post Jakub Olkiewicz

Opublikowane 07.10.2020 10:02 przez

Jakub Olkiewicz

Prawie dwa lata temu, w październiku 2018 roku, reprezentacja Polski zaszalała. Po raz pierwszy od dawna, selekcjoner postanowił zrewolucjonizować ustawienie naszej drużyny, kompletnie rezygnując ze skrzydłowych, którzy tradycyjnie odgrywali w kadrze kluczowe role. Na mecz z Włochami wyszliśmy czwórką środkowych pomocników, Piotrowi Zielińskiemu towarzyszyli Karol Linetty, Jacek Góralski i Damian Szymański.

Eksperyment nie wypalił, uznano, że Polska bez skrzydłowych grać nie może. Mam wrażenie, że Jerzy Brzęczek podążył wówczas śladami Adama Nawałki, który przed Mistrzostwami Świata desperacko poszukiwał odpowiedzi na zarzuty Age Hareide, dotyczące przewidywalności polskiego zespołu. Wówczas świeżym pomysłem była trójka stoperów, którą broniliśmy się m.in. przed Nigerią. Kamilowi Glikowi dobrano do tego układu Marcina Kamińskiego i Łukasza Piszczka, ale nie da się pominąć, że w wyjściowym składzie znaleźli się wówczas m.in. Rafał Kurzawa (wahadłowy!) czy Dawid Kownacki. Próba stworzenia czegoś nowego została powtórzona z Litwą, gdy blok stoperów utworzyli Thiago Cionek, Jan Bednarek oraz Artur Jędrzejczyk. Trzecie podejście to Korea Południowa – z Romańczukiem w środku pola, Jędrzejczykiem na wahadle i Piotrem Zielińskim w roli prawego pomocnika.

Mam wrażenie, że to łączy obu selekcjonerów i jednocześnie jest sporym błędem przy konstruowaniu czegoś trwalszego niż skład na najbliższy mecz o punkty. Doskonale rozumiem, że kalendarz reprezentacyjny jest napięty, że właściwie nie ma meczów bez stawki, bo bezustannie walczymy o rozstawienia, o lepsze koszyki, wreszcie o awanse na kolejne duże turnieje. Jak wiele może kosztować najmniejszy moment dekoncentracji – doskonale obrazują nam losy Holendrów, którzy opuścili aż dwie wielkie imprezy z rzędu. Nie ma po prostu czasu na kombinowanie, nie ma za wiele czasu na wypracowywanie schematów. Większość meczów to po prostu wybranie jedenastu piłkarzy w najwyższej formie, mniej więcej na tych pozycjach, na których grają całe życie. Stąd też popularność ustawienia 4-2-3-1, które wydaje się najprostsze do zaimplementowania w dowolnej polskiej drużynie, od A-klasy, przez Ekstraklasę, aż po wszystkie zespoły reprezentacyjne.

Ja to doskonale rozumiem, sam jestem wielkim orędownikiem walki o jak najlepszy koszyk i jak najkorzystniejsze losowania. Byłem na przykład szczerze dumny z drużyny Jerzego Brzęczka, gdy udało się wywieźć remis z Portugalii w ramach Ligi Narodów – jak się potem okazało, był to punkt na wagę utrzymania się w pierwszym koszyku przed losowaniem grup eliminacyjnych Euro 2020. Natomiast są też rzadkie przypadki meczów kompletnie o nic. I już drugi selekcjoner z rzędu, wykorzystuje je od razu na dwa sposoby. Po pierwsze – mieszając w ustawieniu, przesuwając zawodników po pozycjach, eksperymentując z wyjściowym rozstawieniem piłkarzy po murawie. Po drugie – masowo sprawdzając nowe nazwiska, testując młodziutkich świeżaków, bądź żelaznych rezerwowych z pozycji 18-23 w reprezentacji.

Dlaczego uważam, że to bez sensu?

