post Jakub Olkiewicz

Opublikowane 09.09.2020 17:06 przez

Jakub Olkiewicz

Wśród licznych recenzji pracy Jerzego Brzęczka, niewiele jest takich, które porównują go z innymi selekcjonerami i drużynami. Moim zdaniem stworzenie jakiejś skali porównawczej jest konieczne, jeśli chcemy faktycznie zdiagnozować problem i znaleźć jakieś rozwiązanie, a nie tylko wspólnie ponarzekać. Czy kadra gra tak samo źle, albo i jeszcze gorzej, niż na początku pracy Brzęczka? Zapewne tak, co sprawia, że od razu ze szkolnej skali ocen wykreślamy czwórkę, piątkę i szóstkę. Ale czy Brzęczek faktycznie zasłużył na niedostateczny?

Po pierwsze – uważam, że stać nas na więcej. Po drugie – nie mam zamiaru bronić obecnego selekcjonera, bo i on sam daje bardzo niewiele powodów, by go bronić. Natomiast istnieją niuanse, których moim zdaniem nie możemy nie brać pod uwagę przy ocenie stanu reprezentacji.

Tak się szczęśliwie złożyło, że miałem okazję obejrzeć dwa otwierające oczy mecze: Hiszpanii z Ukrainą, czyli tak jak pisałem w poniedziałek, reprezentacji odrobinę silniejszej od holenderskiej z reprezentacją odrobinę słabszą od polskiej. Na tle gry Ukraińców z mocarzem, Polacy grający z mocarzem wypadli świetnie. Tak, biorę odpowiedzialność za te słowa – Ukraińcy atakowali równie niemrawo, jak my z Holendrami, a bronili dużo gorzej, mniej rozważnie, z większą liczbą błędów i kiksów. A przecież do tej pory wszystko im żarło, nie przegrali meczu przez prawie dwa lata, selekcjonerem jest uwielbiany przez kibiców i powszechnie szanowany w świecie futbolu Andrij Szewczenko.

Gdyby ktoś mnie zapytał przed tym spotkaniem, czy wolałbym Brzeczka, czy jednak Szewczenkę, pewnie wskazałbym drugiego. Wieczorem już taki pewny nie byłem.

ZARZUT PIERWSZY: BRAK ODWAGI

Na drugim biegunie są jednak spotkania Szwajcarów z Niemcami oraz Chorwatów z Francuzami. Zanim zaczniecie we mnie ciskać gromy, że gdzie my, a gdzie reprezentacja Chorwacji przypominam – Chorwacja gra już bez Mandżukicia, Rakiticia i Modricia. Wydawało się, że wymiana pokoleń będzie u nich wyjątkowo bolesna. Tymczasem oni nawet przy pozytywnym dla siebie wyniku 2:2 potrafili atakować siedmioma piłkarzami, próbować dryblingu przeciw tak klasowym obrońcom jak francuscy stoperzy, często z sukcesami. Stopklatka z tego pressingu Szwajcarii w meczu z naszymi sąsiadami staje się powoli viralem, zwłaszcza po zestawieniu jej z bezradnością Milika, który w spotkaniu z Holandią do pressingu ruszył sam. Chorwacja grała jeszcze odważniej niż Szwajcaria i chyba też z lepszymi efektami – mimo porażki 2:4, Chorwaci utwierdzili samych siebie w przekonaniu, że nie są skazani na pożarcie przy wymianie ciosów nawet z triumfatorami ostatniego mundialu.

Nie chcę wchodzić w taktyczne szczegóły, natomiast uwagę przykuwa odwaga na boisku.

Jestem pewny, że obecność dziewięciu piłkarzy Polski we własnym polu karnym przy ataku pozycyjnym Holendrów i siedmiu piłkarzy Chorwacji na połowie Francji przy wyprowadzaniu piłki przez mistrzów świata to efekt ustaleń w szatni. Po prostu – to jest nowy trend w futbolu, który świetnie sprawdza się w piłce klubowej i dlatego też coraz szerzej znajduje uznanie w oczach selekcjonerów. Odbiór na połowie rywala, zmuszenie przeciwnika do błędu jak najbliżej jego własnej bramki, w najgorszym razie – faul taktyczny, gdy okaże się, że drużyna poradziła sobie z nagłym doskokiem.

