post leszek.milewski

Opublikowane 13.09.2020 13:20 przez

leszek.milewski

Można już powoli układać powiedzenie: aby kiedyś ktoś cię pokochał tak, jak Marcelo Bielsa pokochał piłkarski warsztat Mateusza Klicha. Ale przecież ta miłość nie jest ślepa. Przyszywany synek boiskowo Bielsie się spłaca. Kunszt trenerski Argentyńczyka polega na tym, że spojrzał nie na CV Klicha, nie nawet na to, co Polak wcześniej prezentował – Bielsa spojrzał na to, kim Klich może się stać. A potem wyznaczył precyzyjnie rolę, dzięki której Klich stał się lepszym piłkarzem, niż zapewne kiedykolwiek sam spodziewał się, że będzie.

Taki powinien być trener – widzieć więcej. Widzieć pełne spektrum możliwości zawodnika. A potem umieć je wykorzystać. Niestety, gdy porównać Klicha reprezentacyjnego do Klicha w kadrze, to są to dwaj różni piłkarze, których jakościowo dzieli przepaść. I trudno mieć za to pretensje do zawodnika, skoro parę dni po bryndzy Klich wyróżnia się na tle Liverpoolu.

Cała ta historia współpracy Klicha z Bielsą jest niezwykła. Mateusz Klich ma swoje atuty, ale to na pewno nie jest taki zawodnik, który swoim talentem olśnił, rzucając trenerów na kolana. W Wolfsburgu zdegradowali go do Regionalligi, a potem wypchnęli. Gdy po dobrej grze w Zwolle szedł do Kaiserslautern, tu także – w 2. Bundeslidze – ani chemii, ani sukcesu nie było. Żarło mu Eredivisie, to prawda, ale próbował wyżej i dostawał konsekwentnie dzwona.

Klich w Leeds, zanim przyszedł Bielsa, rozegrał 135 minut w Championship na 2520 możliwych pod Thomasem Christiansenem (ten facet swoją drogą teraz powinien w zasadzie zdać papiery trenerskie). Po Christiansenie wiosną Klich został wypożyczony do Utrechtu, a gdy wrócił latem, wątpliwe by ktokolwiek w klubie na niego stawiał.

I wtedy zobaczył go Bielsa.

Zaiskrzyło.

I to w sposób spektakularny.

Bielsa od tamtej pory wystawił Klicha w KAŻDYM LIGOWYM MECZU w pierwszym składzie, poza jednym, tuż po awansie, kiedy – nie ma co ukrywać – niektórych piłkarzy poniósł melanż.

Bielsa był w stanie sobie wyobrazić Leeds bez każdego, ale nie bez Polaka. To jest nieprawdopodobnie mocny dowód zaufania ze strony jednego z najbardziej wpływowych szkoleniowców naszych czasów. Bo dokonania Bielsy sobie, znajdziemy bardziej imponujące karty trenerskie, ale jego warsztat kreował wielu innych wybitnych – czerpali z jego myśli choćby Pep i Klopp. Guardiola swego czasu specjalnie pojechał nawet do Rosario odwiedzić Bielsę w jego domu, przegadali wiele godzin.

Klich jest co jakiś czas kwestionowany – choćby jesienią zeszłego sezonu przez fanów Leeds, gdy nie wykręcał takich liczb jak wcześniej. Teraz, po awansie, pytano tu i ówdzie, czy może jednak jest piłkarzem dobrym na Championship, a za słabym na Premier League. Nie, żeby wyciągać wnioski z jednego meczu, ale po wczorajszym meczu takie pytania z tydzień się nie pojawią.

Bielsa, rzadko wystawiający swoim piłkarzom laurki, o wczorajszym występie Klicha przeciw Liverpoolowi powiedział:

– To bardzo ważny zawodnik dla naszej drużyny. Broni jak Phillips, atakuje jak Pablo. Bardzo niewielu graczy potrafi pokazać taką charakterystykę, szczególnie przeciwko Keicie i Wijnaldumowi, albo gdy atakujesz przeciw Van Dijkowi, Hendersonowi i Fabinho.

