post Jakub Olkiewicz

Opublikowane 27.08.2020 08:53 przez

Jakub Olkiewicz

Przez lata wyniki polskich drużyn w europejskich pucharach wywoływały dyskusję: a dlaczego tak szybko pozbyli się swoich gwiazd? Co możemy zrobić, by mistrz/zdobywca Pucharu/wicemistrz nie prowadził tak szybkiej wyprzedaży? Dlaczego nie mają ciągłości w budowie własnego zespołu, dlaczego miotają się od kryzysu do kryzysu, zamiast budować drużynę, która ma określony cykl? 

Wówczas wydawało mi się, że nie ma nic gorszego. Jest sobie całkiem fajny mistrz Polski, z napastnikiem, który strzela bramki i obrońcą, który potrafi odebrać piłkę rywalowi. Potem dym z rac na fecie zostaje rozwiany przez wiatr, kac schodzi nawet u najbardziej rozrywkowych piłkarzy i napastnik znajduje się w Serie A, a obrońca w Championship. Następnie mistrz odbiera oklep od jakichś Szwajcarów czy innych Austriaków i na tym kończy się pucharowa przygoda.

Naprawdę, myślałem, że kiedy z tym wygramy, to wszystkie fazy grupowe będą nasze. Wystarczy, by drużyny eksportowe chwilę poczekały, by nie wyprzedawały się już w czerwcu, ale poczekały do sierpnia, optymalnie może nawet do grudnia.

I potem przyszedł ten ubiegły rok. I przyszła Lechia Gdańsk.

Naprawdę wtedy uwierzyłem po pierwszym meczu przeciw Broendby. To było potwierdzenie wszystkich moich tez. Wystarczy dać pracować porządnemu trenerowi – Piotr Stokowiec przecież się zna na rzeczy. Wystarczy nie sprzedawać gwiazd przy pierwszej ofercie – sztandarowym przykładem było utrzymanie Haraslina. Do tego jeszcze mądre rozwijanie młodzieży, zamiast rzucania się na pierwsze lepsze grosze od zagranicznych klubów (Makowski czy Fila), punktowe wzmocnienia w postaci gości w świetnej formie (Udovicić) i można szarżować.

Okazało się, że szarżę zakończył średniak ze średniej europejskiej ligi. Napisałem wtedy tak:

Lechia Gdańsk wyglądała jak Eddy z Lock, Stock and Two Smoking Barrels. Gość miał wygrać dla swoich kumpli kupę kasy w pokera – był w to naprawdę świetny, więc koledzy zrzucili się na jego turniejowe wpisowe, sam Eddy się gustownie ubrał, spryskał najlepszymi perfumami i z pewną siebie miną usiadł przy stole. No a potem się okazało, że przy tym stole gra się jednak trochę inaczej.

Jesteśmy jak Eddy i jego kumple. Wydawało nam się, że Eddy jest wymiataczem, że poradzi sobie z każdym, że naprawdę dobrze przygotował się do wyzwania. Oczywiście, wiedzieliśmy, że wylosował trudnego rywala, ale kurczę – przecież nie dało się tutaj już wiele poprawić.

Teraz wymiotujemy pod tą podrzędną speluną, bo przecież II runda eliminacji Ligi Europy to nie są pokerowe mistrzostwa świata. Wymiotujemy razem z Eddym, bo wiemy, że tam gdzie jest nasz sufit, tam inni mają podłogę.

***

Minął rok. I szczerze – już w momencie, gdy legioniści fetowali na barce płynącej Wisłą miałem przed oczami ten tekst, te zdania i ten nieprzytomny wzrok Eddy’ego. Każdy kolejny dzień okienka transferowego utwierdzał mnie w przekonaniu, że zbliżamy się do katastrofy. Karbownik zostaje na eliminacje – wow, to jeszcze lepsze niż Haraslin, który został w Lechii na puchary. Do Warszawy trafi Artur Boruc. Szał. Wraca Bartosz Kapustka, będzie gotowy już na II rundę. Udovicić sprzed roku został przebity kilkunastokrotnie. Wiadomo, skala wyzwania większa, bo jednak Legia dostąpiła zaszczytu gry o Ligę Mistrzów, podczas gdy lechiści szturmowali jedynie Ligę Europy. Ale mimo wszystko – te ruchy robiły wrażenie.

Zwłaszcza jeśli dodamy, że stołeczny zespół naprawdę miał czas się zgrać, zahartować, poznać i dotrzeć. Aleksandar Vuković, a raczej jego drużyna, już w ubiegłym sezonie rosła z każdym kolejnym meczem, od remisu gdzieś na stadionie z pasem lotniskowym za bramką, po twardą walkę na Ibrox Stadium z drużyną prowadzoną przez Stevena Gerrarda. A jak hulała wiosną? A w pierwszych meczach po wznowieniu post-pandemicznym?

Zazwyczaj staram się unikać tzw. pompowania balonika, ale tutaj naprawdę były ku temu przesłanki. Jedyne osłabienie – Radosław Majecki – zostało w mig załatane zawodnikiem, który nie powinien być jakościowy dużo gorszy. Zresztą: po prostu nie jest dużo gorszy, można tutaj użyć czasu teraźniejszego, bo Boruc wczoraj był chyba jedynym jasnym punktem Legii. Patrzyłem na to, jak Legia szykuje się na puchary z mieszanką podziwu, że wreszcie robią to tak, jak należy oraz strachu, że właśnie zrzucam się wraz z innymi na wpisowe dla Eddy’ego.

Zupełnie szczerze: byłem przekonany, że Legia będzie grała w IV rundzie i jeśli się wypieprzy – to właśnie tam, po twardej walce. Już nawet wstępnie zaplanowałem, że odświeżę ten tekst z Eddym, że wspomnę o tym suficie. Mistrz Polski bez osłabień, mistrz Polski ze wzmocnieniami, ale nadal: mistrz Polski bez fazy grupowej Ligi Mistrzów. Nasz sufit nie jest nawet podłogą europejskich salonów.

***

Rzeczywistość okazała się jeszcze bardziej brutalna. Legia… Przypomnijmy, obecnie polski sufit. Najlepszy klub ubiegłego sezonu, dodatkowo wzmocniony, z tym samym trenerem oraz paroma piłkarzami, którzy powinni się rozwinąć w stosunku do stanu sprzed paru miesięcy. I ta Legia dostaje w cymbał na własnym terenie od Omonii Nikozja. OMONII. NIKOZJA. W II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów, a więc gdyby to było Zakopane zimą – gdzieś pomiędzy przedskoczkami a zawodnikami z Włoch i Rosji. Omonia nawet nie została ogłoszona mistrzem, w eliminacjach gra, bo była pierwsza w lidze po 22 kolejkach. Przez prawie pół roku w piłkę nie grała.

Tam właśnie jest nasz sufit. To nie podłoga europejskich salonów, to jest podkład betonowy pod fundamentami. A my sześć stóp pod nim.

Opublikowane 27.08.2020 08:53 przez

Jakub Olkiewicz

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 104
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Fidel
Fidel

Rozkmina czy Boruc nie jest gorszy od Majeckiego to chyba żart prawda? Borubar jest obecnie najlepszym graczem Legii w ogóle.

firanka
firanka

Najgrubszym i najbardziej tłustym to tak…

Fidel
Fidel

Tym gorzej to świadczy o reszcie że grubasek i tak jest najlepszy.

strażak
strażak

Rozjechali was i zniszczyli.Nie istniejecie.

Torus
Torus

Gruby czy nie gruby i tak lepiej lata od Majeckiego. Młody nawet nie był w top5 ekstraklasowych bramkarzy a Boruc wchodzi tam z buta

Marian
Marian

Nic do Artura nie mam, przez kupę lat był na bramkarskim topie i tego nikt mu nie odbierze. Ale wieku się nie oszuka, metabolizm zwalnia, kilogramy idą w górę. Widok dyndającego brzucha pod koszulką trochę żenujący na tym poziomie (pamiętam jak brechtali z Van der Harta) Dobrze, że te strzały był blisko niego bo jak się rzucał to nawet biedny nóg od murawy nie był w stanie oderwać

Porucznik Kabura
Porucznik Kabura

Borubar problem z nadwagą ma od jakichś 20 lat. Raz mniejszy raz większy, ale ma. Sam przyznał, że w Celtiku dorobił się ekstra bodajże 8 kg. I że ciągle musi walczyć z buncolem.

strażak
strażak

Sheriff,Astana,Dundelange,Sparta,Europa,Okonia klęski i kompromitacje margot warszafki…będą kolejne!

Bartek BAchorski
Bartek BAchorski

Nie ma co się łudzić Legia przez ten sezon wcale nie poszła do przodu tylko rywale w lidze się wykoleiło. Zasługą Vuko nie jest, że wygrał mistrzostwo, zarzutem do niego powinno być że nie wygrał dwóch które dostał na tacy. Legia nie zagrała dobrego, przekonującego spotkania od meczu z Arką Gdynia..zdarzały się jakieś wymęczone zwycięstwa ale w 2020 dominację potwierdziła może w 3 meczach z Arką, Wisłą i Jaga(no bo Bełchatowa chyba trochę wstyd brać pod uwagę) . Cała legenda świetnej na wiosnę Legii to wynik słabej formy przeciwników i szczęśliwego terminarza.

KanielOutis
KanielOutis

Co to znaczy „słaba forma przeciwników”? Czyli w „normalnej formie” kończą nad Legią w tabeli? W ostatnich pięciu sezonach udało się to tyko Piastowi. To nie „słaba forma”, ale po prostu słabe drużny. Legia też słaba, ale wciąż najsilniejsza. Co oczywiście powodem do dumy nie jest.

Minio
Minio

Najsilniejsza w czym.W Europie nogi szeroko i was oraja.

DZIERZAN
DZIERZAN

Trafnie Panie Jakubie….

You
You

A będą na weszło artykuły i zdjęcia grubego Boruca? A już tak poważnie. Moja ocena transferów:
Mladenowic-
Boruc –
Kapustka-
No i wiadomo,najlepszy piłkarz ligi ever:
Karbownik-
Tak to widzę. Legia nie będzie w grupie le. Obym się mylił bo punkty są potrzebne.

You
You

Chciałem opisać transfery emotkami ale nie pykło. Więc napiszę- oprócz chyba tylko Mladenowicia to nie będą wzmocnienia. A Kapustka to żart. Tak samo jak pompowanie Karbownika.

Fbrd
Fbrd

Z Kapustką to będzie pewnie taki problem ,że gość musi się odbudować we wszystkich aspektach,także psychicznie.A w warszawie wszyscy bedą go walili po łbie i oczekiwali ,żeby grał jak Pirlo

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Jak tak na niego patrzę i jego wypowiedzi to ten gość się będzie wiecznie odbudowywał.