Bo tak naprawdę nie jesteśmy bogatsi po takich meczach w jakąkolwiek nową wiedzę, ba, niektórym zawodnikom możemy zwyczajnie zaszkodzić. Nie mam wątpliwości, że przy autowaniu Karola Linettego z kadry, systematycznemu i planowemu, towarzyszyły analizy jego gry w feralnym spotkaniu z Włochami. „Wyszedł od pierwszej minuty i co pokazał?” – mógłby dopytywać selekcjoner. Ale pamiętajmy – Linetty został wtedy wrzucony do szeregu z Szymańskim i Góralskim, z którymi kreowanie w środku pola brzmi może jak fajna przygoda, ale niekoniecznie przepustka do pierwszego składu kadry w kolejnych meczach. Zniechęciliśmy się do systemu 4-3-1-2, choć tak naprawdę go nie sprawdziliśmy – bo nie wiemy nadal, jak wypadłby taki blok w optymalnym składzie, z Zielińskim, Krychowiakiem, Klichem i Linettym. Podobnie było z trójką stoperów – wystawiliśmy najmocniejszy zestaw obrońców raz, ale w meczu, w którym głębokie roszady nastąpiły w formacjach ofensywnych oraz na wahadłach.

Nie wiemy i się zapewne prędko nie dowiemy, jak wypadłby obecnie blok stoperów z Bednarkiem, Glikiem i Walukiewiczem chociażby, z optymalnymi wahadłami i podstawowym zestawieniem pomocy i ataku.

Rozumiem, dwie pieczenie na jednym ogniu. Z jednej strony sprawdzamy sobie jakiś wariant taktyczny, z drugiej w tym samym meczu mamy kilkadziesiąt minut grania dla całej armii testowanych. Czasem w takim spotkaniu wystrzeli jakiś zawodnik z drugiego szeregu, który następnie, już w meczu „na poważnie” zagra u boku najlepszych piłkarzy w kadrze. Ale czy to na pewno ma sens?

Wyobrażam sobie, że selekcjoner mając tak mało czasu na jakiekolwiek roszady, powinien mieć dwa warianty. Po pierwsze – zmieniamy trochę strategię gry. Na przykład – wychodzimy wyjątkowo ofensywnie, właściwie w ustawieniu 4-3-3, z Krychowiakiem, Klichem i Zielińskim ustawionymi (i nastawionymi!) w podobny sposób, jak w ich macierzystych klubach. Gramy nowy wariant starymi nazwiskami – i mamy pełną jasność, czy ten nowy wariant ma w ogóle sens. Trudno jest sprawdzić efektywność ustawienia 4-3-1-2 czy 3-4-3 w kadrze, w której zamiast Lewandowskiego na szpicy biega Kownacki. Trudno jest sprawdzić sens kombinacji taktycznych, jeśli za kreowanie mają odpowiadać Góralski, Linetty i Szymański. Ale już któraś z tych taktyk z udziałem naszych najmocniejszych zawodników? To byłoby miarodajne. To faktycznie dałoby nam odpowiedź na pytanie: czy potrafimy grać coś innego, niż „to co zwykle”.

Drugi wariant? Sprawdzenie zawodników, którzy mają zostać faktycznie wykorzystani w najbliższych meczach o punkty. Ale tu znów – moim zdaniem nie może to polegać na wymienieniu 8 z 11 ogniw. Wrócę raz jeszcze do tego Linettego, być może dlatego, że go bardzo lubię i strasznie żałuję, że nie pokazuje potencjału w meczach o punkty. Kiedy on ostatnio miał szansę pograć z najmocniejszymi piłkarzami w tej reprezentacji? Jego ostatnie dwa lata to występy z Włochami (24 minuty), Irlandią (90 minut, przy grze 4-4-2 z duetem napastników Piątek-Milik), znów z Włochami (45 minut, to ten pamiętny mecz z Góralskim i Szymańskim) oraz Bośnią (5 minut). Co my o tym zawodniku możemy konstruktywnego powiedzieć?

Podobnie jest z wprowadzaniem młodych. Wyobrażam sobie, że Walukiewicz dostaje dzisiaj szansę z Bochniewiczem z Bereszyńskim i Karbownikiem po bokach i wygląda to dość średnio. Czy to będzie oznaczało, że obaj stoperzy nie nadają się do kadry i jesteśmy skazani na dożywocie z Glikiem i Bednarkiem? No nie, moim zdaniem Walukiewicz powinien zostać wprowadzany w składzie, który jest choć zbliżony do wyjściowego, tak by sprawdzić jego faktyczną przydatność do gry o punkty. Najlepiej w parze z Bednarkiem i najmocniejszymi dostępnymi bokami obrony, jeśli faktycznie rozważamy na poważnie wprowadzenie go do pierwszego składu za parę tygodni/miesięcy.

