post leszek.milewski

Opublikowane 13.09.2020 13:20 przez

leszek.milewski

Można już powoli układać powiedzenie: aby kiedyś ktoś cię pokochał tak, jak Marcelo Bielsa pokochał piłkarski warsztat Mateusza Klicha. Ale przecież ta miłość nie jest ślepa. Przyszywany synek boiskowo Bielsie się spłaca. Kunszt trenerski Argentyńczyka polega na tym, że spojrzał nie na CV Klicha, nie nawet na to, co Polak wcześniej prezentował – Bielsa spojrzał na to, kim Klich może się stać. A potem wyznaczył precyzyjnie rolę, dzięki której Klich stał się lepszym piłkarzem, niż zapewne kiedykolwiek sam spodziewał się, że będzie.

Taki powinien być trener – widzieć więcej. Widzieć pełne spektrum możliwości zawodnika. A potem umieć je wykorzystać. Niestety, gdy porównać Klicha reprezentacyjnego do Klicha w kadrze, to są to dwaj różni piłkarze, których jakościowo dzieli przepaść. I trudno mieć za to pretensje do zawodnika, skoro parę dni po bryndzy Klich wyróżnia się na tle Liverpoolu.

Cała ta historia współpracy Klicha z Bielsą jest niezwykła. Mateusz Klich ma swoje atuty, ale to na pewno nie jest taki zawodnik, który swoim talentem olśnił, rzucając trenerów na kolana. W Wolfsburgu zdegradowali go do Regionalligi, a potem wypchnęli. Gdy po dobrej grze w Zwolle szedł do Kaiserslautern, tu także – w 2. Bundeslidze – ani chemii, ani sukcesu nie było. Żarło mu Eredivisie, to prawda, ale próbował wyżej i dostawał konsekwentnie dzwona.

Klich w Leeds, zanim przyszedł Bielsa, rozegrał 135 minut w Championship na 2520 możliwych pod Thomasem Christiansenem (ten facet swoją drogą teraz powinien w zasadzie zdać papiery trenerskie). Po Christiansenie wiosną Klich został wypożyczony do Utrechtu, a gdy wrócił latem, wątpliwe by ktokolwiek w klubie na niego stawiał.

I wtedy zobaczył go Bielsa.

Zaiskrzyło.

I to w sposób spektakularny.

Bielsa od tamtej pory wystawił Klicha w KAŻDYM LIGOWYM MECZU w pierwszym składzie, poza jednym, tuż po awansie, kiedy – nie ma co ukrywać – niektórych piłkarzy poniósł melanż.

Bielsa był w stanie sobie wyobrazić Leeds bez każdego, ale nie bez Polaka. To jest nieprawdopodobnie mocny dowód zaufania ze strony jednego z najbardziej wpływowych szkoleniowców naszych czasów. Bo dokonania Bielsy sobie, znajdziemy bardziej imponujące karty trenerskie, ale jego warsztat kreował wielu innych wybitnych – czerpali z jego myśli choćby Pep i Klopp. Guardiola swego czasu specjalnie pojechał nawet do Rosario odwiedzić Bielsę w jego domu, przegadali wiele godzin.

Klich jest co jakiś czas kwestionowany – choćby jesienią zeszłego sezonu przez fanów Leeds, gdy nie wykręcał takich liczb jak wcześniej. Teraz, po awansie, pytano tu i ówdzie, czy może jednak jest piłkarzem dobrym na Championship, a za słabym na Premier League. Nie, żeby wyciągać wnioski z jednego meczu, ale po wczorajszym meczu takie pytania z tydzień się nie pojawią.

Bielsa, rzadko wystawiający swoim piłkarzom laurki, o wczorajszym występie Klicha przeciw Liverpoolowi powiedział:

– To bardzo ważny zawodnik dla naszej drużyny. Broni jak Phillips, atakuje jak Pablo. Bardzo niewielu graczy potrafi pokazać taką charakterystykę, szczególnie przeciwko Keicie i Wijnaldumowi, albo gdy atakujesz przeciw Van Dijkowi, Hendersonowi i Fabinho.

