post Michał Kołkowski

Opublikowane 21.09.2020 15:26 przez

Michał Kołkowski

Aleksandar Vuković zwolniony z Legii Warszawa. To dowód na panikę Dariusza Mioduskiego, czy może wręcz przeciwnie – świadectwo, że prezes klubu widzi, co się dzieje i zwyczajnie ma odwagę właściwie zareagować? Poszukaliśmy argumentów zarówno za pozostaniem Vuko, jak i za rozstaniem z nim.

Należało zwolnić Vuko już teraz, czy jednak lepiej było się wstrzymać?

Zwolnić. Drużyna zgubiła styl

Nie da się ukryć – Legia od dłuższego czasu nie zachwyca swoją grą. I mówiąc „od dłuższego czasu” nie mamy na myśli wyłącznie paru ostatnich tygodni. Właściwie to od momentu, gdy Ekstraklasa wznowiła rozgrywki po przerwie spowodowanej pandemią, „Wojskowi” prezentowali się dość przeciętnie jak na swoje możliwości. Nie miało to większego znaczenia dla końcowych rozstrzygnięć w lidze. Legia dowiozła prowadzenie w tabeli i z dużym spokojem zgarnęła mistrzowski tytuł. Ale styl pozostawiał wiele do życzenia. Warszawska drużyna poległa z kretesem w półfinale Pucharu Polski, w lidze przegrywała z Górnikiem Zabrze, Pogonią Szczecin oraz Lechem Poznań. Remisowała z Jagiellonią Białystok, Lechią Gdańsk i Piastem Gliwice. Im dalej w las, z tym mniejszą przyjemnością oglądało się w akcji podopiecznych Aleksandara Vukovicia, którzy jesienią 2019 roku zachwycali przecież ofensywną postawą.

Co gorsza – początek sezonu 2020/21 nie przyniósł odmiany w grze Legii. Zaczęło się wprawdzie od efektownego 6:1 w Pucharze Polski z GKS-em Bełchatów, ale potem było już tylko gorzej. Wymęczone zwycięstwa z Rakowem Częstochowa i Wisłą Płock. Odpadnięcie z eliminacji do Ligi Mistrzów. Porażka z Jagiellonią, lanie od Górnika.

Gdzieś przepadła ta Legia, która przed pandemią potrafiła zdemolować Wisłę Kraków, Koronę Kielce, Górnika Zabrze, Śląsk Wrocław, Arkę Gdynia czy Jagiellonię Białystok. Legia kreatywna, dynamiczna, naprawdę ciesząca oko. Jej miejsce zajęła drużyna do obrzydzenia siermiężna. Vuković ofensywę swojego zespołu skupił wokół Tomasa Pekharta. I przełożyło się to na całkiem imponujący dorobek bramkowy Czecha w lidze, prawda, ale jednocześnie uczyniło z Legii zespół łatwy do rozczytania i w sumie bardzo ograniczony. Henning Berg rozczytał taktyczne zamiary Vukovicia z łatwością.

Zostawić. Jesienią ubiegłego roku Legia grała najładniejszą piłkę od lat

Trzeba jednak raz jeszcze podkreślić, że Legia pod dowództwem Vuko nie zawsze była zespołem siermiężnym. Przed lockdownem na tę ekipę naprawdę patrzyło się z przyjemnością. Miała swoje wielkie zwycięstwa. Takie, o których się pamięta przez lata, a nie wyrzuca z głowy następnego dnia. Świetnie funkcjonowały ofensywnie usposobione boki obrony, kapitalnie spisywali się napastnicy, druga linia kreowała mnóstwo ciekawych sytuacji podbramkowych. Jesienią i na starcie rundy wiosennej „Wojskowi” nie męczyli buły.

Serbski szkoleniowiec zbudował przy Łazienkowskiej świetny zespół. Potem coś się zacięło, drużyna przestała dominować nad rywalami. Ale czy Vuković nie zasłużył na szansę, by ponownie wyprowadzić Legię na prostą?

Zwolnić. Już raz Vuković przegrał puchary, teraz też odpadł z Omonią

Najważniejszy w tym momencie dla Legii – ze sportowego i finansowego punktu widzenia – jest udział w fazie grupowej Ligi Europy. Tymczasem na europejskiej arenie Legia pod wodzą Vukovicia nie zachwycała ani rok temu, ani nie zachwyca teraz. Serb w kontynentalnych rozgrywkach zwykł prezentować podejście niezwykle zachowawcze. Można nawet powiedzieć, że bojaźliwe. Było to widać wielokrotnie, ostatnio choćby w konfrontacji z Omonią. Jasne, błędy doświadczonych obrońców to nie jest coś, o co można obwiniać trenera. Sędzia też warszawianom nie pomógł. Ale zanim Lewczuk wyleciał z czerwoną kartką, a Jędrzejczyk zmajstrował karnego, Legia zrobiła bardzo niewiele, by Cypryjczyków pokonać. Choć rywal wcale nie był wybitnie dysponowany, a spotkanie odbyło się przecież w Warszawie.

Jeżeli ratować puchary, to lepiej nie z Vuko u steru.

