post Jan Mazurek

Opublikowane 22.09.2020 20:49 przez

Jan Mazurek

Kultowy niedźwiedź z wieloletnim doświadczeniem w rosyjskich klubach. Albańczyk, który w Belgii przewrócił się na piłkach. Mentor, który wychował tłumy młodych. Romantyczny twórca nowych definicji piłkarskich, który nie nadawał się na trenera. Jego efemeryczny następca. Awanturujący się wagabunda o wdzięcznym pseudonimie Ryszard Lwie Serce. Pan od zapieprzania. Oto poprzednicy Czesława Michniewicza na ławce trenerskiej Legii z ostatnich pięciu lat. Przeanalizowaliśmy ich CV przed przejęciem stołecznej ekipy, żeby porównać je do dorobku 50-letniego szkoleniowca kadry U-21 i zobaczyć, czy da się z tego wysunąć jakieś wnioski. 

***

STANISŁAW CZERCZESOW

Kultowy Stasiek Czerczesow.

Niesamowicie specyficzny facet. Indywidualista. Rosyjska dusza.

Największe sukcesy w swojej trenerskiej karierze osiągał i osiąga dalej już po Legii, w reprezentacji Rosji, ale do Warszawy też nie przychodził debiutant, który dopiero zawodu miałby uczyć się na żywym organizmie. Legia zatrudniała trenera z uznaną marką w swojej ojczyźnie. Zaczynał w Austrii, potem prowadził ekipy z Moskwy (Spartak i Dynamo), z Soczi, z Permu czy z Groznego, czyli może nie największych ligowych potentatów, ale średniaków z aspiracjami na coś więcej już jak najbardziej.

Pracował też z zawodnikami nieco większego formatu niż Ekstraklasa. I to „nieco” to uroczy eufemizm.

Balazs Dzsudzsak, Mathieu Valbuena, Kevin Kuranyi, Welliton, Stipe Pletikosa.

To tylko część z nich.

Samo zatrudnienie fachowca z tej półki w polskiej drużynie już można było rozpatrywać w kategoriach sukcesu. W kategoriach takiego samego sukcesu, w jakich należy rozpatrywać samą przygodę Czerczesowa w Legii. Nie było to długo. Raptem osiem miesięcy. Jeden obóz przygotowawczy. Wiele ciężkich treningów. Mistrzostwo i Puchar Polski. Dublet. Zadaniowcem Rosjanin był świetnym. Nawet jeśli słuszne były narzekania na styl, na dysproporcję między wynikami u siebie a wynikami na wyjazdach. On po prostu spełnił swoją rolę i z Polski wyjechał.

Wniosek? Jego CV zapowiadało to, co zobaczyliśmy, zero zawodu, zero zakłamania.

BESNIK HASI

Jego CV nie było powalające, ale w sumie przyzwoite i na pewno obiecujące. Po zakończeniu kariery dostał propozycję kontynuowania pracy w Anderlechcie i uczenia się fachu trenera. Zaczął od asystowania przy drużynie U-19. Szybko przesunięty go do pierwszej drużyny, gdzie pomagał Arielowi Jacobsowi i Jon van den Bromowi. Podpatrywał, analizował, zdobywał wiedzę, żeby w 2014 roku samemu usiąść za sterami największego belgijskiego klubu.

Jak mu poszło? W pierwszym sezonie pracy zdobył mistrzostwo i superpuchar. Odebrał wtedy nawet statuetkę dla najlepszego szkoleniowca Jupiler Ligi. Czyli dobry start. Przyszło mu też prowadzić paru naprawdę fajnych grajków. Ot, na przykład Youriego Tielemansa, Dennisa Praeta, Aleksandra Mitrovicia czy Stevena Defoura. Dawał radę.

Inna sprawa, że w dwóch kolejnych sezonach nie było już tak błogo, choć obyło się bez kompromitacji. Przygoda w Lidze Mistrzów? Dwie porażki i dwa remisy z Arsenalem i BVB, zwycięstwo i remis z Galatasaray, trzecie miejsce i zejście do Ligi Europy. Liga Europy? Odpadnięcie z Dynamem Moskwa. Liga? Mistrzostwa zdobyć już się nie udało, kolejno trzecie i drugie miejsce w tabeli.

Czyli taka czwórka w skali szkolnej.

W tym czasie powstał też film, który nigdy się nie nudzi. Co za wspaniała zapowiedź jego podbojów w stolicy Polski.

Do Warszawy przychodził więc gość, który wiedział, z czym je się pracę w największym klubie w kraju. Tylko, że to nic nie dało. Hasi w Legii nie zabawił długo, okazując się całkowicie nietrafionym wyborem. Przerżnął Superpuchar Polski. Kiepsko rozpoczął sezon ligowy. Gadał głupoty, że jest zadowolony z gry swojej drużyny po meczach, w których Legia totalnie się kompromitowała (chociażby ten w Niecieczy) i generalnie z każdym dniem dawał coraz mniej powodów, żeby bronić decyzję o jego zatrudnieniu. Aż w końcu, w którymś momencie, napisaliśmy tekst, w którym wymieniliśmy wszystkie argumenty za tym, że powinien utrzymać stanowisko.

Jeśli ktoś nie pamięta i nie chce mu się kliknąć w link: nie było ani jednego takiego argumentu.

To aż zabawne, że to z nim u sterów Legia przełamała wieloletnią niemoc polskich klubów i dostała się do fazy grupowej Ligi Mistrzów. I choć początkowo bagatelizowaliśmy trochę ten sukces (na dzień dobry w fazie grupowej dostali w papę 0:6 od BVB), bo w eliminacjach Legia sklepała słabeuszy i frajerów, to przyszłość pokazała, że trzeba było się cieszyć, że znajdowała się po stronie klepiących, a nie klepanych.

Tak czy inaczej, przyzwoite CV niewiele mu dało.

JACEK MAGIERA

Wybór spod znaku: zna ten klub od podszewki, zapracował w nim na szansę, więc niech przemówi tożsamość legionisty.

Trudno zliczyć, ilu młodych piłkarzy, którzy przebili się później do wielkiej piłki, wprowadzał do pierwszej drużyny Legii. Na pewno wielu. Świetna ręka do młodzieży. Wychowywał ich, prowadził, edukował, uczył profesjonalizmu. Samodzielną pracę też rozpoczął świetnie. Jego Zagłębie Sosnowiec grało futbol nowoczesny, ofensywny i za czasów jego kadencji nie przegrało ani jednego meczu w I lidze.

