post Avatar

Opublikowane 17.10.2020 14:11 przez

redakcja

7 maja 2003 roku. Wydarzenie właściwie bezprecedensowe. Na poziomie półfinałów Ligi Mistrzów mierzą się ze sobą dwie drużyny z tego samego miasta. Ile europejskich metropolii mogłoby wystawić dwa tak silne składy w jednym czasie? Londyn? Jak los pokazał w kolejnych latach – Madryt? Może Manchester już po dopompowaniu jego błękitnej części petrodolarami. Ale aż do dziś jedynie Mediolan jest miastem dwóch triumfatorów tych najbardziej prestiżowych rozgrywek świata.

Długo miasto mody żyło przeszłością, długo rozpamiętywało godzinami sukcesy sprzed lat. Ale w 2020 roku znów staje się siedzibą nie tylko dwóch wielkich klubów, ale też dwóch wielkich zespołów.

Jak długo trwała ta mediolańska zapaść? Chyba najkrócej będzie napisać: odkąd król z Turynu powrócił na tron. W sezonie 2010/11 Mediolan po raz ostatni był naprawdę wielki – mistrzem został AC Milan, wicemistrzem Inter, Coppa Italia oraz superpuchar trafiły na czarno-niebieską część San Siro. Do długiej listy osiągnięć doszło również zwycięstwo w Klubowych Mistrzostwach Świata, które mediolańczycy zdobyli jako triumfator Ligi Mistrzów z ubiegłego sezonu.

Rok później mistrzem został Juventus i prymatu w lidze już nie oddaje.

Dla Interu to był schyłkowy okres – szeryf, który doprowadził do jednego z największych sukcesów w historii klubu, zamienił Mediolan na Madryt. Po odejściu Jose Mourinho drużyna była właściwie rozbita, czego dowodem dopiero szóste miejsce w lidze włoskiej. Milan po mistrzostwie ugrał wprawdzie jeszcze srebro i brąz w kolejnych dwóch sezonach, ale potem totalnie pogrążył się w przeciętności.

NAJGORSZE DERBY MEDIOLANU W HISTORII

W 2015 roku właśnie w ten sposób zatytułowaliśmy nasz tekst o Derby della Madonnina. Nie chodziło nam wówczas jedynie o grę, szarpaną, urywaną, niegodną tak zasłużonego dla futbolu miasta. Chodziło o trend, jaki utrzymywał się w obu ekipach od długich miesięcy. Inter spsiał już w sezonie 2012/13, gdy skończył ligę na dziewiątym miejscu. Milan rok później, ale od razu na dwa lata, gdy zajął kolejno ósme i dziesiąte miejsce. Przed wspomnianym meczem pokusiliśmy się o wyliczenie wyników rywalizacji włoskich miast.

Turyn – 117 punktów, Rzym – 116 punktów, Genua – 94 punkty. Mediolan – ledwie 85 punktów. Gorsza w tym zestawieniu była jedynie Werona z Hellasem oraz Chievo. Na koniec sezonu wynik nie uległ drastycznej zmianie. Turyn – 141. Rzym – 139. Genua – 115. Mediolan – 107 punktów. Tragedia, totalny marazm, miejsca 8 i 10 na koniec ligi. A przecież tak niedawno oba kluby walczyły w końcowych fazach Ligi Mistrzów, tak niedawno starć z mediolańczykami obawiał się właściwie każdy europejski klub.

Zresztą, lokaty w tabeli czy dorobek punktowy nie powiedzą więcej, niż składy z tamtego pamiętnego spotkania.

Inter: Handanović – D’Ambrosio, Vidić, Ranocchia, Juan Jesus – Kovacić, Medel, Gnoukouri – Hernanes – Palacio, Icardi.

AC Milan: Lopez – Abate, Mexes, Alex, Antonelli – De Jong, van Ginkel, Poll – Suso, Menez, Bonaventura.

