post Avatar

Opublikowane 30.08.2020 12:48 przez

redakcja

Jednego nie można odmówić Aleksandarowi Vukoviciowi. Konsekwencji. Legia Warszawa przystąpiła bowiem do sezonu 2020/21 w bardzo podobnej dyspozycji jak przed rokiem. Wątpliwy styl, kontrowersyjne decyzje kadrowe i taktyczne. Jest za co szkoleniowca krytykować. Nie będziemy rzecz jasna pisać, że już czas na rozstanie z trenerem, choć zdajemy sobie sprawę, że nie brak takich, którzy chętnie widzieliby Vuko skwierczącego na stosie. Na to za wcześnie, ale wątpliwości wokół Vukovicia mają swoje uzasadnienie.

Szczęście w nieszczęściu

Ma jednak szkoleniowiec Legii Warszawa szczęście o tyle, że eliminacje do Ligi Europy toczą się ze sporym opóźnieniem względem kwalifikacji do Ligi Mistrzów. Spotkania trzeciej rundy zaplanowano dopiero na drugą połowę września. Jest czas, by ustabilizować dyspozycję na dobrym poziomie, no i skutecznie wprowadzić do zespołu nowych graczy. Na razie Rafael Lopes i Josip Juranović na nic się przecież Vukoviciowi w praktyce nie przydali, a Bartosz Kapustka czy Filip Mladenović z pewnością nie dają zespołowi tyle, ile potencjalnie można z nich wycisnąć. Do tego dochodzą też problemy zdrowotne niektórych ważnych zawodników, choćby Pawła Wszołka oraz kwarantannowe poszarpanie przygotowań.

Legia za miesiąc może być znacznie mocniejszym zespołem niż w tej chwili.

Ale to nie może usprawiedliwiać wszystkiego. Wygląda na to, że gdy przychodzi do gry na dwóch frontach, Vuko po prostu nie potrafi sobie właściwie poradzić z zarządzaniem składem. A przecież ambicją Legii jest nic innego, jak właśnie granie na dwóch (czy właściwie na trzech, doliczając Puchar Polski) frontach minimum przez całą jesień. Co najmniej w fazie grupowej Ligi Europy.

Piłkarze Legii Warszawa.

Jak już pisaliśmy w relacji pomeczowej, trudno zrozumieć skalę rotacji we wczorajszym meczu z Jagiellonią Białystok. Zwłaszcza mając na uwadze układ terminarza europejskich rozgrywek, o którym już wspominaliśmy. Naprawdę rozkład meczów nie jest w przypadku Legii aż tak napięty, żeby na Jagiellonię Białystok – jakkolwiek spojrzeć, jedną z najmocniejszych ekip w lidze – wystawiać niemalże rezerwowy skład. Tym bardziej że za pasem przerwa na kadrę. Czy rzeczywiście podstawowi zawodnicy „Wojskowych” są już w tym momencie do tego stopnia wyżyłowani, że trzeba wywracać do góry nogami wyjściową jedenastkę w ważnym meczu ligowym?

Na kwestię przygotowania fizycznego Legii zwrócił uwagę… Robert Lewandowski.

– Ja sobie tylko jedno pytanie zadałem: dlaczego polskie kluby tak często po przygotowaniach do sezonu zaczynają bez formy fizycznej? – zastanawiał się „Lewy”. – Dlaczego ta forma przyjdzie za dwa, trzy tygodnie, a nie teraz? Przecież ci piłkarze nadal potrafią grać, a jednak nawet po krótkiej przerwie wracają do gry na niższych obrotach. Jak wiesz, że przygotowanie fizyczne jest gorsze, to też blokuje twoje umiejętności piłkarskie. Wiem, bo sam to czasem przeżywałem.

Vuković odniósł się do tych słów z rozbrajającą szczerością. – Jeżeli Robert nie zna odpowiedzi na to pytanie, to tym bardziej trudno nam na to pytanie odpowiedzieć – stwierdził Serb. Pewnie trochę żartobliwie, co nie zmienia faktu, że wydźwięk wypowiedzi jest kuriozalny.