Nic dziwnego, że kiedy Legia zwolniła Hasiego chciała zatrudnić kogoś, kto nie będzie spoza, kto nie będzie musiał się wszystkiego od zera, tylko wejdzie do szatni, jak po swoje.

I tak się właśnie stało.

Magiera przywrócił Legii tożsamość. W ogóle nie widać było po nim, że to jego największe dotychczasowe doświadczenie w karierze. Legioniści grali jak równy z równym z Realem, z Borussią Dortmund, pokonali Sporting, nie skompromitowali się w Lidze Europy, wygrali mistrzostwo Polski.

Potem się zepsuło. Magiera przegrał Superpuchar. Odpadł z europejskich pucharów. I ten trener na lata został zastąpiony chorwackim eksperymentem. Ale prawie rok na stanowisku pierwszego trenera wytrwał. Został zwolniony i wrócił do pracy z młodzieżą.

ROMEO JOZAK

Dyrektorem sportowym mógłby być wybitnym.

Leszek Milewski pisał o nim tak:

Nieco upraszczając, wszystko co dobre w Dinamie ma związek z Romeo Jozakiem, a wszystko co złe, ze Zdravko Mamiciem. To drugie nazwisko powinniście kojarzyć, w końcu byle kogo nie określa mianem najbardziej szalonego człowieka futbolu. Jozak może być dla was postacią anonimową, ale spokojnie. Istnieje szansa, że niedługo będziecie mieli o nim wyrazistą, podobną do mojej opinię.

Ja natomiast uważam, że Jozak to geniusz.

Byle kogo nie próbuje ściągnąć do siebie Arsenal. A już na pewno nie na stanowisko szefa akademii „Kanonierów”, tymczasem taką ofertę dostał Jozak. FIFA ostatnio podsumowywała klasę szkółek piłkarskich, a za najlepiej pracujące z młodzieżą uznano Ajax, Sporting, Inter, Barcelonę, Arsenal oraz Dinamo. Warto zwrócić tu uwagę na jedną rzecz: „Kanonierzy” mają absolutnie topową akademię, co pokazuje choćby ten ranking, a i tak chcieli zmienić jej głównodowodzącego. Widzieli w Jozaku fachowca, który sprawi, że wskoczą jeszcze o poziom wyżej, choć już są na samym szczycie. Wierzą w gościa, co?

Problem w tym, że do Legii przychodził jako trener.

A w tym fachu doświadczenia nie miał żadnego. Asystent w Osijek, młodzieżówka Libii, zespoły juniorskie. Nuda. Z takim dorobkiem dziwilibyśmy się, jeśli dostałby pracę w II lidze, a co dopiero w Ekstraklasie. No ale dostał. Czy wyszło? Bez jaj.

Zepsuł wszystko, co mógł zepsuć. Jego Legia przegrywała, nie potrafiła dominować, nie potrafiła wykreować sobie jakiejkolwiek tożsamości. Wszystko, co zostało zbudowane przez Jacka Magierę i zaczęło rdzewieć w nowym sezonie, za Jozaka dodatkowo okryło się pleśnią. Chorwat nie potrafił zarządzać ludźmi. Kucharczyka i Radovicia raz odstawiał do rezerw, żeby zaraz przywrócić do pierwszego składu, a potem ruch powtarzał, i powtarzał, i powtarzał. Nie miało to sensu. No i przegrywał. Dosyć często. Dużo za często. Sezon trzeba było ratować zwalniając go w cholerę.

I że gość, który nigdy nie był trenerem nie sprawdził się jako trener? Szok.

DEAN KLAFURIĆ

Kometa. Efemeryda. Gość ma piękne CV, ale dopiero po epizodzie w Legii.

W Warszawie zdobył dublet. Dwa medale. Nie spieprzył sprawy po Jozaku. Nie przegrał ani jednego z ostatnich ośmiu meczów sezonu 2017/18 i właściwie pierwszych ośmiu w poważniejszej piłce jako osoba pełniąca funkcje trenera, bo trenerem na pełen etat go nie nazwiemy. Nudziarz. Pozorant. Zwykła ciekawostka. Szybko i słusznie pogoniony po słabym starcie nowej kampanii.

Gość nie miał wcześniej w CV absolutnie nic ciekawego. Znaczy, no, w piłce kobiecej szło mu nawet fajnie, a w męskiej nie mógł się poszczycić dosłownie niczym. Ot, młodzieżówki i parę dobrych wyników w drugiej lidze chorwackiej. A potem ta Legia.

Doskonały przykład, jakich ludzi w Warszawie nie zatrudniać.

RICARDO SA PINTO

Zdecydowanie ciekawszy piłkarz niż trener.

Jego CV alarmowało, że coś może być z nim nie tak. Niby prowadził spore marki w Europie, ale nigdzie nie zagrzał miejsca dłużej i oprócz Pucharu Belgii jego gablota z pucharami świeci pustkami. Zaczynał w Sportingu, gdzie kibice absolutnie go uwielbiali – był charakterny, wygadany, impulsywny, a takich fani potrafią pokochać. Zadebiutowałem dwumeczem w Lidze Europy z Legią. Wygranym. Ale jego Sporting grał nierówno, wygrywał zazwyczaj nieprzekonująco, więc po zwolnieniu ruszył w tour po Europie.

W momencie zatrudnienia go przy Łazienkowskiej pisaliśmy o nim tak:

Serbia, kluby greckie, powrót do ojczyzny, znowu Grecja. Ostatnio powadził belgijski Standard Liege, gdzie spędził jeden sezon, od deski do deski. Właściwie nigdy wcześniej mu się to nie zdarzyło. To też sugeruje, jak trudno układa się z nim współpraca.

W Liege głośnym echem odbiła się sytuacja, gdy Sa Pinto udawał, że oberwał plastikowym kubkiem rzuconym z trybun. Portugalczyk dorobił się tam reputacji wariata i kłótliwego faceta, ale wynik sportowy jednak jakiś tam ugrał – zdobył Puchar Belgii, po drodze do trofeum eliminując choćby Genk, Club Brugge czy Anderlecht. To do tej pory jego największy sukces w roli szkoleniowca. Końcówkę w Liege w ogóle miał niezłą – udało mu się ogolić kilku potentatów i to w zacnym stylu.