Czy możemy się dziwić, że spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem? To nie był jakiś wypadek przy pracy, konieczność zgrania w drużynie nowych elementów, chwilowy spadek formy. Wręcz przeciwnie, to jak wyglądały mecze, było jasną konsekwencją jakości obu składów. A i jakość obu składów nie wzięła się znikąd – obie drużyny przechodziły zawirowania organizacyjne i finansowe, które właściwie wykluczały je z grona włoskiej czołówki. Milan przez siedem lat nie mógł się przebić nawet do ligowej czwórki. Inter poza podium spędził osiem sezonów.

Mediolan, który w latach niemocy Juve zasługiwał na miano stolicy włoskiego futbolu, musiał znów zadowolić się tytułem stolicy mody.

NAJLEPSZY MILAN OD LAT

Czego potrzebował Milan, by znów zacząć się liczyć we włoskiej piłce? Nie czego, a kogo. Wiemy, to duże uproszczenie, ale czy da się w ogóle dyskutować z faktami? Dla Milanu prawdziwym przełomem i punktem zwrotnym było zakontraktowanie Zlatana Ibrahimovicia. Przychodził do klubu błąkającego się w środku tabeli. Rozczarowującego swoją grą dokładnie tak, jak w ostatnich kilku sezonach. Klubu, gdzie talenty nie potrafią się rozwinąć, gdzie przyzwoicie wyglądające na papierze wzmocnienia okazują się „flopami”. Do klubu, który bezustannie poszukuje utraconej tożsamości, w efekcie bezradnie miotając się między dziesiątym a dwunastym miejscem.

INTER OGRA MILAN? KURS 2,20 W EWINNER!

Jego debiut to 35 minut w trakcie bezbramkowo zremisowanego meczu z Sampdorią. Milan po tym występie osunął się na dwunaste miejsce w tabeli.

Od tamtej pory Zlatan Ibrahimović osiemnastokrotnie wybiegał na boisko w wyjściowej jedenastce Milanu. 12 zwycięstw. Cztery remisy, w tym z Juventusem czy Atalantą, co trudno postrzegać jako klęskę. Zaledwie dwie porażki, w tym derbowa, z bardzo mocnym w tamtym okresie Interem. Zanim Zlatan pokonał koronawirusa (niestety lądując na kwarantannie) zdążył jeszcze w sezonie 2020/21 poprowadzić Milan do zwycięstw nad Shamrock (jeden gol) i Bologną (dwa gole). Jeśli zbierzemy to wszystko razem, okaże się, że za kadencji Zlatana Milan punktuje najrówniej w całej lidze – tak, lepiej nawet od Interu i Juventusu.

Chyba nikt się nie spodziewał, że jeden zawodnik może wywołać taką rewolucję, ale jak wspominają sami piłkarze – ma to bardzo proste uzasadnienie.

Hakan Calhanoglu został przepytany przez telewizję DAZN i potwierdził wszystkie przypuszczenia fanów szwedzkiego napastnika. – Jego mentalność i jakość na boisku pomagają się rozwinąć nam wszystkim – zaczął turecki pomocnik. – Ma tyle pomysłów, które chce razem z nami realizować, do tego jego doświadczenie… No i przede wszystkim – bezwarunkowe pragnienie zwyciężania. To się zaczyna na treningu, Zlatan chce wygrać każdą małą gierkę. Jest bardzo ambitny i strasznie wściekły, kiedy przegrywa. Mnie zawsze każe nie myśleć za dużo i być w stu procentach skoncentrowanym.

W podobny sposób wypowiadają się inni zawodnicy, choćby Ante Rebić, którego cytowaliśmy już w starszych tekstach.

– Kiedy mówi, większość siedzi cicho i go słucha. To lider. Przed meczem z Juventusem powiedział nam, że pokaże im, jak gra się w piłkę. Motywuje nas właśnie w taki sposób. Ibra, Kjaer – to doświadczeni goście, którzy wiedzą, jak ściągnąć się na ziemię, albo jak cię doładować – zdradził w rozmowie z „La Gazzettą dello Sport” chorwacki piłkarz Milanu.