Rozkręcili się w październiku

Analogii pomiędzy obecną a poprzednią kampanią pucharową i startem zmagań ligowych można znaleźć sporo. Jest dość ciekawe, że w obu wypadkach Vuković z uporem godnym lepszej sprawy starał się ofensywę swojego zespołu koncentrować wokół rosłego napastnika. W 2019 roku był to Sandro Kulenović, obecnie – Tomas Pekhart. Oczywiście nie porównujemy klasy obu zawodników. Ten drugi to piłkarz stojący dwie półki wyżej. Naprawdę skuteczny w obrębie szesnastego metra. Ale czy gole Pekharta są naprawdę aż tyle warte, by dopasowywać do prostego stylu gry Czecha cały zespół? Pekhart nie urwie się obrońcy, nie zejdzie w boczny sektor boiska, nie przyspieszy gry błyskotliwą klepką, nie ruszy z kontrą. Ma mnóstwo naturalnych ograniczeń, podobnie jak wspomniany Kulenović. Chyba nie ma przypadku w tym, że „Wojskowi” za kadencji Vukovicia najlepszy futbol grali w na przełomie października i listopada ubiegłego roku.

Czyli wtedy, gdy na szpicy występowali Jarosław Niezgoda i Jose Kante.

Ciekawostka statystyczna. Legia z Pekhartem w wyjściowym składzie tylko raz pokonała rywala w lidze różnicą więcej niż dwóch bramek. Było to czerwcowe spotkanie z Arką Gdynia (5:1). Czech zresztą nie zapisał na swoim koncie w tym starciu ani gola, ani asysty. Jesienią 2019 roku takich pogromów w wykonaniu „Wojskowych” było zauważalnie więcej. Ofensywa hulała aż miło. W drugiej połowie przegranego starcia z Jagiellonią warszawska drużyna również wykreowała sobie mnóstwo okazji do zdobycia gola, nie można o tym zapominać, ale jednak grała w sposób jednowymiarowy, co ułatwiło białostoczanom dowiezienie prowadzenia.

Aleksandar Vuković

Rok temu Legia rozpędzała się dość długo, aż do połowy października i triumfu nad Lechem Poznań, po którym – jak to się mówi – ruszyła maszyna. Po jedenastu ligowych kolejkach „Wojskowi” plasowali się jednak zaledwie na ósmej pozycji w tabeli i mieli na koncie aż cztery porażki. Oczywiście stawka w Ekstraklasie była bardzo wyrównana, więc eksplozja formy podopiecznych Vukovicia w kolejnych tygodniach pozwoliła im dość szybko wspiąć się na szczyt. No ale europejskie puchary bezpowrotnie przepadły. Legia tylko w trzech eliminacyjnych spotkaniach znalazła w ogóle drogę do siatki rywala. 3:0 z Europą FC z Gibraltaru, 1:0 z fińskim KuPS i 2:0 z Atromitosem. Pozostałe rezultaty: 0:0 z Europą, 0:0 z KuPS, 0:0 z Atromitosem, 0:0 i 0:1 z Rangersami.

Na razie wygląda to wszystko podobnie, czyli – co tu kryć – dość nędznie. Nie najlepszy futbol i rezultaty dużo poniżej oczekiwań. Optymista powie: jeśli rozkręci się to wszystko tak, jak rok temu, to Legia może skończyć z dubletem. Pesymista sapnie, że po drodze po raz kolejny uciekną europejskie puchary, a przy trzydziestu kolejkach ligowych, i do mistrzostwa może zabraknąć.

W Ekstraklasie kalendarz jest jasny: pierwsza przerwa na kadrę to korekta błędów z okresu przygotowawczego. Druga to już często rozstawianie gilotyn. Kto jak kto – Vuković, który w Legii asystował Czerczesowowi, Hasiemu, Magierze, Jozakowi i Klafuriciowi, wie o tym najlepiej.

fot. FotoPyk

Opublikowane 30.08.2020 12:48 przez

redakcja

Liczba komentarzy: 30
Subscribe
Powiadom o
guest
30 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Kemp
Kemp
5 miesięcy temu

Typowaliście, który trener jako pierwszy straci pracę, a tu odpowiedź jest jasna jak słońce. Wystarczyło wmieszać w to Roberta, to nożyce się same odezwały.