Trzeba podkreślić: gol Polaka był tylko wisienką na torcie. Efektownym fajerwerkiem, czy raczej: podkreśleniem. Podkreśleniem występu w zasadzie kompletnego, po którym Anglicy wystawiali mu noty na poziomie 7, 8, jedne z najwyższych na boisku. A przecież Leeds grało na Anfield z Liverpoolem, czyli przeciw jednej z najlepszych drużyn świata na jej boisku. Wiem, że to zabrzmi aż zbyt cukierkowo, ale prawda jest taka, że Klich wczoraj prezentował światowy poziom.

Jego staty za Liverpool: 87% celnych podań, 50 kontaktów z piłką, cztery odbiory, 5 udanych pojedynków, 2 zablokowane strzały, dwa wybicia, jeden przechwyt, jeden celny strzał na bramkę i rzecz jasna jeden gol.

Kluczowe jest to, że Klich u Bielsy od zawsze pracuje na praktycznie całym boisku. Jest w środku, jest po lewej stronie, jest po prawej. Jak trzeba, to z interwencją w polu karnym, jak trzeba, to ze stworzeniem zagrożenia. Jest do odbioru, jest do kreacji. Wymarzona ósemka. Jego heatmapa za wczoraj:

Jak nie widzieliście wczorajszego meczu, zobaczcie akcje Klicha. Warto.

Oczywiście wracamy tutaj do tematu Klicha w reprezentacji, gdzie jest cieniem kogoś takiego. Oddajmy Brzęczkowi jedno:

Postawił na Klicha od pierwszego zgrupowania. Na Włochy w debiucie Klich wyszedł w pierwszym składzie, wracając do kadry po czterech latach. Na Klicha wielokrotnie narzekano, ale Klich grał. U Brzęczka nie zagrał tylko w trzech meczach. Brzęczek tym, że Klich może być przydatny, zaskoczony nie jest.

Rzecz jednak w tym, że zaufanie swoją drogą, ale umiejętność wydobycia pełni tego, za co się zaufaniem obdarzyło, swoją. A przecież trudno sądzić, żeby Leeds w tym momencie miało czysto piłkarsko większy potencjał niż Polska, szczególnie z Lewandowskim w składzie, bo w takich meczach Klich też wielokrotnie grywał.

Może trzeba się, panie selekcjonerze, wybrać przy okazji do tego Rosario. Zagadać. Posłuchać.

W praktyce swoim występem Klich wrzucił selekcjonerowi kolejne kamyczki do ogródka. Nie da się, po prostu nie da się kupić narracji, że mamy słabe pokolenie. Widzimy jak na dłoni dysproporcję między reprezentacyjnym Klichem i Klichem klubowym, a potem zastanawiamy się: ilu to jeszcze dotyczy? Co z opiniami znawców calcio, jakoby u Zielińskiego ten kontrast był jeszcze większy? Jaki Zieliński faktycznie jest marnowany?

Jak to się dzieje, że przed chwilą obrońcy nadsiły Holendrów mówili o nieuchwytnej klasie Van Dijka i Wijndaluma, a parę dni później Klich pokazuje, że da się ich sprowadzić na ziemię?

Kilka lat temu Premier League była praktycznie zabetonowana na Polaków z pola – teraz wjeżdża tam Klich na białym koniu i z miejsca gra super mecz z mistrzem. Każdy weekend pokazuje coś podobnego w różnych miejscach Europy, a o wadze tego najlepiej wiedzą ci, które pamiętają przełom wieków czy pierwsze lata XXI wieku w polskiej piłce.

Najgorsze, że to właśnie Jerzy Brzęczek – co słusznie zauważył Michał Kołkowski – wręcz wykorzystywał Klicha do argumentów za minimalizmem.

Przypomnijmy:

Dzisiaj kończyliśmy mecz z trzema zawodnikami z Championship, czyli drugiej ligi angielskiej. Austria ma osiemnastu zawodników z Bundesligi. Apeluję o rozsądne ocenianie naszego potencjału”.

