionych zespołów.

REMIS UNITED Z CHELSEA. KURS 3.55 W TOTALBET!

Dla maluczkich pozostaną inne puchary i pucharki, które wykupi podrzędna stacja telewizyjna. Giganci rzucą się na Superligę, mogącą osiągnąć rekordowe przychody z praw do transmisji. Wyliczenia JP Morgan, przewidują, że wpompowane sześć miliardów zwróci się w ciągu maksymalnie kilku lat. A to zupełnie niebawem – rzekomy start European Premier League jest planowany na 2022 rok.

Idźcie więc dzisiaj przed ekrany telewizorów, bowiem możliwe, że oglądacie przedostatni mecz Szachtaru z Realem Madryt. Chociaż na starcie nie brzmi to może niewiarygodnie zachęcająco, to pomyślcie, że przez kilkanaście kolejnych lat będziecie skazani na mecze Ukraińców z Rennes albo ósme El Clasico w sezonie. Nic pomiędzy. Trup ponownie wyszedł z szafy, lecz tym razem nabrał dziwnie żywych kolorów.

Choć oczywiście – może to być „jedynie” element wojny o podział praw telewizyjnych i kształt rozgrywek. W najlepszych ligach, ale też w Lidze Mistrzów. Pamiętajmy, że obecne kontrakty zawierane na lata 2021-2024 mają taką długość właśnie z uwagi na planowaną rewolucję Champions League w sezonie 2024/25. Obecne innowacyjne pomysły mogą być po prostu pierwszym rozdaniem tej długiej batalii.

JAN PIEKUTOWSKI

Opublikowane 22.10.2020 15:26 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 30
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Karbon
Karbon

„Jednakże przedstawiciele czołowych angielskich klubów nie mają w sobie aż takich pokładów indolencji i do zabawy chcą zaprosić jeszcze od jedenastu do trzynastu zespołów, pochodzących z Włoch, Francji, Niemiec oraz Hiszpanii.

Proszę autora o wyjaśnienie, w jakim znaczeniu użył słowa ‚indolencja’ w powyższym zdaniu.

XYZ
XYZ

Nie siedzą bezczynnie we własnym gronie i zapraszają drużyny z innych krajów.

Karbon
Karbon

Próbuj dalej.

Vintage Davis
Vintage Davis

Czyżby chodziło o bezradność? (Nie będę udawał, że wiedziałem, sprawdziłem w słowniku :d )

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy

Mnie się wydaje, że mistrz pióra o nazwisku Redakcja chciał napisać „bezczelności”.

nvxcnasdasdsagdashdggdasdasdassgagdsa
nvxcnasdasdsagdashdggdasdasdassgagdsa

https://koronawiruswsporcie.blogspot.com/ – Trafili wczoraj znowu typ na HT/FT z kursem 31 i skan jego mają na blogu. Zarobiłem już z nimi na czysto 16 tys. Polecam . Mają już kupony na dziś.

Staszek Anioł
Staszek Anioł

„[…] zapadła decyzja o reformacji Ligi Mistrzów”.
O czym…?

Karbon
Karbon

Czekam na starcia protestantów z policją 🙂

Chris
Chris

Niech sobie tworzą i grają w chinach dla mnie sport bez udziału publiczności jest bez sensu coś czuję że niedługo to się odbije na wszystkich klubach.

ahmed
ahmed

nie zrobia tego, a nawet, jak zrobia, to nie na dlugo, to uderzyloby w cala pilke. spadek popularnosci w krajach pominietych, a tych bedzie duzo, wizerunek – dla bogaczy… to dlugofalowo nie podziala.

demagog
demagog

Pozostaje głosować portfelem. Piłka nożna zawsze była sportem gdzie rządzi pieniądz, ale to historie kopciuszków pokonujących krezusów są solą tego sportu. To historie takie jak Szachtar lejący Real juniorami, jak Legia lejąca Sporting i remisująca z Realem, jak Lech bijący Juve. Jak Puszcza spuszczająca w kiblu drużyny z ekstraklasy.