Grubszym badz
Grubszym badz

Mulow musi chlop nabrac bo to wciaz chudzina dziecina…

michael
michael

Haraslin „gwiazda” :D:D taka sama jak Wieniawa i Siwiec.

haec habui dicere
haec habui dicere

co ty chcesz od Wieniawy? Fajna cipcia

Zbok
Zbok

Niech Polskie kluby zaczną grać w piłkę nożną a nie pseudo piłkę nożną. To może coś będzie…
Polskie kluby nie umieją presowac, biegać z sensem, podać celnie i w tempo na 10 m. Nie pokazują się do grania, wszystko w zwolnionym przewidywalnym tempie.
Co tv nie mają? Nie oglądają jak teraz gra się w piłkę?
Niech wyjdą z lat 90 mentalnie i trenersko.
ŻEBY WYGRAĆ TRZEBA GRAĆ SZYBKO, PRESOWAC, ATAKOWAĆ I GRAĆ W PIŁKĘ. PROSTE

Karol
Karol

W nowej piłce gra się 5 od pola karnego, a nie laga na napadziora. Co jakiś mecz oglądam to laga dominuje

Lopezhinio
Lopezhinio

wczoraj tych lag naliczyłem co najmniej 15….słownie: PIĘTNAŚCIE….. Później przestałem liczyć. Boruc to naprawdę spoko gość, ale te jego dzidy na napastnika irytowały mnie strasznie.

janusz
janusz

Proste jak się ma trenera.
TRENERA.
Nie byłego gracz/piłkarza/kopacza-który coś tam widział, coś zapisał, ukończył jakąś ‚kuleszówkę”.
Na chłodno-czy Berg ma w Omonii lepszych piłkarzy?
Nie.
czy Vukovic ma lepszych piłkarzy?
Nie.
Rożnica tkwi w przygotowaniu trenera.
Umiejętnością zarządzania grupą/zespołem. Znajomością prawideł taktyki piłkarskiej. Znajomością umiejętności technicznych swoich piłkarzy i ich wykorzystaniem. Przy pomocy m.in. prawideł fizjologii.
A u nas kupuje się „piłkarzy” typu Peckhart, Luqinhas, Antolic. Daje się nadal grać Lewczukowi czy Jędrzejczykowi ( karma za faule i głupie uśmieszki po nich w lidze-przyszła)
Co ich wszystkich łączy?
Ze ich odpalono, ze ich nikt nie chce w zachodnich ligach.\
My się nimi zachwycamy.
My nadal płacimy im potworne pieniądze.
Oni- te odpady piłkarskie,które odbiły się od poważnych lig-u nas graja.
Czego oczekujemy?Awansu w ligach Europy?
Na jakiej podstawie?
Co tak naprawdę osiągnął Vukovic jako trener? jakie ma wykształcenie. Jakie przygotowanie trenerskie oprócz bycia asystentem?
Podobnie Probierz-bredzący od roślince i doniczce.Podobnie Dariusz Żuraw w Lechu.
Przeciwstawnie?
Wystarczy popatrzec jaka dobra robotę wykonują przeciętni, ale gruntownie przygotowani merytorycznie i warsztatowo trenerzy- Sevela w Lubinie, Lavicka w Sląsku.
A nasi?
Ci wszyscy po kuleszówkach- Darki-Kubickie, Dudki,Żurawie, Pasieki, Gęsiory, Wdowczyki. Stefki Majewskie. Zbyszki Smółki, Przemki Cecherze, uśmiechnięte Janki Urbany, Adasie Nawałki ( który spieprzył 2 najważniejsze imprezy piłkarskie z udziałem naszej reprezentacji),Bogdany Zające, Smudy,Tarasiewicze, Probierze, Stokowce, Mamroty, Michniewicze
Wszyscy oni to „trenerzy” maksymalnie na II ligę. Tam powinni uczyć abecadła piłkarskiego. Podania, przyjęcia piłki, technik strzału.Podstaw bronienia.Nic więcej.
Jeden Leło Benhałer (jak mawiał klasyk) wydobył z Bronowickiego i Golańskiego w meczu z Portugalią więcej niż jakikolwiek polski trener piłkarski
Dlaczego?
Bo miał pojecie o taktyce, o wykorzystaniu i dopasowaniu umiejętności piłkarskich zawodnika do przeciwnika.
A w Polsce?
„Najwyżej pierd…ę sobie łyski”.
I tyle.
Zatrudnijmy trenerów. Nie byłych kopaczy po „kuleszówkach”.A trenerów.
Zrezygnujmy z odpadów i szrotu zagranicznego
Dajmy im 2-3 lata.
A sukcesy piłkarskie przyjdą.
Ps
Może racje mają niektóre zespoły w polskiej kopanej-ze stawiają wyłącznie na polskich graczy.
Patrzeć na grę Antolica, Gwili,Merebszwilego, Sheridana,Siplaka, Dimuna, Zecha, boiskowego bandyty Sirka itp i itd-naprawdę się nie da

Adek
Adek

Swięte słowa…

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Jak można GRAĆ SZYBKO, PRESOWAC, ATAKOWAĆ I GRAĆ W PIŁKĘ, jeżeli:
– 35-letni zawodnicy z drużyny z Cypru mają lepszą kondycję niż nasi 20-latkowie,
– mamy elementarne braki techniczne, skutkujące brakiem umiejętności grania na jeden kontakt,
– wynosimy z ligi wstrętne przyzwyczajenia do przedłużania, grania w jednostajnym tempie – nikt tak teraz nie gra, nawet na Kaukazie czy w słabszych piłkarsko krajach Bałkańskich,
– nie mamy nawet kogoś kto potrafi wygrywać pojedynki 1:1 (ostatnia deska ratunku gdy wszystkie powyższe punkty zawodzą).

Frank Underwood
Frank Underwood

Lech tak gra. Acz na tym się kończy 😛

Mario
Mario

🙂

inbound1610960961075135165.jpg
Mat
Mat

Na górze jest już (L). Oczekiwanie wielkie. Królowo polskiej Ektraklasy! Przypomnij sobie najlepsze mecze! Te fantastyczne zwycięstwa z Rakowem i Linfield. Parę mistrzostw Polski w tej chujowej Lidze! Legia Warszawa! Po medal paraolimpiady! Po radość dla Polaków dzisiaj wszystkich (prawie)! Daleko, jest pięknie, jest awans do 2 rundy LE! […] Już nie będzie Legii Warszawa w 3 rundzie eliminacji do LM. Pożegnanie (L) z Europejskimi Pucharami… Cztery eurowpierdole: dwa z potęgami zza wschodniej kurtyny , jeden z bankrutami ze Słowacji, jeden z kelnerami i hydraulikami z Luksemburgu, i jeden świeży tu zdobyty jeszcze. Kilkanaście lat startów. Fenomen sportowy. Powtarzalność eurowpierdoli przez lata, przez dekadę, a przecież pierwszy wpierdol w pucharach odniosła tu, na tym stadionie przeciwko Rosenborgowi jako dream team Leśnego i było to przecież kilka lat temu. Coś niewiarygodnego! Co tydzień siadaliśmy, jak do telenoweli, żeby właśnie oglądać tę rywalizację. Fenomen socjologiczny! Ileż rzeczy można było jej przypisać podczas tej kariery? Że nie można w EKstraklasie wygrać ewidentnie bez układów. Że jest klubem tandetnym, nieogarniętym, posłańcem wielkiej beki, wielkiej kupy śmiechu. Zaczynała jako idol kryzysowy Leśniodorskiego, który miał nas prowadzić jako ambasador wspaniałego skoku cywilizacyjnego do Europy. Fenomen społeczny. Przecież my, dzięki tym transmisjom, żyliśmy życiem zastępczym. Była powodem ogromnego zbiorowego kabaretu . Dała nam wiele. Bardzo wiele..

Asd
Asd

Nie zgodzę się z p. Olkowiczem.
Cypryjska liga jest na 14 miejscu wg UEFA na rok 2020. Polska liga na 32.
Dzieli nas 18 lig lepszych od nas.
Zatem pokonanie mistrza Cypru to byłby sukces i to wielki.
Porażka Omonii z Legią byłaby taką mikro sensacją.
Nasz poziom to Lichtensztajn, Słowenia, Armienia, o takie ligi.
W ogóle nie rozumiem jak można lekceważyć ligę cypryjską, przecież dzieli nas do nich przepaść i to wielka jak grand kanion.

Wojtek
Wojtek

Dużo w tym prawdy – bo niestety stadiony, prawa telewizyjne i wartości drużyn nie grają. Nasze miejsce w rankingu UEFA jest zresztą pokłosiem takiego podejścia – że co to jacyś tam Austriacy czy Szwajcarzy. A Cypryjczycy, Słowacy czy Azerowie to już w ogóle ogóry, a mecze wygrają się same. Co roku bajamy o graniu z drużynami z Anglii, Hiszpanii, Niemiec czy Włoch. A weryfikują nas w eliminacjach ekipy dużo słabsze. Może więc pora to zauważyć i zacząć myśleć jak wygrywać z Omonią, a Borussią…

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

1. To nie był mistrz Cypru.
2.Legia jest 3,5 razy bogatsza.
Równie sensowne co porównanie rankingu lig może być porównanie temperatur.

Porucznik Kabura
Porucznik Kabura

W czym Legia jest bogatsza od Omonii? Chyba w trofeach. Bo budżet o bogactwie nie świadczy. PSG nie jest bogatym klubem tylko ma bogatego sponsora. Odejdzie sponsor i klub nawet połowy obecnego budżetu nie wydoli.
A Legia może ma i większy budżet, ale głównie przez rozdmuchane płace.

Pedro
Pedro

I teraz będzie wysyp tekstów, bo każdy z redakcji musi swoje 3 grosze wtrącić… Jakbyście nie mogli zebrać myśli w jednym miejscu… No bo lepsze jest przecież rozdrapywanie ran…
Tak sobie myślę, skoro były narzędzia, dlaczego z nich nie skorzystano? Dlaczego nie wezwano sanepidu, by przed meczem kazał się gościom zawijać? Przecież mniejsi już tak robili, i to skutecznie. No, ale polak musi być mądry po szkodzie… 🙁
A za rok-dwa zaczniemy w rundzie wstępnej z Gibraltarem, San Marino, Kosowem, Andorą… i tam też będą bęcki…? 🙁

Ultimate
Ultimate

Panie Kolego, za rok będzie przynajmniej Liga Europy 2, czyli taka dla niepełnosprawnych, jak paraolimpiada. I tam nasze miejsce… Przecież tu nie chodzi o grę w pucharach… Tu wystarczy tylko: „włącz emocje”. A takowe są nawet w meczu Arka-Korona… Pozdrawiam…

Foo
Foo

Do LE2 też są eliminacje z drużynami pokroju Omonii, a nawet silniejszymi. Wcale nie jest pewne, że w niej zagramy.