Pinto to kolejny nieoczywisty wybór Dariusza Mioduskiego. Dobre jednak chociaż to, że Legia wreszcie powraca do modelu, w którym pierwszą drużynę prowadzi TRENER. Nie tymczasowy asystent, nie specjalista od futbolu kobiet, nie dyrektor. Trener i to z zamiłowaniem do twardych reguł i manier. Na dłuższą metę pewnie to w Legii nie wypali, ale w kontekście sierpniowych starć? Kto wie. Może taki kopniak w tyłek od człowieka spoza warszawskich realiów zadziała na drużynę Legii oczyszczająco. 

A kiedy odchodził tak:

Portugalczyk jednak okazał się nie być wymarzoną opcją na kolejne trzy lata. Okazał się narwanym i odklejonym od rzeczywistości szaleńcem, z którym nie da się pracować.

Pinto poprowadził Legię w 28 meczach. Jego bilans gier wynosi 16 zwycięstw, 6 remisów, 6 porażek.

Zawsze znalazł wymówkę. Zawsze wykręcił kota ogonem tak, by to nie on był winny. Za każdym razem potrafił znaleźć jakieś „ale” po zarzutach pod jego adresem. Czekaliśmy na to czy to Mioduski zwolni Mioduskiego, czy Pinto zwolni Mioduskiego. Panu Darkowi udało się wyprzedzić trenera, doceniamy refleks.

Nie będziemy krytykować tej decyzji o zwolnieniu. Już tyle razy drwiliśmy i obśmiewaliśmy samo zatrudnienie tego oszołoma przy Łazienkowskiej, że krytyka odsunięcia go od zespołu byłaby hipokryzją.

Błąd Legia popełniła w dniu zatrudnienia Pinto, a nie w dniu zwolnienia.

Wniosek? Jego CV nie dość, że szczególnie nie imponowało, to jeszcze dosyć dużo o nim mówiło.

ALEKSANDAR VUKOVIĆ

Trochę casus Magiery, nie?

Ale tylko trochę.

Bo zamiast doświadczonego trenera, który miał dobrą rękę do młodzieży, Legia postawiła na gościa, który miał wskrzesić żar w oczach piłkarzy Legii. U niego wszyscy mieli zapieprzać. Był asystentem u Czerczesowa, Hasiego, Magiery, Jozaka, Klaufuricia, Sa Pinto, więc mógł uczyć się na ich błędach. Kiedy zmieniali się trenerzy, pełnił funkcję tymczasowego. Wtedy dostał najpoważniejszą szansę w karierze.

Czy ją wykorzystał?

Trudno powiedzieć.

Wiosną 2019 roku przegrał mistrzostwo. Latem eliminacje do Ligi Europy. Potem jednak przetrwał kryzys i zbudował drużynę, która wiosną 2020 grała jedną z najlepszych mistrzowskich piłek polskiej ekipy od lat. Tylko, że nie dość, iż po lockdownie koncepcja trochę się wypaliła (gorsze wyniki w lidze, słaby styl, przegrany półfinału Pucharu Polski), to nowy sezon też zaczął się kiepsko.

Vuković nie potrafił wykorzystać świetnych wzmocnień, spieprzył eliminacje do Ligi Mistrzów i wpadł w drugi kryzys w roli pierwszego szkoleniowca Legii. Czy dałby radę z niego wyjść? Nigdy się nie dowiemy.

CZESŁAW MICHNIEWICZ

A wtedy wszedł on. Cały na biało.

Jak wygląda jego CV? Chyba najbardziej przekonująco od czasów Stanisława Czerczesowa. Nie będziemy się specjalnie podniecać, pisać hagiografii, bo to nikomu niepotrzebne, ale coś już się rzuca w oczy. Michniewicz zna polską ligę. Zna jej specyfikę, zna ją od wewnątrz, od środka, od samego epicentrum i potrafi się w niej poruszać. Nie jest też ot takim, zwykłym, przeciętniakiem, który nigdy tu nic nie wygrał. Nie.

W przeciwieństwie do swoich poprzedników może pochwalić się tytułami. Nie jest żadnym zero tituli. Z Lechem zdobywał Puchar Polski i Superpuchar Polski, a z Zagłębiem Lubin mistrzostwo kraju. Wtedy wydawało się, że może być topowym ligowym trenerem na dłużej, ale potem chyba zbyt często błądził w przeciętnych projektach. Pisaliśmy o tym tak:

Jego kariera może nie stanęła w miejscu, natomiast samo CV nie imponowało. Prowadził Arkę, Widzew, Jagiellonię, Polonię, Podbeskidzie, Pogoń i Bruk-Bet. Czasem były to więc kluby z większymi ambicjami, ale w zasadzie nigdy takie, które miałyby szansę doskoczyć na dłużej do rodzimej czołówki. Z różnych względów: właścicielskich, potencjału sportowego, potencjału finansowego i tak dalej.

Zawodowy życiorys Michniewicza nie mógł więc wzbudzać ekscytacji.

Oczywiście inną sprawą są wyniki, jakie Michniewicz w kolejnych klubach osiągał. Te były często po prostu dobre. Utrzymał Podbeskidzie. Pogoń Szczecin dwukrotnie wprowadził do górnej ósemki, a pamiętajmy, że w tamtych latach nie był to zespół z takim składem i ambicjami jak teraz. Bruk-Bet był po 1/3 sezonu na podium Ekstraklasy. I właśnie: często padał ofiarą wyników ponad stan. W Niecieczy – można powiedzieć – oszaleli, sądząc, że takie rezultaty są normalne, powinny być codziennością, więc gdy przyszedł kryzys, to Michniewicza zwolnili. Dziś bardzo by chcieli wrócić do elity, ale od paru lat coś nie idzie.

Spalonych ziemi szkoleniowiec po sobie nie zostawiał, to komuś wyżej brakowało cierpliwości, a nie jemu umiejętności.

Doskonale pokazała to jego praca w młodzieżówce. Wielu zawodników bardzo się przy nim rozwinęło. Potrafił wygrywać wielkie mecze, jak te z Włochami, z Belgią, czy Portugalią. Dostosowuje styl do możliwości swoich drużyn.

To właśnie pokazuje jego CV. W Legii powinien sobie poradzić. Ma w szatni zawodników z niemałym ego, ale umie nim zarządzać. W końcu dostanie klub z utalentowanymi piłkarzami, których trzeba zbudować lub odbudować, a on to umie. Powinien sobie poradzić.