Kemp
Kemp
5 miesięcy temu
Reply to  Kemp

Jakkolwiek, by Vuković nie śmieszkował, to ten się śmieje, kto się śmieje jako następny trener.

fan kibolkiewicza
fan kibolkiewicza
5 miesięcy temu

Nikt nie widzi, że Legia przegrała przez skurwysyna z gwizdkiem. Ten skurwysyn wywalił niesłusznie Lewczuka i od tego zaczęła się katastrofa. Chcecie, żeby Legia wygrała w dziesięciu, z drużyną z 14 ligi w rankingu? Nawet nie przeciw jedenastu ale przeciw dwunastu bo ten skurwysyn z gwizdkiem grał z Omonią. Więcej kurwa logiki a mniej szczekania.

Paweł
Paweł
5 miesięcy temu

Przynajmniej zobaczyliscie jak się czują polskie kluby grając z wami.

DrMabuse
DrMabuse
5 miesięcy temu

Pieprzysz. Obie kartki dla Lewczuka prawidlowe, poczytaj przepisy, bo dawno tego nie robiłeś. Jedyna kontrowersja to prawdopodobny faul na Kante, ale i z tego arbiter by się wybronił, bo wcześniej Kante lekko się posliznal i zostawił lewa nogę za sobą.

fan kibolkiewicza
fan kibolkiewicza
5 miesięcy temu
Reply to  DrMabuse

Kurwa co za jełop! Jeśli obie kartki dla Lewczuka prawidłowe to wjazdy w nogi w wykonaniu Cypryjczyków też prawidłowe, zwłaszcza tego jednego, który miał żółtą kartkę i w drugiej połowie znowu to powtórzył. Widziałeś jełopie faule Cypryjczyków? Co do Lewczuka to jedna żółta z tych dwóch fauli i tylko debil twojego pokroju, może dać za takie coś czerwoną!

Piotr
Piotr
5 miesięcy temu
Reply to  DrMabuse

Pierwsza prawidłowa? Przecież to gwilia faulował a nie lewczuk

niby tak ale nie do końca
niby tak ale nie do końca
5 miesięcy temu

Zgadzam się, że sędzia był dramatyczny, ale przecież Legia strasznie kaleczy w tym sezonie, jest mega ciężko to oglądać i idzie im topornie. Czy do momentu wywalenia Lewczuka coś grali? W dogrywce 0:1, a oni atakują trójką, żadnego pomysłu. Coś tam się źle dzieje i nie można wszystkiego tłumaczyć sędziowaniem.

fan kibolkiewicza
fan kibolkiewicza
5 miesięcy temu

Coś tam grali, sami komentatorzy szybko zapomnieli o tym, że mówili, że to nie ta Legia co z Linfield. Mimo wszystko kilka razy przedostawali się łatwo pod pole karne rywala. W obronie było bardzo dobrze, sam Onyszko całą pierwszą połowę chwalił ustawianie, przesuwanie itp. I jeszcze jedno pytanie. Czy Omonia coś grała? Nic, kurwa! NIC. To byli rzeźnicy! I ta kurwa z Belgi ich przepchneła dalej!

tanie piwka
tanie piwka
5 miesięcy temu

Teczowy lamusie.Oddaj pokłon najlepszym.Rozjechali was i sponiewierali.Jaga to samo,zrozumcie e końcu,jesteście miernotami

fan kibolkiewicza
fan kibolkiewicza
5 miesięcy temu
Reply to  tanie piwka

Tanie piwka i Paweł: dwóch jełopów, którzy nie rozumieją, że na odpadnięciu z pucharów tracą nie tylko pucharowicze ale CAŁA LIGA.

TyWieszKto
TyWieszKto
5 miesięcy temu

jełopem nazywa cię stara jak ci robi rogi

nieobiektywny
nieobiektywny (@nieobiektywny)
5 miesięcy temu

Katastrofa zaczęła się od pompowania balonika pod formą i transferami Legii. Formę można było wietrzyć po pierwszej kolejce eliminacji i ekstraklasy, a nowi zawodnicy, albo jeszcze nie grali, albo nie byli realnym wzmocnieniem składu.

I hahaha
I hahaha
5 miesięcy temu
Reply to  nieobiektywny

Cieszy poruszenie tematem zawodnika internetowego Jagi.
Hahaha

nieobiektywny
nieobiektywny (@nieobiektywny)
5 miesięcy temu
Reply to  I hahaha

I hahaha Dzięki za czujność i uwagę.
Hahaha.