Misquamacus
Misquamacus

Ale będzie gdzie spadać z eliminacji LM i LE…

celtu
celtu

Poza być może mistrzem nikt tam nie zagra. Widzisz żeby jakieś Polskie drużyny od trzeciej rundy mogące trafić Tottenhamy i inne takie Bilbao miały szansę?Nawet jeżeli któraś dotrwa jakimś cudem do czwartej,to tam już nie będzie frajerów typu Słowacy,Węgrzy,Chorwaci czy Czesi,z którymi i tak pewnie byśmy dostali bęcki.Tam będą czekać na nasze rankingowo nieistniejące kluby Portugalczycy,Rosjanie,Belgowie,Holendrzy czy Turcy. Jeżeli uważasz że Polskie kluby mają szansę dojść w ogóle do tej rundy i jeszcze przejść zespoły z lig oddalonych od nas o lata świetlne,to naprawdę szanuję twój optymizm.

celtu
celtu

Założę się z tobą że nawet na tej tzw paraolimpiadzie będziemy mieć maksymalnie jednego reprezentanta i będzie to mistrz kraju,bo tak to wszystko będzie ułożone.Mało tego,żeby mistrz Polski dostał się na tą paraolimpiadę będzie musiał przejść dwie rundy czegokolwiek. Jeżeli myślisz że tam jest nasze miejsce to…zeszłoroczny przykład Piasta pokazuje że się mylisz. Jeżeli sądzisz że o tę paraolimpiadę reszta naszych drużyn będzie się bić z San Marino to również jesteś w błędzie. Oni zagrają od pierwszej rundy a zaczną odpadać od drugiej ze Szwedami,Węgrami,Austriakami itd. W trzeciej naprawdę zaczną się ciężary,a do czwartej gdzie będą np Belgowie,Holendrzy,Rosjanie itd, być może poza mistrzem nie awansuje nikt. Wejść tam będzie potwornie ciężko.Patrząc na nasze wyniki obecnie,jeden przedstawiciel raz na 2 lata to maks na co możemy liczyć.

Morświn
Morświn

Tylko, że w czym rzecz? Kiedyś, kilkanaście lat temu, mówiło się, że:
-nie ma boisk, baz treningowych a tym samym wychowanków itd.
-nie ma pieniędzy w polskiej piłce
-nie ma stadionów, infrastruktury
Teraz boiska osiedlowe, orliki są co 2 kilometry, dzieciaki już nie muszą grać jak my kiedyś na piachu, żużlu, asfalcie. Bazy treningowe przy klubach też poszły przecież bardzo mocno do przodu, masa akademii itd. Pieniędzy jest o wiele więcej, wg. transfermarkt obecna wartość drużyny Legii to 34 mln euro a Omonii dla porównania ok 10 mln euro. Stadiony, infrastruktura, nie muszę chyba mówić.
Czemu jest lepiej a jest gorzej? Nie mam absolutnie wrażenia, że polska piłka klubowa poszła jakkolwiek do przodu w stosunku do tego co było te kilkanaście lat temu. Ba, mam wrażenie, że się cofnęła. Skąd, jak, dlaczego? Wytłumaczcie mi to.

Co do Legii – to jak wyglądała wczoraj Legia to nie był przypadek. tak samo jak nie był przypadkiem ledwo wygrany mecz z Rakowem, który nawet w 10tkę fragmentami kontrolował grę, nie był przypadkiem dziadowski mecz z Linfield i tak samo nie był wczoraj eurowpierdol z wczasowiczami z cypru. Jeszcze Strejlau, który pelcie coś, że drużyna musi się zgrać po zmianach transferowych. Jakich kurwa zmianach jak tam nowy na boisku wczoraj to był tylko bramkarz Boruc ! To ejst pierdolona żenada.

Porucznik Kabura
Porucznik Kabura

Chciałbym sprostować. Otóż obecnie jest mniej kasy niż było 5-6 lat temu. Dwa najbogatsze kluby weźmy

TLegia za Leśnego jechała na kredytach ale wydawała ponad 150 mln pln rocznie, Lech zaś dochodził do 85 mln pln rocznie.
Za ostatnie dwa sezony (średnia) wydatki na sezon
Legia: 105 mln pln
Lech: 70 mln pln

Lech cały czas produkuje przyzwoitych graczy, natomiast Legia dopiero oddała Akademię.

Morświn
Morświn

Nie mam dostępu do takich danych, ale wydaje mi się, że na pensje obecnie leci więcej siana niż za Leśnego to raz. A dwa to porównałem sytuacje raczej sprzed 10-15 lat do obecnych lat. Wydaje mi się, że pieniędzy w polskiej piłce jest dużo więcej co widać nawet po transferach gotówkowych wew. ligi. A przecież rok do roku wypuszczamy sporo młodych na zachód za coraz większe pieniądze.

I nie piszę tylko o Lechu i Legii jeśli chodzi o akademię, bo cała liga może mniej spektakularnie, ale jednak dużo bardziej niż kiedyś zainwestowała w szkolenie. Ale i nie tylko klubu, bo głupie orliki, masa świeżych płaskich boisk na osiedlach, masa przecież pozaklubowych akademii piłkarskich dla młodych i maluchów, których popowstawało na pęczki w każdym większym mieście. Gdzie są efekty? One już powinny być widoczne.

Z resztą czy na pewno przyzwoitych? Przyzwoitych na mecze z Podbeskidziem, Koroną, Arką albo Wisłą Płock. A dzisiaj dam se łeb uciąć że te Modery i reszta złotych chłopców z Lecha, „przyzwoitych graczy” będzie się kopać po czołach i męczyć jak sam skurywysyn z potężnymi łotyszami.

az
az

Ty nie patrz na nominalne wartości, bo to tak jakbyś powiedział że skoro dziś się zarabia 3k netto a kiedyś 1,5 to dziś 2x łatwiej jest kupić mieszkanie w Warszawie, a jest trudniej. 22 lata temu dzisiejszy budżet Legii dawałby jej 20 miejsce na świecie. Real Madryt z ok. 100 mln euro przychodu mógł sobie pozwolić na każdego piłkarza na świecie, teraz 2x większą kasą rozporządza Ajax czy Eintracht Frankfurt które się kompletnie nie liczą. Świat ucieka z sezonu na sezon, dużo mniejszy dystans do Europy miała Wisła Kraków mimo że nominalnie Legia dawno operuje od niej większymi pieniędzmi…

Porucznik Kabura
Porucznik Kabura

Ale co ci po Orlikach, Akademiach jak trenują tam ludzie po Kuleszówkach, czyli tacy co byli największymi głąbami i alboo nie mieli innego pomysłu po skończeniu przygody z piłką albo mieli plecy. I ci wszyscy nieudacznicy zajmują się trenowaniem młodzieży w Polsce. Ich metody motywacyjne to:
Po chooja kiwasz?!
Podaj kutasie!
Gdzie biegniesz, zostań na swojej połowie!
Ich warsztat to oglądanie do porzygu meczów na kompie, nauki o taktyce z czasów Bońka i Majewskiego oraz notatki w zeszycie zrobione na stażu w rezerwach jakiegoś profesjonalnego klubu.
A świat poszedł do przodu pojawiły się komputery, wideoanalizy, nowoczesna medycyna ale co z tego, jeżeli ich serca pompują tę samą krew, są mentalnymi potomkami gości, którzy wyniki robili w czasach gdy liczył się przede wszystkim zasób gotówki na kupczenie meczami a taktyka sprowadzała się do „Choona grają” oraz „Parówy do góry i jedziemy frajerów”.

Za Leśnego w sezonie 16/17 Legia ne pensje wydała ponad 90 mln pln. Dzisiaj to ok. 65 mln pln.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

20o3/04 – el. LM:
Wysprzedana (po sukcesach 2002/03) Wisła – Omonia 5-2 i 2-2.

2015/16
Jagiellonia-Omonia 0-0 i 0-1.

2020
Legia (z podobno super transferami Boruca i Kapustki)-Omonia 0-2.

Wiadomo że Cypryjczycy zrobili spory postęp przez te naście lat ale nie aż taki. Po prostu My się zagrzebaliśmy w mule po uszy i nie wyciągamy z roku na rok żadnych wniosków

marcelo80
marcelo80

Można powiedzieć że cała nasza piłka skopana to jedno wielkie bagno. Piłką nożną zarządzają ludzie, którzy pamiętają rzewne lata 70 i 80. Skoro „jakoś się to wszystko kręci” to po co się wychylać? Dzieciaki szkolą trenerzy, którzy też pamiętają lata minionej epoki. Są młodzi trenerzy ale co z tego skoro są przesiąknięci genem szkolenia przez trenerów „z minionej epoki”? Można oczywiście iść dalej, bo nawet jak mamy fajnych młodzieżowców, to nasza polska przaśność i nasze podejście do używek, szybko sprowadza ja do parteru i zatapia w mule i wodorostach. Lewandowski powinien Mirusiowi Trzeciakowi jakiś pomnik postawić, że wolał wybrać hiszpańską przybłędę niż jego. Możliwe że dzięki temu uratował sobie karierę. Bo kto wie, co po roku w Legii by się z nim stało….

Grubszym badz
Grubszym badz

Akurat z wyciaganiem wnioskow u nas jest ok… W kazdym wywiadzie po jakiejs porazce zawsze ktos?wyciaga wnioski

az
az

Dalej nic nie ma poza stadionami. Jakie bazy? Lech i Zagłębie mają bazy, reszta nie ma albo dopiero je tworzy lub kończy jak Legia. Jakie pieniądze? Sufit w Legii to milion euro za transfer wg Miodka, w Lechu 500k euro. 20 lat temu dwa razy więcej od Legii wydawała Hansa Rostock broniąca się przed spadkiem z Bundesligi, a dzisiaj 3 mln za piłkarza wydać potrafił jakiś Heidenheim z 2 Bundesligi. Nie ma żadnych warunków dla oczekiwań jakie tworzą dziennikarze, z takimi można liczyć na farty i nic więcej. To jest nasze miejsce w Europie, taka jest prawda, nie ma co zakłamywać rzeczywistość

Morświn
Morświn

Ale chłopie, obiektywny portal transfermarkt, wycenia wartość piłkarzy Legii na ponad 3 razy więcej niż Omonii, która tą Legię wczoraj bez problemu objechała na wyjeździe. Więc OBIEKTYWNIE Legia ma lepszych (przynajmniej na papierze) piłkarzy niż Omonia. Droższych, zarabiających więcej itp. itd. I to co teraz się dzieje to nie ejst ansze miejsce w Europie, bo mamy i potencjał i pieniądze i bazę piłkarzy dużo większą niż takie Czechy czy Słowacja.