Zostawić. Nowy trener i tak ma za mało czasu, żeby poukładać zespół przed końcem eliminacji

Inna sprawa, że następca Serba tak naprawdę nie będzie miał czasu na poukładanie drużyny po swojemu. Można się oczywiście domyślać, że władze Legii traktują czwartkowe starcie z kosowską Dritą jako mecz, który wygra się niejako sam. Abstrahując już od tego, że takie podejście może okazać się zgubne, to nawet w przypadku planowego awansu „Wojskowych” nowy trener nie ma prawa zdziałać przy Łazienkowskiej nic więcej ponad wprowadzenie do szatni sławetnego „efektu nowej miotły”. W czwartek Drita, w weekend liga, potem znowu puchary. Cudów nie ma – następca Vukovicia tak czy owak będzie bazował na pracy Serba. A jeżeli zacznie od klęski, co przecież nie jest wykluczone, jeżeli przypomnieć sobie popisy Legii w pucharach w ostatnich latach? Trudno będzie się z tego potem dźwignąć, ale też trudno będzie nowego szkoleniowca warszawskiej drużyny o cokolwiek w takich okolicznościach obwiniać.

Czy nie rozsądniej – i uczciwiej wobec Vuko – byłoby zatem pozwolić mu na pracę przynajmniej do zakończenia eliminacji do Ligi Europy? Legia nie popisała się z Omonią, prawda, ale też nie przerżnęła z kretesem. Miała nawet trochę pecha. Tymczasem Serb dostaje kopniaka w tyłek bez szansy na rehabilitację i w efekcie jego następca ląduje w bardzo głębokiej, mocno wzburzonej wodzie. Taki sztorm może zaskoczyć nawet doświadczonego pływaka.

Zwolnić. Vuković nie potrafi wykorzystać potencjału kadrowego Legii

Wielokrotnie chwaliliśmy Legię za ostatnie posunięcia transferowe, nie będziemy się zatem powtarzać. Vuković ma do dyspozycji naprawdę mocną kadrę. Do Warszawy trafiło paru wartościowych piłkarzy, zespół nie uległ znaczącym osłabieniom. Dla trenera, zwłaszcza w Polsce, to wymarzone okoliczności przyrody. Nic, tylko ulepić fajną ekipę. Serb jednak w ostatnich tygodniach trwonił ten kapitał. Poszczególni zawodnicy są ewidentnie pod formą, zespół jako całość spisuje się nad wyraz marnie. Na przykładzie Górnika Zabrze najlepiej widać, jak efektownie może się prezentować dobrze poukładany zespół, nawet bez takiego potencjału kadrowego, jakim dysponują „Wojskowi”. Legia na tle zabrzan wyglądała po prostu żałośnie pod względem organizacji gry. Goście przy Łazienkowskiej atakowali. W pełnym tego słowa znaczeniu, z rozmachem. Gospodarze? Najwyżej szarpali.

Zostawić. Zabrakło czasu na wkomponowanie nowych nabytków do zespołu

Trzeba jednak pamiętać, że w futbolu wszystko trwa, nic nie dzieje się z dnia na dzień. Wprowadzanie nowych nabytków do zespołu również. Tym bardziej że Vuković nie wszystkich piłkarzy miał do dyspozycji od razu. Rafael Lopes zmagał się z kontuzją. Josip Juranović był odizolowany od drużyny. Bartosz Kapustka to piłkarz do odbudowania. Naiwnością było przypuszczać, że z miejsca zacznie robić różnicę. Z kolei transfer Joela Valencii został dopięty z małym opóźnieniem. Tak naprawdę Vuko mógł więc regularnie od początku rozgrywek korzystać tylko z Filipa Mladenovicia i Artura Boruca. Doliczmy do tego pauzę Pawła Wszołka, kontuzję Marko Vesovicia.

Wbrew pozorom serbski szkoleniowiec miał sporo kadrowych problemów do rozwikłania. Nie doczekał się również wzmocnień w centrum formacji defensywnej, która ich w sposób oczywisty potrzebowała.

Zwolnić. Vuković więcej w Legii przegrał niż wygrał

Przegrane mistrzostwo w sezonie 2018/19. Przegrany Puchar Polski 2019/20. Przegrane eliminacje Ligi Europy rok temu, teraz Ligi Mistrzów. Oczywiście na drugiej stronie szali znajduje się mistrzostwo Polski wywalczone w tym roku. To znaczący sukces, którego lekceważyć nie sposób. Co nie zmienia faktu, że Vuko na wielu frontach poległ.

Zostawić. Vuko potrafi odbudowywać piłkarzy i stawiać na młodzież

Cóż – ale coś za coś. Skoro wyliczamy Vuko jego porażki, to warto też wymienić sukcesy. I niekoniecznie mowa tu o gablocie z trofeami. Vuković wprowadził do pierwszego zespołu Michała Karbownika, na którym Legia wkrótce zarobi kupę kasy. Stawiał też na Radosława Majeckiego, już sprzedanego za wielkie pieniądze. Odbudował Domagoja Antolicia, który stał się filarem środka pola Legii. Pod jego wodzą na przenosiny do Stanów Zjednoczonych zapracował sobie Jarosław Niezgoda. Coraz więcej w ekipie „Wojskowych” znaczy Maciej Rosołek. Z każdego z tych zawodników kibice Legii mieli sporo pociechy, na wielu z nich klub zarobi(ł) dużo pieniędzy. Czy następca Serba pójdzie tym tropem? Być może, ale na pewno nie będzie wiedział o potencjale legijnej młodzieży tak wiele jak Vuković, który przed objęciem stanowiska pierwszego trenera znał przecież kluby od podszewki.