N.
N. (@n)
5 miesięcy temu

Placzul- z czego wynikla tak duża rotacja zawodników? A zapewne z tego, że w środę zagrali 120 min meczu, z czego od 60 min grali w 10 na 11,a sam mecz obfitował w dużà ilość fauli na”pomarańczowe” kartki.

tolep
tolep (@tolep)
5 miesięcy temu
Reply to  N.

A mógł obfitować w małą ilość?

nieobiektywny
nieobiektywny (@nieobiektywny)
5 miesięcy temu
Reply to  N.

I to przemęczenie po jednej ligowej kolejce i arcytrudnym nawet nie mistrzem Cypru, wymagało siedmiu zmian w składzie. A nawet jeśli, to według przedsezonowego hurraoptymizmu, powinno wystarczyć do puknięcia takiej Jagi.

Pedro
Pedro (@pedro)
5 miesięcy temu

Jeżeli Vuko nie wie dlaczego jego zespół któryś raz po wznowieniu rozgrywek jest bez formy, to do zwolnienia jest albo on sam, albo jego maestro od przygotowania fizycznego, albo ci grajkowie, którzy są oporni w przygotowywaniu się. To nie brzmiało jak odpowiedź żartobliwa. Raczej, jak: „nie wiem, mnie to nie obchodzi, Ciebie tez nie powinno, odczep się”.

Fjardabyggd
Fjardabyggd
5 miesięcy temu

„Nie będziemy rzecz jasna pisać, że już czas na rozstanie z trenerem, choć zdajemy sobie sprawę, że nie brak takich, którzy chętnie widzieliby Vuko skwierczącego na stosie. Na to za wcześnie, ale wątpliwości wokół Vukovicia mają swoje uzasadnienie.”

Na to za późno. Bo już wylecieli z Omonią 🙂

Fjardabyggd
Fjardabyggd
5 miesięcy temu

Ale skąd pomysł, że za słabe wyniki Legii odpowiada tylko przygotowanie fizyczne? Przecież taki Karbownik zasuwał sprintem pod bramkę rywali nawet i w dogrywce. Mi się wydawało, że Legia biegała więcej niż Omonia – tylko głupiej, i dlatego przegrała.

fan kibolkiewicza
fan kibolkiewicza
5 miesięcy temu
Reply to  Fjardabyggd

Ekspert sprzed telewizora, widząc tylko fragment boiska, wie kto biegał mądrze a kto głupio. Już nie będę się zagłębiał i pytał, na czym ma polegać mądre bieganie bo gówno na ten temat wiesz, ale zapytam: jakim trzeba być jełopem, żeby wymagać wygranej w 10 przeciw 11 i przeciw sędziemu-debilowi.

Janoosz
Janoosz
5 miesięcy temu

Widze, ze bardzo zle znosisz porazki swojej druzyny. Nie mozesz sie tak denerwowac. Jeszcze duzo hoooooi dostaniesz w odbyt, takie europejskie plolapse party, gdzie Twoja druzyna jest w centrum wydarzen. Pozdrawiam.

fan kibolkiewicza
fan kibolkiewicza
5 miesięcy temu
Reply to  Janoosz

Żałosny debilu, w Warszawie to ja byłem kilka razy w życiu. Ja kibicuje każdemu polskiemu klubowi w pucharach.

Adek
Adek
5 miesięcy temu

Jakbyś kibicował polskim klubom to nie kibicowałbyś ruskim z CSKA Warszawa 🙂

Ancymon
Ancymon
5 miesięcy temu

Od jakiegoś czasu Legia źle wchodzi w sezon ,zmieniają trenera, oczywiście przez to odpadają z europejskich pucharów a potem i tak na koniec są mistrzem. Reszta dobrze wchodzi ale liczy się jak kończy.

nieobiektywny
nieobiektywny (@nieobiektywny)
5 miesięcy temu
Reply to  Ancymon

Pomyśl chłopcze choć przez chwilę logicznie, jeśli to Cię zbytnio nie przerasta. Po jaki uj ten miszcz Polski, skoro następny sezon zaczyna się z dupy, co wiąże się z odpadnięciem z pucharów. Chyba tylko po to, by miszcz15 mógł sobie liczby zmieniać.

nieobiektywny
nieobiektywny (@nieobiektywny)
5 miesięcy temu

Jak teraz można dywagować o terminie rozpoczęcia Ligi Europy, czy corocznych perturbacjach na początku własnej ligi, skoro podstawowy cel w postaci LM znowu legł w gruzach w przedbiegach.