***

Ostatnie pięć lat Legii to ośmiu trenerów z ośmioma różnymi CV. Stawiano na takich z sercem w kształcie litery L (Magiera, Vuković), obiecujących ludzi ze średnim zagranicznym CV (Sa Pinto, Hasi) i gości bez żadnego poważnego trenerskiego doświadczenia (Jozak, Klafurić). Od czasów Stanisława Czerczesowa właściwie nie było nikogo, o kim powiedzielibyśmy, że jesteśmy w mocno przekonani, że ten człowiek wpisze się w stołeczny projekt. Teraz podobny do niego wydaje się Czesław Michniewicz.

Przynajmniej, kiedy popatrzymy na jego CV.

Bo ono prawdę powie, prawda?

Prawda?

Fot. Newspix

Opublikowane 22.09.2020 20:49 przez

Jan Mazurek

Liczba komentarzy: 46
Subscribe
Powiadom o
guest
46 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
margarita
margarita
5 miesięcy temu

Ssie pento i ten Harnas to byly wynalazki haha.Dobry filmik z tym prostakiem

Estragon
Estragon
5 miesięcy temu

Robicie na siłe z Michniewicza super trenera, ale gdyby to inny klub go zatrudnił
mielibyście bekę przez miesiąc.
Śmieszni jesteście, jak cała ta wasza Legia 🙂
Nic z tego nie bedzie poza tym ze cwany grubas sie obłowi przed emeryturką 🙂

potworny kutaf
potworny kutaf
5 miesięcy temu

pisali kiedyś, że Michniewicz aka Świnek ze Zwolakiem za czasów pogoni razem jedli przed meczem
a gruby śmiał się zajadając frytki z keczapem ze Zwolaka że on się dobrze prowadzi i sałatkę je, warzywka

taki trener, wesołek

666
666
5 miesięcy temu

Kochani, za mało tych artykułów o Legii, ZA MAŁO!

dagrasso
dagrasso
5 miesięcy temu
Reply to  666

Legia podobno już kupczy.Trener ma numer do Kosowa i najbliższy ligowy mecz też już mają w kieszeni.Do lidera im brakuje,ale moze pudło zalicza

Bat na trolli
Bat na trolli
5 miesięcy temu
Reply to  dagrasso

Dagrasso To nie Poznań.

Tom
Tom
5 miesięcy temu

No nie wiem. Poza Lechem to CV Michniewicza przypomina CV Sa Pinto xD

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe (@icek-mordehaj)
5 miesięcy temu

Wczoraj Czesław Michniewicz został trenerem Legii Warszawa.
Dziś mamy 711 nowych przypadków Koronwirusa.
Przypadek?

Opera Zrzut ekranu_2020-09-22_214547_radio.lublin.pl.png
Jacek
Jacek
5 miesięcy temu

Problem jest jeden. Czesiek okazal sie super trenerem na przeczekanie w swojej karierze jak na razie. Ktos na dokonczenie sezonu lub na poczatek. Jest super nowa miatla. Poza tym jest mega toksycznym gosciem z nikim jeszcze sie nie rozstal w dobrych sostunkach. To mozna jeszcze przebolec, ale nie ma zawodnika poza mlodziezowka, gdzie zawodnika widzi sie od swieta, ktory by o Czesku powiedzial dobre slowo grajac w jego druzynie przez dluzej niz kilka miesiecy. To jest fakt. Czesiek zabierze sie do pracy i zrobi mega progres w krotkim czasie. Najpozniej w przyszla zime beda go juz pakowac.

Boski Diego
Boski Diego
5 miesięcy temu

Legia Magiery grala z Borussia jak rowny z rownym… aha

tss
tss
5 miesięcy temu
Reply to  Boski Diego

Doskonałe jest to jak bardzo ten wpierdol od Borussii jest już wpisany w DNA Legii 😀

Bezobjawowy
Bezobjawowy
5 miesięcy temu

Michniewicz wedle wizji Mioduskiego to trener do lata

Janekxd89
Janekxd89
5 miesięcy temu
Reply to  Bezobjawowy

Mioduski czeka na nowego Górskiego.
pewne info.

Karolek
Karolek
5 miesięcy temu

Magiera nie odpadł z europejskich pucharów. Został zwolniony przed drugim meczem, w którym to odpadł Vuko

sailor
sailor
5 miesięcy temu
Reply to  Karolek

Magiera prowadził Legię w obu meczach z Sheriffem. Zwolniony został później po ligowym meczu ze Śląskiem.

Mecenas_Misiura
Mecenas_Misiura
5 miesięcy temu
Reply to  sailor

Magiera wystawił na drugi mecz, który trzeba było wygrać u siebie, skład bez napastnika. Ot taki klasyk PMSz.

stach paluch
stach paluch
5 miesięcy temu

Hm… O Probierzu, przed tym jak zdobył Puchar Polski z Cracovią, na Weszło pisano, że „po 15 latach walki zaczyna mu ciążyć zero tituli”. W przypadku Probierza owe „zero tituli” oznaczało, że wprawdzie zdobył on z Jagiellonią Puchar Polski, Superpuchar Polski i wicemistrzostwo, ale to i tak mało jak na 15 lat. Ale w przypadku trenera Michniewicza czytamy: „Nie jest żadnym zero tituli. Z Lechem zdobywał Puchar Polski i Superpuchar Polski, a z Zagłębiem Lubin mistrzostwo kraju.”
Jobibabu, brawo Jasiu. Znaczy: Czesiu. Chociaż Jasiu też, bo autor tego tekstu stworzył piękne dwa zdania na poprawę humoru: wystarczy przepisać je ciurkiem pięć razy i już człowiek płacze. Ze śmiechu, oczywiście.
Ach, gdyby tak Weszło mogło wyjść z siebie i stanąć obok, to by popatrzyło na powyższy tekst i prychnęło: „pfff… Michniewicz z Lechem zdobył Puchar i Superpuchar w 2004 roku, czyli jakieś 711 lat temu, a z Zagłębiem wywalczył mistrzostwo w roku 2007, czyli w czasach, w których Probierz rezydował jeszcze w Łodzi, a Hubert obstawiał wielki tenis”.
Ale nie: w sprawie Czesia dowcip Weszło jest równie celny i kąśliwy, co strzały Macieja Sadloka.
W tej sytuacji nie pozostaje nic innego jak entuzjastycznie zaklaskać uszami: jest git, a trener Michniewicz to żadne tam „zero tituli”. CM zdobywa tytuł MP średnio raz na 17 lat ciężkiej pracy – Puchar Polski i Superpuchar podobnie – tak więc kibice Legii mogą spać zupełnie spokojni o to, że gablota nie będzie świecić pustkami. Zresztą średnie punktów, zdobywanych przez drużyny trenera Michniewicza mówią chyba same za siebie; weźcie i zmierzcie sami, jak nie wierzycie Weszło. A gdyby tej otuchy było nadal zbyt mało, to przeczytajcie sobie raz jeszcze, że: a) Legia jest „znakomita na papierze”, b) jest „królem polowania” i c) są „powody do optymizmu przed grą w Europie!”
Naprawdę zupełnie nie wiem dlaczego, ale jakoś przypomniał mi się taki stary program kabaretu POTEM…
Nazywał się „Bajki dla potłuczonych”.