No więc rozsądne ocenianie jest takie, że, po pierwsze, Championship to mocna liga, gdzie najlepsi spokojnie są na poziomie słabszych ekip Bundesligi, jeśli tylko. Ale co istotniejsze, tam gdzie pan zasłaniał się drugą ligą angielską, wyciągając to jako dowód słabości, Marcelo Bielsa widział gościa, który jest w stanie wyjść na Liverpool i pozamiatać.

A zostawiając już reprezentację Polski, jest tu nauka ogółem. Jak różny może być piłkarz zależnie od koncepcji gry. Jak trudno jest ocenić, czy nie pokazuje się z dobrej strony ze względu na siebie, czy na to, że ktoś nie potrafi go wykorzystać w odpowiedni sposób. Piłkarz, który nie grał ostatnie pół roku, wciąż w innej koncepcji może być znakomity. Lista odcieni szarości, która istnieje zamiast „DOBRY/SŁABY” jest druzgocąca i komu uda się ją w największym stopniu zniwelować, rozjaśnić, wygra w futbol.

Leszek Milewski

Fot. FotoPyK

Opublikowane 13.09.2020 13:20 przez

leszek.milewski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 34
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Lecę na piwo
Lecę na piwo

Słusznie i w punkt.. Kiedyś Jacek Ziober nie pasował do koncepcji Trenera Streylaua.. Bo.. Był zaszybki hehe

Piotrek
Piotrek

…a Zbigniew Boniek mowi na to, ze „to zawodnicy graja a nie trener” wiec od trenera nic nie zależy i ze trzeba dać Brzęczkowi czas bo po 2 latach z kadrą i po 20 meczach Brzęczek potrzebuje czasu. Do tego jeszcze Onyszko zorganizuje marsz pod hasłem: Przeprosiny dla Brzeczka po wygraniu meczy z San Marino i będzie git:))))))

Ziemson hujev
Ziemson hujev

Pointa w punkt, nic dodać nic ująć.

PIO
PIO

Bardzo trafny i jednocześnie bolesny tekst. Bolesny, bo tracimy pokolenie znakomitych piłkarzy, którzy u Brzęczka grają o 3 poziomy gorzej niż potrafią.

Placzul
Placzul

„Niestety, gdy porównać Klicha reprezentacyjnego do Klicha w kadrze, to są to dwaj różni piłkarze, których jakościowo dzieli przepaść.” Klich reprezentacyjny a ten w kadrze jest dokadnie taki sam :).

Brzdęczek
Brzdęczek

Już myślałem, że tylko ja nie widzę różnicy pomiędzy reprezentacją, a kadrą.

Mick
Mick

Taki sam z wyglądu, ale nie zadań do wykonania na boisku.

ktokolwiek
ktokolwiek

Pomocnicy to formacja chyba w największym stopniu realizująca taktykę, jeśli tej taktyki nie ma, to nic dziwnego, że wypadają bezbarwnie.

wij
wij

Samo sedno

Bob
Bob

Panie Leszku niema co wysylac Brzeczka do Rosario bo szkoda kasy na bilet wyrzucony w bloto. Poza tym Bielsa w Leeds nie w Argentynie przeciez teraz mieszka.

Błażej
Błażej

Ja bym wysłał Brzęczka do Rosario. W jedną stronę.

Poznaniak
Poznaniak

Zamiast pieprzyc nalezy wziac sie za Brzeczka a zaraz potem za jego kumpla Niech spoer…ja obaj

szopenhauer
szopenhauer

Czy pozamiatał z liverpoolem to za dużo powiedziane, chcąc nie chcąc jest to gloryfikacja człowieka przegranej jednak ekipy, poza tym spokojnie – to jeden mecz, niech utrzyma poziom w 10-ciu, a nawet 5-ciu i wtedy zobaczmy…

Wacław Ogurek
Wacław Ogurek

Gdyby taka Warta Poznań pojechała na Legię i wykręciła taki wynik to myślę, że też zebrała by wiele pochwał

Krzysiek74
Krzysiek74

Leeds przegrało ten mecz w dużej mierze przez dwa idiotyczne zachowania we własnym polu karnym. Zwłaszcza to z 87 minuty było mega idiotyczne.
Gdyby ktoś pierwszy raz obejrzał mecz PL to nie wiedziałby, która drużyna to aktualny mistrz, a która beniaminek.
Leeds z Klichem w składzie rozegrało naprawdę super mecz. i gdyby nie wspomniane bezsensowne jedenastki to mógłby co najmniej zremisować.