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy (@pewnieitakwszyscyzginiemy)
5 miesięcy temu

Patrzę na to zdjęcie zawodników Legii i mam pytanie, bo nie jestem pewien kto jest pierwszy od lewej. Czy Boniek już wprowadził przepis o obowiązku posiadania jednej dziewczyny w składzie w tym sezonie? Proszę o odpowiedź, bo chyba coś przegapiłem.

Kaloh
Kaloh (@kaloh)
5 miesięcy temu

Chciałbym coś wyjaśnić. Dokładniej sprawę ch*****go sędziego. Otóż naprawdę był on ch***wy. Nie jestem pewien co do pierwszego faulu Lewczuk (nie widziałem powtórek i nie pamiętam, więc się nie wypowiem), ale ilość idiotycznych decyzji była naprawdę olbrzymia. Legia powinna grać w 11, powinna też dostać karnego. Spore wątpliwości mam też do karnego dla Omonii – o tym kiedy indziej. Oprócz tych ,, dużych ” decyzji popełnił masę mniejszych błędów.

Jednak trzeba zadać sobie pytanie – czy gdyby nie on, Legia by wygrała?
Nie! LEGIA NIE ZASŁUGIWAŁA NA WYGRANĄ (w przeciwieństwie do Cracovii, też inna sprawa). Grała przeciwko Omonii, która nie potrawiła zaatakować grając w 11 na 10, która pozwoliła rozpędzić się osłabionemu rywalowi (po czerwonej która strzeliła gole z karnego i z kontry pod koniec dogrywki, gdy cała drużyna Legii poszła do ataku.
Legia nie potrafi nic. Zero jakiegokolwiek stylu gry. To tak jakby z niewiadomych przyczyn uznali, że gra skrzydłami – o jakiej Weszło pisało – nie zadziała w Europie, więc to zniszczyli. Wtedy się okazało, że stylu nie mają w ogóle, ale nikt tego nie zauważył. Zresztą było już za późno.
Mówienie o porażce z winy sędziego jest prawdą, dopóki nie przeceniamy jego wkładu – jest on jedynie tak zwaną truskawką na torcie.

Weszło
26.02.2021

Inauguracja wiosny w Łodzi, derby w Poznaniu

Start wiosny w pierwszej lidze i derby Poznania w Ekstraklasie? Przecież to plan na idealną randkę. Pierwsze danie i deser z bitą śmietaną i wisienką. Przed nami konkretny piątek dla fanów polskiej piłki, więc warto rzucić okiem na kilka typów, które serwujemy wam na dziś. Można zarobić, można się dobrze bawić, więc najlepiej połączyć obydwie […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

PowerPlay. Jóźwiak nad kreską i pierwszoligowe boje!

33% skuteczności, ale za to po dość wysokich, przekraczających 2,20 kursach. Taki dorobek nas jednak nie zadowala, więc tym chętniej ruszamy z kolejnym odcinkiem naszego PowerPlaya. Dzisiaj zaglądamy m.in. do Kamila Jóźwiaka, który razem ze swoim Derby już na dobre wymiksował się z walki w strefie spadkowej i do Łodzi, gdzie ŁKS po kapitalnej serii […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Łukasz Sierpinia – największy przegrany metamorfozy Podbeskidzia

Podbeskidzie Bielsko-Biała w czterech wiosennych meczach zdobyło osiem punktów, czyli raptem o jeden mniej niż przez całą jesień. To chyba największa metamorfoza ostatnich tygodni w Ekstraklasie, a skoro tak, siłą rzeczy są też jej ofiary. Tydzień temu pisaliśmy, że nowi zawodnicy już sporo dają „Góralom”, teraz warto wspomnieć o tym, który przy obecnym układzie traci […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Hoffenheim i Bayer kontynuują passę niemieckich sukcesów w Lidze Europy

