post Jan Mazurek

Opublikowane 30.08.2020 11:50 przez

Jan Mazurek

Jak wyglądał początek ich współpracy w Lechii Gdańsk, gdzie Probierz przychodził z wielkimi oczekiwaniami, a Brede przeszedł długą drogę od pracy z młodzieżą do pierwszej drużyny? Czy w Jagiellonii role się pozmieniały i ich duet pracował inaczej? Jak Brede implementował szatni piosenkę „Stary Abraham”? Dlaczego Probierz to typ dominujący? Który z nich zaostrzał szatnię, a który łagodził? Ile w Probierzu jest Brede, a ile w Brede jest Probierza? Na te i na inne pytania odpowiadają byli podopieczni duetu Michał Probierz-Krzysztof Brede z czasów Lechii Gdańsk i Jagiellonii Białystok. 

***

DELEU (były piłkarz Lechii Gdańsk)

Krzysztofa Brede pamiętam jeszcze, jak zaczynał pracę asystenta u boku Bobo Kaczmarka, a duet Brede-Probierz powstał rok później, jak ten drugi przyszedł do Gdańska, zastępując przy okazji na ławce trenerskiej Kaczmarka.

To był duet, który się dobrze uzupełniał? Czuć było między nimi chemię?

Myślę, że tak. To był pierwszy rok ich współpracy, a przecież później Probierz wziął ze sobą Krzysia Brede do Białegostoku. Jeśliby się nie dogadywaliby, to byłoby niemożliwe. Brede zaimponował profesjonalizmem. Już u Bobo Kaczmarka organizował, ogarniał, był bardzo zaangażowany. Probierz jest wiele lat w piłce, dużo widział, zobaczył, jak pracuje Brede i wziął go do siebie. Dobry duet.

Michał Probierz nie lubi wracać do gdańskich czasów. 

Jego przygodę w Gdańsku trudno ocenić jednoznacznie, trzeba byłoby to chyba podzielić na jakieś części, rozdziały. Zaczęliśmy bardzo dobrze. Nie przegraliśmy w pierwszych ośmiu meczach ligowych, byliśmy nawet liderami po 5. kolejce, ex quo z Górnikiem Zabrze.  Potem było gorzej, graliśmy w kratkę, doszło do rewolucji, zmienił się właściciel i niewiele zależało od Michała Probierza. A to trafił do nas zawodnik, którego on nie chciał, ale musiał przyjść, bo taka była decyzja z góry. Taką sytuację pamiętam. Pierwsza runda – dobra, walka o lidera. Druga runda – zmiany, zmiany, zmiany, zacięło się.

Ale tak czy inaczej, wspominam te czasy dobrze. Chyba mój najlepszy sezon w Lechii Gdańsk.

Jaki był wtedy Brede, a jaki Probierz?

Brede poznałem dziesięć lat temu, kiedy trenował dzieciaki w szkółce Lechii. Czasami mnie zapraszał, kilka razy przychodziłem do niego na treningi, pomóc, zainspirować, poprowadzić zajęcia z adeptami akademii. Co więcej, zdarzyło nam się grać razem, bo był asystentem drugiej drużyny, rezerw, asystentem grającym. Niska liga, wychodził sobie na środek obrony i dawał radę, a mi też się zdarzyło pograć w tych rezerwach. Mieliśmy fajny kontakt. Fajną drogę przeszedł. Praca z dzieciakami, asystowanie w rezerwach, asystowanie w pierwszej drużynie Lechii, potem asystowanie w Jagiellonii, samodzielna praca w Chojniczance i teraz świetna robota z Podbeskidziem. Wszystko po kolei, bez wybiegania za bardzo do przodu. Pokora. Zaangażowanie. Praca. To nie przypadek, że w samodzielnej pracy osiąga tak dobre wyniki. Już wcześniej wiedziałem, że to fachowiec.

A z Probierzem pierwszy raz spotkałem się w Gdańsku. Bardzo dobry trener. Jeden z lepszych w Polsce. Dużo się od niego nauczyłem. Mile go wspominam. Właściwie to obu mile wspominam.

Brede miał jakąś konkretną rolę w sztabie Probierza?

Rozkładał każdy trening. Zajmował się analizą rywali. Przygotowywał pod nich taktykę, choć oczywiście widać było, że to wszystko jest konsultowane z trenerem Probierzem, który miał najważniejszy głos. Brede miał swoje opinie, jak grać, jak organizować, jak się przygotowywać i był na tyle kompetentny, że miał sporo do powiedzenia. Nie było absolutnie tak, że stał z boku. Zresztą, było już tak u Bobo Kaczmarka.