W przodzie jest identycznie. Co nam powie o skrzydłowym jego występ w meczu, gdy środek pomocy jest kompletnie rezerwowy, gdy podania wykańcza nie Lewandowski, ale Piątek pod formą?

Nie wiem, czy istnieje jakiś złoty środek. Sam nie jestem w stanie określić, jak bym się zachował na miejscu Jerzego Brzęczka, być może też tę jedną jedyną okazję wykorzystałbym od razu na sprawdzenie w warunkach meczowych od razu sześciu młodych i trzech rezerwowych. Zwłaszcza, że to już pewnie jedne z ostatnich „wolnych” minut przed Mistrzostwami Świata w Katarze. Przyszły rok to rollercoaster, zaczynamy od razu eliminacje mundialowe, potem gramy Euro 2021, właściwie do grudnia 2022 okazji do testowania będzie jak na lekarstwo. Mam jednak wrażenie, że ani testowanie nowych ustawień rezerwowymi, ani wymiana niemal całej jedenastki, nie rozwija drużyny i nie daje jasnych odpowiedzi. A przecież właśnie do rozwoju drużyny i szukania odpowiedzi winny służyć mecze sparingowe…

Opublikowane 07.10.2020 10:02 przez

Jakub Olkiewicz

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 19
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

A ja wiem co bym na miejscu Jurka zrobił:
-> #krystiandawaj
-> #hejterzysienieznajo
-> #jestemzadowolony
-> #prezestez
-> #kubanamjeszczepomoze

A jakieś niuanse 4-2-3-1 czy 3-5-2? A na co to komu potrzebne?

Wstanowski
Wstanowski

#krystianprobuj *

Marcin
Marcin

Dobrze gada! Polać mu!

Krzysztof
Krzysztof

Dziś wyszedł taki trochę Jakub Przypierdolkiewicz.

Jakby Brzęczek w towarzyskich nie rotował, to byłoby – kiedy ich sprawdzić, jak nie w towarzyskich? Jak Brzęczek rotuje, no to jest – kiedy mają się zgrać, jak nie w towarzyskich?

I tak w kółko.

Czcibor Czcigodny
Czcibor Czcigodny

Nie.

panie.co.pan
panie.co.pan

A to trzeba wszystko na raz powymieniać? Albo zmieniamy taktykę, albo wykonawców. Jeśli się zmieni obie rzeczy, to ciężko zgadnąć, co się udało, albo co się nie udało…

Amber Mozart
Amber Mozart

Linettego selekcjonejro poprostu nie libi i tyle. Argument ze słabo wypadł z włochami jest kijowy skoro inni grający słabo nadal grają i dostają nieskończenie wiele szans

Czcibor Czcigodny
Czcibor Czcigodny

Przede wszystkim, to takie testowanie jakiegoś ustawienia w jednym meczu jest bez sensu, bo to żadna próba statystyczna. Może coś wyjść w jednym meczu i odbiór będzie pozytywny, mimo że na dłuższą metę nie ma sensu, a z drugiej strony coś dobrego może na początku nie wypalić. Selekcjoner powinien mieć pomysł na grę i go realizować, a skoro już w pierwszym meczu coś testuje, to znaczy, że tego pomysłu nie ma i powinien od razu pożegnać się z pracą. Testować to można piłkarzy na poszczególnych pozycjach, ew jakieś korekty przy braku ważnego piłkarza np. z Lewym gramy 4-5-1, a bez Lewego 4-4-2, a nie ustawienia z czapy. Samo ustawienie nie determinuje sposobu gry, bo ustawieniem 4-5-1 można cisnąć jak Bayern i można murować jak Grecja w 2004. W piłce reprezentacyjnej, gdzie mecze są mocno improwizowane, zgranie zespołu to duży atut i to tym lepiej się zająć, zamiast szukania kwadratowych jaj.

Mecenas_Misiura
Mecenas_Misiura

Bo najważniejszą rzeczą, która łączy obu selekcjonerów a o której Redaktor Jakub nie napisał, jest ich chujowość.