Największy przegryw tego sezonu w Lidze Europy? Niekoniecznie Leicester City, który dostał w trąbę od Czechów. Nawet nie PSV Eindhoven, które przegrało awans na dwie minuty przed końcowym gwizdkiem. Otóż najbardziej ciała dało Hoffenheim. Historia tego, w jaki sposób niemiecka drużyna pożegnała się z rozgrywkami to materiał na sequel przygód Adasia Miauczyńskiego. Naprawdę, rzadko zdarza […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

PRASA. Tworek: Zwracam uwagę na to, by zespół był jedną rodziną

– Na tym polega piękno sportu, że nie faworyci, kluby z wysokim budżetem, nie te, które mają gwiazdy, ale zespół, który jest kolektywem i ma ducha walki, odnosi zwycięstwa. Ogromną uwagę zwracam na team spirit, żeby być jedną rodziną. To daje nam dodatkowe procenty szans. Kiedyś Dania z biletem od losu wygrała Euro – mówi […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Jaki będzie dzisiaj Poznań? Zielony, niebieski, a może czerwony?

Zdążyliśmy się już przyzwyczaić, że różne grupy kibicowskie w Polsce lubią dowalić do pieca. Zrobić jakąś głupotę, przekroczyć granicę dobrego smaku. Rozumiemy, że małe wojenki są dla fanów po dwóch stronach barykady chlebem powszednim, ale kilku chłopa w Poznaniu trochę się zagalopowało. Derby derbami, będzie ciekawie, bo obie ekipy żyją w tabeli niemal po sąsiedzku. […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Bruk-Bet pewniakiem, Rygaard hitem transferowym. Ankieta trenerów przed wiosną w 1. lidze

Kto lepiej zna realia zaplecza Ekstraklasy niż trenerzy, którzy jeszcze przed chwilą na tym poziomie pracowali? Chyba nikt, więc to do nich zwróciliśmy się z kilkoma pytaniami przed startem ligowej wiosny. Krzysztof Dębek, Szymon Grabowski, Tomasz Kafarski, Ireneusz Mamrot oraz Dominik Nowak typują dla nas potencjalnych wygranych drugiej rundy rozgrywek. Kto jest pewniakiem do awansu, […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Dwaj zgryźliwi tetrycy. Dlaczego Warta nie nadaje się na film, a Hyballa dąży do perfekcji

Dwaj zgryźliwi tetrycy, czyli Leszek Milewski i Jakub Olkiewicz, witają wiosnę uśmiechem, więc zamiast tradycyjnego narzekania – tym razem chwalą. W ich objęcia wpadli między innymi przesympatyczni zawodnicy Warty Poznań wraz z równie sympatycznym trenerem Tworkiem, ale dość dużo ciepłych słów padło również pod adresem trenera Hyballi. Jeśli jesteście ciekawi, jakie warzywa sortował w Anglii […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

„W Warcie nie ma liderów. Każdy buduje naszą swojską bandę”

– Na pewno teraz mam spokojniejszą głowę. Mogłem bronić bardzo dobrze i tylko dlatego, że nasz nominalny młodzieżowiec Aleks Ławniczak złapał uraz, to musiałem usiąść na ławce, bo Daniel Bielica – bramkarz – był drugim młodzieżowcem do gry. Nie chciałem robić zgrzytów w szatni, nie chciałem chodzić i marudzić. Więc zacisnąłem zęby i co mi […]
26.02.2021
Weszło
25.02.2021

Ogromne męki Milanu, Slavia wykopała Leicester, fart Olympiakosu

Kiedy wicelider Serie A do awansu w dwumeczu z Crveną Zvezdą Belgrad potrzebował rzutu karnego i fury szczęścia, to mamy prawo mówić o kompromitacji. Co więcej, Rossoneri w obydwu spotkaniach przez długi czas grali w przewadze jednego zawodnika. I co? I mimo to nie potrafili Serbom zagrozić. W rewanżu na San Siro o wynik drżeli dosłownie […]
25.02.2021
Weszło
25.02.2021

Sousa ma kolejny problem. Grosicki już na pewno nigdzie się nie ruszy

– Za mną jedna z najważniejszych decyzji w karierze. Zostaję w WBA i walczę o pierwszy skład oraz grę w Premier League i grę w reprezentacji Polski. Sytuacja nie jest łatwa, ale ja nigdy nie pękam i nigdy się nie poddaje – napisał dziś Kamil Grosicki na Twitterze. Wszystkie furtki są zamknięte. Czy pomocnikowi przejdzie […]
25.02.2021
Weszło
25.02.2021