Ja tego guano oglądać nie będę, jednocześnie dalej będę oglądał polską piłkę, bo to koszula najniższa sercu. Wspierajcie swoje drużyny, że swojego kraju, że swojego województwa i miasta, bo bez was one znikną i zostanie nam oglądanie multimiliarderów walczących nie o garnki, tylko o kolejne miliardy.

Na marginesie, Amerykanie wpieprzyli się w angielską piłkę kupując Arsenal, Liverpool i ManU, dobrali sobie Żyda z północnego Londynu, rosyjskiego Oligarchę i Pustynnych Szejków, dogadali się z innymi Szejkami z Paryża oraz megakorporacjami z Madrytu, Barcelony i Turynu i chcą robić piłkarskie NBA. Mam nadzieje, że spotkają się z mocnym oporem kibiców.

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy

Hasło na dziś „Plwam na Liverpool i Manchester United” 🙂

Zenek
Zenek

Opowiem pewną historię, która dośc prosto wyjaśni co się stanie z super ligą:

Jakieś 15-16 lat temu grałem sobie w FIFĘ (bodajże 2004) pewną drużyną z ligi angielskiej – grało się fajnie gdyż nudne mecze ze słabymi drużynami co jakiś czas przeplatały się z mega hitami z największymi tuzami piłki nożnej.

Pewnego dnia wpadłem na genialny pomysł – a może zrobię sobie taką ligę składającą się z 16 najlepszych drużyn w europie. Stworzyłem nowy turniej na zasadach ligowych, wybrałem drużyny z największa ilością gwiazdek i zacząłem grać. Po 5-6 kolejkach mi się znudziło gdyż hity przestały być hitami, a stały się zwykłym ligowym dżemikiem.

To samo będzie z super ligą. W lidze mistrzów mamy 1-2 mecze które są hitami kolejki i potem hity od 1/4 finału, w super lidze będziemy mieli najpierw 8 hitów co kolejkę – i tak nikt tego nie obejrzy więc kasa z transmisji podzieli się na 8 zamiast na 1-2 mecze + po poł roku mecz 14 w tabeli Manchesteru United i 12 Athletico Madryt już nie będzie hitem – będzie meczem porównywalnym do pojedynku Getafe z Levante – ot grajo jakieś ogórki z końca tabeli.

Czcibor Czcigodny
Czcibor Czcigodny

Ciekawe po jakim czasie w tej superlidze powstaną konflikty o podział pieniędzy z praw telewizyjnych i jak kluby obecnie uchodzące za potęgi poradzą sobie w roli kopciuszka, bo po kilku sezonach siła klubów ustali się w takich samych proporcjach jak wszędzie. Z chęcią zobaczę ManU walczącego o utrzymanie, a najbardziej bym chciał, żeby prawa do transmisji wykupili jacyś Chińczycy i wyruchali na hajs tę całą superligę i wszystko pięknie by jebnęło.

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy

A ja to widzę tak, że po pewnym czasie znowu części klubów będzie za mało i powstanie następna Super-Hiper-Zajebista Liga Ultra Max. I tak co kilka/kilkanaście lat.
Ja ze swojej strony już teraz wiem, że olewam nowe rozgrywki – piłki już teraz jest za dużo (nawet w czasie pandemii).

zły pomysł
zły pomysł

Problem z tą superligą jest taki, że jeśli te wszystkie mecze pomiędzy gigantami będą co tydzień, każdy z każdym gwarantowane przynajmniej 2 spotkania w roku, a ich stawką będą jedynie punkty to ligowej tabeli to nie będą miały takiego zainteresowania. Teraz jest różnorodnie, każdy znajdzie coś dla siebie do oglądania, co jakiś czas trafi się mecz gigantów, a nie kilka co kolejkę. To po prostu nie będzie ciekawe.
Już wolałbym pomysł powiększenia Ligi Mistrzów, niech gra i 5 zespołów z najsilniejszych lig jeśli powiększą ją do powiedzmy 40-48 drużyn. Będzie więcej różnorodnych meczów. Bo kiszenie się co sezon w tym samym gronie 16 zespołów z europy to jak dla mnie poroniony pomysł.

ocotutajchodzi
ocotutajchodzi

Ale co w tym by było złego?