No dobra, a wy jak uważacie?

Zwolnienie Vukovicia to…

dobra decyzja
zła decyzja
Created with PollMaker

fot. FotoPyk

Opublikowane 21.09.2020 15:26 przez

Michał Kołkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 34
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Greg
Greg

Jedna kwestia jest nie poruszona… bo nawet jesli dochodzimy do wniosku ze trzeba Vuko zastapic to jeszcze zistaje kwestia kim… Chyba nie panem 711, ktory ostatnie lata spedzil na selekcji juniorow…

margot warszafka
margot warszafka

A kim?!Kolejny obcokrajowiec jak ssie pento czy harnaś co sprowadzi wagon kopiących po czole ziomali co nic nie potrafią,gdy nasi są najlepsi?!Najlepszy trener czyli Fornalik jeat zajety,kolejny Brosz niszczy was niemiłosiernie,zatem3 Michniewicz jest wasz i to powód do dumy.Z mlokosami ma sukcesy i będzie ich promować u was,bo tylko z tego zyjecie,a bieda aż piszczy i długi rosną…

Greg
Greg

Nie wiem kim i nie mi za to placa zebym wiedzial – wiem natomiast ze Czesio (a jeszcze ma laczyc prace w klubie z kadra co jest kompromitacja) to taki trener, ktorego juz przy zatrudnianiu wiadomo ze za pol roku trzeba bedzie zwolnic, wiec po co…

Lelumpolelum
Lelumpolelum

Agent 711 da mistrzostwo, ale progresu w eliminacjach do europejskich pucharów już nie. To jest taka opcja na zrealizowanie minimum.

Falibor
Falibor

AGENT 711 🙂

hahahahahahaahahahahahahahahahaha 🙂

Mario
Mario

Tu nie ma co dyskutować drogi redaktorze, a trzeba szybko dzwonić, najlepiej 711 razy.

KrzysztofM
KrzysztofM

Wychwalany aktualnie Brosz pracuje w Górniku ponad 4 lata. W ciągu tych lat, jeśli poczyta się fora kibiców Górnika, pojawiały się glosy, żeby go zwolnić. Z takich, a nie innych powodów nikt go nie zwolnił. Innymi słowy, ma stabilność pracy i jak na warunki zabrzańskie przez cały ten okres jest na plusie. Można o nim powiedzieć, że realizuje postulat, że trenerowi trzeba dać czas, żeby coś zbudował (tematem na inną dyskusję jest to, czy w Zabrzu można coś zbudować, skoro non stop stamtąd ktoś odchodzi). W Legii od kilku ładnych lat trenerzy nie mają takiego komfortu. Nawet nie będę już wymieniał kto tam był trenerem. Ale chyba każdy z nich odchodził/był zwalniany z łatką nieudacznika. Pytam się, dlaczego ich tak szybko zwalniano? Czy naprawdę tragedią byłoby, gdyby np. taki Magiera popracował dłużej, nawet kosztem braku MP? Moim zdaniem, spokojne budowanie drużyny nawet takim kosztem w ostatecznym rozrachunku nie byłoby niczym kosztownym. A tak, wychodzi z Legii cała warszawska megalomania i januszostwo, że my zawsze musimy być mistrzem, bo „my som Legia”. Jestem przekonany, że każdy z tych trenerów, którzy byli w Legii w ostatnich czasach, dostał czas na zbudowanie solidnej drużyny osiągnęłoby to. A tak, pogoń za tytułami prowadzi do tego, co ma Legia, co roku reset i zaczynanie od zera, z trenerem na długie lata. Więcej sportowej pokory, mniej szpanu, więcej pracy, mniej gwiazdorstwa. Nawet za cenę kilku porażek, czy braku MP. A tak, mają MP, ale że to jest mistrz e-klapy, to sportowej wartości w tym nie ma żadnej. A oczekiwania, jakby co najmniej mistrza ligi , odpowiadającej poziomem Holandii, się zdobyło…
PS. Jeśli prawdą jest, ze Michniewicz będzie pracę w Legii łączył z pracą reprezentacji U-21, to ja się pytam, dlaczego na początkowym etapie (do końca rundy jesiennej) pracy z Górnikiem nie mógł kontynuować Nawałka?

noname
noname

Coś w tym jest. Sam kiedyś się zastanawiałem, czy w naszej rodzimej lidze miałaby szansę wydarzyć się taka sytuacja: nowy trener utytułowanego klubu w ciągu pierwszych kilku sezonów zajmuje trzykrotnie miejsce w środkowej lub dolnej części tabeli, na podium jest ledwie raz, w piątym sezonie kończy na szóstej lokacie. Brzmi abstrakcyjnie?