To jest coś, co mnie martwi. Okej, z Holendrami możemy postawić na podwójne zasieki i oczekiwanie na ruch rywala. Ale z Bośnią wierzyłem, że możemy już zagrać w sposób dominujący, zarówno przy odbiorze, jak i w fazie „konstruowania” akcji. Tak się nie stało, a biorąc pod uwagę jak wyglądały pierwsze pół godziny i wyjściowa jedenastka – zdaje się, że nie było w ogóle planu, by tak zagrać. Dopiero, gdy w oczy zajrzało widmo porażki coś się delikatnie ruszyło, ale znowu: dlaczego tak późno? Dlaczego i tak z zaciągniętym hamulcem ręcznym?

ZARZUT DRUGI: NAPRAWDĘ JESTEŚMY TAK SŁABI?

Mój najważniejszy zarzut wobec Jerzego Brzęczka dotyczy oceny możliwości tej drużyny. Rozumiem, że jesteśmy w wielu kwestiach ograniczeni umiejętnościami naszych najlepszych zawodników. W pełni zrozumiem, jeśli z Hiszpanią na Euro zagramy tak, jak z Holendrami. Ale czy naprawdę jesteśmy tak słabi, by w ten sposób grać w dosłownie KAŻDYM meczu?

Jasne, trzeba pamiętać: po wprowadzeniu Ligi Narodów, większość meczów gramy z bardzo trudnymi rywalami. Mecze eliminacyjne z natury trudno traktować jako plac budowy, choć wiadomo – ten wymęczony remis z Austrią był nieprawdopodobnie frustrujący z uwagi na nasza ofensywną niemoc. Poza nimi jednak mieliśmy do czynienia dwukrotnie z Włochami i Portugalczykami oraz Holandią. W teorii można było coś ciekawego pokazać w meczu towarzyskim z Irlandią, potem z Czechami, ale to były pierwsze miesiące pracy selekcjonera, nie dziwię się, że wyglądało to średnio.

Od 15 listopada 2018 roku graliśmy wyłącznie eliminacje oraz Ligę Narodów w dywizji A, czyli z Portugalia i Holandią. Aż do poniedziałkowego starcia, każdy mecz można było traktować jako bój o życie. No i właśnie – do poniedziałkowego starcia. Można przymknąć oko na zasieki z Austrią, na niechęć do eksperymentów w spotkaniach eliminacyjnych, na ustawienie się we własnym polu karnym w meczach o koszyk przeciw Portugalczykom w Lidze Narodów, czy z mocną Holandią. ALE BOŚNIA I HERCEGOWINA?

ZARZUT TRZECI: TAKA OKAZJA TRAFIA SIĘ RAZ NA DWA LATA

Dlatego też taki żal mam o Bośnię i Hercegowinę, która stanowiła pierwszą od dwóch lat okazję do bezstresowego sprawdzenia, czy potrafimy coś poza przesuwaniem i dość ofiarną obroną. Już wiemy, że ta okazja została zmarnowana i nadal nie jesteśmy świadomi, na co stać nas z przodu. Przywiązywałem do tego spotkania ogromną wagę, dlatego że nie znamy odpowiedzi, choć za pasem mamy nie tylko wielką imprezę, Euro 2021, ale i marcowy start eliminacji do MŚ w Katarze. Wieczne boje o punkty rankingowe, o umieszczenie w jak najwyższym koszyku – to wszystko sprawiało, że nie mieliśmy w ogóle czasu na sprawdzenie własnych możliwości.

Teraz, gdy pierwszy koszyk jest już bezpowrotnie stracony, a i zwycięstwo w Lidze Narodów nam nie grozi, był idealny moment, by się sparzyć. Okej, wyszliśmy ofensywnie, dostaliśmy w cymbał, mamy nauczkę na przyszłość – siedzieć we własnym polu karnym, bo do niczego innego się nie nadajemy.