10/12/1416 najpoważniejszych teamów sobie pyka ligę. Jeden co roku wylatuje.

Zwycięzca LM wskakuje do Superligi. Zwycięzca LE do LM, zwyciezca pucharu dla amatorów, do LE. Trzeba by było obgadać pewnie jakieś szczegóły, bo znalazłoby się 100 różnych „ale”, jednak mam wrażenie, wszystkie je da się przepracować.

-A że niesprawiedliwe? Tsa, bo system pucharowy, gdzie faworyt może z outsiderem wylecieć jest sprawiedliwy jak cholera.
-A że jakiś 17/18 klub w europie będzie tupać nóżką? No to będzie, jak udowodni że jest tym 17 klubem w europie, to za rok -wejdzie, i będzie mógł dowowdzić że jest najlepszym jak chce, droga wolna.
-A że kibice foszka strzelą? No to trudno, na ich miejsce będzie 10 innych, którzy dadzą więcej, dzięki czemu na lidze, na którą foszka strzelać nie będą, będą mogli lepszych piłkarzy oglądać.

Jedynym ryzykiem które dostrzegam (poza foszkiem, ale księżniczkami w szaliczkach się nie przejmuję tu zbytnio), to przejedzenie wielkich hitów. Bo powiedzmy sobie szczerze, jak co kolejkę ma się 8 meczów pokroju Bayern – Liverpool, to w końcu przechodzi się nad tym do porządku dziennego. Inna sprawa, że ktoś będzie najlepszy, a ktoś najgorszy, a taka Barcelona na ostatnim miejscu z hukiem wylatująca, ponieważ akurat się przebudowuje po transferze/zakończeniu kariery Messiego, też sprawi, że prestiż tego klubu bedzie malał. A ta liga to jest chyba po to żeby prestiż wybił pod niebiosa. Wszystkich, a nie wybranej 5-tki z 16 zespołów.

PiSiory to śmietnik narodu
PiSiory to śmietnik narodu

„A że niesprawiedliwe? Tsa, bo system pucharowy, gdzie faworyt może z outsiderem wylecieć jest sprawiedliwy jak cholera.” co jest niesprawiedliwego w tym, że jak faworyt chujowo zagra to odpadnie? Definicję sprawiedliwości chyba PiSiory cię uczyły

hfdassgdas
hfdassgdas

https://koronawiruswsporcie.blogspot.com/ – Trafili wczoraj znowu typ na HT/FT z kursem 31 i skan jego mają na blogu. Zarobiłem już z nimi na czysto 16 tys. Polecam . Mają już kupony na dziś.

GryfusPL
GryfusPL

Największym klubom ewidentnie marzy się superliga na wzór amerykańskich: NBA, NHL, MLB czy NFL.

W skrócie:
– żadnych awansów i spadków.
– kluby rządzą ligą i decydują kogo ewentualnie dopuścić do stołu lub nie
– gigantyczne przychody, szmal i biznes tylko dla wybrańców
– inne ligi (w tym wypadku krajowe) zepchnięte do roli marginalnej
– pozostałe kluby zepchnięte do roli dostarczycieli lub przechowalni młodzieży

Tyle tylko, że zamiast draftu i salary cap, które wyrównują szanse w USA, tutaj będzie nieograniczona chciwość, bogactwo i pazerność.
Franczyzy też nie przejdą.