Tymczasem był człowiek, który przeszedł właśnie taką drogę – dziś jest znany jako Sir Alex Ferguson.

az
az

Już to widzę jak w Bayernie czy w Juve jak wdrażają tę koncepcję w życie…
MU przed Fergusonem to był średniak, dekadę przed nim tylko 3 razy byli na podium, a w tym czasie mieli nawet miejsca: 6, 8, 9 a nawet 10, więcej osiągały wtedy takie kluby jak Ipswich Town, Nottingham, Everton, Aston Villa, nie mówiąc ju z o Liverpoolu, ostatni tytuł przed jego przyjściem – w 1967 czyli 20 lat przed jego przyjściem. Może to jest ta przyczyna? Po prostu Ferguson przychodził do tamtejszej Jagiellonii czy innego Piasta Gliwice, w Liverpoolu który był taką naszą Legią by go wypieprzyli po 1 sezonie, taka jest prawda

Jimmy
Jimmy

Chętnie przeczytałbym o jakimś innym trenerze, który tak długo wytrwał na stołku w podobnych okolicznościach, bo przykład Fergusona na prawdę jest już nudny.
Z tym, że będzie ciężko, bo Sir Alex to wyjątek, a nie stała reguła w piłkarskim światku. I pewności nie ma, że w innym klubie stałby się taką legendą.

justyna
justyna

Kto ku… pisał aby zwolnić ? Nigdy nie usłyszałam od kibiców Górnika aby zwolnić Brosza.Raczej zawsze się mówi że robi wynika ponad stan.Więc ku… nie pier… kocopolów pisanych pod tezę.

KrzysztofM
KrzysztofM

ale z językiem to Ty się szanuj.
Jeśli jesteśmy przy meczy z Legią, to parę wpisów po meczu z zeszłego roku (5-1 dla Legii). Oczywiście można się spierać, czy i na ile są to reprezentatywne komentarze https://roosevelta81.pl/legia-warszawa-gornik-zabrze-51-znokautowani-po-przerwie/?fbclid=IwAR1aAfc6-YrFJBahno50da-xebsJOg4YiSajWozS0ssZW3_LqaINUWhmGHM:
1. „Brosz tego już nieoegarnie. Może po tym meczu sam poda się do dymisji. Nowy trener by miał 2 tygodnie czasu. Z całym szacunkiem do broszka bieda rady porostu się wypalił.”;
2. „Obrona to juz sie prosi o wymiane od lat, a dzisiaj to juz przeszli samych siebie! Bochen na lawe a Brosz Out!!!”
3. „Do wszystkich, którzy piszą że Płatek daje szrot do Brosza. Nie da się zrobic transferu bez zgody Trenera zespołu.Zawsze tak jest i trener jest odpowiedzialny 100% za transfery też.Wszystkie transfery w klubie akceptuje Trener. To przecież jest jasne i zwalanie teraz tylko na Płatka to lekka przesada. Co znaczy, że wyjdziemy z tego? Chyba nie, bo nie wygrywamy, nie ma paweru w zespole i nie ma kto złapać tego za mordę.Punkty uciekają i wiemy jak potem ich brakuje. Zespół spadnie,zawodnicy i tak dostaną kasę a my będziemy w d… Trzeba podpisac z zespołem aneks do kontraktów i ze sztabem też. Jeśli spadniecie oddajecie 50% wynagrodzenia, jestem ciekawy, który to podpisze. Jesli któryś z zawodnków przyjdzie po dodatkową kasę za utrzynamnie – to pogonić go i rozwiązac kontrakt i dać info do kibiców, który taki mądry.”

Greg
Greg

Ale w Legii nie ma czasu – fajnie ze Gornik czy Piast moze sobie pozwolic na kilka lat posuchy, sezony dobre przeplatac takimi w ktorych bronia sie przed spadkiem, w Legii nie ma takiej opcji. Piast Fornalika jest po 4 kolejkach ostatni w lidze i jeszcze nie strzelil gola – wiemy wszyscy co w klubie z ogromna presja takim jak Legia staloby sie z Waldkiem Kingiem po takim starcie. Ale w Piascie luzik, sezon w smietnik po miesiacu ale Waldek King, bedziemy 12 w lidze, spróbujemy za rok…

az
az

Bo Górnik to taka drużyna co raz może być 5 a raz 14 i nikt nie robi tragedii… Jak masz budżet kilka razy większy od innych to się wymaga więcej, Legia to nie jest klub co może być 10 w tabeli bo potrzeba czasu… W Bayernie czy Juventusie też tak nie jest bo oni też mają za dużą przewagę nad resztą. A co do Magiery, to on miał w Legii dobre 3 miesiące i tyle, i to dlatego że miał najlepszy skład od niepamiętnych czasów który sam robił mu grę, a i tak jak ktoś się dobrze wpatrywał w te dobre mecze Legii to widział że przeciwnik bardzo łatwo dochodzi do sytuacji bramkowych, różnica była taka że tam nie mieli Ofoe ani Nikolica który to by wykorzystał (polecam np. obejrzeć wygraną Legii z Piastem 5:1 na wyjeździe, Piast stworzył tyle samo bardzo dobrych sytuacji a wynik pokazuje jakby nie istnieli), a jak tylko odeszli to na jaw wyszedł kunszt tego trenera, od samego startu rundy wiosennej do końca kadencji było już tylko dno. Swoją drogą ludzie piłki nie są ślepi – jaki to fachura pokazał rynek gdzie jakoś inne kluby nie zabijały się o niego i to samo będzie z Dyzmą Vukoviciem.
W Legii nie było trenera od czasów Staszka, sami wariaci i praktykanci i dobrze że ich pogoniono. Problemem jest niezrozumiałe zachowanie właściciela który bawił się przez ostatnie lata w eksperymenty, a nie wywalanie tych nieudaczników którzy w ogóle nie powinni się w Legii pojawić