Porucznik Kabura
Porucznik Kabura

Bo tam te wyceny robią tak samo jak robią statystyki w choojowych ligach w Football Managerze. Lokalsi za pół darmo wyceniają wg widzimisię.

celtu
celtu

To nie jest prawda. Przy obecnych płacach i budżetach,Polska liga jest pomiędzy miejscem 10 a 20. Nijak nie widzę potencjału finansowego na miejsca 30-40. Prawda jest taka że płacą u nas niewspółmiernie dużo do tego gdzie jesteśmy i z kim przegrywamy. Średnia płac w Sampdorii to jakieś 400tys euro. Przypominam że kilku piłkarzy Legii zarabia,bądź zarabiało na podobnym poziomie. W Lechii Sobiech przytulał 300tys Euro,a budżet na płace w Gdańsku wynosił w zeszłym sezonie 5mln Euro! W Lechii która nic nie wygrywa i która od święta awansuje do preeliminacji. Możecie wierzyć w te bzdury wypływające ze środowiska,że Polska piłka jest biedna i chodzi w dziurawych skarpetach.Tacy Szwedzi by srali ze szczęścia gdyby Polskie kluby zaczęły im oferować angaż,a to co robią z nami w 21 wieku kluby Szwedzkie to hardcorowy gang bang. Wszyscy ze środowiska chodzą i pierdolą zapytani o Czechów że aaaaa o Slavii nie gadajmy bo tam jest gruba kasa z Chin. Ale o Pilznie który rozpierdalał system za małą kasę nikt z tych biedaków już nie wspomni…
Nakręciłem się a zmierzam do jednego. Kasa w Polsce jest ogromna,w porównaniu do tego w jak czarnej dupie jesteśmy

3maj
3maj

Noi potem zdziwienie, że młody kopnie 2 razy prosto i już ucieka z ligi. Po co ma się tu kopać po czole? Od kilku lat to samo. Ktoś tam wygrywa ligę, ale poza lokalsami nie ma to znaczenia. Przyjeżdżają chłopaki i okazuje się, że wcale nie mają zamiaru klęknąć przed panami piłkarzami. Zdziwieni panowie piłkarze dowiadują się, że na Cyprze czy innej Mołdawii też „umiom” kopnąć piłkę i nawet jeszcze do niej dobiec i nawet świrusowe przesunięcie kalendarza nie pomogło i w sierpniu nasze drużyny mogą się skupić na lidze.

Adam
Adam

Wczoraj też tak myślałem… Jak można przegrać z Omonia Nikozja na tym etapie?! Dzisiaj na spokojnie podchodzę do tego i wiem, że wczoraj najlepsza drużyna 14tej ligi w Europie wygrała z najlepszą 32ej ligi w Europie. Ja rozumiem, że każdy się łudzi co roku w lipcu i sierpniu, ale na jakiej podstawie my uważamy, że Legia była faworytem tego meczu? To nie ma żadnych podstaw. Na takim jesteśmy poziomie, na jakim gramy od 5 lat w pucharach. Koniec, przykro mi.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Niczego nie rozumiesz. Ograna w Europie (ostatnio, prawda, eurowpierdolami) i bogatsza Legia z przegrywa z biedną, przeciętną Omonią.
Omonia korzysta z rankingu nabitego przez innych, tak jak słabe polskie kluby miały korzystać z rankingu nabitego przez Legię. Nie korzystają. Legia nie nabija.

Bartek
Bartek

chciałbym żeby mi ktoś udowodnił, że problemem polskiej piłki klubowej nie jest nadmiar pieniędzy. nasze nieszczęście polega na tym, że jako blisko 40 mln, relatywnie zamożne, społeczeństwo generujemy takie przychody z transmisji telewizyjnych plus pieniądze samorządowe i Skarbu Państwa, że zarobki piłkarzy w topowych klubach ESA można nawet porównać z dolnymi polówkami tabeli ligi np. belgijskiej, austriackiej, a nie wiem czy nie włoskiej nawet. jak w takich warunkach młody chłopak zarabiający 80-100k miesięcznie i będący królem Warszawy (Poznania, Gdańska, Białegostoku, Krakowa, etc.) ma chcieć się stąd wyrwać np. do Duisburga czy innego Leverkusen nawet za 200k na miesiąc czy więcej? po co? kilka jednostek o największym talencie i predyspozycjach mentalnych będzie chciało pójść szlakiem Lewego, ale to pojedyncze przypadki. reszcie jest dobrze, doskonale wręcz, byle tylko te durne puchary w sierpniu odhaczyć i jest spokój.

Porucznik Kabura
Porucznik Kabura

A to doły Jupiler Ligue czy Serie A grają w LE czy LM? Jojczyć można do upadłego. Ale ten krul Warszafki czy Poznania wyjedzie do średniaka belgijskiego czy włoskiego i dostanie 4-5 razy więcej.
Czemu muszą Ukraińcy w Wawie pracować za 3 tys pln? Bo Polakowi za mniej niż 5 tys pln się nie kalkuluje.

Bartek
Bartek

tylko 7 piłkarzy Atalanty Bergamo (1/4 finału LM!) zarabia powyżej 1 mln euro rocznie, Artur Jędrzejczyk w Legii 0,8 mln….. dlatego do średniaka belgijskiego się nie wybierze, bo po co.

Porucznik Kabura
Porucznik Kabura

Otóż to! Taki paradoks. Z jednej strony płacą za dużo a z drugiej za mało.
I już wyjaśniam. Polska nie stoi Lewandowskimi tylko Furmanami i Łukasikami. A tych interesuje tylko sianko. Jak dostaną 500-600 tys euro w PL to raczej nikt im więcej w poważnych ligach nie da, bo to szrot. Lecz gdy zarabiają 200-300 tys euro to znajdzie się sporo frajerów co im da nawet i 1 mln euro.

celtu
celtu

To nie jest prawda. Linetty w Sampie ma 350tys. Bereś około 300. W Skali Polskiej ligi takie pieniądze są jak najbardziej do ugrania. W Europie średniaki bądź zespoły z aspiracjami do bycia średniakiem topowym piłkarzom płacą ponad milion. I pisząc topowi nie mam na myśli pięciu takich grajków tylko jednego,maksymalnie dwóch. Jeden czy dwóch kolejnych dostaje pomiędzy 600 a 800,a cała reszta jedzie na pensjach które są w Legii czy innej Lechii Gdańsk. Tak się sprawy mają. Nie jesteśmy biedni tylko niegospodarni.

sprzęgło
sprzęgło

Jesteśmy dziadami i piłkarskimi kelnerami, nasze miejsce jest i będzie po reformie w UEFA Conference League, a i to tylko jeśli uda się zakwalifikować.
III liga rozgrywek europejskich, eurokartoflisko – to nasz sufit.

skttr
skttr

to już Ci mogę napisać, że się nie uda. W FM20 są już te rozgrywki zaimplementowane wg zasad UEFA i widziałem, jakich przeciwników trafiają tam zespoły z Polski. Jest grubo, drużyny z TOP10 lig to na porządku dziennym w eliminacjach. Już widzę w myślach, jak Cracovia dzielnie walczy z Bilbao czy innym Hoffenheim..

celtu
celtu

Obyś się nie pomylił. Raz na dwa lata jak zobaczymy tam jeden Polski klub będzie naprawdę wydarzeniem. Zapamiętaj te słowa

Porucznik Kabura
Porucznik Kabura

Panie Olkiewicz porównanie totalnie bez sensu.

Eddy’ego przekręcono. Lechii nie przekręcono.

25eb695246_o_moj_boze.jpg
michał
michał

jeżeli dla dziennikarzy zawodnicy którym nigdzie nie wyszło,nawet w rezerwach,emeryci z nadwaga i nazwiskiem sprzed kilkunastu lat maja byc wzmocnieniem na lige mistrzów -to nie dziwmy się ,że nasza piłka idzie na dno….sorry ale wy tez tworzycie obraz polskiej piłki,zero fachowości i trzezwego spojrzenia na rzeczywistość-czytałem na tym portalu ,że legia zrobiła super wzmocnienia…tzn-sprzedała młodych zdolnych chłopaków a kupiła gości którym nigdzie nie wyszło-ale kurwa może u nas odpali…….

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

W sumie mogli się wczoraj wstrzymać z tym artykułem o transferach bo po wczorajszym meczu wyszło to śmiesznie z deczka 😀

Porucznik Kabura
Porucznik Kabura

Omonia 23 meczów 13-7-3 bramki 34-13
Legia 37 meczów 21-6-10 bramki 70-35

Omonia grała przeciwko APOEL (LE w 2 ostatnich sezonach) oraz AEK (LE 18/19). Przeciwko komu grała Legia? Piastowi i Craxie co wyrżnęły ryjami na pierwszych płotkach.
Legia jest i była cienka jak sik węża i zapomnijmy o fartownym występie w LM. 3 razy w 10 sezonów udało się Legii wejść do LE i dwa raz wyjść z grupy. (Vice) Mistrzowi Polski. Przez kierwa 10 lat! Czyli w połowie przypadków było w czapkę i lizanie lodów przez szybę.

Jan24
Jan24

Racja. Tylko co w takim razie powiedzieć o pozostałych klubach. Im łącznie przez ostatnie 9 lat udało się awansować do grupy LE aż… 1 raz

Porucznik Kabura
Porucznik Kabura

No cóż, szambonurki niestety.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Boruc był jedynym jasnym punktem?! Chyba tylko Luquinhas (do momentu jak mu nerwy nie zaczęły puszczać) i trochę Kante nie zasługują na falę pomyj. To byli jedyni gracze którym widać że się chciało.
Nowy zaciąg Legii fantastyczny – zwłaszcza Kapustka zrobił niesamowite wrażenie na obserwatorach.
Zresztą w ogóle radziłbym przestać zwracać uwagę na suche nazwiska a patrzeć kto jak się prezentuje na boisku, bo jak widać u nas ludzie są niewolnikami nazwisk i myślą że jak mistrz polski sprowadzi pakiet 40-letni Boruc i nie grający od 4 lat na poważnie Kapustka, to będzie lekiem na wszystkie bolączki. Nie będzie.

Mnie osobiście najbardziej rozsierdzają nawet nie te kolejne suche wyniki tych wtop na arenie europejskich eliminacji a ich styl.
Po Vukoviciu co prawda wiele się nie spodziewałem, ale wczoraj widziałem drużynę kompletnie bezjajeczną. 30-parolatkowie z mistrza Cypru mieli więcej chęci/sił/kondycji do biegania od młodych łebków po 20 lat, grających w Legii.
Dowolne kluby z Czarnogóry, Armenii, Macedonii, Azerbejdżanu w meczach z naszymi pucharowiczami grają po prostu lepszą piłkę, nawet takie drużyny potrafią lepiej wymieniać piłkę na jeden kontakt, wygrywać indywidualne pojedynki czy po prostu mają chęć zagrać ofensywnie. A to są elementarne rzeczy w piłce, które wpaja się już od juniora. Dlatego nie dziwi mnie że potem trener słowackiego średniaka mówi że gramy w pucharach archaiczny futbol.
To kunktatorstwo które przechodzi u nas na naszym podwórku w Europie nie ma racji bytu, nawet na najniższym szczeblu rozgrywek. Te wszystkie filozofie Stokowców, Probierzy, Vukoviciów czy nawet tego Fornalika są boleśnie weryfikowane.
Bronienie kurczowe wyniku jak do końca meczu jest jeszcze z 40 minut, albo bronienie 0-0 (bo i takie rzeczy widziałem i to wcale nie z jakimiś tuzami) kończy się potem zazwyczaj jakimś farfoclem albo babolem jak to co zrobił bramkarz Piasta rok temu z BATE. Minimalizm w futbolu nie popłaca. No chyba że jesteś maszynką jak Grecja’2004 i masz do tego naprawdę furę szczęścia.
Nadmierne oszczędzanie i oglądanie każdej złotówki – wpływające po części bardziej na transfery „z” niż „do” klubu, naturalnie też tutaj nie pomagają. Pieniądze koniec końców i tak się przeżre (nasze kluby to lubią), a poziom sportowy znów szczebelek leci w dół.

dyneck
dyneck

Jest gorzej niż rok temu – wtedy chociaż Piast nawiązał równa walkę z BATE czyli do pewnego czasu etatowym uczestnikiem LM i odpadł w sumie przez farfocle (nie tak w sumie) starego Słowaka w bramce.
Teraz Legia w dwóch meczach granych u siebie potrafiła jedynie strzelić bramkę amatorom z Irlandii Półniocnej i to dopiero wtedy kiedy Ci grali w 10.