Wstanowski
Wstanowski

Totalnie zgadzam się z Jakubem. Metodologia kluczem do sukcesu, szczególnie w przypadku strategicznego projektu określonego w czasie…. ale. Oczywiście że jest ale bo w związku z limitowaną liczbą okazji to frywolnego testowania rozumiem też potrzebę sprawdzenia większej ilości zawodników.

Mały PS do dzisiejszego meczu. Jeszcze do niedawna wszyscy skupialiśmy się na lewej obronie i szeroko rozumianej 2giej linii podczas gdy bramka oraz napad były uznawane za żelazne formacje. A tutaj 2020 nie przestaje zaskakiwać i spoglądając na potencjalny skład jestem umiarkowanie spokojny o bramkarzy… ale na napastników nie postawiłbym złamanego grosza…

SmyQ
SmyQ

Wreszcie jakiś głos rozsądku na tym portalu odnośnie tego pamiętnego eksperymentu z Włochami. Nie zliczę ile razy na Weszło czytałem, że to ustawienie to była wielka pomyłka, że jest nie dla nas, jednocześnie bez żadnej refleksji na temat personaliów w naszym środku pola w tamtym meczu.

Boski Diego
Boski Diego

gdyby Kuba nie spierdolil bezsensownym wslizgiem, to i z tym skladem moglo byc zwyciestwo

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Chyb ci się mecze popindoliły. Kuba spieprzył nam wyjazdowy mecz z Włochami, zaś włoski eksperyment z grą bez skrzydłowych był w meczu domowym.

Boski Diego
Boski Diego

prawda, za duzo Domagalik wczoraj sluchalem

hermiona
hermiona

Polskie błoto

Sok z Kiszczaka
Sok z Kiszczaka

Moim zdaniem, Karbownik powinien zagrać na środku, a nie na prawym skrzydle!
Czas zamknąć oczy wszystkim niedowiarką!

Boski Diego
Boski Diego

ja bym chetnie cos takiego zobaczyl, choc wiadomo ze niemozliwe, bo w zadnym wypadku gra z kontry
za Rece jako zmiennik Puchacz (do widzenia Rybus na dobre), za Goralskiego kogos mlodego (do widzenia Krychowiak), zmiennik Zielka to Klich lub Linetty, Bereszynskiego – Gumny, Szymanskiego – Moder, Milika- pewnie czwarty bramkarz, Lewego – Piatek. Rezerwa w obronie – Bielik i… yyyyy, kogos moze by sie znalazlo

Capture.PNG
Asd
Asd

Ja tego selekcjonera nie ogarniam. Przecież wystarczy przeanalizować umiejętności piłkarzy w odniesieniu do poszczególnych pozycji. Wybrać na dany moment najlepszych na dane pozycje i pozmiatane. Po co te eksperymenty i przerzucanie zawodników na niech pozycje?

qdlaty81
qdlaty81

Żeby można było odniesc pilkarzy do pozycji to najpierw trzeba wymyslic taktyke…
Ups

Weszło
04.12.2020

Świąteczne prezenty Totolotka – 6 bonusów w grudniu!

Legalny bukmacher Totolotek udowadnia, że nie tylko Robert Lewandowski może odwiedzić Świętego Mikołaja i poprosić go o przysługę. Wygląda na to, że sympatyczny starszy pan w czerwonym stroju odwiedzi także tych, którzy obstawiają w Totolotku! W grudniu gracze otrzymają od niego sześć świątecznych prezentów. Pierwszy można zgarnąć już dziś. W nowej promocji Totolotka gracze mają […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Smuda pytał: a widzieliście kiedyś boisko pod górkę?

– Z trenerem Łazarkiem wbiegaliśmy na Kasprowy Wierch. Franciszek Smuda, który wziął nas pod swoją opiekę, powiedział wprost o takim bieganiu: „A widzieliście, chłopcy, kiedyś boisko pod górkę?”, Stosował swoją filozofię. Która polegała tez na tym, że jak mieliśmy obóz w Niemczech, to po interwałach musiałem pod drzewem ze zmęczenia zwymiotować – Łukasz Skrzyński, dwukrotny […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Nieoczekiwana zamiana miejsc. Union daje pstryczka w nos Hercie