Okazję zmarnowaliśmy, następna nie wiadomo kiedy.

***

Inna sprawa, że doradzam wszystkim powolne oswajanie się z myślą, że mundial w Katarze w 2022 roku jest dla nas raczej nieosiągalny. Z Europy awans robi 13 drużyn, w tym 10 zwycięzców eliminacji oraz wygrani w turnieju barażowym. Podkreśliłbym ten turniej barażowy, nie da się tam prześlizgnąć psim swędem. Będziemy losowani z drugiego koszyka. Moim zdaniem jeśli źle zakręcą się kulki, będziemy przegrani w momencie losowania. Wystarczy trafić Francję, Niemców, Anglików lub Hiszpanów i wówczas szczytem marzeń będzie baraż. Ale znowu – w barażach przecież nie zagrają leszcze, wręcz przeciwnie. Być może byłbym optymistą, gdybyśmy potrafili zagrać jakiś mecz a’la Szwajcaria z Niemcami, czy Chorwacja z Francją, natomiast chyba wszyscy jesteśmy zgodni – raczej takiego nie zagramy.

Co gorsza – właściwie nie jestem w stanie wskazać recepty, co dalej. Może trzeba po prostu się pogodzić, że przy naszym obecnym poziomie po każdej tłustszej chwili jak lata 2016-2019, przyjdzie chwila chudsza?

***

To co z tym Brzęczkiem? Nie mam większych pretensji o brak progresu w stosunku do początku kadencji, o zachowawczą grę z Holendrami, o sztywność taktyczną. Wszystkie moje pretensje kręcą się wokół odwagi. Odwagi, by zagrać śmielej. Ale i odwagi, by w ogóle sprawdzić, jak to wyjdzie. Są selekcjonerzy, są drużyny na zbliżonym poziomie do nas, które albo po prostu grają odważniej, albo chociaż sprawdziły i na własnej skórze przekonały się, że nie warto.

Nam zostaje domyślanie się, co by było, gdyby. Dość nieznośne, gdy sprawdzamy PESEL Roberta Lewandowskiego…

Opublikowane 09.09.2020 17:06 przez

Jakub Olkiewicz

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 19
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
WolnyElektron
WolnyElektron

No rzeczywiście. Islandia, Irlandia Północna, Maroko, Egipt, Korea Południowa. Wymieniać dalej? Futbol reprezentacyjny to zwykle jeden, dwa mecze. Nie ciężki, wyniszczający sezon ligowy, w którym najważniejsza jest ławka i poziom każdego zawodnika w składzie. Sama ambicja, wola walki o laury i selekcjoner z charyzmą są w stanie przenosić góry, co nie jeden mundial już udowodnił. Niech ktoś mi powie jak Brzęczek, Smuda czy inny Fornalik może zainspirować i pchnąć do walki piłkarzy pokroju Lewego, Szczęsnego czy nawet i tego nieszczęsnego Zielińskiego, jak każdy z nich w pół sezonu podwaja dorobek owych trenejro z całych ich karier, zarówno piłkarskich jak i szkoleniowych. Gnoić ogórka aż sam odejdzie, skoro Boniek postanowił pluć kibicom w mordy.

Amber mozart
Amber mozart

Francuzi, hiszpanie czy włosi też majà osiągnięcia a jednak ich kadry grają dobrze. Polacy jacyś wyjątkowi, że nie da się ich mobilizować? No i akurat Lewy nie grał. Piątek czy Zieliński tyle w życiu wygrali, że już są syci?