Karol W.
Karol W.

I ośmielę się dodać, że taktycznie Leeds zjadło Liverpool. The Reds mają po prostu lepszych piłkarzy, a właściwie mają Salaha. To on załatwił mecz plus głupota gościa falującego w polu karnym.

Porucznik Qabura
Porucznik Qabura

Klich i podania:
27/34 podań, 334 metry w sumie (90% podania średnie (3-20 metrów) ,
z tego 62 metry progresywne (1 udana z 2 próba) reszta podań nie przyniosła drużynie korzyści (czyli w bok, do tyłu lub do metra na najbliższego).

Przecież to jest DRAMAT! Tyle na Weszło szydery z podawania na alibi i w tył a tutaj kolo 95% celnych podań na alibi albo do tyłu i rewelacyjne oceny zbiera.
Jakby tak zagrał ktoś z nielubianych graczy to byłoby wiadro pomyj w kilkunastu odsłonach. Ale Stano ma zobowiązania więc piszemy na zamówienie. Słabo, strasznie słabo.

AriGold
AriGold

Klich lubiany na Weszło? A to nowość, bo po każdym meczu kadry redaktorzy pisali/mówili, że do reprezentacji się nie nadaje i jest niewidoczny, a gra mimo to w każdym meczu. To pierwszy pochwalny tekst dla Klicha i po raz pierwszy Weszło przejrzało na oczy, bo pewnie po raz pierwszy zobaczyli go w klubowym meczu. Niespodzianka, to nie wina Klicha, a selekcjonera, kto by pomyślał.

Karol W.
Karol W.

I takie głupoty się wygaduje kiedy patrzy się na statystyki a nie ogląda meczu.

kaczkasmoleńska
kaczkasmoleńska

No tak, a jak wg ciebie mialo grac leeds z mistrzem, z druzyna lepsza od siebie ? Wszystko na hurra do przodu ?
porucznik dupa z ciebie

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Mateusz, próbuj!

tkx
tkx

Mnie już w tej chwili najbardziej wkurza nie Brzęczek, bo to przypadek beznadziejny, a brak jaj u najważniejszych piłkarzy kadry, mianowicie: dlaczego Lewandowski, Krychowiak, Glik, Szczęsny itd. nie wezmą w końcu spraw w swoje ręce, nie pójdą do Bońka i nie powiedzą „k*rwa, dość”? Przecież muszą sobie zdawać sprawę z tego, że z tym trenerem nie ma widoków kompletnie na nic poza wpierdolem na Euro. Że marnuje potencjał, jakiego nie mieliśmy od bardzo dawna. Tak bardzo się boją, nie wiem, Bońka, Brzęczka, opinii publicznej? Skandalu? Jeśli ktoś ma na to odpowiedź to chętnie przeczytam.

logon
logon

Też się nad tym zastanawiałem i przyznam, że nie ogarniam tego… Lewy ze swoją pozycja i dokonaniami itp. powinien jako lider tej ekipy pierdolnac piescia w stół i walić taktykę Brzęczka. Nie wiem czego oni się boją, wyrzucenia z kadry, kar, h.. wie czego. Przecież przy tym stanie osobowym i kadrowym, im to raczej nie grozi.

fachowiec
fachowiec

Bo są tylko skórokopami i mają realizować założenia trenera. To Lewandowski, a nie Brzęczek, dawał ciała reprezentując Polskę na każdym kolejnym turnieju, więc co on może mieć do gadania?