Rafal
Rafal

Niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego fifa macza w tym palce? UEFA na to pozwoli żeby taka kasa przeszła obok? Ja bym takie kluby wykluczył z ligi angielskiej hiszpsnskiej itd. Niech grają. Kto będzie im sędziował? To też jest kapitał uefy. Jsk nie będzie konkretów to chyba za wcześnie na takie ustalenia

demagog
demagog

Bo sytuacja FIFA i UEFA jest podobna do tej gdy spółka córka wykupuje spółkę matkę. Jakie dochodowe rozgrywki ma w portfolio FIFA? Mistrzostwa Świata, raz na 4 lata. Klubowe MŚ? Mało kto to ogląda.

A UEFA nie dosć, że ma Euro co 4 lata (trzecia najpopularniejsza imprezę zaraz po MŚ FIFA i IO), Ligę Europy, która może nie jest kurą znosząca złote jaja, ale jest dochodowa, to do tego ma LM, corocznie, przez cały rok. To są setki milionow za same transmisje, dolicz do tego wszystkie prawa do wykorzystania marki np. w serii gier komputerowych, sponsorów w postaci koncernów browarniczych i monopolistów gazowych i wyjdzie ci, że UEFA to najpotezniejsza federacja ‚sportowa’ na świecie.

A po co Piłkarskim Krezusom FIFA? Bo to pewne uwiarygodnienie projektu i utrzymanie fasady sportowej rywalizacji, może chce udobruchania czesci kibiców.

kijek
kijek

Wydaje mi się, że UEFA nie może wykluczyć klubów z rozgrywek krajowych. Może wykluczyć z europejskich pucharów, z tym że w taiej sytuacji one wykluczyły się same.
Jak UEFA będzie się bawić w wykluczanie, to faworytami Euro zostaną Grecja, Polska, Rosja, Turcja, Ukraina. Najlepsi zawodnicy będą przecież grali w wykluczonych klubach. Ergo prestiż MS wystrzeli w kosmos kprzynajmniej do czasu, gdy będą jeszcze rozgrywane).
FIFA maswoich sędziów, a przy takim budżecie przeciągniecie najlepszych sędziów z Europy to pryszcz (mniej roboty za pewnie zdecydowanie większą kase).
Kibice się zawsze znajdą, jak nie w Europie to gdzie indziej. PL nie jest najbogatsza dzięki kontraktom z krajów europejskich, a topowe kluby nie przygotowują się do sezonu w Azji ze względu na walory tamtejszej kuchni.

Pedro
Pedro

Powstanie superligi ma sens jedynie przy równoczesnym(!) wykluczeniu z turniejów ME reprezentacji tych krajów, które w owej superlidze mają minimum jednego przedstawiciela klubowego. Albo, gdy wykluczeni zostaną zawdonicy występujący choćby prze zminutę w ost. 12 m-cach w każdym z klubów owej superligi.

sruu
sruu

Fantastyczny pomysł! Najsilniejsze reprezentacje przy okazji będą mogły zrobić swoją superligę, a na euro pojadą 24 drużyny paralityków. Gdyby ktoś wprowadził od razu ten pomysł w życie to zamiast Włochów na ME jedzie Grecja, która nie potrafi wygrać z Liechtensteinem i lubi dostać w japę od Armenii. Zamiast Francuzów mogłaby pojechać Albania, która potrafi zremisować w meczu o punkty z Andorą. Do tego Kosowo zamiast Anglików i Irlandia Północna na pewniaka zamiast Niemców. A z ligi narodów to już naprawdę mógłby awansować dosłownie każdy. Brylantowy pomysł.

PiSiory to śmietnik narodu
PiSiory to śmietnik narodu

ale się przejmą jak je ktoś z ligi wykluczy. Już widzę ten płacz, ojejku. I nawet wiem kto będzie sędziował – sędziowie.

