post Jakub Olkiewicz

Opublikowane 16.09.2020 08:59 przez

Jakub Olkiewicz

Nie ma niczego kontrowersyjnego w stwierdzeniu, że życie fanatycznego kibica piłkarskiego to masochizm, zresztą wyjątkowo wyrafinowany. Twierdzenia o tym, że żywot sympatyka dowolnej futbolowej drużyny to wielokrotne uparte strzelanie we własne stopy i kolana stały się przez te wszystkie lata truizmami. Najwięksi artyści pióra opisywali ze szczegółami cierpienia kibica, który żyje w ciągłym strachu przed niepowodzeniem. A gdy nawet jego drużyna na krótką chwilę zabierze go na Olimp – wówczas żyje w ciągłym strachu przed powrotem do chudych lat. 

Ci, którzy piórem posługują się nieco gorzej, poprzestają na głębokich westchnieniach, gdy opuszczają stadion. Zawsze jest o co się martwić. Jak wygrali – to czy czasem naszej gwiazdy ktoś zaraz nie wykupi. Jak zremisują i przegrają – wiadomo, tragedia. Jak zdobyli mistrzostwo, to przecież za pasem puchary. Jak im idzie w pucharach, to przecież zaraz zaczną się ciężary w lidze. W najlepszym możliwym wariancie pytasz samego siebie – okej, wygrali wszystko, wszędzie, bezapelacyjnie – ale czy to nie oznacza, że teraz będą szukać nowych wyzwań w innych ligach? A poza tym ten Messi przecież jest już po trzydziestce…

Nie ma sensu się nad tym dłużej rozpisywać, każdy spokojnie może zajrzeć w głąb swojej kibicowskiej duszy i odpowiedzieć na pytanie: ile minut w tym tygodniu uśmiechałem się na myśl o poczynaniach swojego klubu, a ile przeznaczyłem na zamartwianie. Zakładam, że wynik będzie druzgocący, nawet jeśli kibicujecie PAOK-owi, zmierzającemu wprost po awans do Ligi Mistrzów.

Natomiast na tym Madejowym łożu, na którym układamy się każdego tygodnia obserwując zmagania naszych ulubieńców, jest jeden wyjątkowo ostry kolec. W całej tej pierdolniętej komnacie tortur, jakim jest fanatyczne kibicowanie jakiejkolwiek drużynie świata, to właśnie ten kolec jest najgorszy.

Derby.

Czy może być coś gorszego od derbów? Chyba tylko te sezony, gdy derbów nie ma.

Nie chodzi o to, że wynik, że któryś klub częściej wygrywa, któryś częściej przegrywa. Ból jest ten sam, bo zaczyna się przecież na kilka tygodni przed spotkaniem. Nie wiem jak kibice Liverpoolu, nie wiem jak fani United w tłustych latach bezapelacyjnej dominacji nad Citizens, ale w Łodzi rozmawiałem wielokrotnie z kibicami z obu stron. Czują to samo, niezależnie, który z klubów występuje w roli papierowego faworyta, za którym przemawia historia, a za którym obecna forma.

Pierwsze ukłucia nieśmiałego strachu pojawiają się w momencie ogłoszenia terminarza. Gorączkowe sprawdzanie – kto ma trudniejszego rywala we wcześniejszej kolejce? Ile dni odpoczynku? Jaki jest następny przeciwnik, jak może prezentować się tabela formy w momencie pierwszego derbowego gwizdka? Potem z każdym dniem jest coraz gorzej, z każdą nocą sen przychodzi coraz później. Nagle dowiadujesz się, kto gra na napadzie znienawidzonych sąsiadów, odkrywasz całą filozofię szkoleniową ich trenera, sprawdzasz bardzo dokładnie, czy na pewno wszyscy hiszpańscy zawodnicy przywieźli już do miasta swoje żony, bo przecież oni w samotności gasną jak Jimenez przed sprowadzeniem do Zabrza familii.

I to jest absolutnie nieznośne.

Na kilka dni przed meczem wszystkie myśli zbierają się wokół derbów. Piłka nożna ogółem zakłóca spokojną egzystencję swoich wyznawców, wciska się bezczelnie do wieczornych rozmów z żoną, sprawia, że z tępym wzrokiem kompletnie ignorujesz, co próbuje ci powiedzieć kolega z pracy – myśli przecież krążą wokół kluczowego wyboru, Tosik czy Rozwandowicz, a może obaj? Ale przed starciem z sąsiednią drużyną to wręcz paraliżuje ruchy. Na co dzień piłka zalewa nasze życia regularnymi falami. W tydzień z tym jednym, jedynym meczem, zaczyna się sztorm.