Jerry
Jerry

Glupi kurwa jestes I tyle w temacie

kaczkasmoleńska
kaczkasmoleńska

Trudne pytanie. W glowach pewnie wiedza ze to recznik na lawce ich ”prowadzi”.
Niby lewy cos tam sie buntowal i krytykowal bayern. Ale raz ze pewnie chcial transfer wymusic. Jest tez druga mozliwosc ze zalezalo mu autentycznie na wygraniu lm i w to uwierzyl.
A kadra ? Hmm, lewy i tak jest sto razy lepszy od bonka i to w tym momencie. Moze sa jakies podzialy w kadrze. PPrzeciwko bonkowi i drugi oboz, zadowolony z tej padliny i przecietnosci. Bo nie zapominajmy ze wiekszosc pilkarzy to niezbyt lotni ludzie. Moze bardziej liczy sie klub, po co sie przemeczac na kadrze i ryzykowac uraz. Moze sam awans ich zadowala i nie widza szans na cos wielkiego.

Piotr
Piotr

Swietny tekst ! A na miejscu Prezesa Bonka wlasnie bym szukal fachowca klasy Bielsy bo z sympatyczny Pan Trener Selekcjoner Jerzy Brzeczek moze i bedzie kiedys klasowym trenerem ale szkoda czasu i potencjalu zeby uczyl sie zawodu w Reprezentacji.

AriGold
AriGold

Dobry tekst i cieszy, że w końcu doceniają w naszym kraju Klicha (choć równocześnie bawi, że dopiero teraz), ale jako fana Leeds zabolało mnie jedno zdanie.

„Klich jest co jakiś czas kwestionowany – choćby jesienią zeszłego sezonu przez fanów Leeds, gdy nie wykręcał takich liczb jak wcześniej.”

I jako fan Leeds, który nałogowo słucha podcastów, ogląda youtuberów i przesiaduje na ‚brytyjskim’ twitterze z innymi fanami Leeds, jestem wręcz zszokowany, bo Klich wśród fanów ma już renomę legendy (nie tylko boiskowej) i nie zauważyłem, by ktoś go kwestionował. Najcięższym argumentem przeciw Mateuszowi z jakim się spotkałem, gdy grał słabiej, to „powinien odpocząć” po prostu z uwagi na to, że grał wszystko od deski do (prawie) deski i przydałoby mu się dać odsapnąć i zapewnić znów tę świeżość. Poza tym jeden z bardziej docenianych piłkarzy.

egzekutor_77
egzekutor_77

Jeśli macie jeszcze jakieś pytanie w rodzaju: ile jeszcze takich artykułów, czarno na białym prezentującą żenującą indolencję wuja i punktującą jak chujowym jest selekcjonerem jest potrzebne, żeby rudy wypierdolił go DYSCYPLINARNIE i zatrudnił kogoś, kto choć w połowie spróbuje poustawiać Reprezentację na miarę jej obecnego potencjału, to się nie fatygujcie… odpowiem od razu: wszyscy mogą sobie pisać oczywistości do usranej śmierci, a my możemy się wkurwiać do woli – rudy nie zwolni go nigdy !! 🙂 A nie, sorry… istnieje iluzoryczna szansa wypierdolenia brzęczka po całkiem spierdolonych ME, ale i wtedy będzie super wytłumaczenie: rywale byli za mocni!! Gdzie my tam panie do tuzów europejskiego futbolu w rodzaju Szwecji czy innej Irlandii ;))

fachowiec
fachowiec

Bardzo dobry mecz Klicha, ale to tylko jeden mecz. Jak utrzyma choć zbliżoną formę, to wtedy będzie można się tym podniecać i ewentualnie wypominać Brzęczkowi. W Watfordzie to dopiero kocury muszą grać – ten sam Liverpool ograli 3 do jaja.

qdlaty81
qdlaty81

taa. w ubiegłym sezonie miał tylko 43 takie sobie dobre mecze, niech utrzyma przez kolejnych 100