Trzeba podkreślić: gol Polaka był tylko wisienką na torcie. Efektownym fajerwerkiem, czy raczej: podkreśleniem. Podkreśleniem występu w zasadzie kompletnego, po którym Anglicy wystawiali mu noty na poziomie 7, 8, jedne z najwyższych na boisku. A przecież Leeds grało na Anfield z Liverpoolem, czyli przeciw jednej z najlepszych drużyn świata na jej boisku. Wiem, że to zabrzmi aż zbyt cukierkowo, ale prawda jest taka, że Klich wczoraj prezentował światowy poziom.

Jego staty za Liverpool: 87% celnych podań, 50 kontaktów z piłką, cztery odbiory, 5 udanych pojedynków, 2 zablokowane strzały, dwa wybicia, jeden przechwyt, jeden celny strzał na bramkę i rzecz jasna jeden gol.

Kluczowe jest to, że Klich u Bielsy od zawsze pracuje na praktycznie całym boisku. Jest w środku, jest po lewej stronie, jest po prawej. Jak trzeba, to z interwencją w polu karnym, jak trzeba, to ze stworzeniem zagrożenia. Jest do odbioru, jest do kreacji. Wymarzona ósemka. Jego heatmapa za wczoraj:

Jak nie widzieliście wczorajszego meczu, zobaczcie akcje Klicha. Warto.

Oczywiście wracamy tutaj do tematu Klicha w reprezentacji, gdzie jest cieniem kogoś takiego. Oddajmy Brzęczkowi jedno:

Postawił na Klicha od pierwszego zgrupowania. Na Włochy w debiucie Klich wyszedł w pierwszym składzie, wracając do kadry po czterech latach. Na Klicha wielokrotnie narzekano, ale Klich grał. U Brzęczka nie zagrał tylko w trzech meczach. Brzęczek tym, że Klich może być przydatny, zaskoczony nie jest.

Rzecz jednak w tym, że zaufanie swoją drogą, ale umiejętność wydobycia pełni tego, za co się zaufaniem obdarzyło, swoją. A przecież trudno sądzić, żeby Leeds w tym momencie miało czysto piłkarsko większy potencjał niż Polska, szczególnie z Lewandowskim w składzie, bo w takich meczach Klich też wielokrotnie grywał.

Może trzeba się, panie selekcjonerze, wybrać przy okazji do tego Rosario. Zagadać. Posłuchać.

W praktyce swoim występem Klich wrzucił selekcjonerowi kolejne kamyczki do ogródka. Nie da się, po prostu nie da się kupić narracji, że mamy słabe pokolenie. Widzimy jak na dłoni dysproporcję między reprezentacyjnym Klichem i Klichem klubowym, a potem zastanawiamy się: ilu to jeszcze dotyczy? Co z opiniami znawców calcio, jakoby u Zielińskiego ten kontrast był jeszcze większy? Jaki Zieliński faktycznie jest marnowany?

Jak to się dzieje, że przed chwilą obrońcy nadsiły Holendrów mówili o nieuchwytnej klasie Van Dijka i Wijndaluma, a parę dni później Klich pokazuje, że da się ich sprowadzić na ziemię?

Kilka lat temu Premier League była praktycznie zabetonowana na Polaków z pola – teraz wjeżdża tam Klich na białym koniu i z miejsca gra super mecz z mistrzem. Każdy weekend pokazuje coś podobnego w różnych miejscach Europy, a o wadze tego najlepiej wiedzą ci, które pamiętają przełom wieków czy pierwsze lata XXI wieku w polskiej piłce.

Najgorsze, że to właśnie Jerzy Brzęczek – co słusznie zauważył Michał Kołkowski – wręcz wykorzystywał Klicha do argumentów za minimalizmem.

Przypomnijmy:

Dzisiaj kończyliśmy mecz z trzema zawodnikami z Championship, czyli drugiej ligi angielskiej. Austria ma osiemnastu zawodników z Bundesligi. Apeluję o rozsądne ocenianie naszego potencjału”.