Herman Aligator
Herman Aligator

Podwajaja tez dorobek Kloppa, Nagelsmana, Flicka czy wczesniejszych topowych Mourinho, Wengera czy Beniteza. Gdyby problem lezal tutaj to znaczy ze sa rozpuszczonymi pizdami a nie profesjonalistami i nie ma dla nich miejsca ani w reprezentacji ani w zadnym klubie.
Chodzi o to zeby reprezentacje wzial kumaty trener z pomyslem taktycznym na pilkarzy ktorych mamy i ktory bedzie umial dotrzec do nich a nie pizda z jednym archaicznym schematem z 80 lat – przedstawiciel tzw. „polskiej mysli szkoleniowej”. Jak mamy w kraju mysl szkoleniowa to wystarczy popatrzec na dluga liste polskich trenerow i ich osiagniecia w zagranicznych klubach i to wcale nie w ligach top 5. No chyba ze caly swiat jest taki glupi ze nie wie ze u nas na peczki szkoleniowcow i szuka gdzie indziej albo robi nam po zlosci 😉
Idealnym przykladem byl wczesny Benhakker ktory z przecietniakow skleil fajna pake grajaca wielkie mecze. Jesli potem odlatuje jak pozny Benhakker to go zegnamy i szukamy, to nie jest mariaz na cale zycie.
Dla wszystkich baranow ktorzy pierdola ze to nie wina trenera tylko ze mamy slabych pilkarzy (chociaz podejrzewam ze to boniek klepie w klawiature bo watpie zeby ktos naprawde to pisal) powiem tylko tyle: Grecja zdobyla mistrza Europy a jeszcze wczesniej Dania. Islandia tez gra przyjemnie dla oka i walecznie do tego.
Ostatni akapit dedykuje temu dzbanowi (znowu przypuszczam ze to byl boniek) ktory wczoraj wysrywal w komentach ze jak bedziemy mieli 11 top swiata pilkarzy (6 lewych i 5 szczesnych) w skladzie to bedziemy ladnie grali: nie ma na swiecie reprezentacji z 11 pilkarzy swiatowej klasy. Sa gwiazdy a wokol nich buduje sie druzyne np. Portugalia jako przyklad pozytywny i Argentyna jako negatywny.

hm456
hm456

najgorsze, ze boniu to doskonale wie – pokopal troche pilki, w turynie wcale nie jest takim wielkim pilkarzem i bozyszczem, jak sie go w polsce maluje, no w lodzi przy (nie umniejszajac) tych umiejetnosciach ciezko nie byc idolem. ale to wciaz za malo i to chyba go boli.

Tadeusz
Tadeusz

Niestety, ale Kubuś artykułu na artykuł zaczyna pierniczyć niczym pierdoła z Gądek ! No cóż jak brakuje weny pozostaje bełkot !

jugol
jugol

łeee, już myślałem że będzie o tym że robicie 4 razy mniej odsłon niż jakieś meczyki pl

xnxchdszgas
xnxchdszgas

https://najwiekszekursykuponow.blogspot.com/ – Trafili 400 kurs wczoraj i skan tego kuponu maja na blogu. Zarobilem z nimi juz 20 tys. Polecam bo kupon na dzis juz tez dostepny

panie.co.pan
panie.co.pan

Czy aby i Ukraina, i Polska, jak to mawia felietonista Kowal, dostały w ryj? Co za różnica, który zespół zagrał „lepiej”?