Dejnonych
Dejnonych

Człowiek się rozpisuje, tworzy kilka akapitów. A potem komentarz się nie publikuje, bo weszło ma problemy techniczne od kilku miesięcy. Weźcie ogarnijcie…

W skrócie:
1. Potrzeba trenera z Włoch lub Holandii.
2. Nie mamy piłkarzy na grę z kontry i lagowanie.
3. Mamy kreatywny środek pola i napastników co potrafią wyjść i rozegrać. Nawet boki obrony dają radę w grze kombinacyjnej, a nie są sprinterami.
4. Brzęczek to klasyczne PMS więc konterka, wyjazd i „połam mu nogi” to jest max jaki jest w stanie ogarnąć.
5. Zibi uważa, że nie potrzebował trenera, więc Zielu i Linetty też nie potrzebują. Szkoda, że nie rozumie tej prostej sytuacji: był piłkarzem wybitnym, oni nie są. Lewy też strzela u trenera z taktyką lagowania, ale to Lewy – klasa światowa, piłkarz znacznie lepszy niż Boniek w apogeum formy. Cała reszta potrzebuje sensownego trenera.
6. U Brzęczka najlepszy jest Góralski, który fauluje, kopie i gryzie, przez co gra jest przerywana co 3 minuty. Dla takiego Zielińskiego, Klicha itd, to jest dramat, bo są wybijani z rytmu. Nie ma płynności. A Góralski „jeździ na dupie”, grając w myśl zasady – przeciwnik nie ma prawa pograć, a to, że my też przez to nie pogramy to nie ma znaczenia. Zawsze są SFG i laga do Lewego.

Dariusz
Dariusz

Dlaczego nigdy pod artykułem nie dacie na końcu tektsu wyniki meczu?

Flashscore na drugim oknie zżera mi baterie

H.Ch.Andersen
H.Ch.Andersen

Super tekst, dzięki Leszku.

Weszło
20.09.2020

Czy Warta Poznań strzeli kiedyś gola w Ekstraklasie?

Warta Poznań nie tylko nie strzela goli, ona nawet nie tworzy sobie zbyt wielu okazji bramkowych. I co więcej – nie jest to stan, który nas jakoś wyjątkowo zaskoczył. O ile w pierwszym meczu z Lechią Gdańsk udawało im się jeszcze coś wykreować, o tyle w dwóch kolejnych spotkaniach Zieloni ewidentnie grali na bezbramkowy remis. […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

Timo Werner poprowadzi Chelsea do zwycięstwa z Liverpoolem?

„The Blues” kontra „The Reds” czyli ligowy klasyk w Premier League. Na takie spotkania długo się czeka, choć akurat w tym sezonie niekoniecznie znalazło to swoje zastosowanie, bo przecież mamy dopiero drugą ligą kolejkę. Niemniej szykuje nam się ciekawe starcie, bo wzmocniona Chelsea potrzebuje trampoliny, żeby lepiej wejść w sezon. Zresztą przekonujące zwycięstwo przyda się […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

Turysta Remy, leniuch Stolarski, czyli krótka rzecz o kompromitacji

To będzie opowieść o dwóch takich, co skompromitowali się z Górnikiem Zabrze. Pierwszy bohater maczał palce przy trzech bramkach przyjezdnych z Zabrza, prezentując całą gamę niekompetencji. Od złego ustawienia, przez krycie na radar, po pilnowanie pustej przestrzeni. Dosłownie wszystko, co tylko najgorsze może zrobić obrońca, wyłączając samobója. Drugi bohater zaś pokazał, że jest niezwykle konsekwentny […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

Z Wojciechowskim do Barcelony, trałkowanie i pirania Leo. Sceny z kariery Łukasza Trałki

Ojciec zabierał go na mecze Stali Mielec, Józef Wojciechowski zabierał go prywatnym samolotem na El Clasico. Razem z Paulinho pokonywali w Pucharze Polski zawsze groźny Start Otwock. Poznał od środka szalony świat Antoniego Ptaka, zapisał się w ligowym kolorycie trałkowaniem, w Lechu poznał rozegrał więcej meczów niż Czesław Jakółcewicz czy Teodor Anioła. Łukasz Trałka od […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