Dopuszczam do siebie myśl, że to ja jestem walnięty, ale patrzę po swoim otoczeniu – jeśli to prawda, znajduję się w bardzo szerokim gronie. Derby to tygodnie strachu i minuty radości. To litry stresu i łyżeczki relaksu. Tony kłopotów i gramy radości.

Wspomnienia zostają na całe życie, to prawda. Do dziś w uszach brzmi komentarz Mikołaja Madeja: „Danielewicz skarcił Widzew”, do dziś pamiętam ryk przy al. Unii 2, gdy parę kilometrów dalej Marcin Mięciel celnym strzałem wykończył centrę Smolińskiego. Doskonale pamiętam dwie asysty Sebastiana Mili, mam wytatuowane po wewnętrznej stronie powiek emocje związane z bramką Kowala już w III lidze, gdy Maksym dał nam remis po bramce w 92. minucie spotkania. Ale przecież tamtego lęku przed spotkaniem, serca w gardle już w jego trakcie, paniki w doliczonym czasie gry, żadne wspomnienia nie zrekompensują.

Pamiętam zresztą ten gol Mięciela. Do tej pory wierzyłem w oklepane hasło: przegrajcie wszystkie inne mecze, spadnijcie z ligi, ale derby wygrajcie, nic wielkiego się nie wydarzy. Wtedy po raz pierwszy wygraliśmy derby i spadliśmy z ligi, byłem zmuszony trochę uaktualnić priorytety. Gdy ktoś mnie zapyta w poniedziałek przed środowymi derbami powiem – ważniejszy awans, niż derby. We wtorek to potwierdzę. We środę z rana już niczego nie odpowiem.

Derby znów nas zabierają na kilkanaście godzin. Oddadzą, niezależnie od wyniku, fizyczne parodie dawnych osób, pozbawione wielu włosów na głowie, ze skrajnie wyczerpanymi nadnerczami, bladą cerą, przekrwionymi oczami, pewnie toksynami różnej maści w organizmie. Derby nas zniszczą, tak jak co tydzień niszczy nas futbol.

Panowie piłkarze, głównie z ŁKS-u, nie będę kłamał. Sprawcie, żeby było warto. Skoro już terminarz pokarał nas tym meczem, skoro już los skazał nas na tę ścieżkę zdrowia – niech chociaż przybędzie pięknych wspomnień. Gdy już żywot kibica sprawi, że każdy z nas stanie się wrakiem – pewnie już za parę sezonów, trzydziestka za pasem! – tylko te wspomnienia nam pozostaną.

Opublikowane 16.09.2020 08:59 przez

Jakub Olkiewicz

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 18
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kamil
Kamil

świetny tekst na temat Derbów Łodzi, taki bezstronny i wyważony. Opisujący wspomnienia i ciekawostki kibiców z obu stron.
Więcej takich Kuba!

pep
pep

No ale po co ma udawać? Wolę tak, niż wypociny Derdzikowskiego z GW, który sili się na „obiektywizm”, a i tak zawsze widać, ze kibicuje tym ze wschodniej strony miasta…

Wiślak
Wiślak

Ja kolejnych meczów Wisły Kraków się nie boję. Tracę jednak czas na analizowanie dlaczego jest żle i dlaczego będzie gorzej. Nawet jak jest dobrze. Podobnie w życiu. Gdy jest nieźle, spokojnie zaraz włączam tryb „ciekawe co się niedługo spierdoli”. Zawsze zakładam, że gdy zaczynam coś robić to to się nie uda. Mam nakreslone wszystkie czarne scenariusze. Nawet te abstrakcyjne. Jedyny plus jest taki, że mimo tych założeń robię tak by się udało. Jak się uda to fajnie. Jak się nie uda, to zawsze mogę powiedzieć „a nie mówiłem”.
Wiem, zjebana psychika.

Piotr
Piotr

W punkt. Mam identyczne odczucia.

Amber mozart
Amber mozart

Matko przenajświętsza. Nie wiem czy wszyscy kibole są tacy walnięci, czy to Olkiewicz powinien iść do psychiatry.

KronikaSynaDawida
KronikaSynaDawida

Olkiewicz psychofan co udostępnia grafiki dotyczące sytuacji w Białorusi, bo myśli, że chodzi ŁKS… Debil

asdfgh
asdfgh

Być może jestem jakiś dziwny, ale też kibicuję, dopinguję, wyjazdów również „trochę” zaliczyłem, a nijak nie rozumiem o czym tu Olkiewicz pisze xd. Zdecydowanie nie kupuję tej narracji o naszym fanatyzmie jako niekończącym się stresie i strachu tylko chwilami przerywanym radością – u mnie i wokół mnie chyba jednak dominuje ciągła wiara (czasem totalnie głupia, no ale jednak pozytywna), a euforia czy smutek to jednak w trochę mniejszym wymiarze, no i nie wiem czy ci Kuba współczuć czy może zazdrościć?