Jurgen Guardiola
Jurgen Guardiola

Można to wszystko analizować od rana do wieczora, a prawda futbolu jest taka, że my się w tej chwili staliśmy zakładnikami po pierwsze wyniku, po drugie nieomylności Zbigniewa Bońka. Nawałka nas trochę nakręcił na to, że kadra może grać z silnymi i dawać sobie radę – do awansów już się przyzwyczailiśmy jak do cytowania Szaranowicza w tekstach na Weszło. Teraz każdy trener musi spełnić dwa warunki – zrobić jakiś wynik, a to w dalszej kolejności zapewni Bońkowi dalszą nieomylność. Wszystko inne w tej chwili dla ludzi z PZPN-u i przychylnych mu w większości mediów sportowych jest na dalszym planie. Gramy tym samym topornym stylem od dwóch-trzech lat, bo taka gra zapewnia nam wynik i wiadomo co jeszcze. Ze słabymi i średnimi zawsze coś wciśniemy, a z większymi się nie kompromitujemy (w sensie wyniku – ktoś w Argentynie spojrzy na wynik – o, Polska przegrała z Holandią u nich tylko 0-1, chyba nadal są nieźli). Odważna gra musiałaby przynieść słabsze wyniki ze średniakami, i być może jakieś solidne oklepy z mocnymi. A tak to Boniek z kolegami patrzą w excela i co widzą? Awans na dużą imprezę (kiedyś prezes mówił, że to ma być dla nas obowiązek) ? – jest. Utrzymanie w grupie A Ligi narodów jest? Właściwie już jest. A jak ktoś chce oglądać ładny futbol to niech sobie kupi Polsat Extra premium. Oczywiście ten „piękny sen” musi się zaraz skończyć. Brzęczek dostanie w papę zapewne na Euro – ale kto się założy, że wyciśniemy się z trzeciego miejsca z grupy, a potem postawimy całą zajezdnię autobusową plus Góralskiego nakarmionego wiadrem tatara i nie przeciśniemy się jeszcze dalej? (A co, mecz ze Szwajcarią na Euro to my mieliśmy pod kontrolą? Graliśmy tam ładniej niż z Holandią?) Wtedy pani Małgosia dopisze drugą część książki. A kto wie, czy nasze dziecko szczęścia nie trafi znów jakiejś łatwej grupy mimo startu z drugiego koszyka do World Cup? A potem ewentulanie jak Brzęczek się wytrze, to się go zastąpi Michniewiczem. I znów ci którz chcą popatrzeć na ładną grę Polaków będą musieli sobie kupić Polsat Extra premium. Ja po wczorajszym meczu Chorwatów z Francją poważnie to rozważam. Zero stresu i napinki, można odpalić browca i pooglądać dobry reprezentacyjny futbol.

gościu
gościu

Wszystko się zgadza, poza meczem ze Szwajcarią. Polecam sobie go obejrzeć po latach – to co my wyczynialiśmy w pierwszej połowie to jest, jak na polskie warunki, jakiś kosmos. Potem faktycznie zeszło z nas powietrze i mieliśmy trochę farta, no ale też ta reprezentacja miała mega krótką kołdrę (stali zmiennicy: Kapustka, Jodłowiec, Peszko), nominalnie od tej Szwajcarii byliśmy słabsi i bez tego farta nie udałoby się przejść dalej. Ale zestawianie tego meczu z tym z Holandią to pomyłka, nie tylko ze względu na wynik. Tamta drużyna była do bólu skuteczna, miała na siebie pomysł i na tym korzystała, coś jak Szwecja na mundialu. Ta drużyna gra POMIMO trenera.

celtu
celtu

W eliminacjach na chwilę obecną możemy trafić Szwajcarów,Duńczyków,Chorwatów,więc bym się mocno zastanowił czy jest raczej nieosiągalny czy tylko niepewny.

davcio
davcio

Olkiewicz chyba zapomniał że od 2026 w mistrzostwach świata bedzie grać 48 zespołów i z Europy awansuje 16 zespołów , także easy.

alex
alex

No nie wiem, czy takie easy. Tyle samo zespołów wchodziło na Euro 96, 2000 i 2004. Tam jakos nie udało sie nam awansowac. . Przy kiepskim losowaniu możemy zajac 3 miejsce w grupie i nigdzie nie pojechać.

Lecę na piwo
Lecę na piwo

Euro96 matole 16 zespołów.. Ale ty wtedy na chleb to mówiłeś.. Byp.. Mam dej, byp

Janusz
Janusz

Dokładnie, było 16 zespołów z Europy. Leć na to piwo, a nie się ośmieszasz

15wszechmistrz15!!!
15wszechmistrz15!!!