W SUPERBECIE ZA STÓWĘ POSTAWIONĄ NA MILAN DO WYJĘCIA PONAD 280 ZŁOTYCH!

Zresztą, to właśnie jest trzon obecnej drużyny. Pod wodzą Piolego, z wydatnym wsparciem Zlatana, twarz Milanu nadają Kjaer, Rebić czy Calhanoglu.

Efekty są piorunujące. Nawet gdy Zlatan się leczył, jego ekipa w dobrym stylu ograła Crotone i Spezię. W bólach, ale zawsze – awansowała też do fazy grupowej Ligi Europy. Na sześć meczów otwierających sezon – sześć razy Milan schodził z boiska uśmiechnięty. Można oczywiście wytykać, że do tej pory najmocniejszym rywalem było portugalskie Rio Ave, ale przecież Rossoneri już uwiarygodnili się w ubiegłym sezonie, gdy na przestrzeni paru lipcowych dni ogolili lidera z Turynu i wicelidera z Rzymu.

Czy to najlepszy Milan od lat? Wszystko na to wskazuje.

NAJLEPSZY INTER OD LAT

Inter Mediolan zajął drugie miejsce w lidze włoskiej z punktem straty do Juventusu, po czym utrzymał w składzie wszystkie najważniejsze ogniwa z Lautaro Martinezem na czele. Właściwie to zdanie wystarczy w pełni za potwierdzenie tezy, że to najmocniejszy Inter od wielu lat. Ostatnio braliśmy ekipę Antonio Conte pod lupę – wyszło nam, że w tym sezonie nie ma już dla nich wymówek, muszą bić się z Juve o mistrza, albo zmierzyć z zawiedzionymi oczekiwaniami kibiców.

GOL ZLATANA IBRAHIMOVICIA? KURS 2,32 W TOTALBECIE!

Ubiegły sezon był trochę słodko-gorzki. Z jednej strony nikt nie sądził, że tak szybko maszynka Conte zacznie się bujać, że trójka stoperów niemal z miejsca stworzy monolit, że tak błyskawicznie odbuduje się Lukaku. Apetyty jednak rosły w miarę jedzenia, zwłaszcza po zimowym okienku transferowym, gdy udało się jeszcze dołożyć do składu Christiana Eriksena. Pesymista powie – na nic się to zdało, Juventus znów przyklepał tytuł kilka kolejek przed końcem, w Lidze Mistrzów Inter nawet nie wyszedł z grupy, w finale Ligi Europy przegrał. Optymista jednak wytknie – startowaliśmy z poziomu ok. 70 punktów na sezon, jeszcze do niedawna sam udział w Champions League był nieosiągalnym wyzwaniem. Conte już w pierwszym sezonie wykonał gigantyczną robotę, a w przerwie między rozgrywkami klub się znacząco wzmocnił.

Pisaliśmy przed startem sezonu:

Bramkarz? Ten sam fantastyczny fachowiec co zawsze. Stoperzy? Skriniar, de Vrij, Bastoni, w dalszej kolejności Kolarov, może D’Ambrosio, może młody Pirola. Wahadła? Hakimi, Young, ale pamiętajmy, że przecież wraca Perisić, że jest Dalbert, że na ostatniej prostej ma być transfer Darmiana. W środku już w ogóle problem bogactwa – bo Brozović, Barella i Gagliardini mogą w każdej chwili zamienić się z Sensim, Eriksenem i Vidalem. Jeśli gdzieś widzimy luki, to w kwestii dublerów w napadzie. To może być pięta achillesowa Interu – bo przy całej mocy Lautaro i Lukaku, zastąpić ich byłoby bardzo, bardzo ciężko. Podobnie zresztą jest z Handanoviciem i Conte może się jedynie pocieszać, że na razie cała ta trójka wydaje się nie do zdarcia.