KrzysztofM
KrzysztofM

Ale właśnie co stoi na przeszkodzie, żeby na 1 rok zawiesić myślenie „tu jest Legia, tu zawsze się gra o najwyższe cele”? Zauważ, choć nie wiem czy będzie to dobre porównanie do piłki klubowej, że Loew jest selekcjonerem od iluś tam lat, nikt go nie zwolnił po ostatnich MŚ, które, co by nie mówić, mało udane były….
Tak, zgadzam się, że w klubach z ogromnym budżetem nie ma czasu i chęci na dawanie sobie czasu, to oczywiste. I pewnie Legia w tych naszych polskich warunkach takim jest (z zachowaniem wszelkich proporcji). Ale właśnie to jest to, o czym pisałem wcześniej, że takie myślenie jest przejawem warszawskiej megalomanii. Które, co pokazują ostatnie lata, Legii do niczego nie prowadzi. Oczywiście poza MP, które, jak pokazują puchary, sportowej jakości nie mają żadnej.
I zgadzam się, że zachowanie właścicielskie jest niezrozumiałe: mówi jedno (trener na lata), robi drugie (zwolnienie po kilku porażkach). To jednak jest sport, a nie planowanie produkcji w Excelu, ryzyko niepowodzenia powinno być zawsze wliczone w kalkulację wyniku. I dlatego uważam, że przy mądrym zarządzaniu, zrozumieniu istoty sportu przez właściciela i czasowym zawieszeniu myślenia „tu zawsze gra się o najwyższe cele”, można ugrać więcej niż MP, a potem blamaż w Europie. Po prostu czasami trzeba zrobić krok wstecz, by mocniej się wybić.

az
az

Nie znam przykładu żeby jakiś Bayern ze zdecydowanie największym budżetem w lidze i najlepszymi piłkarzami był 10 na koniec sezonu i nie wywalili trenera który do tego doprowadził bo trzeba dać mu szansę bo potem to może będzie zajebiście. Jak by był drugi to na 90% i tak by go wywalili. A na dodatek taka Barcelona czy Man. City to przynajmniej ma z kim przegrać, a tutaj nikt nie umie nawet średniej 2 pkt na mecz ugrać

A Vukovic to Dyzma któremu żadne szanse się już nie należą, przegrał wystawiony na tacy tytuł w 2019, sam uniemożliwił awans z Rangersami debilnym uporem w wystawianiu paralityka Kulenovicia. Tytuł wygrany średnią 1,86 pkt to ja mam w dupie, w czasach jak Wisła ugrywała 2,5 pkt to by ten tytuł przejebał już po 30 kolejce, to jest wyłączna zasługa tego że nie ma w lidze ani jednego rywala. Nie wiem czy wiesz ale tyle punktów co Legia średnio zdobywa to w takiej Bundeslidze mają zespoły co mają 5 miejsce w tabeli (tak miał właśnie Leverkusen). Legia w rzeczywistości to jest więc nawet na poziomie ligowym gówniany zespół który wygrywa tytuł wyłącznie tym że tam nie ma praktycznie nikogo z kim można poważnie rywalizować, bo w każdej innej lidze taki dorobek mógłby jej nie wystarczyć do podium. To tak jakby największym rywalem Bayernu w lidze był jakiś Wolfsburg albo Hoffenheim – no mogliby nawet sobie wystawić rezerwy, przejebać 10 meczów a i tak by te Bundeslige wygrali… Mnie te wpierdole w pucharach nie dziwią bo komuś mylnie sie wydaje że mistrz Polski to jakiś wyznacznik który jest równoważny np. mistrzowi Czech gdzie mistrz to mistrz a nie jakaś popierdółka co to co trzeci mecz dostaje wpierdol. Czy jakby Leverkusen który ugrywa tyle punktów co Legia był uważany za mistrza Niemiec (bo też nie miałby z kim przegrać) zmierzyłby się z Liverpoolem, PSG, Juventusem, Realem to miałby jakieś szanse? Żadnych. Czy jakby jakiś czwarty czy piąty zespół z Białorusi czy Grecji grał w pucharach to osiągałby tyle co Olympiakos lub BATE? Wątpię. A to jest właśnie ta pseudopotężna Legia.

KrzysztofM
KrzysztofM

pozycjonowanie Legię do Bayernu czy Barcelony i posiadanie w dupie mistrzostwa ze średnią 1,86 pkt na mecz jest właśnie tym, o czym pisałem – warszawską megalomanią.

michu
michu

pierwsza reprezentacja, to cos zupełnie innego niż U21. Kiedyś Smudzie nie pozwolono łączyć pracy klubowej z kadrą, i trenerem Engel został…