Szakal
Szakal

Transfer Zbozienia 31 letniego z Arki do Płocka to jest całe podsumowanie polskiego futbolu, 30 młodych czeka żeby być w tej 18stce meczowej, ale nie…. agentura, danza kuduro

XardasKSP
XardasKSP

Po prostu Polska liga mimo zuzywania pokaznych ilosci kapitalu stoi w miejscu i sie nie rozwija a moze nawet i sie zwija. Potem wychodza takie kwiatki ze ludzie pisza o tym ze liga Cypryjska jest 14sta. Ale akurat Omonia ma duzo mniejszy budzet od CWKSu oraz zostala Mistrzem Cypru bo przerwano sezon sa tam mocniejsze druzyny. Wiec pocieszaja sie wszyscy ze to taka dobra liga.

A jak ktos pisal prawde i porownal lige Azerbejdzanska czy Wegierska do naszej odrazu bylo wielkie oburzenie. To sobie popatrzcie Qarabag rozstawiony spokojnie ogrywa Sheriffa tak tego wlasnie Sheriffa ktorego kiedys spotkal CWKS i napisal kolejna karte fascynujacej historii A jeszcze lepiej Ferencvaros na wyjezdzie ogrywa Celtik 2-1 oraz awansuje dalej.

No rzeczywiscie jak mozna porownac te ligi….. tamci juz chyba wychodza powoli powyzej poziomu CWKSu.

Przeciez jakby CWKS (jako rozstawiony Qarabagu wylosowac nie mogl) wylosowal Ferencvaros to by sie nie skonczylo na meczacej sie Omonii (szczerze mimo ze nie lubie CWKSu bylem przygotowany na odwrotny scenariusz czyli meczacy sie CWKS wygrywajacy po jakims karnym lub farfoclu tudziez czerwonej dla rywala ewentualnie ciagnacy do karnych gdzie Boruc pokaze ze potrafi bronic). Ferencvaros by pokazali jaka jest roznica miedzy Wegierska liga oraz Ekstraklasa.

Oni 2-0 powiezli Mistrza Szwecji….. a tutaj ludzie nadal mysla ze gdzie takim Wegra czy Azerbejdzanowi do naszej Ekstraklasy. Najpierw trzeba sie obudzic w jakim miejscu znalazla sie Ekstraklasa a potem zaczac sie uczyc od Wegrow, Azerow, Bialorusinow etc. jak wydawac pieniadze. Inaczej jak beda wszyscy zyc w przekonaniu ze tamte ligi to ogorki to ciagle beda wszyscy zdumieni skad ten oklep.

Aleksandar Wymowkovic - genialny strateg
Aleksandar Wymowkovic - genialny strateg

Z ta 14 liga to jest tak jak z Atromitosem – tez grecja jest wyzej a udalo sie ich ograc. Omonia tez byla do ogrania tylko nie z tym trenerem. Omonia to slaby zespol ale ma trenera ktory taktycznie madrze to rozegral, dal sie Legii wyszumiec, wiedzial ze oni beda atakowac 1 polowe ale nie za bardzo to umieja robic. Wiec oddal im pilke i dal sie wyszumiec i wypompowac fizycznie. W 2 polowie juz Omonia czesciej atakowala az przyszla kartka i po meczu. My mowimy co roku o „wzmocnieniach” Legii a sa to wzmocnienia ale na 32 lige w europie bo nie na puchary.

XardasKSP
XardasKSP

Ale jak widac wszedzie sie tym tlumacza ze 14 liga tylko wlasnie to nawet nie ich najmocniejsza druzyna przypadek sprawil ze nie dograno sezonu i np. APOEL nie byl w miejscu Omonii.

Ferencvaros z nizej sklasyfikowanej ligii od Cypryjskiej by rozwial wszelkie watpliwosci ze nalezy cos drastycznie zmienic. Bo tutaj beda o sedziowaniu o mocnej lidze o pechu opowiadac. Jak i tak maja odpasc mogliby wylosowac teoretycznego ogorka (wedlug Polskiego mniemania ze liga Wegierska czy Azerska to gdzie im do Ekstraklasy) a praktycznie dobra druzyne. Wtedy by nie bylo pitolenia ze mocna liga ze pech. Bo druzyna ktora 2-0 wlozyla Mistrzowi Szwecji i potem ograla Celitc pewnie by zgniotla CWKS w takim stopniu ze zrozumieliby ze jednak nalezy zaczac sie uczyc od takich Wegrow czy Azerow lub Bialorusinow zamiast sie smiac a potem narzekac ze pech ze sedzia etc.

PS. Nie zebym CWKSowi dobrze zyczyl ale reszta Polskich klubow by mogla sie czegos nauczyc i cos wreszcie osiagnac. Bo coz to za atrakcja ze CWKS odpada z Luksemburgiem, Moldawia, Cyprem etc. itd. jesli reszta zbiera potezny euro oklep to nie ma sie z czego smiac mozna tylko sie zalamac patrzac na poziom Ekstraklasy. Wesolo to by bylo jakby reszta chociaz pare rund przeszla z pozadnymi rywalami.

Jak np. GTS Wisla odpadla z Vålerenga a Dyskobolia wyeliminowala Manchester City to bylo wesolo. Ale tylko dlatego bo ktos pokazal ze jednak da sie i to nie cala liga a dany klub zebral euro oklep.

Aleksandar Wymowkovic - genialny strateg
Aleksandar Wymowkovic - genialny strateg

XardasKSP – widziales mecz Ferencvarosu? na pewno nie. Oni oddali 2 celne strzaly na bramke Celtiku i strzelili 2 gole jeden z dystansu drugi laga na szybkiego czarnego napastnika ktory wykonczyl. Celtic oddal okolo 25 strzalow w tym meczu, prowadzil gre i dominowal. Bez przesady z tym Ferencvarosem. To ekipa porownywalna do Legii i Omonii. 3 albo 4 polka europejska. Jak Ferencvaros wejdzie jakimscudem do ligi mistrzow to moga dostac dwucyfrowke.

Marek
Marek

Dosadne spostrzeżenie ,cóż z eurowpierdolu Legii ,jakiż to wesoły moment ,kiedy wszystkie inne polskie kapele dostają oklep również?!Ciszej tam nad tą trumną

zenek_ze_wsi
zenek_ze_wsi

Poziom polskiej ligi i polskich drużyn to jedno, a mentalność i podejście do pucharów to drugie. Rutkowski miał trochę racji mówiąc o presji z czego na tym portalu śmiano się gdzieś ok. tydzień temu. Polskie drużyny wychodząc na boisko w pucharach, są obsrane po pachy już w szatni. Nie łudźmy się, większość zawodników czyta w internecie artykuły takie jak ten, czytają to również trenerzy i na meczach pucharowych są jak sparaliżowani. Tak jak ten student, który powtarza już drugi raz rok, większość egzaminów przeszedł w „komisach”, to nawet jak się w miarę przygotuje, trema doprowadza go do tego, że nie może wydukać nawet tego co umie. I to jest przypadek wczorajszej Legii gdzie i trener i zawodnicy są tak wystraszeni, że nie są w stanie pokazać nawet połowy tego na co ich stać. Dzisiejsza Legia to nie jest drużyna na miarę fazy grupowej LM, ale tez na pewno nie jest drużyną do odpadnięcia na tym etapie. Stygmat corocznych eurowpierdoli doprowadza jednak do tego, co widzieliśmy wczoraj wieczorem.

Amber mozart
Amber mozart

Gdzie autor widział Legię rozkręcającą się z meczu na mecz jak całą rundę finałową męczyli bułę?

skttr
skttr

Oto kwintesencja polskiej patopiłki – podejścia do gry na zasadzie, że „styl się nie liczy”, że murarka, laga, kontra i jakoś to będzie:

Legia Vuko w pucharach zagrała 10 spotkań – z Gibraltarem, Kuopio, Atromitosem, Rangersami, Linfield i teraz z Omonią. Strzeliła w tych meczach SIEDEM bramek, oddając nierzadko po dwa celne strzały na mecz, lagując jak wczoraj bo przecież „styl się nie liczy”. Siedem bramek w 10 spotkaniach w czasie których siedem meczów rozegrali z drużynami z obrzeży poważnego futbolu, mając tak naprawdę jednego w miarę silnego przeciwnika (Rangers). Nie jest zatem przypadkiem, że jesteśmy na 32. miejscu w Europie. Co z tego, że przejdziesz jakichś słabeuszy po fatalnym meczu (jak Legia z Linfield), skoro wystarczy tylko trochę bardziej ogarnięty przeciwnik na poziomie umiejętności i zdecydowanie lepszy taktycznie i potem wyłapujesz wpierdol jak Legia wczoraj. Jakie takie granie „na wynik” daje ci szanse w kolejnych rundach, kiedy trafisz już na kozaków i to ty będziesz musiał właśnie swoim wypracowanym stylem gry próbować równać do umiejętności przeciwnika? Nie są przypadkiem wyniki Salzburga, OL i Atalanty w pucharach, to tylko wynik tego, że te drużyny o o wiele słabszych kadrach znalazły sposób na granie z silnymi, i to nie chowając się za podwójną gardą, tylko grając aktywnie w piłkę. Lagowanie i pochwała takiego grania wprost prowadzi do wyników, jakie mamy w pucharach teraz, jest tego przyczyną. Gra w piłkę nie może polegać na tym, że prostacko kopiesz byle gdzie na dużego z przodu, jedyne co „umiesz” w ofensywie to dośrodkowania i SFG. W piłkę trzeba grać, a nie liczyć, że duży się przepchnie, nasz technik w drużynie coś tam ustrzeli, a może jedna kontra wleci, bo poza tym to laga, laga i jeszcze jedna laga, bo trzech podań po ziemi nikt wymienić nie potrafi, nie mówiąc już o zakładaniu pressingu czy budowaniu akcji od bramki.

