post Przemysław Michalak

Opublikowane 22.08.2020 11:09 przez

Przemysław Michalak

Uros Korun po pięciu sezonach odszedł z Piasta Gliwice i wrócił do Słowenii, zasilając szeregi Olimpiji Ljubljana. 33-letni stoper od dłuższego czasu nastawiał się, że to już koniec jego pobytu przy Okrzei, choć był trochę rozczarowany, że nawet nie podjęto z nim rozmów na temat nowego kontraktu. Czasu w Polsce nie stracił. W pierwszym sezonie został wicemistrzem, a dwa ostatnie sezony to mistrzostwo, trzecie miejsce i powołania do reprezentacji, o której przestał już myśleć. Rozmawiamy z nim o tym, co było i co jest teraz. Kiedy dotarło do niego, że raczej nie zostanie w Piaście? Dlaczego wrócił do ojczyzny, choć wcześniej nie brał tego pod uwagę? Z czego jest dumny za ostatni sezon? Jak wyjaśnić sensacyjne mistrzostwo Słowenii dla NK Celje? Jakim piłkarzem jest Stefan Savić, który przeszedł z Olimpiji do Wisły Kraków? W jaki sposób koronawirus utrudnia dziś życie jego drużynie? Zapraszamy. 

Gdyby nie koronawirus, byłbyś teraz w Chinach lub Japonii? Na początku roku twój agent nie ukrywał, że masz stamtąd propozycje.

Trudno powiedzieć. Miałem latem kilka ofert i w końcu podjęliśmy decyzję, że wracamy do Słowenii i przechodzę do Olimpiji Ljubljana. Myślę, że to najlepsze wyjście dla mnie i mojej rodziny. Sam koronawirus nie był aż tak dużym problemem. Nadal były jakieś sygnały z Azji, ale musiałbym jeszcze trochę poczekać, żeby coś się wyklarowało. Również ze względu na najbliższych wolałem wszystko wyjaśnić szybciej, żeby już spokojnie móc grać i trenować.

Mówiłeś nam w lutym, że w kontekście dalekiego wyjazdu czekałaby cię z żoną poważna analiza, bo to nie byłaby łatwa decyzja.

W razie czego żona z dziećmi na pewno pojechałaby ze mną. Gdzie bym nie zagrał, tam byłaby moja rodzina. Skoro jednak musiałbym czekać przez kolejne 2-3 tygodnie nie mając żadnej pewności, że finalnie cokolwiek się wydarzy, wolałem iść do Olimpiji. Dostałem w niej kontrakt na dwa lata z opcją przedłużenia o rok, co dla piłkarza w moim wieku ma spore znaczenie.

Pozostanie w Polsce było realne?

Mógłbym zostać, ale nie w Gliwicach. Piast nie prowadził ze mną żadnych rozmów na temat przedłużenia umowy. Parę innych klubów się odezwało, spędziłem jednak w Piaście tyle lat, że nie chciałem iść do jakiejś słabszej drużyny. W Słowenii nie walczyłem jeszcze o najwyższe cele, a w Olimpiji dostaję taką możliwość.

Czułeś się rozczarowany faktem, że Piast nawet nie próbował cię zatrzymać?

Rozczarowany może nie, ale na pewno byłem zaskoczony. To chyba lepsze określenie. Mniej więcej już cztery miesiące temu wiedziałem, co się wydarzy latem. Mogłem się nastawić, że nie zostanę w Piaście. Jeśli mogę być w jakimś kontekście rozczarowany, to w takim, że za mną i drużyną super sezon, mieliśmy najlepszą obronę w lidze, grałem wszystko, a nawet nie rozpoczęto negocjacji. Nie dano mi możliwości, żebym się określił. Nie ukrywam jednak, że gdyby Piast zaoferował mi tylko roczny kontrakt, to powiedziałbym „nie”. Zależało mi na dłuższej umowie i stabilizacji.

W klubie powiedziano ci jasno, że nie przedłużycie kontraktu czy po prostu panowała cisza, z której można było wszystko wywnioskować?

Jakoś cztery miesiące temu dyrektor sportowy Bogdan Wilk pogadał ze mną dwie czy trzy minuty. Mówił, że teraz mamy ważne mecze, ale generalnie są zadowoleni i chcą, żebym został. Takie ogólne rzeczy, nic wiążącego. No i później… nic się nie działo, żadnych sygnałów z klubu. Po ostatnim meczu podaliśmy sobie ręce i usłyszałem, że widzimy się za 14 dni. Ale za 14 dni to już wygasał mi kontrakt. Tak jak jednak mówiłem, byłem przygotowany, że nadchodzi czas na odejście. Nie byłem spanikowany na zasadzie „o kurczę, i co teraz?”.