tss
tss
5 miesięcy temu
Reply to  stach paluch

Zaorane. Jak czytam na weszło teksty o Czesiu to zawsze przypomina mi się sformułowanie Kisiela o wchodzeniu w dupę ruskim przez komunistyczną prasę – „orgazm wywołany lizaniem dupy wielmożnego pana”.

Peter
Peter
5 miesięcy temu
Reply to  stach paluch

Racja. Michniewicz jest po prostu przeciętnym polskim trenerem a Weszlo.com robi z niego Guardiolę albo innego Simeone

Mecenas_Misiura
Mecenas_Misiura
5 miesięcy temu
Reply to  Peter

comment image
Na zdjęciu po prawej także rozwikłanie zagadki Thiago Cionka

nemo
nemo
5 miesięcy temu

Prezes Legii wybrał Michniewicza na stanowisko trenera, ponieważ bolała go już głowa od zastanawiania się nad wyborem trenera od lata 2020.
Teraz może w spokoju odetchnąć i zacząć zastanawiać się nad kandydatem na trenera od lata 2021.

ot.ja
ot.ja (@ot-ja)
5 miesięcy temu

Jak dla mnie to Magiera powinien być największym wyrzutem sumienia Mioduskiego i tego że wtedy tak łatwo się go pozbył. Kompletnie też nie rozumiem jak można ciągle traktować Jacka jako ciekawostkę i w sumie takiego no… no był taki, ale co on za trener. Miękka faja. Gość którego do dziś uważa się za trenera od młodzieży obejmuje drużynę, gra w LM i z tyłu zostawia Sporting . Ludzie w dużej mierze cały tamten sezon pucharowy próbują sprowadzić do kompromitacji z Borussią. Fajnie, ale już wolałem tamte kompromitacje niż te, które były w latach kolejnych. W zimie odchodzą Nikolić, Prijović, Bereszyński – co tam. Jest mimo to mistrzostwo? Jest. Ale styl nie ten (o osłabieniach nie wspomina nikt). Co potem? No w lecie Legia odskakuje reszcie ligi na lata, a wygląda to tak, że Magierze zabiera się VVO, Guilherme i Moulina. W zamian dostaje – uwaga, będą grube ananasy – Hildeberto, Pasquato, Sadiku czy Monetę. Przyszli też jeszcze Mączyński czy Astiz, fakt – ale jeśli to oni po czasie okazuje się najlepsi z tego zaciągu, to też mówi wiele. Nagle po tym wszystkim zdziwienie że to nie działa. Chociaż nie, zdziwienia nie ma – to po prostu wina Magiery. Żeby była jasność, nie bronię ślepo Magiery i nie uważam że był doskonały, ale kurwa, trochę tam jednak zrobił i pokazał że na szansę zasługuje – a tą szansą było by przynajmniej nie rozpieprzanie do końca drużyny i minimum wsparcia. Namiastkę wsparcia (zawodnicy, kasa, spełnianie zachcianek) które potem dostawali jego następcy.Wystarczy przecież sprawdzić zaciąg który zrobił Jozak, kogo dostał Sa Pinto czy nawet obecny sezon. No ale po co to wszystko brać pod uwagę – przecież Magiera był za miękki. Do trenowania dzieciaków. Do tego się nadaje.

Mecenas_Misiura
Mecenas_Misiura
5 miesięcy temu
Reply to  ot.ja

Przecież Magiera pytany o transfery zażyczył sobie tylko Monetę i go dostał. Na mecz do wygrania u siebie wyszedł z Kuchymkingiem jako jedynym napastnikiem.

ot.ja
ot.ja (@ot-ja)
5 miesięcy temu

Minuta szukania: https://transfery.info/aktualnosci/jacek-magiera-ripostuje-dariusza-mioduskiego-ja-chcialem-polakow/122139 Tak. Monetę tylko chciał. Zresztą polecam tamtą rozmowę w „Stanie Futbolu” – idealnie obrazuje wsparcie i myślenie Szopena.

Jelonek Bambi
Jelonek Bambi
5 miesięcy temu

Jak mu w Legii nie wyjdzie, zawsze może zagrać w nowej części Batmana…
Spytacie kogo ?

80FC4800-27C4-47A6-BBE7-5A9E4E6CC636.jpeg
pejsbuk
pejsbuk (@pejsbuk)
5 miesięcy temu

Przeciętny trener.
Nie twierdze, ze zero.
Będzie próbowanie „taktyka” 🙂 na zero z tylu.
Z rok, dwa wytrzyma, co jest JUŻ teraz sukcesem = brawo trener!!! = …potem się wam ZWYCZAJNIE znudzi.
Znam życie.

Bat na trolli
Bat na trolli
5 miesięcy temu
Reply to  pejsbuk

Niech się nudzi, byle mistrza zdobył !