Kiedy patrzysz na sytuację w tabeli Bundesligi przed derbami Berlina, ciężko nie pomyśleć jak Bubbles w „Chłopakach z baraków”. Powinno wyjść inaczej. Hertha i jej mocarstwowe plany na ten moment zajmują miejsce na półce obok klasyki Tolkiena. Natomiast Union, który do ligi przystępował z większą pokorą, jest dziś jedną z rewelacji rozgrywek. Jak to się […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

„Rywale robią sobie zdjęcia, bo pierwszy raz grają na stadionie Ruchu”

Ruch Chorzów ledwo uratował swoją egzystencję przed startem ubiegłego sezonu III ligi, w który i tak wszedł z opóźnieniem. Dziś sytuacja przy Cichej jest już znacznie stabilniejsza, a drużyna zgodnie z planem prowadzi na półmetku, zmierzając po awans. Trener Łukasz Bereta pilnuje jednak, żeby nikt nie odleciał i nawet trochę cieszy się, że Polonia Bytom […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Promocja na derby Krakowa! Kurs 30.00 na Wisłę lub Cracovię w Superbet!

Legalny bukmacher Superbet wraca z kolejną odsłoną mega promocji dla nowych graczy. Tym razem dotyczy ona piątkowego hitu Ekstraklasy, czyli derbów Krakowa. W Superbet za wygraną Wisły Kraków lub Cracovii dostaniemy kurs 30.00! Jak skorzystać z tej oferty? Już wyjaśniamy. Żeby wziąć udział w promocji, trzeba po pierwsze założyć konto w Superbet. Dotyczy ona bowiem […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Tęskno mi za Europą. W MLS pracuję na transfer

Czy stęsknił się za Polską? Czego najbardziej brakuje w Stanach Zjednoczonych i czy Amerykanie są pozytywniejsi od Polaków? Jak dogadywał się z Bastianem Schweinsteigerem i jak współpracuje mu się z Borisem Sekuliciem? Dlaczego Chicago Fire znów nie zakwalifikowało się do play-off i jak na ten klub wpłynęły poważne przedsezonowe zmiany? Czy brakuje mu reprezentacji i […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

PRASA. Peter Hyballa – „gorsza wersja Kloppa”, na którą liczy Wisła Kraków

– Hyballa słynie z tego, że jego drużyny preferują ofensywny styl oraz że jest świetnym motywatorem. Po obejrzeniu ostatnich meczów w wykonaniu Wisły przyznał, że zalążki gry wysokim pressingiem są w drużynie wpojone. – Nie wszystko sprowadza się do pressingu, ważnych jest też wiele innych czynników. Dużo rozmawiam z zawodnikami.  Jak przychodzi nowy trener, jest […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

„Wisła jest jak czeski film. Nie wiem, czy Kuba rozumie swoją rolę”

– Największa różnica jest w tabelkach Excela, na boisku prawie żadna. Pod kątem indywidualnym oba zespoły mają podobny potencjał, co nie świadczy dobrze o ekipie Michała Probierza. Tam dużo grosza się marnuje, trzeba to otwarcie powiedzieć. Oczywiście Wisła wcale nie jest lepsza ze swoimi decyzjami, czasami mam wrażenie, jakbym widział rządy naszego ukochanego PiS-u. Decyzja […]
04.12.2020
Weszło fit
03.12.2020

Piątek w Weszło.FM!

Jutro w Dwójce bez sternika przywitają was Dariusz Urbanowicz i Michał Łopaciński. Temat poranka zdominuje mecz Lecha Poznań w Lidze Europy, ale nie zabraknie ciekawostek z innych sportów, horoskopów i suchych żartów. Panowie będą z wami do 10! O 10 spotkanie z Kamilem Kanią w Magazynie Ligi Mistrzów, a godzinę później na naszej antenie pojawi […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Pozytywów brak. Lechici słabi, bardzo słabi i fatalni (NOTY)

Każdy z piłkarzy Lecha Poznań został oceniony przez nas poniżej noty wyjściowej. Jeśli chcemy dostrzec w występach poszczególnych zawodników jakieś pozytywy, musimy użyć naprawdę dobrej lupy. FILIP BEDNAREK – 4 Świetna interwencja przy strzale Pizziego. Miał świadomość tego, że długi róg bramki jest odsłonięty i poszedł tam chyba w ciemno, broniąc setkę. Wykazał się też […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Jeżeli Liga Europy miała być oknem wystawowym, to Marchwiński przez nie wypadł w złą stronę