Z Brzęczkiem jadą już prawie wszyscy.
Obrońców i zwolenników zostało kilku.
Nie maja skrupułów internety, telewizja, prasa.
Każdy widzi, że to nie ma sensu.
I dowalają z grubej rury, fachowcy wręcz go ośmieszają.
Wybraniec Bońka miota się sam z sobą.
I tylko szkoda nas kibiców.
Mam znajomych, którzy otwarcie mówią, ze reprezentacja jest im dziwnie obojętna, jak Brzeczek jest trenerem.
Z jednej strony kibicujemy zespołowi, a z drugiej chcemy aby zmieniono trenera, a każdy wygrany mecz, nawet w marnym stylu, trzyma go na tym stołku.

grzeeechu
grzeeechu

Nie zgadzam się z autorem że Ukraina obecnie jest od nas odrobinę słabsza. Uważam że jest trochę więcej niż odrobinę lepsza.

hm456
hm456

jakbysmy grali jak islandia przegrywajaca z belgia 5:1 – nie ma problemu. gramy obecnie najbrzydszy futbol w europie.

kaczan
kaczan

Jednym z największych błędów selekcjonera(i to nie pierwszego) jest Zieliński. Każdy z selekcjonerów upiera się, że Zielu ma grać na 10 (trequartisa) gdy on w klubie gra jako mezzala.
We Włoszech jest chwalony za przyspieszenie gry. Dostaje piłkę często na własnej połowie i przy swoim wyszkoleniu technicznym jest w stanie przyspieszyć grę dokładnym podaniem do kogoś z trójki ofensywnej, lub do pomocnika grającym z nim w linii. Ma więc możliwość zagrania do 3-5 graczy do przodu.

W kadrze grając jako 10 aby zagrać do przodu zostaje mu samotny napastnik. Dlatego nawet jeśli dostanie piłkę, to wszystkich irytuje, że spowalnia grę, że gra swoje kółeczka, że gra do tyłu zamiast do przodu.

Wielu z naszych graczy gra w klubach w ustawieniu 4-3-3 (i jego modyfikacjach). Reprezentacja chce grać 4-2-3-1.

W 4-3-3 grają Bereszyński, Linetty, Zieliński, Jóźwiak (od czasu gdy Moder zajął miejsce Muhara), Lewandowski. Czy nie warto spróbować tego ustawienia?

Potem wszyscy mówią, że Zieliński w kadrze zawodzi. Może bardziej zawodzą selekcjonerzy?

Weszło
01.12.2020

Sześć goli, cztery rzuty karne i przełamanie Mraza. Działo się w Bielsku!

Nie będziemy was czarować: gdyby nie wypadało ze względu na zawód, który wykonujemy, raczej byśmy dziś nie włączyli telewizora dla meczu Podbeskidzia z Zagłębiem Lubin w Pucharze Polski. Pierwsza połowa tylko nas utwierdziła w tym przekonaniu. Na szczęście potem działo się tyle, że brakowało już chyba tylko baby z brodą, choć w sumie dożyliśmy takich […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Paweł Magdoń dyrektorem sportowym Wisły Płock. Kim jest następca Jóźwiaka?

Paweł Magdoń. Solidny ligowiec, przez wielu piłkarzy wspominany jako jedna z najweselszych postaci spotkanych w szatni. Jednokrotny reprezentant Polski. Były dyrektor sportowy Lechii Tomaszów Mazowiecki, nowy dyrektor sportowy Wisły Płock. Kogo zatrudniają „Nafciarze” i czy ten – nie da się ukryć – eksperyment może wypalić? Paweł Magdoń – kariera piłkarska Średnia jednego gola na mecz w […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Odliczanie do świąt z eWinner – 24 dni promocji!

Odliczanie do pierwszej gwiazdki może być przyjemne! W eWinner czekają na nas 24 bonusy, które możemy odbierać codziennie, aż do świąt. To wszystko w ramach kalendarza adwentowego, na który ten legalny bukmacher przygotował nam mnóstwo atrakcji, promocji oraz konkursów. Sprawdźcie szczegóły promocji! Od dziś do 24 grudnia eWinner będzie dla nas „rozpakowywał” jeden prezent. Co […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Bramkarz Stomilu farciarzem tygodnia

Są takie dni, kiedy wszystko ci wychodzi. Dla odmiany są takie, kiedy wszystko bez powodu się wali. Ale są też takie, kiedy niby psujesz, zawalasz, powinieneś zebrać od losu baty, a wszystko uchodzi ci płazem. Taki dzień miał bramkarz Stomilu Olsztyn, Vjaceslavs Kudrjavcevs. Łotewski młodzieżowiec dwa razy pokpił dzisiaj sprawę tak, że to powinny być […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