KrzysztofM
KrzysztofM

Ale Górnikowi chodziło wtedy tylko o dogranie rudny jesiennej do końca,

RRRR
RRRR

Pewnie mają co najmniej 711 powodów, by zatrudnić Czesia. Tylko jakoś nie wydaje mi się, żeby to był taki superkandydat na trenera Legii. Przeczuwam typowy cykl trenera w Legii: za jakieś 2-3 tygodnie przychodzi forma, październik-listopad (mooże do końca roku) praktycznie od wygranej do wygranej w niezłym stylu, od rundy rewanżowej toczenie się do mistrza i zdobycie go o włos, wakacje i przygotowania („gramy o fazę grupową” XD), chujowe wejście w ligę, męczarnie w rundzie wstępnej do rundy wstępnej z drużyną z Irlandii Północnej („wyspiarski futbol, wiadomo, silni, wybiegani, nie było łatwo”), ze dwie wymęczone wygrane w lidze, wpierdol od drużyny z Armenii, która ma w kadrze 1 potężnego czarnoskórego skrzydłowego/napastnika, ale to nie koniec, bo jeszcze trzeba odpaść z eliminacji do pucharu nr 2, kolejny wpierdol, Czesiu auf wiedersehen („Mistrzostwo zrobił, w Europie poległ. Chcielibyśmy zrecenzować pracę Michniewicza, ale to kumpel, więc w leadzie napiszemy, że miał pecha, a w ogóle to zajebiście prowadził młodzieżówkę, więc się odjebcie” XD #pdk), przychodzi kolejny baton na kilka miesięcy, sytuacja się powtarza.
Od 4 lat taki rozpierdol z trenerami w Legii, 8 zmian trenerów (z czego Vuković razy trzy, bo dwa poprzednie robił za strażaka). Najdłużej wytrzymał właśnie Vuković – półtora roku.

Murphy
Murphy

Decyzja dobra, ale zbyt późno podjęta. To się powinno stać po meczu z Omonią już. Bo nawet minimum planu minimum, nie zostało wykonane. Czyli awans Legii do III rundy el LM, tak żeby w wypadku odpadnięcia w tej rundzie, być rozstawionym w IV rundzie el Le dla mistrzów.
Tymczasem Legia odpadła w fatalnym stylu, a teraz ma jeszcze mecz z Karabachem przed sobą. O ile oczywiście przejdzie Dritę.

Tytanowy Janusz
Tytanowy Janusz

To nie kwestia Vuko.
To prezes nie ściągnął w tym okienku, ani Messiego, ani Mbappe.
I jak bez nich grać z Cypryjczykami, albo Rakowem?

Zbyszek ziobro krôl polski
Zbyszek ziobro krôl polski

Dawać Nawałkę. Jaja przynajmniej będą.

Lol
Lol

Brzęczek do Legii, tej decyzji cała Polska będzie bić brawo 😉

jeremy
jeremy

Wmówiono nam, że Legia zrobiła super transfery!! Ale kogo tak naprawdę wzięli do grania? Tego Serba z Lechii, reszta to gwiazdy marketingu, celebryci, którzy owszem mają piękną przeszłość (Borubar) ale teraz to padlina, nie bójmy się mocnych słów. Przecież ten Kapustka to śmiech na sali…

Czcibor Czcigodny
Czcibor Czcigodny

Ok, ale Legia w dalszym ciągu ma jak na polskie warunki mocną kadrę. Problemem jest Vuko, który jest trenerskim tumanem. Jeżeli po półtora roku zespół potrafi tylko grać lagi na napastnika i wrzutki na chaos, to nawet nie ma się co zastanawiać.

Ssa Pento
Ssa Pento

w sondzie zabrakło opcji „a ja mam to w dupie”

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

„Kurtyna, kurtyna, kurtyna podnosi się, opada
Kurtyna, kurtyna, kurtyna podnosi się, opada
Kurtyna, kurtyna, kurtyna podnosi się, opada
Kurtyna, kurtyna, kurtyna podnosi się, opada”

Zorientowany
Zorientowany

„Sezon za sezonem
Sezon za sezonem mknie
I nikt z nas nie pyta
Co za kulisami jest

I znów kurtyna w górę
I znów kurtyna w górę
I znów kurtyna w górę
W górę i w dół”

nieobiektywny
nieobiektywny

Nowa miotła pewnie wymiecie. Ale czy na dłużej? Nie sądzę.

Teoria
Teoria

Bądźmy poważni, Vuko nie jest trenerem, podobnie jak nie jest nim Żuraw. To taki gość, który się dopraszał przez lata o to stanowisko i w końcu dostał szansę, ale umiejętności i wiedza niewielkie. Nie zrobił przejścia do zawodu trenera, pozostał po prostu piłkarzem obserwującym mecz z ławki.

Owszem, miał kilka fajnych pomysłów, ale wszystkie są właśnie „spojrzeniem byłego piłkarza”, a nie trenera. Bo wyczaił kilka elementów, kilku zawodników przestawił, komuś znalazł lepszą pozycję. Ale to są zadania współpracowników trenera i nim powinien Vuko pozostać. Nie potrafi stworzyć zespołu na boisku. Może w szatni tak, ale na boisku na pewno nie. Im dłużej prowadził ten zespół tym większy był chaos. No i przede wszystkim nie było widać co on chce w ogóle grać. Po prostu uczył się zawodu na żywym organizmie, aż mu się wszystko wymknęło z rąk, bo jedynym działającym systemem był ten, którym się ostatnio wygrało mecz. Gdy trzeba bylo lepić się kompletnie gubił.

I to też chyba odróżnia ludzi, którzy mówią, że mają jaja, którzy forsują się na jakichś liderów – od tych którzy mniej gadają i mniej się prezentują, a więcej robią. Bo Vuković dobitnie pokazał co to znaczy mieć jajca tylko na pokaz.

Quotsa
Quotsa

Legia to najbardziej histeryczny klub w Polsce. Czy wy tam za jakimś trenerem tęsknicie, czy wszyscy byli słabi ?