Lukej
Lukej

Trafiony artykuł, szczególnie pierwsza czesc, bo co do derbów Łodzi nie mam odczuć. Kibicowanie to w teorii rozrywka, w praktyce ciągły stres i obawa przed porażka.

Mateusz
Mateusz

Zbigniew Smółka
Zbigniew Smółka

Nie dziwię się autorowi artykułu, że jest taki wydygany przed derbami skoro na 64 mecze jego drużyna wygrała zaledwie 12 razy a aż 27 razy dostała w tamburyn
Pozdrawiam sympatyków obydwu łódzkich drużyn, obyśmy dzisiaj oglądali super widowisko

Kriso
Kriso

Miało być o derbach, a wyszło o życiu. Genialny tekst, Olkiewicz wzniósł się na wyżyny. Brawo!

Pjoter
Pjoter

Jestem Śledziem i po tym co narobili Midakowie, już się niczym nie stresuję… 🙂 cieszę się z tego co jest

nieobiektywny
nieobiektywny

Prawdziwe ,,sliedźi” są na Podlasiu. Tak jak tylko jeden jest białostocki BKS.

qdlaty81
qdlaty81

Jako Widzewiak powodów do optymizmu przed dzisiejszym meczem za bardzo nie mam, 1:7 vs 7:0 w golach ligowych z tego sezonu.
Ale logiką polskich lig skończy się pewnie zwycięstwem RTS 🙂
Oby…

pep
pep

Oby nie…

ojciec
ojciec

A tam pieprzysz Kubuś – zacznij jeździć na niższe ligi w swoim mieście, derby są tam praktycznie co tydzień-dwa i nie ma takiej spiny.

ocotutajchodzi
ocotutajchodzi

Nigdy tego waszego „kibicowskiego”, zamartwiania się nie rozumiałem. Wygrają fajnie, przegrają trudno. Wczoraj drużyna której kibicuję przegrała de facto wygrany mecz. I co z tego? No nic. Szkoda, to tyle. Za dwa sezony będzie się kompromitować dokumentnie pewnie, a za 5 lat znów będzie na topie. Cykl życia klubów sportowych po prostu kręci się w kółko do góry i dołu. Kibicowanie fanatyczne to zabawa dla ludzi, którzy nie potrafią znaleźć i realizować w realnym świecie celów, mają też problem w znalezieniu sensu życia, więc bawią się w mrzonki, pokroju „oddawaniu życia za klub”, i pieprzenia że „w życiu tego nie zrozumiesz”. Zrozumiem, oglądam. Ale nie poświęcam temu więcej uwagi, niż to potrzebne.

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Twój komentarz jest na poziomie „piłka nożna jest dla looserów, kto normalny sie podnieca jak 22 dorosłych chłopów biega za kawałkiem skóry” tylko o innym temacie, którego nie rozumiesz. Otwórz umysł i zrozum chociaż tyle, że nie wszystko czego ty akurat nie rozumiesz i nie czujesz to niekoniecznie od razu czyjś defekt, albo „nie potrafienie się odnaleźć w życiu i realizować celów”. Straszny pseudoinligentny bełkot ci wyszedł a to jest duzo prostsze.

Weszło
01.12.2020

Sześć goli, cztery rzuty karne i przełamanie Mraza. Działo się w Bielsku!

Nie będziemy was czarować: gdyby nie wypadało ze względu na zawód, który wykonujemy, raczej byśmy dziś nie włączyli telewizora dla meczu Podbeskidzia z Zagłębiem Lubin w Pucharze Polski. Pierwsza połowa tylko nas utwierdziła w tym przekonaniu. Na szczęście potem działo się tyle, że brakowało już chyba tylko baby z brodą, choć w sumie dożyliśmy takich […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Paweł Magdoń dyrektorem sportowym Wisły Płock. Kim jest następca Jóźwiaka?

Paweł Magdoń. Solidny ligowiec, przez wielu piłkarzy wspominany jako jedna z najweselszych postaci spotkanych w szatni. Jednokrotny reprezentant Polski. Były dyrektor sportowy Lechii Tomaszów Mazowiecki, nowy dyrektor sportowy Wisły Płock. Kogo zatrudniają „Nafciarze” i czy ten – nie da się ukryć – eksperyment może wypalić? Paweł Magdoń – kariera piłkarska Średnia jednego gola na mecz w […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Odliczanie do świąt z eWinner – 24 dni promocji!