24 dni promocji! Kalendarz Adwentowy w TOTALbet

Legalny bukmacher TOTALbet wie, jak zorganizować nam odliczanie do świąt. W ramach promocji „Kalendarz Adwentowy” na graczy czekają aż 24 różne bonusy przez blisko cztery tygodnie! Od 1 do 24 grudnia będziemy odkrywać kolejne „okienka” i zgarniać czekające na nas nagrody.  Codziennie o północy strona Kalendarza się odświeży, trzeba będzie odnaleźć i kliknąć zielonego Mikołaja, […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Super bonus w Superbet! 50 PLN za obstawianie Ligi Mistrzów!

Liga Mistrzów wchodzi w decydującą fazę gry w grupie, więc Superbet postanowił to uczcić. Ten legalny bukmacher oferuje nam znakomity deal: my stawiamy na Champions League, oni wypłacają nam bonus. Tak, tylko tyle trzeba zrobić, żeby zgarnąć 50 PLN ekstra! Zasady promocji są naprawdę proste. Dziś, czyli 1 grudnia, musimy postawić zakład lub zakłady z […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Inter wraca do żywych, strzelanie w Liverpoolu | TYPY NA LIGĘ MISTRZÓW

Liga Mistrzów wchodzi już w taką fazę, że albo czekają nas mecze o nic, albo o wielką stawkę. Na szczęście dla nas w drugiej z grup znajdziemy całkiem sporą liczbą hitów. Dziś terminarz wręcz pęka w szwach, dlatego sprawdziliśmy ofertę naszych zaprzyjaźnionych bukmacherów. Na co warto postawić, gdzie szukać okazji i promocji?  Borussia Moenchengladbach – […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Real o awans, Bayern o przedłużenie passy. Wtorek w Lidze Mistrżów

Real, który potrzebuje opędzić się przed Szachtarem, który ośmieszył go już w tej edycji. Bayern, którego fantastyczna passa kolejnych zwycięstw trafia pod celownik bandy Simeone. Na drugim biegunie Marsylia, która chciałaby nie przegrać w Champions League pierwszy raz od czasów Sneijdera w Interze. Co dzisiaj w ligomistrzowym menu? Zapraszamy. *** LEWANDOWSKI STRZELI GOLA: KURS W […]
01.12.2020
Weszło Extra
01.12.2020

Tripletta Jose Mourinho. 10 lat temu Inter był najlepszy na świecie

– Jesteś gównem – rzucił Marco Materazzi do Jose Mourinho, gdy ten odchodził z Interu. Czy zebrało mu się na szczerość do trenera, u którego był ostatnio głównie rezerwowym? Nie, wręcz przeciwnie. – Jak możesz zostawić nas tutaj z Rafą Benitezem. Nigdy ci tego nie wybaczę – dodał obrońca, który stał się bohaterem jednego z […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Lechia strzeliła prawidłowego gola, a co z kontrowersjami z Zabrza?

W Zabrzu działo się tyle, że jeden mecz dostarczył nam tylu sytuacji kontrowersyjnych, ile czasem mamy w całej kolejce. Kibicom Pogoni nie dziwimy się, że podnosili larum, ale ostatecznie żadnej decyzji na ich niekorzyść nie weryfikujemy. I od razu tłumaczymy dlaczego. Cztery kontrowersje z Zabrza Sytuacja najmniej kontrowersyjna – rzut karny i czerwona kartka dla […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Kozacy i badziewiacy. Defensywa Jagiellonii istnieje teoretycznie

Aż czterech piłkarzy dostarczyła nam Jagiellonia Białystok do zestawienia badziewiaków kolejki. I co najgorsze dla kibiców Jagi – właściwie można się było tego spodziewać w momencie odkrycia przez Canal+ grafik ze składem na mecz przeciw Stali Mielec. Już sam fakt, że duet stoperów stworzyli Bodvar Bodvarsson i Ariel Borysiuk mówi sporo, ale gdy dodamy jeszcze […]
01.12.2020
Weszło Extra
01.12.2020

Grałem w piłkę, żeby zapomnieć o głodzie. Jak mogłem marzyć o Manchesterze City?