Widzisz podobieństwa między Brede i Probierzem?

Brede ma dużo z Probierza. Naprawdę dużo. To jest styl Probierza, szkoła Probierza. Z każdym rokiem jest to coraz bardziej widoczne. Nie w stu procentach, nie w pełni, bo nikogo nie da się podrobić, ale dużo od niego się nauczył i siłą rzeczy wyznaje jego zasady, styl, maniery.

SEBASTIAN MADERA (były piłkarz Lechii Gdańsk i Jagiellonii Białystok) 

Czy trener Brede jest Probierzem w wersji bis? Myślę, że nie. Na pewno nie. Brede idzie swoją drogą, choć widać, że Probierz odcisnął na nim swoje piętno. I nic dziwnego, bo długo współpracowali razem. Tylko, że wystarczy spojrzeć na Podbeskidzie, żeby stwierdzić, że to zupełnie inny sposób grania.

Trochę ich obu zdążyłeś poznać. Współpracowaliśmy razem i w Lechii, i w Jagiellonii. 

Właśnie, Krzyśka Brede lepiej poznałem, kiedy zaczynał pracę w pierwszej drużynie Lechii u Bobo Kaczmarka. Wcześniej prowadził grupy młodzieżowe, a Kaczmarek miał taki pomysł, żeby tych młodych i zdolnych trenerów z gdańskiej akademii wziąć do sztabu – tak na poziom Ekstraklasy trafili chociażby Maciek Kalkowski czy właśnie Krzysiek Brede. A i od tego momentu nasze drogi zaczęły się stykać, bo razem poszliśmy też do Jagiellonii.

Więc widziałeś jego proces wzrastania jako szkoleniowca. 

Bardzo ambitny człowiek. Szybko skończył grać w piłkę. Miał wtedy jakoś około trzydzieści lat, Lechia grała w pierwszej lidze, a on równocześnie studiował, bo od początku wiedział, że chce być trenerem. Widziało się u niego pasję. Cały czas chciał przekazywać wiedzę. Dużo czasu spędzał z młodymi zawodnikami, prowadził ich, uczył – przed treningiem, w trakcie treningu, po treningu. Ale nie tylko młodszych, bo starszych też – o piłce mógł rozmawiać godzinami. Oczy mu się zapalały. Oddany sprawie. Pasjonat. Tak, chyba właśnie z tej niewyczerpanej pasji zapamiętam go najlepiej.

Jaką rolę pełnił przy Michale Probierzu?

Był obserwatorem. Pomocnikiem zaangażowanym w części treningu. Robił dużo roboty, dobrej roboty dla Michała Probierza. Widać było, że jest oddany tej drużynie, temu sztabowi, tej współpracy. I zawsze zaangażowany w dwustu procentach. Przy okazji wnikliwie analizował pracę Probierza. Podpatrywał, uczył się, dopytywał. Czasami podrzucał swoje pomysły, ale jeszcze wtedy czekał na większą szansę w roli pierwszego trenera.

Jaki to był duet?

Trener Probierz dużo rzeczy robi sam. Taki typ, taki charakter. Dominujący. U niego asystenci są na drugim planie. Probierz decyduje o wszystkim. Robi główną robotę. Bierze na siebie całą odpowiedzialność za wszystko. A Brede? Obserwacja, wyciąganie wniosków. To nie było kopiowanie pracy trenera Probierza, tylko przekładanie jej części na swoją filozofię.

Słyszałem o piosence „Stary Abraham” w szatni Jagiellonii. 

Tak, tak, było. Nie dopowiedziałem właśnie, że trener Brede był talizmanem zespołu. Może jako zawodnik nie grał na najwyższym poziomie, ale w zespołach, w których występował, często robił dobrą robotę, ot, chociażby z Lechią zaliczał awanse z III do II ligi i z II ligi do I ligi, ale też walczył o utrzymanie w tych drużynach. Dobry duch szatni. Zawsze uśmiechnięty, zawsze wesoły, budujący szatnię w kwestii atmosfery. I to zaimplementowanie tego „Starego Abrahama” w szatni Jagi, to najlepszy przykład jego wpływu na szatnię.

To jest dziecięca piosenka, która na stałe zagościła w szatni. 