Na razie entuzjastyczny ton się sprawdza. Inter wjechał w ligę ładując dziesięć goli w trzech meczach, do kompletu punktów zabrakło kilku centymetrów po strzale Brozovicia z końcówki spotkania przeciw Lazio.

NAJLEPSZE DERBY OD LAT

Już w lutym obie ekipy były na fali, już wtedy mieliśmy wrażenie, że to jeden z najsmakowiciej zapowiadających się meczów ligi włoskiej. Wówczas nasze nadzieje na pełnoprawny szlagier zostały zaspokojone w stu procentach – od 0:2 do przerwy do 4:2 na koniec meczu, piękny gol Brozovicia, mnóstwo sytuacji pod obiema bramkami (słupek na 3:3…), świetna, ofensywna gra.

CZTERY I WIĘCEJ GOLI W DERBACH? KURS 2,60 W TOTOLOTKU!

Dziś, po tych kilku szalonych miesiącach, mecz zapowiada się jeszcze lepiej. Pisaliśmy o rywalizacji miast – Mediolan z 16 punktami na 18 możliwych nie ma w lidze konkurencji. Pisaliśmy o sile obu składów. A pamiętajmy – swoje robi też atmosfera. Powrót Zlatana, niepewność związana z nawrotem pandemii, głód grania po przerwie na kadrę.

Szykuje się prawdziwa uczta. Oby i tym razem mecz dogonił oczekiwania.

Fot.Newspix

Opublikowane 17.10.2020 14:11 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
26.10.2020

„Idioto!”, „debilu!”, „wejdę do ciebie na boisko!”. Skandal na meczu nastolatków

Od czasu do czasu mamy niestety nieprzyjemność pisać o tym, że pojęcie uchwycone pod hashtagiem #SzacunekDlaArbitra wciąż jest obce na wielu stadionach i stadionikach w naszym kraju. Dziś niestety trafił do nas kolejny pożałowania godny incydent, gdzie sędzia padł ofiarą słownej agresji. Incydent tym bardziej oburzający, że dotyczący piłki młodzieżowej. Ba, dziecięcej. W roli głównej […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

„Siłą Rakowa jest to, że każdy wie, co ma robić na boisku”

– Napastnik żyje z goli, a cztery bramki udało mi się strzelić, ale to nie jest najważniejsze. Wygrywamy mecze. Nie było tak, że nie wykorzystywałem okazji, a my przegrywaliśmy albo remisowaliśmy, więc tak, jestem zadowolony. O to mi od początku chodziło. Inna sprawa, że to jeszcze nie koniec. Wprost przeciwnie. Jestem na początku drogi. Nic […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Czwarty sezon z VAR-em, piłkarze wciąż symulują…

Jeszcze wczoraj pisaliśmy, że najbliższe tygodnie to dla Filipa Marchwińskiego wymarzona szansa, by w końcu odpalić na dobre. Co musi zrobić, by udowodnić swój talent? Posyłać dobre podania, strzelać gole, kiwać rywali. Czego robić nie powinien? TEGO: Symulować tez trzeba umiec 🙈 pic.twitter.com/FMyOjfLxwo — Michał Rączka (@majkel1999) October 25, 2020 Ręce nam opadły. Tak samo jak […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Rzuć im za plecy, czyli liga znalazła sposób na Górnika

Najpierw dwanaście punktów w czterech meczach, a później ledwie punkt w trzech spotkaniach. Górnik Zabrze najpierw szybko wrzucił piąty bieg, by wcisnąć hamulec ręczny. Czy to już czas, by rzucić mityczne „liga nauczyła się stylu Górnika?”. Wszak na początku sezonu to właśnie sposób gry był największym atutem zabrzan. Jak to się stało, że wyniki nagle […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Czy Legia może mieć jakąkolwiek korzyść z Joela Valencii?