W jego wiosce nie było prądu i bieżącej wody. Grał w piłkę, by zapomnieć o głodzie. Już sama gra w akademii mieszczącej się w stolicy Ghany była dla niego szokiem. A co dopiero transfer do Manchesteru City? Yaw Yeboah o szansie, jaką dostał od Boga, docenianiu tego, co się ma, indywidualnych treningach z Davidem Silvą, […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

„Trzydzieści drużyn w Ekstraklasie? Byłoby więcej miejsc pracy!”

Wyższość fryzury Lipskiego nad wąsem Baszkirowa. Rabona Maka w słupek atrakcyjniejsza niż zewniak Pospisila. Ekstraklasa z trzydziestoma drużynami – na tak, bo powstaje więcej miejsc pracy dla trenerów i piłkarzy. Schabowy z frytkami w Cheat Day. Miły Pan i Disco Polo. Randki w Sandomierzu. PDW – miły gest, jeśli ktoś siedzi za niewinność, a przecież […]
01.12.2020
Kanał Sportowy
01.12.2020

Dziennikarskie zero #3 – Fatalna Erotica 2022, Edyta Górniak i inteligencja planet

Krzysztof Stanowski zaprasza na Dziennikarskie Zero! Tematami trzeciego odcinka vloga jest fatalny film Erotica 2022, a także m.in. Edyta Górniak i inteligencja planet Układu Słonecznego. Zapraszamy! 
01.12.2020
Anglia
01.12.2020

Angielskie robienie do własnego gniazda na przykładzie trzech zmian

Premier League zawsze musi się wyróżniać. To właśnie ta liga jako pierwsza podążyła w tak komercyjną stronę, bijąc rekordy przychodów z praw telewizyjnych. To właśnie ta liga regularnie ustanawiała kolejne najwyższe sumy za transfery. Nie wypada zatem się dziwić, że nawet w temacie zmian, Premier League chciała iść swoją drogą. Pandemia koronawirusa, która wstrzymała rozgrywki […]
01.12.2020
Inne sporty
01.12.2020

Lewis Hamilton opuści GP Bahrajnu. Powodem koronawirus

Niedawno koronowany mistrz świata nie weźmie udziału w Grand Prix Sakhir. Zespół Mercedesa właśnie ogłosił, że Lewis Hamilton ma pozytywny wynik testu na koronawirusa. Oznacza to, że po raz pierwszy w tym sezonie angielski kierowca nie zgarnie punktów na torze. W praktyce jednak niewiele to zmienia – on ma już pewny siódmy tytuł w karierze, […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

PRASA. Lekarz Maradony obwiniany o doprowadzenie do śmierci Boskiego Diego

– Dwie córki Maradony, Dalma i Giannina (ślubne dzieci piłkarza), twierdzą, że ich ojciec mógł umrzeć, bo zajmujący się nim lekarz Leopoldo Luque przepisał mu… niewłaściwe leki. Policja już wszczęła śledztwo. W niedzielę funkcjonariusze przeszukali dokładnie dom i klinikę doktora Luque. Zabezpieczono dokumentację medyczną, komputery lekarza i billingi jego telefonów. – Byłem zszokowany, kiedy policja […]
01.12.2020
Kanał Sportowy
30.11.2020

Jóźwiak: Zostałem rzucony na pożarcie. Odszedłem, żeby został trener Sobolewski

Marek Jóźwiak był gościem „Weszłopolskich”, gdzie w zasadzie na gorąco omówił swoje odeście z Wisły Płock. I to jak omówił! Były już dyrektor sportowy „Nafciarzy” zdecydowanie nie gryzł się w język. Lesniak lepszy od Furmana, on sam w roli kozła ofiarnego, trener Sobolewski, który był krok od wylotu z klubu… Mnóstwo mocnych tez, mnóstwo smaczków, […]
30.11.2020