Criticball
Criticball (@criticball)
5 miesięcy temu

Weszlaki, przestańcie już tego gościa promować.
To jest dobry polski trener, ale czy to jest trener na Legię, to mam wątpliwości. Poczekajmy, nie pompujmy go, dajmy popracować. Wkrótce się przekonamy ile z Mourinho jest w polskim Mourinho. Dostał szansę o której zapewne marzył. Tylko, czy kibole Legii mu wybaczą te śpiewy po meczu Legia-Lech w Pucharze Polski? To może być trudniejsze, niż układanie klocków porozrzucanych przez Vuko…

n0_thx
n0_thx
5 miesięcy temu

Szczerze życzę Michniewiczowi powodzenia, nie jestem kibicem Legii, ale całej Ekstraklasie przydałby się klub w europejskich pucharach. Kibicuję tak samo dziś Lechowi i jutro Piastowi. Ale szczerze mówiąc, czarno to widzę. Nawet nie dlatego, że uważam Michniewicza za słabego trenera. Po prostu kim on tam kurwa ma grać? Takie spektakularne okienko transferowe? Przecież to parodia. Transfer Wszołka – o! to było dobre. Legia brała gościa, który w ostatnim sezonie regularnie grał w Championship, może nie wszystko od dechy do dechy, ale grał sporo, dawał sporo jakości. To był dobry transfer. A teraz? Kapustka? Valencia? Lopes? Boruc? Jakiś Juranović za 400 tysięcy euro? To są transfery klubu, który ma jakieś tam europejskie ambicje? Głośne medialnie, ale jakościowo bieda. Jedynie Mladenović się broni, no i może Boruc by się bronił, ale bardziej jako solidny zmiennik i nauczyciel dla młodych. Taka trochę też reklama dla klubu, a nie jako podstawowy bramkarz. Michniewicz wymęczy mistrzostwo, bo konkurencja słaba. Ale marzenia o Europie? Z kim? Z tym kurwa Pekhartem? z Jędrzejczykiem, Lewczukiem, Stolarskim? Z czym do ludzi panie

Petrkovic
Petrkovic
5 miesięcy temu
Reply to  n0_thx

Racja kim tu grać? Ale jest jeszcze paru graczy wolnych z papierami w ręku do wzięcia. Potrzebne tylko jakieś 30 mln Euro. Jak masz pożyczyć bądź zainwestować to napisz. Załatwię Ci robotę w Legi… Poważnie

Zenon
Zenon
5 miesięcy temu

Dlaczego oba sukcesy Czesława przyszły w czasie tzw..schyłku złotych czasów fryzjerstwa w Polsce nie napisano:) Trafił chłop na pokolenie dobrych graczy 19-20letnich z których ponad polowa gra regularnie w.czolowych klubach ekstraklasy i ogrywa się „ze starymi”,to i wyniki młodzieżówka ma…

tadek
tadek
5 miesięcy temu

przynajmniej przekonamy się czy rzeczywiście potrafi tylko murować czy po prostu miał słabe drużyny do tej pory

Czcibor Czcigodny
Czcibor Czcigodny (@czcibor-czcigodny)
5 miesięcy temu

„Michniewicz zna polską ligę. Zna jej specyfikę, zna ją od wewnątrz, od środka, od samego epicentrum i potrafi się w niej poruszać. ”

Jak ja uwielbiam te argumenty o znajomości specyfiki polskiej piłki. Vuković bardzo dobrze znał Legię, Brzęczek bardzo dobrze znał polskich piłkarzy. Smuda też, tylko chuj z tego? Benhakker nie znał i awansował na Euro, Hiddink raczej nie jarał się koreańską piłką i nie przeszkodziło mu to w zrobieniu dobrego wyniku. Co daje ta mityczna znajomość?

Murphy
Murphy (@murphy)
5 miesięcy temu

Sędziowie też HIddinkowi niie przeszkadzali, za bardzo. 😉

Ale argument o znajomości polskiej ligi celny. Pytanie tylko po co Legii i każdemu innemu polskiemu klubowi trener i piłkarze na polską ligę? Z nimi będzie można wygrać tylko polską ligę, a później zaliczyć eurowpierdol w eliminacjach, albo ewentualnie psim swędem dostać się do trzeciej, no maksymalnie czwartej rundy przy losowaniu. Polskie kluby, przynajmniej dwa z nich powinny przestać myśleć w kategoriach wygrywania ligi, a zacząć myśleć w kategoriach awansowania do pucharów, i tak budować drużyny. Bo taka drużyna która wygra w eliminacjach. Wygra, albo przynajmniej zajmie miejsce premiowane startem w eliminacjach.

tss
tss
5 miesięcy temu
Reply to  Murphy

Ja pierdolę, czy wy janusze nie rozumiecie, że dla kibica Legii czy Lecha (i wszystkich innych) wygranie ligi ma olbrzymią wartość? Że te kluby grają przede wszystkim dla SWOICH kibiców a nie dla janków którzy jarają się jak to NASZE KLUBY GRAJĄ W PUCHARACH???

vxam
vxam (@vxam)
5 miesięcy temu

Hej Weszło, poczytałbym chętnie artykuł nt. różnic w taktyce trenerów naszej ekstraklapy w stosunku do topowych trenerów typu Klopp, Guardiola czy Bielsa i jego filozofia grania. Z wywiadów można przeczytać, że nasi trenerzy starają się brać to co najlepsze z ich filozofii, więc może jakieś porównanie taktyk najlepiej grających polskich klubów z topowymi klubami? Albo porównanie drużyny polskiego z Guardioli z Oryginałem?

Bukaku
Bukaku (@bukaku)
5 miesięcy temu
Reply to  vxam

„Albo porównanie drużyny polskiego z Guardioli z Oryginałem?” hahaahahahhaahhahahahahahahahahahahahahahhahahahaha

borewicz
borewicz
5 miesięcy temu

Jak wygląda jego CV? Chyba najbardziej przekonująco od czasów Stanisława Czerczesowa….

To tak absurdalnie brzmi że aż nie mogę uwierzyć.
Raczej zamysł tego artykułu było to żeby Mazurek mógł Czesiowi zrobić 711x dobrze.

Sławomir Toczek
Sławomir Toczek (@andrzej-cebula)
5 miesięcy temu

Te średnie punktowe u Czesia to takie niezawysokie

panie.co.pan
panie.co.pan
5 miesięcy temu

„Dostosowuje styl do możliwości swoich drużyn.” – to jest eufemistyczne określenie na „Jego drużyny grają gównianą, męczącą oczy piłkę.”?

Kierunkowy 711
Kierunkowy 711
5 miesięcy temu

Mioduski lepiej zeby kupił pare starterów heyah bez limitu.
Ciekawostka:
Probierz, w ekstraklasie: 477 meczy, średnia punktowa na mecz 1,44
Czesiu 711, w ekstraklasie: 307 meczy, średnia punktowa na mecz 1,41

Tomek
Tomek
5 miesięcy temu

Czyli wjeżdżający do polskiej ligi na białym koniu Michniewicz (wyłączając przygodę z Lechem) prowadził kluby średnio w 25,1 meczach, a niepotrafiący wytrzymać dłużej w jednym miejscu Ricardo Sa Pinto – w 23,8 meczach.