Rafal
Rafal

Gdyby w sezonie mueli grać tylko 20 spotkań a nie 60 to by inaczej do tego podchodzili. Pozatym sędziowie są od uefy. Z, Afryki ktoś przyjedzie gwizdać? A może Collina dres odkurzy? To n i e jest takie proste żeby na podwórku uefy Robić sobie turniej a ich ominąć. I mistrzostwo kraju to mistrzostwo kraju. Zapytaj w Liverpoolu czy woleliby puchar mistrzów czy mistrzostwo po iluś tam kątach. W co drugim artykule ktoś pisze 10 krotny mistrz kraju, najbardziej utytuluwany klub itd. Ja bym sobie ręki uciąć nie dal

kijek
kijek

Sędzia nie jest niewolnikiem UEFY. Taki przykładowy Marciniak mówi adios i za kasę razy 10 sędziuje Superligę. I tak 30 najlepszych trójek sędziowskich i kto ma problem?
Powtórzę – UEFA nie ma prawa nikogo wykluczyć z rozgrywek krajowych. PL szybciej wypisze się z UEFY niż wykluczy Top 6.
Czy w artykule ktoś wspominał o sondzie wśród kibiców co wolą. Kibiców (tych typowych, takich z przełomu lat 80/90) nuż od dawna na bilety nie stać. Kibice na Emirates obecnie to zupełnie inny typ niż kibice na Higbbury w latach 90. I myślisz, że ktokolwiek w Arsenalu ma z tym problem? Osobiście uważam., że ich problem jest pytanie czy granica 150 GBP przejdzie i będzie full czy to jednak przegięcie.

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy

A gdyby tak Liverpool i Manchester United stworzyły swoje własne rozgrywki. Tabela złożona z dwóch zespołów – po 50 meczów w sezonie. Ależ to byłyby hity, strach się bać.

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy

FIFA wraz z JP Morgan powinny pójść znacznie dalej – lobbować we wszystkich krajach za obowiązkowym opodatkowaniem wszystkich obywateli specjalnym podatkiem „na piłkę nożną”. Myślę, że 10% podatek bez jakichkolwiek ulg byłby do przyjęcia. Kasy jak lodu i właściwie grać w piłkę już nie trzeba.

Weszło
26.11.2020

Basałaj: „Maradonów było dwóch. Podwójna osobowość, podwójne życie”

– Wydaje mi się, że trudno dziś znaleźć piłkarza o takiej złożonej osobowości. Maradonów było dwóch. Podwójna osobowość, podwójne życie. Myślę, że go to męczyło. Prezes Boniek mówił, że za każdym razem, jak się spotykali, prywatnie był przemiłym człowiekiem, fantastycznym i pełnym ciepła rozmówcą. Może to zderzenie z mediami, z namolnymi kibicami, z całą globalną […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Puchacz i gra w defensywie? To na razie nie jest dobrana para

Tymoteusz Puchacz kapitalnie zaprezentował się w ostatnim spotkaniu Ligi Europy przeciwko Standardowi Liege. Nie tylko zapisał na swoim koncie dwie asysty, ale całkowicie zdominował lewą stronę boiska. Swoją aktywnością, dynamiką, wydolnością. Wszędzie było go pełno. Powszechne stały się głosy, że Jerzy Brzęczek powinien powołać lewego obrońcę Lecha Poznań na zgrupowanie reprezentacji Polski. A potem przyszedł […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Puchary, korupcja i przekręcanie nazwisk. Raymond Goethals, rewolucjonista z Belgii

– Nie marudź, graj! – pokrzykiwał do swoich piłkarzy Raymond Goethals w szatni, na treningu oraz na meczu. Charakterystyczny, brukselski akcent wystarczał, żeby zawodnik brał się w garść i wracał do pracy. Bez znaczenia, czy był to Alen Boksić, Paul van Himst, Rob Rensenbrink, czy Arie Haan. Szacunek do trenera miał każdy. Ciężko było go […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Maradona miał osobowość dużego dziecka. Czasem widziałem łzy w jego oczach

– Miał osobowość dużego dziecka i chyba do końca takim dużym dzieckiem pozostał. Czasem widziałem prawie że łzy w jego oczach. Albo może nie prawie, czasem to wręcz dosłownie. Taką bezradność – ciągle kopią, faulują, no dlaczego oni to robią? Dlaczego zabierają mi tę zabawkę, czyli piłkę, w sposób nieprzepisowy? Było to momentami rozbrajające. Michel […]
26.11.2020
Weszło Extra
26.11.2020