Lech rozbije Wartę w derbach Poznania? Atrakcyjne kursy na pewną wygraną „Kolejorza”

Derby miasta, na których kibice siedzą na trybunach obok siebie? W Poznaniu to możliwe. Ekstraklasa serwuje nam dziś pierwsze od lat spotkanie dwóch największych, wielkopolskich klubów – Lecha oraz Warty. Czy Poznaniacy, którzy będą chcieli odpocząć po boju z Hammarby, zaliczą wreszcie pierwsze w sezonie zwycięstwo? A może Warta powtórzy niespodziankę sprzed lat? Typujemy ten […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

Zagłębie Lubin i napastnicy. Status związku: to skomplikowane

Napastnicy w Zagłębiu Lubin? Bolesny temat. No, chyba że jesteś obrońcą czy bramkarzem przeciwnej drużyny. Wtedy temat staje się przyjemny. Rozumiemy, że nie jest wcale łatwo zastąpić Bartosza Białka. To nie był tylko młodziak z potencjałem. Ładował sporo goli, grał świetnie, przyciągał uwagę i pochwały kibiców. Wysoko zawiesił poprzeczkę. Jednak nie w tym rzecz. Bo […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

Derby Poznania są unikalne na skalę europejską

Jaka ma wspomnienia z derbów Poznania? Dlaczego jego marzeniem były bramki na wszystkich poznańskim stadionach i czy udało mu się to zrealizować? Kto kibicuje Warcie, a kto Lechowi i jakie są relacje między fanami obu tych klubów? Dlaczego jako legenda Lecha mógł zagrać w Warcie? Jaką rzeczywistość zastał w Warcie? Jakie jest jego jedno najpiękniejsze […]
20.09.2020
Weszło
19.09.2020

Trio Sobczyk-Jimenez-Nowak bezlitośnie rozjeżdża Legię

Można przecierać oczy ze zdumienia. Ależ to ekscytujący tercet. Klepeczka, jeden kontakt, wymienność pozycji, powtarzalność, efektowność, efektywność. I wszystko to przy skołowaniu defensorów rywali. Górnik Zabrze dysponuje atakiem, którego autentycznie przeciwnicy mogą się bać. Jimenez, Nowak i Sobczyk wyglądają, jakby grali ze sobą nie od miesiąca, a od dobrych kilku lat. Dzisiaj roznieśli Legię. Mistrzowską […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Tottenham. Gra w piłkę nożną. Golf. Czy to będzie właśnie ta kolejność?

To już oficjalna informacja, Gareth Bale żegna się z Madrytem, na razie w ramach rocznego wypożyczenia, ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że to koniec. Walijczyk w Realu zaczynał z ciężarem oczekiwań ważącym przeszło 100 milionów euro. Potem odbył jeden z najpiękniejszych lotów w historii klubu, gdy Królewscy rokrocznie wygrywali Ligę Mistrzów. Ale już pożegnanie […]
19.09.2020
Weszło FM
19.09.2020

Jan Mela, meczyki i Liga Minus. Niedziela w WeszłoFM

Niedzielę w Weszło FM rozpoczniemy programem „W ciemno”, który prowadzi Marcin Ryszka. Jego gościem będzie Jasiek Mela – chodząca inspiracja dla każdego z nas, gość, który mimo niepełnosprawności potrafił zdobyć dwa bieguny. A przy tym to chodząca dawka życiowego luzu, co w połączeniu z podejściem do życia Marcina da mieszankę wybuchową. O godz. 10.00 na antenie […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Pogoń znów wygrywa po borowaniu bez znieczulenia

Pogoń Szczecin jest na początku tego sezonu w ścisłej czołówce najbrzydziej grających drużyn Ekstraklasy, ale punktowo jest nieźle: cztery mecze, siedem punktów. W Gliwicach „Portowcy” mogli wysoko przegrać, a wygrali. Dziś przez większość spotkania również prezentowali mniej jakości niż zdziesiątkowany Śląsk Wrocław i mimo to ponownie sięgnęli po pełną pulę. Dla nas najlepszą wiadomością jest […]
19.09.2020
Anglia
19.09.2020

Pan piłkarz Mateusz Klich bierze Premier League przebojem!