Lech Poznań w ostatnich latach w modelowy sposób wypromował wielu zawodników. Czasami wręcz mieliśmy wrażenie, że niektórych nawet sprzedawał lekko powyżej wartości, korzystając już z renomy solidnego dostawcy, którą wyrobił sobie na Starym Kontynencie. Jak tak dalej jednak pójdzie, z Filipem Marchwińskim będzie problem.  Nie chodzi tylko o mecz w Lizbonie, choć on jest kropką […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Ostateczna weryfikacja tezy o szerokiej kadrze Lecha

Wyobraźcie sobie, co byłoby, kiedy cała europejska przygoda Lecha wyglądałaby tak, jak drugi mecz poznańskiej ekipy z Benfiką. Jakby ta cała impotencja, bezzębność, pasywność, żałość, toporność trwała przez całą fazę grupową. Przecież można byłoby się załamać. Stracić wiarę w sens polskiego futbolu. A tak, choć wicemistrz Polski zagrał słabiutko, to tego właśnie można było się […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Liga Europy odhaczona, można się skupić na Podbeskidziu!

Poważnie rozważaliśmy odpuszczenie oglądania meczu Lecha z Benfiką, gdy zobaczyliśmy skład Kolejorza na to spotkanie. Bo skoro sam Kolejorz nie traktował tego meczu poważnie, to dlaczego my mielibyśmy podchodzić do niego na galowo? Ale obejrzeliśmy. Choć jakim kosztem. Jeśli ktokolwiek się jeszcze łudził, że poznaniacy mają szansę na wyjście z grupy, to dzisiaj został odarty […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Widzew jak to Widzew – dwóch dobrych meczów z rzędu nie zagra

Remis, zwycięstwo, porażka, zwycięstwo, porażka. Wyniki Widzewa w ostatnim czasie wyglądają, jakby brały się z maszyny losującej. Ekipa z Łodzi ma wiele, by być jednym z kandydatów do top6 na koniec ligi, ale jeśli nie ustabilizuje formy, nie będzie o czym rozmawiać. Tylko raz w tym sezonie zdarzyło się, by łodzianie wygrali dwa mecze z […]
03.12.2020
Anglia
03.12.2020

Bednarek z nowym kontraktem. Ostatnim przed przenosinami wyżej?

Jan Bednarek to właściwie modelowy przykład, jaki chcielibyśmy oglądać częściej przy przenosinach polskiego zawodnika do Premier League. Wiadomo, że to cholernie wymagająca liga, jakieś miliard razy bardziej niż polska, więc przeskok jest – trzeba się wdrożyć, okrzepnąć i tak dalej. Problem polega na tym, że nasi piłkarze na tym etapie już toną i potem albo […]
03.12.2020
Live
03.12.2020

LIVE: Trzymajcie się w tej Lizbonie…

Dejewski, Muhar, Kaczarawa. To tylko trzech spośród jedenastu piłkarzy, którzy wybiegną dziś na murawę w Lizbonie, by dać odpór potężnej Benfice. Czy wierzymy? Nie wierzymy. Czy się łudzimy? Nie łudzimy się. Panowie, po prostu się pokażcie z dobrej strony, a nuż Dariusz Żuraw jednak dowie się, że jego krótka ławka i wąska kadra wcale nie […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

„Zakładam, że telewizja wyciągnie konsekwencje z przełożenia meczu w Gdyni”

Gościem dzisiejszej audycji pt. „Trójmiasto jest nasze” w radiu Weszło FM był prezes I ligi piłkarskiej – Marcin Janicki. Odpowiedział on na pytania dotyczące wczorajszych odwołanych meczów z powodu złego stanu murawy na kilku stadionach. W głównej mierze prezes Janicki ustosunkował się do sytuacji zaistniałej w Gdyni. Tamtejszy stadion posiada bowiem podgrzewaną murawę, a mimo […]
03.12.2020
WeszłoTV
03.12.2020

QUIZ: Kokosiński, Paczul, Rokuszewski, Białek, Olkiewicz

To co, gotowi na kolejny quiz? Lecimy dziś mocno – nagrodą jest zdjęcie Patryka Lipskiego z autografem. Nigdzie indziej nie można tego wygrać. Bo w sumie i po co? Zapraszamy! 
03.12.2020