No więc rozsądne ocenianie jest takie, że, po pierwsze, Championship to mocna liga, gdzie najlepsi spokojnie są na poziomie słabszych ekip Bundesligi, jeśli tylko. Ale co istotniejsze, tam gdzie pan zasłaniał się drugą ligą angielską, wyciągając to jako dowód słabości, Marcelo Bielsa widział gościa, który jest w stanie wyjść na Liverpool i pozamiatać.

A zostawiając już reprezentację Polski, jest tu nauka ogółem. Jak różny może być piłkarz zależnie od koncepcji gry. Jak trudno jest ocenić, czy nie pokazuje się z dobrej strony ze względu na siebie, czy na to, że ktoś nie potrafi go wykorzystać w odpowiedni sposób. Piłkarz, który nie grał ostatnie pół roku, wciąż w innej koncepcji może być znakomity. Lista odcieni szarości, która istnieje zamiast „DOBRY/SŁABY” jest druzgocąca i komu uda się ją w największym stopniu zniwelować, rozjaśnić, wygra w futbol.

Leszek Milewski

Fot. FotoPyK

Opublikowane 13.09.2020 13:20 przez

leszek.milewski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 34
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Lecę na piwo
Lecę na piwo

Słusznie i w punkt.. Kiedyś Jacek Ziober nie pasował do koncepcji Trenera Streylaua.. Bo.. Był zaszybki hehe

Piotrek
Piotrek

…a Zbigniew Boniek mowi na to, ze „to zawodnicy graja a nie trener” wiec od trenera nic nie zależy i ze trzeba dać Brzęczkowi czas bo po 2 latach z kadrą i po 20 meczach Brzęczek potrzebuje czasu. Do tego jeszcze Onyszko zorganizuje marsz pod hasłem: Przeprosiny dla Brzeczka po wygraniu meczy z San Marino i będzie git:))))))

Ziemson hujev
Ziemson hujev

Pointa w punkt, nic dodać nic ująć.

PIO
PIO

Bardzo trafny i jednocześnie bolesny tekst. Bolesny, bo tracimy pokolenie znakomitych piłkarzy, którzy u Brzęczka grają o 3 poziomy gorzej niż potrafią.

Placzul
Placzul

„Niestety, gdy porównać Klicha reprezentacyjnego do Klicha w kadrze, to są to dwaj różni piłkarze, których jakościowo dzieli przepaść.” Klich reprezentacyjny a ten w kadrze jest dokadnie taki sam :).

Brzdęczek
Brzdęczek

Już myślałem, że tylko ja nie widzę różnicy pomiędzy reprezentacją, a kadrą.

Mick
Mick

Taki sam z wyglądu, ale nie zadań do wykonania na boisku.

ktokolwiek
ktokolwiek

Pomocnicy to formacja chyba w największym stopniu realizująca taktykę, jeśli tej taktyki nie ma, to nic dziwnego, że wypadają bezbarwnie.

wij
wij

Samo sedno

Bob
Bob

Panie Leszku niema co wysylac Brzeczka do Rosario bo szkoda kasy na bilet wyrzucony w bloto. Poza tym Bielsa w Leeds nie w Argentynie przeciez teraz mieszka.

Błażej
Błażej

Ja bym wysłał Brzęczka do Rosario. W jedną stronę.

Poznaniak
Poznaniak

Zamiast pieprzyc nalezy wziac sie za Brzeczka a zaraz potem za jego kumpla Niech spoer…ja obaj

szopenhauer
szopenhauer

Czy pozamiatał z liverpoolem to za dużo powiedziane, chcąc nie chcąc jest to gloryfikacja człowieka przegranej jednak ekipy, poza tym spokojnie – to jeden mecz, niech utrzyma poziom w 10-ciu, a nawet 5-ciu i wtedy zobaczmy…

Wacław Ogurek
Wacław Ogurek

Gdyby taka Warta Poznań pojechała na Legię i wykręciła taki wynik to myślę, że też zebrała by wiele pochwał

Krzysiek74
Krzysiek74

Leeds przegrało ten mecz w dużej mierze przez dwa idiotyczne zachowania we własnym polu karnym. Zwłaszcza to z 87 minuty było mega idiotyczne.
Gdyby ktoś pierwszy raz obejrzał mecz PL to nie wiedziałby, która drużyna to aktualny mistrz, a która beniaminek.
Leeds z Klichem w składzie rozegrało naprawdę super mecz. i gdyby nie wspomniane bezsensowne jedenastki to mógłby co najmniej zremisować.