Bloody hell, co to jest za historia, aż chciałoby się wykrzyknąć. Mateusz Klich wszedł do Premier League nie tylko z drzwiami, ale też z futryną i od razu podporządkował sobie pokój. Znaczy, dobra, brzmi to trochę zbyt podniośle, ale kurczę, kto zabroni nam się cieszyć, że w końcu jakiś polski piłkarz z pola radzi sobie […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Płacheta z golem, Jóźwiak z asystą, Helik z czerwoną kartką. Działo się w Championship!

Kariera Przemysława Płachety pędzi ostatnio w co najmniej takim tempie, jak on sam po boisku. Pół roku w Pogoni Siedlce, sezon w Podbeskidziu, tyle samo w Śląsku, rekord transferowy wrocławian i przenosiny do Norwich. Nie ma co zapeszać, ale wydaje się, że skrzydłowy nie chce się zatrzymywać. Gdy tylko dostał trochę więcej czasu na boisku, […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Sukces: Lechię w końcu chciało się oglądać

Widzieliśmy mocniejsze wejścia w sezon niż to w wykonaniu Lechii, bo owszem, punktowo tragedii nie ma, trzy oczka wpadły, ale jeśli chodzi o grę? Nawet nie dramacik, a jeden wielki regularny dramat. Warta mogła spokojnie wygrać, natomiast zapłaciła frycowe, ale już Raków z Górnikiem nie zostawili nawet reszty, ładując gdańszczanom po trzy gole. I cóż, […]
19.09.2020
Niemcy
19.09.2020

Wszystkie problemy Krzysztofa Piątka

Spokojnie. Krzysztof Piątek nie jest w czarnej dziurze. Może już nie grzeje nikogo tak, jak za swoich złotych czasów w Genui i Milanie, ale to dalej bardzo przyzwoity snajper przyzwoitego klubu w bardzo silnej lidze. I na razie nie grozi mu zmiana tego statusu. Polak to żadna efemeryda. Swoje umie i będzie umiał. Problem w […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

FREEBETY w eWinner! 60 PLN na powrót Bundesligi

Tęskniliście za ligowym graniem? Bo my tak i z tego co widzimy eWinner także. Ten legalny polski bukmacher przygotował bowiem atrakcyjną promocję na powrót Bundesligi. Czekają na nas freebety za sam fakt obstawiania meczów piłki nożnej. W ten sposób w sobotę i niedzielę możemy zarobić łącznie 60 PLN! Jak? Sprawdźcie szczegóły promocji „Futbol Totalny”. Gracze […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Aubameyang czy Fabiański – kto będzie górą w tym pojedynku?

Łukasz Fabiański kontra była drużyna. Co prawda dla „Fabiana” spotkania z Arsenalem nie są już zapewne niczym szczególnym, ale bądź co bądź to jednak potyczka dwóch ekip z Londynu. „Kanonierzy” zwykle niemiłosiernie lali West Ham, więc szykuje się trudne spotkanie dla polskiego bramkarza. Jakie są nasze przewidywania na ten mecz? Tym razem sprawdzamy, jak wygrać […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Fundambu ładuje przewrotką, Widzew odbija się od dna

Czekaliśmy, czekaliśmy i stało się. Merveille Fundambu zdobył swojego premierowego gola w pierwszej lidze. A że dodatkowo Widzew wygrał i zgarnął pierwsze trzy punkty w nowym sezonie, to zakładamy, że w Łodzi humor gituwa. Zupełnie odmienne nastroje panują za to w Olsztynie. Zero bramek i zero pomysłu na to, jak ten stan rzeczy zmienić. Tak […]
19.09.2020