Aha XD

Vinni
Vinni
5 miesięcy temu

Michniewicz nie wytrzyma dłużej niż do początku kolejnego sezonu ligowego. Facet idealnie nadaje się na selekcjonera, czy to grup młodszych, czy to starszych, bądź na strażaka ale nie na trenera który będzie trenerem na lata. Szczególnie, że bazując czysto na liczbach, ni cholery nie wygląda lepiej niż jakikolwiek inny trener zaprezentowany w artykule xD
Sporo zmian klubów, krótki okres pracy, kiepska średnia punktowa w każdym z klubów. Zresztą jeżeli chodzi o punktowanie to zabawnie wyglądają niektóre decyzje zarządu Legii, który zwalniał trenerów dających im +/- 2 punkty na mecz co jest wynikiem bardzo solidnym jak na nasze realia.

WiFEZAKOLAKASSALAMIPTAKA
WiFEZAKOLAKASSALAMIPTAKA
5 miesięcy temu

CHWALMY PANA MICHNIEWICZAAAA AAMEN. Fryzurka zawsze elegancka (na opływowego jeża ala Tomasz H. aka rajdowiec). Weszlo – napiszcie wreszcie tekst czym naprawde jest polska piłka (gównem) i nie róbcie pośmiewiska. Wielkie rozpisywanie co zmieni Czesio to jest jedna wielka kpina. Gość bez historii, bez warsztatu, obycia, do tego wygląda jak złotówa z Bródna. Tu sie nic nie zmieni skoro w piłke grają ludzie ktorzy graja tylko po to by odbębnić kontrakt (słono przepłacony). PS. stano pisowcu najman cie zniszczył psychicznie, pewnie stąd ta deprecha i usuwanie komentarzy.

KrzychuWu
KrzychuWu
5 miesięcy temu

Problemem jest Mioduski. Zwalnia trenerów za szybko i zatrudnia bez pomysłu. Już mógł tego Ojrzyńskiego dać, on przynajmniej reprezentacji nie prowadzi.

7eg11a miszcz
7eg11a miszcz
5 miesięcy temu

Czesław prowadź do tytułu tak sprawnie jak prowadziłeś rozmowy telefoniczne.

Suche Info
06.03.2021

Argentyna i Brazylia zagrają bez swoich gwiazd? Powodem obostrzenia

Kraje Ameryki Południowej głowią się nad tym, jak rozegrać najbliższe mecze eliminacji do Mistrzostw Świata 2022. Przez obostrzenia covidowe kluby europejskie nie są zobligowane do wysyłania swoich piłkarzy na mecze reprezentacyjnie do Ameryki Południowej. W piątek odbyła się pierwsza tura rozmów między dziesięcioma federacjami. Argentyna zgodziła się, by rozegrać najbliższe mecze bez zawodników z Europy, […]
06.03.2021
Weszło
06.03.2021

Kiedy wreszcie zobaczymy starego, dobrego Cernycha?

Powrót Fedora Cernycha do Jagiellonii niektórzy określali nawet jako „hit transferowy”. Może nieco na wyrost, ale faktem jest, że trudno było kręcić nosem, skoro do Białegostoku wrócił zawodnik, który przez lata sprawdzał się w Ekstraklasie i długimi okresami był w barwach „Jagi” wiodącą postacią. Tym większym rozczarowaniem jest jednak jego dotychczasowa postawa.  Biorąc pod uwagę […]
06.03.2021
Weszło
06.03.2021

Mecze z dołem tabeli. Raków przekuł bolączkę w atut

Utarło się mówić, że w poprzednim sezonie Raków zapłacił frycowe. Nie lubimy uciekać się do piłkarskich sloganów, ale w tym haśle… rzeczywiście coś jest. Lecz tylko wtedy, gdy wejdziemy w nie nieco głębiej. No bo co to jest frycowe? Przykład Rakowa pokazuje, że to określenie można sprowadzić do – tak po prostu – braku doświadczenia. […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Luis Suarez stworzył klub w Urugwaju. Chce wychowywać piłkarzy

Byli polscy piłkarze regularnie otwierają szkółki piłkarskie dla młodych zawodników. Luis Suarez postanowił pójść krok dalej. Jako czynny piłkarz stworzył klub Deportivo LS, który zacznie grać niedługo w urugwajskiej Lidze Uniwersyteckiej. A w przyszłości ma przekształcić się w profesjonalną drużynę piłkarską występującą na szczeblu zawodowy. Rzadko się zdarza, że czynny zawodnik chce budować takie projekty […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Trener i dyrektor chwalą Piątka. „Wielki charakter, wielka ambicja”

Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że występ Krzysztofa Piątka w starciu z Augsburgiem jest wykluczony. Wszystko przez uraz, którego Polak nabawił się w meczu z Wolfsburgiem. Ale nie dość, że powrót do zdrowia napastnika stołecznej ekipy przeszedł błyskawicznie, to jeszcze trener Herthy zachwala upór Piątka w dążeniu do gry. Według zapowiedzi – polski snajper […]
06.03.2021
Weszło Extra
06.03.2021

Mroczna Strona Sportu (odcinek II): „Anioł Śmierci”

Kiedy Robert Rozier – przed laty obiecujący futbolista, obrońca między innymi St. Louis Cardinals i Oakland Raiders – po raz pierwszy został wysłany, by zabić ku chwale swojego nowego Boga, nie spisał się najlepiej. Po prostu zjadły go nerwy. 25-centymetrowy nóż ukryty w nogawce spodni tego zwalistego, czarnoskórego mężczyzny, nieco krępował jego ruchy. Spocone dłonie […]
06.03.2021
Weszło
06.03.2021

Czas derbów! Cztery hity na sobotę

Kibice będą dziś zadowoleni, bo przed nami sobota pełna futbolu. Dlatego wybraliśmy cztery ciekawe spotkania w Polsce i Europie, na które warto rzucić okiem. Nie tylko dlatego, że będzie się je dobrze oglądało, ale także dlatego, że można na nich zarobić. Jak? Łapcie nasze podpowiedzi! ŁKS Łódź – Widzew Łódź Ostatnie mecze bezpośrednie: WRRRW Poprzednie […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Guardiola odnosi się do zarzutów, że Manchester „kupuje” sobie sukcesy