Karol W.
Karol W.

I ośmielę się dodać, że taktycznie Leeds zjadło Liverpool. The Reds mają po prostu lepszych piłkarzy, a właściwie mają Salaha. To on załatwił mecz plus głupota gościa falującego w polu karnym.

Porucznik Qabura
Porucznik Qabura

Klich i podania:
27/34 podań, 334 metry w sumie (90% podania średnie (3-20 metrów) ,
z tego 62 metry progresywne (1 udana z 2 próba) reszta podań nie przyniosła drużynie korzyści (czyli w bok, do tyłu lub do metra na najbliższego).

Przecież to jest DRAMAT! Tyle na Weszło szydery z podawania na alibi i w tył a tutaj kolo 95% celnych podań na alibi albo do tyłu i rewelacyjne oceny zbiera.
Jakby tak zagrał ktoś z nielubianych graczy to byłoby wiadro pomyj w kilkunastu odsłonach. Ale Stano ma zobowiązania więc piszemy na zamówienie. Słabo, strasznie słabo.

AriGold
AriGold

Klich lubiany na Weszło? A to nowość, bo po każdym meczu kadry redaktorzy pisali/mówili, że do reprezentacji się nie nadaje i jest niewidoczny, a gra mimo to w każdym meczu. To pierwszy pochwalny tekst dla Klicha i po raz pierwszy Weszło przejrzało na oczy, bo pewnie po raz pierwszy zobaczyli go w klubowym meczu. Niespodzianka, to nie wina Klicha, a selekcjonera, kto by pomyślał.

Karol W.
Karol W.

I takie głupoty się wygaduje kiedy patrzy się na statystyki a nie ogląda meczu.

kaczkasmoleńska
kaczkasmoleńska

No tak, a jak wg ciebie mialo grac leeds z mistrzem, z druzyna lepsza od siebie ? Wszystko na hurra do przodu ?
porucznik dupa z ciebie

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Mateusz, próbuj!

tkx
tkx

Mnie już w tej chwili najbardziej wkurza nie Brzęczek, bo to przypadek beznadziejny, a brak jaj u najważniejszych piłkarzy kadry, mianowicie: dlaczego Lewandowski, Krychowiak, Glik, Szczęsny itd. nie wezmą w końcu spraw w swoje ręce, nie pójdą do Bońka i nie powiedzą „k*rwa, dość”? Przecież muszą sobie zdawać sprawę z tego, że z tym trenerem nie ma widoków kompletnie na nic poza wpierdolem na Euro. Że marnuje potencjał, jakiego nie mieliśmy od bardzo dawna. Tak bardzo się boją, nie wiem, Bońka, Brzęczka, opinii publicznej? Skandalu? Jeśli ktoś ma na to odpowiedź to chętnie przeczytam.

logon
logon

Też się nad tym zastanawiałem i przyznam, że nie ogarniam tego… Lewy ze swoją pozycja i dokonaniami itp. powinien jako lider tej ekipy pierdolnac piescia w stół i walić taktykę Brzęczka. Nie wiem czego oni się boją, wyrzucenia z kadry, kar, h.. wie czego. Przecież przy tym stanie osobowym i kadrowym, im to raczej nie grozi.

fachowiec
fachowiec

Bo są tylko skórokopami i mają realizować założenia trenera. To Lewandowski, a nie Brzęczek, dawał ciała reprezentując Polskę na każdym kolejnym turnieju, więc co on może mieć do gadania?