Odliczanie do pierwszej gwiazdki może być przyjemne! W eWinner czekają na nas 24 bonusy, które możemy odbierać codziennie, aż do świąt. To wszystko w ramach kalendarza adwentowego, na który ten legalny bukmacher przygotował nam mnóstwo atrakcji, promocji oraz konkursów. Sprawdźcie szczegóły promocji! Od dziś do 24 grudnia eWinner będzie dla nas „rozpakowywał” jeden prezent. Co […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Bramkarz Stomilu farciarzem tygodnia

Są takie dni, kiedy wszystko ci wychodzi. Dla odmiany są takie, kiedy wszystko bez powodu się wali. Ale są też takie, kiedy niby psujesz, zawalasz, powinieneś zebrać od losu baty, a wszystko uchodzi ci płazem. Taki dzień miał bramkarz Stomilu Olsztyn, Vjaceslavs Kudrjavcevs. Łotewski młodzieżowiec dwa razy pokpił dzisiaj sprawę tak, że to powinny być […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

24 dni promocji! Kalendarz Adwentowy w TOTALbet

Legalny bukmacher TOTALbet wie, jak zorganizować nam odliczanie do świąt. W ramach promocji „Kalendarz Adwentowy” na graczy czekają aż 24 różne bonusy przez blisko cztery tygodnie! Od 1 do 24 grudnia będziemy odkrywać kolejne „okienka” i zgarniać czekające na nas nagrody.  Codziennie o północy strona Kalendarza się odświeży, trzeba będzie odnaleźć i kliknąć zielonego Mikołaja, […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Super bonus w Superbet! 50 PLN za obstawianie Ligi Mistrzów!

Liga Mistrzów wchodzi w decydującą fazę gry w grupie, więc Superbet postanowił to uczcić. Ten legalny bukmacher oferuje nam znakomity deal: my stawiamy na Champions League, oni wypłacają nam bonus. Tak, tylko tyle trzeba zrobić, żeby zgarnąć 50 PLN ekstra! Zasady promocji są naprawdę proste. Dziś, czyli 1 grudnia, musimy postawić zakład lub zakłady z […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Inter wraca do żywych, strzelanie w Liverpoolu | TYPY NA LIGĘ MISTRZÓW

Liga Mistrzów wchodzi już w taką fazę, że albo czekają nas mecze o nic, albo o wielką stawkę. Na szczęście dla nas w drugiej z grup znajdziemy całkiem sporą liczbą hitów. Dziś terminarz wręcz pęka w szwach, dlatego sprawdziliśmy ofertę naszych zaprzyjaźnionych bukmacherów. Na co warto postawić, gdzie szukać okazji i promocji?  Borussia Moenchengladbach – […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Real o awans, Bayern o przedłużenie passy. Wtorek w Lidze Mistrżów

Real, który potrzebuje opędzić się przed Szachtarem, który ośmieszył go już w tej edycji. Bayern, którego fantastyczna passa kolejnych zwycięstw trafia pod celownik bandy Simeone. Na drugim biegunie Marsylia, która chciałaby nie przegrać w Champions League pierwszy raz od czasów Sneijdera w Interze. Co dzisiaj w ligomistrzowym menu? Zapraszamy. *** LEWANDOWSKI STRZELI GOLA: KURS W […]
01.12.2020
Weszło Extra
01.12.2020

Tripletta Jose Mourinho. 10 lat temu Inter był najlepszy na świecie

– Jesteś gównem – rzucił Marco Materazzi do Jose Mourinho, gdy ten odchodził z Interu. Czy zebrało mu się na szczerość do trenera, u którego był ostatnio głównie rezerwowym? Nie, wręcz przeciwnie. – Jak możesz zostawić nas tutaj z Rafą Benitezem. Nigdy ci tego nie wybaczę – dodał obrońca, który stał się bohaterem jednego z […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Lechia strzeliła prawidłowego gola, a co z kontrowersjami z Zabrza?