Coś takiego, nie zagłębiałem się w jej historię, ale trener Brede nam ją pokazał i do tej pory Jagiellonia śpiewa „Starego Abrahama” po zwycięskich meczach. Zostało to na stałe.

Z czasem było już widać, że Brede nie chce być drugim i chce iść na swoje, znaczyć więcej, prowadzić swój zespół?

Nie, absolutnie, robił swoje. Nie wychylał się, nie było widać, że zmienia się, prze na swoje. Kiedy pracował z Probierzem, robił swoje, znał swoje miejsce, swoją działkę. Jego rola ani się nie zwiększała, ani nie zmniejszała na przestrzeni lat.

Zdaje się, że obaj są impulsywni.

Probierz na pewno, Brede nie znam jako pierwszego trenera, więc trudno mi ocenić, bo jako asystent też ta rola jest inna, ale jestem przekonany, że to nie jest typ szkoleniowca, który zajmuje się tylko podtrzymaniem dobrej atmosfery i klepaniem wszystkich dookoła po plecach, tylko jak trzeba, to walnie pięścią w stół i potrafi się wkurzyć.

Probierz – bardzo dobry trener czy trochę przeceniany?

Trzeba oddać Michałowi Probierzowi, Czesławowi Michniewiczowi, Waldemarowi Fornalikowi, że są cały czas na topie, cały czas się rozwijają, cały czas są cenieni. Nie można podważać ich pozycji. Klasa. Szacunek pełen. Duża jakość.

MATEUSZ PIĄTKOWSKI (były piłkarz Jagiellonii Białystok)

Probierz był centrum. Główna postać w Jagiellonii. Brede tylko asystował. To znaczy: niczego mu to „tylko” nie odejmuje, ale chodzi o sam fakt, że najważniejszy był Probierz. I tyle. Oczywiście, Brede w tej układance był istotny. Żądny wiedzy. Dużo mówił, dużo zadawał pytań, dużo rozmawiał – właśnie, zawsze uwielbiał rozmawiać z piłkarzami. Pewnie zostało mu to do teraz.

Michał Probierz też lubi indywidualnie rozmawiać z piłkarzami?

Potrafi rozmawiać i dać do zrozumienia zawodnikowi, że obdarza go zaufaniem, co często owocuje tym, że ten piłkarz naturalnie ma się odwdzięcza, bo czuję się doceniony. I takiego pozytywnego kopa Probierz dać potrafi.

Przy tym ma styl, w którym jego asystenci są w tle?

Lubi być w samym środku. Podejmuje decyzje, ma najważniejsze zdanie, natomiast pewnie przyjmuje sugestie swoich asystentów, nie mówię, że nie, żeby nie było. Ale wiadomo, to dominujący charakter – o wielu rzeczach chce decydować sam.

Brede miał w Jagiellonii jakąś wyszczególnioną rolę?

Zawsze przygotowywał indywidualnie dla każdego zawodnika wycinek z InStata. W oparciu o przeciwnika. Pokazywał mi często krótkie filmy o środkowych obrońcach rywali – jak rozgrywają piłkę, jak zachowują się w asekuracji, w organizacji, w ustawieniu się w różnych sytuacjach meczowych. Dosłownie kilkuminutowe migawki, szybkie wskazówki tego, jak grać na konkretnego przeciwnika. Pomagał też przy stałych fragmentach gry, rozgrzewkach, gierkach, no i w tych kwestiach taktycznych, bywało, że prowadził odprawy.

Akurat zaliczyłeś wtedy w Jagiellonii niezły sezon – 24 mecze, 14 goli. 

Dostałem zaufanie. Dobrze wyglądałem, dobrze grałem, dużo strzelałem. Szkoda, że skończyło się gorzej, bo mimo tego, że walczyłem o koronę króla strzelców, to zostałem odsunięty od zespołu, przesunięty do rezerw, latem 2015 skończył mi się kontrakt i wyjechałem na Cypr. Przykre zakończenie. Do pewnego momentu współpraca przebiegała bardzo dobrze.

Brede i Probierz są podobni charakterologicznie. Pierwszy jest mniejszą wersją drugiego?