Jerry
Jerry

Glupi kurwa jestes I tyle w temacie

kaczkasmoleńska
kaczkasmoleńska

Trudne pytanie. W glowach pewnie wiedza ze to recznik na lawce ich ”prowadzi”.
Niby lewy cos tam sie buntowal i krytykowal bayern. Ale raz ze pewnie chcial transfer wymusic. Jest tez druga mozliwosc ze zalezalo mu autentycznie na wygraniu lm i w to uwierzyl.
A kadra ? Hmm, lewy i tak jest sto razy lepszy od bonka i to w tym momencie. Moze sa jakies podzialy w kadrze. PPrzeciwko bonkowi i drugi oboz, zadowolony z tej padliny i przecietnosci. Bo nie zapominajmy ze wiekszosc pilkarzy to niezbyt lotni ludzie. Moze bardziej liczy sie klub, po co sie przemeczac na kadrze i ryzykowac uraz. Moze sam awans ich zadowala i nie widza szans na cos wielkiego.

Piotr
Piotr

Swietny tekst ! A na miejscu Prezesa Bonka wlasnie bym szukal fachowca klasy Bielsy bo z sympatyczny Pan Trener Selekcjoner Jerzy Brzeczek moze i bedzie kiedys klasowym trenerem ale szkoda czasu i potencjalu zeby uczyl sie zawodu w Reprezentacji.

AriGold
AriGold

Dobry tekst i cieszy, że w końcu doceniają w naszym kraju Klicha (choć równocześnie bawi, że dopiero teraz), ale jako fana Leeds zabolało mnie jedno zdanie.

„Klich jest co jakiś czas kwestionowany – choćby jesienią zeszłego sezonu przez fanów Leeds, gdy nie wykręcał takich liczb jak wcześniej.”

I jako fan Leeds, który nałogowo słucha podcastów, ogląda youtuberów i przesiaduje na ‚brytyjskim’ twitterze z innymi fanami Leeds, jestem wręcz zszokowany, bo Klich wśród fanów ma już renomę legendy (nie tylko boiskowej) i nie zauważyłem, by ktoś go kwestionował. Najcięższym argumentem przeciw Mateuszowi z jakim się spotkałem, gdy grał słabiej, to „powinien odpocząć” po prostu z uwagi na to, że grał wszystko od deski do (prawie) deski i przydałoby mu się dać odsapnąć i zapewnić znów tę świeżość. Poza tym jeden z bardziej docenianych piłkarzy.

egzekutor_77
egzekutor_77

Jeśli macie jeszcze jakieś pytanie w rodzaju: ile jeszcze takich artykułów, czarno na białym prezentującą żenującą indolencję wuja i punktującą jak chujowym jest selekcjonerem jest potrzebne, żeby rudy wypierdolił go DYSCYPLINARNIE i zatrudnił kogoś, kto choć w połowie spróbuje poustawiać Reprezentację na miarę jej obecnego potencjału, to się nie fatygujcie… odpowiem od razu: wszyscy mogą sobie pisać oczywistości do usranej śmierci, a my możemy się wkurwiać do woli – rudy nie zwolni go nigdy !! 🙂 A nie, sorry… istnieje iluzoryczna szansa wypierdolenia brzęczka po całkiem spierdolonych ME, ale i wtedy będzie super wytłumaczenie: rywale byli za mocni!! Gdzie my tam panie do tuzów europejskiego futbolu w rodzaju Szwecji czy innej Irlandii ;))

fachowiec
fachowiec

Bardzo dobry mecz Klicha, ale to tylko jeden mecz. Jak utrzyma choć zbliżoną formę, to wtedy będzie można się tym podniecać i ewentualnie wypominać Brzęczkowi. W Watfordzie to dopiero kocury muszą grać – ten sam Liverpool ograli 3 do jaja.

qdlaty81
qdlaty81

taa. w ubiegłym sezonie miał tylko 43 takie sobie dobre mecze, niech utrzyma przez kolejnych 100

Dejnonych
Dejnonych

Człowiek się rozpisuje, tworzy kilka akapitów. A potem komentarz się nie publikuje, bo weszło ma problemy techniczne od kilku miesięcy. Weźcie ogarnijcie…