W Zabrzu działo się tyle, że jeden mecz dostarczył nam tylu sytuacji kontrowersyjnych, ile czasem mamy w całej kolejce. Kibicom Pogoni nie dziwimy się, że podnosili larum, ale ostatecznie żadnej decyzji na ich niekorzyść nie weryfikujemy. I od razu tłumaczymy dlaczego. Cztery kontrowersje z Zabrza Sytuacja najmniej kontrowersyjna – rzut karny i czerwona kartka dla […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Kozacy i badziewiacy. Defensywa Jagiellonii istnieje teoretycznie

Aż czterech piłkarzy dostarczyła nam Jagiellonia Białystok do zestawienia badziewiaków kolejki. I co najgorsze dla kibiców Jagi – właściwie można się było tego spodziewać w momencie odkrycia przez Canal+ grafik ze składem na mecz przeciw Stali Mielec. Już sam fakt, że duet stoperów stworzyli Bodvar Bodvarsson i Ariel Borysiuk mówi sporo, ale gdy dodamy jeszcze […]
01.12.2020
Weszło Extra
01.12.2020

Grałem w piłkę, żeby zapomnieć o głodzie. Jak mogłem marzyć o Manchesterze City?

W jego wiosce nie było prądu i bieżącej wody. Grał w piłkę, by zapomnieć o głodzie. Już sama gra w akademii mieszczącej się w stolicy Ghany była dla niego szokiem. A co dopiero transfer do Manchesteru City? Yaw Yeboah o szansie, jaką dostał od Boga, docenianiu tego, co się ma, indywidualnych treningach z Davidem Silvą, […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

„Trzydzieści drużyn w Ekstraklasie? Byłoby więcej miejsc pracy!”

Wyższość fryzury Lipskiego nad wąsem Baszkirowa. Rabona Maka w słupek atrakcyjniejsza niż zewniak Pospisila. Ekstraklasa z trzydziestoma drużynami – na tak, bo powstaje więcej miejsc pracy dla trenerów i piłkarzy. Schabowy z frytkami w Cheat Day. Miły Pan i Disco Polo. Randki w Sandomierzu. PDW – miły gest, jeśli ktoś siedzi za niewinność, a przecież […]
01.12.2020
Kanał Sportowy
01.12.2020

Dziennikarskie zero #3 – Fatalna Erotica 2022, Edyta Górniak i inteligencja planet

Krzysztof Stanowski zaprasza na Dziennikarskie Zero! Tematami trzeciego odcinka vloga jest fatalny film Erotica 2022, a także m.in. Edyta Górniak i inteligencja planet Układu Słonecznego. Zapraszamy! 
01.12.2020
Anglia
01.12.2020

Angielskie robienie do własnego gniazda na przykładzie trzech zmian

Premier League zawsze musi się wyróżniać. To właśnie ta liga jako pierwsza podążyła w tak komercyjną stronę, bijąc rekordy przychodów z praw telewizyjnych. To właśnie ta liga regularnie ustanawiała kolejne najwyższe sumy za transfery. Nie wypada zatem się dziwić, że nawet w temacie zmian, Premier League chciała iść swoją drogą. Pandemia koronawirusa, która wstrzymała rozgrywki […]
01.12.2020
Inne sporty
01.12.2020

Lewis Hamilton opuści GP Bahrajnu. Powodem koronawirus

Niedawno koronowany mistrz świata nie weźmie udziału w Grand Prix Sakhir. Zespół Mercedesa właśnie ogłosił, że Lewis Hamilton ma pozytywny wynik testu na koronawirusa. Oznacza to, że po raz pierwszy w tym sezonie angielski kierowca nie zgarnie punktów na torze. W praktyce jednak niewiele to zmienia – on ma już pewny siódmy tytuł w karierze, […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

PRASA. Lekarz Maradony obwiniany o doprowadzenie do śmierci Boskiego Diego

– Dwie córki Maradony, Dalma i Giannina (ślubne dzieci piłkarza), twierdzą, że ich ojciec mógł umrzeć, bo zajmujący się nim lekarz Leopoldo Luque przepisał mu… niewłaściwe leki. Policja już wszczęła śledztwo. W niedzielę funkcjonariusze przeszukali dokładnie dom i klinikę doktora Luque. Zabezpieczono dokumentację medyczną, komputery lekarza i billingi jego telefonów. – Byłem zszokowany, kiedy policja […]
01.12.2020
Kanał Sportowy
30.11.2020

Jóźwiak: Zostałem rzucony na pożarcie. Odszedłem, żeby został trener Sobolewski

Marek Jóźwiak był gościem „Weszłopolskich”, gdzie w zasadzie na gorąco omówił swoje odeście z Wisły Płock. I to jak omówił! Były już dyrektor sportowy „Nafciarzy” zdecydowanie nie gryzł się w język. Lesniak lepszy od Furmana, on sam w roli kozła ofiarnego, trener Sobolewski, który był krok od wylotu z klubu… Mnóstwo mocnych tez, mnóstwo smaczków, […]
30.11.2020