Do tego obrazu dokładają się kibice, dziennikarze i całe środowisko niestety. W Polsce jest aktualnie są dwie, może trzy (jeśli liczyć też Górnik) drużyny, które próbują nowocześnie grać piłkę i co najważniejsze, im to wychodzi.
Pierwsza to Raków, ignorowany bo nowy w Eklasie i dość biedny, małomedialny, o ograniczonych możliwościach, a mimo to robiący wyniki grubo ponad piłkarski stan posiadania.
Druga (najbardziej jaskrawy przykład) to Lech, który gra obecnie najładniej w Polsce, ma swój styl, próbuje grać nowoczesną piłkę, a nie kopać się po czołach jak reszta ligi, a na którego wynik rzutuje niestety bardzo wąska kadra. I praktycznie żaden dziennikarz nie napisze dobrego słowa o tym, jak gra Lech kiedy idzie mu dobrze, tylko przy potknięciach kręci bekę, robi z niego memiczny twór, wytyka pustą (lol) gablotę. Zamiast zachęcać innych do podążania tą drogą robi się z nich przegrywów, przykleja gębę porażki.

Tak niestety to się toczy w polskiej patopiłce, gdzie wyszydza lub ignoruje się tych, co próbują cokolwiek zmienić na plus, a hołubi się lagowanie wg polskiej szkoły trenerki w stylu Probierza, Stokowca, Vukovica i innych. A potem zdziwienie, że w pucharach wpierdol za wpierdolem.

Tomek
Tomek

7 bramek w 10 spotkaniach w większości z półamatorami to jest haniebny wynik, nadający się na napisanie osobnego artykułu. O żadnym z tych spotkań nie można napisać, że bramkarz rozgrywał mecz życia, a atak pozycyjny to laga na dawidka, czyli kwintesencja polskiej myśli szkoleniowej.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Mimo wszystko odliczyłbym te mecze z Kuternogiciem na szpicy. Trzeba w końcu mieć jakieś standardy 🙂

Porucznik Kabura
Porucznik Kabura

Atalanta: budżet ponad 150 mln euro
Salzburg: budżet ponad 110 mln euro
Lyon: budżet ponad 120 mln euro
Legia: budżet ok. 25 mln euro
Lech: budżet ok. 15 mln
Cracovia: budżet ok. 13 mln euro
Wybierz niepasujące elementy

Za ostatnie 5 sezonów LM
95% uczestników ma budżety powyżej 100 mln euro. 92% ćwierćfinalistów ma budżet powyżej 250 mln euro. Żaden z finałowej dwójki nie miał budżetu poniżej 800 mln euro.

Konrad
Konrad

Mistrz Polski odpada z ligi mistrzów już 3 dni po poprzednim finale

Placzul
Placzul

Wincyj państwowych piniyndzy dla tej nyndzy.

Bede Go Zjad
Bede Go Zjad

1. Okuliści dziękują Legii. Ból oczu u pacjentów powraca tydzień w tydzień.
2. Legia 2019 = Legia 2020 = Legia 2021 = Legia 2022 itd. Hajsy w PL obecnie mogą być tylko na transferach a nie grupach LE (o LM zapominamy już całkowicie). Granie kilkoma młodymi, sezon lub dwa i wypad w świat za 4-8 mln euro. To jest w tym momencie kierunek Legii, Lecha, Zagłębia i dojdą jeszcze inni. Dotarcie do grupy LE to jest kosmos więc trzeba markować, że wszystkim zależy a potem „cóż byliśmy lepsi ale mecz się nie ułożył” albo „przeciwnik postawił trudne warunki”. Jak zarobią przez parę lat na młodych to może kiedyś uda się wyjąć następnego Meliksona czy Dude i podbijać kasę z kolejnych młodych o 0,3 mln euro za mecz w LE.
3. Vuko opowiada, że wyrównany mecz z przewagą Legii ale on z ośmieszeniem już jest na Ty więc nie ma skrupułów żeby opowiadać takie farmazony. Skoro powiela błędy z poprzedniego sezonu to tego gościa nie powinno się brać na serio. Startować na 60% to może taka Francja na MŚ a nie Legia. Vuko to trener ligowy a nie pucharowy. Mozolne rozpędzanie, wliczone 10 porażek w sezonie, mocny finisz i MP – wielkiej magii tu nie ma. Lech Lechia i Piast jak zwykle wyłożą się same gdzieś po drodze.
4. Istotą gry jest strzelanie bramek. Z Kante i Pekhartem to można postrzelać do kaczek na pegazusie.

Dziś będzie miło obejrzeć Lecha bo podrażnieni wtopą w Lubinie zagrają jak trzeba czyli stłamsić, rozbić, nie dać żadnych szans. Reszta to gwarantowany ból oczu.

Aleksandar Wymowkovic - genialny strateg
Aleksandar Wymowkovic - genialny strateg

Dzis sie szykuje 2 odpadniecia na 3 mozliwe.

Mowijakjest
Mowijakjest

Moim zdaniem głupotą jest myśleć, że skład który grał tak fatalnie w zeszłym sezonie, „wzmocniony” szrotem, dla którego sufitem była druga liga belgijskia, ma jakieś szanse na poważne granie, szczególnie gdy rywalem jest drużyna ze znacznie lepszej ligi niż nasza. Ile Legia strzela bramek w eliminacjach pokazują statystyki ostatnich lat. To wszystko jest minimalizm, na fuksie po obrzydliwej grze. Skład jest słaby, trener bez warsztatu, transfery śmieszne, a pycha większa od sufitu Bayernu. Nasza liga to gówno i cieszenie się, że dwójkowy uczeń w klasie z upośledzonymi dziećmi jest najlepszy powoduje potem zderzenie ze ścianą.

Walek
Walek

Nakładanie presji smiac mi się chce przecież to są zawodowcy zarabiający ogromne pieniadze patrząc na poziom polskiej kopanej o 3x za dużo a później się słucha Rutka ze kibice i dziennikarze nakładają presje to jak kibic nie może wymagać i później mamy takie euro wypierdole jak miodzio i Piotruś sobie wytłumaczenie znaleźli i spokojnie myślą sobie my robimy wszystko dobrze co oni od nas chca

pep
pep

Wincyj wynagań dotyczących pięknych stadionów zamiast szkolenia młodziezy i trenerów. Wincyj przepłacania piłkarzyków (porównajmy się z Czechami, Słowacją czy nawet…Szwecją). Idziemy dobrą drogą, tako rzecze Rudy.

Murphy
Murphy

SOrry, ale jeśli ktoś wierzył w IV rundę dla LEgii, jeszcze przed meczami eliminacyjnymi, to jest zwyczajnie ciężkim frajerem.
Owszem, wczoraj znów stał się cud i wyleciały dwa zespoły które w zasadzie nie powinny wylecieć, co dawało Legii ewentualne rozstawienie w trzeciej rundzie i co dawałoby ewenutalną czwartą.
Ale przed losowaniem choćby pierwszej rundy, nie było absolutnie żadnych przesłanek na to że Legia awansuje do rundy czwartej, czy do play off jak kto woli.

Czytałem te teksty u Was na weszło o wzmocnieniach Legii, o tym że została królem polowania, i kręciłem z niedowierzaniem głową. W te brednie o wzmocnieniach mogły uwierzyć tylko spierdoliny umysłowe zaczadzone racami. Bo Legia się zwyczajnie nie wzmocniła. A co najwyżej uzupełniła braki, i trochę osłabiła dwóch ligowych przeciwników.
A do tego śćiągnęła do grania gościa który od lat czterech w poważną piłkę nie grał, i wypluła go II liga belgijska.

To co wystarcza na naszą zasraną ekstraklasę, przestaje już w zasadzie wystarczać na II rundę eliminacji LM, i ledwo ledwo wystarcza na pierwszą.

O ile jeszcze przed startem eliminacji realnym scenariuszem był dla mnie scenariusz w którym Legia odpada z el LM w III rundzie, i awansuje do fazy grupowej LE wygrywając jeszcze jeden mecz. To teraz i tego nie jestem pewien.

No ale nawet jak odpadną. Zaraz zacznie się liga, i komentatorzy różnej maści będą piać z zachwytu. Nie tylko nad Legią. Bo przecież to śmierdzące gówno trzeba klientom jakoś wcisnąć.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Oni z tego żyją, z tych kliknięć, z gównoburz na forach że „Kapustka cienki a Boruc gruby”. Wielu twórcom i odbiorcom zaburza to potem odbiór faktycznej rzeczywistości, a jesteśmy piłkarsko w ostatnich latach dziady kalwaryjskie i szybko się to nie zmieni.

dshshcnz
dshshcnz

https://najwiekszekursykuponow.blogspot.com/ – Trafili wczoraj 61 kurs i skan na blogu! trafilem z nimi wczoraj 10 tys, maja kupon na dzis polecam!

Przecwelony Szeliga Przez Omonię
Przecwelony Szeliga Przez Omonię

BUHAHAHA a wieśmistrz14 zachwycał się akademią i transferami typowy janusz dzban kibic cweli

Criticball
Criticball

Prasa wieszczyła – nie będzie batów!
Wszak pokonała Legia Bełchatów!

Criticball
Criticball

Artur Boruc to bardzo dobry bramkarz. Ale ma jeden feler – ma kłopoty z oderwaniem się od pasa startowego, niczem samolot transportowy Rusłan. Przyznać jednak trzeba, że jak już się oderwie, to leci…

Murphy
Murphy

Jedno trzeba przyznać. Boruc wczoraj zrobił co mógł. Albo nawet więcej, żeby Legia nie przegrywała już w drugiej połowie.

Edvaldo
Edvaldo

Wiecie jaki jest prawdziwy powód tych klęsk naszych klubów w ostatnich latach ? To proste. Oni są po prostu słabi i to jest właściwie główny powód. Legia i tak za moment będzie ogrywać równie słabe lub jeszcze słabsze zespoły z naszej ligi ale na europejskie puchary jest za słaba podobnie jak reszta naszych klubów . Właściwie to nic tutaj nie gra. Szkolenie nie istnieje bo ci młodzi piłkarze ze szkółek klubowych którzy grają w pierwszej jedenastce są przeraźliwie mierni i beznadziejni pod każdym elementem piłkarskiego rzemiosła. Zero techniki , zero motoryki ,zero pomysłu,zero dryblingu i często zero kondycji . Zwracałem wczoraj uwagę na Karbownika. Ja rozumiem ze on jest młody, ma 19 lat ale w tym wieku wypadałoby prezentować jakieś podstawowe umiejętności techniczne. A jemu prościutko lecąca piłka łatwa do przyjęcia odskakuje od nogi na około od pół metra do metra.Bronić nie potrafi tylko biega chaotycznie i bez pomysłu. Slisz będący na pozycji gdzie powinien rozgrywać pozbawiony kompletnie również techniki i wyobraźni. Kompletnie zero umiejętności dryblingu. Porażka. Szkolenie młodzieży stoi u nas na coraz niższym poziomie co zresztą widać po wynikach naszych młodzieżowych reprezentacji co mieliśmy okazje obserwować w ostatnich 6 latach.