W skrócie:
1. Potrzeba trenera z Włoch lub Holandii.
2. Nie mamy piłkarzy na grę z kontry i lagowanie.
3. Mamy kreatywny środek pola i napastników co potrafią wyjść i rozegrać. Nawet boki obrony dają radę w grze kombinacyjnej, a nie są sprinterami.
4. Brzęczek to klasyczne PMS więc konterka, wyjazd i „połam mu nogi” to jest max jaki jest w stanie ogarnąć.
5. Zibi uważa, że nie potrzebował trenera, więc Zielu i Linetty też nie potrzebują. Szkoda, że nie rozumie tej prostej sytuacji: był piłkarzem wybitnym, oni nie są. Lewy też strzela u trenera z taktyką lagowania, ale to Lewy – klasa światowa, piłkarz znacznie lepszy niż Boniek w apogeum formy. Cała reszta potrzebuje sensownego trenera.
6. U Brzęczka najlepszy jest Góralski, który fauluje, kopie i gryzie, przez co gra jest przerywana co 3 minuty. Dla takiego Zielińskiego, Klicha itd, to jest dramat, bo są wybijani z rytmu. Nie ma płynności. A Góralski „jeździ na dupie”, grając w myśl zasady – przeciwnik nie ma prawa pograć, a to, że my też przez to nie pogramy to nie ma znaczenia. Zawsze są SFG i laga do Lewego.

Dariusz
Dariusz

Dlaczego nigdy pod artykułem nie dacie na końcu tektsu wyniki meczu?

Flashscore na drugim oknie zżera mi baterie

H.Ch.Andersen
H.Ch.Andersen

Super tekst, dzięki Leszku.

Weszło
02.12.2020

Lech ściąga Szweda. Karlstroem jednak nie zastąpi Modera

Jesper Karlstroem podpisał właśnie kontrakt z Lechem, który wejdzie w życie 1 stycznia. Kolejorz – z tego co słyszymy – zapłacił za Szweda około 700 tysięcy euro, a w grę wchodzą jeszcze potencjalne bonusy. Teoretycznie Karlstroem zastąpi zimą Jakuba Modera, który najprawdopodobniej trafi już na stałe do Brighton, ale to pomocnik zdecydowanie bardziej defensywy. Bardziej […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Geniusz życia. Sekret niezwykłości Edinsona Cavaniego

Ma na koncie miliony, a do rodzinnej miejscowości w departamencie Salto tłukł się kilka godzin w zatłoczonym busie w środku zimy. Ścina trawę z kosą w ręku. Strzyże owce. Po nocach chodzi z ojcem na polowania. Pasjonuje się rolnictwem. Studiuje agronomię. Spędza godziny na łowieniu ryb. Ćwiczy balet. Czyta Biblię. Piłkarzem jest świetnym, prawdopodobnie jednym […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Rybus z Łowicza, który nie stał się ligowym dżemem | KOPALNIE TALENTÓW

Nie będzie chyba specjalnie naciąganą teza, według której Maciej Rybus jest jednym z najbardziej niedocenianych reprezentantów Polski. Gdy widzi się Rybusa w składzie kadry, jego obecność jest przyjmowana raczej z rezerwą. Może gdzieś w okolicach 2008 roku, gdy „straszyliśmy” Żurawskim w Larisie, czy Golańskim ze Steauy, byłoby inaczej, ale dziś w erze Juventusów i Bayernów, […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Bartosz Kapustka wreszcie daje sygnały, że może odpalić

Gdy Bartosz Kapustka wracał do Legii, wątpliwości było sporo. Powracał do ESA ewidentnie na tarczy, na odbudowę, a w Legii nigdy tego czasu na odbudowę piłkarzy wiele nie ma, trzeba ciągle robić wynik. Gdyby patrzeć po marce, to jasne, w Polsce wciąż ją miał. Ale gdyby spojrzeć na pozycję w klubie, to za nim były […]
02.12.2020
Włochy
02.12.2020