Zieliński kręci sezon życia, grad bramek w Anglii i Szkocji, norweska niespodzianka

Który to już raz w tym sezonie mówimy, że Piotr Zieliński staje na wysokości zadania? No, przynajmniej kilka razy w ostatnich miesiącach tak się zdarzyło. Jasne, dla samego Napoli ten wieczór nie był zbyt szczęśliwy, ale polski pomocnik może być ze swojej postawy zadowolony. To samo może czuć kilka ekip, które zdobyły już awans do […]
25.02.2021
Weszło FM
25.02.2021

Piątek w Weszło.FM! Co na naszej antenie?

Piątek rozpoczniemy od „Dwójki bez sternika”, a skończymy „Hyde Parkiem”. W ciągu dnia dużo piłki, żużla i innych sportów! Szczegóły poniżej. 7-10: „Dwójka bez sternika” O poranku przywitają was Adam Kotleszka i Michał Łopaciński. Nie zabraknie humoru, horoskopów i zapowiedzi meczów Ekstraklasy. 10-11:30: „Dwóch Zgryźliwych Tetryków” Leszek Milewski i Jakub Olkiewicz jak co tydzień w […]
25.02.2021
Weszło
25.02.2021

QUIZ: 3 NA 1! CZY ROKI OGOLI KOWALA, OLKIEGO I BIAŁKA, KTÓRZY ZAGRAJĄ W JEDNEJ DRUŻYNIE?

Dzisiaj wyjątkowy Quiz. Quiz, którego nie powinien wygrać Roki, bo będzie się mierzył z trzema przeciwnikami: Kowalem, Olkim i Białkiem. Ale czy nie wygra? To już naprawdę trudno przewidzieć. A może łatwo… Zapraszamy od 19:30! 
25.02.2021
Weszło
25.02.2021

Odpalamy szklaną kulę. Wróżby przed powrotem pierwszej ligi

Pierwsza liga wróciła zaległymi meczami w ostatni weekend, choć jeszcze nie wszystko zostało nadrobione. Niektórzy z pierwszoligowców już ponad dwa tygodnie temu mieli okazję, by zaprezentować się w Pucharze Polski. Inaugurujący rozgrywki mecz miał zostać rozegrany z Niepołomicach, choć jego gospodarzem jest Resovia, a ostatecznie piłkarze zagrają w Rzeszowie na sztucznej murawie. Czy wszyscy nadążają? […]
25.02.2021
Weszło
25.02.2021

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Pozwólcie, że wrócę do historii. Bo co to by był za cykl felietonów coczwartkowych, gdybym nie rzucił wam czasem w twarz jakimiś zakurzonymi archiwaliami. W czasach, gdy piłka nożna to był jeden mecz Ligi Mistrzów na czternastocalowym Sanyo, strona 201 w Telegazecie i, jak się udało wyżebrać u rodziców, jakaś „Piłka Nożna”, istniał piłkarz imieniem […]
25.02.2021
Anglia
25.02.2021

Poznajcie Brentford. Ekipę, która w końcu jest gotowa na Premier League

Na dobrą sprawę poważnie spróbowali dwa razy. Rok temu, gdy zajęli miejsce numer trzy i w sezonie 2014/15, gdy udało się finiszować na pozycji piątej. Poza tym średnio – a to byli jedenaści, a to dziewiąci. A jednak przez cały ten czas, który minął od awansu Brentford do Championship, kiełkuje myśl, że to projekt obliczony […]
25.02.2021
Weszło
25.02.2021

Zoran Arsenić w Rakowie – ruch mało szałowy, ale zrozumiały

Zoran Arsenić w Rakowie Częstochowa to jeden z ciekawszych ruchów kadrowych klubów Ekstraklasy w ostatnim dniu zimowego okienka. Czy to w takim razie pokazuje, jak nudny był na naszym podwórku finisz transferowy? Trochę tak. I choć powrót Arsenicia do polskiej ligi nawet minimalnie nie zwiększył u nas poziomu ekscytacji, to z perspektywy drużyny Marka Papszuna […]
25.02.2021