Danny
Danny

Chyba tylko za Czerczesowem.. bo nie został zwolniony tylko sam odszedł.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Nie mam szczególnie nic do Vukovicia ale pytam się – kto go zatrudnił i liczył że na dłuższą metę coś z tego będzie?
Nie lepiej było poszperać trochę za południową granicą i poszukać kogoś pokroju Lavicki, Seveli czy posiadacza skody 105 ze skrzypiącym paskiem klinowym? Na pewno by to lepiej poukładali.
Ale dyletanci z pionu sportowego poszli po linii najmniejszego oporu a potem się zdziwili że skończyło się jak z Jozakiem czy Sa Pinto.

Weszło
24.10.2020

Litość to zbrodnia. Ajax pakuje Venlo trzynaście bramek!

Od pewnego czasu w europejskim futbolu widać mocny zwrot w kierunku radosnej ofensywy. Nawet na najwyższym poziomie zdarzają się wyniki takie jak 8:2 czy 7:2, remontady na pięć bramek i inne anomalie, których nie widzieliśmy od wielu lat. Ale nawet na tle tych festiwali bramkowych, Ajax Amsterdam wypada wyjątkowo. Dzisiaj Holendrzy rozjechali Venlo 13 do […]
24.10.2020
Anglia
24.10.2020

VAR znów psuje widowisko w Premier League. Chelsea remisuje z Manchesterem United

To już przekroczyło wszelkie granice absurdu i zwyczajnie dobrego smaku. Kolejny mecz Premier League został w niezrozumiały sposób wypaczony przez źle funkcjonujący system wideoweryfikacji. Tym razem ofiarą sędziów odpowiadających za obsługę VAR-u padła Chelsea, która nie otrzymała ewidentnego rzutu karnego. No i koniec końców bezbramkowo zremisowała z Manchesterem United. Wielbłąd arbitrów Oczywiście nie twierdzimy, że […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Bida z Jędzą, czyli jak padały w tym tygodniu gole dla Śląska

Gdy Bartosz Bida wchodził do Ekstraklasy, dawał nam bardzo mało okazji, by trochę pobawić się jego nazwiskiem. Bidy zdecydowanie nie było – chłopak strzelił pierwszego gola poprzedniego sezonu, do końca rundy dorzucił jeszcze dwa trafienia, asystę, wywalczenie karnego i generalnie recenzje zbierał niezłe. Wiosna była słabsza, ledwie z momentami, a teraz chyba już najwyższa pora […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Futbol jest prosty. Schalke grało na 0:0, więc dostało 0:3

Potrafimy sobie wyobrazić lepsze okoliczności niż te, w których przystępowało Schalke do derbów z Borussią Dortmund. Królewsko-Niebiescy gniją w strefie spadkowej, przed tym spotkaniem mieli ledwie punkt i absolutnie zawstydzający bilans bramek 2:17. No, to tak jakby iść na rozmowę o pracę w garniturze pamiętającym czasy podstawówki i dodatkowo mokrym, z gołębim plackiem na ramieniu. […]
24.10.2020
Hiszpania
24.10.2020

El Clasico da się lubić. Puste Camp Nou dla Realu

Mieliśmy trochę obaw. Że będzie sztywno, nudziarsko, bez błysku. Powtarzaliśmy, że to już nie to samo, że era epickich meczów Barcelony z Realem przeminęła i że może czekać nas ciężkostrawne danie dwóch hiszpańskich ekip w przeciętnej formie, tylko reklamowane jako wielki hit. Ale tak się nie stało. I dobrze. W El Clasico nie zabrakło wszystkiego, […]
24.10.2020
Hiszpania
24.10.2020

Jeden (!) kontakt z piłką w El Clasico. Griezmann, czyli piłkarz-widmo

Nie będziemy dowodzić, że Barcelona poległa w El Clasico przez Antoine’a Griezmanna, bo kataloński klub ma znacznie więcej problemów. „Królewscy” nie musieli wcale zagrać wielkiego meczu, by wiele z nich obnażyć. A jednak trudno przejść obojętnie obok tego, czego dokonał francuski napastnik w dzisiejszym spotkaniu z Realem. Griezmann pojawił się na boisku w 82 minucie […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Kolejny dzień w biurze Lewandowskiego. Tym razem hattrick z Eintrachtem!

Dla niektórych „normalny dzień w biurze” to stosik przejrzanych i podpisanych papierów, dla innych jakaś liczba sprzedanych produktów, a dla Roberta Lewandowskiego – strzelanie w Bundeslidze. Od lat wiemy, że nie sprawia mu to żadnych problemów, czasy się – niestety, jak widzimy – zmieniają, a Polak jest wciąż niczym świetnie zaprogramowana maszyna. Ładuje bez opamiętania […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Obelga roku 2020 – bronisz jak Podbeskidzie

Można czasami w defensywie dać ciała. Oczywiście, błędy się zdarzają i bywa tak, że ktoś się machnie, ktoś inny nie pokryje. Ale Podbeskidzie jest prawdziwą kumulacją nieudanych żartów w obronie. Czy dzisiaj do przerwy w Krakowie beniaminek wyglądał jak zespół słabszy? No nie. Mało tego – „Górale” byli nawet lepsi od „Białej Gwiazdy”. Ale co […]
24.10.2020
Anglia
24.10.2020