Gianni Agnelli – ostatni król Włoch

Gianni Agnelli, swego czasu najbogatszy i najpotężniejszy człowiek we Włoszech, był uzależniony od adrenaliny. Nieustannie kusił los, mawiając: – Są różne sposoby, by umrzeć. Śmierć w wypadku nie wydaje mi się wcale najgorsza. Uwielbiał wyskakiwać ze swojego prywatnego śmigłowca wprost do morza, szokując tłumy gapiów. Po stokach narciarskich śmigał w takim tempie, jak gdyby był […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Szachtior Soligorsk mistrzem Białorusi. „Wielkie BATE się skończyło”

Zielona piłkarska wyspa w erze koronawirusa, futbol w cieniu antyrządowych protestów i kolejne zaskakujące rozstrzygnięcia na mecie rozgrywek – sezon 2020 w białoruskiej ekstraklasie będzie z pewnością jednym z najbardziej pamiętnych. Po piętnastu latach po tytuł sięgnął Szachtior Soligorsk, a BATE Borysów drugi raz z rzędu zostało największym przegranym. Przyglądamy się uważniej wydarzeniom za naszą […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Zima zaskoczyła ligowców. „Walkowerów nie będzie. Chcemy grać w tym roku”

Grudzień, godz. 12, mecz pierwszej ligi na stadionie, który nie dysponuje podgrzewaną murawą. Co może pójść nie tak? Wszystko. Pierwszoligowcy znów muszą przekładać spotkania, lecz tym razem nie z powodu koronawirusa, czy meczów reprezentacji. Teraz grać się nie da, bo boisko bardziej przypomina betonową arenę przy szkole niż stadion piłkarski. Mróz na południu Polski sprawił, […]
02.12.2020
Blogi i felietony
02.12.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Od razu ostrzegam – nie będzie o piłce, przynajmniej nie bezpośrednio, proszę nie składać reklamacji, po wczorajszym meczu z Miedzą nie zdobędę się na futbolowe wyznania. W 2010 roku warszawski raper Proceente nagrał album „Dziennik 2010”, zamieszczając przy jego promocji informację, że jego bezpośrednią inspiracją był „Dziennik 1954” autorstwa Leopolda Tyrmanda. To wtedy po raz […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Luka Zahović na razie rozczarowuje. Dziś przełamanie?

Odkąd Adam Buksa wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, Pogoń Szczecin miała wyrwę w ataku, której nijak nie potrafiła zasypać. Nic dziwnego, że klub sięgnął głębiej do kieszeni. Na przełomie września i października sfinalizowano pozyskanie Luki Zahovicia, który miał rozwiązać problem. Minęły jednak dwa miesiące i na razie możemy z całą pewnością stwierdzić, że problem pozostał. Trudno […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Tysiąc Abramowicza. Najważniejsze wydarzenia ery Rosjanina w Chelsea

Roman Abramowicz jest właścicielem Chelsea od 17 lat. Jednakże bardziej imponująca jest inna liczba. Roman Abramowicz jest właścicielem Chelsea od 1000 spotkań. Jubileuszowym było starcie z Tottenhamem. Niezłe, lecz przez te wszystkie dni meczowe działo się na Stamford Bridge zdecydowanie więcej niż 0:0 ze Spurs. Kursy na Sevilla – Chelsea w TotalBet: Sevilla 3.00 – […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Ciro strzela, United wygrywa. Co wy na to? | TYPY NA LIGE MISTRZÓW

Wczorajsze żniwa były udane – trafiliśmy dwa typy, więc idziemy za ciosem. Co słychać w środę w Lidze Mistrzów? Najciekawiej zapowiadają się mecze Borussii Dortmund z Lazio oraz Manchesteru United z PSG. Sporo emocji będzie także w spotkaniu Sevilli z Chelsea, Sprawdźcie, co warto obstawić! Borussia Dortmund – Lazio Rzym Ostatnie mecze Borussii: PWWPW Poprzednie […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Milczenie delegatów i klubów, czyli kulisy zjazdu PZPN i wyborczej gry Bońka