Nie, nie postawiłbym przy nich znaku równości, nie doszukiwałbym się specjalnego podobieństwa. Trener Brede ma swój styl prowadzenia zespołu, być może zaczerpnął sporo od Probierza, ale stworzył na tyle własne „ja”, że kwestionowanie go byłoby mocno krzywdzące. Wiadomo, Probierz ma bardzo mocny charakter, wszystko musi przebiegać po jego myśli i jeśli ktoś się nie podporządkuje, to zaczynają się szorstkie relacje, a Brede ma trochę inne podejście – łagodniejsze, mniej konfrontacyjne.

MAREK WASILUK (były piłkarz Jagiellonii Białystok)

Nie da się ukryć, że trener Probierz to numer jeden. Lider. Przywódca. Za czasów Jagiellonii tak to wyglądało – on na czele, jego sztab w roli pomocniczej. Natomiast niczego to nie odejmuje jego asystentom. Krzysztof Brede i Grzegorz Kurdziel wykonali świetną robotę. Trio bardzo inteligentnych trenerów, które wiedziało, w którym momencie trzeba podostrzyć, w którym odpuścić, w którym krzyknąć, a w którym załagodzić. I może trener Brede nie był na przodzie, na czele, ale dawał bardzo dużo swoją wiedzą i swoim przygotowaniem merytorycznym do tego zawodu. We mnie zaszczepił to, że chciałem iść na kursy i zostać szkoleniowcem. Imponowało mi jego zaangażowanie i przygotowanie. Powtórzę: dobry duet, dobry tercet.

Brede lubił ponoć bardzo dużo rozmawiać z zawodnikami. Jest gadułą?

Jest, często rozmawialiśmy. Dystans między zawodnikami a trenerem Brede był mniejszy niż między zawodnikami a trenerem Probierzem. Dużo pomagał młodym zawodnikom. Karol Świderski, Przemek Frankowski i Przemysław Mystkowski bardzo poszli w tamtych czasach do przodu. Poświęcał im dużo uwagi, organizował im treningi indywidualne, a z nami, starszą gwardią, rozmawiał sporo o piłce. Lubiliśmy to. Na zgrupowaniach, na wyjazdach siadaliśmy i gadaliśmy o futbolu. Ważne rozmowy, konstruktywne rozmowy, lepiej się poznaliśmy. Ja, Rafał Grzyb, Michał Pazdan zdobywaliśmy wiedzę trenerską, a trener Brede o podejściu piłkarzy, bo mimo że sam grał w piłkę, to czasy w tym sporcie bardzo szybko się zmieniają i taka informacja zwrotna od nas dawała mu ciekawą perspektywę.

Probierz za to jest zdystansowany, ale też umiejący nawiązywać bliskie relacje?

Czuje się do niego duży respekt. Ale on nadawał nam wszystkim tożsamość – wiedział, kiedy podostrzyć, a kiedy wrzucić na luz. Czuł też, kiedy trzeba zostawić szatnię samą sobie, bo to też a tamtych czasach było absolutnie kluczowe. Mieliśmy fajną i świadomą ekipę, zbilansowaną – Grzyb, Pazdi, ja, Tymiński potrafiliśmy sami ogarnąć zespół, kiedy coś nie szło, więc sztab szkoleniowy też musiał wiedzieć i czuć, jak odpowiednio rozłożyć akcenty. Trener Probierz to widział. Nie wywierał presji, żeby pchać się na siłę, tylko potrafił zostawić nam wiele kwestii do załatwienia samym sobie. Budowało to wyniki. Niby nie mieliśmy wielkiego potencjału piłkarskiego, ale potrafiliśmy zdobyć to trzecie miejsce w pierwszym sezonie, a długo byliśmy przecież w walce o mistrzostwo.

Brede wprowadził do Jagiellonii piosenkę „Stary Abraham”.

Trener Brede zawsze mówił, że jednym z ważniejszych elementów każdej drużyny jest coś wspólnego i ta przyśpiewka przyszła naturalnie. Najpierw puszczaliśmy hymn Interu, fajna nutka, „Amala! Pazza Inter Amala!”, a potem ten „Stary Abraham” – dwie piosenki, które na początku królowały. Oczywiście, z czasem playlista się rozwijała, ewaluowała, ale ten ten kawałek pozostał do dzisiaj, mimo że wymieniła się cała szatnia, oprócz Tarasa Romanczuka.

Widać było po Brede, że chce iść na własne czy potrafił ukryć swoje ego?