Powrót Joela Valencii był przyjmowany z optymizmem, bo Ekwadorczyk swoją klasę udowodnił w Piaście, potem co prawda przepadł w Anglii, ale ile było podobnych przypadków piłkarzy, którzy u nas błyszczeli, a gdzieś indziej nie? Do mistrzostwa „opanował” to na przykład Stilić. Gdzie nie jechał, to nie dawał rady, a u nas często rządził. Była więc […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Walec z Mediolanu kontra Roma, czyli poniedziałek w Serie A!

AS Roma ustawia się w kolejce do zezlatanowienia. Szwed prowadzi Milan do kolejnych zwycięstw i idzie mu świetnie, bo „Rossoneri” nie przegrali jeszcze meczu w tym sezonie. A skoro tak to faworyt starcia z Romą może być tylko jeden. Próbujemy to wykorzystać, typując poniedziałkowy hit Serie A w TOTALbet! AC Milan – AS Roma Ostatnie […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Warta postawi zasieki przeciwko Górnikowi

Poniedziałek z Ekstraklasą przynosi nam starcie Warty Poznań z Górnikiem Zabrze. Chyba nikt nie spodziewał się, że to Warta będzie przystępować do niego po dwóch zwycięstwach z rzędu, a Górnik po trzech spotkaniach bez wygranej. Którą passę uda się przedłużyć lub przerwać? Typujemy ten mecz w Totolotku! Warta Poznań – Górnik Zabrze Ostatnie mecze Warty: […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Cieszę się, że żona jeszcze mnie nie spakowała

Ma 67 meczów w Ekstraklasie, tylko 27 lat, jeszcze w sezonie 2017/18 grał w ekstraklasowej wówczas Niecieczy. Tymczasem Patryk Fryc dzisiaj, zamiast grać na przynajmniej centralnym poziomie, jest grającym prezesem okręgówkowej Kotwicy Korczyna. Winda potrafi zjechać po piłkarza, zabrać go wysoko, ale może też posłać w dół. Patryk Fryc opowiada nam o swojej nowej rutynie […]
26.10.2020
Weszło Extra
26.10.2020

Na co byłoby dziś stać reprezentację Rzeczpospolitej Obojga Narodów?

Z powodu kalendarzowych zawirowań nie ma pewności, którego dokładnie dnia Rzeczpospolita Obojga Narodów zawarła z Carstwem Rosyjskim rozejm w Dywilinie. Mógł to być 11 grudnia 1618 lub 3 stycznia 1619 roku. Tak czy owak, na mocy porozumienia przypadły Rzeczpospolitej terytoria – ziemia smoleńska, czernihowska i siewierska. Przyjmuje się, że obszar państwa sięgnął wówczas miliona kilometrów […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Śmierć pięknych dziesiątek

Kiedy myślimy o klasycznej futbolowej dziesiątce, najczęściej wymieniamy takie postacie jak Juan Carlos Valeron czy Juan Roman Riquelme. Starsi mogą pokusić się o choćby Michela Platiniego, Michaela Laudrupa czy Kazimierza Deynę. A teraz? Co możemy zrobić teraz? Ano niewiele, bo piękne dziesiątki za naszych czasów umarły. W pogoni za dziecięcymi marzeniami Bazarowe podróbki klubowych koszulek […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

PRASA. „Mam wrażenie, że część klubów I ligi kombinuje i celowo przekłada mecze”

W poniedziałkowej prasie Andrzej Iwan sugeruje kombinatorstwo u niektórych pierwszoligowców, Dariusz Dziekanowski chwali styl gry Lecha, Piotr Wołosik i Janekx wyśmiewają żebractwo Jagiellonii, a Zbigniew Boniek mówi o łagodnym przebiegu zakażenia koronawirusem. Jest też tekst o tym, jak wyglądałaby idealna akademia.  PRZEGLĄD SPORTOWY Antoni Bugajski o fatalnym początku Piasta Gliwice. Największy ekstraklasowy pożar w Piaście […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Nie jestem kozakiem, który zdominuje wszystkich w I lidze