Marcin Kikut: Gdybyśmy ograli Bragę, dotarlibyśmy do finału Ligi Europy

Dekadę temu Lech Poznań zapisał jedną z piękniejszych kart w historii swoich występów w europejskich pucharach i jak na razie jedną z dwóch najpiękniejszych jeśli chodzi o polskie kluby na międzynarodowej arenie w XXI wieku. Wielki udział w tamtych sukcesach miał Marcin Kikut, który dziś znajduje się zupełnie poza piłką, skupiając na biznesie hotelarskim. Wspominamy […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Lechu, musisz. O przedłużenie szans na awans

To jest ten moment. Moment, kiedy tegoroczna pucharowa przygoda Lecha nie skręci w klasycznym dla polskiej piłki kierunku. Powalczyli. Pokazali się. Zagrali dobrze mecze. Ale, ostatecznie, przegrali, nie awansowali. My wiemy, że jest jeszcze Benfica, że Rangersi mają najlepszą formę od lat. Ale sensacje to też sól futbolu. Aby zapracować na możliwość zrobienia sensacji, trzeba […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Wygrana Lecha, precyzja Ishaka | TYPY I KURSY NA LIGĘ EUROPY

Dla piłkarzy Dariusza Żurawia nadchodzi czas odpowiedzi. Przed Lechem Poznań mecz, który może zadecydować o tym, czy ekipa z Wielkopolski zakończy grupę na trzecim, czy na czwartym miejscu. Zresztą – nieczego Lechowi nie odbierajmy. Kto wie, może zwycięstwo w Belgii doda im jeszcze chęci na walkę o awans. W każdym razie na mecz ze Standardem […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Na Maradonę wszyscy czekali. Czułem jego boską aurę wielkości

– Jedno rzucało mi się w oczy: on zawsze przychodził ostatni. Wszyscy stali już w tunelu, czekali, ale kiedy szedł, to widać było, że nadchodzi coś wyjątkowego. Ktoś wielki, jedyny w swoim rodzaju. Byli przy nim ludzie, czy to masażysta, czy to rehabilitant, czy to ktoś jeszcze. Pokrzykiwał, wychodził, emanował aurą wielkości. Wyróżniał się. Pamiętam […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

„Panowie, tak nadmuchaliśmy ten balon, że całe miasto uwierzyło, że pokonamy Barcelonę”

Historia polskiego futbolu pełna jest meczów, które Kazik Staszewski sprawnie uchwycił niegdyś pod chwytliwym stwierdzeniem: „Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka…”. Jednym z najsłynniejszych spotkań z tej kategorii zdecydowanie jest rewanżowe starcie Lecha Poznań z FC Barceloną w Pucharze Zdobywców Pucharów 1988/89. „Kolejorz” miał wówczas wymarzoną okazję, by wyrzucić Katalończyków z rozgrywek. Choć w ich […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Super Kurs w Superbet! 30.00 na wygraną Lecha z Liege!

Legalny bukmacher Superbet wraca z kolejną odsłoną mega promocji dla nowych graczy. W Superbet za wygraną Lecha Poznań ze Standardem Liege dostaniemy kurs 30.00! Jak skorzystać z tej oferty? Już wyjaśniamy. Żeby wziąć udział w promocji, trzeba po pierwsze założyć konto w Superbet. Potem wpłacamy na nie minimum 50 PLN, zaznaczamy zgody marketingowe i formalności […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

PRASA. Pożegnanie i wspomnienie Diego Maradony

Polskie media żegnają dziś Diego Armando Maradonę. W prasie znajdziemy sporo wspomnień o Argentyńczyku. – Beznadziejna akcja, jakiś baran podał mi na głowę – mi na głowę! – bo już nie wiedział, co zrobić, a ja skoczyłem i podstawiłem rękę. Mówiłem, że to była ręka Boga, ale to była ręka Diega. Zwędziłem nią Angolom portfel. […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