Z Piastem rozstałeś się w zgodzie?

Tak, bez wzajemnego żalu czy coś takiego. Po ostatnim meczu mieliśmy kolację dla całej drużyny, pogadaliśmy, że super sezon, wszystko fajnie, ale o kontrakcie nie było ani słowa. Dzień przed pierwszym treningiem w nowym sezonie zadzwonił do mnie trener Waldemar Fornalik i zapytał, czy na nim będę. Został mi wtedy jeszcze dzień do końca kontraktu. Odpowiedziałem, że to nierealne, wszystko już się wyklarowało i odchodzę. Trener odpowiedział, że jak będę kiedyś w Gliwicach, musimy się spotkać i jeszcze raz pożegnać. I tyle.

Jeśli chodzi o kwestie sportowe, w ostatnim sezonie oglądaliśmy Urosa Koruna w najlepszym wydaniu?

Tak. To był mój najlepszy sezon w Piaście. Byłem konsekwentny, utrzymywałem miejsce w składzie. Czułem zaufanie trenera, a to bardzo ważne dla zawodnika. Nawet gdy mógł zakładać, że latem odejdę, nadal na mnie stawiał. Za to mu dziękuję. Wiadomo, że zawsze można grać lepiej, ale uważam, że za mną bardzo dobry sezon.

Czułeś presję związaną z tym, ile od ciebie zależało? Musiałeś najpierw zastąpić odchodzącego Sedlara, a potem stać się liderem defensywy po poważnej kontuzji Czerwińskiego.

Nie czułem. Od razu, gdy Sedlar odszedł, wiedziałem, że trener będzie teraz na mnie mocniej liczył. Odczuwałem pozytywne nastawienie z jego strony. Mam satysfakcję, że nawet bez Kuby Czerwińskiego, który wypadł praktycznie na całą jesień, daliśmy radę. Czy grałem z Malarczykiem, czy z Hukiem, przeważnie stanowiliśmy monolit. Ale nie ma co ukrywać: po powrocie Kuby była inna historia. Zawsze powtarzałem, że z nim gra mi się najłatwiej. Super chłopak i super piłkarz.

Gdyby rok temu Sedlar przedłużył kontrakt, ciebie w Piaście pewnie już byśmy nie oglądali.

Tak by to wyglądało. W sezonie mistrzowskim występowałem rzadko, a jak już pojawiałem się na boisku, nie czułem, że mogę zostać w składzie na dłużej. Nie było takiego zaufania, które miałem przez ostatni rok. Gdyby Sedlar został, ja na pewno bym odszedł.

Gdy rozmawialiśmy w lutym, mówiąc o swojej przyszłości zdawałeś się rozważać tylko warianty zagraniczne. Brałeś wtedy w ogóle pod uwagę powrót do Słowenii?

Nie zakładałem takiego scenariusza, miałem inne plany. Ale tak jak mówiłem, jak przyszło co do czego, oferta Olimpiji okazała się najlepsza i najbardziej konkretna. Podjęcie tej decyzji było łatwe. Dzwonił do mnie trener, dzwonił dyrektor sportowy. Wiedziałem, że mocno tam na mnie liczą. Do domu mam teraz 20 minut jazdy samochodem. Córka od września idzie do pierwszej klasy i wiemy, że nie będzie musiała zmieniać szkoły za rok. To był bardzo ważny czynnik.

Pytam, bo pamiętam, co mówiłeś pół roku temu. Nie ukrywałeś, że liga słoweńska nie jest zbyt atrakcyjna dla zawodnika, że często brakuje otoczki, a problemem takiego klubu jak Olimpija jest uzależnienie od osoby właściciela. Milan Mandarić w każdej chwili mógłby odejść i pojawiłyby się duże zawirowania.

Z niczego się nie wycofuję, ale mówiłem o lidze jako całości, nie o Mariborze czy Olimpiji. To inna półka i inne realia niż pozostałe słoweńskie kluby. Warunki kontraktu mam naprawdę dobre, będę zarabiał więcej niż w Piaście. Dostałem zapewnienie, że pan Mandarić nigdzie nie zamierza odchodzić, że klub z dnia na dzień nie znajdzie się na lodzie i ma zagwarantowane stabilne funkcjonowanie. Olimpija to obok Mariboru największy klub w kraju, gra tutaj to też duża sprawa.