Co dziś słychać w prasie? Najciekawszy wydaje się… felieton, który odsłania kulisy zdalnego zjazdu PZPN. O tym, dlaczego przedłużona kadencja jest na rękę Zbigniewowi Bońkowi, kto milczał i dlaczego niezależny rewident nie jest niezależny pisze Antoni Bugajski. – W milczeniu lojalnych delegatów, dających w istocie ekipie Bońka zielone światło we wszystkich decyzjach, nie było zdroworozsądkowej […]
02.12.2020
Weszło FM
02.12.2020

Środa w Weszło FM – TSW, Estadio Weszło, Dwaj Zgryźliwi Tetrycy i mecze!

Środę na antenie Weszło FM rozpoczniemy tradycyjnie już o godzinie 7:00. W „Dwójce bez sternika” przywitają Was Monika Wądołowska i Michał Łopaciński, a ich rozmowy zdominują mecze Ligi Mistrzów. Gośćmi audycji będą m.in. Rafał Nahorny, Radosław Chmiel i Kamil Rogólski. Nie zabraknie również tematu meczów koszykarskiej reprezentacji Polski w eliminacjach mistrzostw Europy. Bądźcie z nami! […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Debiutant ratuje Liverpool, Ajax pod ścianą

Liga Mistrzów, Anfield, Liverpool. Niby wszystko się zgadza, ot, Salah i Mane obecni, Robertson gotowy w blokach startowych, Henderson wyprowadza zespół na murawę. Jest kim straszyć, niejeden rywal myślałby w tej chwili o defensywce, ale nie Ajax. Nie, Ajax nie dał się oszukać, wiedział, że z pierwszego garnituru Anglików została co najwyżej górna część garderoby. […]
02.12.2020
Weszło
01.12.2020

Inter zaprosił Borussię na solo za garażami, Borussia podjęła rękawicę

Real Madryt potyka się na Szachtarze i zwycięzca meczu Borussii z Interem będzie miał szansę wykiwać „Królewskich” w walce o awans? Ta dwójka stwierdza więc zgodnie: nie będziemy się bawić w żadne pozwy. Będziemy się napierdalać. Niemcy i Włosi zafundowali nam dzisiaj kawał meczycha. Pięć bramek, anulowany gol ze spalonego, który mógł wszystko zmienić, fatalne […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Pierwsza liga to nadal styl życia

Szukamy elementu, którego w tym meczu nie było. Gra bez młodzieżowca, która wynika z nieklarownie sformułowanych przepisów? No była, ŁKS przez moment grając w dziesiątkę zrezygnował z usług młodych zawodników. Czerwona kartka po dwóch faulach bez piłki dla kudłatego napastnika? Była, Samuel Corral przez cały mecz chodził tak nabuzowany, jakby Miedź reprezentowała wszystkie demony z […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Joao Felix bawił się z Bayernem B, a potem na boisko wszedł Mueller i żarty się skończyły

Bez Lewandowskiego. Bez Muellera, Neuera, Gnabry’ego, Goretzki… Bayern Monachium wyszedł na dzisiejsze starcie z Atletico Madryt niemal zupełnie rezerwowym składem. Gospodarze do pewnego momentu z tego korzystali, spokojnie prowadząc, a chwilami wręcz bawiąc się z Bawarczykami. Problem w tym, że za dużo w ich grze było właśnie tej zabawy, a za mało konkretów. No i […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Real Madryt robi wszystko, żeby nie wyjść z grupy

Żeby zagwarantować sobie awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów, Real Madryt musiał swoje spotkanie wygrać. A rywala miał całkiem odpowiedniego, bo ukraiński Szachtar, osłabiony kilkoma znaczącymi nieobecnościami. Co Real zrobił? Ano przegrał. I to całkiem zasłużenie. W pierwszej połowie Królewscy naciskali na gospodarzy, ale nie byli w stanie sfinalizować żadnej z akcji. Sytuacje dwukrotnie zmarnował […]
01.12.2020