Jedna pozycja, inna mentalność. Kepa kontra De Gea

Wywiady z byłymi piłkarzami utwierdzają w przekonaniu, że psychika ma kluczową rolę w przebiegu kariery zawodnika. Mówił o tym Alan Shearer, mówili bracia Żewałkow, Alessandro Del Piero, cała plejada wielkich i nieco mniejszych, z kraju i spoza Polski. Siła mentalna pozwala się podnieść w najtrudniejszych momentach kariery, a jej brak powoduje, że nagle lądujesz na […]
24.10.2020
Anglia
24.10.2020

Fabiański zatrzymuje City. Coś wyraźnie nie działa w ekipie Guardioli

Jedenaste miejsce w tabeli po pięciu spotkaniach, zaledwie osiem punktów na koncie. Nie takiego początku sezonu oczekiwali kibice Manchesteru City. „Obywatele” dziś tylko zremisowali z West Hamem United 1:1 i naprawdę nie zachwycili swoją postawą. Choć trzeba im oddać, że w końcowej fazie spotkania wykreowali sobie kilka znakomitych szans do wyjścia na prowadzenie. Ale w […]
24.10.2020
Anglia
24.10.2020

Trenerscy bliźniacy czyli Ole Gunnar i Frank

Ole Gunnar Solskjaer i Frank Lampard mają o tyle podobny przebieg karier trenerskich, że można się właściwie zastanawiać, czy podobnie jak filmowe rodzeństwo Skywalkerów nie zostali przypadkiem rozdzieleni przy narodzinach. Szkoleniowcy Manchesteru United oraz Chelsea znów staną naprzeciw siebie w sobotnim meczu na Old Trafford. Każdy z nich wszedł obecnie w etap pracy, z którego […]
24.10.2020
Live
24.10.2020

LIVE: Czy Pogoń wciąż ma patent na Legię?

W wielu polskich domach ta sobota będzie koszmarem. Żona trzyma pilota, już od godziny puszcza bańki mydlane, oglądając West Ham United z Manchesterem City. Ojciec, fanatyk La Liga, całe mieszkanie zawalone programami meczowymi El Clasico już się zbliża. A tu przecież syn chciałby Wisłę Kraków obejrzeć. Jakie to szczęście, że macie nas – napiszemy wam […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Czy da się pokonać człowieka, który siłował się z niedźwiedziem?

Historie o wojownikach z dalekiego Kaukazu momentami ocierają się o śmieszność. Przypominają bardziej legendy ludowe z domieszką scenariuszy rodem z anime. Ale Chabib Nurmagomedow pokazał światu, że gdzieś na kaukaskiej wiosce naprawdę może narodzić się facet zdolny do zapasów z niedźwiedziami i do dominacji w Lidze Mistrzów sportów walk. Dagestański Orzeł dziś znów stanie do […]
24.10.2020
Hiszpania
24.10.2020

Czy mamy jakieś oczekiwania przed El Clasico?

Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że to już nie jest mecz o tej samej randze, co kiedyś. Nie zmienia to faktu, że dzisiejsze „El Clasico” przyciągnie przed telewizory setki milionów kibiców z całego świata. Problem polega w tym, że rozsiądą się w swoich kanapach bardziej z sentymentu niż… możliwości obejrzenia futbolu na najwyższym poziomie. Na Camp […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Czy Jagiellonia dziś zatęskni za Steinborsem?

Śląsk Wrocław wraca z tournee po Mazowszu, w którym zaprezentował się tak, że zachodzi podejrzenie, iż przegrałby nawet z zespołem pieśni i tańca Mazowsze. Dzisiaj gra jednak u siebie, gdzie jest zupełnie inną drużyną, dla odmiany poważną. Jeśli jednak i dzisiaj u siebie zagra padlinę, to da jeszcze więcej paliwa pod ogień krytyki, jaka wylała […]
24.10.2020
Hiszpania
24.10.2020

El Clasico kibicowsko. Od chuligańskich burd po pandemię

Dzisiejsze El Clasico będzie pierwszym w historii bez udziału publiczności. Mamy do czynienia z bezprecedensową sytuacją. Choć wielu stadionowych podróżników uważa, że w czasie tej rywalizacji atmosfera jest iście piknikowa, to bez wątpienia brak kibiców wpłynie na ogólną jakość widowiska. Jeżeli ktoś miał kiedyś okazję obejrzeć na żywo starcie FC Barcelony z Realem Madryt i […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

”Los rivales eternos” – dwugłos przed El Clasico

Zbliżający się sobotni mecz w ramach El Clasico jest starciem, które polaryzuje bardziej niż polska scena polityczna. W każdym z tych spotkań faworyt po prostu nie istnieje. Są tylko dwie strony, odwieczni rywale, niezmordowani, niezatapialni, zupełnie rożni. Nie sposób znów przed takim spotkaniem zapytać o to, jak na krajobraz przed bitwą zapatrują się dwaj dziennikarze […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

QUIZ LIVE OD 13:30! Roki – Kowal – Białek – Mazurek – Paczul

PERE PAŃSTWA PRZYPOMINAMY: Dzisiaj O 13:30, QUIZ, LIVE! SKŁAD: – Roki – Kowal – Białek – Mazurek – Paczul. Bądźcie z nami, bo tak wypada. 
24.10.2020