W ostatnim sezonie obu gigantów pogodził jednak twój były klub NK Celje, który niespodziewanie sięgnął po mistrzostwo.

Totalne zaskoczenie. To co najmniej taka sama sensacja, jak mistrzostwo Polski dla Piasta. Celje od dawna kręciło się w górnej części tabeli, ale nikt na nich nie stawiał w kontekście tytułu. Skorzystali ze słabego finiszu Olimpiji, która nie wygrała czterech ostatnich meczów i braku konsekwencji Mariboru, któremu przytrafiały się serie gorszych występów. Podobnie jak my w Gliwicach, chwilami Celje miało też dużo szczęścia i efekt końcowy przerósł oczekiwania wszystkich.

Olimpija w ostatniej kolejce mierzyła się właśnie z Celje i gdyby wygrała, sięgnęłaby po mistrzostwo. Skończyło się jednak remisem 2:2.

Oglądałem ten mecz, były zwroty akcji. Celje to młoda drużyna, ma kilku zawodników, którzy wystrzelili w tamtym sezonie i wszystko idealnie się zgrało. Podobnie było w Piaście. Parę meczów przed końcem sezonu już wiedziałem, że raczej nikt inny nie zdobędzie tytułu.

Sądzisz, że to jednorazowy wystrzał czy Celje może znów walczyć o najwyższe laury?

Będzie o to bardzo trudno. Jak mówiłem, w zespole wyróżniło się kilku młodych, a w Słowenii takich zawodników przeważnie szybko się sprzedaje, żeby przeżyć. Sądzę, że z Celje będzie tak tamo. W środę grają swój pierwszy mecz w eliminacjach Ligi Mistrzów [rozmawialiśmy we wtorek, Celje wygrało 3:0 z Dundalk, PM] i zapewne potem zacznie się wyprzedaż.

W Olimpiji spotkasz kilku kolegów, którzy grali w Polsce: Romana Bezjaka, Maticia Finka i Ante Vukusicia, który w Olimpii Grudziądz niedawno okazał się niewypałem, a w ostatnim sezonie został królem strzelców słoweńskiej ekstraklasy. Jak to wyjaśnić?

Przed przyjściem do Olimpii miał dużo problemów zdrowotnych, długo nie grał. Rozmawiałem o nim z Patrykiem Królczykiem, który był z Ante w Grudziądzu, a rok temu wziął go Piast. Mówił, że Vukusić nie zdążył odbudować się fizycznie, ciągle widać było, że ma zaległości. Dopiero w Olimpiji odżył, rozegrał super sezon i na pewno ma jeszcze ambicje, by pójść wyżej. Na razie jednak jest z nami i wierzę, że nadal będzie mocno pomagał zespołowi.

Z Finkiem i Bezjakiem grałeś w Ekstraklasie.

Tak, znamy się już długo. Fink jest świetnym zawodnikiem, ale też dopadały go kontuzje. Ostatnio grał w Domżale, a teraz wrócił do Olimpiji. Kontrakt podpisywaliśmy tego samego dnia. Jestem przekonany, że będzie z niego równie dużo pożytku co w czasach Cracovii, w której grał naprawdę dobrze. Byle zdrowie mu dopisywało.

Stefan Savić – co możesz o nim powiedzieć? Tego lata zamienił Olimpiję na Wisłę Kraków i to chyba z jego transferem kibice „Białej Gwiazdy” wiążą największe nadzieje.

Widziałem go w kilku meczach w telewizji. Szybki zawodnik, potrafiący grać jeden na jeden, praktycznie każda akcja przechodzi przez niego. Myślę, że okaże się dużym wzmocnieniem Wisły.

Po powrocie do Słowenii czujesz, że masz inny status niż przed wyjazdem?

Sporo się przez tych pięć lat zmieniło. W Gliwicach trzykrotnie stawałem na podium, z czego raz na najwyższym stopniu. Wreszcie zauważył mnie selekcjoner, w ubiegłym roku regularnie dostawałem powołania. Ludzie tutaj znają polską ligę, śledzą ją i na pewno jestem postrzegany inaczej przez dziennikarzy i kibiców. Ekstraklasa wiele mi dała.

Jak u was wygląda sytuacja z koronawirusem? Widzę, że w poprzednim sezonie liga też wróciła do gry i zdołała finiszować.