Transfery ,skauting ? Moim zdaniem obecnie zupełnie nie istnieje w naszych klubach. Dużo wyższy poziom skautingu był w naszej lidze jeszcze jakieś 15 -18 lat temu. Trafiali się wtedy piłkarze pokroju Kalu Uche , Cantoro ,Olisadebe ,Chinyama,Marcelo,Mijailovic itp . znalazłoby się ich jeszcze sporo. którzy prezentowali dobre umiejętności techniczne , potrafili być kreatywni i i na ich grę można było nieraz z przyjemnością popatrzyć. Dzisiaj cała zbieranina zagranicznych grajków z naszej ligi nie są warci absolutnie tej wymienionej piątki . Zobaczcie na Omonie. Klub który ma budżet 3 razy mniejszy od Legi ( Omonia budżet 10 mln euro, Legia budżet 34 mln euro ) miał w podstawowej jedenastce chyba samych zagranicznych zawodników. Ale każdy z nich prezentował o klasę lepszą technikę i motorykę niż zagraniczni piłkarze Legii typu Mladenovic który na 2-3 sekundy przed podyktowaniem karnego stracił piłkę bo się po prostu wywrócił przed piłką po czym była groźna sytuacja i podyktowany karny.. To świadczy o kiepskim poziomie sprawności tego piłkarza a nie jakiemuś przypadkowi . Zauważyłem ze nasze kluby obecnie bardzo chętnie ściągają graczy głównie z bałkanów oraz takich krajów jak Estonia, Litwa gdzie poziom od lat stoi na tak samo niskim poziomie sportowym jak 10,20 czy 30 lat temu. . Przecież taki przeciętny brazylijczyk z 2 ligi brazylijskiej będzie prezentował wyższy poziom niż nawet najlepszy gracz z ligii estonśkiej czy litewskiej. Z koli z ligi np. serbskiej którą można uznać za w miarę solidną (16 miejsce w rankingu UEFA) nasze kluby wyciągają graczy z raczej przeciętnych tamtejszych klubów ze środka lub dolnej części tabeli którzy nie łapią się tam do pierwszej drużyny i są często zbyt drodzy jak na swoje umiejętności. Kompletnie odpuszczono rynek brazylijski,argentyński czy afrykański gdzie jak widać po Omonii jak i innych klubów z Cypru,Azerbejzaniu czy Kazachstanu że można tam dalej ściągnąć solidnego piłkarza za małe pieniądze którzy biją poziomem zagranicznych grajków grających w naszej lidze.

Najgorsze ze znowu czytam wywiady które polegają jak zawsze na wiecznym owijaniu w bawełnę i tworzeniu kolejnych złudnych nadziei . Dzisiaj np. Pan Andrzej Strejlau stwierdził żeby poczekać bo za rok Legia w tym składzie personalnym ”być może” zagra lepiej. Rozbawiają mnie takie opinie ,ponieważ za rok jeśli taki Kapustka ,Juranović czy ktoś inny będzie błyszczał w tej tandetnej lidze to zaraz zapewne sprzedadzą ze 2-3 zawodników ,znowu jakiś innych kupią i znowu z kolei będzie usprawiedliwianie że są nie zgrani itp.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Mądrego i miło poczytać. Do tego zestawu odnośnie młodych graczy dołożyłbym jeszcze brak chłodniejszej głowy (np. Sliszowi wczoraj w końcówce się ewidentnie styki przepaliły).
Moim zdaniem też nie możemy patrzeć, że jak się pootwierało szkółek dla łebków jak grzybów po deszczu to nagle nam nowy Lewandowski wyrośnie. Wiadomo, że jest na to większa szansa że na pewnym etapie się takiego potencjalnego „Lewandowskiego” nie przegapi, ale od dziecka do gotowego produktu piłkarskiego jest daleka droga pełna wielu różnych zależności i trochę szczęścia. Nic nam bowiem ze szkółek gdzie dzieci uczą starzy wf-iści albo niespełnione nadzieje futbolu które zakotwiczyły piłkarsko w jakichś okręgówkach a nie mają żadnej merytorycznej wiedzy o szkoleniu. Inna sprawa – rodzice – nie każdy ma w domu drugiego Lewego albo nawet Rafała Boguskiego i nie ma co dziecku na siłę kazać chodzić i grać bo taka się moda zrobiła -> a z takimi przypadkami w szkółkach też można się spotkać i weź potem wytłumacz rzeczowo rodzicowi że z jego pociechy piłkarza nie będzie bo już teraz to widać.
Co do tych transferów ludzi z ciekawych zakątków to cóż. Widocznie nasi pseudo managerowie nie mają takich rejonów w swoich notesach. Mają za to pełno przehajpowanego przez zaprzyjaźnionych dziennikarzy ligowego dżemiku ze sztucznie wywindowanymi cenami. No i lenistwo. Po co mam jechać na jakąś dziurę w brazylijskiej dżungli oglądać gracza jak mam kilku innych pod ręką z notesu poczciwego managera z którym współpracuję.
Jak mnie nie stać na pensję tego Gwiazdowicia to mi zawsze miasto coś dołoży, bo przecież tak wspaniale reklamujemy nasz region piłką nożną:D
Stare oklepane pierdololo dziennikarzy pozostawiam bez komentarza. Oni po prostu muszą coś gadać żeby gadać.
Punktem „0” do przeprowadzenia radykalnych zmian był czas po klęsce Legii z Dudelange. Nie zrobiono nic od tego czasu, więc osobiście przestałem się łudzić że to w najbliższym czasie zacznie w jakikolwiek sposób lepiej hulać.

Porucznik Kabura
Porucznik Kabura

Dodam, że budżet APOEL to jakieś 24-26 mln euro, czyli tyle co Legii, stać ich na transfery za 6-7 mln euro rocznie (3 mln za Savica), a grają w LM i LE w miarę regularnie (w 2012 zagrali w 1/4 LM). To jak to robią na Cyprze? Mniej płacą piłkarzom?

Edvaldo
Edvaldo

Legia ma nawet trochę wyższy budżet niż Apoel bo 34 mln euro . Kwestia wydawanych pieniędzy na jednego gracza to jeszcze inna sprawa. Nie czytałem o transferach Apoelu ale skoro wydają 3 mln na jednego gracza to prawdopodobnie wolą wydać więcej kasy i mieć jednego dobrego piłkarza niż wydawać po 300-600 tysięcy za 8-9 graczy ( w obecnych czasach coraz ciężej o dobrego grajka w tej cenie) z których często ledwie dwóch nadaje się do jakiegokolwiek gry ale co najwyżej przeciętnym poziomie a reszta która nie nadaje się do niczego odsprzedawana jest za jeszcze mniejsze pieniądze a nieraz sami odchodzą za darmo. W ten sposób klub traci w ciągu jakiś 2 lat w sumie kilka milionów i niewiele z tych transferów ma. Grecy około 20-25 lat temu kiedy mieli jeszcze porównywalne budżety do naszych klubów robili podobnie jak Apoel ze woleli kupić gracza za około 2-4 mln ale dobrego i gwarantującego na wstępie jakiś poziom . Jak widać bardzo dobrze na tym wyszli bo to też liga na wyższym poziomie niż nasza z której często od tamtego czasu jakiś zespół gra w lidze mistrzów nie wspominając o Lidze Europy .

Inna sprawa że u nas są tak słabi skauci ze powierzyć im zadanie sprowadzenia jakiegoś dobrego gracza za 2-4 mln to ogromne ryzyko łatwej utraty dużych jak na nasze warunki pieniędzy. Pamiętam jak Lechia dostała od jakiegoś zagranicznego sponsora kupę kasy na transfery. Było to już ładne parę lat temu. Naściągali pełno słabych piłkarzy z których prawie nikt nie nadawał się do gry. Sponsor potem już nie wykładał tyle pieniędzy. Tyle że tam też ściągano bardzo dużo piłkarzy ale każdy kosztował tanio bo wlasnie po 200-600 tysięcy.. Skoro jednak nie udało się trafić nawet 2 dobrych grajków spośród kilkudziesięciu transferów a było ich spokojnie ponad 20 -dziescią w ciągu może póltora roku ,nawet jeśli byli tak tani, to jednak nie świadczy dobrze o naszych skautach bo jednak 4-5 solidnych powinno się trafić a tam praktycznie nikt się nietrafił. Prawie same niewypały transferowe.

Kolejna kwestia do poziom trenerów. Oto cytat trenera Legii z konferencji prasowej sprzed miesiąca : ”Ostatni transfer wyniósł nas 1,5 mln euro i w przypadku Bartosza Slisza, to są to najlepiej wydane pieniądze w historii klubu. Najtańszy transfer, jaki można by sobie wyobrazić. Jestem w 100% przekonany, że wszyscy już niebawem to zobaczą. Nie potrzebujemy żadnych Robertów Carlosów czy Mbappe, tylko takich zawodników, których uznajemy, że mogą nas wzmocnić, sprawić, że zrobimy kolejne kroki. Bez wzmocnień nie będziemy się rozwijać.”

Po pierwsze nie wiem jak można oceniać dopiero co sprowadzonego zawodnika za najlepszy transfer w historii klubu i za tak nie małe pieniądze . Zresztą na razie gra kiepsko. Druga jednak sprawa to te zdanie o tych Carlosach i Mbappe. Czytając to co on mówił na tej konferencji mam wrażenie ze trener ten nie ma zielonego pojęcia o piłce nożnej i nie jest poważny. Zresztą zawsze jak widziałem z nim konferencje to sposób wysławiania się bardzo kiepski . Tak trochę jakby wziąć pierwszego lepszego Janusza spod sklepu na trenera. Niestety dużo u nas nierozgarniętych trenerów. Jak porówna się ich wypowiedzi z przeciętnymi trenerami z przeciętnych lub solidnych zespołów z Europy to widać dużą dysproporcję pod każdym względem. Po prostu z naszych trenerów ligowych wylewa się już z samych wypowiedzi mizerność ,mizerność i jeszcze raz mizerność. Można usnąć na ich jałowych konferencjach.

Nic w piłce u nas dobrze nie działa. Jedynie że są ładne stadiony ale poziom gry stał się jeszcze gorszy niż było to nawet 8 czy 10 lat temu. 32 miejsce w rankingu UEFA niemalże idealnie odzwierciedla siłe naszej ligii a to ze prezes ekstraklasy mówi ze ranking nic nie znaczy bo mamy ładnie opakowaną ligę z ładnymi stadionami i z dobrymi finansami chyba sobie stroi żarty i pomylił chyba daty jeśli chodzi o datę prima aprillis. To jest niesamowite jak przerózni działacze,prezesi, dyrektorzy itp mydlą oczy kibicom.

tapo
tapo

Jak dbasz tak masz

andrzelika drzoli
andrzelika drzoli

Gdyby w Polsce miszczem zostawał zespół który gra najlepiej , a nie ten , który jest z Warszawy i dzieki temu pomagaja mu sedziowie , to szansa na LM znacznie by wzrosła .

andrzelika drzoli
andrzelika drzoli

gdyby w Polsce mistrzem zostawał zespół ,któremu nie pomagaja sedziowie , to szanse na LM znacznie by wzrosły .