Nie chodzi tu o ego, tylko po prostu bardzo dobrze wypełniał rolę asystenta. Doskonale było widać jego przygotowanie merytoryczne, jego mądrość piłkarską i trenerską. Patrzyłem na jego umiejętności i byłem przekonany, że w przyszłości będzie pierwszym szkoleniowcem, choć niektórzy mieli wątpliwości. Rozmawialiśmy o tym kiedyś w szatni i tak jak ja miałem swoje zdanie, tak część zawodników stawiała wątpliwość, bo trener Brede był asystentem przy trenerze Probierzu, więc nie rzucała się w oczy jego charyzma i cechy przywódce. Natomiast ja wiedziałem, że on to ma, że będzie wzbudzał szacunek swoim profesjonalizmem, kompetencjami, rzetelnością.

Brede i Probierz są do siebie podobni czy to dwa różne charaktery?

Trudno powiedzieć, jak trener Brede wygląda jako pierwszy trener, ale mimo wszystko uważam, że to dwa różne typy. Trener Probierz jest bardzo mocny w dobieraniu sobie współpracowników i otaczaniu się ludźmi, którzy dopełniają jego warsztat trenerski i charakterologiczny. Bo tak jak Probierz potrafił wstrząsnąć zespołem i postawić go do pionu, tak trener Brede był dla młodszych zawodników łagodniejszy – potrafił podejść, przytulić, doradzić, wytłumaczyć, poświęcić trochę czasu, bez stresu, bez presji, bez napinki. To różne typy, ale byłbym zdziwiony, gdyby trener Brede nie przejął najlepszych cel warsztatu Probierza. Długo ze sobą współpracowali, więc to naturalne. Rozwój trenera Brede jest modelowy.

ZEBRAŁ JAN MAZUREK

Opublikowane 30.08.2020 11:50 przez

Jan Mazurek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 5
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Michał Probierz to wybitny strateg i innowator futbolu.

636222663976737176-881-768x512.jpg
kot
kot

Skowronek: Wytrzymajcie chociaż jedną rundę, przecież to trzecioligowiec

kutaf nagi
kutaf nagi

Probierz trząchał nimi, jak szatan.

Placzul
Placzul

Probierz to najbardziej przeceniany polski treener. A to tylko zwykły znerwicowany psychol.

Gwieszpaczulopodobny
Gwieszpaczulopodobny

Co ty wiesz, dzięcioł. Powtarzasz tutaj dyrdymały kiboli warsiawy.
W d byłeś i tam pozostaniesz z innymi.
„Probierz – bardzo dobry trener czy trochę przeceniany?

Trzeba oddać Michałowi Probierzowi, Czesławowi Michniewiczowi, Waldemarowi Fornalikowi, że są cały czas na topie, cały czas się rozwijają, cały czas są cenieni. Nie można podważać ich pozycji. Klasa. Szacunek pełen. Duża jakość.”

Weszło
17.01.2021

Co za otwarcie roku w UFC. Max Holloway w spektakularnej formie

Warto było czekać na powrót UFC. Na otwarcie 2021 roku dostaliśmy trzy mocne nokauty, pasjonujące starcie weteranów i Maxa Hollowaya, który brutalnie rozbił Calvina Kattara. Były mistrz zdominował rywala kompletnie – trafił niemal 300 ciosów, bawił się z publiką, w trakcie walki rozmawiał z komentatorami. Gala UFC on ABC 1 miała też dodatkowy smaczek – […]
17.01.2021
Weszło
16.01.2021

Niedziela w Weszło FM: kolejny mecz Polaków na MŚ szczypiornistów, Piela nadaje z Zakopanego

Na niedzielę w radiu przygotowaliśmy wiele atrakcji, ale szczególnie polecamy relacje Wojciecha Pieli z Wielkiej Krokwi oraz komentarz Kamila Gapińskiego do meczu polskich piłkarzy ręcznych na mistrzostwach świata, który możecie sobie łatwo zsynchronizować z transmisją z YouTube’a. Szczegóły poniżej: 09:00 – 10:00 – „W Ciemno” – gościem audycji Marcina Ryszki będzie Alicja Giedryś, niepełnosprawna pływaczka, […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Dyrektor Guldan sprowadził swojego następcę. Daleko nie szukał

Lubomir Guldan w ubiegłym tygodniu dość niespodziewanie ogłosił zakończenie piłkarskiej kariery i rozpoczął w Zagłębiu Lubin nowy rozdział – jako dyrektor sportowy. Momentalnie stało się jasne, że jednym z jego pierwszych zadań będzie znalezienie następcy dla samego siebie. I ten następca już się znalazł, całkiem niedaleko. Jest nim Djordje Crnomarković z Lecha Poznań. Serb został […]
16.01.2021
Inne sporty
16.01.2021