Dlaczego nie wyszło mu w Lechu? Jak wspomina okres pracy z Adamem Nawałką i czy były selekcjoner reprezentacji Polski potrafi być przekonujący? Dlaczego nie bolały go słowa Tomasza Rząsy o tym, że w porównaniu do wychowanków Lecha wypada niekorzystnie? Czego mógł nauczyć się od Pedro Tiby? Dlaczego nie ma żalu do Dariusza Żurawia, że nie […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

MVP Szymański, Przybyłko demoluje MLS, Krychowiak wyleciał z boiska | STRANIERI

Kolejny udany weekend w wykonaniu biało-czerwonych za nami. Robert Lewandowski z hattrickiem, Mateusz Klich z asystą – to wszyscy wiemy. A co słychać poza mainstreamem? Kolejne skalpy do kolekcji zbiera Kacper Przybyłko, Sebastian Szymański czaruje w Rosji, a Grzegorz Krychowiak przesadza ze wślizgami. Łapcie nasz cotygodniowy raport stranieri i sprawdźcie, jak radzili sobie Polacy w […]
26.10.2020
Weszło FM
25.10.2020

Poniedziałek na Weszło FM – co nas czeka?

Początek nowego tygodnia po zmianie czasu nigdy nie jest łatwy. Na świecie robi się ciemniej i bardziej ponuro. Poranek wspólnie z Wojtkiem Pielą i Darkiem Urbanowiczem może być jednak wspaniałym pomysłem na to, aby poprawić sobie nastrój. W Weszło FM „Dwójkę bez sternika” rozpoczniemy już o 7:00, a w programie rozmowy choćby z napastnikiem Rakowa […]
25.10.2020
Anglia
25.10.2020

Tak wygląda prawdziwy kanonier

Jeśli sztywno trzymalibyśmy się nazewnictwa, to napisalibyśmy, że w tym meczu zagrało czternastu Kanonierów – jedenastu piłkarzy Arsenalu z pierwszego składu i trzech wchodzących z ławki. Ale to tylko słowotwórstwo od klubowego przydomka. Na boisku był bowiem tylko jeden kanonier i to wcale nie w drużynie Mikela Artety. O kogo może chodzić? Oczywiście o Jamiego […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Lech w pucharach – STRONG, Lech w lidze – WEAK

Dobra postawa w pucharach i słabiutki występ w lidze. Wydaje się, że Lech Poznań złapał już swój rytm i przyzwyczaja do niego kibiców od początku tego sezonu. Jesteśmy świadkami powtórki z sezonów 2010/11 i 2015/16 – lechici wtedy też weszli do grupy Ligi Europy, a w Ekstraklasie prezentowali się kiepściutko. Dzisiaj Cracovia potrzebowała jednej wrzutki […]
25.10.2020
WeszłoTV
25.10.2020

LIGA MINUS. Paczul, Kowal, Białek, Roki

Halo, halo! Niedzielny wieczór bez Ligi Minus? Nie ma takiej możliwości. O 19:45 startujemy z waszym ulubionym magazynem poświęconym naszej kochanej Ekstraklasie. Wpadajcie na żywo, albo chociaż z odtworzenia! 
25.10.2020
Inne sporty
25.10.2020

Gigant Formuły 1 znów to zrobił. Hamilton wygrywa i bije rekord wszech czasów

Ostatni raz byliśmy tak zdziwieni, kiedy polski rząd ogłosił plany podniesienia płacy minimalnej. Lewis Hamilton, Mercedes i pierwsze miejsce – te pojęcia w 2020 roku zwykle występują razem. Dzisiejsze zwycięstwo w portugalskim Portimao było o tyle wyjątkowe, że Anglik wygrał Grand Prix po raz dziewięćdziesiąty drugi. Nikt nie ma więcej zwycięstw w Formule 1 niż […]
25.10.2020