Pep Guardiola zapytany ostatnio o imponującą serię dziewiętnastu zwycięstw z rzędu zażartował, że tajemnica sukcesy tkwi w pieniądzach. Teraz na konferencji prasowej został poproszony, by wyjaśnił nieco kontekst tamtej wypowiedzi. Hiszpan odniósł się do krytyki, że Manchester City to klub bez historii, który buduje swoją przewagę wyłącznie na pieniądzach. Wszystko wskazuje na to, że nikt […]
06.03.2021
Weszło
06.03.2021

Stawowy, Dobi, presja i uciekające punkty. Dwugłos przed derbami Łodzi

Kto ma dziś większą presję, ŁKS czy Widzew, Wojciech Stawowy czy Enkeleid Dobi? Czy w przypadku porażki pod którymś z trenerów mocno rozgrzałby się stołek? Jakie są nastroje w obu obozach? Czy Widzew się rozwija, a ŁKS zwija? A może prawda o słabszej formie ŁKS-u jest bardziej skomplikowana? Do dwugłosu przed derbami zapraszają Jakub Olkiewicz […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Rewolucyjny pomysł Wengera na przepis o spalonym

Angielskie media donoszą, że światowe władze sędziowskie coraz poważniej analizują zmiany w przepisie o spalonym. IFAB (czyli światowa organizacja sędziowska) analizuje pomysł Arsene’a Wengera, który miałby sprawić, że gole padałyby częściej, a liczba ofsajdów w meczu spadłaby nawet o 50%. Na czym polega ta idea Francuza na uatrakcyjnienie piłki nożnej? Warto zaznaczyć, że pomysł byłego […]
06.03.2021
Weszło
06.03.2021

Boost na derby w Totolotku! Obstaw strzelców bramek

Legalny polski bukmacher Totolotek przygotował nową, kapitalną ofertę na weekend. Jako że przed nami derby Madrytu, Manchesteru, Kopenhagi czy Wiednia, możemy wytypować strzelców bramek w tych spotkaniach. Dlaczego warto? Bo wygrana będzie tym razem dużo wyższa niż zwykle. Sprawdźcie szczegóły promocji! Sprawa jest prosta. Mamy do wyboru cztery derbowe spotkania, więc i sporo opcji bramkowych […]
06.03.2021
Weszło
06.03.2021

Trzy lata Stokowca w Lechii. „Chętnie będę dalej oddychał nadmorskim powietrzem”

Już od trzech lat Piotr Stokowiec prowadzi pierwszą drużynę Lechii Gdańsk. Ostatnio sporo się wprawdzie mówiło o zwolnieniu szkoleniowca biało-zielonych z uwagi na kiepściutkie rezultaty w lidze, klęskę w Pucharze Polski i katastrofalny styl gry zespołu, ale wydaje się, że kryzys został już zażegnany i Stokowiec może – przynajmniej w najbliższych tygodniach – pracować spokojnie. […]
06.03.2021
Weszło
06.03.2021

Najmniejsze miasta z klubami w Ekstraklasie

Ostatnimi czasy kluby z mniejszych miejscowości są ustach całej Polski głównie wtedy, gdy sprawią sensację w Pucharze Polski. O ile jeszcze w pierwszej dekadzie XXI wieku drużyny z małych miasteczek regularnie występowały w najwyższej klasie rozgrywkowej, tak obecnie, poza nielicznymi przypadkami, Ekstraklasa stanowi rozrywkę dla dużych miast. Próżno już szukać ekip takich jak Amica Wronki […]
06.03.2021
Weszło
06.03.2021

PRASA. Rzeźniczak: Chcę zakończyć karierę w Ekstraklasie. Najlepiej w Wiśle Płock

Co słychać w dzisiejszej prasie? Szału nie ma, ale trochę ciekawych treści znajdziemy. „Przegląd Sportowy” serwuje nam m.in. wywiad z prezesami łódzkich klubów oraz ciekawostkę o rzutach karnych w Serie A, które bardzo często bronią Polacy. Jest także szczera rozmowa z Jakubem Rzeźniczakiem. – Nie będę ukrywał, że przed rokiem pojawiły się myśli, żeby skończyć z […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Maciej Skorża wróci do Lecha? Jest to jedna z opcji

Powrót Macieja Skorży na ławkę trenerską Lecha Poznań jest jednym z pomysłów rozważanych przez władze klubu z Bułgarskiej. Tak przynajmniej informuje Bartosz Nosal z Interii. Sprawa nie jest jednak jeszcze przesądzona. Klamka nadal nie zapadła, a władze Kolejorza wciąż się wahają – rozstać się z Dariuszem Żurawiem czy zostawić go na stanowisku? Kompletnie zaprzepaszczone szanse […]
06.03.2021
WeszłoTV
06.03.2021

STAN FUTBOLU. Drajer, Paciorek, Rokuszewski, Kowalczyk

Zapraszamy na kolejny odcinek programu „Stan Futbolu”. Dzisiaj zaczynamy podsumowanie najważniejszych piłkarskich wydarzeń mijającego tygodnia już o 8:50. Jesteśmy na antenie Weszło TV, TVP Sport i Weszło FM. Odpalajcie. 
06.03.2021
Suche Info
05.03.2021

Hyballa skrytykował swoich piłkarzy. „Przedszkole, żenujące zachowanie”

Mecz Wisły Kraków z Górnikiem Zabrze nie porwał kibiców, ale inaczej było z trenerami. A przynajmniej z jednym Peter Hyballa w pomeczowym wywiadzie w „Canal+” oraz na konferencji prasowej mocno skrytykował dwóch swoich piłkarzy. Chodzi o Chukę, którego zdjął z boiska jeszcze przed przerwą, a także o Felicio Brown Forbesa, który po końcowym gwizdku wdał […]
05.03.2021
Suche Info
05.03.2021

Szalona końcówka w Hiszpanii. Valencia wygrywa rzutem na taśmę!

Jak stracić trzy punkty w pięć minut? Spytajcie Villarrealu. Podopieczni Unaia Emery’ego dokonali niezwykłej sztuki. W 85. minucie spotkania wygrywali jeszcze z Valencią 1:0. A potem? Rzut karny, poprawka w doliczonym czasie gry i w łeb. Prawdziwa remontada w wykonaniu „Nietoperzy”. Po pierwszej połowie spotkania w Valencii ciężko było uwierzyć w wygraną gospodarzy. Jeden celny […]
05.03.2021