40 mgnień Diego Maradony. „Ludzie zabijają się, by pocałować moje buty”

Był postacią wielką. Barwną. Niejednoznaczną. Upadłą. 40 mgnień z życia Diego Maradony. W reprezentacji zadebiutował w wieku szesnastu lat. Czy jest lepszy dowód na skalę talentu, jakim został obdarzony? Prawdopodobnie nie. Powołanie dostał po czterech miesiącach w dorosłej piłce. Debiutować przyszło mu na słynnej La Bombonerze w meczu z Węgrami. Gładko wygranym – skończyło się 5:1, […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Najdłuższy skok bez spadochronu

Oglądaliście kiedyś retransmisję meczu ukochanej drużyny, znając już niekorzystny dla niej wynik? Przez 90 minut towarzyszy ci wyłącznie myśl, że skończy się źle. Chwilami może się wydawać, kurczę, a gdyby jednak udało się oszukać los? Ale to złudzenie. Miraż. Od początku jest jasne – na końcu nie ma niczego dobrego, na końcu są ból i […]
26.11.2020
Weszło
25.11.2020

Jaki dzień, taki mecz

25 listopada 2020 na zawsze zostanie zapamiętany jako bardzo smutny dla wszystkich fanów futbolu na całym świecie. Jeśli ktoś zdecydował się obejrzeć rywalizację Atletico Madryt z Lokomotiv Moskwa, mógł wpaść w jeszcze bardziej melancholijny nastrój. Puste krzesełka na Wanda Metropolitano, ogromna ulewa i przejmująca minuta ciszy ku czci zmarłego Diego Armando Maradony. W tym momencie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Albo jesteś Lewandowski, albo jesteś Szoboszlai

To nie był prosty mecz dla Bayernu. RB Salzburg notorycznie atakował bramkę Bawarczyków, zagrażając gospodarzom nawet wtedy, gdy ci prowadzili już 3:0. Być może nawet by zdołali uszczknąć z tego spotkania jeden punkt, no ale ekipa z Monachium miała Lewandowskiego, a Austriacy Szoboszlaia. Widzicie różnicę? Pewnie tak.  Nic lepiej nie zobrazuje tego meczu niż dwie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Atalanta odżyła i zdobyła Anfield. W grupie D jeszcze będzie ciekawie

– Czy nadal jesteście liderami? – pytały dziś włoskie media, a to pytanie adresowane było do magików z Bergamo. Papu Gomeza, Josipa Ilicicia czy Duvana Zapaty. Podstawy ku temu zdecydowanie były, bo w listopadzie La Dea nie wygrała żadnego meczu, remisując z beniaminkiem ze Spezii, czy przyjmując piątkę od Liverpoolu. Jak odpowiedzieli na to liderzy? Najlepiej, jak potrafili. Papu […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Liga Mistrzów głupoty

Bolesne, trzybramkowe oklepy od CSKA Moskwa, Ajaksu Amsterdam i PSG. Trochę mniej dotkliwe, ale jednak porażki z Juventusem, ponownie CSKA, Manchesterem City i Szachtarem Donieck. Do tego remis 3-3 z Legią Warszawa i trzy wygrane (z Legią, APOEL-em Nikozja i FC Brugge), ale tylko jedna, z Belgami, w ostatnim czasie. Ta wyliczanka to wyniki Realu […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

„Dziękuję. Za wszystko. Na zawsze”. Świat żegna Maradonę

Niestety. Rok 2020 nie zna granic, jest chory i tyle dobrego, że za miesiąc z okładem będzie już tylko przeszłością. Natomiast dzisiaj jeszcze trwa i zadał kolejny cios. Zabrał nam Diego Maradonę. Żegna go cały piłkarski świat. Neapol, w którym powiedzieć, że jest „uwielbiany”, to jak nie zabrać głosu. Jest tam bogiem. Nápoli. pic.twitter.com/V5MebJAJP1 — […]
25.11.2020