Drużynówka rządzi się własnymi prawami. Polacy drudzy w Zakopanem

Już witaliśmy się z gąską, a tu klapa. Polacy prowadzili w sobotnim konkursie drużynowym w Zakopanem ze sporą przewagą, ale w przedostatniej serii Andrzej Stękała… został poniekąd puszczony na stracenie. W niezwykle trudnych warunkach nie mógł polecieć daleko i osiągnął zaledwie 115,5 metrów. To sprawiło, że polski zespół wyprzedziła Austria, która ostatecznie sięgnęła po zwycięstwo […]
16.01.2021
Niemcy
16.01.2021

Piątek potwierdził regułę. Podstawowy skład oznacza dla niego dyskretny występ

W sobotnie popołudnie jest dużo ciekawszych zajęć niż oglądanie rywalizacji FC Koeln z Herthą Berlin. Meczu pomiędzy szesnastą a dwunastą ekipa w tabeli Bundesligi. Natomiast obecność w pierwszym składzie Krzysztofa Piątka sprawiła, że podjęliśmy to wyzwanie. Zmierzyliśmy się z tym spotkaniem. Czy rozczarowało nas? Skądże. Wiedzieliśmy, że nie zobaczymy żadnych fajerwerków. Choć zupełnie szczerze – […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

32% czasu gry, duże pudła, ale i ładne bramki, hattrick w LM. Jaki był Milik w Napoli?

Coraz więcej wskazuje na to, że serial z Arkadiuszem Milikiem dobiegnie końca i Polak wreszcie zmieni klub, a jego nowym pracodawcą będzie Olympique Marsylia. Ulga. Z jednej strony, bo nie tracimy piłkarza przed Euro, z drugiej, ponieważ Milika łączono już chyba z każdym klubem świata i brakowało tam tylko Islandii. Natomiast zanim napastnik  ostatecznie zmieni […]
16.01.2021
Anglia
16.01.2021

Leeds przegrywa z Brighton – mecz tak brzydki jak dworzec w Kutnie nocą

Leeds United nie bez powodu jest uznawane za jedną z najciekawszych ekip tego sezonu Premier League. Zawsze agresywni, głodni gry, stwarzający sobie masę sytuacji, no i przeciętnie broniący. Tylko, że dzisiaj przeciwko Brighton nie pokazali nic ze swoich znaków szczególnych. No może poza tym ostatnim elementem.  Drużyna Grahama Pottera zupełnie zdominowała pierwszą część spotkania. Mewy […]
16.01.2021
Francja
16.01.2021

Dziewiątka potrzebna od zaraz. Co może czekać Milika w Marsylii?

Francuscy i włoscy dziennikarze z coraz większą pewnością powielają doniesienia o przenosinach Arkadiusza Milika do Olympique’u Marsylia. Sami z niecierpliwością czekamy na zakończenie tej transferowej telenoweli, lecz bierzemy też poprawkę na to, ile było już w niej zwrotów akcji. Wiele się tu pewnie jeszcze może pozmieniać, dopóki nie zostaną złożone podpisy pod umowami. Tak czy […]
16.01.2021
Inne sporty
16.01.2021

Janusz Majer: – Fakt, że Nepalczycy używali tlenu, obniża styl tego wejścia

– Bez wątpienia tlen niesamowicie pomaga. Szczególnie że Nepalczycy używali go już na niższych wysokościach i w związku z tym bardzo sprawnie poręczowali drogę i zakładali obozy. Na pewno znajdą się ludzie, którzy spróbują poprawić ich osiągnięcie oraz styl i wejść na K2 bez tlenu – mówi nam Janusz Majer, były szef Polskiego Himalaizmu Zimowego. […]
16.01.2021
Anglia
16.01.2021

Grosicki dostał szansę w pierwszym składzie WBA i plamy nie dał

Tego się nie spodziewaliśmy! Byliśmy już nastawieni, że trzeba poczekać do ostatniego dnia zimowego okna transferowego, aby dowiedzieć się, jaka będzie najbliższa przyszłość Kamila Grosickiego. Polski skrzydłowy w siedemnastu dotychczasowych kolejkach Premier League rozegrał dla West Bromwich Albion raptem 10 minut i raczej nic nie zapowiadało nagłego odwrócenia karty. A tu niespodzianka: „Grosik” wyszedł w […]
16.01.2021
Francja
16.01.2021