Obecnie niestety nie jest najlepiej. Przebywam teraz na kwarantannie, tak jak cała Olimpija. Przed startem ligi mieliśmy badania i trzy wyniki okazały się pozytywne: u dwóch młodych i jednego fizjoterapeuty. Już ósmy dzień siedzę w domu, więc został niecały tydzień do końca. Trenuję jak mogę i czekam na rozwój wypadków. 22 sierpnia powinniśmy grać pierwszy mecz w lidze, ale pewnie nam go przełożą i dadzą trochę czasu, żeby nadrobić zaległości. Nie będzie go w eliminacjach Ligi Europy. 27 sierpnia mamy spotkanie z Vikingurem Reykjavik, a kwarantannę zakończymy kilka dni wcześniej. W praktyce odbędziemy może ze dwa czy trzy normalne treningi i trzeba będzie grać. Trudna sytuacja, zwłaszcza że latem w zespole zaszły duże zmiany, przyszło wielu nowych zawodników. Nie wiem, jak to wyjdzie. Uważam, że musimy iść śladem tych krajów, w których izolowani są tylko zakażeni, a reszta normalnie funkcjonuje. Inaczej ten sezon potrwa trzy lata, nie będzie to miało sensu.

Żegnasz się z Polską, ale zakładam, że jakieś kontakty pozostaną.

Na sto procent. Spędziliśmy w Gliwicach pięć wspaniałych lat. Nie chodzi mi tylko o piłkę, ale również codzienne życie. Dobrze się w tym mieście czuliśmy, to był nasz dom, mamy tam wielu przyjaciół. Każdego lata podczas urlopu zamierzamy zaglądać na Okrzei. Będziemy przypominać synowi, gdzie się urodził, córka zostawiła w Gliwicach znajomych. Polska pozostanie ważną częścią naszego życia.

To może Olimpija wylosuje jakiś polski klub w tym sezonie?

Mam nadzieję, że trafimy na Piasta, byłoby super!

rozmawiał PRZEMYSŁAW MICHALAK

Fot. FotoPyK/Newspix

Opublikowane 22.08.2020 11:09 przez

Przemysław Michalak

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 4
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
cilib35663
cilib35663

Zacznij zarabiać 90 $ / godzinę, aby pracować online z domu przez kilka godzin każdego dnia … Otrzymuj regularne płatności co tydzień … Wszystko, czego potrzebujesz, to komputer, łącze internetowe i trochę wolnego czasu … Więcej informacji tutaj. .. http://www.netprofit10.com

qdlaty81
qdlaty81

Profesjonalizm jak chuj, najpierw nasciemniali a potem nawet nie pozegnali

MC.77
MC.77

Do Koruna na bank nikt w Piaście nie ma pretensji.Wywiązywał się z swoich zadań nadzwyczaj dobrze, zwłaszcza po ubytku najlepszego zawodnika w defensywie.Najlepszym potwierdzeniem tego jest powołanie do reprezentacji swojego Kraju.W Polsce napewno nikt nie powie że był zagranicznym szrotem ,czy odbierał miejsce młodym Polakom.To nie ta klasa zawodnika.W Piaście napewno go będą wszyjscy dobrze wspominali!!!

Thiago
Thiago

Kibicuje Piastowi, ale sposób w jaki żegnają swoich zasłużonych zawodników pozostawia wiele do życzenia… To jak potraktowali Pietrowskiego to wstyd dla klubu, historia z Kaszowskim też bardzo dziwna, teraz to rozstanie z Korunem tez jest dalekie od poprawnego. Szkoda bo takie rzeczy tez mają wpłym na postrzeganie klubu.

Weszło
24.11.2020

Rozmawialiśmy między sobą: kurde, jak to możliwe, że tych punktów nie ma?

– Graliśmy osiem meczów, mieliśmy dwa punkty. Ale czy graliśmy słabo? Nie, mieliśmy dobre spotkania, tylko nie strzelaliśmy bramek. Taka jest piłka. Wczoraj nie zagraliśmy najlepszego meczu w sezonie. To nie był jakiś nasz super mecz. Ale była koncentracja w defensywie, do tego byliśmy skuteczni i jest zwycięstwo. Tak to jest. Możesz grać bardzo, bardzo […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Szymonowicz: – Futbol uratował życie 90% piłkarzy

– Jestem zdania, że futbol uratował życie 90% piłkarzy. On jest przepustką dla znacznej części zawodników do lepszego życia. Ja mam 25 lat i gdybym miał to wszystko stracić, byłby problem, żeby się odnaleźć i musiałbym pokombinować – mówi szczery Dawid Szymonowicz z Cracovii w ankiecie „Weszło z Butami”. Zapraszamy na zapis naszej rozmowy. Zanim […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Krzysztof Stanowski – Dziennikarskie Zero #2