Szymon
Szymon

Redakcja niech najpierw zacznie od tego, że Legia nie jest najlepsza w Polsce. Po prostu co sezon sędziowie ją ciągną do tytułu. Legia to taki poziom sportowy jak reszta ligi, a liga jest niestety słaba. Jedynie w czym Legia góruje nad resztą do budżet i mniemanie o sobie i to ją gubi. A z tym budżetem to w dodatku jest tak że faktycznie jest on najwyższy, ale co z tego skoro i wydatki są najwyższe a i długi też pewnie jakieś są. Omonia miała budżet jakoś 3- 4 razy mniejszy i wygrała.

raxobob927
raxobob927

Google płaci teraz od 17488 USD do 23500 USD miesięcznie za pracę online w domu. Dołączyłem do tej pracy 2 miesiące temu i zarobiłem 21540 $ w pierwszym miesiącu na tej pracy. Mogę powiedzieć, że moje życie zmieniło się – całkowicie na lepsze! Sprawdź, co robię
http://www.netprofit10.com

Weszło
21.09.2020

Czy Tomas Huk wreszcie okaże się wzmocnieniem Piasta?

Zastępowanie czołowych zawodników bez większej szkody dla drużyny to ostatnimi czasy specjalność Piasta Gliwice. Waldemar Fornalik po sezonie mistrzowskim potrafił utrzymać zespół w czołówce polskiej ligi, mimo że stracił kilka kluczowych ogniw. Tego lata musi ponownie dokonać tej sztuki, ale początek rozgrywek wskazuje, że na niektórych pozycjach może być z tym problem, szczególnie w tyłach. […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Jagiellonia skorzysta na pucharach Piasta?

Zakończenie ligowego weekendu nie musi być wcale smutne. A kiedy na boisko wychodzą piłkarze Jagiellonii, w której meczach w tym sezonie padło już 13 bramek, na pewno tak nie będzie. W dodatku Jagiellończycy mierzą się z Piastem Gliwice, czyli naszym eksportowym klubem, więc emocje będą gwarantowane. A my spróbujemy coś na tym ugrać w Totolotku! […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Wilczek strzela Brondby, Przybyłko z dubletem, szalony weekend w Championship | STRANIERI

Weekend bez bramek Polaków? Takiego od dawna już nie uznajemy. Do gry wróciły już wszystkie najsilniejsze ligi świata, włącznie z Bundesligą i Serie A, więc na boiskach mamy coraz więcej biało-czerwonych akcentów. Powody do uśmiechu są jednak zwykle takie same, bo każdy się spodziewa, kto błysnął w ten weekend w Europie i na świecie. Niemniej […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

PRASA. Michniewicz bliski poprowadzenia Legii

W poniedziałkowej prasie: Czesław Michniewicz blisko Legii Warszawa, historia Mateusza Klicha prowadząca go do goli w Premier League, pochwały dla Górnika Zabrze, krytyka dla Legii, echa konfliktu Kucharski-Lewandowski. Zapraszamy na prasówkę. PRZEGLĄD SPORTOWY Po 22 latach Górnik Zabrze wygrał na Legii, którą może przejąć trener Czesław Michniewicz. Czarne chmury zbierały się nad Vukoviciem od jakiegoś […]
21.09.2020
Weszło
20.09.2020

Pewna wygrana Juventusu w debiucie Pirlo, koszmarny kiks Bereszyńskiego

Andrea Pirlo może nie wszedł do środowiska trenerskiego razem z drzwiami i futryną, ale na pewno nie zasiał ziarna wątpliwości, czy nadaje się do tego zawodu. Udanie zadebiutował jako szkoleniowiec Juventusu, który nie miał najmniejszych problemów z pokonaniem Sampdorii. Niestety, swoją cegiełkę do tej porażki dołożył Bartosz Bereszyński. Polski obrońca długo – w porównaniu do […]
20.09.2020
Hiszpania
20.09.2020

Ligowy falstart Realu Madryt

Widzieliśmy już tyle meczów tego typu… Jedna drużyna, murowany faworyt, od pierwszej minuty bawi się piłeczką. Tu jakiś drybling, tam jakaś klepka, po stracie zazwyczaj od razu pressing i odzyskanie kontroli. Ale czy piłkarze tworzą jakiekolwiek groźne sytuacje? No nie, minuty mijają, blok defensywny rywali się przesuwa, w poczynania faworyta zaczyna się wdawać pośpiech oraz […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

Ręka Trałki nie była ręką Boga. Lech wyszarpał wygraną w derbach

25 lat czekania na derby Poznania i jeśli mamy być szczerzy, po dzisiejszym meczu nie poczuliśmy żalu, że ta przerwa była tak długa. Od starcia Lecha z Wartą oczekiwaliśmy znacznie więcej, oczywiście głównie ze strony gospodarzy. „Kolejorz” zaliczył najmniej jakościowy występ w tym sezonie, ale paradoksalnie właśnie w nim zgarnął pierwszy ligowy komplet punktów. Wartę […]
20.09.2020
Anglia
20.09.2020

Wydaj miliony na nowych napastników, trzymaj w bramce Kepę

Żeby wyliczyć wszystkich błyskotliwych zawodników ofensywnych Chelsea, musielibyśmy zaangażować obie dłonie, a i tak mogłoby to nie wystarczyć. Już w okresie transferowej smuty klub zdołał dostarczyć paru ciekawych piłkarzy, głównie ze swojej słynnej Loan Army. Tammy Abraham, Mason Mount czy Christian Pulisic ciągnęli wózek w ciężkich czasach, więc w nagrodę w minionym okienku otrzymali pierwszorzędne […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

LIGA MINUS: Górnik miażdży Legię, Vuko na wylocie?

Jak co kolejkę zapraszamy was na szaloną podróż wraz z szalonymi podróżnikami. Tym razem w świat Ekstraklasy zabiorą was Wojciech Kowalczyk, Leszek Milewski, Jakub Białek i Paweł Paczul. Jest o czym gadać! Legia dostała w trąbę, mówi się, że Vuković może wylecieć, Lech wygrał derby. No to wio! 
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

Pożegnanie Bohara w meczu do kotleta

Jeśli chodzi o pierwszą połowę meczu Zagłębia z Cracovią, to chcemy wam powiedzieć, że to było całkiem udane lato, może nie tak ciepłe jak dwa lata temu, ale też dużo nie padało i można było korzystać z pogody. Pojeździć na rowerze, popływać, zjeść loda czy pograć w cymbergaja w nadmorskim kurorcie, zapijając kolejne punkty piwkiem […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

„Wsiadłem w karetkę i wyjechałem ze stadionu”. Patologia w Olimpii Elbląg

Dzieje się, dzieje w II lidze i nie dzieje się dobrze. W Olimpii Elbląg doszło do niezłej patologii. Zaczęło się od tego, że pseudokibice przeprowadzili rozmowę motywacyjną z piłkarzami klubu po przegranym meczu z Bytovią, którą łagodzić próbował trener Łukasz Kowalski. I niestety – za kolejny cel pseudofani obrali sobie jego. W konsekwencji kolejny mecz […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

Korona grała, Górnik strzelał. Beniaminek lepszy od spadkowicza

Strzały na bramkę? 20:3 dla Korony. Bramki? 2:0 dla Górnika. Kielczanie zostali kolejną ofiarą beniaminka z Łęcznej, który do ligi wchodzi w kapitalnym stylu. Owszem, ekipa Macieja Bartoszka była najpoważniejszym rywalem Górnika, jednak nie zmienia to faktu, że bilans: trzy mecze, dziewięć punktów i zero straconych bramek, wygląda lepiej niż solidnie. Nie byłoby tego sukcesu, […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

LIVE: Derby Poznania. Na papierze pogrom. Na boisku wyrównany mecz!

Siemanko! Niedziela, popołudnie, Ekstraklasa, a więc także nasza relacja LIVE. Dziś Ekstraklasa serwuje nam dwa mecze. Na start – Zagłębie Lubin kontra Cracovia. Na papierze to spotkanie ma wszystko, by było ciekawe. Zwłaszcza, że Cracovia jest podrażniona po dwóch wpadkach z beniaminkami i chce zdobyć wreszcie jakieś punkty na plus (bo ujemne już nadrobiła). Później […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

Andrea Pirlo z wymarzonym debiutem? Juventus zaczyna sezon

Sampdoria Genua. Co przeciętny polski kibic wie o tym klubie? Ach, grali kiedyś z Legią. No i to ci od Linetty’ego i Bereszyńskiego. A właściwie już jednego z tej dwójki, bo były pomocnika Lecha zameldował się już w Torino. Między innymi dlatego Juventus nie powinien mieć dzisiaj problemów ze spraniem rywala. Przed Andreą Pirlo okazja […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

Czy Warta Poznań strzeli kiedyś gola w Ekstraklasie?

Warta Poznań nie tylko nie strzela goli, ona nawet nie tworzy sobie zbyt wielu okazji bramkowych. I co więcej – nie jest to stan, który nas jakoś wyjątkowo zaskoczył. O ile w pierwszym meczu z Lechią Gdańsk udawało im się jeszcze coś wykreować, o tyle w dwóch kolejnych spotkaniach Zieloni ewidentnie grali na bezbramkowy remis. […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

Timo Werner poprowadzi Chelsea do zwycięstwa z Liverpoolem?

„The Blues” kontra „The Reds” czyli ligowy klasyk w Premier League. Na takie spotkania długo się czeka, choć akurat w tym sezonie niekoniecznie znalazło to swoje zastosowanie, bo przecież mamy dopiero drugą ligą kolejkę. Niemniej szykuje nam się ciekawe starcie, bo wzmocniona Chelsea potrzebuje trampoliny, żeby lepiej wejść w sezon. Zresztą przekonujące zwycięstwo przyda się […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

Turysta Remy, leniuch Stolarski, czyli krótka rzecz o kompromitacji

To będzie opowieść o dwóch takich, co skompromitowali się z Górnikiem Zabrze. Pierwszy bohater maczał palce przy trzech bramkach przyjezdnych z Zabrza, prezentując całą gamę niekompetencji. Od złego ustawienia, przez krycie na radar, po pilnowanie pustej przestrzeni. Dosłownie wszystko, co tylko najgorsze może zrobić obrońca, wyłączając samobója. Drugi bohater zaś pokazał, że jest niezwykle konsekwentny […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

Z Wojciechowskim do Barcelony, trałkowanie i pirania Leo. Sceny z kariery Łukasza Trałki

Ojciec zabierał go na mecze Stali Mielec, Józef Wojciechowski zabierał go prywatnym samolotem na El Clasico. Razem z Paulinho pokonywali w Pucharze Polski zawsze groźny Start Otwock. Poznał od środka szalony świat Antoniego Ptaka, zapisał się w ligowym kolorycie trałkowaniem, w Lechu poznał rozegrał więcej meczów niż Czesław Jakółcewicz czy Teodor Anioła. Łukasz Trałka od […]
20.09.2020