Jeleń i galeria porażek. Polscy napastnicy w Ligue 1 w XXI wieku

Liga francuska nie jest w XXI wieku ziemią obiecaną dla polskich piłkarzy, a już na pewno nie jest marzeniem polskich napastników. Ireneusz Jeleń zapisał w Auxerre taką kartę, że będą tam o nim pamiętać i za kilkadziesiąt lat, ale poza tym? W gablotach spadki oraz kompletne fiaska. Miejmy nadzieję, że jeśli Arek Milik rzeczywiście trafi […]
16.01.2021
Inne sporty
16.01.2021

K2 uległo! Nepalczycy zdobyli szczyt zimą!

Kojarzycie tę sytuację, gdy przeszliście już niemal całą grę, ale został wam finałowy boss, który okazuje się nie do pokonania? Mniej więcej tak to wyglądało w światowym himalaizmie. Najpierw udało się zaliczyć wszystkie ośmiotysięczniki na „łatwym” poziomie – latem. Potem przyszedł poziom trudny – zima. Bywało, że niektóre szły opornie, ale ostatecznie się udawało. Zostało […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Jak Raków wykorzystał słabość Korony

Wyciągnięcie za darmo Marcina Cebuli, który okazał się ligową gwiazdą. Pozyskanie za 250 tysięcy euro Daniela Szelągowskiego, który potrafi przedryblować pół Lecha Poznań. I transfer Iwo Kaczmarskiego, topowego talentu w skali kraju z rocznika 2004, który ma zostać przyklepany w przyszłym tygodniu. A do tego umowa partnerska ze szkółką DAP Kielce, której przez lata nie […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Problemy Furmana w Turcji. Wróci do Polski?

W dzisiejszym Stanie Futbolu Krzysztof Stanowski stwierdził, że Dominik Furman myśli o powrocie do Polski. Powód? Można powiedzieć, że typowo turecki, otóż jego klub nie najlepiej stoi z kasą i zalega z płatnościami. Nie jest to dla tamtej ligi rzecz nowa, nie tak dawno kontrakt z Denizlisporem rozwiązał Adam Stachowiak, któremu też płacono w czekach. […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Bednarek kontra Vardy, derby Londynu. Sobota z Premier League!

Sobota w futbolu stoi pod znakiem Premier League. Czekają nas hitowe spotkania, kilka polskich akcentów, czy nawet derby Londynu. Sporo meczów przed nami, więc warto rzucić okiem na oferty naszych kumpli i znaleźć swoje typy na ligę angielską. Sprawdźcie nasze podpowiedzi, rzućcie też okiem na promocje oferowane przez naszych partnerów! Leicester City – Southampton Ostatnie […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Triumf Chapecoense. Wracają do elity

Lecieli na swój historyczny mecz. Mecz o Copa Sudamericana. Chapecoense nigdy nie grało o tak wielką stawkę. W samolocie lecącym do Medellin rozmowy, śpiewy, gra w karty. A potem nagle zgasło światło. Tak samo jak cztery silniki. Samolot boliwijskich linii LaMia runął w przepaść. Co mogli czuć ci, którzy wtedy siedzieli w samolocie, spadającym 240 […]
16.01.2021
WeszłoTV
16.01.2021

STAN FUTBOLU. Sokołowski, Włodarczyk, Rokuszewski, Kowalczyk

Zapraszamy na kolejny odcinek Stanu Futbolu. Dzisiaj gośćmi Krzysztofa Stanowskiego będą: Tomasz Włodarczyk, Tomasz Sokołowski, Mateusz Rokuszewski i Wojciech Kowalczyk. Ruszamy o 11:40. 
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Futbol Totalny w eWinner – 60 PLN na Premier League!

Darmowe bonusy za sam fakt obstawiania meczów? Brzmi fantastycznie, więc sprawdzamy, o co chodzi. Legalny polski bukmacher eWinner przygotował dla nas kolejną odsłonę promocji „Futbol Totalny”. Tym razem bierzemy na tapet, w której czeka nas wielki hit – mecz Manchesteru United z Liverpoolem. O co chodzi w tej promocji? Już wyjaśniamy. ZAREJESTRUJ SIĘ W EWINNER […]
16.01.2021