Co w drugim odcinku „Dziennikarskiego Zera” Krzysztofa Stanowskiego? – Włodzimierz Szaranowicz i Adam Małysz – Marcin Najman, życie i twórczość – Bayer Full i brudne, chińskie majteczki – Hipokryzja Stanowskiego. Zapraszamy! 
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Boniek: Wybrałem opcję spokojną, czyli Jurek dalej prowadzi kadrę

We wtorkowej prasie Zbigniew Boniek mówi o reprezentacji i selekcjonerze, Gergo Lovrencsics wspomina pobyt w Lechu, Dominik Furman opowiada o pobycie w Turcji, a Ivi Lopez nie ukrywa swoich dużych ambicji.  PRZEGLĄD SPORTOWY Rozmowa ze Zbigniewem Bońkiem o Jerzym Brzęczku i ostatnich wydarzeniach wokół reprezentacji Polski. (…) Piłkarze narzekali na kiepski styl już w trakcie […]
24.11.2020
Weszło
23.11.2020

Jagiellonia uczy skutecznego piętnowania amatorki

To Ekstraklasa, tu się może zdarzyć dużo, ale umówmy się, że ramy przyzwoitości wskazują, że nie masz prawa wygrać, jeśli odwalasz kompletną amatorkę. Jeśli kompletnie debilnie ustawiasz mur, zostawiając dwóch niekrytych przeciwników na siódmym metrze, jeśli nagminnie tracisz piłkę na własnej połowie, jeśli zaskakuje cię długa piła chwilę po starcie drugiej połowy, jeśli nie wyciągasz […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Wtorek w Weszło.FM – Liga Mistrzów, magazyny, Ekstraklasa

Liga Mistrzów, Ekstraklasa… Wtorek zapowiada się ciekawie, więc i z Weszło.FM nudzić się nie będziecie. Mamy dla was dzień pełen emocji: rozmowy z ekspertami, piłkarzami i nasze autorskie programy podsumowujące ligę angielską oraz niemiecką. Co jeszcze? Sprawdźcie naszą ramówkę. Wtorek standardowo zaczniemy od „Dwójki bez sternika”! O poranku budzić was będą Maja Strzelczyk i Marcin […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Jak nie bronić rzutów wolnych? Warsztaty Wisły Płock

Stałe fragmenty gry. W futbolu coraz więcej od nich zależy. Pada z nich coraz więcej bramek. Cały świat analizuje, jak się ustawić, jak bronić, generalnie: co zrobić? Wisła Płock chyba jest aż do przodu ze zmianami, ewidentnie ktoś tam dostał cynk, że rzut wolny w okolicach szesnastki to jak osobisty w koszykówce i nie można […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

PSG walczy o życie w Lidze Mistrzów. Lipsk znów ich zaskoczy?

Wtorkowy zestaw gier w Lidze Mistrzów to raczej pakiet „lanie od mocarza”. Wśród pojedynków maluczkich z gigantami wyróżnia się jednak jedno spotkanie. PSG kontra RB Lipsk, hit wieczoru i mecz, który może być bardzo ważny w kontekście walki o wyjście z grupy. Zwłaszcza w przypadku porażki ekipy z Francji. Dobra, przyjrzymy się więc tej batalii […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Piast w trzy dni ugasił pożar, dziś przełamał klątwę Lechii

Był pożar, nie ma pożaru. Od początku sezonu Piast grał lepiej niż punktował i ciągle wydawało się, że drużyna Waldemara  Fornalika musi odpalić. I tak też się wreszcie stało. Wymuszony przez koronawirusa miesiąc przerwy najwyraźniej pomógł kilka spraw uporządkować, bo gliwicka ekipa w ciągu trzech dni uspokoiła swoją sytuację. W piątek wygrała w Zabrzu, a […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Defensywa Podbeskidzia szansą dla Mraza?

Liga Mistrzów Ligą Mistrzów, ale we wtorek czeka nas prawdziwy hit. Podbeskidzie Bielsko-Biała co prawda nie gra z Górnikiem Łęczna, a z Zagłębiem Lubin, ale taki tydzień z Ekstraklasą jak najbardziej nam pasuje. Zwłaszcza że obydwa zespoły kojarzą się raczej ze sporą liczbą bramek. Czyli w Bielsku może być kolorowo, a my serwujemy wam porcję […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Totolotek podwaja wpłatę! 100% reload bonusu

Widzieliście kiedyś takie cuda, żeby wpłacić stówkę i mieć dwie? Jeśli nie, to koniecznie zajrzyjcie do Totolotka. Ten legalny bukmacher oferuje wam dziś promocję RELOAD BONUS 100%. W ramach niej możemy otrzymać aż do 100 PLN bonusu za dokonanie wpłaty. Brzmi świetnie? To sprawdźcie szczegóły. Zasady promocji są banalnie proste. Skorzystać może z niej każdy, […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

WESZŁOPOLSCY: SZUMSKI, TWOREK, SZYMONOWICZ, MICHALSKI

Weszłopolscy strikes again! Za nami pierwsza kolejka po przerwie reprezentacyjnej, więc wracamy z ulubionym programem wszystkich Polaków. Wydarzenia w Ekstraklasie i na jej zapleczu omówi dziś dla was ekipa w składzie: Jakub Białek, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul, Kuba Olkiewicz oraz Adam Sławiński. Goście? Jak zwykle, wybitni, czyli  Jakub Szumski, Piotr Tworek, Dawid Szymowicz oraz Seweryn […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

„Skowronek powinien dostać czas do końca roku. A później czas na decyzję”

– Teraz jest czas na weryfikacje. Spodziewam się, że trener Skowronek będzie sprawdzony w tych trudnych meczach. I wtedy na koniec roku można usiąść i ocenić – jak sobie trener w tych warunkach poradził. Wówczas można się zastanowić, czy Skowronek może prowadzić dalej tę drużynę, czy jednak trzeba oddać je w ręce kogoś innego – […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Gdyby Lech nie tracił frajerskich bramek w końcówkach, to byłby na podium

Gdyby nie frajersko tracone bramki w końcówkach przez Lecha Poznań, to Kolejorz miałby tyle samo punktów co Raków i miałby tylko punkt straty do Legii Warszawa. Nie chodzi o to, by pokazać, jak blisko Lech jest czołówki Ekstraklasy w wydumanej tabeli. Raczej chcemy pokazać, że gdyby lechici byli bardziej skoncentrowani w ostatnich minutach, to mogliby […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Pan piłkarz Mladenović. Co za listopad Serba

Nie żeby dobra gra Mladenovicia w Legii była zaskoczeniem. Przychodził jako transfer-pewniak. Jeden z najlepszych lewych obrońców Ekstraklasy ostatnich sezonów. Wystawiany w kadrze Serbii na poważne mecze. Ale takich pewniaków, które miały reputację kozaków w swoich klubach, a w Legii nie dźwigały presji, niebezpiecznie, acz konsekwentnie zmierzając w kierunku ligowego dżemu, też widzieliśmy całkiem sporo. […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Cebula: – Nie miałem liczb i siedziało to we mnie. Kilkadziesiąt spotkań, a statystyki zerowe

– Mecze nie wyglądały najgorzej, ale brakowało najważniejszego. Nie miałem liczb i siedziało to we mnie. To nie było proste. 80-parę meczów, a statystyki były zerowe. Wyglądało to słabo. Chciałem sobie wybić z głowy te myśli, wierzyć, że liczby przyjdą. No i tak też doszedłem do wniosku, że potrzebuję zmiany otoczenia i spróbowania w innym […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Legijny fus, Harry Hole i ksywka „Wędka”. Poznajcie Maksa Sitka

 – W Siarce miałem dobrą ksywkę: „Wędka”. Trener Gąsior w trzech pierwszych meczach zdejmował mnie w pierwszej połowie. Rekord świata pewnie. Tak schodziłem w dół. Najpierw zszedłem w 42 minucie, potem 39, potem 32. Jak następny raz wychodziłem w pierwszym, to patrzyłem na linię czy ktoś się nie grzeje – Maksymilian Sitek z Podbeskidzia to […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Korupcja, defraudacje, nadużycia. Wiceprezydent FIFA zawieszony na pięć lat

O finansowych przekrętach szefa Afrykańskiej Konfederacji Piłkarskiej (CAF), Ahmada Ahmada, media donosiły od dawna. Od lat. Mimo to, pochodzący z Madagaskaru działacz w najlepsze zarządzał futbolem na Czarnym Lądzie. Ba, był również wiceprezydentem FIFA, a w ostatnim wywiadzie dla BBC zapewniał, że planuje ubiegać się o reelekcję w najbliższych wyborach na prezydenta CAF. Dziś jednak […]
23.11.2020